w.i.l
12.07.10, 14:51
On stawia nie na poparcie pracowników najemnych (czyli na naturalną
bazę partii lewicowej) lecz głównie na głosy homoseksualistów,
nielicznych małżeństw mogących skorzystać na invitrio i na głosy
feministek (kwestia parytetu).
To w sumie margines, za mało aby osiągnąć sukces w wyborach.
Starczy najwyżej na 14%.
Ta polityka jest błędna.
W SLD w ogóle brak jakichkolwiek osób o statusie znawcy filozofii i
ideologii.
W ogóle nie ma tam żadnej ideologii, tylko niektórzy mają jakieś
lewicowe cechy ale to są raczej ślepe nawyki niż konkretna wiedza.
Inni równie ślepo kopiuja zagraniczne wzorce.
Stąd biorą się fatalne błędy i woluntaryzm. Millerowie, Olejniczaki
i Kalisze.