man_sapiens
06.07.10, 23:54
Kiedy różne mendy głoszą, że "Tusk ma krew ofiar spod Smoleńska na rękach", to
żaden pisiacki polityk nawet się nie zająknie na ten temat.
Kiedy Palikot mówi, odbijając piłeczkę, że to Lech Kaczyński ma tą krew na
swoich rękach, podnoszą raban pod niebiosa.
Dlaczego taka asymetria? Obydwa stwierdzenia są równie idiotyczne,
bezpodstawne i chamskie.