brundlefly
10.06.10, 17:31
Dopiero dziś się o tym dowiedziałem, bo mi znajomy zalinkował tekst z Wprost.
Ponoć Palikot o tym napisał na blogu. Nie uważacie, że to granda? Kalisz w
rozmowie z Olejnik był lekko zniesmaczony tekstem Palikota, prawica aż się
zagotowała z oburzenia, ale co najbardziej mnie znudziło, większość komentarzy
pod artykułem wulgarnie atakowała Palikota. Czy powinno się żałobnym szantażem
moralnym kneblować usta człowiekowi, który zwraca uwagę na kontrowersyjną
rzecz, jaką jest tego typu paskudny skok na publiczną kasę? Kalisz coś plótł,
że to taka procedura i że Kwach też był ubezpieczony, ale on nie pamięta, na
ile i żeby Kaczyńską Martę zostawić w spokoju, bo straciła obojga rodziców.
Powiem szczerze - gdzieś mam jej sytuację emocjonalną. Ja się pytam - jakie
jest racjonalne uzasadnienie tej procedury ubezpieczania pary prezydenckiej na
3 miliony złotych za pieniądze podatników?
Inkasowanie takiej forsy, zwłaszcza w kontekście klęski żywiołowej i tysięcy
ludzi, którzy stracili dorobek życia, jest moralnie ohydne.
A medialne tupanie na ludzi, którzy o tym chcą głośno mówić, po prostu
rozsierdzające. Może powinno się przeprowadzić jakąś obywatelską petycję, aby
Kaczyńscy przynajmniej część z tej okrągłej sumki, która ustawia ich do końca
życia, przekazali na rzecz ofiar powodzi.