Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich lek...

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.03.04, 20:58
Polscy lekarze powinni zarabiać zdecydowanie więcej niż to co zapewnia im
polski system ochrony zdrowia. Życze im powodzenia w Danii i w innych krajach
w którym przyjdzie im pracować ale muszą zaakceptować fakt, że tam nie
dostaje się 'łapówek' za normalną pracę.
    • Gość: joel Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich lek... IP: *.bsk.vectranet.pl / 195.85.229.* 07.03.04, 21:11
      Wreszcie może ktoś raczy zauważyć ze służba zdrowia to nie "służba" a
      cholernie odpowiedzialna praca która, powinna być odpowiednio wynagradzana i
      wtedy można również wymagać, a jeszcze trochę i przyjadą leczyć nas ludzie ze
      wschodu a może i z Rumuni?
      • Gość: r Dlatego czas zeby studia byly platne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 23:53
        lub na kredyt - ktory by sie odpracowalo,
        • Gość: Lekarz z Kliniki Odpracowaliśmy... IP: *.acn.waw.pl 08.03.04, 00:16
          ...i to z nawiązką.

          13 lat pracy w polskiej publicznej służbie zdrowia.
          Odpracowałem i za siebie i za przynajmniej dwóch jeszcze.

          W Unii Europejskiej studia są bezpłatne. Ale też wykształcenie się odpowiednio
          ceni. U nas - tylko spryt, koneksje, czasem buły...



          • Gość: Alicja Re: Odpracowaliśmy... IP: *.med.uib.no 08.03.04, 10:18
            Odpracowles kolego tez za mnie, bo wyjechalam zaraz po studiach i nie ma
            wyrzutow sumienia. Serdecznie pozdrawiam.
      • Gość: ekonom A ZWROT ZA STUDIA I ODSZKODOWANIE ZA STRATY ???? IP: 62.80.32.* 08.03.04, 12:56
        co z odszkodawaniem za straty spoleczne i gospodarcze
        i kosztami ksztalcenia tych lekarzy ???
        • maszar Drogi ekonomie; 08.03.04, 19:34
          a to, że przez dziesiątki lat nie płacono adekwatnie do wiedzy i
          odpowiedzialności ponoszonej przez lekarzy? Uzbierało się tego tyle, że
          najbliższe 20 roczników absolwentów studiów medycznych ma moralne prawo
          wyjechać tam, gdzie ich wiedzę docenią.
          O jakich stratach społecznych piszesz? Słuchając nagonki prowadzonej w mediach
          oraz kilku oszołomów na tutejszym forum (z niejakim sybirakiem na czele)
          wszyscy chyba powinni odetchnąć z ulgą, że jak najwięcej konowałów i łapówkarzy
          opuścię tę krainę dobrobytu.
          Myślę,żę niejaki pan Sandauer i jego stowarzyszenie powinni założyć konto i
          zbierać pieniądze na sfinansowania biletów w jedną stronę dla wszystkich
          chętnych do wyjazdu - nikt już nie będzie mordował biednych pacjentów...
          • Gość: Jędrzej łapownicy nie wyjadą IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.03.04, 19:11
            maszar napisał:

            > O jakich stratach społecznych piszesz? Słuchając nagonki prowadzonej w
            mediach
            > oraz kilku oszołomów na tutejszym forum (z niejakim sybirakiem na czele)
            > wszyscy chyba powinni odetchnąć z ulgą, że jak najwięcej konowałów i
            łapówkarzy
            >
            > opuścię tę krainę dobrobytu.

            ----------------------------

            Nie rób nam próżnej nadziei, kolego. Ci najbardziej skorumpowani i
            znikczemniali z was nie wyjadą, bo mają tu układy i Bonanzę o jakiej próżnoby
            im śnić w normalniejszych krajach. Pomstujesz na to, że lekarz w Polsce nie ma
            szansy na wynagrodzenie adekwatne do wiedzy i odpowiedzialości. Zgodzę się z
            tobą całkowicie, pod warunkiem, że dodamy jedno, absolutnie niezbędne
            słówko: "uczciwe". Lekarz nie może w Polsce uczciwie zarobić, może wszakże
            liczyć na bezwarunkowe przyzwolenie dla pewnych przynajmniej form zarobkowania
            nieuczciwego, np wymuszania łapówek za przyjęcie do szpitala. Wyjeżdżać z kraju
            będą więc pewnie częściej ci, dla ktorych ta 'polska norma' jest jednak czymś
            nienormalnym. My tu już całkiem zostaniemy na łasce i niełasce łotrów.
            • maszar Re: łapownicy nie wyjadą 09.03.04, 20:51
              mylisz się, myslę, że zdecydowana większość z nas marzy o normalnych warunkach
              pracy - a za to, że cały system jest chory odpowiadamy nie my ale urzędasy z
              NFZ. Sam jestem przciwny łapówkom i nigdy się nie shańbiłem jej przyjęciem -
              wierz mie, że w naszym środowisku nie ma ogólnego przyzwolenia dla takiego
              procewderu. A że czarne owce się zdarzaja - podaj mi taką grupę społeczną w
              której ich nie ma (łącznie z Twoim zawodem)
              • Gość: Jędrzej Re: łapownicy nie wyjadą IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.03.04, 02:14
                maszar napisał:

                > [...] Sam jestem przciwny łapówkom i nigdy się nie shańbiłem jej przyjęciem -
                > wierz mie, że w naszym środowisku nie ma ogólnego przyzwolenia dla takiego
                > procewderu [...]

                ------------------------

                Radziłbym ograniczyć się do deklaracji we własnym imieniu. Nie darmo przysłowie
                mówi, że "najciemniej jest pod latarnią". Jest przynajmniej jedna, ale za to
                kluczowa grupa lekarzy w Polsce, która jest niemal w 100 proc. skorumpowana -
                to chirurdzy-operatorzy w szpitalach. Mówię to w oparciu nie o pogłoski, ale
                swoje własne doświadczenie. Sam dotąd miałem tylko raz to nieszczęście, że
                znalazłem się na operacji w polskim szpitalu (jedynym lekarzem, od którego
                doznałem tam rzetelnego traktowania, był anestezjolog), ale mam starych i
                chorych rodziców, więc naszej służbie zdrowia, również tej zamkniętej, mogłem
                się ostatnio naprzyglądać.
        • Gość: Ks Re: A ZWROT ZA STUDIA I ODSZKODOWANIE ZA STRATY IP: 217.153.183.* 08.03.04, 22:42
          Ekonom? To skrót od ekonomisty? czy od ekonoma, popędzającego niewolną służbę
          i chłopów do pracy?
          Jeśli ekonomista - to istnieje coś takiego jak prawo popytu i podaży,
          funkcjonujące we wszystkich krajach Unii, a i, podobno, w Polsce. Dziwię się,
          że o tym zapomniałeś. Poza tym jakie straty gospodarcze? Wg wszelkich znaków w
          prasie, rządzie i na niebie - to sektor zdrowotny generuje tylko KOSZTY!, czyli
          przynosi straty dla gospodarki. Mniej doktorów, to mniej pieniędzy na pensje,
          tym mniejsza też strata dla (chorego) budżetu Państwa. A co do strat moralnych?
          A gdzieś ty się człowieku urodził? W tym kraju śmiesz mówić o moralności? Przy
          tych wszystkich aferach starachowickich, ustawach medialnych i wielu innych?
          Jeśli ekonom - to faktycznie dobrze wybrałeś nicka - o niczym innym twoja
          wypowiedź nie świadczy, służba zdrowia, czy inna, do poganiania i harówki jak
          najbardziej się nadaje. Nawet nie bardzo jest w stanie jak zaprotestować.
          Tak naprawdę to cię boli, że ktoś, ale nie TY, ma szansę pojechać tam gdzie
          będzie mógł żyć i pracować godnie, tak jak na to zasłużył, harując latami, by
          się czegoś nauczyć.
          Tak naprawdę, to po prostu budzisz litość i mogę ci tylko współczuć...
        • Gość: Dottore To niech Polska nie ksztalci lekarzy! IP: *.crowley.pl 09.03.04, 17:53
          To niech Polska nie ksztalci lekarzy jak nie stac jej potem na zatrudnianie
          ich! A kto zaplaci mi odszkodowanie za stracony czas na studia?
          • Gość: Jan Niestety i tak wyjedziemy... IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.04, 01:32
            Moi drodzy. Próżne nasze i Wasze protesty. I tak się nic nie zmieni w naszym
            kraju na lepsze w najbliższym czasie, bo z próznego nawet Salomon nie naleje. W
            związku z czym i tak wyjedziemy z Polski do normalności. Sam pracuję od 5 lat
            co najmniej 500 godz. miesięcznie, żeby popłacić rachunki i raty kredytu za
            małe mieszkanie. Każdy, kto dyżurował zgodzi się, że ta robota (właśnie TA!)
            bez normalnego odpoczynku wykańcza. Nie wspominam tu o ODPOWIEDZIALNOŚCI za
            pacjenta i ogromie wiedzy,którą trzeba posiąść dla sprawnego wykonywania tej
            profesji. Wymagania rosną lawinowo. Pobory coraz mniejsze... Czas najwyższy
            chyba zacząć żyć w miarę normalnie. Jest mi tylko bardzo smutno stwierdzić jako
            konkluzję, że sami sobie wybraliśmy taki los, wybierając tych, którzy nami
            kierują obecnie i niszczą dokładnie wszystko, co przed nimi udało się zbudować.
        • Gość: qwe Re: A ZWROT ZA STUDIA I ODSZKODOWANIE ZA STRATY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 19:45
          Czy pani magister biologii albo pan inżynier budownictwa , którzy myją gary a
          zachodzie też powinni oddać za studia ? i dlaczego się na nich nie pyskuje za
          to?
    • Gość: joel Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich lek... IP: *.bsk.vectranet.pl / 195.85.229.* 07.03.04, 21:11
      Wreszcie może ktoś raczy zauważyć ze służba zdrowia to nie "służba" a
      cholernie odpowiedzialna praca która, powinna być odpowiednio wynagradzana i
      wtedy można również wymagać, a jeszcze trochę i przyjadą leczyć nas ludzie ze
      wschodu a może i z Rumuni?
      • Gość: lek. med. Tomasz R Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: *.netlandia.pl 07.03.04, 21:36
        Na pana miejscu nie liczyłbym na lekarzy ze wschodu. We wszystkich krajach na
        wschód i południe od nas (z wyj. Albanii i Kosowa), lekarze zarabiają ponad
        średnią krajową, i mają dużo lepsze finansowe warunki pracy. Nie sądzę więc,
        aby chcieli tu przyjeżdżać, gdzie pomimo kraju teoretycznie bogatszego ich
        stopa życiowa uległaby pogorszeniu. Poza tym jeżeli po 1 maja uzyskają
        zezwolenie na pracę w Polsce to równie dobrze będą ją mogli podjąć w każdym
        innym kraju UE. Tak więc, Polacy zostaną skazani na leczenie przez felczerów,
        znachorów, szamanów i zielarki. Do lekarzy, którzy z różnych powodów w kraju
        pozostaną (jak np. ja) będą ustawiać się kilkuletnie długie kolejki, a
        dodatkowe koszty jakie będzie ponosił pacjent będą niewyobrażalne. Chyba, że
        osoby pokroju min. Kralkowskiej zostaną wymienione na bardziej dalekowzroczne,
        do czego państwa w najbliższych wyborach gorąco namawiam.
        • Gość: JAP Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: *.22.112.219.ap.yournet.ne.jp 08.03.04, 12:33
          Ja bym sie tak bardzo nie przejmowal. Problem jest troche rozdmuchany,
          poczatkowe warunki moga wywolac oszolomienie, ktore po pewnym czsie minie.
          Kiedy to to nastapi, napewno przy nastepnym etapie kiedy zapragnie sie isc
          wyzej. Okaze sie, ze pojawia sie pewne klopoty i trzeba bedzie podjac decyzje
          czy przystac na okreslone warunki, czy wracac do kraju. Na Panskim miejscu
          bardzo bym sie cieszyl majac zapewniona "ciaglosc produkcyjna na szereg lat "
          (prosze potraktowan to sformulowanie jako zart). Dwa lata harowy, potem
          wybudowanie wlasnego szpitala, przy bankowym wsparciu, przygotowanie zdolnej
          mlodej kadry, ona sie napewno znajdzie, i staje sie Pan Szanowanym i Docenianym
          Obywatelem Wlasnej Spolecznosci.
          Pozdrawiam i zycze wiele sukcesow.
          JAP
      • Gość: jantsp Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: *.ibch.poznan.pl 07.03.04, 22:03
        marzenia, po co maja przyjezdzac do nas - chba ze mu zabraknie na bilet, kazdy
        kto decyduje sie na wyjazd celuje na troche bogatsze kraje
      • Gość: woy Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: 65.217.59.* 08.03.04, 02:28
        Z Rumunii raczej nie przyjada - tam sa wyzsze niz w Polsce naklady na ochrone
        zdrowia i mniej zlodziei na szczeblach ministerialnych.
    • jetbang Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l 07.03.04, 21:17
      a inżynierów budownictwa nie potrzebują ???? znam angielski i trochu
      francuskiego!!!
    • Gość: laska Re:Trzeba podziekowac Millerowi za jego durne rzad IP: *.proxy.aol.com 07.03.04, 21:38
      To dzieki idiocie Millerowi wszyscy uciekaja z Polski!!!Jego rzady doprowadzily
      kraj do ruiny!!!Rozpisac wybory a Millera rozliczyc!!!
      • Gość: jb Re:Trzeba podziekowac Millerowi za jego durne rza IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.03.04, 02:03
        Mylisz sie, Millera sami wybralismy bo taka byla nasza nieprzymuszona wola i
        mamy jak chcielismy
        • Gość: woj Re:Trzeba podziekowac Millerowi za jego durne rza IP: 65.217.59.* 08.03.04, 02:36
          Na szczescie Miller to juz polityczny trup. Niestety, jeszcze sporo popsuje
          zanim odda wladze. Sporo wysilku bedzie go kosztowalo zatuszowanie
          wszystkich "przekretow" jego towarzyszy. Na szczescie (badz nieszczescie) bylo
          tego tak duzo, ze mu sie to z pewnoscia nie uda.
      • Gość: Demokracja Re:Trzeba podziekowac Millerowi za jego durne rza IP: *.9.11.vie.surfer.at 09.03.04, 19:43
        W krajach demokratycznych - Rzad wybieraja ludzi mieszkajacy w tym kraju - w
        Polsce nie jest inaczej!!! ....... a po szkodzie Polak sobie nowe przyslowie
        kupi jak i przed szkoda tak i po szkodzie glupi! wybierajcie ciagle komunistow
        a bedzie coraz lepiej!!! Do ruiny polske doprowadza niestety naiwnosc ludzi i
        brak wyksztalconych ludzi znajacych sie na polityce i rzadzeniu a ludzie
        w "zachwycie" wybieraja kolejnych palantow.
    • Gość: analityk Niezłe rozwiązanie IP: *.acn.waw.pl 07.03.04, 21:47
      "Nam też może zabraknąć lekarzy, a przynajmniej doprowadzi to do luki
      pokoleniowej. Niestety, nikt w Polsce się tym nie przejmuje"

      No bo i nie ma czym.

      1.mniej lekarzy - niższe wydatki NFZ (ci, co pozostaną będą musieli,
      jak to u współczesnych pracodawców, przejąć obowiązki zwolnionych
      etatów, jeśli się wykruszą, nie ma sprawy - patrz pkt 2.)
      2.mniej lekarzy - niższe wydatki budżetu na cele emerytalno-rentowe
      (wykruszą się świadczeniobiorcy)

      Tak więc same korzyści.
      • Gość: xyx Re: Niezłe rozwiązanie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.04, 22:19
        jeden blad - polska ma juz w tej chwili jeden z najnizszych wskaznikow ilosci
        lekarzy na 100 tys mieszkancow. co bedzie jak wyjedzie troche? dopowiedzcie
        sobie sami. lekarze z litwy, lotwy i estonii wyjezdzaja tam gdzie polacy,
        bialorusini i ukraincy uciekaja dalej na zachod jak tylko dostana prawo
        wykonywania zawodu lekarza w polsce. moze ktos z kazachstanu albo moldawii
        bedzie chcial tu pracowac?
    • Gość: Jagoda Re: rekrutują - bo to jest neokolonializm IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 07.03.04, 21:53
      To jest nowa forma neokoloniazmu. Narody male sa najpierw wciagane do pozornego
      partnerstwa , a potem ograbiane ze wszystkich bogactw. Ludzie wyksztalceni sa
      najwazniejszym bogactwem kazdego kraju. Oni zostano zabrani w pierwszej
      kolejnosci.
      • Gość: Krzysiek neokolonializm?? IP: *.in-addr.btopenworld.com 07.03.04, 21:58
        Jak zwal tak zwal, wazne, ze za wiedze i umiejetnosci dobrze placa. (A przy
        okazji nikt nie wyzywa od lapownikow) Prawde mowiac, tez nie chce mi sie
        pracowac w tym balaganie i coraz powaznej mysle o wyjezdzie tam, gdzie bede
        doceniany nie tylko przez pacjentow, ale rowniez przez pracodawcow.
        Pozdrawiamy wszystkich, ktorzy przecieraja szlaki!
        • Gość: lek med Re: neokolonializm?? IP: *.ltkalmar.se 07.03.04, 22:34
          Dzieki za pozdrowienia dla tych co juz przecieraja szlaki. Szwecja np. nie jest
          rajem ale zarabia sie tu godnie (3x srednia krajowa co plasuje lekarzy w grupie
          najlepiej zarabiajacych, nazwijmy to, w tutejszej budzetowce), nikt cie nie
          wyzywa od lapownikow, pacjenci i pracodawca cie szanuja, choc wszysycy mowia ci
          na ty. Czujesz sie na tyle doceniony, ze chcesz dalej sie ksztalcic a
          mozliwosci sa ogromne.
          • Gość: JB Re: neokolonializm?? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.03.04, 02:01
            Najpierw powininnes splacic studia z tych koron ktore tam zarabiasz co najmniej
            $250000 US...przeciez ktos za to zaplacil...a potem to juz zbieraj te koruny do
            zakichanej...tez pozdrawiam kolegu
            • Gość: Pawel, Zurych Re: neokolonializm?? IP: *.31.62.81.cust.bluewin.ch 08.03.04, 03:53
              Zaplacili jego rodzice i on zyjac w cholernej szarej komunie. Inni mieli
              kolorowe zycie,perspektywy, my studia za darmo. Dawali to trzeba bylo brac,
              doplacali jeszcze za dobra nauke.
              Poza tym czesne na studia medyczne drogiej w Szwajcarii to mniej niz 5-10% tej
              sumy, znacznie wieksze wydatki to utrzymanie sie w czasie studiow.
              Mam kolege kotry skoczyl program MD/PhD na Harvardzie i MIT watpie czy nawet on
              tyle wydal.


              Odpowiadasz na :
              Gość portalu: JB napisał(a):

              > Najpierw powininnes splacic studia z tych koron ktore tam zarabiasz co
              najmniej
              >
              > $250000 US...przeciez ktos za to zaplacil...a potem to juz zbieraj te koruny
              do
              >
              > zakichanej...tez pozdrawiam kolegu

              • Gość: SIKORSKI AQUA VITA Re: neo czy kolonializm?? IP: *.bb.online.no 08.03.04, 08:00
                Studia medyczne ich koszta w Szwecji zamykaja sie dla Szedow w granicach
                600.000 koron wlacznie z pokojem i zakupami. 6 lat
                Oszczedni daj sobie przce i po 3 latach wszyscy i pracuja i studjuja i sie
                specjalizuja.
                Dzis w Szwecji jest duzo lekarzy z innych krajow bez pracy (z wielu innych
                krajow ) bo nie znaja jezyka "tubylcow"
                Cala Skandynawia jest bez poprawnej ilosci lekarzy Norwegia Szwecja i Dania
                pielegniarki tez maj tu szanse ale jezyk 3 4 miesiace 7 godz dziennie to
                wymagane wprost!
                Ortopedzi w Norwegii to krolestwo neurolodzy w Szwecji oraz kardio i ortopoedzi
                • Gość: okulista Re: neo czy kolonializm?? IP: 62.168.136.* 09.03.04, 15:46
                  Fajnie ze tak piszesz o krolewstwie ale sa jeszcze minusy ty je znasz i ja tez .
            • Gość: Lekarz z Kliniki Rozczaruję Cię JB IP: *.acn.waw.pl 08.03.04, 22:56
              Przykro mi bardzo, ale czasy zabierania paszportów, cofania z granicy odchodzą
              w przeszłość. Tak więc nie wyegzekwujesz tych nawet zmyślonych przez Ciebie sum.
              Wsiada się na prom z dobytkiem i się płynie...to wszystko.

              Akurat ja na dzień dzisiejszy nie podjąłem decyzji o wyjeździe. Z wielu
              powodów, przede wszystkim rodzinnych.
              Mam tylko dylemat, czy kiedyś moje dzieci nie będą miały o to do mnie żalu.

              Jestem przerażony perspektywą dziury pokoleniowej. Oznaczać to będzie
              prawdopodobnie ( jeśli dalej zdecyduje się pracowac w Polsce), że nie przejdę
              na emeryturę, tylko siłą rozpędu zostanę w pracy dalej.

              W tym zagadnieniu kluczowym problemem jest ogólny poziom zawiści w
              społeczeństwie, pogarda dla wykształcenia i kwalifikacji (pewien Pan kiedyś
              często używał publicznie terminu "jajogłowi" - skutki mamy).

              Kiedyś rzeczywiście można było komuś zabrać paszport. Mojemu Dziadkowi nawet
              zabrano go na lotnisku, kiedy wyjeżdżał na konferencję naukową, którą miał
              otwierać ( był profesorem medycyny, wykład miał dotyczyć problemu alkoholizmu w
              PRL ). Zawsze mnie dziwiło, że państwo "ludowe" w ten sposób "popiera" naukę.

              Nie pouczaj więc Szanowny JB mnie i innych, ze dalej komuś cos jesteśmy winni.
              Po prostu zamilcz.
              • Gość: tech.obduk. Re: Rozczaruję Cię JB IP: 62.168.136.* 09.03.04, 15:50
                Tylko takich jak ty jest za malo!!!!!
        • Gość: Alexos Re: neokolonializm??-Ale żyć trzeba!!! IP: *.pool.mediaWays.net 10.03.04, 01:04
          Dzięki za pozdrowienia. Jestem młodym lekarzem. Pracowałem w Polsce do sierpnia
          2003. Od listopada jesteśmy z żoną w Niemczech. Dlaczego wyjechałem? to będzie
          długa historia, jeśli macie czas zachęcam do przeczytania:
          Zawsze brzydziły mnie łapówki. Zawsze marzyłem o pomaganiu ludziom. Całe swoje
          dotychczasowe życie poświęciłem temu celowi. Byłem najlepszym uczniem w mojej
          podstawówce, dostałem się do elitarnej klasy w najlepszym liceum w moim
          mieście, gdzie mieściłem się gdzieś w środku "stawki". Wystarczyło żebym miał
          średnią kończącą czwartą klasę 4,6 i taką samą z matury. Dostałem się na te
          moje wymarzone studia za pierwszym razem, bez znajomości, bez łapówek. Możecie
          mi wierzyć, albo nie, nie dbam o to, ale te studia zmieniają ludzi, przede
          wszystkim leczą ich z ideałów. Pierwszy i drugi rok to gnojenie, w dosłownym
          tego słowa znaczeniu. Potem też nie jest lepiej. Wmawiano nam że nic nie
          umiemy, choć każdy ślęczał nocami, ale to nie my byliśmy leniwi, to po prostu
          materiał nas przerastał, ale może to i dobrze, nauczyliśmy się ciężko pracować.
          Pod koniec pierwszego roku, ludzie niektórzy byli tak zestresowani, że jedna
          koleżanka zaczęła płakać, po uderzeniu w stół pięścią przed zajęciami z
          Anatomii Prawidłowej, przeze mnie i kolegę dla głupiego kawału. Potem już
          takich kawałów nie robiliśmy. Wmawiano nam że do niczego się nie nadajemy, a to
          ten stres robił to z nami, nawet najprostsze wiadomości, rzekłbym oczywiste
          ulatywały nam z głowy. Mawialiśmy na studiach, do naszych kolegów z innych
          uczelni: Wy to sobie studiujecie, a my się uczymy! I coś w tym jest. Piszę to,
          bo niewielu poza lekarzami i ich rodzinami (też nie do końca, bo po co było
          martwić staruszków?) ma w ogóle o tym jakiekolwiek pojęcie. To było 6 lat
          wyjęte z życia. Oczywiście że mieliśmy odrobinę czasu dla siebie na
          odstresowanie, część z nas używała go na sport (10-20%), część na naukę
          dodatkową, a część na inne rozrywki. Od rodziców (nie należą do ludzi
          majętnych), dostawałem 400 zł miesięcznie przez większość studiów (na pewno od
          2 roku). Za stancję, przez pierwsze dwa lata płaciłem od 110 do 150 zł
          miesięcznie za pokój 2 osobowy (każdy po 150) potem od trzeciego roku nagle
          stancja zdrożała do 300 miesięcznie, wiec musiałem do akademika gdzie płaciłem
          od 130 do 170 miesięcznie, przez 3,4, 5 i 6 rok. Na trzecim roku się ożeniłem z
          dziewczyną 2 lata starszą, była wtedy na 5 roku. Musieliśmy wziąć tzw.
          preferencyjne kredyty studenckie który (mój) muszę spłacać do 2007 roku,
          średnio 220 zł miesięcznie, ale za to dostawałem 400 zł miesięcznie kredytu,
          dzięki któremu mogłem pewnie w ogóle skończyć te studia. Po dwóch latach
          urodziła się nam córeczka, potem po 1,5 roku synek. Do końca moich studiów
          mieszkaliśmy w akademiku, w pokoiku 13 m2 w trzy osoby (syn urodził się 14 dni
          po skończeniu przeze mnie studiów:))) ) Moja żona dostawała 800 zł na stażu,
          ja miałem drugie 800 (rodzice + kredyt) to były chyba najszczęśliwsze finansowo
          dla nas czasy, akademik kosztował nas jakieś 450 zł razem, więc mieliśmy
          jeszcze sporo na życie. Studia skończyłem ze średnią za całe 6 lat 3,6. (moja
          żona 4,4, ale to już trzeba być bardzo dobrym na tych studiach). Zamieszkaliśmy
          w kawalerce 30 m2 która kosztowała nas z opłatami ok 1000 zł miesięcznie,
          (miasto akademickie) czyli moją pensję na stażu (dostawałem na rękę ok. 1100
          zł) Moja żona będąc na urlopie macierzyńskim miała 800 zł. Staż zacząłem w
          październiku 2001. Żona skończyła staż ( i urlop) w marcu 2002. Uczyła się
          pilnie do egzaminu na rezydenturę (taki sposób robienia specjalizacji), który
          miał odbyć się w czerwcu. W maju dowiedziała się że nie będzie wcale
          rezydentur!! W maju, niecały miesiąc przed spodziewanym egzaminem i właściwie w
          czasie spodziewanego oddawania dokumentów. Ludzie (nie tylko moja żona) uczyli
          się już co najmniej od miesiąca (moja żona od lutego intensywnie), i nagle
          dowiadują się że nie będzie rezydentur. To jest skandal!! Takie rzeczy powinny
          być ogłoszone na początku roku, takie wiadomości jak: kiedy będą egzaminy, i co
          najważniejsze ILE będzie miejsc rezydenckich ( i etatowych) na określone
          specjalizacje. Wiadomo tylko że są dwa terminy egzaminów letni (egzaminy w
          maju, czerwcu) i zimowy (grudzień, styczeń). Na początku roku powinno być
          wiadomo ile miejsc w sesji letniej, ile w zimowej...itd. Ale do dzisiaj tak nie
          jest. Nie wiadomo nie tylko kiedy będzie egzamin, nie wiadomo ile będzie miejsc
          specjalizacyjnych, nie wiadomo nawet czy odbędzie się egzamin. Teraz to nawet w
          momencie składania dokumentów nie wiadomo dokładnie ile miejsc będzie na dany
          kierunek specjalizacji. To jest podane po upłynięciu terminu oddawania
          dokumentów ( który też nie jest znany, na dobrą sprawę trzeba się dopytywać
          min. co tydzień, lub śledzić informacje w interku, bo można oddać dokumenty
          przez ok, dwa tygodnie, tylko w mieście wojewódzkim- akademickim, [podobno
          rekord to tydzień na oddanie dokumentów]) i wtedy też się trzeba zdecydować na
          JEDNĄ specjalizację. Dopiero po upłynięciu terminu składania dokumentów spośród
          mętnej wody wyłania się prawdziwy obraz ilości miejsc specjalizacyjnych.
          Pojawiają się takie których nie miało być, np. 6 miejsc powiedzmy na
          okulistykę, i zbiegiem okoliczności, na taką "niepewną" specjalizację której
          miało nie być zaryzykowało złożenie dokumentów (tylko na jedną specjalizację,
          potem nie można zmienić, kolejny egzamin za pół roku!!) akurat 6 OSÓB, cóż za
          zbieg okoliczności, i te nazwiska tych szczęśliwców... same znane. To istny
          cyrk. Ale najlepszy numer jeszcze przed nami: nie ma listy podręczników
          obowiązującej na egzamin, nie ma banku pytań, nic nie ma. A podręczniki w
          niektórych szczegółach różnią się, i te właśnie różnice są zawarte w pytaniach.
          Oczywiście nie ma możliwości otrzymania testu celem weryfikacji wątpliwych
          pytań. Egzamin składa się z dwóch części, pisemnej (160 pytań testowych) i
          ustnej na której można zdobyć 30 pkt. Zazwyczaj max z testu to jakieś 120-130
          pkt, a limit zdanego egzaminu to 96 pkt. Masz 96 zachowujesz szanse dalej, nie
          masz... do widzenia za rok. Zdarza się nawet tak, że nawet na te dwa miejsca
          rezydenckie z np. Psychiatrii nikt się nie dostanie bo z 9 kandydatów 2
          najlepszych miało po 93 pkt, i nie liczy się już rozmowa, choć się odbyła bo
          ogłoszenie wyników testu było po części ustnej. Ale nie martwmy się, te miejsca
          nie przepadną, ktoś już na nie czeka, ale o tym cicho sza... Albo inna
          sytuacja, ginekologia, 30 kandydatów z miejsc etatowych (druga obok rezydentury
          możliwość robienia specjalizacji, nie dostępna w dobie redukcji zatrudnienia
          dla zwykłych śmiertelników) i tylko dwa miejsca specjalizacyjne (na całe
          województwo), (czegoś tu nie rozumiem, 30 osób ma etat w szpitalu na oddziale
          ginekologicznym, czyli są potrzebni, a tylko dwa miejsca specjalizacyjne???-
          mnie nie pytajcie, ja też tego nie rozumiem). Najlepsze przed nami, test
          najlepiej zdaje jedna dziewczyna, naprawdę dobra, ale niestety, " nie poszło"
          jej na części ustnej (każdy się może zestresować) i wyprzedziło ją dwóch
          kolegów, przypadkiem było to dwóch synów profesorów tej samej uczelni, z której
          byli członkowie komisji... no tak, przypadek rządzi światem!!! Przepraszam,
          zapędziłem się trochę, ale to w celu wyjaśnienia? pewnych kwestii. Wracam do
          naszej historii. Maj 2002, moja żona wie że uczyła się na darmo. Próbuje dostać
          się na studia doktoranckie. Bez znajomości, więc musi pół roku za darmo
          przychodzić do szpitala klinicznego na 4-5 godzin. A ja? Oprócz stażu muszę
          podjąć pracę w firmie farmaceutycznej, zmorze lekarzy, wyborze godność czy
          pieniądze. Dlaczego? Bo ktoś (opiekunka) musi zostać z naszymi dziećmi.
          Wytrzymałem 3 miesiące, otarłem się o depresję. To nie dla mnie, 6 lat nauki,
          trudnych studiów, marzeń o byciu lekarzem, zamienić na sprzedawcę leków? To
          bilet w jedną stronę, po 5 latach tracisz praw
        • Gość: Alexos Re: neokolonializm?? IP: *.pool.mediaWays.net 10.03.04, 01:15
          Przepraszam, nie wiem czemu ucieło to dalsza część: To bilet w jedną stronę, po
          5 latach tracisz prawo wykonywania zawodu. I to za marne 1800 zł netto? Pewnie
          nadal bym tam tkwił, gdyby nie cud, bo jak inaczej nazwać posadę na Uczelni (
          Akademii Medycznej) zdobytą bez żadnych znajomości? Może uczciwie wyglądałem?
          Tak więc do października do maja łączyłem staż z pracą w zakładzie naukowym,
          ale ku mojemu nieszczęście nie klinicznym. Potem skończyła się pensja stażysty
          i została goła nauczyciela akademickiego (1200) i stypendium doktoranckie od
          10.2002 mojej żony (800 bez płacenia ZUS) Mieszkanie 1000, 600 opiekunka i co
          dalej? Zaczęły się dyżury lekarskie, początkowo 4-5 sobót, niedziel, zwykłych
          dni w miesiącu. Bardzo szybko 8-10, a potem nawet 15 nieprzespanych nocek w
          miesiącu. Pogotowie w mieście akademickim to cała noc w karecie ( bo za mało
          karetek, a my i tak przyjdziemy na dyżur za 90- 100 zł bo jakie mamy wyjście?
          Trochę lepiej u lekarza rodzinnego, nawet czasem uda się pół nocy przespać... I
          tak w bólu przychodziło jakieś 1000-1500 w miesiącu (lekarz bez specjalizacji).
          A specjalizacja? Spróbujcie się uczyć po dyżurze, gdzie jeszcze trzeba coś
          przeczytać żeby nauczyć studentów medycyny jednego z ważniejszych dla nich
          przedmiotu... No i jeszcze szef który mówi poklepując Cię po ramieniu, "Stary o
          specjalizacji to na razie zapomnij". Debet na kącie urósł z -100 zł w styczniu
          do ok 3000 w sierpniu. Żeby go spłacić musieliśmy sprzedać naszego Wartburga
          rocznik 90 (z silnikiem Golfa 1.3 /tak na prawdę to silnik Polo/, ale wszyscy
          mówią Golfa, niech będzie) którego kupiliśmy trzy lata wcześniej za
          pieniądze "ze ślubu". Postanowiliśmy pożegnać nasze zaledwie roczne kariery
          naukowe, i zaczęliśmy szukać nowego miejsca pracy. W Polsce w małej
          miejscowości na mazurach zaproponowano nam dwa miejsca w szpitalu za 1100
          brutto, bez mieszkania. "No bo przecież po studiach to trzeba się z każdej
          pracy cieszyć". Plus dyżury, może byśmy wyżyli, w końcu pewnie musiałbym zacząć
          brać w łapę, ekonomia jest nieubłagana, najpierw wypędziła mnie z mojego
          ukochanego miasta akademickiego, a potem miała nauczyć mnie najbrudniejszej dla
          mnie rzeczy, czyli łapówek, i pewnie w końcu bym się tego nauczył, wyrzuciłbym
          wszystkie lustra, i jakoś żył. Ale na szczęście udało się mojej żonie dostać
          pracę w byłych zachodnich Niemczech w szpitalu. Ja nie znam języka
          niemieckiego, ale intensywnie się uczę, jednocześnie nawiązuję znowu nić
          porozumienia z moimi dziećmi, po ponad półrocznym byciu gościem w domu. Pensja
          żony wystarcza na domek (130 m2) z ogrodem i 11- nasto letni Volvo na raty.
          Oraz na dobre życie. Naprawdę dobre. Już więcej nie muszę stać przy stoisku z
          jogurtami i zastanawiać się czy ten jeden jogurcik nie zrujnuje mojego budżetu,
          (no i muszę coś jeść do cholery na dyżurze), jak często mi się zdarzało w moim
          ukochanym mieście akademickim, teraz kupuję całą paletę. A moja żona jest
          lekarzem bez specjalizacji... Nie oceniajcie więc proszę tych co wyjeżdżają,
          nie jedziemy z uśmiechem na ustach, raczej z wielkim bólem opuszczamy naszą
          Ojczyznę. Gdybym mógł, ja i moja żona dostać każdy po 1/3 tutejszej pensji,
          czyli jakieś 3000- do 4000 tys. zł, z możliwością specjalizacji, od razu
          wracamy. My nie chcemy kokosów, chcemy normalnie żyć, zarobić na średniej klasy
          samochód, nawet na raty, zarobić na raty na mieszkanie, przestać wreszcie
          prosić naszych biednych (finansowo też) rodziców o pomoc. Już nie być
          pośmiewiskiem banków ( pan chce kredyt na mieszkanie, chwileczkę, z naszych
          wyliczeń wynika że pan nie jest w stanie przeżyć miesiąca, z czego będzie pan
          płacił raty???) Mam dość. Czy powinienem przepraszać? Nie sądzę. Dziękuję, że
          chciałeś to czytać.
          Pozdrawiam Alexos.
          Mój adres: Alexos@gazeta.pl
          • Gość: Lekarz z Kliniki Nic dodać, nic ująć... IP: *.acn.waw.pl 10.03.04, 19:22
            Ja miałem to szczęście, że pracując przez 3 lata prawie za darmo przy
            wprowadzaniu pewnego pionierskiego programu leczenia w Polsce ( wiele
            obowiazkow pozalekarskich, puszczanie slajdow, rozwozenie zaproszen,
            kronikarskie zapisy video, przywozenie i odwozenie gosci z lotnisk i dworcow na
            wlasny koszt, pelna dyspozycyjnosc) wkrecilem sie do zepolu Kliniki, w ktorej
            nikt nie robil trudnosci w otwieraniu specjalizacji. Jedyną przeszkodą były
            limitowane staże, bo ktoś musiał to wszystko obrobić, żeby nie sypnął się
            oddział.

            Podziwiam Was i gratuluję!

            Ps.

            Czy to miasto to Gdańsk?
            • Gość: Alexos Re: Nic dodać, nic ująć... IP: *.pool.mediaWays.net 11.03.04, 21:03
              Też Ciebie podziwiam i zazdroszczę, wolałbym pracować i mieszkać wśród ludzi
              mówiących językiem mi najbliższym... a Gdąńsk... żałuję, ale to nie był Gdańsk,
              choć zawsze chciałem tam mieszkać...
              Pozdrawiam Kilnicystę Alexos
      • Gość: bostonian Re: rekrutują - bo to jest neokolonializm IP: *.ne.client2.attbi.com 07.03.04, 22:34
        Gdybym byl w stanie zarobic w Polsce polowe tego, co
        dostaje w USA, to nigdy bym nie wyjechal.
        O innych aspektach - tzn. perspektywach zawodowych
        cay akademickich w ogole przez przyzwoitosc nie wspominam.
        Nikt mnie do wyjazdu nie zmuszal, nikt Polski ze mnie
        nie ograbil. Jak Miller, Lepper i inni "oswieceni"
        pojda do piachu, to moze kiedys do kraju wroce - obawiam sie
        tylko ze to moze nie nastapic za mojego zycia ;-)
      • Gość: Lekarz z Kliniki Neokolonializm? Rozbrajające Jagódko! IP: *.acn.waw.pl 07.03.04, 22:43
        Jaki neokolonializm?

        W krajach, do których w ciagu najbliższych lat wyjedzie ok 36% obecnie
        praktykujących w Polsce lekarzy, po prostu nadal istnieje cos takiego, jak
        HONORARIUM LEKARSKIE. Czy jest w tym coś nagannego, że poziom życia lekarzy w
        Szwecji jest dużo wyższy niż przeciętny szwedzki?

        Jeśli polskie społeczeństwo uczyniło z lekarzy pariasów, jeśli polskie media
        podsycają nagonkę na nas, jeśli system uzyskiwania specjalizacji sprowadza się
        do uczynienia z młodego adepta medycyny "białego niewolnika" bez tytułu przez
        przynajmniej 8 lat, to czemu się dziwić?

        Zaden neokolonializm Jagódko...
        Polacy zapłacą teraz rachunek za takie a nie inne traktowanie naszej profesji.
        Oburzonych moją wypowiedzią odsyłam do innych postów na forum, gdzie
        proponowano utworzenie specjalnych obozów koncentracyjnych dla lekarzy.

        A może Ty też uważasz, że absolwentom akademii medycznych należy wręczając
        dyplom lekarza odbierać jednocześnie paszport? ( to też pomysł
        jednego "światłego").
        Tu Ci uświadmomię, że po 1 maja paszport już nie będzie potrzebny, a prawo
        wyjazdu z Polski nabędzie każdy automatycznie.

        Pozdrawiam i zdrowia życzę.
        • Gość: jb Re: Oddaj moja Kase Lakarzu! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.03.04, 02:11
          Lekarzu z Kliniki, czy splaciles koszta studiow lekarskich temu spoleczenstwu
          ktore Ci nie pasuje, jesli nie to zrob to najpierw a potem otwieraj forumowa
          buzie aha z procentami to wychodzi dla Ciebie $US 340 000 (slownie trzysta
          czterdzisci tysiecy dolarow US) i rosnie. i nie mow ze ty przeciez pracowales
          po studiach i nie musisz oddawac
          • Gość: TomiK Re: Oddaj moja Kase Lakarzu! IP: *.west-palm-beach-02rh15rt.fl.dial-access.att.net 08.03.04, 03:16
            A skad taka kwota Ci sie wziela, moze pokusilbys sie o przedstawienie jakichs liczb, ktore do niej
            prowadza, bo tak na gebe to ja w sprawie pieniedzy nikomu nie wierze. Ta kwota wydaje mi sie
            prawdopodobna pod warunkiem, ze ktos studiowal na Harwardzie.
          • Gość: S. Re: Oddaj moja Kase Lakarzu! IP: *.chello.pl 08.03.04, 09:54
            Jak czytam takie brednie, to mi sie robi niedobrze. A ty, komunistyczny debilu
            i jełopie, swój "dług" spłaciłeś? Bo widzę, że piszesz spoza Polski...

            Co to znaczy "spłacić koszta studiów lekarskich społeczeństwu"? Proponujesz
            nową formę niewolnictwa i ubezwłasnowolnienia ludzi, chory kretynie. Jeżeli
            lekarze mają spłacać społeczeństwu koszty swoich studiów, to pewnie powinni to
            zrobić wszyscy inni, którzy mają wyższe wykształcenie? A dlaczego tylko wyższe?
            Przecież bezpłatną oświatę to mamy przede wszystkim na poziomie średnim i
            podstawowym! Każdy Polak powinien więc zapłacić społeczeństwu za to chociażby,
            że umie czytać i pisać. I zanim tego nie zrobi, to należy zabrać mu paszport i
            wysłać na roboty publiczne, gdzie darmową pracą odrobi swój "dług", prawda? A
            polscy lekarze powinni przez co najmniej sześć lat (tyle, ila trwają studia
            medyczne) pracować w naszej służbie zdrowia za darmo, bo przecież jak będą
            brali pensje, to nie będą spłacać swojego "długu"!

            Kasę, której zwrotu żądasz od Lekarza, przeznacz na zakup mózgu i wstaw go do
            tego baniaka, który nosisz na ramionach, durniu. I nie pisz więcej na tym
            forum, bo obrażasz zdrowy rozsądek większości forumowiczów, tępy barani łbie.
            • Gość: Anka Re: Oddaj moja Kase Lakarzu! IP: *.telsten.com / *.telsten.com 09.03.04, 19:44
              Brawo!!!
          • Gość: lakarz:) Re: Oddaj moja Kase Lakarzu! IP: 213.17.233.* 08.03.04, 13:14
            nie wiesz co piszesz:)?,koszt studiow medycznych w polsce to ok.120000 pln
            czyli 30 000 $,dlaczego nie karzesz oddawac inzynierom,artystom i innym ktorzy
            wyjezdzaja?,jak pojedziesz czyscic kible do Stanow to ja od Ciebie nie zarzadam
            zebys oddal za zawodowke,chociaz to tez z podatkow m.in. placonych przeze mnie
            i moich rodzicow
          • Gość: Ks Re: Oddaj moja Kase Lakarzu! IP: 217.153.183.* 08.03.04, 23:01
            O jakiej kasie mówisz? Sądząc z twojego innego postu i sum podawanych w
            dolarach, nie mówiąc o kulturze pisania, już dawno zapomniałeś o Polsce i
            warunkach w niej panujących.
            Większość z tych lekarzy dawno już swój "dług społeczny" spłaciła. Wiesz
            człowieku ile kosztuje stawka godzinna lekarza z 2 stopniem specjalizacji za
            dyżur - nie? No nie dziwię się, z pisuaru nic nie widać. A wynosi ok. 4 USD. W
            przeciwieństwie do 6 USD dla babci klozetowej. Sądząc z adresu IP piszesz z
            USA. Co ciebie, Amerykanina z wyboru, babci klozetowej z przekonania (świetnie
            znasz stawki za czyszczenie pisuarów...)to obchodzi. Na razie to płacisz, albo
            i nie, na tamtejszą służbę zdrowia.
        • Gość: Ks Re: ...Rozbrajające Jagódko! - Nawet bardzo!!! IP: 217.153.183.* 08.03.04, 14:44
          I tu się dokładnie zgadzam z przedmówcą...
          A tak poza tym - to jest czysta, żywa ekonomia. Prawo podaży i popytu. Żyjemy w
          wolnym, demokratycznym państwie, ba nawet podobno w Europie.
          Z drugiej strony, tylko idiota płaci grosze specjaliście w swoim fachu i chce
          go zatrzymać. Po prostu, jeśli Państwo Polskie nie docenia pracy swoich
          specjalistów, to należy domniemywać że ich tak naprawdę nie potrzebuje, ba,
          nawet na nich nie zasługuje.
          Zwrot kosztów studiów - a to dlaczego? Jeśli pracownik podjął pracę i wykonywał
          ją dla tego który mu te studia opłacił - czyli dla Państwa Polskiego, to
          dlaczego miałby płacić? Formalnie swoje zobowiązania spełnił. A koszt
          specjalizacji - mnie np. nikt nie pokrywał kosztów wyjazdów na kursy do
          specjalizacji, książek, czasopism, a więc współfinansowałem, i to w bardzo
          znacznej części, swoje doskonalenie zawodowe...
          Co do czasu odpracowania "długu" wobec społeczeństwa - większość z lekarzy,
          aby "normalnie" żyć, pracuje na co najmniej 2 posadach, do tego dochodzą dyżury
          lekarskie - pełnodobowe. W sumie jak obliczyłem, osobiście, gdybym miał liczyć
          swój czas pracy wg zatrudnienia etatowego i ilość przepracowanych dotychczas
          godzin - to od 2 lat powinienem być na emeryturze. Ile pracuję? Och, niewiele,
          zaledwie 12-14 godzin na dobę, codziennie, wyjąwszy te 7 czy 8 dni w miesiącu
          kiedy mam dyżury pełnodobowe. Naturalnie, część z nich zachodzi na soboty i
          niedziele czy święta, ale co w tym złego...?
          I muszę przyznać, że bardzo mnie pociąga praca w wymiarze 37 godzin na tydzień
          jak w Danii.
          A że pracowałbym jako "gastarbeiter"? A jako kto, w tym właśnie Pańtwie
          Polskim, samodzielnym i demokratycznym, tu pracuję? To właśnie "gastarbeiterom"
          płaci się grosze i jeszcze się ich nie szanuje i plwa na nich...
          Przysięga lekarska? A tak, przyznaję, składałem, oczywiście. Oznacza jednak
          tylko tyle, że mam z całym swoim zaagażowaniem i umiejętnościami leczyć LUDZI.
          Ale... niekoniecznie Polaków.
          I jeszcze, diagnozować, leczyć... Tu, w tym naszym wolnym, demokratycznym,
          opiekuńczym (jak wynika z Konstytucji) Państwie Polskim nie uświadczysz
          endoprotez, na operację raka sutka kobiety czekają po kilka miesięcy, umierając
          potem w mękach wskutek rozwijających się przerzutów - brak pieniędzy na sprzęt,
          na leki, na całą opiekę zdrowotną. Owsiak próbuje zorganizować potrzebny sprzęt
          dla noworodków, o starszych ludziach nikt nie pamięta, dość się chyba już
          nażyli... Czyjąż jest to winą? Lekarzy? Pielęgniarek? Może demokratycznie
          wybranych, światłych i czułych na potrzeby narodu posłów i senatorów. Może też
          właśnie naszą winą, nas wszystkich obywateli Państwa Polskiego?
          "...niech ten, co bez winy, pierwszy rzuci kamieniem..."
      • Gość: Zenon Re: rekrutują - bo to jest neokolonializm IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.04, 22:57
        Euforia, wrszcie nas ktos chce i pozada, rzeczywistosc jest inna ktos chce tylko zbic kupe szmalu na tym transferze, bo nikt nie da gwarancji ze delikwent z Polski poradzi sobie rzeczywiscie w kraju zachodnim, przewaznie nie znajac jezyka i mentalnosci ludnosci etnicznej, beda szybkie wyjazdy ale i powroty frustratow, ktorzy sie nie sprawdza.
        Ale Good Luck!!!!
    • Gość: Irek Przewal?? IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.04, 22:52
      Uwazajcie, obejrzyjcie www.paragona.com, moze soc tam sensownego znajdziecie i jak juz bedziecie podpisywac umowy to sie nauczcie czytac po dunsku, moze to tak wypasc, ze po wyjezdzie na Zachod zostaniecie tylko w majtkach.
      Najlepiej znalezc kontakty z ludzmi, ktorzy wyjechali przez ta firme i sprawdzic, w koncu to decyzja na cale zycie.
      Nie palcie mostow powrotnych.
      Pozdrowienia
      • Gość: da dani tak Re: Przewal?? IP: *.rasserver.net 07.03.04, 23:15
        znam osobiscie trzy malzenstwa, ktore wyjechaly do dani. przynajmniej jedno z
        nich jest lekarzem. wrazenia po kilkunastu miesiacach pracy sa bardzo dobre,
        bez obaw. kazdy po dotarciu do dani przydzielony zostal pod opieke opiekuna.
        szkoly dla dzieci, przedszkole i dom zalatwiono do 2 tygodni. w razie klopotow
        jezykowych w poczatkowym okresie pracy mieli pod reka telefon do innego
        opiekuna-tlumacza z ktorego mogli korzystac. jednen z owych lekarzy, ktory
        wszedl do kolkuosobowej spolki lekarzy rodzinnych ma mozliwosc pracy w roznych
        dogodnych dla siebie terminach. wybral opcje gdzie pracuje codziennie trzy
        miesiace a pozniej ma miesiac wolny, trzy miesiace, miesiac wolny. pieniadze
        przyzwoite, zadowoleni pacjenci (lekarz gorzej znajacy jezyk poswieci
        pacjentowi wiecej czasu), swieze powietrze i odpowiednio dlugi ralaks. tyle.
        • Gość: albert Re: Przewal?? IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.04, 00:08
          czyli zyc i nie umierac, jak jest tak dobrze, pakowac walizki i wyjezdzac poki sytuacja jaet taka, ze potrzebuja, a ona nie bedzie trwala wiecznie.

          Pozdrowienia i zyczenie duzo szczescia w nowych
          ojczyznach.
          • Gość: Tadek wyjazd do Danii IP: *.rybnet.pl / *.rybnet.pl 09.03.04, 17:24
            Gdybym był młodszy,ani chwili bym się nie zastanawiał,kto może niech wyrywa,na końcu głodowa renta,a w pracy jesteś szmatą,bez zadnego szacunku-specjalista chirurg
        • Gość: Andrzej Re: Przewal?? IP: 195.249.65.* 09.03.04, 11:19
          Jestem w Danii i jestem bardzo zadowolony, chociaz jeszcze nie jestem
          specjalista, ale bede sie ksztalcil tutaj. Jest ekstra.
      • Gość: xyz Re: Przewal?? IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.04, 01:06
        obejrzalem stronke, dziwne wydaje mi sie ze taka powazna firma nie moze sobie pozwolic na osobny numer faksowy, ciekawe.
    • Gość: mimi Podobnie nauczyciele IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.03.04, 23:05
      jak tylko przepchna swe kwalifikacje w swym nowym kraju, to swietnie sie
      spisuja i doskonale zarabiaja
      tak z dziesiec razy lepiej niz w Polsce (6-7 tys dolarow miesiecznie)
      macie pytania?

      a moze sldowski minister chcialby sie wypowiedziec, co?
      • Gość: jb Re: Podobnie babcie klozetowe IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 08.03.04, 02:21
        a zanim 'przepchna' swoje kwalifikacje trzeba czyscic pisuary za 6 dol na godz
        30 godz miesiecznie i zyc i zyc i sie cieszyc
    • Gość: lion57 Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: *.acn.waw.pl 07.03.04, 23:23
      Nie strasz Zenon. Wielu lekarzy już pracuje w różnych krajach europejskich i
      mimo trudności dają sobie radę. Może tamte trudności w porównaniu z tymi w
      naszym kraju nie są znów takie wielkie. U nas na razie nikt się nie przejmuje,
      ani rzadzący, ani potencjalni pacjenci. Ubytek wielu wykształconych lekarzy da
      sie niedługo odczuć. Trudno bedzie ich zastapić. Nastapi ogromna luka
      pokoleniowa. Wykształcenie lekarza, mogącego samodzielnie wykonywać zawód, to
      zgodnie z obecnie obowiazującą ustawą o zawodzie lekarza jakieś kilkanaście
      lat. Chyba, że do łask wróci zawód felczera. Wystarczy odpowiedznia ustawa.
      Kiedyś ktoś powiedział "rząd się wyżywi" , teraz możemy być pewni, że również w
      razie potrzeby też się wyleczy.
      Życzę duzo zdrowia wszystkim forumowiczom.
    • Gość: Ugly Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: *.protonet.pl 07.03.04, 23:33
      Jestem lekarką w Polsce. Po 4 miesiącach poszukiwań udało mi się zatrudnić na
      etacie w szpitalu, ale bez możliwości otwarcia specjalizacji. Wcześniej
      oferowano mi tylko pracę w ramach wolontariatu. Ukończyłam studia z wysoką
      średnią, mogę się porozumiewać po angielsku i po niemiecku. Tym bardziej mi
      wstyd, że nie odważyłam się jeszcze na wyjazd... Znajomi z roku przecierają
      drogę i dzwonią, że warto.
      • Gość: Lekarz z Kliniki Jeśli masz tylko możliwości - wyjedź. IP: *.acn.waw.pl 07.03.04, 23:49
        W Polsce sie jeszcze przez wiele lat nic nie zmieni.
        Dopiero, jak cały system opieki zdrowotnej po prostu się zawali, zrozumieją
        coniektórzy conieco...

        W Niemczech specjalizacje otworzysz bez przeszkód.

        Pamiętaj, że polski system kształcenia podyplomowego tworzyli ci, którzym
        zależy, aby tacy Świeżo Upieczeni Lekarze po studiach jaknajdłużej za pół
        darmo, albo jeszcze lepiej na wolontariatach dokładali do tego interesu swoją
        ciężką pracę. "Białe niewolnictwo" w Polsce nie jest wytworem niczyjej
        wyobraźni.

        Miałem to szczęście, że w Klinice, w której pracuje, nie tylko nikt nie
        stwarzał przeszkód w specjalizowaniu się, wręcz przeciwnie, przełożeni
        motywowali i pomagali, jak mogli.Dzięki temu w tej chwili zespół Kliniki jest
        względnie młody. Jednak z tego, co wiem, gdzie indziej tendencje są takie, zeby
        Młodzi terminowali za darmochę jak najdłużej.

        Co do honorariów...jeśli nie masz dobrze sytuowanych rodziców za te ochłapy nie
        utrzymasz samej siebie, a co dopiero rodziny, jeśli takową zamierzasz załozyć
        przed 30-stką.

      • Gość: nie Judym Dziewczyno wyjezdzaj.Nie jestes JUDYMEM IP: 131.165.141.* 08.03.04, 14:38
        Kolezanko wyjezdzaj. Jestets dobra. Nie masz czego sie bac. Bedziesz mogla sie
        uczy pracowac i co bardzo wazne odpoczywac. Ni bedziesz a utrzymaniu rodzicow
        czy meza. Banki nie beda Toba pomiatac.
      • Gość: nie Judym Dziewczyno wyjezdzaj.Nie jestes JUDYMEM IP: 131.165.141.* 08.03.04, 14:38
        Kolezanko wyjezdzaj. Jestets dobra. Nie masz czego sie bac. Bedziesz mogla sie
        uczy pracowac i co bardzo wazne odpoczywac. Nie bedziesz na utrzymaniu
        rodzicow
        czy meza. Banki nie beda Toba pomiatac.
    • Gość: Evvie Z jednej strony zal, ze tylu pojedzie... IP: *.netx.waw.pl / *.waw.pl 08.03.04, 00:11
      A z drugiej zycze im powodzenia, dobrej roboty, normalnych zwierzchnikow i
      wszystkiego, czego lekarz dowolnej specjalnosci sobie zyczyc moze. Warunki
      dostana przyzwoite, pensje porzadne, jezyka zachodniego sie dzieci naucza (albo
      polnocnego, zalezy jak patrzec ;)), swiata troche zobacza, a moze w tym czasie
      tym tu decydentom od zdrowia na miejscu trafi sie zlamac czasem noge albo cos
      skrecic i trafic do "normalnego" szpitala, jak nam we wrzesniu w Zakopanem.
    • Gość: starszy Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.04, 00:31
      przypomina mi sie fala emigracyjna lat 80, tez wszystcy czekali na nas z otwartymi rekami, tylko potem zapelnily sie parki i skwerki polskimi inzynierami, lekarzami tzw. mity zlotej raczki ze wschodu. ten balon dawno juz pekl, kazdy staje w konkurencji z nieporownywalnie lepiej wyksztalconym fachowcem zachodnim, nie wspominam juz o koniecznej tzw. kompetencji socjalnej ktorej pracownikom ze wschodu, po prostu brak.
    • Gość: corgan Wypowiem sie jako pacjent... IP: *.chello.pl 08.03.04, 00:33
      zdaje sobie sprawe, ze za jakis czas nie bedzie mial mnie kto leczyc, bo
      zabraknie dobrych lekarzy w Polsce bo niewykluczone ze wyjada po prostu
      najlepsi.

      Z drugiej strony wiem, ze jesli tu zostaniecie bedziecie ofiarami ukladow i
      ukladzikow kretynow w szpitalach w dodatku wynagradzani za zalosne pieniadze za
      ktore ja nigdy bym pracy nie podjal.

      Jedzcie i zycze Wam powodzenia.
    • Gość: luke Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: *.ne.client2.attbi.com 08.03.04, 00:37
      Ciekawe czy dunczycy beda wreczac lapowki?
      • Gość: Lekarz Honorarium lekarskie IP: *.acn.waw.pl 08.03.04, 01:16
        Mozg masz przesączony propagandą z bulwarowych gazet.

        W Danii, która jest normalnym i dobrze zorganizowanym państwem, ubezpieczenie
        uwzględnia coś, czego pewnie nie rozumiesz, jak wiekszosc Polaków:
        HONORARIUM LEKARSKIE.

        To nie jest zapłata, wynagrodzenie...tylko honorarium.

        Tylko w Polsce "praca lekarza" wykonana "w ramach udzielonej porady" została
        wyceniona przej jakiegos urzędasa na 4 zł, czyli niecałe 1 euro.

        Upieraj się przy swoim, wyjedzie nas więcej.
        • Gość: KM Re: Honorarium lekarskie IP: *.238.39-62.rev.gaoland.net 08.03.04, 01:41
          Mysle,ze wyjazdy lekarzy oraz innych specjalistow z Polski wylecza mentalnosc
          tego chorego spoleczenstwa z natury zawistnego i majacego ponadto w
          komunistycznych wciaz zylach pogarde dla wyksztalcenia.Byc moze ludzie zaczna
          myslec przy wyborach, ze wazne jest kto bedzie im organizowal zycie, a nie ten
          z ktorym przy kieliszku mozna wszystko zalatwic. Ci,ktorzy placa dobrze
          lekarzom dawno o tym wiedza. Emigrujacy lekarze stana sie wiec w pewien sposob
          uzdrawiaczami polskiego spoleczenstwa.

      • Gość: gh Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: *.amg.gda.pl 09.03.04, 17:07
        a moze wyjezdzaja wlasnie dlatego ze tam nie ma lapowek ? pomyslales o tym
        madralo ???
    • Gość: York Bledne kolo, kto tanio nauczy kto lepiej wynagrodz IP: *.sympatico.ca 08.03.04, 07:41
      Oczywiscie lekarze powinni zarabiac stanowczo wiecej! To jest absolutna racja
      lekarzy obecnych i przyszlych. Jednak powinni pamietac ,ze wielu z nich nie
      miala by szans na edukacje w tym kierunku, w wielu krajach zachodnich. W USA i
      Kanadzie, powoli tylko dobrze usytuowane rodziny moga myslec o wyslaniu dzieci
      na medyczne studia (lub w ogole studia). Sami ocencie-
      www.amsa.org/meded/studentdebt.cfm
      Dla tych co Was nabywaja to jest czysty business, zimno skalkulowany, zero
      sentymentow. Usmiech na twarzy, a co naprawde kombinuja to nie wiesz do konca ;-
      ). Zycze powodzenia wszystkim emigrujacym, bo przynajmniej pierwsze kilka lat
      jest cholernie stresujace, zwlaszcza dla drugiej polowy i dzieciakow.
      Powodzenia i odpowiednio sie cencie :-).
      • Gość: Oz Re: Bledne kolo, kto tanio nauczy kto lepiej wyna IP: *.016.dsl.syd.iprimus.net.au 08.03.04, 07:58
        Koszt studiow medycznych dla obcokrajowcow na jednym z uniwersytetow w Australi
        to Ok AUS$34000 za rok.

        www.international.unsw.edu.au/prospective/UndergdFees/Medicine.shtml
        Pozdrowienia z Australi

        Oz
    • Gość: Ed Re: Norma normie nie równa IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 08.03.04, 07:47
      Gość portalu: gosc napisał(a):

      > Polscy lekarze powinni zarabiać zdecydowanie więcej niż to co zapewnia im
      > polski system ochrony zdrowia. Życze im powodzenia w Danii i w innych krajach
      > w którym przyjdzie im pracować ale muszą zaakceptować fakt, że tam nie
      > dostaje się 'łapówek' za normalną pracę.

      Za taką normę w Danii czekał by proces sądowy
      miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,48726,1950585.html
    • Gość: MŁODY LEKARZ DLACZEGO WYJEŻDŻAM... IP: 62.233.192.* / *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.04, 07:56
      JESTEM MŁODYM LEKARZEM TUZ PO OTWARCIU SPECJALIZACJI, WYJEZDŻAM DLATEGO, PONIEWAŻ W POLSCE SKAZANY JESTEM NA PRACE NA UMOWE CYWILNO-PRAWNĄ (WOLONTARIAT), CZYLI 5-6 LAT CIĘŻKIEJ, ODPOWIEDZIALNEJ PRACY ZA DARMO. NIESTETY ETATÓW W SZPITALACH NIE MA, A JEŻELI SĄ TO ZA MARNE PIENIADZE NIE POZWALAJACE PRZEŻYC GODNIE...SZKODA ŻE TAK WIELU WYJEDZIE, ALE NIESTETY ZMUSZA NAS DO TEGO SYTUACJA. ODPOWIEDZIALNA,TRUDNA PRACA PO CIEŻKICH STUDIACH OPŁACANA GORZEJ NIZ USŁUGI FRYZJERSKIE. DOBRZE ŻE W CYWILIZOWANEJ EUROPIE NAS DOCENIĄ. CIEKAWE KTO BĘDZIE LECZYŁ W NASZYM KRAJU, SKORO PRAWIE POŁOWA MOICH KOLEGÓW DEKLARUJE CHEC WYJAZDU...
      • Gość: zby Re: DLACZEGO WYJEŻDŻAM... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.03.04, 07:11
        bardzo Cie prosze o kontakt ze mna.
        jestem zainteresowany tematem pracy Polakow za granica.
        czy moglby sie ze mna skontaktowac na moj email?
        ztappert@web.de

        dziekuje Ci bardzo.
        pozdrawiam::zby:
    • Gość: MilosnikNFZ Re: LEPiej jeszcze bedzie!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.kom / *.kom-net.pl 08.03.04, 08:09
      Dopiero balagan sie zacznie, jak wprowadza bzdurny LEP (Lekarski Egzamin
      Panstwowy). Przeciez w tym bagnie, gdzie nikt nic nie wie bedzie to KATASTROFA!
    • Gość: Toni-lekarz Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: *.telia.com 08.03.04, 08:18
      Uwaga Koledzy myślący o Danii, są tam przepisy podatkowe o niezbędnych
      specjalistach, ekspertach. Przy zawarciu umowy okresowej na min. 6 mcy podatek
      wynosi tylko 25 %, po okresie trzech lat dopiero , przy przedłużeniu umowy
      normalny duński podatek ok. 50%. Pytać o to trzeba lokalne władze podatkowe
      przed podpisaniem umowy o zatrudnienie.
    • Gość: xvart jakie studia za darmo? w Polsce? gdzie? IP: *.lubin.dialog.net.pl 08.03.04, 08:35
      a odkąd to w Polsce studia są za darmo? A ja myślałem, że są opłacane z naszych
      podatków, także rodziców tych lekarzy, którzy teraz emigrują. Myślę, że nasi
      lekarze pracując przez lata za półdarmo odpracowali z nawiązką studia i nie
      mają wobec tego kraju już żadnych zobowiązań.
      Nie sądzę, aby polscy lekarze odczuwali przyjemność z brania łapówek. Myślę, że
      wymusza to na nich system ochrony zdrowia. Ciekawe jak ma żyć stażysta w
      klinice, który dostaje na rękę 400 zł i ma zakaz dorabiania w innym miejscu? A
      staż w klinice to marzenie dostępne tylko dla najlepszych absolwentów. Przecież
      to jest chore. Albo utrzymują cię rodzice, albo umrzesz z głodu, albo bierzesz.
      A dostęp do specjalizacji? Jest trudniejszy nawet niż do zawodów prawniczych.
      Też bym wyjechał tyle, że nie jestem lekarzem. Szkoda.
    • Gość: fixus1 Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.04, 09:11
      Po 40 latach pracy zawodowej ( specjalizacje itd) zarabiam na rękę 1134 zł,
      możecie wierzyć lub nie. I dlatego z nadzieją czytam jak inni , młodzi,
      emigrują. Może to zwróci uwagę na problem lekceważony od 50 lat! Pozdrowienia.
      • Gość: Bon voyage Wyjezdzajacie opuscie ten niewolniczy bajzel IP: *.proxy.aol.com 08.03.04, 16:44
        Dacie sobie rade, kazdy rok w Polsce to rok stracony.
        Po dwoch trzech latach bedziecie sie czuc jak u siebie. Nadzieja czyni cuda.
        Macie tylko jedno zycie.
        Sytuacja w sluzbie zdrowia byla zawsze skandaliczna i nic sie nie zmieni.
        Nie ma takiej woli i nigdy nie bylo.

        Powodzenia emigrantka
      • Gość: Andrzej Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: 195.249.65.* 09.03.04, 11:32
        A ja bez specjalizacji zarabiam w Danii minimum 10000 PLN na reke (plus
        nadgodziny oraz dodatki za prace w godzinach nocnych i w weekendy). Jeszcze w
        tym roku rozpoczne tutaj specjalizacje. Ludzie - warto wyjezdzac. Zawsze sie
        czegos sie nauczycie (jezyka, medycyny, kultury, tolerancji). POZDR:
    • Gość: KPINA TO KPINA i WYZYSK IP: 155.37.231.* 09.03.04, 14:13
      Warunki, jakie Duńczycy proponuja polskim lekarzom, sa znakomite - za 37 godzin pracy
      tygodniowo placa 30 tys. zl miesięcznie brutto. Po oplaceniu podatków polowa tej kwoty zostaje
      lekarzowi w kieszeni.
      • Gość: Jurek Re: TO KPINA i WYZYSK IP: 195.252.14.* 09.03.04, 16:25
        Odpowiem Ci ile sam place w Szwecji a tam taniej nie jest.Mieszkanie 120 mkw-
        7000 koron.Prad telefon telewizor-1000 kr.Zywnosc ok 4000 kr(4 osoby.
        Razem to 12 tys kr-6 tys zl.Zarabiam 30-45 tys koron netto( w zaleznosci od
        ilosci dyzurow) moja zona 25 tys koron netto razem 55-70 tys koron. Odjac od
        tego 12 tys koron pozostaje najmniej 40 tys koron czyli 20 tys zl´do
        zaoszczedzenia na miesiac.W Polsce oboje pracujac jako zwykli lekarze
        zaoszczedzilibysmy max 1000 zl/mies.
        Nie czuje sie przez to wyzyskiwany.Obawiam sie tylko ze nie bede potrafil
        wrocic do Polski
        • Gość: bart pytanie dla Jurka IP: *.trlabs.ualberta.ca 10.03.04, 03:38
          Sorry, ale z ciekawosci sie spytam w ktorej kommun placa pensje od 60000 brutto
          dla lekarzy ? (chyba, ze pracujesz prywatnie). Z czynszu wynika, ze nie jest to
          Sztokholm ani Gbg.

          A w ogole to gratulacje za wyrwanie sie z Polski, znam wielu mlodych lekarzy,
          ktorzy ciagna ten kierat nie wiadomo po co.

          pozdr.
          • Gość: Jurek Re: pytanie dla Jurka IP: 195.252.14.* 10.03.04, 08:20
            Brutto (uznana specializacja) 45,75 tys + dodatek komunalny 6 tys tj 51,75 tys+
            dyzury 1-4 w miesiacu + dyzury pod telefonem do 10/mies.51,75 tys brutto daje
            ok 30tys netto.Jesli podasz Barcie swoj e-majl to zapraszam do korespondencji.
            • Gość: bart Re: pytanie dla Jurka IP: *.trlabs.ualberta.ca 10.03.04, 18:22
              Dzieki za informacje - to akurat nie dla mnie bo ja potrafie sobie zaordynowac
              tylko Alka Seltzer (inzynier). Pytam z ciekawosci bo mieszkalem dosc dlugo w
              Szwecji i moi polscy znajomi lekarze pytali sie o zarobki w tym kraju.

              No coz, powodzenia w dalszej pracy i pozdr. z Kanady
    • Gość: Jerzy Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: 195.252.14.* 09.03.04, 14:27
      Instrukcja o lapowkach wydaje mi sie nie na miejscu. Wynika byc moze z
      doswiadczen wlasnych lub jest wyrazem zazdrosci spolecznej i pogardy dla ludzi
      wyksztalconych ktorzy maja jednak lepsze mozliwosci rozwoju.Prawda jest, ze
      99,9% lekarzy takowych nie pobiera.
      • Gość: Doc Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: 5.3.1R* / 62.6.139.* 09.03.04, 14:59
        Ja juz wyjechalem 3 lata temu do UK, pracuje sie wiecej godzin, teraz okolo 65,
        niz w pozostalych krajach Unii Europejskiej, ale zarobki sa bardzo dobre,
        zaczuna sie od okolo 2 tysiecy funtow miesiecznie a konczy na 5 tysiacach,
        jezeli odbedzie sie caly kurs szkolenia mozna otwierac prywatna praktyke i
        najczesciej laczyc ja z praca w szpitalu, pozdrawiam i polecam. Doc.
        • Gość: lek Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: 155.37.231.* 09.03.04, 16:05
          to podaj wskazowki jak to zrobic
    • Gość: Maniek Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: 62.168.136.* 09.03.04, 15:28
      Dobrze i sie uczcie jezyka !! Same plusy rekrutacji a czy sa jakies minusy?
      • knik Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l 09.03.04, 16:15

        Niestety rodacy rozwalili ten kraj. I tylko tak dalej. Nie tylko nie ma tu
        miejsca dla lekarzy.Właśnie jadę podszkolić język za granicą. Rozważam
        emigrację z Polski. W tym kraju nie daje się po prostu żyć, a zapracowali na to
        beznadziejnie głupi politycy, zdolni tylko do gębowania w telewizji, bada
        złodziei i Polacy wiecznie skonni do anarchii.
        Trzeba pomyśleć o sobie. A tu niech pracują ci, na których do tej pory trzeba
        było pracować.


      • Gość: iza Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: *.icpnet.pl 09.03.04, 16:33
        Polska to kraj górników, hutników, kolejarzy etc. Mają swoje święta,
        trzynastki, czternastki, deputaty i inne przywileje. A lekarz w trakcie
        specjalizacji zarabia (jak dobrze pójdzie) 1000 zł. I zanim on skończy
        specjalizację to górnik idzie już na emeryturę! Niestety nie wygląda na to,
        żeby miało cokolwiek się zmieni. Tak więc dalej możemy obchodzic Dzień Górnika,
        lekarze przecież nie są nam tak potrzebni!
Pełna wersja