Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV

13.07.10, 22:09
niezalezna.pl/article/show/id/36553

- Miałem cień nadziei, że może jednak ktoś przeżył - opowiada ''Gazecie
Polskiej''. - Znów dzwonił Sikorski i kategorycznie stwierdził, że katastrofa
była wynikiem błędu pilota. Pamiętam jego słowa: "to był błąd pilota".

- Skąd wiedział, że to błąd pilota? - dopytują dziennikarze.

- Oznajmił mi to zdecydowanie i jednoznacznie - odpowiada były premier. -
Teraz myślę, że zarówno Sikorski, jak i sam Tusk bali się, że publicznie
powtórzę to, co powiedziałem Sikorskiemu podczas pierwszej rozmowy
telefonicznej.


Jesli to prawda to skad Sikorski mial w kilkanascie minut po wypadku taka
pewnsoc kto zawinil?
    • republika.republika Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:17
      manny-jestem napisał:


      > Jesli to prawda to skad Sikorski mial w kilkanascie minut po wypadku taka
      > pewnsoc kto zawinil?
      >

      nie jest idiotą, przyczyna katastrofy jest jasna od początku
      • manny-jestem Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:18
        Taka pewnosc to wlasnie oznaka idiotyzmu.
      • kubala11 Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:20
        To po co te sledztwa? Oczywiscie dla idiotów wszystko jest jasne od 9.00 10
        kwietnia...
        • manny-jestem Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:22
          Dla niektorych moze nawet wczesniej...
          • kubala11 Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:23
            Napisałem, ze o 9.00 bo wersji godziny katastrofy było kilka...
            ale dla idiotów przeciez to nie ma znaczenia.;)
            • manny-jestem Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:27
              Kubalo, to byla taka glupia aluzja. Nie zlapales. Nie szkodzi :)
            • republika.republika Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:27
              kubala11 napisał:

              > Napisałem, ze o 9.00 bo wersji godziny katastrofy było kilka...
              > ale dla idiotów przeciez to nie ma znaczenia.;)

              idiota wie natychmiast po odebraniu wiadomości że winny jest rząd który
              samolotu nie kupił
              • kubala11 Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:34
                Kobieto, ten człowiek stracił w tej katastrofie NAJBLIŻSZYCH, wszystko co miał
                najcenniejszego, oprócz Matki. Nie sadzisz, ze mogło mu sie ulac troche żółci?
                Jego rzad rozpisał przetarg na samoloty, który nastepcy wysłali w kosmos, bo
                mieli latac samolotami rejsowymi...
                Ile razy Donek i członkowie jego ferajny latali tymi rejsówkami?
                • scoutek Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:37
                  kubala11 napisał:

                  > Kobieto, ten człowiek stracił w tej katastrofie NAJBLIŻSZYCH, wszystko co miał
                  > najcenniejszego, oprócz Matki. Nie sadzisz, ze mogło mu sie ulac troche żółci?
                  > Jego rzad rozpisał przetarg na samoloty, który nastepcy wysłali w kosmos

                  zwlaszcza, ze to byl Szczyglo
                  • kubala11 Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:43
                    Andrzej Stankiewicz: Minister Klich wstrzymał ten przetarg?

                    Aleksander Szczygło: Ale to nie jest żadna tajemnica. Na wiosnę zostało to
                    zawieszone. Myślę, że to była atmosfera pierwszych miesięcy funkcjonowania
                    obecnego rządu, który mówił „będziemy latać czarterami, pociągiem się może
                    wybierzemy w podróż”.
                • republika.republika Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:44
                  kubala11 napisał:

                  > Kobieto, ten człowiek stracił w tej katastrofie NAJBLIŻSZYCH, wszystko co miał
                  > najcenniejszego, oprócz Matki. Nie sadzisz, ze mogło mu sie ulac troche żółci?

                  sądzę że powinien częściej bić się w swoje piersi niż w cudze

                  a w katastrofie stracił tylko niezbyt młodego brata, o wiele większą stratę
                  poniosły małe dzieci pilotów czy rodzice stewardes
                  • manny-jestem Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:46
                    Oczywiscie dzieci i wnuki prezydenta zadnej straty nie poniosly...
                    • scoutek Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:50
                      manny-jestem napisał:

                      > Oczywiscie dzieci

                      a dokladnie to ile tych DZIECI?
                  • kubala11 Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:48
                    Wiesz co, koncze z toba rozmowę. Nie mam zamiaru zniżac sie do poziomu
                    licytacji kto bardziej cierpi.
                • sierzant_nowak Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:48
                  > Jego rzad rozpisał przetarg na samoloty, który nastepcy wysłali w kosmos, bo
                  > mieli latac samolotami rejsowymi...

                  rzadzili 2 lata w czasach najwiekszej finansowej prosperity ostatnich dekad. Dlaczego Jarek nie kupil, tylko - jak zwykle - "zostawił plan"? Jak z zabezpieczeniami antypowodziowymi, samolotami, autostradami, reforma sluzby zdrowia, mieszkaniami itp ??

                  Bo sie trzeba bylo uganiac za TVP, walczyc o lustracje i oskarzac lekarzy o odbieranie ludziom zycia, nie?

                  Wiec niech sie kaczor je.ie. Sam jest winien smierci brata - on go na stanowisko poslal, on mu samolotu rowniez nie kupil.
                  • manny-jestem Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:49
                    PO rzadzi juz prawie dwa razy tyle co PiS, ale dla ich niedociagniec
                    wytlumaczenie zawsze sie znajdzie.
                    • mike.recz Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 23:00
                      forum.gazeta.pl/forum/w,28,114140996,114142822,Przypominam_ze_samoloty_mogly_byc_juz_za_SLD_.html

                      www.altair.com.pl/czasopisma-artykuly-2004
                      W latach 2002–2003, za rządów premierów Jerzego Buzka i Leszka
                      Millera, próbowano zrealizować Program wymiany średnich samolotów
                      dyspozycyjnych do przewozu VIP. Rozpisano przetarg, wysłano zapytania
                      ofertowe. Zgłosiło się trzech potencjalnych dostawców: kanadyjski
                      Bombardier, francuski Dassault Aviation i amerykański Gulfstream.
                      Przetargu jednak nie rozstrzygnięto. Obaj pozaeuropejscy oferenci w
                      ostatniej chwili zrezygnowali z udziału w rywalizacji (mówiło się o
                      zmowie), w której istotnym warunkiem był offset. Mimo możliwości
                      prowadzenia rozmów z jedynym w tej sytuacji oferentem – Dassault
                      Aviation, rząd wspomnianego już Leszka Millera podjął decyzję o
                      anulowaniu przetargu. Na jego usprawiedliwienie można powiedzieć,
                      że cała ówczesna, silna opozycja była przeciwko zakupowi. Inaczej niż
                      jest dzisiaj.
                    • sierzant_nowak Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 23:01
                      > PO rzadzi juz prawie dwa razy tyle co PiS, ale dla ich niedociagniec
                      > wytlumaczenie zawsze sie znajdzie.

                      ja nie tlumacze zadnych niedociagniec PO - skoro samoloty trzeba bylo kupic to jarek tez mogl kupic - Tusk zaczynal jak na horyzoncie widac byli juz kryzys.

                      Mam na mysli debilny zarzut Jarka - brak tych samolotow to wina calej naszej klasy politycznej - wszyscy grali na populizmie przeciwko tym, co chcieli kupic...
          • mr.sajgon Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:44
            manny-jestem napisał:

            > Dla niektorych moze nawet wczesniej...


            Napisz jeszcze co powiedzial Bronko a lemingi cie zadziobia.
        • republika.republika Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:25
          kubala11 napisał:

          > To po co te sledztwa? Oczywiscie dla idiotów wszystko jest jasne od 9.00 10
          > kwietnia...


          żeby wyjaśnić wszystkie okoliczności, ale fakt że była tak duża mgła że pilot
          lądując w takich warunkach złamał procedury jest nie do podważenia.

          Te dodatkowe okoliczności mogą być np. takie: okoliczność łagodząca odp.
          pilotów - nacisk prezydenta lub innych osób trzecich
          • manny-jestem Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:26
            Jesli ta wypowiedz jest prawdziwa to skad Sikorski juz w kilkanascie minut po
            wypadku mogl tak dokladnie wiedziec jakie tam panowaly warunki?

            Jesli ta wypowiedz jest rpawdziwa ten pan nie nadaje sie na MSZ.
            • republika.republika Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:30
              manny-jestem napisał:

              > Jesli ta wypowiedz jest prawdziwa to skad Sikorski juz w kilkanascie minut po
              > wypadku mogl tak dokladnie wiedziec jakie tam panowaly warunki?

              mgła była niewidoczna i nikt o niej nie wiedział?, to o czym mówili piloci Jaka
              do pilotów TU i dlaczego kontroler lotu zalecał lot na inne lotnisko?
              • manny-jestem Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:31
                Ten telefon mial miejsce kilkanascie minut po wypadku.
                • republika.republika Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:37
                  manny-jestem napisał:

                  > Ten telefon mial miejsce kilkanascie minut po wypadku.

                  pierwszy a info o błędzie pilota padło podobno w drugiej rozmowie. O tym że są
                  złe warunki i mogą być kłopoty z lądowaniem wiedział zanim samolot wylądował
                  nawet Sasin czekający na cmentarzu - dlaczego sądzisz że informacji o tym nie
                  miał polski ambasador?
                • headh-unter te słowa kompromitują Sikorskiego nieodwracalnie 13.07.10, 23:06
                  Jeżeli szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych 15 minut po rozbiciu się
                  zagranicą samolotu z prezydentem jego kraju - wskazuje winnego
                  katastrofy, to normalnie znaczyłoby, że jest idiotą. Ale przecież
                  Radosław Sikorski nie jest idiotą, a w każdym razie nie jest aż takim
                  idiotą, żeby w udawać, że w kilkanaście minut po katastrofie, że wie
                  co katastrofę spowodowało i żę nie waha się to powiedzieć.
                  Jednak popełnił to dziwne oświadczenie, a to znaczy, że albo się
                  wystraszył, albo... wiedział co ma mówić?! Groza.

                  Co za ludzie są u władzy w POlsce?

                  Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV
                  • mike.recz Bzdura headh-unterze. 13.07.10, 23:23
                    Sikorski przekazał po prostu tyle ile dowiedział się od ambasadora
                    Bahra i chłopaków z BOR, którzy byli na miejscu.
                    • headh-unter "były kandydat" Sikorski kręci, łże i nie pamięta 14.07.10, 11:32
                      www.tvn24.pl/-1,1664898,0,1,sikorski-slowo-zbrodnicza-nie-padlo,wiadomosc.html

                      cyt.: "Nie mówiłem o winie pilota" - to jest bezczelne kłamstwo.
                      Ponownie mówił kilka dni później w USA - zupełnie jednoznacznie i
                      bezwarunkowo, że katastrofa była skutkiem błedu pilota, mgły i
                      marnego stanu technicznego lotniska. Są na to dowody.
                      Mówił to ignorując całkowicie toczące się śledztwo.
                      A więc koplortował z własnej inicjatywy kłamliwą wersję rosyjską
                      o winie pilotów, tę samą którą głosiły od początku GRUskie media.

                      www.tvn24.pl/12690,1651896,0,1,powiedzialem--ze-mam-straszna-informacje,wiadomosc.html
                      • mike.recz Tylko Jarek pamięta lepiej niż na gorąco:-)))) 14.07.10, 12:43
                        Nie złapałeś Sikorskiego na żadnym kręceniu ani matactwie.
                        Tak i nie powinni tam byli lądować. Szczególnie, że samolot miał
                        akurat taki szczególny ładunek.
                  • yoleczka Re: te słowa kompromitują Sikorskiego nieodwracal 14.07.10, 07:53
                    headh-unter napisał:

                    > Jeżeli szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych 15 minut po rozbiciu
                    się
                    > zagranicą samolotu z prezydentem jego kraju - wskazuje winnego
                    > katastrofy, to normalnie znaczyłoby, że jest idiotą. Ale przecież
                    > Radosław Sikorski nie jest idiotą, a w każdym razie nie jest aż
                    takim
                    > idiotą, żeby w udawać, że w kilkanaście minut po katastrofie, że
                    wie
                    > co katastrofę spowodowało i żę nie waha się to powiedzieć.
                    > Jednak popełnił to dziwne oświadczenie, a to znaczy, że albo się
                    > wystraszył, albo... wiedział co ma mówić?! Groza.
                    >
                    > Co za ludzie są u władzy w POlsce?
                    >
                    > Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV
                    ty też nie znając jeszcze wyników śledztwa od razu rzucasz
                    oskarżenia : co za ludzie są u władzy w Polsce ? jakim prawem
                    oskarżasz władze ?

                    nie widzę nic w tym dziwnego, że ktoś znając jakie były warunki na
                    lotnisku , twierdzi że to był błąd pilota.
                    Nie można też winy zwalać na to że samolot był stary, ale był
                    sprawny, to tak jakby pijany kierowca jechał polonezem i zabił
                    przechodnia i tłumaczył się, ze to wina starego samochodu....
                    • manny-jestem Re: te słowa kompromitują Sikorskiego nieodwracal 14.07.10, 12:39
                      Mysle ze jest spora roznica w dozie odpowiedzialnosci miedzy forumowiczami a
                      ministrem spraw zagranicznych.
            • scoutek Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:31
              manny-jestem napisał:

              > Jesli ta wypowiedz jest prawdziwa to skad Sikorski juz w kilkanascie minut po
              > wypadku mogl tak dokladnie wiedziec jakie tam panowaly warunki?

              gdyby tego nie wiedzial w TAKIEJ chwili to nie nadawalby sie na szefa MSZ
          • kubala11 Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:29
            Czyli nie przyjmujesz do wiadomosci błednego naprowadzania przez
            niekompetentnego ruska w wiezy?
            • republika.republika Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:32
              kubala11 napisał:

              > Czyli nie przyjmujesz do wiadomosci błednego naprowadzania przez
              > niekompetentnego ruska w wiezy?

              mogą być różne czynniki dodatkowe, ale są one wtórne bo w takich warunkach
              pilot nie miał prawa lądować - złamał procedury to pewne i niepodważalne
              • kubala11 Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:35
                wykonywał PRÓBĘ ladowania, do czego ma prawo, i miał odejsc na inne lotnisko po
                nieudanym podejsciu. Poczytaj sobie wywiad z załogą Jaka, a potem sie wymadrzaj.
                • republika.republika Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:49
                  kubala11 napisał:

                  > wykonywał PRÓBĘ ladowania, do czego ma prawo, i miał odejsc na inne lotnisko po
                  > nieudanym podejsciu. Poczytaj sobie wywiad z załogą Jaka, a potem sie wymadrzaj
                  > .

                  wyborcza.pl/1,75478,8114173,Lot_na_slepo.html
                  • kubala11 Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:53
                    Urządzenia lotniska w Smoleńsku działały 10 kwietnia prawidłowo, ale są
                    przestarzałe i bardzo nieprecyzyjne

                    Cytat z tego co zalinkowałaś. To wina pilota, że są przestarzałe i nieprecyzyjne?
                    • republika.republika Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 23:05
                      kubala11 napisał:


                      > Cytat z tego co zalinkowałaś. To wina pilota, że są przestarzałe i nieprecyzyjn
                      > e?
                      >

                      winą pilota jest to że złamał obowiązujące procedury
                      • headh-unter nie masz racji 14.07.10, 13:51
                        Jesteś w błędzie i/lub rozpowszechniasz niesprawdzoną, ale tendencyjną wersję
                        wydarzeń:
                        nikt jeszcze nie wie czy pilot faktycznie z własnego wyboru postanowił lądować
                        [to po pierwsze]. [Po drugie] możliwe jest też, że - jeśli faktycznie próbował
                        lądować, to - była to próba lądowania przymusowego, wymuszona ze względu na
                        jakieś okoliczności, których dotąd nie znamy. W obu przypadkach nie można mówić
                        o "złamaniu procedur", a więc o winie pilota.
                        Ciągle najbardziej prawdopodobnie wygląda wersja, że pilot próbnie podchodził
                        czy próbował podchodzić do lądowania - a do tego miał pełne prawo tzn.
                        podejmując taką próbę rozpoznania warunków nie łamał żadnych procedur - i, choć
                        lądować nie chciał - z jakichś ciągle niejasnych przyczyn nie zdołał już
                        podnieść maszyny, a w konsekwencji został do awaryjnej próby lądowania zmuszony.

                        Jeśli tak to wyglądało, to przyczyny katastrofy zaistniały nieco
                        wcześniej, niż w momencie przymusowego lądowania. Chodzi o to, czy
                        załoga wiedziała gdzie naprawdę znajdował się samolot w ostatnich
                        kilkunastu sekundach [i dlaczego nie], chodzi o wytłumaczenie dlaczego obniżanie
                        się samolotu w ostatnich kilkunastu sekundach było dwu- trzykrotnie szybsze niż
                        normalnie, chodzi o wyjaśnienie
                        dlaczego po komendzie [=decyzji] pilota "odchodzimy" [czyli: rezygnujemy z
                        lądowania] samolot już nie zdołał się podnieść.
                        To są prawdziwe tajemnice tej katastrofy. Żadne złamanie procedur nie
                        zostało jak dotąd udowodnione.
                  • kubala11 Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 23:04
                    We wczorajszym czołówkowym artykule “GW” opatrzonym tytułem “Lot na ślepo”
                    znalazły się następujące tezy:

                    1. Urządzenia lotniska w Smoleńsku działały 10 kwietnia prawidłowo, ale są
                    przestarzałe i bardzo nieprecyzyjne.
                    To nieprawda. Oficjalny raport wstępny MAK mówi wyraźnie: “16 marca 2010
                    specjalna komisja rosyjskich specjalistów wykonała techniczny rejs na lotnisko
                    Smoleńsk Siewiernyj w celu określenia gotowości lotniska do przyjmowania statków
                    powietrznych Tu-154 i Tu-134. Na podstawie rezultatów prac sformułowano ogólny
                    wniosek, iż lotnisko nadaje się do przyjęcia wymienionych typów statków
                    powietrznych przy uwzględnieniu szeregu zaleceń, w tym m.in. przy należytym
                    stanie radiotechnicznego i świetlno-sygnalizacyjnego oprzyrządowania kursu
                    lądowania 259 stopni”. Innymi słowy stan sprzętu radiotechnicznego 16 marca nie
                    pozwalał na bezpieczne przyjęcie Tu-154M. Nie wiadomo, czy zalecenia zostały
                    wykonane, a więc czy sprzęt był od tego czasu remontowany, nic na to nie wskazuje.
        • boblebowsky Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 01:03
          kubala11 napisał:

          > To po co te sledztwa? Oczywiscie dla idiotów wszystko jest jasne od 9.00 10
          > kwietnia...

          A ty tak poważnie czy tylko tak sobie żarty robisz? Co ma przekonanie ministra i
          wstępna ocena sytuacji do prac komisji?
      • mike.recz Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:21
        Poza tym ja określenie "błąd pilota" w takiej sytuacji odczytuję jako:
        "samolotu nie strącili terroryści". Kaczkodan po prostu stosuje w tym
        wywiadzie swój sprawdzony patent na insynuację.
        • manny-jestem Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:23
          Sikorski jak minister ma obowiazek mowic odpowiednio. "Byl to wypadek. Samolotu
          nie stracili terrorysci" wlasnie.
          • mike.recz Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:32
            manny-jestem napisał:

            > Sikorski jak minister ma obowiazek mowic odpowiednio. "Byl to
            wypadek. Samolotu
            > nie stracili terrorysci" wlasnie.
            >
            >
            A Kaczyński mówiąc o:
            „To jest wynik waszej zbrodniczej polityki – nie kupiliście nowych
            samolotów”.
            powinien przypomnieć swoje dokonania w tej materii bo ma swojego za
            uszami ten pieprzony oszust i matacz tak samo za czasów SLD jak
            i swoich rządów.
    • a-wariatka-tanczy Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:17
      wierzysz w to co plecie Kaczynski?
      • lgbx Re: Wrócił stary, dobry Placek 13.07.10, 22:24
        www.fakt.pl/Kaczynski-do-Sikorskiego-Katastrofa-przez-wasza-zbrodnicza-polityke-,artykuly,77159,1.html
    • retronick Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:27
      Wymienił z bratem przez telefon tylko trzy zadania,
      a ponoć z zapisu wynika,
      że rozmowa trwała ponad 12 minut.
      Musiały to być zdania wielokrotnie złożone.
      • manny-jestem Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:28
        Widzialem raport MAKu. Nie ma tam takiego zapisu. Skad Ty o nim wiesz?
        • retronick Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:34
          A skąd ty wiesz, że JarKacz w wywiadzie podaje prawdę ?
          Wierzysz w to, że rozmawiali przez telefon satelitarny o mamusi ?
          • manny-jestem Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:40
            Zauwaz ze pisze w trybie przypuszczajacym.
            • ayran Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 06:16
              A wiesz, co to takiego "tryb przypuszczający"? Podpowiem ci, że nie
              piszesz w trybie przypuszczającym tylko oznajmującym.
              • manny-jestem Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 12:36
                "Czy moglby ktos" to tryb oznajmujacy?
                • ayran Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 16.07.10, 20:24
                  Widzialem raport MAKu. Nie ma tam takiego zapisu. Skad Ty o nim wiesz?

                  W tym zdaniu jest "czy mógłby ktoś?"?
      • wkkr Jeśli weźmiesz pod uwagę liczbę mlasknięć itp 13.07.10, 22:32
        pomnożysz ją przez 2 to rzeczywiście te 3 krótkie zdania moga zająć
        12 minut.
        • retronick Re: Jeśli weźmiesz pod uwagę liczbę mlasknięć itp 13.07.10, 22:35
          Słuszna uwaga, mlaskania i mamrotania ne wziąłem od uwagę.
        • manny-jestem Re: Jeśli weźmiesz pod uwagę liczbę mlasknięć itp 13.07.10, 22:42
          Stoczyles sie Abstrakt.
    • wkkr manny 13.07.10, 22:30
      a skąd on to wiedział? skąd ta pewność? Moze katastrofa nie była dla
      niego zaskoczeniem?
      "To wynik waszej zbrodniczej polityki- nie kupiliście nowych
      samolotów - to pierwsze słowa Jarosław Kaczyńskiego na wieść o
      śmierci jego brata pod Smoleńskiem"
      PS
      Od siebie dodam że Yaro miał dwa lata na to by kupić samoloty -
      jakoś mu się nie udało. To że ogłosił przetag go nie usprawiedliwia,
      bo nie rozliczamy ludzi z dobrych intencji ale z uczynkow jakie
      popełniłi. Yaro to taka dupa co to nawet samolotu kupić nie potrafi
      nawet jeśli chce! W tym sensie Yaro wienien jest śmierci brata - do
      tego prowadzi jego własna paradoidalna logika! Takia jest prawda!
      • manny-jestem Re: manny 13.07.10, 22:32
        WKKR, nawet zaloze Ci ze JArkacz jest tu hipokryta a w kwestii samolotow sam ma
        za uszami. Podstwowa kwestia jednak jest wypowiedz Sikorskiego jako urzedujacego
        MSZ i to wciaz obecnie.
    • wanda43 Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:35
      Zaczyna sie zwykle warcholstwo PiSmanow. Kaczor, Jojo. To obrzydliwe grac
      smiercia tylu ludzi i wykorzystywać do atakow na rząd i prezydenta.
      • retronick Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:38
        Niestety, zdychająca politycznie wataha z ideologią opartą na teorii
        spiskowej dziejów tak właśnie "pachnie".
      • manny-jestem Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 22:41
        Ale nie obrzydliwe grac tym aby zniszczyc Jarkacza.
    • retronick Zaraz po katastrofie JarKacz informował .... 13.07.10, 22:44
      ... że o katastrofie dowiedział się nie pamięta dokładnie, ale chyba był
      telefon od kogoś z rządu. Teraz nie dość że pamięta dokładnie kto do niego
      dzwonił, to jeszcze przypomniał sobie bardzo dokładnie przebieg rozmowy.
      • manny-jestem Re: Zaraz po katastrofie JarKacz informował .... 13.07.10, 22:45
        Zobaczymy co powie na to Sikorski.
        • retronick Re: Zaraz po katastrofie JarKacz informował .... 13.07.10, 22:54
          Sikorsaki już dawno mówił, że poinformował telefonicznie JarKacza o
          katastrofie.
          Rozmowy nie komentował.
      • mr.sajgon Dlatego uwazam ze powinno sie ujawnic nie tylko 13.07.10, 22:46
        rozmowe Kaczynskich ale rowniez Sikorskiego z Kaczynskim, Tuskiem i Komorowskim.
        To jest klucz do calej sprawy.
        • manny-jestem Re: Dlatego uwazam ze powinno sie ujawnic nie tyl 13.07.10, 22:47
          I Kremla ze Smolenskiem.
          • mr.sajgon Re: Dlatego uwazam ze powinno sie ujawnic nie tyl 13.07.10, 22:56
            manny-jestem napisał:

            > I Kremla ze Smolenskiem.

            Dokladnie tak.
    • mike.recz Przypominam, że samoloty mogły być już za SLD. 13.07.10, 22:45
      Tylko POPiSowe ciołki przeszkadzały wtedy jak mogły w zakupie
      krzycząc o korupcji. To odnośnie słów prezia:
      To jest wynik waszej zbrodniczej polityki – nie kupiliście
      nowych samolotów
      ”.
      www.altair.com.pl/start-649
      Jeden z symboli patologii okresu rządów PiS, pełnomocnik ministra
      obrony narodowej ds. procedur antykorupcyjnych Maciej Wnuk, odchodzi
      z MON. Oficjalnie walczył z korupcją, w rzeczywistości przez ponad 2
      lata faworyzował konkretnych oferentów, a zwalczał innych, w tym
      przede wszystkim polski przemysł zbrojeniowy.

      Polecam dużo więcej tekstów Hypkiego w jego gazecie o POPiSowych
      bojach o samoloty dla VIPów.

    • inwestor_z_kataru [...] 13.07.10, 22:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • notozobaczymy Zakładasz, że Jarosław nie kłamie? 13.07.10, 22:55
      Wykład to stek teorii spiskowych. Mnie to akurat cieszy, bo pokazuje prawdziwe
      oblicze tego małego człowieka.
    • vargtimmen Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 23:04
      manny-jestem napisał:

      > Jesli to prawda to skad Sikorski mial w kilkanascie
      > minut po wypadku taka pewnsoc kto zawinil?
      >

      Faaaaajne...

      Oczekuję teraz na głosy gorąco biorące tę wypowiedź w obronę, zwłaszcza
      pochodzące od tych, którzy przed paroma dniami utrzymywali, że na rzetelne
      wyjaśnienie przyczyn katastrofy, jeden rok to o wiele za mało.

      Jeśli idzie o jakąś twardą wiedzę na temat przyczyn katastrofy, to rząd albo nie
      miał jej wcale bo do tej pory sprawa jest niejasna), albo pochodzi ona z jakichś
      dodatkowych kanałów, np. monitoringu lotu przez Warszawę lub NATO, w czasie
      rzeczywistym. W tym drugim wypadku, całe śledztwo to byłaby atrapa dla ciemnego
      luda i pole go propagandowych gierek.
      • notozobaczymy Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 23:08
        Kwestia błędu pilota jest najbardziej prawdopodobną od początku hipotezą i
        pewnie została już postawiona na etapie przekazania przez stronę rosyjską
        informacji o katastrofie.

        Odrębną kwestią jest prawdomówność prezesa i jego wiarygodność, która mieści się
        znacznie poniżej poziomu dna.
        • vargtimmen Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 23:13
          notozobaczymy napisał:

          > Kwestia błędu pilota jest najbardziej prawdopodobną od początku hipotezą

          Zwłaszcza, że sprawę wyjaśnia MAK, który zawsze orzeka błąd pilota.

          Sorry, hipoteza a autorytatywne przesądzenie przyczyn śledztwa to dwie całkiem
          różne sprawy.

          A co do prawdomówności - Sikorski tezę o błędzie pilota wygłosił też w USA, w
          kilka tygodni po katastrofie; a rosyjskie media wciskają ją nachalnie od samego
          początku, więc nie widzę powodów, by kwestionować relację Jarkacza.
          • notozobaczymy Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 23:27
            > Zwłaszcza, że sprawę wyjaśnia MAK, który zawsze orzeka błąd pilota.

            Bo tak z reguły bywa. Pozostaje pytanie o podłoże (w tym psychologiczne) błędu.

            > A co do prawdomówności - Sikorski tezę o błędzie pilota wygłosił też w USA, w
            > kilka tygodni po katastrofie; a rosyjskie media wciskają ją nachalnie od samego
            > początku

            Polskie również. Niemniej nie wiem, jak to ma wpływać na ocenę prawdomówności stron.

            Wywiad wygląda na oderwanie od procedur i stek bzdur. A już te zawoalowane
            insynuacje to klasyka.
            • vargtimmen Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 23:36
              notozobaczymy napisał:

              > > Zwłaszcza, że sprawę wyjaśnia MAK, który zawsze orzeka błąd pilota.
              >
              > Bo tak z reguły bywa.

              Z perspektywy MAK - tak zawsze bywa.

              A to subtelna różnica.

              > Pozostaje pytanie o podłoże (w tym psychologiczne) błędu.
              >


              ... jeśli to błąd, bo śledztwo tego nie wykazało jeszcze - ba, wydaje się, że
              były też co najmniej znaczące błędy kontroli lotów.


              > > A co do prawdomówności - Sikorski tezę o błędzie pilota wygłosił też w US
              > A, w
              > > kilka tygodni po katastrofie; a rosyjskie media wciskają ją nachalnie od
              > samego
              > > początku
              >
              > Polskie również. Niemniej nie wiem, jak to ma wpływać na ocenę prawdomówności
              stron.
              >

              Na ocenę prawdziwości wersji. Skoro lansowano ją wszędzie, to pewnie i w
              rozmowach z Kaczyńskim.


              > Wywiad wygląda na oderwanie od procedur i stek bzdur. A już te zawoalowane
              > insynuacje to klasyka.


              Cóż, klasyczny komentarz forumowego antykaczysty; w zasadzie takie teksty
              "wywiad wygląda na stek bzdur" w postach osób stronniczych są bez znaczenia.
              • notozobaczymy Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 00:08
                > Cóż, klasyczny komentarz forumowego antykaczysty

                Prezes wiele razy dawał przykłady tego, że akurat tendencje do insynuacji nie są
                mu obce. Wystarczy przejrzeć fragment o Gosiewskiej (czerwona czcionka i
                idiotyczne pytanie Sakiewicza) albo o Parulskim.
                • vargtimmen Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 00:30
                  notozobaczymy napisał:

                  > > Cóż, klasyczny komentarz forumowego antykaczysty
                  >
                  > Prezes wiele razy dawał przykłady tego, że akurat tendencje do insynuacji nie
                  są mu obce. Wystarczy przejrzeć fragment o Gosiewskiej (czerwona czcionka i
                  > idiotyczne pytanie Sakiewicza) albo o Parulskim.

                  Owszem, Kaczyński chętnie oskarża, czasem bez dowodów, ale, podobno, jak
                  twierdzą zwolennicy Palikota, to po prostu wolność opinii.
                  • notozobaczymy Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 00:56
                    > Owszem, Kaczyński chętnie oskarża, czasem bez dowodów, ale, podobno, jak
                    > twierdzą zwolennicy Palikota, to po prostu wolność opinii.

                    Zatem możemy przyjąć, że i K. i P. zasługują na podobne traktowanie.
                    • vargtimmen Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 01:18
                      notozobaczymy napisał:

                      > > Owszem, Kaczyński chętnie oskarża, czasem bez dowodów, ale, podobno, jak
                      > > twierdzą zwolennicy Palikota, to po prostu wolność opinii.
                      >
                      > Zatem możemy przyjąć, że i K. i P. zasługują na podobne traktowanie.

                      Absolutnie nie, Kaczyński jest pełnowartościowym politykiem, który czasem
                      oskarża bez wystarczających dowodów, Palikot żyje wyłącznie skandalami i
                      oczernianiem.
                      • notozobaczymy Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 17:13
                        Kaczyński odpowiada za szereg mizerii w polskiej polityce - współodpowiada za
                        obie wojny na górze, za rozbicie prawicy w latach 90., za nielojalność wobec
                        rządu Buzka, wreszcie za swój rząd (przejedzenie wzrostu gospodarczego, a przede
                        wszystkim koalicję z SO i LPR).

                        Palikot jest kreowany przez media, jego realny wpływ pozostaje marginalny.
                  • ta Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 01:32
                    vargtimmen napisał:
                    > Owszem, Kaczyński chętnie oskarża, czasem bez dowodów,

                    O! Zauważyłeś ?...

                    >ale, podobno, jak
                    > twierdzą zwolennicy Palikota, to po prostu wolność opinii.

                    ...co nie przeszkadza ci nadal manipulować. Oskarża zatem, czy
                    opiniuje?

                    • vargtimmen Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 01:42
                      ta napisała:

                      > vargtimmen napisał:
                      > > Owszem, Kaczyński chętnie oskarża, czasem bez dowodów,
                      >
                      > O! Zauważyłeś ?...
                      >


                      O! A co w tym dziwnego? Staram się nie być kibolem, nie lubię się mieszać z tłumem.



                      > >ale, podobno, jak
                      > > twierdzą zwolennicy Palikota, to po prostu wolność opinii.
                      >
                      > ...co nie przeszkadza ci nadal manipulować.

                      Łaskawie skup się na jakości swoich... oskarżeń, które też, jak widać, też
                      chętnie formułujesz, na swoją miarę, naturalnie. Zwłaszcza to "nadal" jest
                      słodkie... nadal się nie da czytać Twoich postów bez zniesmaczenia sposobem
                      dyskusji.

                      > Oskarża zatem, czy opiniuje?

                      Tak broniono chamskich oskarżeń i ataków Palikota; pytanie do jego obrońców.
    • isa.stern Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 13.07.10, 23:18
      pewnie Sikorski był w dużym szoku, kiedy usłyszał słowa Kaczyńskiego na wieść o
      smierci brata bliźniaka...
      • wojciech.2345 Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 00:38
        Brawo. Sikorski usprawiedliwiony.

        Co innego Jarkacz?
        • isa.stern Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 13:30

          > Brawo. Sikorski usprawiedliwiony.
          to nadinterpretacja...:P

          > Co innego Jarkacz?
          a co mu tym razem dolega...?!
      • manny-jestem Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 12:33
        Z szoku go zapewnial ze pilot byl winny?
        • isa.stern Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 13:28
          nie miał serca powiedzieć mu, kto naprawdę był winien...;)
          :D
    • heofon Chciał zapobiec oskarżeniom o zamach 13.07.10, 23:49
      Sikorski mówiąc JK o winie pilotów chciał zapobiec temu, żeby niechęć JK i jego
      podejrzliwość wobec Rosjan, oraz zrozumiały szok, popchnęły go w stronę rzucania
      podejrzeń wobec Rosjan.
      • mike.recz Też bez przesady. Wiedział, że rozmawia z gościem, 13.07.10, 23:57
        który stracił brata i chciał najdelikatniej poinformować drugiego
        człowieka.
      • wojciech.2345 Re: Chciał zapobiec oskarżeniom o zamach 14.07.10, 00:04
        A nie mógł powiedzieć prawdy?
        • jola.iza1 Re: Chciał zapobiec oskarżeniom o zamach 14.07.10, 00:05
          Jakiej prawdy??
        • mike.recz Re: Chciał zapobiec oskarżeniom o zamach 14.07.10, 00:06
          wojciech.2345 napisał:

          > A nie mógł powiedzieć prawdy?

          A jaka jest niby ta prawda?
          Telefon był zaraz po wypadku przypominam. Sikorski wiedział tyle ile
          powiedzieli mu Polacy będący koło lotniska.
          • heofon Re: Chciał zapobiec oskarżeniom o zamach 14.07.10, 00:16
            Też początkowo myślałam, że chciał być tylko delikatny, ale jeżeli tyle już osób
            wie do czego JK jest w stanie się posunąć, to czy politycy PO nie wiedzą?
            • mike.recz Re: Chciał zapobiec oskarżeniom o zamach 14.07.10, 00:22
              heofon napisała:

              > Też początkowo myślałam, że chciał być tylko delikatny, ale jeżeli
              tyle już osó
              > b
              > wie do czego JK jest w stanie się posunąć, to czy politycy PO nie
              wiedzą?

              Wiedzą ale po prostu różnimy się w ocenie motywów słów Sikorskiego
              i tyle.
            • wojciech.2345 Re: Chciał zapobiec oskarżeniom o zamach 14.07.10, 00:37
              heofon napisała:
              > Też początkowo myślałam, że chciał być tylko delikatny, ale jeżeli tyle już osób wie do czego JK jest w stanie się posunąć, to czy politycy PO nie wiedzą?
              ---------------------------------------
              Podpowiem Ci. Należy wszystko ubrać w Gombrowicza. Wtedy moralność,
              jest dźwigana przez konwencję i rekwizyty.

              Wyjdzie taki wonny niebyt.
              • heofon Re: Chciał zapobiec oskarżeniom o zamach 14.07.10, 00:47
                Och, oczywiście. Ale jakby wszystko było wonnym niebytem, to byśmy nie tracili
                czasu tu na forum dyskutując o ludziach, którzy tracą i swój i nasz czas bzdetami.
                • wojciech.2345 Re: Chciał zapobiec oskarżeniom o zamach 14.07.10, 00:56
                  Termin "wonny niebyt" odnosi się do Szymborskiej. Artyści
                  piszący ody do Stalina usprawiedliwiali się tzw. ukąszeniem
                  heglowskim. Wtedy moralność, odpowiedzialność znikają.

                  To takie zbędne rekwizyty.
                  Historia się powtarza.
                  • heofon Re: Chciał zapobiec oskarżeniom o zamach 14.07.10, 01:14
                    Przykro mi, Wojciechu. Być może to moja głupota, być może późna pora, ale choć
                    rozumiem sens poszczególnych wypowiedzi, to nie rozumiem odniesienia do obecnej
                    sytuacji.

                    Czyja moralność i odpowiedzialność znikają? W jaki sposób historia się powtarza?
                    • wojciech.2345 Re: Chciał zapobiec oskarżeniom o zamach 14.07.10, 01:24
                      To moja wina, jestem senny. Ale postaram się to napisać inaczej.
                      Medialnie zostali zatrudnieni przez PO tzw. artyści. Dla nich
                      nie istnieje coś takiego jak moralność. Moralność to coś dla
                      ludu, oni są ponad tym. Oczywiście ten saloon zdemoralizowanych
                      artystów zostanie pogoniony.

                      Ale co złego zrobią, to trudno przewidzieć.

                      Oczka mi się kleją.
                      Dobranoc.
    • adamw58 Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 01:32
      Przyczyna katastrofy jest jasna od poczatku. Piloci zignorowali ostrzezenie, ze
      nie ma warunkow do ladowania.
      Miesiacami a nawet latami wyjasniac sie bedzie wszystkie techniczne aspekty
      katastrofy,cala sekwencje wydarzen, ktore byly wynikiem tej fatalnej w skutkach
      decyzji.
      Natomiast konkluzja ze byl to prawdopodobnie blad pilota byla mozliwa kiedy
      okazalo sie ze samolot ladowal w gestej mgle i ze kontrolerzy lotu mu to
      ladowanie odradzali.
      • karbat Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 02:02
        kim trzeba byc by nie przyjac kondolencji od premiera wlasnego kraju
        kim trzeba byc by nie przyjac kondolencji od premiera kraju , w
        ktorym wydarzyla sie katastrofa ....

        toto mialo byc polskim prezydentem
        • heofon Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 02:32
          Toto już było polskim premierem.

          I toto się znowu chce.
        • manny-jestem Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 12:35
          A do rzeczy ten komentarz ma wlasciwie co?
      • manny-jestem Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 12:34
        Czytales raport MAKu? Gdybys przeczytal to wiedzialbys ze to ostrzezenie nie
        bylo tak ostre jak sie to nam probuje przedstawic.
    • daktylek Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 06:21
      A tak naprawdę to co za różnica, co powiedział Sikorski? Natomiast
      zarzucanie, że rząd nie kupił samolotów, to samobój Kaczora - jego
      rząd też nie kupił. Tak samo jego samego można oskażyć o śmierć
      brata.
    • hal9000 Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 07:28
      Poczekajmy co powie Sikorski. Słów Kaczyńskiego nie można
      bezkrytycznie traktować jako prawdy objawionej.
      • daktylek Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 07:41
        Powiedział, że takich słów sobie nie przypomina
        • hal9000 Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 14.07.10, 07:45
          OK, czyli Kaczyński tradycyjnie kłamie.
    • ave.duce Jarosław K. łgał, łże i będzie łgać, 14.07.10, 09:19
      a Ty, Manny, jak to dziecko we mgle ;)

      :p
      • manny-jestem Re: Jarosław K. łgał, łże i będzie łgać, 14.07.10, 12:37
        Z reakcji Sikorskiego dowiemy sie czy mija sie z prawda w tej kwestii.
        • heofon Re: Jarosław K. łgał, łże i będzie łgać, 14.07.10, 13:20
          Przecież jakby nie zareagował, to powiesz, że Kaczyński mówi prawdę, a Sikorski
          kręci i kłamie.

        • ave.duce Re: Jarosław K. łgał, łże i będzie łgać, 14.07.10, 14:33
          manny-jestem napisał:

          > Z reakcji Sikorskiego dowiemy sie czy mija sie z prawda w tej kwestii.

          I jakie wnioski wysnuwasz? "Mija się z prawdą" (czyt.: łże), czy nie łże
          Jarosław K.?

          :p
    • kecawa gdy dzwoni Wielka Rosja do kraju nadwiślańskiego 14.07.10, 13:33
      Bo gdy dzwoni Wielka Rosja do kraju nadwiślańskiego i zapewnia zę była mgła to
      polska władza to akceptuje!?
      • heofon Nie, wojnę wypowiada 14.07.10, 13:51
    • sierzant_nowak kluczowe w Twojej wypowiedzi jest: 14.07.10, 13:50
      > Jesli to prawda

      To że Jarek powiedział że tak było, to nie jest w najmniejszym stopniu związane z tym czy tak było czy nie... Nie raz i nie dziesięć zrobił z ryja cholewę.
      • manny-jestem Re: kluczowe w Twojej wypowiedzi jest: 14.07.10, 13:53
        Oczywiscie ze jest kluczowe i zakladam ze mogl nie zrelacjanowac rozmowy
        rzetelnie. Jesli okaze sie ze klamal w tej kwestii mam zamiar postawic na niego
        krzyzyk.
        • heofon Re: kluczowe w Twojej wypowiedzi jest: 14.07.10, 13:59
          wyborcza.pl/1,75248,8136020,Sikorski_o_wywiadzie__Nie_padlo_slowo__zbrodnicza__.html
          Kto mówi prawdę, a kto nie? To słowo przeciw słowu.
    • jolie jesteście zaślepieni nienawiścią! 14.07.10, 14:30
      Ludzie, przestańcie oskarżać jedni drugich, jak można być aż tak zaślepionym i
      tendencyjnym?
      Czy kiedykolwiek mieliście do czynienia z reakcjami członków rodzin, których
      informuje się o nagłej nieoczekiwanej śmierci bliskiego? Z waszych wypowiedzi
      wynika, że nie macie o tym bladego pojęcia! Ludzie słysząc taką informację
      bardzo często są agresywni, oskarżają - w ten sposób wyrażają ból. Dla mnie
      wypowiedź Kaczyńskiego jest jak najbardziej zrozumiała psychologicznie. Zresztą
      nie oceniałabym też tego, co mówi Sikorski - dla niego przekazanie takiej
      informacji również musiało być trudne.
      • heofon Re: jesteście zaślepieni nienawiścią! 14.07.10, 17:35
        Miałam do czynienia z własną reakcją, i powiem Ci jedno - owszem, powiedzieć
        można wiele, ale potem o tym wszem i wobec opowiadać...? Sprzedawać to na
        wiadomość medialną...?

        Pięć lat mi zajęło, żeby o śmierci ojca mówić normalnie - za nic nie
        sprzedałabym tego gazecie.

        I to ten człowiek oskarża o brak moralności i przyzwoitości...? I swoich
        zmarłych mi Brudzińskim pod nos podtyka, żeby mi było głupio zadawać pytania?

        O, nie.
        • jolie Re: jesteście zaślepieni nienawiścią! 14.07.10, 18:12
          heofon napisała:

          > Miałam do czynienia z własną reakcją, i powiem Ci jedno - owszem, powiedzieć
          > można wiele, ale potem o tym wszem i wobec opowiadać...? Sprzedawać to na
          > wiadomość medialną...?

          Nie chcę Cię urazić, ale jeśli nie jesteś osobą publiczną, to wiadomość taka nie
          byłaby medialna. Donald Tusk sprzedawał swoją prywatność w taki sam sposób jak
          robi to Kaczyński - przykładem może być chociażby publiczne informowanie,
          sympatyczne skądinąd, że urodził mu się wnuk. Mówił również, że boleśnie przeżył
          śmierć swojej matki.

          > I to ten człowiek oskarża o brak moralności i przyzwoitości...? I swoich
          > zmarłych mi Brudzińskim pod nos podtyka, żeby mi było głupio zadawać pytania?

          Przeczytałam cały wywiad Kaczyńskiego i mogę stwierdzić jedno - jest w nim
          szczery w swojej niechęci do Tuska (IMHO nienawidzą się nawzajem), dużo w nim
          żalu. Ja jestem to w stanie zrozumieć. Szczerze powiedział, że Tusk zaprosił go
          na pokład rządowego samolotu (co było imho ładnym gestem, choćby był formalny) i
          że wolał do Smoleńska jechać z przyjaciółmi (myślę, że zrobiłabym podobnie na
          jego miejscu). Uważam, że PiS gra Smoleńskiem w taki sam sposób jak PO (ta robi
          to ustami Palikota). I jednym i drugim chodzi o władzę - pierwszym o zdobycie,
          drugim o jej utrzymanie.

          A pan Brudziński chyba nie wyszedł jeszcze z traumy po obejrzeniu miejsca
          katastrofy - ma bardzo emocjonalny stosunek do tych wydarzeń.
          • heofon Re: jesteście zaślepieni nienawiścią! 14.07.10, 18:32
            Takim jesteś wyrozumiałym gołębiem, ale do nas mówisz, że jesteśmy zaślepieni
            nienawiścią? Czyli Kaczyńskiego i Brudzińskiego należy zrozumieć i wybaczyć, ale
            nas pogonić? Ach, bo oni w żałobie są, i publiczni są, należy im na wszystko
            pozwolić.

            Pracuję, więc wybacz, ale nie będę rozbierała wywiadu Kaczyńskiego na części
            pierwsze, żeby pokazać jak naginał fakty, tak by dać pożywkę teoriom spiskowym
            itp. Po prostu powiem tak - jeżeli chcesz wierzyć Kaczyńskiemu, na niego
            głosować, i go popierać, to tak rób. Ale normy stosuj do wszystkich takie same.
            (Jeżeli tak już robisz, i tytuł postu się tylko wyrwal, to gratz i pozdro ;))
            • jolie Re: jesteście zaślepieni nienawiścią! 14.07.10, 18:45
              Zaślepienie nienawiścią dotyczyło obydwu stron - i tych, którzy doszukują się
              jakiegoś drugiego dna w wypowiedzi Sikorskiego o błędzie pilota i tych, którzy
              opluwają Kaczyńskiego, że przez telefon po informacji o śmierci brata zaczął
              oskarżać rząd.
              Ja po prostu uważam, że wojna o Smoleńsk to rozgrywka polityczna prowadzona i
              przez PiS i przez PO. I każda ze stron nagina fakty.
              • heofon Re: jesteście zaślepieni nienawiścią! 14.07.10, 19:02
                Owszem, i nawet pytania o to, kto zaczął nie mają już sensu. Ale jak zawsze w
                przypadku polskich wojenek zaściankowych pozostaje pytanie - czy jest jakiś
                sposób, żeby to skończyć?

                Może gdyby jakiś mąż stanu nam znienacka wyrósł i trzecią partię założył, to
                poszlibyśmy po rozum do głowy i na nią głosowali? Ale męża ni widu, ni słychu.
                Może żona jakaś..? ;)
                • jolie Re: jesteście zaślepieni nienawiścią! 14.07.10, 22:06
                  Niestety obawiam się, że to się nigdy nie skończy, a mnie męczy i ta obustronna
                  ideologia (kaczyzm vs tuskologia) i ta agresja.
          • titerlitury Re: jesteście zaślepieni nienawiścią! 14.07.10, 23:03
            jolie napisała:
            Donald Tusk sprzedawał swoją prywatność w taki sam sposób jak
            > robi to Kaczyński - przykładem może być chociażby publiczne
            informowanie,
            > sympatyczne skądinąd, że urodził mu się wnuk. Mówił również, że
            boleśnie przeży
            > ł
            > śmierć swojej matki.
            >

            To oczywiście kwestia smaku, jednak czym innym jest dla mnie
            wspomnienie w wywiadzie o bólu po śmierci matki, czy radośc z
            narodzin wnuka, a czym innym ustawka w Fakcie w czasie kampanii ze
            zdjęciami samotnego Jarosława pogrążponmego w żalobie zżerającego
            jajecznice samotnie i pędzącego do mamusi do szpitala...

            > Przeczytałam cały wywiad Kaczyńskiego i mogę stwierdzić jedno -
            jest w nim
            > szczery w swojej niechęci do Tuska (IMHO nienawidzą się nawzajem),
            dużo w nim
            > żalu. Ja jestem to w stanie zrozumieć. Szczerze powiedział, że
            Tusk zaprosił go
            > na pokład rządowego samolotu (co było imho ładnym gestem, choćby
            był formalny)
            > i
            > że wolał do Smoleńska jechać z przyjaciółmi (myślę, że zrobiłabym
            podobnie na
            > jego miejscu). Uważam, że PiS gra Smoleńskiem w taki sam sposób
            jak PO (ta robi
            > to ustami Palikota). I jednym i drugim chodzi o władzę - pierwszym
            o zdobycie,
            > drugim o jej utrzymanie.

            Ja także przeczytałam z uwagą i poraziła - że użyje ulubionmego
            sformułowania prezesa - mnie bijąca ze słów tego człowieka nienawiśc
            i frustracja po przegranych wyborach. Spadła maska przemiany i
            żałoby. Kaczyński nienawidzui Tuska bo czuje się słabszy, to już
            chyba trzecie, czy czwarte wybory, które z nim przegrywa, a gdyby
            zamiast Komorowskiego w wyścigu do fotela prezydenckiego stanął
            Tusk, to żadnej drugiej tury by nie było. Tusk radzi sobie nieźle
            mimo katastrofy, powodzi, kryzysu: państwo działa sprawnie,
            skutecznie. Kaczyński roztrwonił 2 lata najlepszej koniuntury
            gospodarczej po 39 roku, z szumnych zapowiedzi dotyczących walki z
            korupcją wyszły tylko nieudolne prowokacje, a polityka zagraniczna
            budziła politowanie nawet najżyczliwszych.

            Brudzińki z żalu i traumy po obejrzeniu zwłok prezydenta zawinietych
            w zwykła folie oraz złożonych do "ruskiej trumny" trzymał swoja
            niewyparzoną gębusię na kłódkę na cały czas kampanii, dziwnym
            traafem pofolgował sobie tuz przed publikacją nowych fragmentów
            stenogramów rozmów z kokpitu feralnego samolotu, w tym samym dniu, w
            którym jego prezes plecie bzdury w komicznym pisemku o zmowie i
            spisku.

            Ja nie wiem kto jest na co chory, ja patrzę i widze, że nie opłaciła
            się strategia na "Jarosława Miłosiernego", więc do łaski wróciła
            strategia "Jarosława Wojującego".
            • jolie Re: jesteście zaślepieni nienawiścią! 15.07.10, 10:45
              titerlitury napisała:

              > To oczywiście kwestia smaku, jednak czym innym jest dla mnie
              > wspomnienie w wywiadzie o bólu po śmierci matki,

              O śmierci matki Donalda Tuska to "Fakt" również informował we właściwej dla
              siebie formie "premier cierpi" czy coś takiego... O Kasi Tusk też często tam
              pisują. Ale pewnie zaraz będziesz mnie przekonywać, że nie, że Donald tego nie
              chce, to te złe brukowe media, nie szanują jego prywatności, specjaliści od PR
              nie mają z tym nigdy nic wspólnego.

              > Ja także przeczytałam z uwagą i poraziła - że użyje ulubionmego
              > sformułowania prezesa - mnie bijąca ze słów tego człowieka nienawiśc
              > i frustracja po przegranych wyborach. Spadła maska przemiany i
              > żałoby. Kaczyński nienawidzui Tuska bo czuje się słabszy,

              Panowie Tusk i Kaczyński nienawidzą się WZAJEMNIE, mnie poraziła nienawiść Tuska
              w wystąpieniu na konwencji PO przed II turą, gdzie dzielny Donald leciał w
              sukurs Komorowskiemu, opluwając konkurenta (chyba jednak nie do końca był pewien
              wygranej). Smutne, że ludzie, którzy mogliby razem zrobić coś dobrego dla kraju
              nie są w stanie być ponad swoje uprzedzenia, osobiste urazy. Cóż, jestem naiwna.

              > Tusk radzi sobie nieźle
              > mimo katastrofy, powodzi, kryzysu: państwo działa sprawnie,
              > skutecznie.

              Błagam cię... W gadaniu o tym, co zrobi Tusk jest bardzo dobry. Ułatwia mu to GW
              i TVN. Bardzo dobrze pozbywa się również konkurentów w partii (Olechowski,
              Rokita, Płażyński). Na władzę choruje w ten sam sposób co prezes. A jego
              przewaga nad Kaczyńskim imho polega na tym, że jest młodszy i przystojniejszy. W
              sumie to smutne, a nawet tragiczne. Zagłosowałam na Tuska w 2005 r. i nigdy już
              nie popełnię tego błędu. Chociaż, jeśli do wyboru będzie Tusk i Palikot, albo
              Tusk i Pitera to kto wie.

              Brudziński to impulsywny frustrat, taki pisowski odpowiednik Niesiołowskiego.
              Facet nie rozumie, że zemsta to danie, które serwuje się na zimno.
              • heofon Brudziński 15.07.10, 12:14
                "Impulsywny frustrat", tak, tak. Nic nie robi na zimno.

                Sekretarz generalny PiS zamazuje grzechy młodości.

                Od objęcia premierostwa przez J. Kaczyńskiego Joachim Brudziński to sekretarz
                generalny i przewodniczący zarządu głównego PiS, a od jesieni ubiegłego roku
                prawa ręka Jarosława Kaczyńskiego. Teraz władza w PiS rozkłada się tak:
                Jarosław Kaczyński ma rząd, Kuchciński odpowiedzialny jest za klub
                parlamentarny, a Brudziński za partię. W kuluarach sejmowych szeptano, że
                Brudziński spodobał się prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu bardziej niż
                Marcinkiewicz, dlatego że nie ma parcia na medialny rozgłos. Być może wiemy,
                dlaczego nie chciał medialnego szumu wokół siebie. Prawdopodobnie bał się, że
                ktoś rozpozna w nim dawnego łobuza z Zespołu Szkół Rybołówstwa Morskiego w
                Świnoujściu. Brudzińskiego koledzy nazywali Jojo.

                – Jojo wyleciał ze szkoły za rozbój i kradzież, której dokonał na torach przed
                budynkiem szkoły – mówi w rozmowie z nami ówczesny wicedyrektor szkoły i
                przewodniczący szkolnego zespołu wychowawczego Czesław Hinc. – Matka
                poszkodowanego chłopca powiadomiła mnie, że Jojo okradł jej syna, który
                zamiast do internatu wrócił z płaczem do rodzinnego domu.

                W tym samym dniu Joachim przyznał się do winy i został skreślony z listy
                uczniów i wypisany z internatu. Hinc żałuje, że po roku dał Brudzińskiemu
                jeszcze raz szansę i przyjął go z powrotem. Mówi, że po tym, jak Brudziński
                wrócił do szkoły, wielu uczniów zgłaszało pretensje, że taki łobuz został
                zrehabilitowany przez dyrekcję. Twierdzili, że kradzież na torach to nie
                jedyne przestępstwo, jakiego dopuścił się Jojo. Niektórzy uczniowie donosili
                na przykład, że przed wpadką jeździł specjalnie kilkadziesiąt kilometrów
                pociągiem, aż do Wolina, aby na tej trasie okradać młodszych mieszkańców
                internatu. Wicedyrektor szkoły nie przeprowadził dochodzenia w tej sprawie,
                ponieważ Brudziński już raz poniósł karę.

                Cóż stare dzieje, młodzieńcze grzechy. Może byśmy w ogóle poniechali pisania o
                młodości jednego z wodzów rewolucji moralnej, gdyby nie to, co zdarzyło się po
                naszej wizycie w Świnoujściu. W niecałą godzinę po moim pobycie u pani
                dyrektor Marzeny Baranowskiej w Zespole Szkół Morskich w Świnoujściu (tak się
                teraz nazywa szkoła, w której uczył się Brudziński) Czesław Hinc odebrał
                telefon od samego posła Brudzińskiego. Brudziński po wstępnych grzecznościach
                powiedział rozmówcy, że wie o kontaktach z tygodnikiem „NIE”.

                Sekretarz generalny PiS telefonicznie powiedział: – Jeśli naprawdę interesuje
                pana dziennikarstwo, to ja mogę panu zaproponować współpracę z inną gazetą.
                Gdy rozmówca odmówił, Brudziński stwierdził: – Wobec mnie używa pan esbeckich
                metod.

                Tego samego dnia do żony Hinca zadzwoniła Alicja L., matka bliskiego
                przyjaciela Brudzińskiego Przemysława L. Kobiety znały się słabo, kiedyś były
                sąsiadkami. Alicja L. powiedziała, że jej syn Przemek (przyjaciel
                Brudzińskiego) znalazł dobrze płatną fuchę dla jej męża: wystrój drogiej
                restauracji w Szczecinie. Hinc jest teraz emerytem i dorabia przy pracach
                artystycznych – rzeźbi w metalu. Były wicedyrektor szkoły jest pewny, że ta
                propozycja miała mu zamknąć usta. Od czasu gdy zajęliśmy się sprawą, kilku
                świadków wycofało się. Na przykład ówczesny kierownik internatu do spraw
                wychowawczych nie pojawił się na umówionym spotkaniu i przestał odbierać
                telefony. Nie mamy dowodów, że ma to związek z dzisiejszymi zabiegami Joachima
                Brudzińskiego, mamy dowody natomiast, że wcześniej kierownik internatu
                potwierdził całą historię, a co więcej podpisał oświadczenie w tej sprawie.

                Prawo i Sprawiedliwość – partia, którą kieruje teraz Jojo – cały czas wyciąga
                jakieś szczegóły z odległej przeszłości kompromitujące jej przeciwników. Przy
                tym to, że w przeszłości Jojo kradł, to jedno, a to, że Joachim Brudziński
                teraz mówi nieprawdę, to drugie. Według Hinca Brudziński przeinaczał fakty na
                potrzeby artykułu, który ukazał się w „Polityce” nr 29/2006. W lipcowej
                publikacji napisane jest, że przygoda, która mogła zaważyć na całym jego
                życiu, wydarzyła się w szkole rybołówstwa morskiego, a dotyczyła współudziału
                w zdemolowaniu pociągu. W artykule słowa nie ma o kradzieży i rozboju. W
                „Polityce” możemy też przeczytać, że dyrektor szkoły podjął decyzję, że do
                czasu wyjaśnienia sprawy Brudziński może kontynuować naukę oraz że po jakimś
                czasie został uniewinniony. W rozmowie z „NIE” członkowie ówczesnego grona
                pedagogicznego mówią, że Jojo wyleciał tego samego dnia, którego dokonał
                rozboju, i nigdy nie został uniewinniony. Jeden z nich zbulwersowany kłamstwem
                Joja zdecydował się nawet poinformować o wszystkim szczecińską „Gazetę
                Wyborczą”. Ta wbrew temu, co politycy PiS mówią, że „Gazeta” wściekle ich
                atakuje, z niewiadomych powodów nie zajęła się tematem.

                Brudziński w rozmowie z „NIE” mówi, że wicedyrektor Hinc mści się na nim, bo
                on kiedyś krzyknął na niego „łysy”, a w sprawie chodziło o kradzież jakichś
                przedmiotów z pociągu. Gdy wyjaśniam, że nie tylko Hinc był w zespole
                wychowawczym, który podjął decyzję o skreśleniu go z listy uczniów, mówi: –
                Jestem zażenowany, że po tylu latach tkwi w tych ludziach politrucka szkoła.
                Nie wstydzę się żadnego dnia z mojego życia. Ta politrucka banda nie złamała
                mnie wtedy i nie złamie mnie dziś.

                Po tym, jak „Super Express” ujawnił, że poseł Jan Bestry z lojalnego wobec PiS
                Ruchu Ludowo-Narodowego przed 20 laty seksualnie molestował uczennice,
                Brudziński się oburzył.
                Nie wyobrażam sobie współpracy z kimś, na kim taki zarzut by ciążył –
                powiedział. Czyż więc nie przykro mu znosić w polityce samego siebie?
                Jakoś nie.

                Prawo i Sprawiedliwość jest partią, która swym przeciwnikom politycznym
                wywleka wszelkie plamy z przeszłości. Gdy jej sekretarzowi generalnemu czynimy
                to, co on innym, czuje się skrzywdzonym niewiniątkiem.
                Autor : Mateusz Kusiak

                • jolie Re: Brudziński 15.07.10, 13:00
                  heofon napisała:

                  > "Impulsywny frustrat", tak, tak. Nic nie robi na zimno.

                  Odbieram jego zachowanie jak zachowanie impulsywnego frustrata. A wywiad w
                  "Kropce..." przed ogłoszeniem rewelacji z "kontrolowanego przecieku" w
                  stenogramach to imho również wyraz miotania się i jakiejś histerii. Ale w końcu
                  mamy wojnę. No i jako specjalista nadal będę się upierać - elementy PTSD (wersja
                  odroczona) po obejrzeniu miejsca katastrofy.
                  Rozumiem, że przytoczony artykuł ma dowodzić, że J.B. jest również socjopatą?
                  • heofon Re: Brudziński 15.07.10, 13:34
                    Nie, jest przykładem, że JoJo potrafi działać na zimno. No, chyba, że doznał
                    kiedyś jakiejś traumy na torach, i rabował też w wyniku PTSD.

                    Powołując się na PTSD rozumiem, że zalecasz dla JoJo terapię?

                    I to przez traumę zaczął konfabulować? Nadmierne obciążenie emocjonalne
                    spowodowało, że rzeczywiste szczegóły sytuacji zamienił na zgodne ze
                    stereotypowym obrazem tragedii (deszcz)?
                    • jolie Re: Brudziński 15.07.10, 14:01
                      heofon napisała:

                      > Nie, jest przykładem, że JoJo potrafi działać na zimno.

                      Dla mnie to oczywiste, KAŻDY polityk to potrafi. Pan Niesiołwski również. A
                      wywiad w "Kropce..." raczej do działań na zimno nie należał.

                      >No, chyba, że doznał
                      > kiedyś jakiejś traumy na torach, i rabował też w wyniku PTSD.

                      :)rabować mógł także w wyniku wrodzonej socjopatii;)

                      > Powołując się na PTSD rozumiem, że zalecasz dla JoJo terapię?

                      PTSD, ale żeby być precyzyjnym STSD to normalna reakcja na nienormalną sytuację
                      i tak zupełnie na serio- osłonowe działania psychologiczne powinny obejmować
                      wszystkie osoby dotknięte zdarzeniem (świadków, ratowników, oglądających miejsce
                      katastrofy, o członkach rodzin to nawet nie mówię). To podstawy interwencji
                      kryzysowej (nie mylić z terapią). Może ktoś po tej podróży do Smoleńska chociaż
                      jakiś debriefing zrobił, nie wiem. Aha, silne przeżycia emocjonalne jak
                      najbardziej zniekształcają wspomnienia (problem wiarygodności zeznań
                      świadków/ofiar przestępstw)
                      • heofon Re: Brudziński 15.07.10, 14:43
                        Ja mu nie bronię być wzburzonym, ale opowiadać takie rzeczy w takim stanie w
                        ogólnokrajowej telewizji, to ekshibicjonizm emocjonalny. Jak Kaczyński,
                        opowiadający o odciętej ręce i zimnym ciele brata. Jakoś rodziny ofiar nie
                        PiSowych zatrzymały swoje wrażenia dla siebie.

                        A może oni się oczyszczają poprzez upublicznienie tych negatywnych emocji?
                        Super, ale dlaczego po drodze oskarżają innych? Dlaczego naginają fakty, bądź po
                        prostu dodają nowe, niesprawdzalne? Silne przeżycia im zniekształciły? To może
                        zastanówmy się czy takie osoby z zaburzeniami postrzegania rzeczywistości -
                        najwyraźniej już utrwalonymi i nie podlegającymi weryfikacji - i ba, osoby z
                        zaburzeniami lękowymi w ogóle powinny sprawować nadal funkcje państwowe bez
                        wymogu opieki psychologicznej?

                        Swoją drogą zgadzam się, że opieka pourazowa jest u nas iście ciemnogrodzka.
                        Kopacz jednak mówiła jeszcze w kwietniu, że rodziny jadące identyfikować ciała
                        mają zapewnioną opiekę psychologów. Jak to rzeczywiście wyglądało, to inna sprawa.

                        I jakie STSD? Tak się przejął opowieściami Kaczyńskiego? Ten - jak sugerujesz -
                        socjopata z zaburzeniami empatii? To albo konfabuluje pourazowo, albo
                        patologicznie kłamie - może oba naraz? ;)

                        A tak w ten deseń, to jeśli JoJo cierpi na S/PTSD vel jest socjopatą, to czy
                        Kaczyńskiemu nie jest blisko do osobowości paranoicznej? W końcu - on nigdy nie
                        wybacza! ;)
                        • jolie Re: Brudziński 15.07.10, 15:47
                          heofon napisała:

                          > Ja mu nie bronię być wzburzonym, ale opowiadać takie rzeczy w takim stanie w
                          > ogólnokrajowej telewizji, to ekshibicjonizm emocjonalny.

                          To element zgrywania kapitału politycznego na katastrofie - PiS tym gra jak
                          najbardziej. PO natomiast przez prowokujące wypowiedzi Palikota robi to samo -
                          insynuuje, że L.Kaczyński to zabójca, by niszczyć poparcie dla J.Kaczyńskiego.
                          Mogę domniemywać, że gdyby rodzinna tragedia z samolotem rządowym w tle
                          dotyczyła np. siostry Tuska też wiele emocjonalnych relacji moglibyśmy usłyszeć.

                          > Silne przeżycia im zniekształciły? To może
                          > zastanówmy się czy takie osoby z zaburzeniami postrzegania rzeczywistości -
                          > najwyraźniej już utrwalonymi i nie podlegającymi weryfikacji - i ba, osoby z
                          > zaburzeniami lękowymi w ogóle powinny sprawować nadal funkcje państwowe bez
                          > wymogu opieki psychologicznej?

                          Stres pourazowy dotyka wszystkich ludzi, jeśli w odpowiednim momencie trudne
                          emocje nie zostaną "zwentylowane" zaczynają żyć własnym życiem, mogą przybierać
                          różne formy. Czy uważasz, że jeśli uprowadzono by np. wnuka Tuska i coś stałoby
                          się dziecku to Tusk powinien podać się do dymisji?(tfu, tfu, absolutnie mu tego
                          nie życzę).
                          Z punktu widzenia psychologicznego imho Kaczyński nie powinien kandydować na
                          prezydenta. Wydaje się on jednak być silną osobowością, pewnie wiara jakoś mu
                          pomaga i zapewne zaangażuje się w politykę jeszcze bardziej, bo będzie w nią
                          uciekał. Oczywiście są to tylko moje przypuszczenia.

                          > I jakie STSD? Tak się przejął opowieściami Kaczyńskiego? Ten - jak sugerujesz -
                          > socjopata z zaburzeniami empatii? To albo konfabuluje pourazowo, albo
                          > patologicznie kłamie - może oba naraz? ;)

                          Myślę że i PTSD i STSD razem - przecież ci ludzie z PiS mają kontakt z rodzinami
                          zmarłych posłów (a tych trochę z ich partii zginęło) a to doświadczenie z
                          pewnością przygnębiające. Aha o ile rabowanie pociągów, impulsywność wpisują się
                          w rys socjopatyczny, to silne emocje pourazowe już nie (to tak gwoli ścisłości)
                          - socjopata takich emocji nie odczuwa, lęk to uczucie raczej mu obce.

                          >czy Kaczyńskiemu nie jest blisko do osobowości paranoicznej?
                          >W końcu - on nigdy nie wybacza! ;)

                          Kaczyński jest osobowością autorytarną (to go akurat łączy z Tuskiem),
                          osobowością paranoiczną jest raczej A. Macierewicz (kiedyś czytałam jego
                          życiorys i pisano w nim, że jego ojciec był prześladowany przez UB, czy nawet
                          popełnił samobójstwo przed aresztowaniem, bo groziły mu tortury - to by trochę
                          obsesję agentów tłumaczyło).
                          • heofon Re: Brudziński 15.07.10, 20:50
                            jolie napisała:

                            > To element zgrywania kapitału politycznego na katastrofie - PiS tym gra jak
                            najbardziej. PO natomiast przez prowokujące wypowiedzi Palikota robi to samo -
                            insynuuje, że L.Kaczyński to zabójca, by niszczyć poparcie dla J.Kaczyńskiego.
                            Mogę domniemywać, że gdyby rodzinna tragedia z samolotem rządowym w tle
                            dotyczyła np. siostry Tuska też wiele emocjonalnych relacji moglibyśmy usłyszeć.

                            Chyba nie widzisz ciągłości w wystąpieniach Palikota – on nie po to robi te
                            hucpy, żeby odejmować poparcia (wprost), ale żeby pokazać jak prosto jest
                            manipulować faktami i obnażyć ich absurdalność. Ja nie wierzę w winę LK, ale
                            popieram Palikota – różne PiS-satelity (jak niezależna) już od dawna snuły te
                            opowiadania o zamachu zorganizowanym przez Tuska i Putina, a PiS bynajmniej nie
                            ucinał sprawy. Żeby nie wspomnieć o Górskim, co się ze wskazywaniem winnych
                            wyrwał przed szereg. Palikot pokazał jak łatwo jest rzucać oskarżenia bez
                            pokrycia. Co więcej, to nie on pierwszy użył wyrażenia krew na rękach. Czy użył
                            potrzebnie? Czy posunął się za daleko, przytaczając słowa z fimu
                            Pospieszalskiego? Można się spierać.

                            >Czy uważasz, że jeśli uprowadzono by np. wnuka Tuska i coś stałoby się dziecku
                            to Tusk powinien podać się do dymisji?(tfu, tfu, absolutnie mu tego nie życzę).

                            Chyba się nie zrozumiałyśmy – ja nie postuluję, że ludzie po przejściach nie
                            powinni być w polityce, ale że ludzie na których te przejścia skrzywiły
                            emocjonalnie – na trwałe czy nie – powinni sobie przynajmniej wziąć długi urlop.
                            I dobrego terapeutę. Gdyby Tusk po śmierci kogoś bliskiego zaczął takie
                            demonstrowanie, gdyby rzucał oskarżeniami bez podstaw, to też byłabym za tym, by
                            się natychmiast podał do dymisji.

                            >Z punktu widzenia psychologicznego imho Kaczyński nie powinien kandydować na
                            prezydenta. Wydaje się on jednak być silną osobowością, pewnie wiara jakoś mu
                            pomaga i zapewne zaangażuje się w politykę jeszcze bardziej, bo będzie w nią
                            uciekał. Oczywiście są to tylko moje przypuszczenia.

                            Jeżeli chce uciekać, niech ucieka w uprawę ogródka. Polityka to nie plac zabaw –
                            będąc posłem, ma pośrednio wpływ na nas wszystkich. A ja sobie nie życzę, żeby o
                            mojej przyszłości decydowali ludzie, którzy mają zaburzone postrzeganie
                            rzeczywistości. Nie dam się przekonać politpoprawności.

                            > Myślę że i PTSD i STSD razem - przecież ci ludzie z PiS mają kontakt z
                            rodzinami zmarłych posłów (a tych trochę z ich partii zginęło) a to
                            doświadczenie z pewnością przygnębiające. Aha o ile rabowanie pociągów,
                            impulsywność wpisują się w rys socjopatyczny, to silne emocje pourazowe już nie
                            (to tak gwoli ścisłości) - socjopata takich emocji nie odczuwa, lęk to uczucie
                            raczej mu obce.

                            Wiem, że nie może mieć obu naraz, studiowałam psychologię, stąd  ;) Ale albo
                            jedno, albo drugie, bo taki pełen przekłamań ekshibicjonizm po prostu nie jest –
                            a przynajmniej nie powinien być – normą naszej polityki.

                            Powiedziałaś, że to element zgrywania kapitalu politycznego, wszystko super, ale
                            w takim razie robił to na zimno. Bo inaczej wychodzi na to, że przehandlował
                            samego siebie za poparcie.


                            > Kaczyński jest osobowością autorytarną (to go akurat łączy z Tuskiem),
                            osobowością paranoiczną jest raczej A. Macierewicz (kiedyś czytałam jego
                            życiorys i pisano w nim, że jego ojciec był prześladowany przez UB, czy nawet
                            popełnił samobójstwo przed aresztowaniem, bo groziły mu tortury - to by trochę
                            obsesję agentów tłumaczyło).

                            Autorytarną? To mocno wątpliwa merytorycznie kategoria, tak jak i porównanie z
                            Tuskiem. Sprawdźmy więc paranoiczną (ICD-10):
                            • wrażliwość na niepowodzenia i odrzucenie
                            • tendencja przeżywania długotrwale przykrości
                            • podejrzliwość, ujmowanie obojętnych działań otoczenia jako wrogich lub
                            pogardliwych
                            • sztywne poczucie własnych praw
                            • podejrzenia dotyczące wierności (partnerów i przyjaciół)
                            • przecenianie własnego znaczenia
                            • pochłonięcie wyjaśnieniami wydarzeń

                            Nie zrozum mnie źle – ja nie jestem jakąś gorącą wielbicielką PO. Gdyby istniała
                            partia spełniająca moje oczekiwania, głosowałabym na nich. Ale zawsze będę
                            głosowała przeciwko PiS.
                            • jolie Re: Brudziński 15.07.10, 23:08
                              heofon napisała:

                              > Chyba nie widzisz ciągłości w wystąpieniach Palikota – on nie po to robi
                              > te
                              > hucpy, żeby odejmować poparcia (wprost), ale żeby pokazać jak prosto jest
                              > manipulować faktami i obnażyć ich absurdalność.

                              Zgadza się, nie śledzę jego wystąpień, widzę w nim jakiś syndrom celebryty -
                              tydzień bez gadania o mnie w mediach to tydzień stracony. I nie uważam się za
                              odrealnioną politpoprawną paniusię, która brzydzi się Palikotem - uważam, że
                              jego wypowiedzi trafiają do ludzi, którzy biorą to co on mówi dosłownie i
                              dostają alibi na swoje chamstwo, nienawiść, zapędzają się w tej nienawiści, a
                              jak zapytasz ich dlaczego nienawidzą, to właściwie nie wiedzą dlaczego.

                              >różne PiS-satelity (jak niezależna) już od dawna snuły te
                              > opowiadania o zamachu zorganizowanym przez Tuska i Putina, a PiS >bynajmniej
                              nie ucinał sprawy.

                              A ile ludzi czyta niezależną? Chyba o wiele mniej niż GW (która cały czas
                              wałkuje sprawę nacisków) i TVN. A w przestrzeni publicznej jest taki niepisany
                              podział na media oszołomskie, z kosmosu (Gazeta Polska, Nasz Dziennik, Radio
                              Maryja) i media opiniotwórcze - Gazeta Wyborcza, TVN24, Polsat News. Oczywiście
                              im mniej informacji (katastrofy lotnicze wyjaśnia się długo), tym więcej teorii
                              spiskowych.

                              >ludzie na których te przejścia skrzywiły
                              > emocjonalnie – na trwałe czy nie – powinni sobie przynajmniej wziąć
                              > długi urlop.
                              > I dobrego terapeutę.

                              Z tym się zgadzam, od strony ludzko - psychologicznej kandydowanie Kaczyńskiego
                              było dyskusyjne, od strony politycznej bardzo zrozumiałe.

                              > Wiem, że nie może mieć obu naraz, studiowałam psychologię, stąd  ;) Al
                              > e albo
                              > jedno, albo drugie,

                              Racja, dokonałam uproszczenia, studiowałaś psychologię to pewnie wiesz, że
                              bardzo wielu ludzi z branży mówi o stresie pourazowym ogólnie, czy raczej
                              stresie potraumatycznym, ma zastrzeżenia do kategorii PTSD i jej kryteriów
                              definicyjnych w DSM-IV, ostrego definiowania czasu wystąpienia objawów itd.
                              Oczywiście o PTSD/STSD vel socjopatii w kontekście Brudzińskiego pisałam z ;). A
                              jeśli uważasz, że Brudziński "zrobił" wywiad w "Kropce..." na zimno, to niech
                              tak będzie. Ja oglądając go miałam wrażenie, że w którymś momencie miał łzy w
                              oczach i oczywiście jak to Brudziński bardziej zaszkodził PiSowi niż pomógł.
                              Miało być tak dobrze, a wyszło...jak zawsze.


                              > Autorytarną? To mocno wątpliwa merytorycznie kategoria, tak jak i porównanie z
                              > Tuskiem.

                              Osobowość autorytarna to konstrukt przestarzały, nieużywany - zgoda, ale ja, w
                              przeciwieństwie do wielu osób na tym forum nie uważam, że Kaczyński jest osobą
                              chorą psychicznie czy raczej osobą z zaburzeniami osobowości. Pierwszą osobą
                              jakiej nie znam osobiście, a mogłabym jej przypisać kliniczne kryteria
                              osobowości z ICD-10 jest A. Macierewicz:).
                              Dużym błędem Kaczyńskiego jest imho to, że nie potrafi wyjść poza swój
                              anachroniczny sposób "robienia polityki", on mentalnie jest chyba jeszcze w
                              latach 80. - dzisiaj polityka to nie "ważne sprawy dla państwa" - ludzie tego
                              nie kupują, na lustrację też jest za późno, polityka to mówienie o wnuku,
                              Shreku, śpiewanie piosenki przez Dodę, dobry wygląd. Mnie to trochę przeraża,
                              ale cóż, jest jak jest.

                              > Nie zrozum mnie źle – ja nie jestem jakąś gorącą wielbicielką PO. Gdyby i
                              > stniała
                              > partia spełniająca moje oczekiwania, głosowałabym na nich. Ale zawsze będę
                              > głosowała przeciwko PiS.

                              Przyjmuję do wiadomości i rozumiem, odkąd mam prawa wyborcze głosuję przeciw, a
                              nie za. Ale ostatnio obserwuję jakiś okropny festiwal nienawiści (słownej),
                              takiej miażdżącej i totalnej i jednak częściej ze strony zwolenników PO (bo
                              Kaczyński/ PiS jest dziki, K./PiS jest zły, K./PiS ma bardzo ostre kły). Mam też
                              jakieś hardcorowe skojarzenia z NSDAP i Hitlerem, przecież on też znalazł
                              wewnętrznego wroga winnego niepowodzeń w postaci Żydów. Do "Nocy długich noży"
                              to chyba jednak daleko?
                              • heofon Re: Brudziński 15.07.10, 23:48
                                No, nie, ja myślałam, że Ty na poważnie, a takie farmazony puszczasz. Hitler?
                                NSDAP? To teraz lewica jest nową prawicą? I potem z poważną twarzą mówisz o
                                zaostrzaniu języka przez przeciwników?

                                Może wpadniesz w niedzielę do Warszawy (jeśli tu nie mieszkasz), tak przed 11 -
                                będzie najpierw Parada Grunwaldzka (w obronie tradycyjnych wartości), a potem
                                Euro Pride, przeciwko której występują. Ocenisz sobie czyja twarz jest bardziej
                                nienawistna. A potem jeszcze zachacz o pałac prezydencki:
                                wyborcza.pl/1,76842,8139133,To_juz_jest_wojna_pod_krzyzem.html
                                Tak, tak, GW kłamie bezczelnie, nawet w RM takich rzeczy nie mówią.

                                I oczywiście, że PO popierają wszystkie media opiniotwórcze - bo w końcu TVP1,
                                Rzeczpospolita, Wprost, Dziennik (choć tak jak Newsweek się ostatnio
                                zcentrował), Gazeta Polska, żeby nie wspomnieć o ulubionych niegdyś mediach
                                Prezesa - Radio Maryja i TV Trwam - to wszystko pies.

                                Może zamiast tu rozsiewać miłość do stworzenia wszelakiego, zapoznasz się bliżej
                                z historią braci Kaczyńskich? Z ich piękną Solidarnościową przeszłością, z
                                podłością SB-ków, którzy tylko ten jeden kwit podrobili, z finansowaniem
                                Porozumienia Centrum?

                                I jeszcze z wyborami Nixon/Kennedy, tak apropos polityki polskiej, co to Cię
                                przeraża.

                                A teraz ta oto chamski i nienawistny ludź (bo to właśnie o mnie powiedziałaś
                                niewprost mówiąc o Palikocie), żegna Cię, bynajmniej nie nienawistnie.
                                • jolie Re: Brudziński 16.07.10, 14:22
                                  Żegnam nie nienawistnie, ale odpowiem:) - w końcu rozsiewam na tym forum miłość
                                  do stworzenia wszelakiego, a misja ewangelizacyjna jak zapewne wiesz, nie ma
                                  końca:).

                                  NSDAP, Hitler i Noc długich noży to słowa - klucze opisujące studium nienawiści,
                                  tak absurdalnej nienawiści która doprowadziła do zdelegalizowania opozycji a
                                  później wiadomo do czego. Chwyt retoryczny może przesadny (napisałam o
                                  hardcorowym skojarzeniu), dla Ciebie farmazony - ok. Na tym forum ze strony
                                  zwolenników PO czytałam o konieczności znalezienia drugiego Eligiusza
                                  Niewiadomskiego gdyby wygrał Kaczyński, o tym, że jest wrzodem na zdrowej tkance
                                  narodu, o koszmarnych inwektywach nie wspomnę. Czego jeszcze chcą zwolennicy PO
                                  na tym forum, by PO mogło reformować kraj? Mają prezydenta, premiera, większość
                                  w sejmie i senacie, poobsadzali wszystko co można tylko obsadzić - w jakim
                                  stopniu przeszkadza Kaczyński? Ten człowiek nie ma żadnej realnej władzy -
                                  dlaczego przeszkadza? Bo nie ma zgody narodowej? A gdy Tusk był w opozycji to
                                  nawoływał do zgody narodowej, wspólnego reformowania kraju? Nie.

                                  Tak, agresja jest również po stronie ludzi zasłaniających kamerę "Naszym
                                  Dziennikiem". Tylko co może starszy często sfrustrowany człowiek? Kto się nim
                                  przejmuje? Nie ma kasy, wpływów, kontaktów, dzieci już dawno wychował. W
                                  przestrzeni publicznej ma łatkę oszołoma, kto poważnie traktuje oszołoma?

                                  Z zaproszenia do Warszawy nie skorzystam, dziękuję:). Ekstrema w każdej postaci
                                  mnie nie interesują.

                                  Palikot - odniosłaś moje słowa do siebie, niepotrzebnie, bo akurat Twoja
                                  argumentacja nie miała nic wspólnego z dosłownym rozumieniem Palikotowych słów,
                                  Twoja interpretacja tego, co on mówi jest imho całkiem sensowna. Ja jednak w
                                  swoim otoczeniu zauważam, że mnóstwo młodych osób (np. w rodzinie czy pracy)
                                  interpretuje jego wypowiedzi dosłownie, nie czyta między wierszami, do lokalu
                                  wyborczego szli "wypatroszyć Kaczora", bo "tak mówił Palikot", a "stary dziad
                                  L.Kaczyński to zabójca swojej żony i 100 osób" (bo "tak mówił Palikot"). A
                                  wyborcami marszałka nie byli wcale z powodu tego, że zapoznali się wnikliwie z
                                  "piękną solidarnościową przeszłością braci Kaczyńskich".

                                  I tak, przeraża mnie,że to kolor koszuli w debacie przesądza o zwycięstwie
                                  polityka, który będzie podejmować decyzje ważne dla mnie i moich dzieci.

                                  Żegnam nie nienawistnie, gołąbek pokoju;).
    • kochamjaktusk Gdyz tak sie zmowili jeszcze przed katastrofa :( 15.07.10, 12:18
      • mike.recz Re: Gdyz tak sie zmowili jeszcze przed katastrofa 15.07.10, 21:21
        Nareszcie jakiś pisiak poszedł po rozum do głowy i zauważył.
        Czyli jednak Tusk nie śpieszył się do Smoleńska ustalać wersję.
    • pierwszy_syndyk_iv_rp Re: Telefon SIkorskiego do Jarkacza 10.IV 16.07.10, 01:37
      manny-jestem napisał:

      > niezalezna.pl/article/show/id/36553
      >
      > - Miałem cień nadziei, że może jednak ktoś przeżył - opowiada ''Gazecie
      > Polskiej''. - Znów dzwonił Sikorski i kategorycznie stwierdził, że katastrofa
      > była wynikiem błędu pilota. Pamiętam jego słowa: "to był błąd pilota".
      >
      > - Skąd wiedział, że to błąd pilota? - dopytują dziennikarze.
      >
      > - Oznajmił mi to zdecydowanie i jednoznacznie - odpowiada były premier. -
      > Teraz myślę, że zarówno Sikorski, jak i sam Tusk bali się, że publicznie
      > powtórzę to, co powiedziałem Sikorskiemu podczas pierwszej rozmowy
      > telefonicznej.

      >
      > Jesli to prawda to skad Sikorski mial w kilkanascie minut po wypadku taka
      > pewnsoc kto zawinil?

      Miał kłamać?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja