Marcin Wolski odleciał.

11.05.10, 19:10
niezalezna.pl/article/show/id/34046
Skomentowałem to u niego tak:
To bardzo ciekawe co Pan napisał. Nie wiem tylko wobec kogo
z samolotu insynuuje Pan iż był rosyjskim pretendentem do
władzy bądź ich już zbytecznym sługą.

Cały czas czekam aż mi puszczą komentarz.
    • pisicile Re: Marcin Wolski odleciał. 11.05.10, 19:20
      Pan Marcin Wolski, lubiany kiedyś przeze mnie autor, dla mnie osobiście przestał
      istnieć. Wszystkie książki, kiedyś zakupione a popełnione przez niego spaliłem.
      • trzymilionowy.post Re: Marcin Wolski odleciał. 11.05.10, 19:39
        pisicile napisał:
        Pan Marcin Wolski, lubiany kiedyś przeze mnie autor, dla mnie
        osobiście przestał istnieć. Wszystkie książki, kiedyś zakupione a
        popełnione przez niego spaliłem.


        Ja coś tam z jego dorobku w domu posiadam i pozbywać się nie
        zamierzam.
        Mam wrażenie, że gość zagubił się i wypalił tak samo jak Pietrzak.
        • pisicile Re: Marcin Wolski odleciał. 11.05.10, 19:41
          dokładnie tak. Wolski i Pietrzak dla mnie się skończyli, szkoda...
    • allspice Re: Marcin Wolski odleciał. 11.05.10, 19:23
      Ma prawo.Satyryk.
      • trzymilionowy.post Re: Marcin Wolski odleciał. 11.05.10, 19:39
        allspice napisała:

        > Ma prawo.Satyryk.


        Ale żeby tak bardzo;)
    • szalony_kapelusznik Re: Marcin Wolski odleciał. 11.05.10, 19:25

      no to sobie poczekasz na odpowiedz
      niezależna.pl niezależnośc ma tylko w nazwie
      a pan Wolski to odleciał juz dawno
      i co lepsze wrócić do rozumu nie potrafi



      trzymilionowy.post napisał:

      > niezalezna.pl/article/show/id/34046
      > Skomentowałem to u niego tak:
      > To bardzo ciekawe co Pan napisał. Nie wiem tylko wobec kogo
      > z samolotu insynuuje Pan iż był rosyjskim pretendentem do
      > władzy bądź ich już zbytecznym sługą.
      >
      > Cały czas czekam aż mi puszczą komentarz.
      • trzymilionowy.post Re: Marcin Wolski odleciał. 11.05.10, 20:01
        To chyba jakiś błąd systemu bo jeszcze nikt tam nic nie napisał.
    • vargtimmen Ale o co chodzi? 11.05.10, 19:55

      O przypomnienie tego, że w mniej lub bardziej jawnym absolutyzmie o korzeniach
      bizantyjskich, jakim jest Rosja, czy ZSRR, sekretny mord jest przyjętym
      instrumentem politycznym?

      Przypomnę niedawne sprawy: tajemniczych zamachów w Moskwie w 1999, sprawę trucia
      Juszczenki, otrucia Aleksandra Litwinienki, czy sprawę morderstwa Anny
      Politkowskiej.

      Problem z tragedią smoleńską jest taki, że przypadła w węzłowym punkcie
      czasowym: wybory w Polsce, finalna faza negocjacji traktatu gazowego, na kilka
      miesięcy przed prawdopodobnym objęciem przez Polaka (gen. Gągora) funkcji
      dowodzącego NATO, w momencie, gdy Rosja de facto, uzależniła od siebie
      militarnie i energetycznie Ukrainę. Dotyczyła kluczowych reprezentantów opcji
      proamerykańskiej w Polsce. Zbiegi okoliczności się zdarzają, ale taka katastrofa
      powinna być wyjaśniania z najwyższą starannością, pod bacznym okiem niezależnych
      obserwatorów.
      • trzymilionowy.post Re: Ale o co chodzi? 11.05.10, 20:14
        Proszę bardzo i już wiadomo.
        Tekst Wolskiego każdy może sobie rozciągnąć na jakiekolwiek zdarzenia
        jakie mu tylko wpadną go głowy i dopasować do niego wszystko co mu
        się tylko żywnie spodoba. I o to chodzi.
        Wiadomo jednak, Ruskie winne.
        • vargtimmen Re: Ale o co chodzi? 11.05.10, 20:20
          trzymilionowy.post napisał:

          > Proszę bardzo i już wiadomo.

          Pewnie, że wiadomo, że jeśli w kraju takim, jak Rosja spada samolot z elitą
          polskiej opozycji i częścią elity państwowej, z politykami, którzy szkodzili
          interesom Rosji (Gruzja, tarcza, gaz) to trzeba dopuścić hipotetyczną możliwość
          tego, że Rosja pomogła.


          > Tekst Wolskiego każdy może sobie rozciągnąć na jakiekolwiek zdarzenia
          > jakie mu tylko wpadną go głowy i dopasować do niego wszystko co mu
          > się tylko żywnie spodoba. I o to chodzi.
          > Wiadomo jednak, Ruskie winne.
          >


          Ruskie specsłużby niestety, na tym etapie, też są podejrzane, zapracowali
          solidnie na tak złą opinię.
          • etta2 [...] 11.05.10, 20:35
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • vargtimmen [...] 11.05.10, 20:44
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • trzymilionowy.post Re: Ale o co chodzi? 11.05.10, 20:41
            vargtimmen napisał:

            Pewnie, że wiadomo, że jeśli w kraju takim, jak Rosja spada samolot z
            elitą
            polskiej opozycji i częścią elity państwowej, z politykami, którzy
            szkodzili interesom Rosji (Gruzja, tarcza, gaz) to trzeba dopuścić
            hipotetyczną możliwość tego, że Rosja pomogła.

            Nie zachowujesz się trochę megalomańsko przeceniając naszą siłę?
            Że Kaczyński pokrzyczał w Gruzji? Jawne kpiny, Ruscy ustabilizowali
            tam sytuację i zrobili co chcieli.
            Przypomnieć potulne podpisanie przez PiS umowy gazowej z 2006 roku?
            Tarcza rozgrywała się praktycznie bez nas i obojętnie kto by rządził,
            to efekt byłby taki sam.




            Ruskie specsłużby niestety, na tym etapie, też są podejrzane,
            zapracowali solidnie na tak złą opinię.


            Każde służby dobrego państwa mordują, między innymi od tego są.
            Moim zdaniem Ruscy kompletnie nie mieli tu interesu.

            • vargtimmen Re: Ale o co chodzi? 11.05.10, 21:10
              trzymilionowy.post napisał:

              > vargtimmen napisał:
              >
              > Pewnie, że wiadomo, że jeśli w kraju takim, jak Rosja spada samolot z
              > elitą
              > polskiej opozycji i częścią elity państwowej, z politykami, którzy
              > szkodzili interesom Rosji (Gruzja, tarcza, gaz) to trzeba dopuścić
              > hipotetyczną możliwość tego, że Rosja pomogła.
              >
              > Nie zachowujesz się trochę megalomańsko przeceniając naszą siłę?


              Tylko troszkę, choć przypomnę, że w wątku jest mowa o Rosji. Casus Litwinienki
              pokazuje, że współczesna Rosja jest zdolna do bezczelnych przestępstw, jeśli
              uzna kogoś za szkodnika.

              Rola Polski: casus Gruzji, mocno nagłośniony przez Kaczyńskiego, był główną
              przyczyną zamrożenia relacji Rosja-NATO dwa lata temu.

              > Że Kaczyński pokrzyczał w Gruzji? Jawne kpiny, Ruscy ustabilizowali
              > tam sytuację i zrobili co chcieli.

              Nie wiem, Saakaszwili się utrzymał, oni nie zajęli Tbilisi, a ponieśli spore
              koszta polityczne, patrz wyżej.


              > Przypomnieć potulne podpisanie przez PiS umowy gazowej z 2006 roku?

              Na ile lat? Na 30? Z oddaniem kontroli na Jamałem?

              > Tarcza rozgrywała się praktycznie bez nas i obojętnie kto by rządził,
              > to efekt byłby taki sam.
              >

              Myślisz, że rząd Tuska wyraziłby zainteresowanie projektem tarczy, w fazie
              przygotowań?


              >
              > Ruskie specsłużby niestety, na tym etapie, też są podejrzane,
              > zapracowali solidnie na tak złą opinię.
              >
              >
              > Każde służby dobrego państwa mordują, między innymi od tego są.

              Tak, ale Rosja jest tu wyjątkowo brutalna i arogancka.


              > Moim zdaniem Ruscy kompletnie nie mieli tu interesu.

              To bardzo zależy od sytuacji. Rzuca się w oczy drastyczna rozbieżność sympatii
              Rosjan dla opcji PO i PiS. Wiele zależy od jakości złóż gazu łupkowego, których
              udana eksploatacja byłaby dla Gazpromu groźna. Kontrakt gazowy wciąż nie jest
              podpisany, ze względu m.in. na opór Belwederu i Komisji Europejskiej, wbrew
              stanowisku rządu.


              gazownictwo.wnp.pl/naimski-kancelaria-prezydenta-umowa-z-rosja-to-wyzsze-ceny-gazu-dla-polakow,105680_1_0_2.html
              gazownictwo.wnp.pl/mg-nie-bedzie-komentowac-konsultacji-z-ke-ws-umowy-gazowej,109478_1_0_0.html

              Czyli, stawka może być całkiem wysoka:

              -pożądany wpływ na skład elit politycznych w Polsce

              -interes wart ponad 100 mld euro

              -długoterminowy monopol gazowy

              -możliwość swobodnej ekspansji Rosji w sowieckiej strefie wpływów

              -efekt zastraszenia i zemsty wobec elit politycznych krajów Europy Środkowej i
              Wschodniej i Azji

              Oczywiście, to są czyste spekulacje, ale wskazujące, że, akurat, interes
              rosyjski by się znalazł. Pytanie tylko, czy wart byłby ryzyka.
              • trzymilionowy.post Re: Ale o co chodzi? 11.05.10, 21:45
                vargtimmen napisał:
                "Tylko troszkę, choć przypomnę, że w wątku jest mowa o Rosji. Casus
                Litwinienki pokazuje, że współczesna Rosja jest zdolna do bezczelnych
                przestępstw, jeśli uzna kogoś za szkodnika."

                Spoko, USA się nie szczypie. Saddama sobie powiesili i puścili
                egzekucję w TV.
                Mowa nie jest tylko o Rosji skoro poruszyłeś kwestię EWENTUALNEGO
                szefowstwa Gągora w NATO, moim zdaniem w Polsce mocno przesadzonego.

                "Rola Polski: casus Gruzji, mocno nagłośniony przez Kaczyńskiego, był
                główną przyczyną zamrożenia relacji Rosja-NATO dwa lata temu."

                za interia z 26 listopada 2008:
                Na spotkaniu NATO we wtorek w Brukseli pomysłowi pominięcia wymogów
                formalnych sprzeciwiły się Francja, Niemcy, Norwegia, Luksemburg,
                Hiszpania, Włochy i co najmniej jeszcze cztery kraje członkowskie -
                pisze dziennik.

                Zero forów dla Gruzji i Ukrainy, to ma być wynik tego ochłodzenia?

                "Nie wiem, Saakaszwili się utrzymał, oni nie zajęli Tbilisi, a
                ponieśli spore koszta polityczne, patrz wyżej."

                W zależności o co im naprawdę chodziło bo mogli po prostu specjalnie
                postawić nogę trochę dalej niż potrzebowali aby potem ją w wielką
                łaską wyjąć.

                Przypomnieć potulne podpisanie przez PiS umowy gazowej z 2006 roku?

                Na ile lat? Na 30? Z oddaniem kontroli na Jamałem?

                Polecam ciekawą dyskusję na blogu Szałamachy czyli tak samo jakby był
                to Naimski albo Woźniak i jego ucieczkę z tej rozmowy po komentarzu:
                bukczerwony.salon24.pl/166462,drugie-dno-umowy-z-gazpromem#comment_2360188

                Powtarzam, gdyby Amerykanie chcieli tej instalacji, to i tak ją by tu
                postawili. Tak na nas jak i na resztę bloku środkowo-wschodniego mają
                wystarczająco dużo wpływu, że by ją przepchnęli groźbą albo
                szantażem. Są w tym naprawdę świetni.
                Ten cały system mylnie nazywany defensywnym jest w fazie prób
                i błędów. Mam nadzieję, że nigdy nie będzie działał bo służyć ma do
                ochrony swoich wojsk w czasie ataku.


                Z gazem łupkowym cały czas może być wielki niewypał w kwestii jego
                realnych ilości, których jeszcze nikt nie zbadał.
                Ten sprzeciw Belwederu był sztucznie pompowanym krzyczeniem dla
                doraźnego, medialnego interesu i niczym więcej.
          • wariant_b Re: Ale o co chodzi? 11.05.10, 21:46
            vargtimmen napisał:
            > ... z politykami, którzy szkodzili interesom Rosji (Gruzja, tarcza,
            gaz) to trzeba dopuścić hipotetyczną możliwość tego, że Rosja pomogła.

            Przepraszam, że co???

            Histeryczne występy Panaprezydenta w Gruzji zarżnęły całkowicie
            poparcie dla Gruzinów, spowodowały, że popatrzono im dokładniej
            na ręce i okazało się, że nie byli niewinnymi ofiarami sowieckiej
            agresji. A "ostrzelanie" skończyło się medialną katastrofą.
            Panprezydent udupił Gruzję w oczach opinii światowej przepięknie.

            Tarcza zjednała nam tylko wrogów i wyszliśmy na idiotów.
            W końcówce to my próbowaliśmy wymusić instalacje na Amerykanach.
            Co na tym straciła Rosja? A islamscy terroryści? Farsa.

            Machanie szabelką sprawiło, że Skandynawowie nagle przestali
            zgłaszać sprzeciw wobec rury. Woleli być po stronie poważnych
            Niemiec i Rosji, niż jakiejś awanturującej się Polski.
            Nie umieliśmy przekonać Europy do drogi lądowej?
            A może nie chcieliśmy i sami bojkotowaliśmy to rozwiązanie.
            Zamrożony gaz z Kuwejtu jako dywersyfikacja - wolne żarty.
            A przy okazji decyzje jakichś durni odcięły nas od wspólnej sieci
            europejskiej. Przypadkiem oczywiście.

            Same przypadki. Drzemy się o polskiej racji stanu, patriotyzmie,
            nie chcemy za kolanach. A Putin siedzi zawija w sreberka.

            --
            Po owocach ich poznacie.
        • simera16 Re: Ale o co chodzi? 11.05.10, 20:29
          Z ludźmi posiadającymi jednostkę chorobową zwaną natręctwem tudzież psychozy
          schizoafektywnej vide vargtimmen, trudno wytłumaczyć cokolwiek, a już próba
          polemiki z ich racjami z góry skazana jest na niepowodzenie...
          • vargtimmen Re: Ale o co chodzi? 11.05.10, 20:36


            Najniższy chwyt, ad personam, i to mizerny.

            Zamach jest jedną z opcji rozważanych w śledztwie, idź, wyobrażaj prokuratorów,
            a nie marnuj się na forum.
            • simera16 Re: Ale o co chodzi? 11.05.10, 20:48
              vargtimmen napisał:

              >
              >
              > Najniższy chwyt, ad personam, i to mizerny.
              >
              > Zamach jest jedną z opcji rozważanych w śledztwie, idź, wyobrażaj prokuratorów,
              > a nie marnuj się na forum.
              >
              >

              Jest jedną z już wykluczonych wersji...Zapodał to m.in. płk.Klich...Nie bądź
              taki Ludlum...
              • vargtimmen Re: Ale o co chodzi? 11.05.10, 21:14
                simera16 napisał:

                > vargtimmen napisał:
                >
                > >
                > >
                > > Najniższy chwyt, ad personam, i to mizerny.
                > >
                > > Zamach jest jedną z opcji rozważanych w śledztwie, idź, wyobrażaj prokura
                > torów,
                > > a nie marnuj się na forum.
                > >
                > >
                >
                > Jest jedną z już wykluczonych wersji...Zapodał to m.in. płk.Klich...Nie bądź
                > taki Ludlum...


                Klich nie prowadzi śledztwa i "raczej" wykluczył zamach.

                Owszem, obecne szczątkowe dane nie wskazują na zamach, również okoliczności nie
                są sprzyjające tej hipotezie (mgła, przekierowanie samolotu na inne lotniska).
                Tyle tylko, że stawka jest tak wysoka, że absolutnie nie wolno tu z góry niczego
                zakładać.
                • simera16 Re: Ale o co chodzi? 11.05.10, 21:20
                  vargtimmen napisał:


                  >
                  >
                  > Klich nie prowadzi śledztwa i "raczej" wykluczył zamach.
                  >
                  > Owszem, obecne szczątkowe dane nie wskazują na zamach, również okoliczności nie
                  > są sprzyjające tej hipotezie (mgła, przekierowanie samolotu na inne lotniska).
                  > Tyle tylko, że stawka jest tak wysoka, że absolutnie nie wolno tu z góry niczeg
                  > o
                  > zakładać.
                  >

                  To przestań siać defetyzm, usiądź na d.upie i poczekaj do ogłoszenia oficjalnych
                  efektów prac komisji i prokuratury...
                  • vargtimmen Re: Ale o co chodzi? 11.05.10, 21:26
                    simera16 napisał:

                    > To przestań siać defetyzm, usiądź na d.upie i poczekaj do ogłoszenia oficjalnych
                    > efektów prac komisji i prokuratury...

                    Na tym etapie, śledzę jakość i umocowanie śledztwa i sposób informowania, a
                    raczej dezinformowania o ustaleniach oraz notoryczne, uprzedzające wyniki
                    śledztwa obwinianie Kaczyńskich i wcale nie jestem zadowolony.

                    Aha, nie podoba mi się też płacenie bezwarunkowym zaufaniem do władz Rosji za
                    kilka symbolicznych gestów, zwłaszcza w tej sytuacji. Owszem, brak wrogości jest
                    pożądany, ale wciąż obowiązuje zasada bardzo ograniczonego zaufania.
                    • simera16 Re: Ale o co chodzi? 11.05.10, 21:29
                      vargtimmen napisał:

                      > simera16 napisał:
                      >
                      > > To przestań siać defetyzm, usiądź na d.upie i poczekaj do ogłoszenia ofic
                      > jalnych
                      > > efektów prac komisji i prokuratury...
                      >
                      > Na tym etapie, śledzę jakość i umocowanie śledztwa i sposób informowania, a
                      > raczej dezinformowania o ustaleniach oraz notoryczne, uprzedzające wyniki
                      > śledztwa obwinianie Kaczyńskich i wcale nie jestem zadowolony.
                      >
                      > Aha, nie podoba mi się też płacenie bezwarunkowym zaufaniem do władz Rosji za
                      > kilka symbolicznych gestów, zwłaszcza w tej sytuacji. Owszem, brak wrogości jes
                      > t
                      > pożądany, ale wciąż obowiązuje zasada bardzo ograniczonego zaufania.
                      >
                      >
                      forum.gazeta.pl/forum/w,28,111311825,111315653,Re_Ale_o_co_chodzi_.html
                      • vargtimmen Re: Ale o co chodzi? 11.05.10, 21:33
                        forum.gazeta.pl/forum/w,28,111311825,111316038,Re_Ale_o_co_chodzi_.html
                        ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja