fartuch_kuchenny
10.07.10, 15:25
Drogi Tusku. Jak przerżniecie te wybory parlamentarne to więcej się
do Was nie odzywam. Aczkolwiek wolałabym abyście nie przerżneli więc
poniżej ode mnie słów kilka bo już nie mogę patrzeć jak pląsacie w
kółko bez celu i pogubieni jak Marysia we mgle.
Otóż po pierwsze.
Spełnijcie WSZYSTKIE obietnice wyborcze Komorowskiego. To podstawa
przed wyborami parlamentarnymi. Warto by było zerknąć na obietnice
Tuska sprzed lat, bo Kaczor wystąpi z taką kartką w kolejnej debacie
i dobrze by było mieć większość rzeczy odhaczone.
Po drugie.
Jak już tylko to zrobicie to przestańcie się tak mizdrzyć do tego
elektoratu radiomaryjnego i roszczeniowego i rozdawać te marchewki
na prawo i lewo. Ci ludzie i tak nigdy nie będą Wasi więc marnujecie
naboje i tracicie swój żelazny elektorat na rzecz SLD. Skończcie
wreszcie z tą retoryką patriotyczno-historyczno-roszczeniową bo
NIGDY na tym polu nie wygracie a zacznijcie mówić (i robić!) to co
Wam wychodzi najlepiej. To się branding nazywa i targeting w
marketingu a Wy ostatnio próbujecie sprzedawać plastikową biżuterię
elegantkom spod kościoła licząc na to, że i co bardziej wymagające
klientki nie zauważą, że to zwykłe szkiełka. Otóż zauważą a
elegantka spod kościoła i tak się wystroi w szkiełka od Rydzyka.
Waszą jedyną nadzieją jest powrót do retoryki przyszłości,
gospodarki, rozwoju, podatków, unii europejskiej, biznesu, edukacji,
technologii i liberalizmu obyczajowego. Myślę też, że pora przestać
być prawicą w sensie obyczajowym przede wszystkim. Niech sobie na
tym polu zostanie Kaczyński. Przestańcie się bać słów prywatyzacja,
liberalizm, reformy. W tym celu spędziłabym mnóstwo czasu na
edukowaniu społeczeństwa w tym kierunku, marzy mi się, że ktoś
wreszcie wstanie i będzie miał jaja powiedzieć: Ludzie, to działa
tak i tak, nie będę obiecywał gruszek na wierzbie, sytuacja wygląda
tak i tak, robię to i to bo uważam to za najlepsze rozwiązanie dla
Polski naszych dzieci, nawet jeślimy musimy zacisnąć pasa tu i
teraz. To jest proszę Państwa budżet, to są wpływy, to krzywa taka a
to śmaka, jak zrobię tak, to efekt będzie taki a jak tak to taki. W
Szwecji przeprowadzono to tak a w USA tak, mam nadzieję, że
wyjaśniłem Państwu sprawę przejrzyście, to jest mój email, czekamy
na cenne uwagi do 15-go, potem będziemy podejmować decyzje z, mam
nadzieję, akceptacją społeczeństwa.
Nie dajcie sobie odebrać patriotyzmu ale nie pustych sztandarów,
badziewnych krzyży i inscenizacji wawelskich. Zawłaszczcie dla
siebie patriotyzm ciężkiej pracy, edukacji i rozwoju
technologicznego. Wkurzcie rolników reformując KRUS, oni i tak na
was nie głosują, w zamian dajcie studentom laboratorium badawcze,
internet dla każdego dziecka itd, szczegóły zresztą sobie sami
ustalcie, bo to jest Wasza przyszłość i przyszłość tego kraju.
Mówcie o kraju dla naszych dzieci, bo to one tu będą mieszkać, a dla
dobra dziecka każdy rodzić jest w stanie wiele znieść i wiele
zrozumieć.
Po trzecie.
Chwalcie się swoimi sukcesami do cholery. I miejcie pakiet
przewodnich idei które zaproponujecie w następnych wyborach.
Kaczyński ma produkt, który umiejętnie sprzedaje dobrze
stargetowanej grupie. Wy go nie macie, macie za to kilka miesięcy na
takie jego opracowanie i opakowanie, aby stanowił spójny z ogólną
wizją partii, możliwy do realizacji i przemyślany produkt-obietnicę
dla WASZEGO targetu, nie dla babci w berecie.
Po czwarte.
Skończcie z Kaczyńskim raz na zawsze i nie popełniajcie więcej błędu
zaniechania. On nie ma dla nikogo litości i mieć jej nie będzie.
Ktoś musi wykonać pierwszy krok i albo zrobi to on, albo Wy, ale jak
on, to mogą to być Wasze ostatnie tańce. Nie znam zakulisowych
meandrów wielu spraw, nie wiem co może być tym złotym strzałem, czy
katastrofa smoleńska czy komisja ds nacisków ale proponuję się nie
patyczkować.
Po piąte.
W jedności siła. Jest Tusk i cieszy się on ogromnym zaufaniem.
Przypomina Hugh Granta, premiera z Love Actually, młodego chłopca,
który wzbudza sympatię i zaufanie. Ludzie to lubią. To się sprzeda.
Są aktorzy grający amantów i są tacy z twarzami na czarne
charaktery, ale za to oskarowe role drugoplanowe. Tak po prostu
jest. Wszyscy są potrzebni a w grupie siła. Więc dajcie se dwa razy
po ryju, idźcie razem na wódkę i wymyślcie jakąś dobrą strategię bo
te ostatnie błądzenie we mgle jest załamujące.