grek.grek
15.05.10, 15:47
Z wywiadu z Janiną Paradowską, z ost nr Polityki.
Pan profesor mówi zaebiście do rzeczy i w zasadzie dawno mądrzejszych i celniejszych wypowiedzi puentujących sytuację w Polsce nie czytałem.
Dwie próbki :
"Między partiami rządzącą i opozycyjną nie ma zasadniczych róznic. Są róznice psychologiczne między poszczególnymi ludźmi, jest rywalizacja, ale to nie są powazne spory ideowe"
Paradowska próbuje zaznaczyć róznicę między wizją IV RP PiS i "państwem jednak liberalnym" PO. Łagowski ciska nią o podłogę :
"Dla mnie wazne jest to, ze we wszystkich ustawach represyjnych głosowały jednakowo obie partie, to samo dotyczy różnych uchwał, które nie są prawem, ale są wyrazem pewnej tożsamości ideowej, na przykład, do czego sięgamy w historii, co czcimy. W tych sprawach róznic nie było, a przecież są one ważne, gdyż dają wykładnię prowadzonej polityki, ukierunkowują administrację, także w terenie. Jest oczywiście różnica tonu, stopnia agresywności, ale treść jest bardzo podobna".
Nic dodać nic ująć. PO wprowadziła z PiSem IV RP, a teraz broni Polski przez PiSem, który odpowiada za IV RP. Żyjemy w matriksie. To nie jest kraj dla myślących ludzi. Powiem tak, więcej jest myślących wśród tych, którzy wybierają Korwina albo Jurka niż tego stada bezmyślnych baranów, które zrobione w wafla przez oglupiałe media zamierza głosować na tych dwóch POPiSowych oklapłych placków.