headh-unter
18.05.10, 00:21
RzP: Premier Donald Tusk uważa, że jeżeli Komorowski przegra wybory
prezydenckie, to możemy się stać kolejnym zdestabilizowanym krajem w
Europie, podobnym do Grecji. Choć – jak zaznaczył – dziś jeszcze nam
to nie grozi.
Jarosław Kaczyński: Przypomnę, że kiedy prezydentem był mój
świętej pamięci brat, a ja premierem, to Polska biła rekordy, jeśli
chodzi o napływ inwestycji zagranicznych. Deficyt budżetowy szybko
spadał, powstało grubo ponad milion nowych miejsc pracy, obniżyliśmy
podatki, a płace szybko rosły. Te wskaźniki świadczą nie o
destabilizacji, lecz o znakomitym rozwoju. Używanie takich argumentów
jest więc niepoważnym traktowaniem wyborców. Jest w Polsce wielka
potrzeba prawdy, mówmy więc prawdę także o sukcesach gospodarczych
rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Jaro zapowiada, że spróbuje... uzdrowić reformę służby zdrowia!
www.rp.pl/artykul/2,481163_Kaczynski__Zostawmy_IV_RP__rozmawiajmy_o_przyszlosci_.html