porannakawa100
29.05.10, 08:11
Tak jak skorpion co to biegał w rozpaczy bo pożar wokoło a rzeka tuż tuż.
Żółwiu - przewieź mnie na drugi brzeg bo inaczej zginę.
Nie przewiozę ciebie bo znana jest mi twoja natura i gdy ja będę ciebie
ratował to ty mnie uwalisz kolcem jadowym.
Żółwiu, żółwiu uratuj mnie! Dam ci słowo honoru, że się zmieniłewm, że ciebie
nie uwalę jadem!
Żółwik zawierzył.
W połowie rzeki jednak skorpion go uwalił. Żłówik tonąc z wyrzutem do
skorpiona - a obiecałeś się zmienić, obiecałeś mnie nie wqalnąć tym jadem.
Na to skorpion - Sorry, ale taka jest moja natura, moja obietnica zmiany była
wywołana koniecznoscią przeżycia!
I oboje utonęli na środku rzeki.