Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich lek...

    • douglasmclloyd Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l 09.03.04, 16:49
      Gość portalu: gosc napisał(a):

      > Polscy lekarze powinni zarabiać zdecydowanie więcej niż to co zapewnia im
      > polski system ochrony zdrowia. Życze im powodzenia w Danii i w innych krajach
      > w którym przyjdzie im pracować ale muszą zaakceptować fakt, że tam nie
      > dostaje się 'łapówek' za normalną pracę.

      Za dobra sluzba zdrowia placi sie tyle, ze nikogo nie stac na lapowki.
    • Gość: Marek Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: *.ne.client2.attbi.com 09.03.04, 16:52
      Najlepsi i tak juz wyjechali. teraz pakuje walizki drugi sort i mlodzi lekarze
      ktorzy koncza studia.

      I dobrze wkrotce zatrudni sie paru wraczy z sowietow oni dopiero pokaza jak sie
      leczy ludzi, hehehe.
    • Gość: yurek Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: 81.205.65.* 09.03.04, 17:27
      Pensja chiruga netto ok. 3100 € to placa dla murzyna. Tylko glupie Polactwo,
      ktore mysli ze w Danii mozna dokrasc drugie tyle moze sie na to zlapac.Tam nie
      ma lapowek. Co nasi lekarze beda tam robic?
    • Gość: Dottore To wspaniale, bo ile mozna pracowac za darmo? IP: *.crowley.pl 09.03.04, 17:48
      To wspaniale, ze otwiera sie dla nas rynek pracy. Ile mozna pracowac za darmo?
    • Gość: Janusz Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 17:48
      OSTATNI GASI SWIATLO !
    • Gość: Lekarz Ankieta Medycyny Praktycznej IP: *.amwaw.edu.pl 09.03.04, 18:01
      Sondaż Medycyny Praktycznej przeprowadzony w internecie wsrod lekarzy wykazal,
      ze 36% lekarzy podjelo dzialania zmierzajace do opuszczenia Polski, 41% nie
      wyklucza wyjazdu, natomiast jedynie 21% lekarzy na pewno zostanie w kraju.
    • Gość: Ala Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: *.biaman.pl 09.03.04, 18:06
      Doceniam, że ktos poważnie zajął się sprawą lekarzy, zarówno młodych jak i tych
      z większym stażem. Do do wypowiedzi "gościa", to zapewniam, że sprawa łapówek
      jest marginalna. To co jest dniem codziennym to wyliczania każdego grosza i
      cięzka praca na dyżurach, po 2-3 w tygodniu. Za 2 lata kończę specjalizację w
      renomowanym ośrodku, wyjeżdżam, jak większość moim kolegów.
    • Gość: Narinio Re: Lekarze polscy w Hamburgu IP: *.246.192.67.tisdip.tiscali.de 09.03.04, 18:17
      Mieszkam w Hamburgu gdzie pracuje wielu polskich lekarzy.
      Wieszosc z nich to dobrzy specjalisci.Jest tez wielu ktorzy nie powinni
      wykonywac tego zawodu i na pewno mieli by problemy w Polsce ze znalezieniem
      pracy a tu ja wykonuja.
      • Gość: zby Re: Lekarze polscy w Hamburgu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.03.04, 07:08
        narinio:
        czy moglbys sie ze mna skontaktowac, bardzo interesowalo by mnie wiecej
        informacji na temat lekarzy polskich, ktorzy juz sa w niemczech i tu pracuja.
        dziekuje! moj email: ztappert@web.de
        pozdrawiam! zby
    • Gość: tgreg Dania zaprasza do siebie ?? IP: 212.130.239.* 09.03.04, 18:44
      BZDURAAAA wielka na kolkach.

      Jestem studentem i wlasnie przebywam na stypendium w Kopenhadze.
      Bez problemu dostalem pozwolenia na pobyt i prace, i inne takie badziewia.
      I zeby moc sie utrzymac tutaj (jest okropnie drogo), musze znalezc prace.
      ALE ONI TUTAJ NIE DAJA PRACY TAKIM JAK JA.
      Wraz ze znajomymi z Polski poszukujemy intensywnie pracy (jakiejkolwiek - nawet
      sprzatania), ALE ONI NAM TEGO NIE CHCA DAC.
      Problem jest jeden, nie mowimy po dunsku. Niby mamy kurs dunskiego, ale jak go
      skonczymy, to skonczy sie czas naszego stupendium i trzeba bedzie jechac do
      Polski, a do tego czasu znalezc prace jest OKROPNIE ciezko.

      DUNCZYCY NIE SA TACY CHETNI DO DAWANIA PRACY POLAKOM (moze innym tez).
      • Gość: hahahahaha hahahaha, maly problem, brak jezyka, obudz sie! IP: 24.84.83.* 10.03.04, 01:31
        hahahahahahaha powinni koledze hotel wynajac i samochod dac za darmo co?
        a co ty mozesz robic czalowieku jak nie znasz jezyka?
        zalosny wpis.
        dzieki
      • Gość: Ewcia Re: Dania zaprasza do siebie ?? IP: *.client.comcast.net 10.03.04, 06:30
        Nie wiem dlaczego nadal w PL jest propaganda, ze Polacy sa takimi wspanialymi
        fachowcami i dlatego ich chca. Podejrzewam ze polski lekarz jest gorszy pod
        wieloma wzgledami od tego z Eur. Zach.
        Mysle, ze chca Polakow tylko z jednego powodu: ze beda wysylac moze w malo
        atrakcyjne miejsca gdzie inni lekarze nie chca pracowac, a zaplata bedzie
        znacznie mniejsza.

        • Gość: mushroom Re: Dania zaprasza do siebie ?? IP: *.hospital.com.pl / *.hospital.com.pl 10.03.04, 09:48
          To ja Ci odpowiem. Lekarze z Polski sa bardzo szanowani i lubiani na zachodzie
          i uchodza za dopskonałych fachowvow. Tam kazdy blad jest surowo karany i
          daltego zachodnie szpitale raczej nie zatrudnija patałachów. A co do pracy w
          Danii to dotyczy to szpitali i to w Kopenchadze. Przypuszczam ze tam mozna
          sobie wybrac gdzie chce sie pracować. Pozdrawiam.
    • Gość: yurek Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: 81.205.65.* 09.03.04, 18:51
      Dziennikarz, ktory chce pisac sensacyjne artykuly o wspanialych mozliwosciach
      polskich lekarzy na zachodzie powinien po pierwsze zorientowac sie jak mozna
      zyc np. w Danii za 3 tys.€ miesiecznie zachowujac status lekarza. To nie sa
      kraje, gdzie lekarz jezdzi 10 letnim autem i ubiera sie w sklepach ze
      starzyzna. A na inne auta i lepsze rzeczy za te pieniadze nie bedzie go stac -
      za mieszkanie (wynajete) zaplaci ok. 1000 €(prawie 5000 zlotych!!!). Nie
      wystarczy bezmyslnie przeliczac euro na zlote i snic o niebieskich migdalach.
      Tani hotel na zjezdzie lrekarskim to ok, 100€ (dla Polaka liczacego jak Pan
      redaktor to prawie 500zl), Tak wiec te wspanialosci o ktorych sie pisze to nie
      takie wspanialosci w rzeczywistosci. A ubezpieczenia a skladki na emeryture
      itd. I co dla Polaka dziwniejsze to stala pensja i nie ma bokow lub wrecz
      lapowek.
      Przy okazji przerazenie bierze jak sie czyta dyszace nienawiscia glosy
      internautow ktore abstrakcyjnych przeciez lekarzy juz uwazaja za swych wrogow
      bo moga miec troche wiecej pieniedzy niz oni. A te zadania odpracowania albo
      zaplaty za studia - co za komusze myslenie. Jak jednak dobrze nasze
      spoleczenstwo nasza kochana PZPR wychowala. I ilez w tej nienawisci
      chrzescijanskich wartosci (tu uklony w strone Kosciola). I ilez racjonalizmu w
      mysleniu: lepiej placic nadmiarowi lekarzy zasilki dla bezrobotnych niz wyslac
      ich zagranice. Gratulacje dla calego kraju : Polska jest juz gotowa do Unii ...
      z Republika Federacyjna Rosji.Tak dalej trzymac.
    • Gość: marcos Re: Jak zagraniczne szpitale rekrutują polskich l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 19:35
      Jedzcie i moze tam nauczycie sie szanowac pacjeta! Wy hieny cmetarne!
      Zobaczymy czy beda tam tolerowane t.z."pomylki lekarskie"
      Powodzenia w nagarnianiu "dowodow wdziecznosci"pod stolem!
      • Gość: Lekarz Może właśnie po masowym exodusie... IP: *.amwaw.edu.pl 09.03.04, 19:48
        ...nie tylko lekarzy, ale i pielęgniarek społeczeństwo zrozumie, że komuś kto
        wykonuje odpowiedzialny zawód wymagający wiele lat studiów i kształcenia
        ustawicznego należy się nie tylko uczciwe honorarium, ale też i szacunek.

        Tego typu wypowiedzi ( w tym tonie i takim językiem ) świadczą o tym, że
        prowadzona programowo nagonka na środowisko medyczne w celu...obniżenia
        globalnych kosztów ( spadek presji społeczeństwa na honoraria) przynosi
        wymierne efekty. Tyle że to efekty na bardzo krótką mętę. Komuś naprawdę
        brakuje wyobraźni.

        Ps.
        Skandynawowie chyba rzeczywiście nie wiedzą co czynią, skoro z taka ochota chą
        sprowadzić to "stado hien" do siebie...
        • Gość: gosc USA Re: usprawiedliwiony wyjazd IP: *.proxy.aol.com 10.03.04, 06:37
          dlaczego ludzie tak nienawistnie patrza na normalne zjawisko wyboru, lekarze
          nie dlatego biora lapowki i maja uklady bo tak chca , lecz dlatego ze chca
          przezyc, co to za glupie rozumowanie i konkluzje ze ci ktorzy biora nie wyjada,
          pierwsi wyjada zeby dalej nie ponizac sie braniem lapowek, lekarze nie maj
          zadnego dlugu wobec nikogo.
          Do Stanach rowniez przyjezdzaja lekarze, lecz zajmuja najpierw stanowisak tzw
          rejestrowanych pielegniarzy (rek) za 60-70 tys na rok , a po uzyskaniu
          licencji, nalezy zdac test medyczny, zostaja lekarzami
    • Gość: Mietek Wreście. Niech tam katują pacjentów za łapówki. IP: *.telepac.pt 10.03.04, 01:10
    • Gość: Paracelsus RZEWNE BZDURY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!... IP: *.los-angeles-16-18rs.ca.dial-access.att.net 10.03.04, 07:45
      Widze, ze (nie wiedziec czemu), co jakis czas pojawia sie w polskich mediach
      elektryzujaca wiesc, jak to na swiecie pilnie poszukuja wlasnie polskich
      lekarzy, co natychmiast winduje narodowe podniecenie na nowy poziom.

      Tymczasem nic bledniejszego!!! Ci osobnicy, podajacy sie za przedstawicieli
      (dunskich - jak w tym artykule), czy innych wladz medycznych, czy to
      angielskich, finskich, norweskich, etc... to nic innego, jak kolejni oszusci,
      probujacy w jakis sposob wyluskac z waszych kieszeni pieniadze za ich "usluge",
      lub t.p.!
      Dzis na swiecie nie tylko, ze nie ma deficytu w zawodzie lekarza, ale jest
      potezny ich nadmiar (nadprodukcja) !!!

      Prawda jest taka, ze w zawodzie w roznych krajach pracuje (i robia tam krocie)
      stosunkowo nieliczna grupa lokalnych ludzi, ktorzy za wszelka cene bronia
      wlasnych interesow nie dopuszczajac innych outsiderow do "koryta", a ci inni,
      co poniektorzy owszem, pracuja (zapracowuja sie) za niewielkie pieniadze, lecz
      zdecydowana wiekszosc polskich (i nie tylko)lekarzy nigdy tej wysnionej pracy
      tam nie znajduje. W koncu, albo po latach wracaja do Kraju z podwinietym
      ogonem, albo laduja gdzies indziej, (czasami nawet zupelnie miekko!) O tych sie
      nigdy szeroko nie slyszy...

      Bo pomyslcie sobie tylko - tak na zdrowy chlopski rozum - czy w tej "zacofanej"
      Europie Zachodniej nie maja wlasnych uczelni medycznych i nie potrafia sobie
      wyprodukowac wlasnych szeregow lekarskich? Czy rzeczywiscie zostaja zmuszani
      przez jakies nieznane a nielogiczne okolicznosci do najpierw dobrowolnego
      zamykania wlasnych uczelni medycznych, a potem do importowania osobnikow o
      zupelnie nieznanych kwalifikacjach, nie znajacych lokalnego jezyka z nieznanych
      a czesto zacofanych (taka niestety jest dla nich Polska) krajow?

      Czy ci Zachodnioeuropejczycy naprawde nie sa w stanie przewidziec, co sie
      stanie gdy kupia sobie taka chmare owych "specjalistow"? Przeciez ci ludzie nie
      beda w stanie nawet sie z ichnimi chorymi dogadac!

      Sami sobie odpowiedzcie na te pytania.

      Sam przed laty wyemigrowalem do USA i sam probowalem sobie znalezc prace w
      tamtejszej sluzbie zdrowia (rzecz jasna, mowie o sytuacji gdy mialem juz za
      soba zdana ichnia nostryfikacje (ECFMG) i licencje (FLEX) ). Bylem tez w tym
      szczesliwym polozeniu, ze znalem dobrze jez. angielski.
      Takich delikwentow jak ja bylo tu wowczas cale mrowie! Traktowano nas jak
      przyslowiowe piate kolo u wozu. W koncu reprezentant lokalnego stowarzyszenia
      American Medical Association, na bardzo tlumnym zebraniu, powiedzial nam
      wprost "Czemu wy, ludzie przyjezdzacie tu do tego kraju i ciagle zawracacie nam
      glowe? Wracajcie skad przybyliscie, a, gwarantuje wam, ze u siebie znajdziecie
      wieksze szanse na prace niz tu!!!"

      Probowalem tedy szukac pracy w innych krajach angielskojezycznych: z Nowej
      Zelandii odpowiedziano mi (doslownie), ze nie chca mnie widziec, bo mam
      niewlasciwe wyksztalcenie medyczne - bo z Polski(!). W Australii maja jeszcze
      wiekszy nadmiar lekarzy, niz w USA. Z Kanady przyjezdzaja lekarze do USA w
      poszukiwaniu pracy. Z W. Brytanii mi odpowiedziano, ze to iz mam amerykanska
      nostryfikacje wcale nie znaczy, ze mi ja oni zaakceptuja, wprost przeciwnie -
      bede musial zdac angielska, po czym oni mi nie gwarantuja, ze dostane u nich
      prace. W koncu, po wielu usilnych probach, zladowalem w bardzo prowincjonalnym
      szpitaliku misyjnym w RPA, na glebokim zadupiu, gdzie bylo zatrzesienie pracy
      (jeden z dwoch lekarzy na caly szpital, plus przychodnia przyszpitalna, plus
      piec przychodni w terenie, plus anestezja i rwanie zebow (bo w promieniu 150 km
      nie bylo ani jednego dentysty!). Po roku takiej pracy bylem fizycznie i
      umyslowo wyprany!!! Przy okazji dowiedzialem sie, ze wlasnie oto zamknieto nam,
      cudzoziemcom w RPA wszelkie szanse na robienie tam specjalizacji czy nawet prob
      zmiany pracy na lepsza, w jakims miescie, wiekszym szpitalu... Ci co juz
      przedtem sie gdzies zawiesili, mogli pozostac w swym grajdole jako wyrobnicy, a
      ci co sie jeszcze o prace starali - zwijac manatki i do domu...

      Na swiecie dzis zawod lekarza jest zawodem bardzo prestizowym i rezerwowanym
      dla nielicznych, "specjalnych" osobnikow z uprzywilejowanych warstw spolecznych.

      A potrzeby? Nikt nie pyta pacjentow, czy chca wiecej lekarzy! O tym decyduja
      lokalne wladze medyczne, czy to ministerstwa w danych krajach, czy tez
      wszechpotezne zwiazki zawodowe, jak to jest w USA.

      Dlatego tez, jesli chcecie sobie, szanowni koledzy spod znaku Eskulapa,
      zabezpieczyc gdzies w swiecie prace, nie sluchajcie jakichs
      podejrzanych "przedstawicieli", ale osobiscie wejdzcie w kontakt (napiszcie
      chocby list - przeciez jezyki znacie [wszyscy w Polsce sie zazegnuja, ze znaja
      jezyki obce]) do konkretnych wladz medycznych danego kraju. Zobaczycie, co wam
      odpowiedza... Zobaczycie, ze trawa jest zawsze zielensza po drugiej stronie
      plota!

      Pozdrowienia and... cool your jets!!!
      • Gość: wladek Re: RZEWNE BZDURY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!... IP: 193.235.173.* 10.03.04, 13:24
        Pozdrawiam ze Szwecji. Moze nie ma tu zielenszej niz w Polsce trawy ale jest
        dzisiaj bielszy niz gdzie indziej snieg. Przyjechalem jak co roku na 2 miesiace
        troche "normalnie" popracowac w mojej specjalnosci. W kraju po ponad 30 latach
        1900 PLN tu 50000 SEK. Podobne (ilosciowo) roznice w warunkach pracy
        wyposazeniu itp. Za kazdy powrotem zaluje, ze kiedys tu nie zostalem a teraz
        jestem za stary. Mlodszym kolegom powiadam wiec - nie bojcie sie,
        przyjezdzajcie, uczcie sie jezyka. Nie zwlekajcie bo przy ich, mimo kryzysu,
        chlonnym rynku pracy dla lekarzy specjalistow wasze miejsca zajma koledzy
        mowiacy w domu po rosyjsku, czesku lub arabsku. Pzdr. Wladek.
Pełna wersja