Kochani obroncy pedalow!

IP: *.vic.bigpond.net.au 19.02.02, 12:42
Zachowujecie sie dokladnie tak jak katolicy, gdy sie zaatakuje ad meritum ich dogmaty religijne!
Tak samo jak oni, NIE majac argumentow merytorycznych przeciwko moim argumentom
merytorycznym, atakujecie mnie ad personam! Polecam wiec wam lekture ksiazki Tadeusza
Kotarbinskiego p.t. LOGIKA DLA PRAWNIKOW, 1961 str. 186-7!
Oraz polecam moj watek o poziomie polskich katolikow...
Wasz Kagan, mlot na pedaly!
    • andrzejg Ciemnogród-jasnogród.Jestem przeciw pedalstwu 19.02.02, 12:58
      To nie jest taki jednoznaczny podział.
      Homoseksualizm jest z każdej strony ,a w ciemnogrodzie pewnie więcej
      z racji zgromadzeń męskich zwanych zakonami.Po drugiej stronie nadrabiają
      zakłady , również zamknięte , lecz zwane karnymi.
      Do tego dochodzi reszta społeczeństwa.
      Nie tędy biegnie linia podziału zwolenników i przeciwników zalegalizowania
      par homoseksualnych.

      Jestem przeciw tej ustawie ponieważ:
      1.Pomijając związki homoseksualne i zakładając ,że jest to ustawa dla
      par, grup wspólnie żyjących ,u których jest to oparte na wspólnocie
      interesów , przyjaźni ustawa wydaje się słuszna.
      Jednak , znając polskie społeczeństwo , mając możliwość korzyści finansowych
      zrobią z ustawy pożytek.Namnożą się pary mające za cel korzyść majątkową.
      Dla takich par i grup wystarczyłaby modyfikacja prawa podatkowego i spadkowego

      2.Jeśli chodzi o związki homoseksualne , to dla mnie jest to zboczeniem.
      Wprowadzenie ustawy legalizującej te związki jest próbą wykazania ,że
      takie zachowania są normalne.
      Jestem przeciw ponieważ kieruje mną strach , obawa o własne wnuki ( o dzieci
      jestem już spokojny).Rozluźnienie atmosfery wokół homoseksualizmu spowoduje
      osłabienie bariery psychologicznej powstrzymującej przed eksperymentami.

      3.I znowu strach, strach przed rozprzestrzenianiem się AIDS, ponieważ
      homoseksualiści są podstawową grupą nosicieli wirusa HIV.

      4.Opory przed tak drastyczną zmianą norm moralnych.


      Nie wiem gdzie mnie zakwalifikujecie , ale dla uproszczenia podam ,że jestem
      agnostykiem.

      Andrzej

      • Gość: Hania Re: Ciemnogród-jasnogród.Jestem przeciw pedalstwu IP: 195.217.253.* 19.02.02, 13:17
        andrzejg napisał(a):

        > To nie jest taki jednoznaczny podział.
        > Homoseksualizm jest z każdej strony ,a w ciemnogrodzie pewnie więcej
        > z racji zgromadzeń męskich zwanych zakonami.Po drugiej stronie nadrabiają
        > zakłady , również zamknięte , lecz zwane karnymi.
        > Do tego dochodzi reszta społeczeństwa.
        > Nie tędy biegnie linia podziału zwolenników i przeciwników zalegalizowania
        > par homoseksualnych.
        >
        > Jestem przeciw tej ustawie ponieważ:
        > 1.Pomijając związki homoseksualne i zakładając ,że jest to ustawa dla
        > par, grup wspólnie żyjących ,u których jest to oparte na wspólnocie
        > interesów , przyjaźni ustawa wydaje się słuszna.
        > Jednak , znając polskie społeczeństwo , mając możliwość korzyści finansowych
        > zrobią z ustawy pożytek.Namnożą się pary mające za cel korzyść majątkową.
        > Dla takich par i grup wystarczyłaby modyfikacja prawa podatkowego i spadkowego
        >
        > 2.Jeśli chodzi o związki homoseksualne , to dla mnie jest to zboczeniem.
        > Wprowadzenie ustawy legalizującej te związki jest próbą wykazania ,że
        > takie zachowania są normalne.
        > Jestem przeciw ponieważ kieruje mną strach , obawa o własne wnuki ( o dzieci
        > jestem już spokojny).Rozluźnienie atmosfery wokół homoseksualizmu spowoduje
        > osłabienie bariery psychologicznej powstrzymującej przed eksperymentami.
        >
        > 3.I znowu strach, strach przed rozprzestrzenianiem się AIDS, ponieważ
        > homoseksualiści są podstawową grupą nosicieli wirusa HIV.
        >
        > 4.Opory przed tak drastyczną zmianą norm moralnych.
        >
        >
        > Nie wiem gdzie mnie zakwalifikujecie , ale dla uproszczenia podam ,że jestem
        > agnostykiem.
        >
        > Andrzej
        >
        Andrzeju,

        Ja tez uwazam, ze podzial nie przebiega na linii ciemnogrod - jasnogrod
        (cokolwiek by to znaczylo w/g definicji Kagana, ale zakladam, ze dla Kagana
        oznacza to katolikow - niekatolikow). Szkoda, ze Kagan przyjmuje takie
        dualistyczne pojmowanie swiata. Moze nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo to
        ogranicza?
        Zgadzam sie z Toba, ze ustawa ta stanie kolejnym instrumentem prawnym do gierek
        podatkowych. I rowniez zgadzam sie, ze znacznie bardziej uprosciloby wszystkim
        zycie wprowadzenie podatku liniowego.
        Niestety, znajac kilku homoseksualistow i stwierdzajac, ze niezaleznie od swoich
        upodoban seksualnych sa inteligentnymi, sympatycznymi i dobrymi ludzmi, ciezko mi
        zupelnie obiektywnie wypowiedziec sie co do swojej oceny tego "zjawiska". Moze
        tak: uwazam, ze homoseksualizm jest odstepstwem od normy, ale nie potepiam tych
        homoseksualistow, ktorych znam, z wyzej wymienionych powodow.
        Wiec nie wiem, jako kogo zaklasyfikuje mnie teraz Kagan?
        Pozdrawiam.

        PS. Do Kagana: jest jeszcze jeden swietny podrecznik do logiki, autorstwa Z.
        Ziebinskiego. Wznawiany bodajze co roku. Polecam.
        • Gość: Kagan Do Hani i Andrzeja! IP: *.vic.bigpond.net.au 19.02.02, 13:42
          Gość portalu: Hania napisał(a):
          andrzejg napisał(a):
          To nie jest taki jednoznaczny podział.
          Homoseksualizm jest z każdej strony ,a w ciemnogrodzie pewnie więcej
          z racji zgromadzeń męskich zwanych zakonami.Po drugiej stronie nadrabiają
          zakłady , również zamknięte , lecz zwane karnymi.
          Do tego dochodzi reszta społeczeństwa.
          Nie tędy biegnie linia podziału zwolenników i przeciwników zalegalizowania
          par homoseksualnych.
          Jestem przeciw tej ustawie ponieważ:
          1.Pomijając związki homoseksualne i zakładając ,że jest to ustawa dla
          par, grup wspólnie żyjących ,u których jest to oparte na wspólnocie
          interesów , przyjaźni ustawa wydaje się słuszna.
          Jednak, znając polskie społeczeństwo, mając możliwość korzyści finansowych
          zrobią z ustawy pożytek.Namnożą się pary mające za cel korzyść majątkową.
          Dla takich par i grup wystarczyłaby modyfikacja prawa podatkowego i
          spadkowego
          2.Jeśli chodzi o związki homoseksualne , to dla mnie jest to zboczeniem.
          Wprowadzenie ustawy legalizującej te związki jest próbą wykazania ,że
          takie zachowania są normalne.
          Jestem przeciw ponieważ kieruje mną strach , obawa o własne wnuki
          (o dzieci jestem już spokojny).Rozluźnienie atmosfery wokół homoseksualizmu
          spowoduje osłabienie bariery psychologicznej powstrzymującej przed eksperymentami.
          3.I znowu strach, strach przed rozprzestrzenianiem się AIDS, ponieważ
          homoseksualiści są podstawową grupą nosicieli wirusa HIV.
          K: Oraz zrodlem AIDS/HIV!
          4.Opory przed tak drastyczną zmianą norm moralnych.
          Nie wiem gdzie mnie zakwalifikujecie , ale dla uproszczenia podam ,że
          jestem agnostykiem.
          K: Wiem, znamy sie poprzez Romana z Brisbane... Ja tez pisalem do jego
          S+P periodyku...
          ljkel2@netscape.net

          HANIA: Andrzeju,
          Ja tez uwazam, ze podzial nie przebiega na linii ciemnogrod - jasnogrod
          (cokolwiek by to znaczylo w/g definicji Kagana, ale zakladam, ze dla Kagana
          oznacza to katolikow - niekatolikow). Szkoda, ze Kagan przyjmuje takie
          dualistyczne pojmowanie swiata. Moze nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo
          to ogranicza?
          K: Oskarzasz mnie o herezje manichejska? Zgoda, to jest uproszczenie, ale
          kazdy model naukowy (matematyczny) jest tez uproszczeniem, odrzucajacym
          wyjatki, a uwypuklajacym wazniejsze trendy...

          Zgadzam sie z Toba, ze ustawa ta stanie kolejnym instrumentem prawnym do gierek
          podatkowych.
          K: Pierwszy do tych gierek bedzie klan Walesow...

          I rowniez zgadzam sie, ze znacznie bardziej uprosciloby wszystkim
          zycie wprowadzenie podatku liniowego.
          K: U must be JOKING? Milioner ma placic taki sam procent dochodow jak ten,
          co ledwo wiaze koniec z koncem? Podatek liniowy zabija popyt, niszczy
          wiec i gospodarke. Tylko takie tlumoki jak tow. Balcerowicz, znany ekspert
          z Instytutu Podstawowych Problemow marksizmu-leninizmu-stalinizmu przy
          KC PZPR tego NIE moga zrozumiec...

          Niestety, znajac kilku homoseksualistow i stwierdzajac, ze niezaleznie od
          swoich upodoban seksualnych sa inteligentnymi, sympatycznymi i dobrymi
          ludzmi,
          STOP!
          Jakimi dobrymi? To sa NAJGORSI EGOISCI! Mysla tylko o swoim zboczonym,
          analnym seksie, i maja za nic reszte populacji, gdyz roznosza AIDSa na potege!
          W Australii sie wreszcie o tym zaczyna glosno mowic, bo tutejsze pedaly
          znow sie pieprza bez gumek, i znow wzrasta ilosc zachorowan na "adidasa"...

          > ...ciezko mi zupelnie obiektywnie wypowiedziec sie co do swojej oceny
          tego "zjawiska". Moze tak: uwazam, ze homoseksualizm jest odstepstwem od
          normy, ale nie potepiam tych homoseksualistow, ktorych znam, z wyzej
          wymienionych powodow.
          K: Zapytaj sie ich, ile osob zarazili AIDSem!

          > Wiec nie wiem, jako kogo zaklasyfikuje mnie teraz Kagan?
          K: Do "swietych naiwnych", ubogich duchem, czyli wlascicieli
          krolestwa niebieskiego...
          PS. Do Kagana: jest jeszcze jeden swietny podrecznik do logiki, autorstwa Z.
          Ziebinskiego. Wznawiany bodajze co roku. Polecam.
          K: Mnie tu NIE chodzi o logike (w tym Kotarbinski jest taki sobie), ale
          o ERYSTYKE! Prawdziwa logika, to logika matematyczna, ktora znam dosc dobrze
          jako byly informatyk...
          • Gość: Hania Do Kagana IP: 195.217.253.* 19.02.02, 13:53
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Gość portalu: Hania napisał(a):
            > andrzejg napisał(a):
            > To nie jest taki jednoznaczny podział.
            > Homoseksualizm jest z każdej strony ,a w ciemnogrodzie pewnie więcej
            > z racji zgromadzeń męskich zwanych zakonami.Po drugiej stronie nadrabiają
            > zakłady , również zamknięte , lecz zwane karnymi.
            > Do tego dochodzi reszta społeczeństwa.
            > Nie tędy biegnie linia podziału zwolenników i przeciwników zalegalizowania
            > par homoseksualnych.
            > Jestem przeciw tej ustawie ponieważ:
            > 1.Pomijając związki homoseksualne i zakładając ,że jest to ustawa dla
            > par, grup wspólnie żyjących ,u których jest to oparte na wspólnocie
            > interesów , przyjaźni ustawa wydaje się słuszna.
            > Jednak, znając polskie społeczeństwo, mając możliwość korzyści finansowych
            > zrobią z ustawy pożytek.Namnożą się pary mające za cel korzyść majątkową.
            > Dla takich par i grup wystarczyłaby modyfikacja prawa podatkowego i
            > spadkowego
            > 2.Jeśli chodzi o związki homoseksualne , to dla mnie jest to zboczeniem.
            > Wprowadzenie ustawy legalizującej te związki jest próbą wykazania ,że
            > takie zachowania są normalne.
            > Jestem przeciw ponieważ kieruje mną strach , obawa o własne wnuki
            > (o dzieci jestem już spokojny).Rozluźnienie atmosfery wokół homoseksualizmu
            > spowoduje osłabienie bariery psychologicznej powstrzymującej przed eksperymenta
            > mi.
            > 3.I znowu strach, strach przed rozprzestrzenianiem się AIDS, ponieważ
            > homoseksualiści są podstawową grupą nosicieli wirusa HIV.
            > K: Oraz zrodlem AIDS/HIV!
            > 4.Opory przed tak drastyczną zmianą norm moralnych.
            > Nie wiem gdzie mnie zakwalifikujecie , ale dla uproszczenia podam ,że
            > jestem agnostykiem.
            > K: Wiem, znamy sie poprzez Romana z Brisbane... Ja tez pisalem do jego
            > S+P periodyku...
            > ljkel2@netscape.net
            >
            > HANIA: Andrzeju,
            > Ja tez uwazam, ze podzial nie przebiega na linii ciemnogrod - jasnogrod
            > (cokolwiek by to znaczylo w/g definicji Kagana, ale zakladam, ze dla Kagana
            > oznacza to katolikow - niekatolikow). Szkoda, ze Kagan przyjmuje takie
            > dualistyczne pojmowanie swiata. Moze nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo
            > to ogranicza?
            > K: Oskarzasz mnie o herezje manichejska? Zgoda, to jest uproszczenie, ale
            > kazdy model naukowy (matematyczny) jest tez uproszczeniem, odrzucajacym
            > wyjatki, a uwypuklajacym wazniejsze trendy...
            >
            > Zgadzam sie z Toba, ze ustawa ta stanie kolejnym instrumentem prawnym do gierek
            > podatkowych.
            > K: Pierwszy do tych gierek bedzie klan Walesow...
            >
            > I rowniez zgadzam sie, ze znacznie bardziej uprosciloby wszystkim
            > zycie wprowadzenie podatku liniowego.
            > K: U must be JOKING? Milioner ma placic taki sam procent dochodow jak ten,
            > co ledwo wiaze koniec z koncem? Podatek liniowy zabija popyt, niszczy
            > wiec i gospodarke. Tylko takie tlumoki jak tow. Balcerowicz, znany ekspert
            > z Instytutu Podstawowych Problemow marksizmu-leninizmu-stalinizmu przy
            > KC PZPR tego NIE moga zrozumiec...
            >
            > Niestety, znajac kilku homoseksualistow i stwierdzajac, ze niezaleznie od
            > swoich upodoban seksualnych sa inteligentnymi, sympatycznymi i dobrymi
            > ludzmi,
            > STOP!
            > Jakimi dobrymi? To sa NAJGORSI EGOISCI! Mysla tylko o swoim zboczonym,
            > analnym seksie, i maja za nic reszte populacji, gdyz roznosza AIDSa na potege!
            > W Australii sie wreszcie o tym zaczyna glosno mowic, bo tutejsze pedaly
            > znow sie pieprza bez gumek, i znow wzrasta ilosc zachorowan na "adidasa"...
            >
            > > ...ciezko mi zupelnie obiektywnie wypowiedziec sie co do swojej oceny
            > tego "zjawiska". Moze tak: uwazam, ze homoseksualizm jest odstepstwem od
            > normy, ale nie potepiam tych homoseksualistow, ktorych znam, z wyzej
            > wymienionych powodow.
            > K: Zapytaj sie ich, ile osob zarazili AIDSem!
            >
            > > Wiec nie wiem, jako kogo zaklasyfikuje mnie teraz Kagan?
            > K: Do "swietych naiwnych", ubogich duchem, czyli wlascicieli
            > krolestwa niebieskiego...
            > PS. Do Kagana: jest jeszcze jeden swietny podrecznik do logiki, autorstwa Z.
            > Ziebinskiego. Wznawiany bodajze co roku. Polecam.
            > K: Mnie tu NIE chodzi o logike (w tym Kotarbinski jest taki sobie), ale
            > o ERYSTYKE! Prawdziwa logika, to logika matematyczna, ktora znam dosc dobrze
            > jako byly informatyk...

            Przeczytaj jednak najpierw te podreczniki o erystyce. Ale najpierw zarzuty ze
            swojego pierwszego postu w tym watku (o argumentach ad personam), a nastepnie
            odpowiedz na posty Andrzeja i moje (argumenty ad personam). A pozniej przeprowadz
            analize, jak wiekszosc Twoich komentarzy ma sie do komentowanych wypowiedzi.
            Jesli wyciagniesz z tego jakies wnioski, chetnie z Toba podyskutuje.
            Na razie nie widze powodu.
          • Gość: brzytwa Re Kagan-nieudacznik. IP: *.pcz.czest.pl 19.02.02, 14:04
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Prawdziwa logika, to logika matematyczna, ktora znam dosc dobrze
            > jako byly informatyk...

            No prosze, okazuje sie, ze Kagan to... "byly informatyk". Poprzednio
            przedstawial sie jako "byly ekonomista" wyrzucony z Uniwersytetu
            (bo mu nie szlo). Teraz ponoc siedzi na politologii. O wiedzy teologicznej
            Kagana, to ja juz sie wypowiadal nie bede. Nie ma oczym gadac, mozna tylko
            przeklinac.
            Czy zatem Kagan to czlowiek renesansu, czy po prostu kolejny nieudacznik
            na emigracji?

            • Gość: Cartman Re: Re Kagan-nieudacznik. IP: *.chello.pl 19.02.02, 20:46
              Podobno pisze doktorat na Monash Univ. na temat "Stanisław Lem as a political
              writer" czyżby więc był również literaturoznawcą?

              Cartman
              • Gość: Cartman Re: Re Kagan-nieudacznik. IP: *.chello.pl 20.02.02, 11:26
                Podbiję sobie ten wątek, a co?

                Cartman
        • andrzejg Re: Ciemnogród-jasnogród.-Wyjasnienie 19.02.02, 19:59
          Gość portalu: Hania napisał(a):

          > >
          > Andrzeju,
          >
          > Ja tez uwazam, ze podzial nie przebiega na linii ciemnogrod - jasnogrod
          > (cokolwiek by to znaczylo w/g definicji Kagana, ale zakladam, ze dla Kagana
          > oznacza to katolikow - niekatolikow). Szkoda, ze Kagan przyjmuje takie
          > dualistyczne pojmowanie swiata. Moze nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo
          > to ogranicza?

          Tytuł ciemnogród-jasnogród wynika wątku na Informacjach Dnia , gdzie umieściłem
          ten post.Tutaj tylko go skopiowałem ponieważ uważam ,że Kagan jest dobitnym
          przykładem łamiącym ten podział.To nie było wyciągnięte przeciw niemu.
          Z reguły dyskutanci dziela się na wierzących i niewierzących, nazwy tych grup
          są nieistotne i niech każdy bierze która mu odpowiada.
          Problem homoseksualizmu zburzył ten porządek rzeczy , ponieważ część niewierzących
          stoi po stronie tych z drugiej strony barykady.
          W związku z tym mam pytanie.Czy są jacyś wierzący opowiadający się za
          homoseksualizmem?


          > Zgadzam sie z Toba, ze ustawa ta stanie kolejnym instrumentem prawnym do gierek
          > podatkowych. I rowniez zgadzam sie, ze znacznie bardziej uprosciloby wszystkim
          > zycie wprowadzenie podatku liniowego.
          > Niestety, znajac kilku homoseksualistow i stwierdzajac, ze niezaleznie od
          swoich upodoban seksualnych sa inteligentnymi, sympatycznymi i dobrymi ludzmi,
          ciezko mi zupelnie obiektywnie wypowiedziec sie co do swojej oceny
          tego "zjawiska". Moze tak: uwazam, ze homoseksualizm jest odstepstwem od normy,
          ale nie potepiam tych homoseksualistow, ktorych znam, z wyzej wymienionych
          powodow.

          Nie gniewaj się , ale nie przemogę się i nie będę czuł do nich sympatii
          choćby nie wiem jak byli dobrymi ludzmi.Zresztą pojęcie dobra jest względne.

          Andrzej
          • Gość: Hania Re: Ciemnogród-jasnogród.-Wyjasnienie IP: 195.217.253.* 20.02.02, 12:40
            andrzejg napisał(a):

            > Gość portalu: Hania napisał(a):
            >
            > > >
            > > Andrzeju,
            > >
            > > Ja tez uwazam, ze podzial nie przebiega na linii ciemnogrod - jasnogrod
            > > (cokolwiek by to znaczylo w/g definicji Kagana, ale zakladam, ze dla Kagan
            > a
            > > oznacza to katolikow - niekatolikow). Szkoda, ze Kagan przyjmuje takie
            > > dualistyczne pojmowanie swiata. Moze nie zdaje sobie sprawy z tego, jak ba
            > rdzo
            > > to ogranicza?
            >
            > Tytuł ciemnogród-jasnogród wynika wątku na Informacjach Dnia , gdzie umieściłe
            > m
            > ten post.Tutaj tylko go skopiowałem ponieważ uważam ,że Kagan jest dobitnym
            > przykładem łamiącym ten podział.To nie było wyciągnięte przeciw niemu.
            > Z reguły dyskutanci dziela się na wierzących i niewierzących, nazwy tych grup
            > są nieistotne i niech każdy bierze która mu odpowiada.
            > Problem homoseksualizmu zburzył ten porządek rzeczy , ponieważ część niewierząc
            > ych
            > stoi po stronie tych z drugiej strony barykady.
            > W związku z tym mam pytanie.Czy są jacyś wierzący opowiadający się za
            > homoseksualizmem?
            >
            >
            > > Zgadzam sie z Toba, ze ustawa ta stanie kolejnym instrumentem prawnym do g
            > ierek
            > > podatkowych. I rowniez zgadzam sie, ze znacznie bardziej uprosciloby wszys
            > tkim
            > > zycie wprowadzenie podatku liniowego.
            > > Niestety, znajac kilku homoseksualistow i stwierdzajac, ze niezaleznie od
            > swoich upodoban seksualnych sa inteligentnymi, sympatycznymi i dobrymi ludzmi
            > ,
            > ciezko mi zupelnie obiektywnie wypowiedziec sie co do swojej oceny
            > tego "zjawiska". Moze tak: uwazam, ze homoseksualizm jest odstepstwem od norm
            > y,
            > ale nie potepiam tych homoseksualistow, ktorych znam, z wyzej wymienionych
            > powodow.
            >
            > Nie gniewaj się , ale nie przemogę się i nie będę czuł do nich sympatii
            > choćby nie wiem jak byli dobrymi ludzmi.Zresztą pojęcie dobra jest względne.
            >
            > Andrzej

            Ale ja sie na Ciebie nie gniewam - o co? Ze masz wlasne zdanie i potrafisz je
            przedstawic w kulturalny sposob? To prawda, ze pojecie dobra jest wzgledne. Zanim
            sie dowiedzialam, ze ktorys z panow o odmiennej orientacji seksualnej, ktorych
            mialam okazje poznac, ma takie upodobania a nie inne, najpierw mialam okazje
            poznac ich jako ludzi. I niektorzy z nich okazali sie byc po prostu dobrymi
            ludzmi. A to, z kim sypiaja to naprawde tylko i wylacznie ich prywatna sprawa.
            Oczywiscie, tak dlugo jak nie zostaje ona "upolityczniona". Co w przypadku
            forsowania dyskutowanej ustawy wlasnie ma miejsce.
            Natomiast jeszcze raz chcialabym podkreslic, ze zjawisko homoseksualizmu jako
            takie traktuje jako odstepstwo od normy.
            Pozdrawiam.
    • Gość: Gwendal Re: Kochani obroncy pedalow! IP: *.chello.pl 19.02.02, 13:49
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Zachowujecie sie dokladnie tak jak katolicy, gdy sie zaatakuje ad meritum ich d
      > ogmaty religijne!
      > Tak samo jak oni, NIE majac argumentow merytorycznych przeciwko moim argumentom
      >
      > merytorycznym, atakujecie mnie ad personam!

      A czy nie o to właśnie Ci chodzi? Bo przecież nie o rzeczową dyskusję. Przebywam
      na tym forum dostatecznie długo aby dosyć dobrze znać mnogość poruszanych przez
      Ciebie tematów od żydowskiej (sorry, chazarskiej) dominacji ekonomicznej
      wałkowanej przez Ciebie w wątkach związanych z atakiem na WTC, poprzez
      krytykowanie papieza i kleru (vide ksiądz z Dukli), rozważanie czy istnieje Bóg i
      czy Biblia jest prawdziwa aż po sensowność polityki Balcerowicza itd. itd. Za
      każdym razem kiedy ludzie zaczynają się nudzić bezskutecznymi próbami przekonania
      Cię, że istnieje inny (choć niekoniecznie stuprocentowo pewny) punkt widzenia na
      pewne sprawy i przestają komentować Twoje posty, wyciągasz inny kontrowersyjny
      temat, który znów stwarza dużą wrzawę wokół Twojej osoby. Kiedy zaś Twoi
      adwersarze wytaczają przeciw Tobie trudne do obalenia argumenty (np. dokumentują
      swoje postulaty liczbami albo danymi technicznymi jak w przypadku wątku o
      samolocie wielozadaniowym), Ty sam przestajesz się tymi wątkami lub pod-wątkami
      interesować albo wyciągasz inny aspekt danego zagadnienia (czyli w odczuciu wielu
      uciekasz od tematu). Wszystkie powyższe obserwacje skłaniają mnie do przekonania,
      że wcale nie chodzi Ci o logiczną i uprzejmą dyskusję na dowolny temat a raczej o
      zwykłe włożenie kija w mrowisko. Potem zaś lamentujesz, że ktoś wyjeżdża z
      argumentami ad personam - a jak mają się zachować ludzie skoro sam używasz
      określeń typu "pedały", "katole", "klechy" czy w sposób szalenie nieuprzejmy
      wyrażasz się o papieżu (co mnie akurat osobiście nie rani, bo mam do niego
      stosunek obojętny). Tego typu postępowanie też można podciągnąc pod występowanie
      ad personam - w sposób nieparlamentarny atakujesz bowiem przekonania, z którymi
      się identyfikują, albo osoby czy grupy osób, które są dla nich ważne i które
      darzą respektem. Zachowujesz się często nieuprzejmie i histerycznie, bo jakże to,
      Ty możesz powiedzieć wszystko o wszystkich, w tym obrazić (wszak mamy wolność
      słowa) ale Tobie nie można nawrzucać, bo wtedy jest się katolem,
      ciemnogrodzianinem czy obrońcą pedałów. I nie odpowiadaj teraz, że nigdy pierwszy
      nie wytaczasz argumentów ad hominem czy ad personam, bo zakładając wątek
      o "istnieniu bądź nieistnieniu TZW. Boga" (podkreślenie moje) sam się o to
      prosisz a wręcz robisz to pierwszy. Koniec końców śmiem twierdzić, że jeśli wątek
      o izolowaniu homoseksualistów umrze śmiercią naturalną, to z pewnością znajdziesz
      jakieś kolejne bardzo kontrowersyjne zagadnienie, które znów spowoduje wrzawę
      wokół Twojej osoby i nieuchronnie zmieni się w pyskówkę.

      To w zasadzie tyle, co mam do powiedzenia na temat Twoich wystąpień na tym forum,

      Gwendal
      • Gość: u-t-b. Re: Kochani obroncy pedalow! IP: 192.168.1.* 19.02.02, 13:55
        NIE mam życzenia żeby jakiś "WAŁ mi się w DUPĘ PCHAŁ"
      • Gość: Litwin fakty IP: *.vline.pl 19.02.02, 22:35
        Gwendal ma racje co do mr.Kagan z najmniejszego kontynentu.......a
        Kagan ma chyba racje co do homosiow......
    • Gość: gomez Re: Kochani obroncy pedalow! IP: *.dipool.highway.telekom.at 19.02.02, 20:58
      z przyjemnoscia witam powrot pieknego staropolskiego wyrazu pedal,zamiast
      nalecialosci jezykowej gej.trzeba walczyc o czystosc jezykowa i o to mi chodzilo
      • Gość: snajper Re: Kochani obroncy pedalow! IP: 213.134.143.* 21.02.02, 20:56
        Gość portalu: gomez napisał(a):

        > z przyjemnoscia witam powrot pieknego staropolskiego wyrazu pedal,zamiast
        > nalecialosci jezykowej gej.trzeba walczyc o czystosc jezykowa i o to mi chodzil
        > o

        Pedał staropolski ? To Ty polonistyki raczej nie kończyłeś. A oprócz tego pedał
        nie jest dobrym określeniem, bo problem związków ludzi tej samej płci dotyczy
        także kobiet. Tak więc określenie homoseksualiści wydaje się najwygodniejsze.
        Pozdrawiam.

Pełna wersja