Katastrofa nie była przypadkowa.

18.06.10, 21:32
Orzekł w swojej mądrości Kaczor. Ma sto procent racji. Tak, jak ci z
salonki dążyli do wylądowania za wszelką cenę na pewno nie było
dziełem przypadku.
    • blumm I nieprawda ze piloci nie mieli zgody na ladowanie 18.06.10, 21:34
      • etwas-geheimnis Re: I nieprawda ze piloci nie mieli zgody na lado 18.06.10, 21:37
        Mieli od mamrota a moze nawet polecenie.
    • dupetek Re: Katastrofa nie była przypadkowa. 18.06.10, 21:36
      Powinien podzielić się swoją wiedzą z prokuraturą, bo ukrywając przestępców sam
      staje się współwinny!
    • mak67 Re: Katastrofa nie była przypadkowa. 18.06.10, 21:38
      Heniu patrząc na służalstwo Donalda wobec ruskich można mieć
      pewność, że coś jest ukrywane. Zapewne wina jest po stronie obsługi
      lotniska i dziadowskiej aparatury ale wszak ludzie przyjaciela
      Donalda z KGB nie mogą popełniac błędów a dobre stosunki z ruskimi
      (na wzór PZPR) są wszak priorytetem rządu
      • blumm Dzis slyszalem ze powodz to przez Tuska 18.06.10, 21:39
        • haen1950 Re: Dzis slyszalem ze powodz to przez Tuska 18.06.10, 21:41
          Zapomniałeś o wybuchu islandzkiego wulkanu. Też na Tuska zamówienie.
          • rudy.pryszczaty Re: Dzis slyszalem ze powodz to przez Tuska 18.06.10, 23:46
            haen1950 napisał:

            > Zapomniałeś o wybuchu islandzkiego wulkanu. Też na Tuska
            zamówienie.

            #
            Heniuś już się łapie brzytwy i zaczyna bzdety opowiadać.
            To wszystko już było, jak rzekł rabbi Josef ben Akiba.
        • blumm Ruskie jakies linie na niebie pisali 18.06.10, 21:42
          I powodz byla . Bo tusek kazal . A ojciec dyrektor to kazal te tevaueny powylaczac
      • wujaszek_joe Re: Katastrofa nie była przypadkowa. 18.06.10, 23:50
        Tusk wysłał Błasiaka, żeby skompromitowany prezydent nie skompromitował się po
        raz kolejny?
      • wanda43 Re: Katastrofa nie była przypadkowa. 19.06.10, 10:00
        mak67 napisał:

        > Heniu patrząc na służalstwo Donalda wobec ruskich można mieć
        > pewność, że coś jest ukrywane.

        Ukrywane i motane są dowody w sprawie zabojstwa Barbary Blidy. Przez ekipe
        Kaczora i Ziobry. I to jest fakt. Nt. katastrofy pod Smolenskiem wiadomo tylko
        jedno - to byla wycieczka propagandowo-wyborcza zorganizowana przez pracownikow
        kancelarii na zyczenie kandydata na prezydenta - Lecha Kaczynskiego.
        • m_arita Re: Katastrofa nie była przypadkowa. 19.06.10, 14:19
          wanda43 napisała:
          > Ukrywane i motane są dowody w sprawie zabojstwa Barbary Blidy.
          > Kaczora i Ziobry. I to jest fakt.

          Wanda chyba cię pogieło - wyprostuj się i uruchom myślenie.Od 3-ch
          lat rządzi PO,jest komisja śledcza gdyby tylko byłoby coś na rzeczy
          wiedział by cały świat.G.wno znaleźli i g.wno znajdą.
        • bezprim Re: Katastrofa nie była przypadkowa. 20.06.10, 08:47
          wanda43 napisała:


          > Ukrywane i motane są dowody w sprawie zabojstwa Barbary Blidy. Przez ekipe
          > Kaczora i Ziobry


          A to ciało co robi? Komisja śledcza do zbadania okoliczności tragicznej
          śmierci byłej posłanki Barbary Blidy
          ,w tej komisji są sami pisowcy?
    • qqazz Moze i nie byla 18.06.10, 21:48
      Taz wszyscy w kraju i za granica wiedzieli jak Prezydent napalal sie
      na te uroczystosci, wiec Ruskie postanowili dac mu w policzek i go
      wykolegowac organizujac oficjalne obchody do ktorych zaproszono
      jedynie Premiera, ktorego otoczenie chetnie podchwycilo gre Ruskich
      i przylozylo w drugi policzek. Mogly byc jedne obchody a byly
      podwojne tragiczne jak nigdy.
      Co polityka ta potrafi zrobic z ludzmi.




      pozdrawiam
      • chateau Straszne 18.06.10, 23:49
        Prawda? Narażać życie swoje i innych w imię własnych interesów.
        • qqazz Re: Straszne 18.06.10, 23:54
          Bronek pewnie wszedzie bedzie latal jednoosobowo, nawet bez pilotow
          na drzwiach od stodoly;)



          pozdrawiam
    • wojciuirl Re: Katastrofa nie była przypadkowa. 18.06.10, 21:48
      Pewnie ze nie byla przypadkowa,pan Bog piec lat zbieral taka ekipe
      do kupy i jak mogl by dopuscic do udanego ladowania.
    • wojciuirl [...] 18.06.10, 22:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • haen1950 Kaczor wspaniałomyślnie oszczędzony 19.06.10, 06:47
      Już nastepnego dnia ukazała się informacja, że kontrwywiad nagrywa
      wszystkie rozmowy z satelitarnego na pokładzie TU-154M.

      Mozna przypuszczać, że to nagranie będzie jednym z kluczowych dla
      śledztwa. Ono się pojawia zaraz po tym, jak kapitan informuje
      szefową stewardess o niemożności lądowania w Smoleńsku. Przerwana
      zostaje rozmowa jednej z zaufanych pani Kaczyńskiej z mężem, Kaczuś
      bardzo pilnie potrzebował telefonu do braciszka.

      Nie wiem, czy takie uprzejmości nie wyjdą Polakom bokiem.

      • forelle15 Re: Kaczor wspaniałomyślnie oszczędzony 19.06.10, 06:58
        Polakom wychodzą bokiem takie hieny cmentarne jak ty
        • haen1950 Re: Kaczor wspaniałomyślnie oszczędzony 19.06.10, 07:08
          Nie denerwuj się. Prawda cię wyzwoli. Z faktami jest ten kłopot, że
          istnieją nawet wtedy, kiedy się zamyka oczęta.
          • piotr7777 Re: Kaczor wspaniałomyślnie oszczędzony 19.06.10, 07:23
            > Nie denerwuj się. Prawda cię wyzwoli. Z faktami jest ten kłopot,
            że
            > istnieją nawet wtedy, kiedy się zamyka oczęta.

            Zapisy czarnych skrzynek (podobno w 100 procentach autentyczne) w
            żaden sposób nie obciązają prezydenta (a tym bardziej jego brata)
            odpowiedzialnością za katastrofę, no ale ty wiesz swoje.
            Przypominasz partyjną prostytutkę Anetę Krawczyk, która po
            ogłoszeniu wyników badań DNA dalej twierdziła, że Łyżwiński jest
            ojcem jej dziecka (ale jakoś nie domagała sie powtózenia tych badań.
            Dziwne, prawda?)
            • haen1950 Re: Kaczor wspaniałomyślnie oszczędzony 19.06.10, 07:51
              Znaczy - samobójcy ci piloci. Być może przez Tuska i Putina
              namówieni.

              Pamiętam wasze tłumaczenia po śmierci Blidy. Jakie to wielkie łapówy
              musiała mieć na sumieniu i przekręty skoro się zastrzeliła.

              A to tylko sfora ziobrowych prokuratorów zaszczuła niewinną kobietę
              na śmierć. Drobiazg, nieprawdaż?

              • mak67 Re: Kaczor wspaniałomyślnie oszczędzony 19.06.10, 09:35
                Heniu, w 90% zawinił burdel i nikompetencja u ruskich. Niestety taka
                wersja ni pasuje naszym w rządzie wszak jakakolwiek krytyka ruskich
                jest niedopuszczalna
                • etwas-geheimnis Re: Kaczor wspaniałomyślnie oszczędzony 19.06.10, 14:07
                  Ruscy winni ,ruscy mgłe sprowadzili ,ruscy na siłe kazali ladować..i ble .ble
                  .ble dalej.
              • piotr7777 Re: Kaczor wspaniałomyślnie oszczędzony 19.06.10, 09:44
                > Znaczy - samobójcy ci piloci. Być może przez Tuska i Putina
                > namówieni.
                Poczekajmy na ostateczne ustalenia - na razie wszelkie spekulacje są
                przedwczesne.

                > Pamiętam wasze tłumaczenia po śmierci Blidy. Jakie to wielkie
                łapówy
                > musiała mieć na sumieniu i przekręty skoro się zastrzeliła.

                No, święta to ona nie była.

                > A to tylko sfora ziobrowych prokuratorów zaszczuła niewinną
                kobietę
                > na śmierć. Drobiazg, nieprawdaż?
                Popełniono przy zatrzymaniu Blidy sporo błedów, za które PiS
                zapłacił przegranymi wyborami. Ale PiS już nie rządzi, proponowałbym
                patrzeć na ręce obecnej władzy, która nie takie partactwa zaliczyła.
                • pis_na_pis Re: Kaczor wspaniałomyślnie oszczędzony 19.06.10, 09:57
                  > Popełniono przy zatrzymaniu Blidy sporo błedów, za które PiS
                  > zapłacił przegranymi wyborami.

                  PiS? W tej sprawie nalezy ukarac tych, ktorzy sa personalnie
                  odpowiedzialni za jej smierc.
                  • piotr7777 Re: Kaczor wspaniałomyślnie oszczędzony 19.06.10, 10:22
                    > PiS? W tej sprawie nalezy ukarac tych, ktorzy sa personalnie
                    > odpowiedzialni za jej smierc.
                    No to z całą pewnością nie Jarosław Kaczyński, przynajmniej nie w
                    rozumieniu prawnokarnym.
                    • pis_na_pis Re: Kaczor wspaniałomyślnie oszczędzony 19.06.10, 14:24
                      piotr7777 napisał:

                      > > PiS? W tej sprawie nalezy ukarac tych, ktorzy sa personalnie
                      > > odpowiedzialni za jej smierc.
                      > No to z całą pewnością nie Jarosław Kaczyński, przynajmniej nie w
                      > rozumieniu prawnokarnym.

                      Ziobru konsultowal sie znim. Trudne do udowodnienia, ale gdy Ziobru
                      poczuje oddech wspolwiezniow na karku to z cala pewnoscia bedzie
                      sypal.
                      • piotr7777 Re: Kaczor wspaniałomyślnie oszczędzony 19.06.10, 14:27
                        pis_na_pis napisała:

                        > Ziobru konsultowal sie znim. Trudne do udowodnienia, ale gdy
                        Ziobru
                        > poczuje oddech wspolwiezniow na karku to z cala pewnoscia bedzie
                        > sypal.

                        Bezporne jest to, że Blida zabiła się sama. Można zastanowić się nad
                        opowiedzialnością funkcjonariuszy ABW, ale tylko za nieumyślne
                        rażące przekroczenie obowiązków. I to wszystko.
                        IV RP naprawdę nie była taka straszna, raczej żałosna. Ponadto skoro
                        wtedy pełnię władzy miała jedna partia i to było niebezpieczne chyba
                        lepiej teraz do tego nie dopuścić, prawda?
                        • pis_na_pis Re: Kaczor wspaniałomyślnie oszczędzony 19.06.10, 14:33
                          > Ponadto skoro
                          > wtedy pełnię władzy miała jedna partia i to było niebezpieczne
                          chyba
                          > lepiej teraz do tego nie dopuścić, prawda?

                          Wole Komorowskiego niz znowu Kaczora na tym stanowisku. Przez prawie
                          piec lat jako mozg prezydenta pokazal na co go stac.
                • snajper55 Re: Kaczor wspaniałomyślnie oszczędzony 19.06.10, 15:54
                  piotr7777 napisał:

                  > No, święta to ona nie była.

                  A jakież to grzechy miała na sumieniu ? Oświeć nas, niewiedzących.

                  > Popełniono przy zatrzymaniu Blidy sporo błedów, za które PiS
                  > zapłacił przegranymi wyborami. Ale PiS już nie rządzi

                  Ale rwie się do władzy pod tymi samymi hasłami. Dlatego trzeba ich czyny
                  przypominać, aby więcej takich Blid nie było.

                  S.
            • wzmozony_moralnie Jak to nie obciążają? Obciążają! 19.06.10, 07:57
              piotr7777 napisał:

              > Zapisy czarnych skrzynek (podobno w 100 procentach autentyczne) w
              > żaden sposób nie obciązają prezydenta

              Nie ma ani słowa że Pan Prezydent poprosił, czy zażądał by lądować na
              innym, niezamglonym lotnisku.
              • wanda43 Re: Jak to nie obciążają? Obciążają! 19.06.10, 10:06
                Ale biorąc pod uwage jego wczesniejsze zachowania w podobnych sytuacjach oraz
                wypowidzi Kazana w kabinie - jest pewne w 99% ze to on, prezydent-car
                nakazal lądowanie za wszelka cene. Wina pilota jest to, ze posluchal i
                zaryzykowal. Czy napewno on, a nie Blasik? Drugi pilot do Protasiuka zwracal sie
                po imieniu, w trakcie procedury ladowania mowil "dowodco".
                • piotr7777 Re: Jak to nie obciążają? Obciążają! 19.06.10, 10:12
                  > Ale biorąc pod uwage jego wczesniejsze zachowania w podobnych
                  sytuacjach oraz
                  > wypowidzi Kazana w kabinie - jest pewne w 99% ze to on, prezydent-
                  car
                  > nakazal lądowanie za wszelka cene.
                  Biorąc pod uwagę to co się działo w Rosji za rządów Putina
                  (Politkowska, Litwinienko) jest pewne w jakiś 80 procentach, że
                  doszło do zamachu na polskiego prezydenta a w 99, że śledztwo jest
                  ustawione. To mniej więcej taki sam sposób argumentacji.
            • etwas-geheimnis Re: Kaczor wspaniałomyślnie oszczędzony 19.06.10, 14:04
              hen nie pisze o czarnych skrzynkach tylko telefonie satelitarnym ,nie zauwazyłeś?
              • piotr7777 Re: Kaczor wspaniałomyślnie oszczędzony 19.06.10, 14:17
                > hen nie pisze o czarnych skrzynkach tylko telefonie
                satelitarnym ,nie zauwazyłe
                > ś?
                Skoro J.K. zrelacjonował rozmowę między braćmi to zamyka sprawę.
                A Wy pewnie nawet po ogłoszeniu zapisu rozmowy powiecie, że jest
                sfałszowany. Tak jak nie uznaliście wyroku sądu apelacyjnego.
                • pis_na_pis Re: Kaczor wspaniałomyślnie oszczędzony 19.06.10, 14:26
                  > Skoro J.K. zrelacjonował rozmowę między braćmi to zamyka sprawę.

                  Bardzo wiarygodna jest ta jego relacja. "Brat zadzwonil, aby mi
                  powiedziec, ze moge spac dalej". hehehe
                • etwas-geheimnis Re: Kaczor wspaniałomyślnie oszczędzony 19.06.10, 14:29
                  JK nie mozna ufac ,to klamca.
                  • piotr7777 Re: Kaczor wspaniałomyślnie oszczędzony 19.06.10, 14:31
                    etwas-geheimnis napisał:

                    > JK nie mozna ufac ,to klamca.

                    To Twoja opinia.
                    • etwas-geheimnis Re: Kaczor wspaniałomyślnie oszczędzony 19.06.10, 15:31
                      Nie tylko i można dziesiatki przykladow podać.
    • erin32 Re: Katastrofa nie była przypadkowa. 19.06.10, 13:43
      Leczyć się na głowę - i to jak najprędzej!
      • haen1950 Re: Katastrofa nie była przypadkowa. 19.06.10, 14:53
        erin32 napisała:

        > Leczyć się na głowę - i to jak najprędzej!

        Co niektórzy wyleczeni. Na zawsze.
    • stanpowazny I teraz zostali bohaterami 19.06.10, 15:21
      haen1950 napisał:

      > Orzekł w swojej mądrości Kaczor. Ma sto procent racji. Tak, jak ci z
      > salonki dążyli do wylądowania za wszelką cenę na pewno nie było
      > dziełem przypadku.
    • basia.basia To nie przypadek, że: 19.06.10, 16:30
      wyborcza.pl/1,97863,8004393,Katastrofa_smolenska__Nie_mieli_zgody_na_ladowanie.html?as=1&startsz=x

      - Cytuję płk. Gruszczyka (byłego pilota 36. pułku) -

      organizacja lotu

      a/ "Organizator lotu, dowództwo 36. Pułku i przede wszystkim dowódca
      załogi muszą przed startem wiedzieć, co zrobić, jeśli na lotnisku
      docelowym warunki nie pozwolą na lądowanie. (...)10 kwietnia tego nie
      było, bo ze stenogramów wynika, że dopiero w trakcie lotu trwało
      ustalanie, jak się zachować."

      b/ "...choć w tym przypadku ma to duże znaczenie [36. Pułk proponował
      wylot o 6.30, Kancelaria Prezydenta przesunęła wylot na godz. 7, samolot
      wystartował o 7.27, bo spóźnili się m.in. Lech i Maria Kaczyńscy]. Wtedy
      powinien już pójść sygnał: Spokojnie, przylecimy, choć może nie na czas.
      Może nawet opóźnimy wylot o dwie godziny, poprawi się pogoda i
      wystartujemy. Przecież to żaden problem przesunąć uroczystości o dwie czy
      trzy godziny [pogoda w Smoleńsku rzeczywiście się poprawiła]. A tu co się
      stało? Nic."

      lot, wyszkolenie i zgranie załogi,

      a/"Nikt nie pomoże dowódcy na pokładzie samolotu. Dlatego podkreślam, że
      nie każdy ma predyspozycje psychofizyczne do tego stanowiska. Ktoś może
      być bardzo dobrym lotnikiem, ale się spala, gdy jest za wszystko
      odpowiedzialny. (...) Mieli niesamowicie małe naloty, nie ma co się nad
      tym rozwodzić [kapitan miał 455 godzin jako pierwszy pilot Tupolewa,
      drugi pilot - 506 godzin na Tupolewie, nawigator ledwo 60 godzin na
      Tupolewie, a technik pokładowy - 330]. Ale przede wszystkim zgranie
      załogi. Nie może być tak, że są trudne warunki atmosferyczne i dopiero na
      pokładzie rozdziela się, kto co ma robić. W lotnictwie jest odwrotnie -
      to już jest przewidziane w procedurach, przed startem."

      b/"Na Tupolewie zawsze nawigator prowadził łączność z kontrolerami od
      startu do lądowania. Tutaj prowadził ją tylko do momentu, gdy z
      kontrolerami w Mińsku i Moskwie rozmawiał po angielsku. Z lotniskiem w
      Smoleńsku rozmawiał już znający rosyjski kapitan. Zamienili się.
      To podstawowy błąd - kapitan ma zająć się wyłącznie pilotowaniem.
      Nie może odpowiadać za cały samolot i jeszcze rozmawiać z kontrolerami. A
      tu jeszcze doszły te złe warunki - nic nie widać, leci pan na przyrządach
      i jeszcze musi słuchać, co mówi wieża. (...)
      Ze stenogramu wynika, że załoga nie miała zgody na lądowanie. Bo
      załoga nie wiedziała, co znaczy rosyjska komenda: "Pasadku
      dapałnitielno". To nie - jak tłumaczono dosłownie - "lądowanie
      dodatkowo", lecz "lądowanie warunkowo".
      Czyli: Podchodźcie, ale zgodę
      na lądowanie otrzymacie później. (...) W stenogramie, gdy kontroler
      powiedział "Pasadku dapałnitielno", są jakieś niezrozumiałe słowa załogi,
      a zaraz potem: "Spasiba" (Dziękuję). Na taką komendę nie mówi się
      "dziękuję". Może nie wiedzieli, co to znaczy. (...)
      Po zejściu na tzw. wysokość decyzji [w tym przypadku było to 100 m;
      załoga musi wtedy zobaczyć ziemię; jeśli nie widzi, zaprzestać zniżania
      i odlecieć], kiedy wszystko jest w porządku, kontroler powinien wydać
      komendę: "Pasadku razrieszaju". To właśnie zgoda na lądowanie, którą
      załoga powinna potwierdzić słowami: "Pasadku razrieszili",
      czyli
      kontroler dał zgodę na lądowanie, a załoga zrozumiała. To jak "dzień
      dobry", "do widzenia".

      "Podejrzewam, że w Smoleńsku źle zgrana załoga zaczęła wypatrywać ziemi -
      może poza nawigatorem, który nisko siedzi - i przestała patrzeć na
      przyrządy. I można różne rzeczy sobie dopisywać, np. że za bardzo im
      spadła prędkość. (...) W takiej sytuacji powinno być tak: kapitan
      prowadzi samolot i wypatruje ziemi, a drugi pilot patrzy wyłącznie na
      przyrządy, podając wysokość i odległość do lotniska. A tutaj wysokość
      podawał nawigator, który powinien zajmować się łącznością. I w ogóle nie
      mówił o odległości, a sama wysokość niewiele pilotowi daje.

      No i - jak wszystko wskazuje - lecieli na radiowysokościomierzu
      pokazującym faktyczną odległość od ziemi, a powinni na wysokościomierzu
      barycznym pokazującym wysokość nad poziomem morza. Nie wykluczam, że dla
      niedoświadczonego nawigatora odczytywanie wysokości z
      radiowysokościomierza było po prostu wygodniejsze.

      osoby niepowołane w kokpicie
      "- Podejrzewam, że ktoś go (gen. Błasika)poprosił, by poszedł do
      kokpitu, bo uznał, że generał się zna.
      Ale dowódca sił powietrznych
      nie musi się znać na wszystkim, szczególnie na takim samolocie jak Tu-
      154, na którym w życiu nie latał
      .

      "Nie mówię tu o naciskach, lecz o sytuacji typu: "Generale, idźcie tam
      i zobaczcie, co się dzieje"
      [zgodnie z procedurą załoga musiała
      zawiadomić o złych warunkach atmosferycznych dysponenta lotu, czyli
      Kancelarię Prezydenta]."

      W każdym razie moim zdaniem rola generała powinna była być żadna.
      (...) Od startu do poziomu 3 tys. metrów i podczas lądowania od poziomu 3
      tys. metrów do ziemi kabina musi być czysta, cicha. Nie ma prawa
      przebywać w niej nikt poza załogą."


      "Za moich czasów w 36. Pułku lataliśmy do Moskwy, Sankt Petersburga czy
      Kijowa raz w roku, trenując sytuacje awaryjne całą załogą. To
      niesamowicie dużo nam dawało. Wiadomo, kto z treningów na symulatorze
      Tu-154 zrezygnował [Aleksander Szczygło].



      "Jarosław Kaczyński nie wygra (mam nadzieję) bo społeczeństwo powie: "był
      facet z lustrem,ale powiedziałem,że już mamy"
      (z Misia:)
      2010-05-22 17:36 autor: mulier z S24
      • kum.z.antalowki To Stalin kazał posadzić drzewa przed lotniskiem 20.06.10, 02:26
        przewidział, łobuz jeden, że znajdzie sie taki idiota, który mimo mgły każe
        lądować...
        • haen1950 Re: To Stalin kazał posadzić drzewa przed lotnisk 20.06.10, 08:44
          Brzozy, kumie, szybko rosną. Ta, która załatwiła samolot miała na
          oko 30 do 40 lat.

          Ale faktem jest, że była najbardziej bezpośrednią przyczyną
          katastrofy. Już uciekali od ziemi, gdy im wyrosła na kursie.
    • anwad Dlaczego? 20.06.10, 09:04
      Dlaczego:
      - Rosja nie oddaje czarnych skrzynek?
      - archeologowie z Polski mogą jechać na teren katastrofy dopiero we wrześniu?
      - Rosja nie pozwala Polakom przesłuchać kontrolerów lotu?
      Itd.

      I wreszcie, dlaczego popełnił samobójstwo (został zamordowany?) Grzegorz Michniewicz, dyrektor generalny Kancelarii Premiera?
    • fredoo Re: Katastrofa nie była przypadkowa. 20.06.10, 09:25
      Trzeba zlkwidować te strefy czasowe aby unikną głupich gaf mówi
      Putin. Dzwonię z kondolecjami po katastrofie do Polski a oni mówią
      że Prezydent jeszcze nie wyleciał.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja