l.george.l
08.07.10, 09:44
Wszyscy zachodzą w głowę, gdzie leży przyczyna podziału Polski na część
Komorowskiego i na część Kaczyńskiego. Jedni doszukują się granic zaborów,
inni analizują gęstość linii kolejowych, a może uzasadnienie jest bardziej
proste: dostęp do informacji. W Świętokrzyskiem, Lubelskiem, na Podlasiu
szerokopasmowy Internet ma zaledwie 2% mieszkańców. Na wsiach ten wynalazek
praktycznie w ogóle nie występuje. Jesteśmy na szarym końcu UE pod tym
względem. Obawiam się, że nie lepiej w Polsce Kaczyńskiego wygląda z dostępem
do jakichkolwiek mediów. Skąd więc mieszkańcy tamtych terenów czerpią wiedzę o
świecie? Pewnie jedynie od księdza proboszcza, może czasami "Fakt" zawiśnie na
gwoździu w wychodku, a z satelity po polsku to chyba free on air tylko Rydzyk
wiadomości nadaje. Jeśli więc PO chce zaistnieć w przyszłych wyborach powinna
stanąć na głowie, by cywilizacja dotarła do Polski B.