Gość: robin IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 15.03.04, 14:46 No, prosze - zmienił orientacje z homoseksualnej na heteroseksualna, zmienił religie z judaizmu na chrześcijaństwo... "Gientki" facet. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: toudi A jednak się da!!!! IP: *.era.pl 15.03.04, 15:14 a kto twierdzi,ze jest tak "uwarunkowany genetycznie" po prostu szuka wymówki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: molestowanie Re: A jednak się da!!!! IP: *.posc.mu.edu 15.03.04, 17:48 Uwaza sie, ze homoseksualizm jest jedna z przyczyn dla ktorej wielu ksiezy obieraja zycie zakonne. W zakonie moga spotykac innych mezczyzn o podobnych zapatrywaniach na zycie. Wynikiem jest np. 10 000 pozwow sadowych w USA od osob, ktore byly molestowane (glownie w mlodosci) przez ksiezy. Nalezy przypuszczac, ze w Polsce NIE jest inaczej. Jednym z dowodow jest sprawa arcybiskupa poznanskiego, jak rowniez zapowiadana powyzej wizyta. Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers PRAWDA O LECZENIU HOMOSEKSUALIZMY-badania APA 15.03.04, 15:35 Ściana jest niebieska, a gej pokochał lesbijkę? W 1998 r. Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (APA) opublikowało oświadczenie, w którym sprzeciwiło się jakiemukolwiek leczeniu homoseksualizmu, a zwłaszcza tzw. terapii naprawczej, obiecującej zmianę orientacji na heteroseksualną. Nie dowiedziono możliwości wyeliminowania pragnień homoseksualnych ani wytworzenia w ich miejsce popędu heteroseksualnego – stwierdzili psychiatrzy z całą stanowczością. Specjaliści zwrócili uwagę na zagrożenia równowagi emocjonalnej, związane z wypieraniem się własnej orientacji: depresję, problemy z samoidentyfikacją i zachowania autodestrukcyjne. Co spowodowało taką reakcję APA? Jedną z okładek „Newsweeka” z 1998 r. zdobiła para Anne i John Paulk, małżeństwo, którego niezwykłą historię opisano wewnątrz. On eksgej, ona ekslesbijka – opowiadali, jak udało im się wyjść z homoseksualizmu dzięki pomocy organizacji religijnej Exodus International, propagującej skuteczne leczenie tej dewiacji. Poznali się dzięki Exodusowi parę lat wcześniej, a po zmianie orientacji zawarli udany związek. Artykuł stanowił część wielkiej kampanii prasowej, której celem było przekonanie gejów i lesbijek, że jeśli podejmą leczenie wspierane żarliwą wiarą i modlitwą, to wrócą do normalnego społeczeństwa, gdzie spełnią się jako szczęśliwi małżonkowie i rodzice. W dwa lata później John Paulk stał się bohaterem innej gazety: „Southern Voice” opisał i zilustrował fotografiami jego udaną zabawę w znanym waszyngtońskim klubie gejowskim. John był już wówczas jednym z liderów Exodusu, autorem propagandowej książki „Nie bałem się zmienić: niezwykła historia człowieka, który pokonał homoseksualizm”. Politolog z De Paul University w Chicago Mark E. Pietrzyk prześledził życiorysy wielu liderów ruchu „byłych gejów”, czyli osób, które przeszły tzw. terapię naprawczą w celu zmiany orientacji z homo na heteroseksualną. Colin Cook przyznał się do kontaktów homoseksualnych z gejami, poszukującymi zmiany orientacji seksualnej. Były to masaże, przeprowadzane nago – rzekomo po to, aby stępić wrażliwość na uroki męskiego ciała. W tym samym terapeutycznym celu oglądano wspólnie homoseksualną pornografię. John Smid twierdził, że został w pełni uleczony, żyje w zwyczajnym małżeństwie z kobietą, ale miewa seksualne fantazje o mężczyznach. Jak walczy z tymi pokusami? Podczas telewizyjnego wywiadu wskazał na złotą ścianę ze słowami: „Chcę wierzyć, że ta ściana jest niebieska. Powtarzam: jest niebieska, jest niebieska... Wtedy słyszę głos Pana: »Masz rację, John, jest niebieska«. Tak samo z bożą pomocą przezwyciężam pokusy”. Dwaj założyciele Exodusu Gary Cooper i Michael Burkee w pewnym momencie porzucili zarówno organizację, jak i swoje żony. Zamieszkali razem i żyli w trwałym związku aż do śmierci Gary’ego. Liderzy ruchu byłych gejów sami przyznają, że jeśli u niektórych aktywność homoseksualna wygasa, to nie na skutek zastąpienia jej popędem heteroseksualnym, tylko w wyniku tłumienia pragnień, połączonego najczęściej z euforią religijną. Ale popęd seksualny – potrzeba tak naturalna i niezbywalna jak potrzeba snu i jedzenia – prędzej czy później wygrywa z silną wolą i religijną żarliwością. Większość z nielicznych „uleczonych” najdalej po dwóch latach wracała do aktywności homoseksualnej niezależnie od zastosowanej metody „naprawy”. polityka.onet.pl/162,1128210,8,,druk.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Homoseksualiści chcą się leczyć! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.04, 15:46 „Doktorze, gdybym nie poddał się terapii, byłbym martwy”- powiedział do dr. Socaridesa pacjent - homoseksualista. Doktor Charles Socarides nie jest ani księdzem, ani filozofem czy innym tzw. autorytetem moralnym. Jest szanowanym psychiatrą w Albert Einstein College of Medicine w Nowym Jorku, autorem osiemdziesięciu książek na temat homoseksualizmu, nagrodzonym zresztą Distinguished Professor Award (Tytuł Wybitnego Profesora) przez Stowarzyszenie Psychologów Psychoanalityków Brytyjskiego Departamentu Zdrowia. Dr Socarides leczył homoseksualistów przez 40 lat, więc można chyba uznać, że zna się na rzeczy. Założył NARTH (National Association for Research and Treatment of Homosexuality)- organizację psychoanalityków, zajmującą się badaniami, leczeniem i zapobieganiem homoseksualizmu. prawica.net/modules.php?name=News&file=article&sid=517 Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers Homoseksualiści chca rownosci wobec prawa 15.03.04, 16:03 co tam jeden psor przeciwko glosom setek/tysiecy stowarzyszonych w APA? Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne uznało już w 1973 r., że w świetle przeprowadzonych analiz homoseksualizm nie spełnia kryteriów zaburzenia psychicznego i wykreśliło go ze swojej klasyfikacji tych zaburzeń (Diagnostical and Statistical Manual and Mental Disorders – DSM). Tym samym orientacja homoseksualna została uznana przez światową czołówkę specjalistów w zakresie zdrowia psychicznego za jeden z naturalnych wariantów seksualności. W ślad za APA także Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) usunęła homoseksualizm ze swojej klasyfikacji zaburzeń psychicznych (International Classification of Diseases – ICD). Usunięcie piętnujących zapisów jest aktem jednorazowym. Zniwelowanie społecznych uprzedzeń i dyskryminujących praktyk wymaga dużo czasu, wiedzy, a przede wszystkim dobrej woli. Czy powinniśmy zalegalizować związki osób tej samej płci? Mówi prof. Zbigniew Szawarski, etyk z Wydziału Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego: – Nie mam nic przeciwko temu. Skoro pary heteroseksualne mają prawo do życia po swojemu, to analogiczne prawo powinny mieć też pary homoseksualne. Skąd zatem bierze się problem? Otóż powiada się, że homoseksualizm to grzech śmiertelny, naruszenie praw boskich i prawa natury, to obraza uczuć i wartości religijnych, przeto takie związki nigdy nie powinny być sankcjonowane przez prawo. Pytam więc, czy ludzie o innych wartościach moralnych i ideałach życiowych – ateiści, agnostycy, sceptycy, pluraliści i wszelkiej maści liberałowie, którzy nie uznają Boga jako źródła porządku moralnego, nie mają prawa do poszanowania własnych uczuć i wartości moralnych? Nie widzę żadnego racjonalnego powodu, aby fundamentalizm religijny (chrześcijański, muzułmański, żydowski czy jakikolwiek inny) dyktował wszystkim ludziom, z kim i w jaki sposób mają żyć, dzielić los czy własność. Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: pamietacie książkę PLEĆ MÓZGU? 15.03.04, 23:35 kkkaczory_piss_brothers napisał: BRAIN SEX. THE REAL DIFFERENCE BETWEEN MEN AND WOMEN ANNE MOIR, DAVID JESSEL Mężczyźni różnią się od kobiet. Obie płcie są sobie równe jedynie ze względu na wspólną przynależność do tego samego gatunku - Homo sapiens. Utrzymując, że ich skłonności, uzdolnienia czy zachowania są takie same, budujemy społeczeństwo oparte na naukowym i biologicznym kłamstwie. Płcie są od siebie odmienne, ponieważ mózgi kobiet i mężczyzn różnią się od siebie. Mózg, narząd najważniejszy tak dla ludzkich emocji, jak i działań, jest u nich skonstruowany odmiennie. Przetwarza on informacje w różny sposób co daje w efekcie odmienne postrzeżenia, preferencje i zachowania. Eksplozja badań naukowych nad tym co różni obie płcie wykazała obraz uderzającej asymetrii płciowej. Baby mnie chyba obedra ze skory, ale niech tam. Raz !_ZARAZIE_! smierc! Ja nie neguje tych roznic. Wiem, ze sa i... TO BARDZO DOBRZE. Jaki bylby sens istnienia kobiety i mezczyzny, gdyby byli identyczni?????? Gdyby chodzilo tylko o roznice w budowie ciala umozliwiajace prokreacje, to Matka Natura (Stworca) nie wysilalaby sie tak bardzo. Sadze, ze ograniczylaby sie do probowek z jajeczkami i nasieniem. Sadze, ze wlasnie dzieki tym roznicom mozliwe sa zwiazki dwojga ludzi. Mozliwe i wrecz niezbedne - MY SIE WZAJEMNIE UZUPELNIAMY. Nigdy nie rozumialam "wojny plci". Jestem kobieta i bardzo to lubie. I bardzo lubie to, ze jest przy mnie mezczyzna. I bardzo lubie te jego odrozniajce go odkobiet cechy (tak, te tez :))) ). _____________________________________________ Do niedawna różnice w zachowaniu między płciami wyjaśniane były uwarunkowaniami społecznymi - oczekiwaniami rodziców, których postawy odzwierciedlały z kolei oczekiwania społeczeństwa. Jasne, ze nie sa. Moja mama byla osoba bardzo zajeta (lekarz- praca, dyzury, wciaz nauka) i nie specjalnie zajmowala sie domem. Nie przekazala mi cech Kury Domowej Byla takze w separacji z tata, wiec nie nauczyla mnie roli troskliwej zony. Wrecz przeciwnie - wciaz twierdzila, ze wszystkich mezczyzn nalezaloby uspic. Ze malzenstwo niewoli kobiete i uniemozliwia jej rozwoj zawodowy. Ze mezczyzni tylko po to chca miec dzieci, by zamknac kobiete w domu. Poglady wybitnie krancowe (i nie udalo mi sie doszukac ich podstaw). Ja jestem bardzo dobra gospodynia domowa. Nie znosze gotowac i nie umiem a inne prace domowe wykonuje tylko dlatego, by nie zarosnac brudem. Totalny minimal. Ale cale lata nasiakania jej nienawiscia do rodzaju meskiego nie zmienily tego ze jestem hetero. Mam corke. Jak byla mala bawila sie lalkami i czasem miszala cos w garnuszkach, ale uwielbiala kolejke elektryczna (mam tylko ja i to bylo dla nie) i klocki lego). Zadnych ograniczen do typowo babskiego zestawu zabawek. Teraz to juz pannica. I typowa baba. Ani kolejka ani klocki nie zubozyly jej kobiecosci. Uwielbia gotowac. Godzinami wertuje ksiazki kucharskie. Szmatki, kosmetyki... No baba i tyle. I choc pamieta jeszcze poglady mojej mamy a moje malzenstwo z jej tata to byl koszmar, kocha swojego chlopaka i marzy o swojej rodzince. Calkowicie zgadzam sie z opinia, ze plec jest determinowana jeszcze w zyciu plodowym i przez te same czynniki co pozostale cechy organizmu. Absolutnie jasne jest dla mnie takze to, ze to wlasnie nasz mozg decyduje o tym kim jestesmy. Mozliwe, ze takze determinuje nasza plciowasc. Ale nie jestem przekonana co do tego, czy determinuje ja ostatecznie i czy rzeczywiscie wplyw innych czynnikow (np. hormonalnych) jest bez znaczenia. Moja wiedza jest zbyt uboga bym mogla zajac jakies okreslone stanowisko w tej kwestii. I jeszcze... Wiemy jak wygladaja mozg zenski i meski. A czy wiadomo jak wyglada mozg obojnaczy? Bo chyba wlasnie takie mozgi maja wszyscy biseksualisci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) JANEK--bzdura IP: *.dip.t-dialin.net 15.03.04, 20:13 ja wcale nie chce sie leczyc, mnie jest dobrze tak jak jest:) :) Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers jak do tej pory u ponad 450gatunków wystepuja homo 15.03.04, 15:39 osobniki kochające inaczej zaobserwowano u co najmniej 450 gatunków zwierzą (17.02.2004) Roy i Silo żyją ze sobą od lat i nie wstydzą się pokazywać publicznie. Mało tego, codziennie spółkują na oczach zachwyconej gawiedzi. Cały Nowy Jork wie, że są gejami i... pingwinami z ogrodu zoologicznego w Central Parku. Mimo wysiłków swoich opiekunów, żaden z nich nigdy nie chciał nawet spojrzeć na samiczkę. Wstręt do płci przeciwnej nie stłumił co prawda w obu samcach instynktu ojcowskiego, ale i na to znalazła się rada: dwaj wierni przyjaciele dostali do wysiedzenia jajko odebrane innej rodzinie. Eksperyment się powiódł, a jego owocem był pingwinek Tango, czule wychowywany przez obu ojców. Jaką będzie miał orientację seksualną, pokaże przyszłość, na razie wiadomo już, że osobniki „kochające inaczej” zaobserwowano u co najmniej 450 gatunków zwierząt. I nie musi to być wybryk natury: homoseksualne pary nie mają wprawdzie potomstwa, za to chętnie opiekują się młodymi z cudzego miotu, co zwiększa szanse na przetrwanie całej populacji. Zwolennicy tezy o braku związku między seksem a prokreacją zacierają ręce: w końcu człowiek to też tylko zwierzę... na podstawie: The Observer tygodnikforum.onet.pl/323733,2,6312,766,artykul.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł A jednak... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 21:32 A jednak... To, że modliszka zjada swojego partnera po stosunku, wcale nie oznacza, że kobiety mają robić to samo ze swoimi facetami. Argument z "homoseksualizmu" zwierzęcego jest obarczony błędem teoriopoznawczym. Jest to typowy przykład na cofanie się w nieskończoność. Niedługo dojdzie do tego, że ludzkie zachowania będziemy tłumaczyć zachowaniami pierwotniaków czy bakterii. Proszę poszukać lepszych argumentów, a nie bredzić bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: free Re: Autor głośnej książki o homoseksualizmie przy IP: *.cable.mindspring.com 15.03.04, 16:07 Lepiej byc "gientkim" i zyc niz dumnym i miec zlamany kregoslup. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagoda Re: Trzeba zmienic wyznanie i sprawa zalatwiona IP: *.z064220066.chi-il.dsl.cnc.net 15.03.04, 16:23 Co to za mezczyzni, ktorzy nie maja ochoty na blizszy kontakt z kobieta. To jest istota zycia. Bardzo wspolczuje ludziom ktorzy to zgubili w tym labiryncie zycia. Rowniez ksieza zupelnie falszywie stronia od kobiet. Co w tym zlego ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smok Re: Trzeba zmienic wyznanie i sprawa zalatwiona IP: *.wroclaw.mm.pl 15.03.04, 19:38 To mężczyźni którzy nie dorośli, są poprostu niedojrzali. Nigdy nie odkryli swojej prawdziwej postaci. Nauczyli się odruchów homoseksalnych, a co więcej zaadaptowali je jako prawidłowe. Nigdy nie odkryli prawdziwej drogi. Homoseksualizm i zmienianie partnerów seksualnych jak rękawiczki jest szykowaniem sobie śmierci za życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kobieta ratujcie moją duszą IP: *.chello.pl 15.03.04, 19:47 Mam wielki problem: wolę być na górze, a nie na dole i raczej na kołdrze niż pod kołdrą. Poza tym skrycie ulegam potrzebie farbowania sobie włosów łonowych na blond, a potrzeba macierzyństwa wciąz nie daje o sobie znać. Przy tym - największa moja dewiacja - śmiem być szczęśliwa i spełniona. Czy cudotwórca z Ameryki może mi pomóc? Drżę o zbawienie duszy i fundamenty społeczeństwa, w które uderza moja postawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bóg Re: ratujcie moją duszą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 20:12 Jesteś zbawiona ( niezależnie od koloru łonowych włosów ), fundamenty społeczeństwa ocaleją mimo trzęsienia ziemi wywołanego frykcyjnymi ruchami Twojej kopulacji , a także mimo ciągłej nieobecności na Ziemi Twojego nieocenionego potomstwa ! Cudotwórca z Ameryki. P.S. Nie przeceniaj siły oddziaływania swojej............"postawy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smok Re: ratujcie moją duszą IP: *.wroclaw.mm.pl 15.03.04, 20:15 Mądry mężczyzna poprowadzi kobietę-księżniczkę ku bramie życia i śmierci i we wspólnej ekstazie osiągną życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Trzeba zmienic wyznanie i sprawa zalatwiona IP: *.dip.t-dialin.net 15.03.04, 20:16 > To mężczyźni którzy nie dorośli, są poprostu niedojrzali. Nigdy nie odkryli > swojej prawdziwej postaci. Nauczyli się odruchów homoseksalnych, a co więcej > zaadaptowali je jako prawidłowe. Nigdy nie odkryli prawdziwej drogi. > Homoseksualizm i zmienianie partnerów seksualnych jak rękawiczki jest > szykowaniem sobie śmierci za życia. > buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuhahahaha ale jelop... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Trzeba zmienic wyznanie i sprawa zalatwiona IP: *.dip.t-dialin.net 15.03.04, 20:15 co to za kobiety, ktore ida do pracy zamiast bawic dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: Trzeba zmienic wyznanie i sprawa zalatwiona 15.03.04, 21:46 Gość portalu: :) napisał(a): > co to za kobiety, ktore ida do pracy zamiast bawic dzieci. To takie, ktore chca, by te dzieci mogly sie bawic. Dzieci, ktore nie jedza umieraja. Martwe dzieci sie nie bawia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Trzeba zmienic wyznanie i sprawa zalatwiona IP: *.dip.t-dialin.net 15.03.04, 22:48 To takie, ktore nie maja czasu dla dzieci, kupuja im komputery i video, zaniedbuja ich edukacje. Poza tym dzieci nie moga sie bawic caly czas, od poczatku musza miec obowiazki. Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: Trzeba zmienic wyznanie i sprawa zalatwiona 16.03.04, 01:28 Gość portalu: :) napisał(a): > To takie, ktore nie maja czasu dla dzieci, kupuja im komputery i video, > zaniedbuja ich edukacje. Poza tym dzieci nie moga sie bawic caly czas, od > poczatku musza miec obowiazki. Ja nie wiem ile dzieci wychowales samotnie nie pracujac, ale z tego, mowisz wynika, ze jestes w tym mistrzem. Pełna podziwu Uklon P.S. Daj namiary na to zrodelko utrzymania :) Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: Trzeba zmienic wyznanie i sprawa zalatwiona 15.03.04, 21:39 Rowniez ksieza zupelnie falszywie stronia od kobiet. Co w tym zlego ? Ten fakt wynika z czegos zupelnie innego jagodo:) Nie wynika z homoseksualizmem ksiezy ani z checia zachowania "czystosci" a wrecz odwrotnie - powyzsze (i masa innych spraw) sa jego konsekwencja. Celibat, bo o to chodzi tu chodzi. Kosciol kat. (od slowa katolicyzm a nie kat - bo juz wszyscy wiedza, ze bajke o sw. inkwizycje wymyslili zydzi, komunici i cyklisci, ktorych wiekszosc byla homoseksyalistami, lesbijkami, zwolennikami aborcji, eutanazji lub wyprowadzenia lekcji religii ze szkol ) to wielki koncern (i tu nalezy pogratulowac, bo nie ma chyba innego z tylowiekowa tradycja i takimi pieniedzmi) nastawiony na totalna ekspansje (chocby i po trupach ludzi czy calych narodow i ich kultur, chocby za cene blogoslawienia III.....). Kiedys ksieza tez byli normalnymi ludzmi. Mieli zony, dzieci, wnuki. Byli kochani i kochali... Ale jak to bywa, zajeci sprawami przyziemnymi, nie do konca dyspozycyjni nie generowali tak wielkich zyskow jakich oczekiwal menagment. Malo tego. To, co udalo sie jakos zarobic, przekazywali swoim dzieciom. A dzieci jak to dzieci... Rzadko szly w slady ojcow i wybieraly inne zawody. Taka sytuacja spowodowala, ze kosciol tracil majatki i wplywy. Na jakims zebraniu zarzadu (nie mam pojecia ktory nr i ktory rok - ale dawno bardzo, bardzo) stwierdzono, ze tak dalej byc nie moze. Ustalono wiec zakaz zawierania malzenstw przez ksiezy kat. Nie ma malzenstwa - nie ma (oficjalnych) spadkobiercow - nie ma rodziny - Jest tylko FIRMA. Wiadomo, ze caly proces wymagal naprawde ciezkiej pracy rzeszy specjalistow - ale wypracowano doskonala strategie - CZYSTOSC CIELESNA. To bylo wspaniale! Biczowania, glodowki, samookaleczanie, godziny lezenia krzyzem na lodowatych posadzkach (czesto zakonczone chwalebna smiercia na zapalenie pluc), publiczna spowiedz. Przebogactwo srodkow zniechecajacych do zlamania slubow (czesto wrecz to uniemozliwiajacych). Zeby wspomoc ww. dzialania wylansowano jeszcze wspolgrajacy z nimi wizerunek kobiety - NACZYNIE SZATANA. W kazdym takim naszyniu siedzial szatan (odmiana niskopienna) i nic innego nie robil tylko wodzil czlowieka na pokuszenie (chociaz jednego przylapano na dlubaniu w nosie - skonczylo sie na upomnieniu). A wiedzial jak wodzic... oj wiedzial... A to pasemko wlosow figlarnie opadajace na czolo. A to ksztalt nozki prawie, no prawie widoczny spod kilkunastu warst halek, sukni i fartuchow. A to widok schylonej nad balia. A to krowa Kaziuka z wymionami tak ciezkimi od mleka, ze gdy szla... Oj, no co?! Krowa to tez rodzaj zenski, tez naczynie, tylko ciut wieksze. Nie znam wiekszego sukcesu marketingowego (propagandowego). Nowa moda wydostala sie przez mury klasztorne i jak zywiol obiela cale spoleczenstwa owczesnego cywilizowanego swiata. Ludzie (mezczyzni - bo jak pamietami, kobiety byly naczyniami) oszaleli na punkcie ideii "czystosci cielesnej" i "naczynia szatana". Teraz kazdy chcial byc "czysty". Przescigano sie w tworzeniu sztanskich wizji. Konkurowano ze soba w dzienienie "nieczystych mysli". Dla najlepszych byly bowiem przwidziane najbardziej wyrafinowane pokuty (tym slabszym musial wystarczyc slub niezmieniania odziezy do konca zycia, nie kompania sie nigdy przenigdy i codzienne polewanie sie pomyjami). Naczyn oczywiscie uzywano, ale tylko w celu prokreacji (naczynie spowite w koszule z grubego plutna udostepnialo sie urzytkownikowi przez malenka klapeczke, czesto nie przerywajac snu) lub zamroczeniu alkocholowym (ale to nie byl grzech - nie wiedzial bowiem, co czyni a nie uczynilby sam, to wina naczynia)i podczas pracy nad nowym zestawem "nieczystych mysli". To wlasnie CELIBAT stworzyl kosciol tak poteznym i wplywowym. Wszystko, co zdobyl pozostawalo w FIRMIE. Celibat moze miec wplyw na to, ze czlowiek, ktory przejawial sklonnosci homoseksualnych jednak w zrobi krok w tym kierunku (dotyczy do obu plci). Napewno ma wplyw na to, ze zaden ksiadz prowadzacy nauki przed malzenkie tak naprawde, nie ma pojecia o czym mowi. Nie majac zony, dzieci, majac ciepla pasadke z fiktem i opierunkiem nie moze nic wiedziec o prawdziwym, ludzkim zyciu. Chociaz dla kazdego normalnego czlowieka celibat jest chory, sprzeczny z natura i zdrowym rozsadkiem, to jako narzedzie majace za zadanie wzocnienie pozycji kosciola jest genialny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: free Re: pamietacie książkę PLEĆ MÓZGU? IP: *.cable.mindspring.com 15.03.04, 16:26 Chocbys zalal to forum tysiacami stron opinii psychologow nie zagluszysz prawdy na temat homoseksualizmu. TO JEST WYBOR KTORY NALEZY DO CIEBIE. Chcesz byc homoseksualista to nim jestes, nie chcesz - nie musisz. I nie jest to wybor miedzy kobietami a mezczyznami tylko miedzy zyciem a smiercia. Homoseksualizm jest zlem, ktorego naturalna konsekwencja jest smierc. Dlatego Bog w milosci moze zmienic Twoja 'orientacje' jesli tylko szczerze tego bedziesz chcial (na wlasna reke nie zmienisz swojej orientacji - jedynie Bog moze tego dokonac i dlatego autor tej ksiazki podresla, ze poznanie Jezusa Chrystusa jest kluczowe w tym procesie) abys mogl zyc! Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers Re: pamietacie książkę PLEĆ MÓZGU? 15.03.04, 18:01 nie opieraj sie na czyms co nie istnieje forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11000112&a=11073427 elfy i krasnale powiedzialy:Wara od naszych lozeczek;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: pamietacie książkę PLEĆ MÓZGU? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 19:06 dzięki za Twój wywód , nic do Ciebie i Tobie podobnym nie mam. Żyj jak chcesz bylebyś trzymał się z daleka od moich synów i chłopców poniżej 20 lat ,a także wszystkich innych dzieci. Żyj, żyjcie swoim życiem ..., nie krzywdzcie innych ! Nie bierzcie się za wychowanie dzieci , nie nauczajcie innych !!!! Już wkrótce każdego z Was , który ośmiela się nosić sutannę księdza zajebią zwykli ludzie na ulicy w biały dzień ! W końcu znajdziecie swoje miejsce : miejsce pełnoprawnej mniejszości , i tego wam życzę. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: free Re: pamietacie książkę PLEĆ MÓZGU? IP: *.cable.mindspring.com 15.03.04, 19:26 Twoj komentarz opiera sie na blednym zalozeniu, ze Bog "nie posiada z gory zalozonych atrybutow". Otoz niepodwazalnym atrybutem Boga jest agape. "Bog jest agape" (1 Jana 4:16), to znaczy bezwarunkowa miloscia. Cala reszta z tego wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smok Re: pamietacie książkę PLEĆ MÓZGU? IP: *.wroclaw.mm.pl 15.03.04, 19:53 "Właściwa odpowiedź jest jak pocałunek w usta." - Przysłów 24:26 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kowalski [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 17:39 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kobieta do Boga ... IP: *.chello.pl 15.03.04, 20:58 Nie, nie przeceniam wartości swojej cipki. Tak naprawdę jestem mężczyzną. Czy i w tym wypadku mogę liczyć na pana Cohena? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bóg Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 21:14 W tej sytuacji możesz liczyć na każdego Pana....... , tylko się nie udław !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bóg Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 22:03 Nie przy jedzeniu , proszę... U nas w Niebie jest pora kolacji... , My nie musimy wcześnie rano odprawiać ,ja Ty Synu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kobieta Re: ... IP: *.chello.pl 15.03.04, 22:58 Panie Boże, życzę smacznego, ale usłysz nas czasem z niebios miejsca twego. Tutaj rozmaita pseudonakowa hołota wyciera sobie gębę twoim świętym imieniem. Donoszę z przykrością. Zagrzmiałbyś czasami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: św. Piotr Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 23:59 ( z upoważnienia ) Bóg odmówił komentarza ! Odpowiedz Link Zgłoś