ukos
13.05.10, 16:57
Z wielkim rozbawieniem obserwuję jak po informacji, że Komorowski
zamierza w kampanii często odwoływać się do wartości rodzinnych,
nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, "wartości
chrześcijańskie" za błogosławieństwem Episkopatu - wszak on
jednoznacznie popiera PiS - stały się zupełnie nieważne, byle tylko
nasz stary pedał został preziem i zapewnił posadki. Chyba nic nie
wyzwala w tych pokrętach tyle jadu i nienawiści co rodzina
Komorowskiego.
Mam nadzieję, że się w tym PiSdzielce zupełnie zaplują i zakręcą.