pis_na_pis
25.05.10, 12:45
Dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" opisuje sobotnią konwencję
wyborczą kandydata PiS na prezydenta, podczas której zaapelował on o
solidarność z powodzianami w Polsce. Jak ocenia dziennik, Kaczyński
zrezygnował w sobotę nie tylko z ostrych słów, ale z jakiejkolwiek
politycznej wypowiedzi, by nie odwracać uwagi opinii publicznej od
najważniejszego - ojczyzny i zagrożenia ze strony Wisły i Odry.
Według gazety wydaje się, jakby "ziemia pochłonęła starego
J.Kaczyńskiego". - Niektórym swym ulubionym wrogom, jak niemieckim
wypędzonym albo polskim homoseksualistom, nie poświęca już nawet
słowa, innych słowami przyciska do serc. Europa, której PiS nigdy
nie lubił, jawi się w jego wywiadach jako "wielki sukces", sowieccy
żołnierze, którzy w 1944 r. zajęli Polskę, to gotowi do ofiarności
bojownicy przeciwko Trzeciej Rzeszy. Gdy mowa o głównym wrogu w
kraju, komunistach, Kaczyński nie zapomina wspomnieć, że wielu
członków partii komunistycznej wstąpiło do opozycyjnej Solidarności,
nawet swojemu osobistemu wrogowi Palikotowi przyznaje +jako Chrystus+
prawo do nawrócenia - pisze FAZ".