haen1950
19.05.10, 12:36
Kaczuś w tym czasie odbywa dwie krótkie rozmowy: z bratem i lekarzem
w szpitalu grochowskim. Nie wiadomo, w jakiej kolejności.
Zaraz potem generał Błasik idzie do kabiny pilotów. Drzwi są cały
czas otwarte. Odległość od mikrofonów - kilka metrów.
Przecieki od Rosjan od razu mówiły, że w nagraniach są odgłosy
zaniepokojenia dobiegające z przedziałów pasażerskich na kilkanaście
minut przed katastrofą. Nietrudno sobie wyobrazić, że to awantura,
jaką Kaczuś robi Błasikowi na skutek komunikatu o fatalnych
warunkach nad Smoleńskiem.
Mogliby to wszystko od razu opublikować i byłby spokój. Dalsze
przeciąganie i kręcenie kota ogonem nie ma sensu. Zbyt wielu zna
treść tych nagrań.