pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma

24.07.10, 15:54
tako uważa prezes i mówi na konferencji swej,
że, by pani Joanna znalazła się bliżej rządzenia PiSem,
to ją trzeba wypróbować.
się będzie trzymała linii PiS, to się zobaczy.
    • olga_w_ogrodzie Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 16:00
      to takie mocno panaprezesowe - wycisnąć kogo jak cytrynę, a potem
      kopa.

      wymyślona była kampania ze zmienioną twarzą prezesa pana,
      no to zaprzągł był liberalizującą z lekka p. Kluzik.
      wraca pan prezes do samego siebie,
      no to : pa, pani Joanno.
      za łagodna pani, by być na pierwszej linii, gdy trzeba gryźć,
      a nie się uśmiechać.
      • etwas-geheimnis Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 16:02
        Murzyn zrobil swoje....Podobnie Poncyliusz.
    • wojciech.2345 Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 16:05
      No i zobacz Olgo
      gdzieś przemawiał Tusk i Kaczyński. Po występie Kaczyńskiego
      jest lawina komentarzy, uwag,... .

      Wniosek.

      Kaczyński jest podmiotem politycznym, a Tusk nie.
      No i po co się czarować?
      • keram.keram Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 16:16
        Nieprawda, forum Naszego Dziennika wrzało.
      • off_nick Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 16:16
        wojciech.2345 napisał:

        > No i zobacz Olgo
        > gdzieś przemawiał Tusk i Kaczyński. Po występie Kaczyńskiego
        > jest lawina komentarzy, uwag,... .
        >
        > Wniosek.
        >
        > Kaczyński jest podmiotem politycznym, a Tusk nie.
        > No i po co się czarować?


        Bo Kaczor to jest gość i może stąd ta lawina komentarzy.
        A wiecha to tylko gwóźdź i młotek.
        • wojciech.2345 Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 16:23
          Jak patrzę na Tuska i Schetynę, to dla mnie tacy hydraulicy z PRL-u.
          Gdy przychodził taki i widział w domu książki, to wiedział, że należy
          inaczej zachować się i mówić, ale męczyło go to.

          A Jarkacza słucha z przyjemnością.

          Ciekawe jest to jak uda mu się pokazać, że etyka jest kotwicą
          dla cywilizowanego państwa.
          • l_zaraza_l Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 17:49
            wojciech.2345 napisał:

            > Jak patrzę na Tuska i Schetynę, to dla mnie tacy hydraulicy z PRL-u.
            > Gdy przychodził taki i widział w domu książki, to wiedział, że należy
            > inaczej zachować się i mówić, ale męczyło go to.
            >
            > A Jarkacza słucha z przyjemnością.
            >
            > Ciekawe jest to jak uda mu się pokazać, że etyka jest kotwicą
            > dla cywilizowanego państwa.

            Masz rację, że to ciekawe. Bo jak tu mówić o etyce, skoro we władzach posadził
            Lipińskiego. Tego samego, który korumpował w 2006 Renatę Beger.
      • olga_w_ogrodzie Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 16:41
        wojciech.2345 napisał:

        > No i zobacz Olgo
        > gdzieś przemawiał Tusk i Kaczyński. Po występie Kaczyńskiego
        > jest lawina komentarzy, uwag,... .
        >
        > Wniosek.
        >
        > Kaczyński jest podmiotem politycznym, a Tusk nie.
        > No i po co się czarować?

        premier zdaje się był na budowie jakiegoś stadionu - nie wiem czy
        tam przemawiał.
        jeśli tak, to zapewne nie o polityce mówił.
        a na tym forum się prawie wyłącznie o polityce mówi.

        po drugie, gdy idzie o premiera, to ja wiem, czego się spodziewać
        i dlatego czuję się z takim premierem bezpieczna.
        nie obserwuję z niepokojem jego publicznych wystąpień, bo wiem, że
        premier nie powie jednego dnia, że czas zakończyć wojnę polsko-
        polską, by dnia drugiego pokazać się jako agresor.

        pan prezes wzbudza zainteresowanie,
        bo nigdy nic nie wiadomo, co mu danego dnia do głowy przyjdzie.
        w kampanii mówi o kończeniu wojny,
        a dziś sugeruje, że PiS na wojnę się szykuje
        i dlatego pani Kluzik się nie nadaje do kierownictwa partii.

        dla Ciebie Kaczyński podmiotem,
        a dla mnie, z przeproszeniem, zdziwaczałym
        staruszkiem w stanie permamentnej frustracji.
        a, jak wiadomo, u podstaw agresji leży frustracja potrzeb.
        • wojciech.2345 Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 16:54
          Taka drobna uwaga. Kaczyńskiego boją się bardziej niż diabła
          na salonach. Podaruję sobie ich opis. Ten strach usiłuje się
          transmitować w dół do wyborców. Wcześniej czy później ludek
          zorientuje się w tej intrydze. Czasy przypominają uwiąd
          formacji UW.

          Znamienne jest poparcie poparcie PO w więzieniach (93%).
          Wcześniej czy później ludek zobaczy to i zagłosuje na PIS.
          Innej możliwości nie widzę.
          • indeed4 Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 17:09
            wojciech.2345 napisał:

            > Ten strach usiłuje się transmitować w dół do wyborców.


            Dosyć skutecznie zresztą, sądząc z histerycznego tonu dominującego w wielu
            mediach czy też przepojonych irracjonalnym lękiem dziesiątków postów
            przeciwników PiS - choćby na tym forum.

            Zastanawia mnie bardzo - czym PO będzie straszyć wyborców za półtora roku, ich
            stratedzy zafundują wyborcom powtórkę z rozrywki ?
          • olga_w_ogrodzie Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 17:11
            wojciech.2345 napisał:

            > Taka drobna uwaga. Kaczyńskiego boją się bardziej niż diabła
            > na salonach. Podaruję sobie ich opis. Ten strach usiłuje się
            > transmitować w dół do wyborców.

            uważam, że niczego transmitować nie trzeba,
            bo wystarczy popatrzeć co i jak mówi prezes pan.

            a już porównania wizerunku i tego, co wypowiadał w kampanii
            z tym, co teraz...- wniosek jeden - fałsz i manipulacja.
            • wojciech.2345 Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 17:18
              olga_w_ogrodzie napisała:
              > a już porównania wizerunku i tego, co wypowiadał w kampanii
              > z tym, co teraz...- wniosek jeden - fałsz i manipulacja.
              -----------------------------------------------
              Sorry, ale dla mnie te wizerunki są spójne. Saloony nie mogą
              się w tym połapać mimo, że praktycznie wszystko jest tłumaczone
              jak krowie na pastwisku. To dobrze.

              Jedno zastrzeżenie. Termin "postkomuniści" powinien być wycofany
              albo na samym początku kampanii, albo po niej, np. teraz.
              Ale to detal.
          • white_lake Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 18:30
            wojciech.2345 napisał:

            > Taka drobna uwaga. Kaczyńskiego boją się bardziej niż diabła
            > na salonach.

            Trochę racji masz, ale tylko trochę ;) Salony (cokolwiek przez to
            rozumiesz) nie boją się Kaczora, ale brzydzą, jak śmierdzącej kupy.
            Nie jest to problem natury politycznej, tylko bardziej cywilizacyjno-
            estetyczny. I to obrzydzenie salonów podziela znakomita większość
            Polaków.
            To wszystko.
            Takie drobne sprostowanie.
            • olga_w_ogrodzie Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 19:12
              do czego to doszło...
              prawie żal mi tej p. Kluzik.
              i p.Poncyljusza.

              ona ciągle tak lojalna, że odmawia odpowiedzi na pytania dziennikarzy
              jak ocenia słowa prezesa pana na swój temat.
              a p. Poncyljusz po prostu wziął był L-4 do września.
              • kzet69 Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 21:24
                Poncyliusz nie kłamie, naprawdę chory, przepuklina mu uwięzła i trza
                było kroić.
                • olga_w_ogrodzie Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 22:03
                  no to współczuję panu Poncyljuszowi zdrowia życząc.
                  niemniej, ani on, ani p. Kluzik, nie uczestniczą w działaniach
                  zespołu p. Macierewicza, więc mają przechlapane u prezesa pana i za
                  to też.
      • republika.republika Kaczyński jak baba z brodą 24.07.10, 16:45
        wojciech.2345 napisał:

        > No i zobacz Olgo
        > gdzieś przemawiał Tusk i Kaczyński. Po występie Kaczyńskiego
        > jest lawina komentarzy, uwag,... .
        >
        > Wniosek.


        Dziwadło budzi większe zainteresowanie niż normalność
      • grand_bleu Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 16:47
        wojciech.2345 napisał:

        > No i zobacz Olgo
        > gdzieś przemawiał Tusk i Kaczyński. Po występie Kaczyńskiego
        > jest lawina komentarzy, uwag,... .
        >
        > Wniosek.
        >
        > Kaczyński jest podmiotem politycznym, a Tusk nie.
        > No i po co się czarować?

        Oczywiście. Tuska się pokazuje - jak coś otwiera, zamyka,
        wizytuje... wypowiedzi Kaczyńskiego poddaje się analizie, rozbiera
        na części, omawia. Jeżeli w tej chwili, w Polsce, jest jakiś
        polityk, o którym można powiedzieć, że jest mężem stanu, to jest nim
        właśnie Jarosław Kaczyński.
        • wojciech.2345 Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 16:57
          Grand_bleu
          napisz coś bym się nie zgadzał z Tobą.

          Chętnie bym się posprzeczał.
          • grand_bleu Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 17:26
            wojciech.2345 napisał:

            > Grand_bleu
            > napisz coś bym się nie zgadzał z Tobą.
            >
            > Chętnie bym się posprzeczał.

            No ba! sama ubolewam nad tym, że najsympatyczniejsi forumowicze mają
            poglądy zbliżone do moich ;)


        • mr.sajgon Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 17:24
          grand_bleu napisała:


          > >
          > > Wniosek.
          > >
          > > Kaczyński jest podmiotem politycznym, a Tusk nie.
          > > No i po co się czarować?
          >
          > Oczywiście. Tuska się pokazuje - jak coś otwiera, zamyka,
          > wizytuje... wypowiedzi Kaczyńskiego poddaje się analizie, rozbiera
          > na części, omawia. Jeżeli w tej chwili, w Polsce, jest jakiś
          > polityk, o którym można powiedzieć, że jest mężem stanu, to jest nim
          > właśnie Jarosław Kaczyński.
          >
          Tusk jak otwiera swoja paszcze to obciach na cala wioche i okolice.
          Zauwaz ze on nie moze sie skupic na tym co mowi poniewaz ma problem z kontrola
          mimiki swojej twarzy. Jego usmiech przyglupa jest bezkonkurencyjny.
          • grand_bleu Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 17:30

            > Tusk jak otwiera swoja paszcze to obciach na cala wioche i okolice.
            > Zauwaz ze on nie moze sie skupic na tym co mowi poniewaz ma
            problem z kontrola
            > mimiki swojej twarzy.

            zauważam:) zauważam również to pustosłowie, które wydobywa się z
            jego ust...
            www.tvn24.pl/-1,1666395,0,1,stadiony-na-rok-przed-deadlinem-swiatowa-klasa,wiadomosc.html

            • wojciech.2345 Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 17:36
              Posłuchaj go kiedyś i potem spróbuj powtórzyć co powiedział.

              Ja tego nie potrafię.
          • wojciech.2345 Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 17:34
            mr.sajgon napisał:
            > Zauwaz ze on nie moze sie skupic na tym co mowi poniewaz ma problem z
            kontrola mimiki swojej twarzy. Jego usmiech przyglupa jest
            bezkonkurencyjny.
            ------------------------------------------
            Jak wizytował tereny powodzi mówił spontanicznie.
            Miał problemy z doborem słów.

            Kontrolował się, bał się strzelić gafy.
            • l_zaraza_l Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 17:55
              wojciech.2345 napisał:

              > mr.sajgon napisał:
              > > Zauwaz ze on nie moze sie skupic na tym co mowi poniewaz ma problem z
              > kontrola mimiki swojej twarzy. Jego usmiech przyglupa jest
              > bezkonkurencyjny.
              > ------------------------------------------
              > Jak wizytował tereny powodzi mówił spontanicznie.
              > Miał problemy z doborem słów.
              >
              > Kontrolował się, bał się strzelić gafy.

              Przez cały okres kampanii wyborczej Kaczyński ani razu nie wypowiedział się
              spontanicznie a i tak miał problem z doborem słów.
              • olga_w_ogrodzie Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 17:58
                premier Tusk jest świetnym mówcą.
                mlasków prezesa pana słuchać ciężko.
                • l_zaraza_l Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 18:03
                  olga_w_ogrodzie napisała:

                  > premier Tusk jest świetnym mówcą.
                  > mlasków prezesa pana słuchać ciężko.

                  Teraz an prezes raczył zając się pracami nad stworzeniem nowego słownika mowy
                  wolskiej. Pierwsze opracowane słówko to "zbrodnia".
                  zbrodnia
                  jest adekwatne w jego potocznym znaczeniu, a nie prawnym. - Mieliśmy do
                  czynienia z wydarzeniami, które we mnie budzą głęboką odrazę
                  • olga_w_ogrodzie Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 18:06
                    to wszystko przez nadmiar intligencji.
                • grand_bleu Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 18:04
                  olga_w_ogrodzie napisała:

                  > premier Tusk jest świetnym mówcą.

                  Kwaśniewski też jest świetnym mówcą, nawiasem mówiąc dużo lepszym od
                  Tuska, ich wspólną cechą jest to, że mówią długo, dużo i o niczym. A
                  ja przywiązuje wagę do treści.
                  • hummer Ale prezes ma to gdzieś :) 24.07.10, 23:43
                    grand_bleu napisała:

                    > olga_w_ogrodzie napisała:
                    >
                    > > premier Tusk jest świetnym mówcą.
                    >
                    > Kwaśniewski też jest świetnym mówcą, nawiasem mówiąc dużo lepszym od
                    > Tuska, ich wspólną cechą jest to, że mówią długo, dużo i o niczym. A
                    > ja przywiązuje wagę do treści.
                    >
                    >
        • kzet69 Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 21:29
          grand_bleu napisała:

          eżeli w tej chwili, w Polsce, jest jakiś
          > polityk, o którym można powiedzieć, że jest mężem stanu, to jest
          nim
          > właśnie Jarosław Kaczyński.

          Eeee mężem czego????? Do reszty czy się w główce poświrowało.
        • trzecikot Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 22:25
          grand_bleu napisała:
          Jeżeli w tej chwili, w Polsce, jest jakiś
          > polityk, o którym można powiedzieć, że jest mężem stanu, to jest nim
          > właśnie Jarosław Kaczyński.

          ROTFL
          6fh.utnij.net
      • nieslusznie.zabanowany.kon Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 21:46
        wojciech.2345 napisał:

        > No i zobacz Olgo
        > gdzieś przemawiał Tusk i Kaczyński. Po występie Kaczyńskiego
        > jest lawina komentarzy, uwag,... .
        >
        > Wniosek.
        >
        > Kaczyński jest podmiotem politycznym, a Tusk nie.
        > No i po co się czarować?


        Wniosek jest błędny. Po prostu Kaczyński wygłasza kontrowersyjne,
        napastliwe, bezpodstawnie oskarżajace opinie. Dlatego się o nich
        dyskutuje. Tylko tyle.
      • trevik Polityczny troll... 24.07.10, 22:28
        > gdzieś przemawiał Tusk i Kaczyński. Po występie Kaczyńskiego
        > jest lawina komentarzy, uwag,... .

        Tusk sobie spokojnie cos robi, pracuje, czasem cos powie i od czasu do
        czasu tylko sie go slucha - tak, aby potwierdzic, czy czasem mu nie
        odbilo.. ale okazuje sie, ze nie odbilo i znow kazdy wraca do swojego
        zycia. Taka osoba na najwazniejszym stolku w panstwie (badzmy szczerzy -
        prezydent moze i jest pierwsza osoba w protokole, ale nie ma najwiekszej
        realnej wladzy) dobrze, jak jest przewidywalna. Nikt od niego wiecej nie
        oczekuje.

        Co innego Jaroslaw K. - Pierwszy oszolom IV RP. Ten jak cos powie, to
        jest to tak bulwersujace, ze trudno sie z tym zgodzic. Jednak to, co daje
        mu dostep do mikrofonu to nie charyzma ani madrosc a kilka milionow
        jelopow glosujacych na jego partyjke - nikt nie sluchalby jego zlotych
        mysli gdyby nie oni.

        Tak szczerze: pisalbys o nim cokolwiek, czy przytaczal jego slowa, gdyby
        nie jedna partia oszolomow z liczacym sie poparciem?

        T.
    • sebj.1 Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 16:13
      Innymi słowy niech Joasia włączy się "w pracę" zespołu krwawego
      Antka, niech pójdzie do RM lub powie coś o ruskich trumnach,
      zbrodniarzach z po...a jak się nie podoba to niech sp...dala.
      • off_nick Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 16:27
        sebj.1 napisał:


        Pan Macierewicz ma znakomity życiorys, jest człowiekiem wielkiej kultury
        osobistej, nieprzemakalny, niesterowny, nieprzekupny i nie ma na niego haków.
        Jedyną skuteczną bronią Salonu stało się - wzorem towarzyszy psychiatrów
        sowieckich - robienie zeń psychopaty bezobjawowego.
        Stosunek do postaci Antoniego Macierewicza stał się arcyprostym testem na wiedzę
        i niezależność intelektualną.
        Nie twierdzę, że wyłącznie kibice pana Antoniego są ludźmi myślącymi.
        Uważam natomiast za demaskujące - odpowiadanie na hasło 'Macierewicz' sloganami
        z gwna w stylu: 'psychopata', 'wariat o łagodnym uśmiechu', 'krwawy Antek' itp.
        • camille_pissarro Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 16:35
          Cześć Off.
          Mam podobne odczucia do Twoich, ba koleżanka, z którą pracowałem na przełomie
          lat 80-90 chodziła razem do tej samej klasy w ogólniaku co pan Antoni.Nie
          darzyła i nie darzy go zbytnio sympatią, ale powiedziała mi jedną rzecz -
          "uczciwszego człowieka w życiu nie spotkałam" - to chyba też o czymś świadczy...
          Pozdrawiam z nadciągającą burzową nutą
          • off_nick Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 16:50
            camille_pissarro napisał:

            > Cześć Off.
            > Mam podobne odczucia do Twoich, ba koleżanka, z którą pracowałem na przełomie
            > lat 80-90 chodziła razem do tej samej klasy w ogólniaku co pan Antoni.Nie
            > darzyła i nie darzy go zbytnio sympatią, ale powiedziała mi jedną rzecz -
            > "uczciwszego człowieka w życiu nie spotkałam" - to chyba też o czymś świadczy..
            > .
            > Pozdrawiam z nadciągającą burzową nutą



            Cześć;)
            Ba, ale ja znam p.Antoniego osobiście, kiedy pomykaliśmy oboje na wykłady
            prof.Szackiego w Pałacu Kazimierzowskim.

            Też pozdrawiam, burzy u mnie na wsi nie widać, niestety;)
            • camille_pissarro ;-), nie mam zatem więcej pytań ;-) 24.07.10, 17:19
              Ja większość wykładów miałem w "Pekinie", ale niektóre miały miejsce także i w
              AM na Krakowskim.Zajrzałem ostatnio wieczorem na UW, odrestaurowane,
              podświetlone gmachy AM, BUW robią naprawdę wspaniałe wrażenie, zwłaszcza gdy się
              pomyśli, że tymi ścieżkami kiedyś się pomykało ;-))
          • indeed4 Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 16:51
            Swiadczy - nie świadczy, i tak to nic nie da ... Macierewicz przez lata
            wypracował sobie fatalny image, którego nawet za pół wieku nie zmieni ; na moje
            oko - każde jego ( i nie tylko jego ) pojawienie się w mediach wizerunkowo
            bardzo
            szkodzi całemu PiS.
            • camille_pissarro Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 17:28
              To nie A.Macierew2icz wypracował sobie taki image, tylko media ( w tym głównie
              GW ) go tak przedstawiali, przedstawiają i będą przedstawiać, ponieważ ośmielił
              się naruszyć zręby i fundamenty III RP...
              • indeed4 Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 17:47
                Raczej nie ... Macierewicz jest postrzegany jako pieniacz nawet przez
                zwolenników PiS - podobnie Rydzyk, jego bliskie związki z PiS również nie
                zachwycają sympatyków Kaczora
        • sebj.1 Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 16:49
          off_nick napisała:

          > Pan Macierewicz ma znakomity życiorys, jest człowiekiem wielkiej
          kultury
          > osobistej, nieprzemakalny, niesterowny, nieprzekupny i nie ma na
          niego haków.
          Jakieś haki jednak są pamiętam że w kampani wyborczej w 2005 z
          kręgów narodowo-katolickich wyszły "zarzuty" o pochodzeniu
          żydowskim Macierewicza. Jego reakcja była bardzo charakterystyczna-
          słyszłem jak w audycji radiowej prawie płacząc dementował
          te "oszczerstwa" wręczając dziennikarzowi na antenie jakiś odpis z
          ksiąg parafialnych gdzie nie widniało ani imię Mosze, ani Aron.
          Tylko dobry refleks redaktora zapobiegł obnażeniu się Antka i
          demonstracji tradycyjnego katolickiego fiuta.
        • marudna.menda Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 17:00
          off_nick napisała:

          > sebj.1 napisał:
          >
          >
          > Pan Macierewicz ma znakomity życiorys, jest człowiekiem wielkiej
          kultury
          > osobistej, nieprzemakalny, niesterowny, nieprzekupny i nie ma na
          niego haków.
          > Jedyną skuteczną bronią Salonu stało się - wzorem towarzyszy
          psychiatrów
          > sowieckich - robienie zeń psychopaty bezobjawowego.
          > Stosunek do postaci Antoniego Macierewicza stał się arcyprostym
          testem na wiedz
          > ę
          > i niezależność intelektualną.
          > Nie twierdzę, że wyłącznie kibice pana Antoniego są ludźmi
          myślącymi.
          > Uważam natomiast za demaskujące - odpowiadanie na hasło
          'Macierewicz' sloganami
          > z gwna w stylu: 'psychopata', 'wariat o łagodnym uśmiechu', 'krwawy
          Antek' itp.
          >
          >
          >
          >
          Otrzyj policzki z rozmazanej maskary i powiedz lepiej co sie stalo z
          aneksem do raportu wielkiego Antosia o WSI, wsiowa kobieto.
      • olga_w_ogrodzie Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 16:28
        tak to odebrałam, jak piszesz.
    • hordol grunt ze u platfusów wszystko po bożemu 24.07.10, 16:52
      demokratycznie i po kolezensku
    • total_immersion Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 17:13
      Hehehe , Kluzik i Poncyliusz wycyckani i to przez kogo :
      prezia , Kuchcinskiego , Ziobro , Antka i reszte ferajny .

      Ale musi szczypac , najlepiej to chyba posypywac talkiem .
    • ayran no cóż... 24.07.10, 19:27
      jesli pani Joanna obiecała Jarkowi wygraną za niewymownie bolesną
      cenę udawania bycia kimś innym, to nie dotrzymała słowa i kara jej
      się słusznie należy. Prawie trzy miesiące męczarni - nawoływania do
      zgody, orędzia do znienawidzonych Rosjan i jeszcze znoszenie jakichś
      upokorzeń ze strony takigo Poncyliusza. Jak Jarek miałby za to
      nagrodzić tę panią?
      • olga_w_ogrodzie Re: no cóż... 24.07.10, 20:16
        prezesowi panu zapewne niektórzy doradzali ocieplenie wizerunku, tym
        bardziej, że w żałobie ostro harcować nie wypadało, ale decyzję
        podjął prezes.
        teraz z przegraną się pogodzić nie może,
        obwiniać siebie samego nie ma w zwyczaju,
        no to baty dostają p. Kluzik i p. Poncyljusz.
    • nieslusznie.zabanowany.kon trochę mi jej szkoda 24.07.10, 21:50
      dokonała cudu, kreując go na gołąbka pokoju.
      Ale z drugiej strony - chyba nie spodziewała się niczego dobrego po
      Kaczorze?
    • basia.basia Żal mi jej ale... 24.07.10, 21:52
      Wszyscyśmy widzieli, że na głowie prawie stawała, żeby uwiarygodnić
      przemianę wilka w owieczkę. Ale czy ona nie wiedziała, że to wilk?
      Na co liczyła? Czy sama wierzyła w tę przemianę?

      Zaraz po wyborach odezwały się głosy, że gdyby prezes nie udawał
      kogo innego to by wygrał:)
      Murzyn zrobił swoje ... ale okazuje się, że za mało. Okazuje się,
      że Give peace the chance trzeba było wzbogacić w...

      пусть всегда будет солнце, пусть всегда будет небо

      Naiwna kobieta:( Żal mi jej.
      • ave.duce Re: Żal mi jej ale... 24.07.10, 22:16
        Czułam do niej sympatię za to, że jako jedna z nielicznych znała się na tym, o
        czym mówiła. Ale straciłam do niej szacunek, kiedy dała z siebie zrobić
        paprotkę-aniołka.

        :p
        • ayran Re: Żal mi jej ale... 24.07.10, 22:33
          Aniołka nie.
          Aniołkami zostały pozstałe dwie panie.
          pani Joanna była przez kilkanaście mieśięcy wiceministrem w rządzie
          PiS i siedziala jak mysz pod miotłą, kiedy jej szefowa wyprawiała
          dziwaczne rzeczy za państwowe pieniądze. Potem opowiadała o swoich
          projektach, z których żadnego nie doprowadziłą do takiego stanu,
          zeby marszałek Dorn poddał go pod głosowanie.
          Po wyborach pani Joanna chodziła od stacji do stacji i żaliła się, a
          to ze Platforma kradnie jej pomysły, a to że nie chce zająć się jej
          projektami.
          W kampanii prezydenckiej mówiła o Komorowskim rzeczy obraźliwe,
          wcześniej, kiedy jeszcze zanosiło się, że kandydatem PO będzie Tusk,
          tak samo obraxliwe rzeczy mówiła o Tusku.
          W ogóle jej nie współczuję.
          • basia.basia Re: Żal mi jej ale... 24.07.10, 23:32
            ayran napisał:

            > Aniołka nie.
            > Aniołkami zostały pozstałe dwie panie.
            > pani Joanna była przez kilkanaście mieśięcy wiceministrem w rządzie
            > PiS i siedziala jak mysz pod miotłą, kiedy jej szefowa wyprawiała
            > dziwaczne rzeczy za państwowe pieniądze. Potem opowiadała o swoich
            > projektach, z których żadnego nie doprowadziłą do takiego stanu,
            > zeby marszałek Dorn poddał go pod głosowanie.
            > Po wyborach pani Joanna chodziła od stacji do stacji i żaliła się, a
            > to ze Platforma kradnie jej pomysły, a to że nie chce zająć się jej
            > projektami.
            > W kampanii prezydenckiej mówiła o Komorowskim rzeczy obraźliwe,
            > wcześniej, kiedy jeszcze zanosiło się, że kandydatem PO będzie Tusk,
            > tak samo obraxliwe rzeczy mówiła o Tusku.
            > W ogóle jej nie współczuję.
            >

            bo nie masz serca. Jak Tusk, he, he...
            A poważnie mówiąc to w międzyczasie zrobiłam sobie prasówkę na temat decyzji
            personalnych i widzę wielkie rozczarowanie, co mi przypomniało nastroje przed
            katastrofą a wówczas młodsi pisowcy odważali się otwarcie krytykować prezesa za
            brak demokracji itd. (między innymi Poncyliusz). Dziennikarze pisali, że młodzi
            mają już dość i chcą zmian w partii takich, by była ona zdolna rządzić lub
            współrządzić. Wtedy było dla większości oczywiste, że PiS nie ma tzw. zdolności
            koalicyjnej a dołuje w sondażach. Po katastrofie pisali, że wystawienie prezesa
            jako kandydata jest szansą na wielką zmianę, bo albo wygra i odda partię (starą
            gwardię zabierze do pałacu) albo przegra (marny wynik) i to będzie sygnał do
            zmiany. Byliby w stanie wymusić zmianę (wysłaliby prezesa do Sulejówka np.). No
            i cóż się stało? Ci młodzi dwoili się i troili, żeby wygrał:)))) Nie wygrał ale
            osobiście Poncyliusz i Kluzikowa zapracowali na doskonaly wynik:) No to mają
            teraz pasztet, bo prezes jest o wiele mocniejszy niż był i nie dadzą mu rady. A
            on ich wszystkich (młokosów, potencjalnych ojcobójców) wyciął. Okazali się głupcami.

            I już mi jej nie żal. Robiła ludziom wodę z mózgu, plotła bzdury np. u Olejnik a
            teraz odbiera nagrodę. Możliwe, że sama namówiła prezesa na tę woltę z jego
            odmianą a la owieczka. Odrzucił ten kostium natychmiast gdy już nie musiał udawać.
            Kobieta się nie nadaje do polityki.



            • etwas-geheimnis Re: Żal mi jej ale... 24.07.10, 23:42
              Zgoda ,nie wierze że nie wiedziała o przebraniu wilka w owieczkę. Sama nie
              lepsza - wilczyca w owczej skórze. jedyne na jej plus to to że jest bardziej
              koncyliacyjna i z nia mozna predzej sie dogadać. Nowak ja pochwalił że da sie z
              nia dogadać i był to pocałunek smierci.
              • basia.basia Re: Żal mi jej ale... 24.07.10, 23:56
                etwas-geheimnis napisał:

                > Zgoda ,nie wierze że nie wiedziała o przebraniu wilka w owieczkę. Sama nie
                > lepsza - wilczyca w owczej skórze. jedyne na jej plus to to że jest bardziej
                > koncyliacyjna i z nia mozna predzej sie dogadać. Nowak ja pochwalił że da sie z
                > nia dogadać i był to pocałunek smierci.

                Tak! Słyszałam to.
                • olga_w_ogrodzie Re: Żal mi jej ale... 25.07.10, 00:06
                  no właśnie.

                  winy p. Kluzik :

                  - doradzała złagodzenie image prezesa pana, a on przegrał i się
                  wkurzył.
                  nie docenił, że pewno, gdyby nie ten kameleonizm, to wynik miałby
                  znacznie gorszy.

                  - wstrzymała się w głosowaniu na Schetynę jako marszałka.

                  - nie weszła w zespół Macierewicza.


                  • basia.basia Re: Żal mi jej ale... 25.07.10, 00:11
                    olga_w_ogrodzie napisała:

                    > no właśnie.
                    >
                    > winy p. Kluzik :
                    >
                    > - doradzała złagodzenie image prezesa pana, a on przegrał i się
                    > wkurzył.
                    > nie docenił, że pewno, gdyby nie ten kameleonizm, to wynik miałby
                    > znacznie gorszy.
                    >
                    > - wstrzymała się w głosowaniu na Schetynę jako marszałka.
                    >
                    > - nie weszła w zespół Macierewicza.
                    >
                    Ona się w trakcie kampanii wygadała, że jej jednej wolno mówić prezesowi prawdę
                    bez ogródek. Miał w perspektywie, że mu może
                    w tym biurze politycznym podskakiwać i autorytet podrywać:)
          • ave.duce Re: Żal mi jej ale... 25.07.10, 07:24
            Była
            wirtualnym
            aniołkiem.
            Udało się jej nie zostać "smoleńskim".

            :p
    • hummer Szkoda jej. 24.07.10, 22:35
      Jak na PiS to prezentowała się sensownie.
      • olga_w_ogrodzie Re: Szkoda jej. 24.07.10, 22:42
        w PiS nie ma miejsca na własne zdanie -inne, niż papaprezesowe.
        a p. Kluzik na dodatek, zamiast karnie być przeciw, wstrzymała się w
        głosowaniu na Schetynę jako marszałka.
      • mr.sajgon Re: Szkoda jej. 24.07.10, 22:50
        hummer napisał:

        > Jak na PiS to prezentowała się sensownie.
        >
        Przeciez jej nie scieto ani nie zeslano na wygnanie.
        Wiec nie widze problemu , pomimo ze bardzo ja lubie.
        • vladexpat Re: Szkoda jej. 24.07.10, 23:15
          mr.sajgon napisał:

          > hummer napisał:
          >
          > > Jak na PiS to prezentowała się sensownie.
          > >
          > Przeciez jej nie scieto ani nie zeslano na wygnanie.
          > Wiec nie widze problemu , pomimo ze bardzo ja lubie.
          >
          >
          Widocznie regulamin PiS tego nie przewiduje. Ale wszystko da się
          naprawić.
    • sebj.1 Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 22:48
      Kluzik poszła w odstawkę, może prezes ogłosi konkurs na nowe
      aniołki? Moje propozycje Kempa-Wróbel-Paluch w rezerwie Nelly.
      • ave.duce Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 25.07.10, 07:32
        Paluch?
        ;)

        :p
        • olga_w_ogrodzie Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 25.07.10, 10:31
          faktem jest, że albo ją uznać można za ćmę, która ślepo do światła
          panaprezesowego leciała, albo uznać fakty : prezesa pana znała,
          wiedziała, że z narzuconym mu w kampanii wizerunkiem długo nie
          wytrzyma on.
          wiedziała, że wcześniej czy później pan prezes sam podepcze własne
          nawoływania do zakończenia wojny,
          że ruszy atakować ze zwykłą dla siebie butą, pychą, brakiem szacunku
          dla innych, nawet swoich ludzi, którzy, jak p. Kluzik, wydają mu się
          teraz zbyt łagodni, by mogli znaleźć się we władzach partii.

          i jeśli wiedziała w co się pakuje, no to faktycznie, nie ma co teraz
          jakoś szczególnie się nad nią pochylać.
          • ave.duce Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 25.07.10, 10:44
            Nie rozwodząc się, zreasumuję > wiedziały gały, co brały.

            :p
            • olga_w_ogrodzie Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 25.07.10, 12:53
              mnie teraz interesuje, tak od psychologicznej strony - dlaczego ?
    • behemot17-13 Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 23:30
      pewnie się powtórzę, za mało agresji w niej, jak na standardy PIS.
      • olga_w_ogrodzie Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 23:36
        behemot17-13 napisał:

        > pewnie się powtórzę, za mało agresji w niej, jak na standardy PIS.

        to wlaśnie rzekł był prezes pan.
        że teraz będą trudne czasy /czytaj ostra wojna polsko-polska/
        i że potrzebni są ludzie odporni, którzy dadzą sobie radę, gdy
        dostaną w łeb.
        • etwas-geheimnis Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 24.07.10, 23:44
          Właśnie ,odporni. A czy ona chociaż raz sie rozpłakała ? Bo ten twardziel Kempa
          pekła jak dzieciak ,a teraz usiłuje to odkrecić i wykorzystać.
          • m.c.hrabia Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 25.07.10, 00:10
            a co nie napadała w pociągach?
            • sebj.1 Re: pani Kluzik_Rostkowska się linii nie trzyma 25.07.10, 00:18
              m.c.hrabia napisał:

              > a co nie napadała w pociągach?
              Nie. A co więcej nie wstrzykiwała sobie kompotu brudną strzykawką.
              Może Jojo i Członek ją "zresocjalizują" i jeszcze wyjdzie na ludzi?
    • fagay PO powinna zaproponowac wymiane 25.07.10, 03:22
      : my wam damy Gowina a wy dajcie nam Kluzik - Rostkowska
    • primasort Otrzymała propozycję. Miała prawo odmówić. 25.07.10, 13:17
      Według nieoficjalnych informacji PAP uzyskanych od polityków PiS wynika, że
      Joanna Kluzik-Rostkowska miała otrzymać od szefa ugrupowania propozycję objęcia
      funkcji wiceprezesa, jednak odmówiła.

      wiadomosci.onet.pl/2201933,11,co_z_kluzik-rostkowska_odmowila_prezesowi,item.html
      • camille_pissarro no coś Ty, a ja myslałem, że autorka 25.07.10, 13:42
        niniejszego wątku przewodniego, ma najlepszy w kraju wywiad z tego co się
        dzieje, co się ustala w siedzibie na Nowogrodzkiej ;-)
        A tu taki szpas, nie dość, że jej "wywiad" przechwycił podstawione dane, to
        jeszcze poszła z tę informacja na całość i wystawiła się na pośmiewisko PT
        internautów niniejszego forum ( nie wszystkich rzecz jasna ) ;-))
      • wzmozony_moralnie A co miała powiedzieć? Ze kazali się jej nachylić 25.07.10, 14:16
        by fuehrer mógł ją kopnąć w tyłek?
      • olga_w_ogrodzie Re: Otrzymała propozycję. Miała prawo odmówić. 25.07.10, 14:36
        primasort napisała:

        > Według nieoficjalnych informacji PAP uzyskanych od polityków PiS
        wynika, że
        > Joanna Kluzik-Rostkowska miała otrzymać od szefa ugrupowania
        propozycję objęcia
        > funkcji wiceprezesa, jednak odmówiła.

        podobno było to tak, iż ona liczyła na desygnowanie na wicemarszałka
        Sejmu. przeliczyła się i, być może dostała propozycję zostania wice
        w PiS jako pocieszankę. no to zainteresowana nie była.

        to by się trochę układało : liberalni p. Kluzik i p. Poncyljusz
        niespecjalnie są zainteresowani wejściem w skład władz PiS,
        zwłaszcza teraz, gdy p. prezes powrócił do tego, co było, ale
        interesują ich funkcje pozapartyjne - wicemarszałek i prezydent
        Warszawy.
        • primasort Re: Otrzymała propozycję. Miała prawo odmówić. 25.07.10, 14:43
          Kluzik-Rostkowska: nie czuję się pokrzywdzona przez Kaczyńskiego
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8174908,Kluzik_Rostkowska__nie_czuje_sie_pokrzywdzona_przez.html
          A na co ona liczyła, to tylko ona wie. Po co spekulować?
          To są ich wewnątrzpartyjne sprawy. Nie ma co kogoś na siłę żałować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja