manny-jestem
13.07.10, 22:09
niezalezna.pl/article/show/id/36553
- Miałem cień nadziei, że może jednak ktoś przeżył - opowiada ''Gazecie
Polskiej''. - Znów dzwonił Sikorski i kategorycznie stwierdził, że katastrofa
była wynikiem błędu pilota. Pamiętam jego słowa: "to był błąd pilota".
- Skąd wiedział, że to błąd pilota? - dopytują dziennikarze.
- Oznajmił mi to zdecydowanie i jednoznacznie - odpowiada były premier. -
Teraz myślę, że zarówno Sikorski, jak i sam Tusk bali się, że publicznie
powtórzę to, co powiedziałem Sikorskiemu podczas pierwszej rozmowy
telefonicznej.
Jesli to prawda to skad Sikorski mial w kilkanascie minut po wypadku taka
pewnsoc kto zawinil?