Decyjze Tuska zrodlem wiedzy o nim samym

24.07.10, 10:49
3 wrzesnia 1993 roku, do Gdanska przyjezdza Czempinski aby wreczyc dymisje Hodyszowi.
Trojmiejscy opozycjonisci postanowili bronic Hodysza i napisali list.
Donald Tusk odmowil podpisania tego listu.
Dlaczego ?
    • anwad Re: Decyjze Tuska zrodlem wiedzy o nim samym 24.07.10, 12:19
      To by się nawet układało w całość.
      Niedawno mówił o tym Janusz Rewiński: "Przeżywam głęboki szok i myślę, jaki
      mechanizm mógł wkręcić tych sympatycznych, młodych facetów w prostą, mafijną
      niemal zależność od specjalistów od służb. A ci właśnie jegomościowie nawet w
      wywiadach prasowych wręcz chełpią się, że tworzyli PO. Wypisz, wymaluj z jednej
      strony gwardia, a z drugiej legia!".
      wzzw.wordpress.com/2010/07/22/ta-sama-bajka-ta-sama-kasa/
      • mr.sajgon Re: Decyjze Tuska zrodlem wiedzy o nim samym 24.07.10, 13:47
        anwad napisała:

        > To by się nawet układało w całość.
        > Niedawno mówił o tym Janusz Rewiński: "Przeżywam głęboki szok i myślę, jaki
        > mechanizm mógł wkręcić tych sympatycznych, młodych facetów w prostą, mafijną
        > niemal zależność od specjalistów od służb. A ci właśnie jegomościowie nawet w
        > wywiadach prasowych wręcz chełpią się, że tworzyli PO. Wypisz, wymaluj z jednej
        > strony gwardia, a z drugiej legia!".
        > wzzw.wordpress.com/2010/07/22/ta-sama-bajka-ta-sama-kasa/

        Pytanie o mafijne powiazania sa calkowicie uzasadnione jesli wezmiemy pod uwage
        to co sie dzialo w kancelarii prezydenta Lecha Walesy.
        Ulaskawienie jednego z szefow mafii nie bylo dzielem przypadku tylko dokladnie
        zaplanowana akcja.
        • anwad Re: Decyjze Tuska zrodlem wiedzy o nim samym 24.07.10, 14:12
          ??? Nic o tym nie słyszałam... Dużo wiesz z początku lat dziewięćdziesiątych,
          dla mnie to niestety jeszcze biała plama. A na pewno szeroka wiedza na temat
          tego, co działo się od początku, pozwoliłaby lepiej rozumieć, co dzieje się teraz.
      • iq-ok Rewiński źródłem prawdy historycznej? 24.07.10, 18:04
        Ten sympatyczny skądinąd satyryk od paru lat cierpi na kompleks
        odrzucenia. A mówi różne rzeczy. Gdy mówi o rzeczach na których się
        zna mówi bardzo sensownie.
        Tu np. tiny.pl/h7cxs tak scharakteryzował Wolskiego.
        "Jak on się pojawiał nam w tym radiu, to mieliśmy zabawę, ktoś
        fajnie napisał, że to był „obywatel Piszczyk”. Zawsze między
        satyrykami miał opinię I sekretarza z Trójki, takiego, co to kolegom
        wytnie puentę, żeby jego słabsza była na wierzchu, albo w czołówce
        puści siedem razy „Powtórka z rozrywki”, żeby Zaiks stukał."

        Analizy polityczne to jednak nie jego specjalność.
        • anwad Re: Rewiński źródłem prawdy historycznej? 24.07.10, 19:49
          Bardzo merytoryczna argumentacja... Jak zwykle.
          • iq-ok Re: Rewiński źródłem prawdy historycznej? 24.07.10, 21:19
            Zapewne miała być ironia. A wyszło jak zwykle.
            Była na tyle merytoryczna na ile może być wobec kogoś, kto z całą
            powagą traktuje luźne uwagi sfrustrowanego Rewińskiego (jak analizę
            politologiczną niemalże), bo ten właśnie był raczył się wywnętrzyć
            w Gapolu zgodnie z oczekiwaniami.
            Ale skoro uparłaś się czerpać z takiej krynicy mądrości postanowiłem
            sprawić Ci przyjemność i podsunąć inny cytacik mistrza.
            Myślę , że bardziej wartościowy i wiarygodny bo tu akurat mistrz
            wypowiada się o ludziach, których rzeczywiście zna.
            A co nie pasi ocena wieszcza Wolskiego? Czemu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja