Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę...

25.07.10, 11:31
"Ogromnie ranią mnie i moją rodzinę media żądne krwi, które
szargają dobre imię mojego męża, gdy ten nie może się bronić. W
rzucaniu kalumnii na niego i oskarżaniu go przoduje TVN 24, nie
wspominając już o programie "Teraz my!". Ci ludzie już osądzili
mojego męża"
- mówi Ewa Błasik, żoną śp. gen. Andrzeja Błasika
www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100724&typ=po&id=po01.txt

"Pan Palikot od dłuższego czasu znieważa naszych bliskich, którzy
zginęli w katastrofie 10 kwietnia. Znieważa ich pamięć, wyśmiewa,
publicznie wykpiwa zarówno ich, jak i nas, ich rodziny. Zachowanie
to generuje dodatkowy ból w naszej i tak już trudnej sytuacji"
-
to fragment listu członków Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010,
odczytany przez żonę byłego wiceministra kultury, panią Magdalenę
Mertę tuz przez rozpoczęciem prac zespołu ds. katastrofy smoleńskiej.
www.polskatimes.pl/stronaglowna/285753,rodziny-ofiar-zachowanie-palikota-generuje-u-nas-dodatkowy,id,t.html


Następnego dnia, w TVN24, głos zabrała Ewa Komorowska, wdowa po
byłym wiceszefie MON-u, śp. Stanisławie Komorowskim...
- Dla mnie to kalkulacja - oceniła.
Jej zdaniem tragedia jest wykorzystywana politycznie, a rodziny
są w jakiś sposób indoktrynowane przez zespół
.
www.tvn24.pl/-1,1666450,0,1,kiedy-wypowiadaja-sie-poslowie-pis_u--po-mnie-przejezdza-walec,wiadomosc.html


Przy całym szacunku dla pani Komorowskiej, która nie jest
politycznie wykorzystywana i jej obecność w programie "Fakty po
faktach", dzień po nagłośnieniu wypowiedzi rodzin ofiar
niezadowolonych ze sposobu prowadzenia śledztwa, jest przypadkowa,
to źle się dzieje, bardzo źle, kiedy żony ofiar zaczynają oceniać
uczucia, czy intencje innych żon ofiar...

Pani Komorowska wierzy, że pozna dokładne przyczyny katastrofy - ma
do tego pełne prawo. Pani Magdalena Merte, dziękująca
parlamentarzystom PiS za utworzenie zespołu i wolę zajęcia się
sprawą smoleńską, ma prawo niepodzielać poglądów pani Komorowskiej.
Przy czym to pani Merte nie komentuje poczynań pani Komorowskiej.
    • marudna.menda Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 11:37
      Juz wiesz,co robil jej maz w kabinie pilotow?
      • pan.kultura Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 12:03
        marudna.menda napisał:

        > Juz wiesz,co robil jej maz w kabinie pilotow?

        to o tobie , cheerleaderkach Palikota atakujących rodziny tej tragedii jest ten wątek
        • marudna.menda Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 12:04
          Ten watek, jak i wiele innych watkow o rodzinach ofiar, to zwykle
          odwracanie kota (moze byc Alika) ogonem, pani kultura.
          • koperczak5 Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 12:09
            Jak wiadomo, Pan Generał Błasik znalazł się w kabinie pilotów
            przypadkiem. I wcale nie zmuszał strachliwych pilotów do
            samobójczego lądowania na oślep. To oczywista oczywistość, pani
            Generałowo.

          • vargtimmen Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 13:52
            marudna.menda napisał:

            > Ten watek, jak i wiele innych watkow o rodzinach ofiar, to zwykle
            > odwracanie kota (moze byc Alika) ogonem,


            Nie, ten wątek pokazuje że są różne możliwe reakcje na tragedię, a nie jedynie
            słuszna prawda. Jednych rani zwalanie winy na ich zmarłych bliskich i starania
            rządu, by to na tych zmarłych zrzucić odpowiedzialność (tak, tak, starania -
            vide przecieki i np. pokręcone wypowiedzi Klicha (o niewiedzy, że generałowie
            lecą), czy Sikorskiego - o winie pilotów), o chamskich atakach Palikota nie
            wspominając, a innych rani brak zaufania do tego rządu i, to prawda, może
            momentami przesadne oskarżenia.

            Ciekaw jestem, dlaczego rzetelny i obiektywny prowadzący zrobił tak jednostronny
            wywiad, a nie zapytał pani Komorowskiej, jak widzi np. delikatność uczuć
            Palikota i co czuje, gdy ten człowiek usiłuje oczernić zmarłych i wyśmiewa
            reakcje ich bliskich na katastrofę.
            • marudna.menda Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 14:07
              Jak rozumiem ty zakladasz zbozne intencje zespolu Maciory. Ja
              odwrotnie, uwazam, ze ten zespol ma jedynie za zadanie odwrocenie
              publicznej uwagi wlasnie od zasadniczego problemu katastrofy, a to
              wlasnie odpowiedzialnosci za jej skutki. To czy sekcje przeprowadzali
              Rosjanie czy Polacy to wg mnie sprawa drugorzedna, tym bardziej, ze
              wiemy przeciez,ze przeprowadzili ja Rosjanie. Natomiast zasadnicza
              sprawa jest m.in skutek przebywania gen. Blasika (i nie tylko) w
              kabinie pilotow.
              • vargtimmen Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 14:22
                marudna.menda napisał:

                > Jak rozumiem ty zakladasz zbozne intencje zespolu Maciory. Ja
                > odwrotnie, uwazam, ze ten zespol ma jedynie za zadanie odwrocenie
                > publicznej uwagi wlasnie od zasadniczego problemu katastrofy, a to
                > wlasnie odpowiedzialnosci za jej skutki. To czy sekcje przeprowadzali
                > Rosjanie czy Polacy to wg mnie sprawa drugorzedna, tym bardziej, ze
                > wiemy przeciez,ze przeprowadzili ja Rosjanie. Natomiast zasadnicza
                > sprawa jest m.in skutek przebywania gen. Blasika (i nie tylko) w
                > kabinie pilotow.


                To są tylko Twoje oceny, w oczywisty sposób uprzedzone. To, czy masz rację, czy
                nie, zależy od tego, co się naprawdę stało, a właśnie to trzeba wyjaśnić.
                Problem w tym, że wyjaśniają ją ludzie, którzy mają istotny interes w tym, by
                śledztwo zdeformować.
                • marudna.menda Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 14:27
                  vargtimmen napisał:

                  Problem w tym, że wyjaśniają ją ludzie, którzy mają istotny interes
                  w tym, by
                  > śledztwo zdeformować.
                  To zakladasz jako obiektywny obserwator, czy tez, jak ja, czlowiek
                  uprzedzony?;))
                  • vargtimmen Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 14:32
                    marudna.menda napisał:

                    > vargtimmen napisał:
                    >
                    > Problem w tym, że wyjaśniają ją ludzie, którzy mają
                    > istotny interes w tym, by śledztwo zdeformować.


                    > To zakladasz jako obiektywny obserwator, czy tez,
                    > jak ja, czlowiek uprzedzony?;))


                    Nie muszę niczego zakładać, wiem, że interesem Rosji jest, by cała wina za
                    katastrofę była po stronie Polski, a interesem Tuska i PO, by cała wina była
                    Kaczyńskiego.

                    Masz co do tego jakieś wątpliwości?

                    Problem w tym, że to, co już wiadomo, temu zaprzecza. Choćby fakt, że wieża
                    pozwoliła lądować na polecenie Moskwy dowodzi, że Rosjanie nie wypełnili swoich
                    obowiązków.
                    • marudna.menda Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 14:37
                      vargtimmen napisał:

                      > Masz co do tego jakieś wątpliwości?

                      I to jest wlasnie zrodlo twojego uprzedzenia. Ja jestem przekonany,ze
                      wine w duzej mierze ponosi sam Kaczynski juz chocby dlatego,ze na
                      pokladzie samolotu zebral tak wielu wysoko postawionych osob, a takze
                      wszystkich dowodcow wojskowych w panstwie. Tego odpwiedzialny
                      czlowiek,a zwlaszcza prezydent, nie zrobilby. No i zasadnicza sprawa:
                      Samolot nie mial prawa ladowac na tamtym lotnisku, w tamtych
                      warunkach pogodowych. Tu nie ma co udowadniac.
                      • vargtimmen Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 14:47
                        marudna.menda napisał:

                        > vargtimmen napisał:
                        >
                        > > Masz co do tego jakieś wątpliwości?
                        >
                        > I to jest wlasnie zrodlo twojego uprzedzenia.

                        Nie, przeczytaj jeszcze raz moje pytanie, pomyśl i odpowiedz na nie proszę.
                        Pytanie jest tylko o to, gdzie leży interes Putina i Tuska. Tu, moim zdaniem,
                        wątpliwości nie ma, wątpliwości mogą być najwyżej wobec tego, czy i na ile
                        śledztwo jest naginane.




                        > Ja jestem przekonany,ze wine w duzej mierze ponosi sam Kaczynski


                        Jako obiektywny i nieuprzedzony komentator? ;)))

                        > Samolot nie mial prawa ladowac na tamtym lotnisku, w tamtych
                        > warunkach pogodowych. Tu nie ma co udowadniac.

                        Miał prawo dojść do 100 metrów, choćby dlatego, że tak powiedziała kontrola
                        lotów, a wciąż nie wiemy, dlaczego się rozbił.

                        Przy okazji, kto zdecydował, że będzie próba podejścia, kto miał formalne prawo
                        zdecydować, kto pozwolił na lądowanie, mimo, że "samolot nie miał prawa lądować"?
                        • marudna.menda Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 14:55
                          Vargu, przeciez dlatego odpowiedzialem,jak odpowiedzialem. Jesli
                          wierzyc Putinowi i Tuskowi, nie mieli (i nie maja) nic innego na mysli
                          tylko dobro sledztwa i dobrosąsiedzkie stosunki. Ty oczywiscie
                          zakladasz,ze tak nie jest, a ja dlatego nie odpowiadam na to pytanie.;)
                          • max-17 Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 15:05
                            marudna.menda napisał:

                            > Vargu, przeciez dlatego odpowiedzialem,jak odpowiedzialem. Jesli
                            > wierzyc Putinowi i Tuskowi, nie mieli (i nie maja) nic innego na mysli
                            > tylko dobro sledztwa i dobrosąsiedzkie stosunki. Ty oczywiscie
                            > zakladasz,ze tak nie jest, a ja dlatego nie odpowiadam na to pytanie.;)

                            No jesli chodzi o Putina to napewno dla dobra sledztwa zapomni o dobrych stosunkach do przyjaciela swojego, ktory jest wlascicielem firmy gzie Tu154 byl tez remontowany?

                            Wierzysz w to?
                          • vargtimmen Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 15:11
                            marudna.menda napisał:

                            > Vargu, przeciez dlatego odpowiedzialem,jak odpowiedzialem. Jesli
                            > wierzyc Putinowi i Tuskowi, nie mieli (i nie maja) nic innego na mysli
                            > tylko dobro sledztwa i dobrosąsiedzkie stosunki.

                            Pożarski, to są zawodowcy od polityki. Zawsze tak powiedzą, nieprawdaż?

                            A ja jestem wobec tego bardzo sceptyczny, bo widzę nachalne wpychanie
                            przez związane z tymi panami ośrodki polityczne i medialne wersji i
                            interpretacji zdarzeń dla nich korzystnych. Taka, niestety, jest logika
                            polityki, pytanie jedynie, na ile to jest tylko budowa interpretacji i gra
                            materiałem dowodowym (sterowane przecieki) i spekulacjami, a na ile np.
                            ukrywanie ważnych okoliczności zdarzenia, niewygodnych dla stron kontrolujących
                            śledztwo... a na ile fałszowanie.

                            Ty oczywiscie
                            > zakladasz,ze tak nie jest, a ja dlatego nie odpowiadam na to pytanie.;)

                            Ja dopuszczam, że tak nie jest. Problem w tym, że bez niezależnej kontroli
                            działań aparatu podległego Putinowi i Tuskowi - nie ma wielkich szans, by
                            dowiedzieć się, na ile śledztwo jest rzetelne.
                            • max-17 Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 15:19
                              vargtimmen napisał:
                              że bez niezależnej kontroli
                              działań aparatu podległego Putinowi i Tuskowi - nie ma wielkich szans, by
                              dowiedzieć się, na ile śledztwo jest rzetelne.


                              W tym jak najbardziej zgadzam sie z toba.
                        • max-17 Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 15:01
                          vargtimmen napisał:

                          Miał prawo dojść do 100 metrów, choćby dlatego, że tak powiedziała kontrola
                          lotów, a wciąż nie wiemy, dlaczego się rozbił.

                          Przy okazji, kto zdecydował, że będzie próba podejścia, kto miał formalne prawo
                          zdecydować, kto pozwolił na lądowanie, mimo, że "samolot nie miał prawa lądować"?


                          Prawda jest taka ze my prawie ze nic nie wiemy. Wiemy tylko to chca Rosjanie abysmy mieli wierzyc.

                          Kontrola lotow powiedziala, ze mial schodzic do 50m, anie 100. Tak twierdzi przynajmniej czlowiek zalogi Jaka.

                          A to ze samolot ladowal tez nam Ruscy powiedzieli, a moze spadal?
                          Kto to wie?
                          Dlaczego do dzisiaj nie mamy ani skrzynek z samolotu, ani z wiezy kontroli lotow? Kto ma interes w tym, abysmy nie mieli zadnych dowodow? Zastanow sie nad tym?
                          • vargtimmen Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 15:38
                            max-17 napisał:

                            > vargtimmen napisał:
                            >
                            > Miał prawo dojść do 100 metrów, choćby dlatego, że tak powiedziała kontrola
                            > lotów, a wciąż nie wiemy, dlaczego się rozbił.
                            >
                            > Przy okazji, kto zdecydował, że będzie próba podejścia, kto miał formalne prawo
                            > zdecydować, kto pozwolił na lądowanie, mimo, że "samolot nie miał prawa lądować
                            > "?

                            >
                            > Prawda jest taka ze my prawie ze nic nie wiemy. Wiemy tylko to chca Rosjanie
                            abysmy mieli wierzyc.
                            >


                            Nawet w tym wariancie, który Rosjanie dopuścili do publikacji, była zgoda na
                            dojście do 100 metrów.

                            > Kontrola lotow powiedziala, ze mial schodzic do 50m, anie 100. Tak twierdzi
                            przynajmniej czlowiek zalogi Jaka.


                            No właśnie. Jak to zweryfikować, że w stenogramach jest wszystko w porządku?
                            Praktycznie nie da się, trzeba wierzyć.


                            > A to ze samolot ladowal tez nam Ruscy powiedzieli, a moze spadal?

                            Spadać nie spadał, ślady na drzewach, zeznania świadków, układ szczątków są
                            spójne i temu przeczą.

                            Ale, jeśli np. wariometr źle pracował, co zafałszowało ocenę prędkości opadania,
                            krytyczną, by dobrze i bezpiecznie odejść? Albo mieli złe odczyty wysokości
                            barometrycznej?... albo... itp.


                            > Dlaczego do dzisiaj nie mamy ani skrzynek z samolotu, ani z wiezy kontroli
                            lotow? Kto ma interes w tym, abysmy nie mieli zadnych dowodow? Zastanow sie nad tym?


                            Tak, zastanawiałem się sporo.

                            Jest np. kwestia tego, że skoro MAK dostał prawo do prowadzenia śledztwa, to ma
                            odpowiedzialność za wyniki i musi pilnować dowodów. Z punktu widzenia Rosjan,
                            Polska może przecież próbować ich wrobić, nieprawdaż? ;)

                            Z drugiej strony, parametry lotu były zapisywane także na polskim rejestratorze;
                            zapis został odkodowany z oryginału w Warszawie, dopiero potem ta czarna
                            skrzynka wróciła do Moskwy. Część informacji o locie była też zapisywana w
                            logach TAWS, te badano w USA. Spójne sfałszowanie tych wszystkich zapisów na raz
                            byłoby bardzo trudne i ryzykowne, więc tu nie chodzi tylko o zaufanie, także o
                            trudności techniczne ;)
                            • max-17 Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 16:38
                              vargtimmen napisał:
                              No właśnie. Jak to zweryfikować, że w stenogramach jest wszystko w porządku?
                              Praktycznie nie da się, trzeba wierzyć.


                              Nie, trzeba domagac sie wszystkich orginalnych zapisow skrzynek: zarowno z Tu154, Jaka, Wiezy i.t.d. Trzeba zapytac dlaczego nie udostepniono nam tych dowodow.



                              Spadać nie spadał, ślady na drzewach, zeznania świadków, układ szczątków są
                              spójne i temu przeczą.


                              Slady na drzewach o niczym nie swiadcza.
                              Zeznania swiadkow potwierdzaja, ze szybko spadal i sa rozbierzne
                              Uklad szczatkow swiadczy o tym ze sie rozbil
                              Zapytaj lepiej co stalo sie z kokpitem samolotu? Wyparowal?

                              Ale, jeśli np. wariometr źle pracował, co zafałszowało ocenę prędkości opadania,
                              krytyczną, by dobrze i bezpiecznie odejść? Albo mieli złe odczyty wysokości
                              barometrycznej?... albo... itp.


                              W samolocie tym bylo wiecej wariometrow nie jeden nie dwa…


                              Jest np. kwestia tego, że skoro MAK dostał prawo do prowadzenia śledztwa, to ma
                              odpowiedzialność za wyniki i musi pilnować dowodów. Z punktu widzenia Rosjan,
                              Polska może przecież próbować ich wrobić, nieprawdaż? ;)


                              Proponuje abys poczytal wiecej na temat „Instytucji MAK“ To jest naprawde ciekawa sprawa.

                              Z drugiej strony, parametry lotu były zapisywane także na polskim rejestratorze;
                              zapis został odkodowany z oryginału w Warszawie, dopiero potem ta czarna
                              skrzynka wróciła do Moskwy.


                              Skrzynka ta sluzy tylko do celow technicznych dla mechanikow samolotu. Nie ma tam zapisow rozmow, ani dokladnych informacji na podstawie ktorych moznaby bylo odtworzyc ten lot.


                              Część informacji o locie była też zapisywana w
                              logach TAWS, te badano w USA. Spójne sfałszowanie tych wszystkich zapisów na raz
                              byłoby bardzo trudne i ryzykowne, więc tu nie chodzi tylko o zaufanie, także o
                              trudności techniczne ;)


                              TAWS nie jest przyzadem, ktory rejestruje dane lotu tak aby je pozniej odtwarzac do badania przyczyn katastrofy.

                              Najbardziej wazne dowody w sprawie to:
                              Wrak samolotu
                              Zapisy skrzynek: samolotu 2x, Jaka 2x, wiezy itd.

                              Prokuratura Polska nie dysponuje ani jednym orginalem! I Rosjanie nie chce zadnego tez udostepnic!
                              Pytanie Dlaczego? Skoro nie maja nic do ukrycia…???

                • max-17 Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 14:29
                  vargtimmen napisał:

                  To są tylko Twoje oceny, w oczywisty sposób uprzedzone. To, czy masz rację, czy
                  nie, zależy od tego, co się naprawdę stało, a właśnie to trzeba wyjaśnić.
                  Problem w tym, że wyjaśniają ją ludzie, którzy mają istotny interes w tym, by
                  śledztwo zdeformować.


                  Tez tak to widze.
                  Analogiczne zachowanie pokazuje sledztwo w sprawie hazardowej z przewodniczacym Sekula na czele.

                  Tego samego spodziewac sie trzeba w sprawie katastrofy

                  Niestety

                  Dlaczego mialoby byc teraz inaczej?
        • zapijaczony_ryj Palikota to mozesz pocałować tam gdzie pana majstr 25.07.10, 18:02
          pan.kultura napisała:

          > marudna.menda napisał:
          >
          > > Juz wiesz,co robil jej maz w kabinie pilotow?
          >
          > to o tobie , cheerleaderkach Palikota atakujących rodziny tej tragedii jest te
          > n wątek

          a....mam nadzieję, ze dalej znasz?
    • keram.keram Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 12:06
      www.tvn24.pl/-1,1666450,0,1,kiedy-wypowiadaja-sie-poslowie-pis_u--po-mnie-przejezdza-walec,wiadomosc.html
      • grand_bleu Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 12:36
        Rodziny ofiar, niezadowolone z sposobu prowadzenia śledztwa i tego
        jak są traktowane, mają prawo głośno o tym mówić.

        Kto podzielił? Kto napuszcza jednych na drugich?
        • marudna.menda Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 12:50
          grand_bleu napisała:

          > Rodziny ofiar, niezadowolone z sposobu prowadzenia śledztwa i tego
          > jak są traktowane, mają prawo głośno o tym mówić.
          >
          > Kto podzielił? Kto napuszcza jednych na drugich?
          >
          Ten kto powolal do zycia ZESPOL do spraw katastrofy. Sciema, jak
          zwykle, kiedy pisiory dostana w kuper.
          • grand_bleu Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 12:58
            Podzielił, ponieważ pozwolił mówić rodzinom ofiar? Uważasz, że
            ludzie, którzy mają poczucie krzywdy powinni milczeć? Milczenie
            utożsamiasz ze zgodą?
            • marudna.menda Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 13:02
              Ofiary maja inne, pozazespolowe fora. To czysta pisiorska propaganda i
              szkoda,ze sie pisiorskie rodziny daly w to wciagnac.
              • vargtimmen Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 14:10
                marudna.menda napisał:

                > Ofiary maja inne, pozazespolowe fora. To czysta pisiorska propaganda i
                > szkoda,ze sie pisiorskie rodziny daly w to wciagnac.


                Tak, ten zespół ma silną komponentę polityczną, ale to także antidotum na
                chamskie oczernianie zmarłych bliskich przez prominentnego członka partii
                rządzącej, pana Palikota, na enuncjacje rosyjskich władz i polskiego ministra,
                przesądzające winę ludzi których kochali przed zamknięciem śledztwa, na
                kontrolowaną grę przeciekami, budującą tym bliskim czarny pijar, to odpowiedź na
                postawę dwu nieciekawych grup ludzi: tej wokół Putina i tej wokół Tuska, które
                robią wszystko, by całą odpowiedzialność zrzucić na ludzi takich jak Lecha
                Kaczyński, Przemysław Gosiewski, generał Błasik i umyć rączki od wszelkich
                własnych zaniedbań i działań w złej wierze.

                Męża pani Komorowskiej nikt nie atakuje, ją rani to, że ludzie widzą śledztwo
                jako politycznie ustawione i protestują. Jest bardzo delikatną osobą; ciekaw
                jestem jej zdania na temat Palikota i kontrolowanych przecieków.
                • marudna.menda Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 14:14
                  Czlowieku, zespol parlamentarny zlozony z ponad setki poslow jako
                  antidotum na JEDNEGO Palikota? Sam widzisz,jak ten czlowiek ma sile
                  razenia.;)) Uwazam,ze sie osmieszasz, Vargu. Szkoda.
                  • vargtimmen Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 14:20
                    marudna.menda napisał:

                    > Czlowieku, zespol parlamentarny zlozony z ponad setki poslow jako
                    > antidotum na JEDNEGO Palikota?

                    Nie, Palikot nie jest jeden; uważam, że realizuje taktykę partyjną. Palikot ma
                    szarpać i chamsko atakować PiS, służby mają mu pomagać przeciekami, a Tusk ma
                    otwierać stadiony i chrzanić o miłości i zgodzie.

                    Proste? Proste.
                    • marudna.menda Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 14:24
                      Jeden Palikot realizuje taktyke partyjna,a ponad setka poslow
                      jednopartyjnego Zespolu zaklada obiektywna interpretacje faktow?
                      Niestety nie moge tego potraktowac powaznie.
                      • vargtimmen Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 14:26
                        marudna.menda napisał:

                        > Jeden Palikot realizuje taktyke partyjna,a ponad setka poslow
                        > jednopartyjnego Zespolu zaklada obiektywna interpretacje faktow?

                        Że co, przepraszam? ;)

                        Co do jednego się zgadzam, formuła zespołu jest kiepska i przez to ośmiesza
                        dobrą ideę. Jakieś straszne braki profesjonalizmu politycznego tu chyba wyszły,
                        puścili ważną sprawę na żywioł. Straszna szkoda.
                  • max-17 Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 14:21
                    marudna.menda napisał:

                    > Czlowieku, zespol parlamentarny zlozony z ponad setki poslow jako
                    > antidotum na JEDNEGO Palikota? Sam widzisz,jak ten czlowiek ma sile
                    > razenia.;)) Uwazam,ze sie osmieszasz, Vargu. Szkoda.

                    W kazdym kraju demokratycznym ludzie pokroju Palikota siedza za kratkami.
                    No ale w Polsce demokraje jesli to mozna tak okreslic jeszcze jest troche mloda.
                    • marudna.menda Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 14:26
                      W zadnym demokratycznym kraju osoby pokroju Palikota nie siedza
                      za kratkami, natomiast osoby pokroju Kaczynskiego, oskarzajacego rzad
                      PO (w osobie Sikorskiego), ma sprawe w sadzie.
                  • grand_bleu Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 14:37
                    marudna.menda napisał:

                    > Czlowieku, zespol parlamentarny zlozony z ponad setki poslow jako
                    > antidotum na JEDNEGO Palikota?

                    Pozarski, przecież Tim podał szereg powodów uzasadniających
                    istnienie zespołu...

                    Tak, ten zespół ma silną komponentę polityczną, ale to także
                    antidotum na:
                    1. chamskie oczernianie zmarłych bliskich przez prominentnego
                    członka partii rządzącej, pana Palikota,
                    2. na enuncjacje rosyjskich władz i polskiego ministra,
                    przesądzające winę ludzi których kochali przed zamknięciem śledztwa,
                    3. na kontrolowaną grę przeciekami, budującą tym bliskim czarny
                    pijar,
                    4. na postawę dwu nieciekawych grup ludzi: tej wokół Putina i tej
                    wokół Tuska, które robią wszystko, by całą odpowiedzialność zrzucić
                    na ludzi takich jak Lecha Kaczyński, Przemysław Gosiewski, generał
                    Błasik i umyć rączki od wszelkich własnych zaniedbań i działań w
                    złej wierze.

                    Sorry Tim za lekką przeróbke Twoje wypowiedzi, ale w tej postaci
                    może nic Pozarskiemu nie umknie ;)

                    • marudna.menda Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 14:39
                      Ja wiem,co podal Tim.;)
                      • grand_bleu Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 14:50
                        marudna.menda napisał:

                        > Ja wiem,co podal Tim.;)

                        Proszę, tu jest oryginał ...
                        forum.gazeta.pl/forum/w,28,114554018,114558123,Re_Oblakancy_podzielili_nawet_rodziny_ofiar.html

                        :)
                    • vargtimmen Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 14:55
                      Witaj Paczulko :)

                      grand_bleu napisała:

                      >
                      > Sorry Tim za lekką przeróbke Twoje wypowiedzi, ale w
                      > tej postaci może nic Pozarskiemu nie umknie ;)
                      >

                      Och, z najwyższą przyjemnością przeczytałem mój post Twoimi oczami :)

                      To bardzo dobry i ważny wątek, gratuluję Ci serdecznie &
                      • grand_bleu Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 15:08

                        ochhh..! :)

                        Sprawa jest ważna, to i wątek ważny...
                        &

                        A przy okazji, czy zwróciłeś uwagę na czas, kiedy zatrzymał się
                        zegarek gen. Błasika? Czy możliwe, żeby zegarek generała był źle
                        ustawiony?
                        • vargtimmen Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 15:13
                          grand_bleu napisała:

                          >
                          > ochhh..! :)
                          >

                          :D

                          > Sprawa jest ważna, to i wątek ważny...
                          > &

                          &

                          >
                          > A przy okazji, czy zwróciłeś uwagę na czas, kiedy
                          > zatrzymał się zegarek gen. Błasika?

                          Tak.

                          > Czy możliwe, żeby zegarek generała był źle ustawiony?
                          >

                          Tak sądzę, choć dziwi mnie, że spóźniał, mój zwykle śpieszy ;)
                          • max-17 Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 15:23
                            vargtimmen napisał:

                            > grand_bleu napisała:
                            Czas katastrofy byl bardzo prosty do ustalenia (GPS i inne pokladowe przyzady) Nie mowiac o Satelitach Rosyjskich....

                            Pytanie jest tylko dlaczego Rosjanie mieli interes w tym aby ludzi z dezinformowac?
                            • vargtimmen Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 15:46
                              max-17 napisał:

                              > vargtimmen napisał:
                              >
                              > > grand_bleu napisała:
                              > Czas katastrofy byl bardzo prosty do ustalenia (GPS i inne pokladowe przyzady)

                              Też tak myślę.

                              > Nie mowiac o Satelitach Rosyjskich....

                              Co masz na myśli konkretnie?


                              > Pytanie jest tylko dlaczego Rosjanie mieli interes w tym aby ludzi z
                              dezinformowac?

                              Kiedy? Zaraz po katastrofie?

                              Jest, niestety, jeden możliwy, prosty powód: zanim włączyli alarmy i wysłali
                              karetki, musieli zadzwonić do Moskwy, dowiedzieć się, co mają z tym fantem
                              zrobić. A tam musieli się naradzić, przyjąć taktykę, zadzwonić do Warszawy i
                              Waszyngtonu itp. To wygenerowało spore opóźnienie w akcji ratunkowej (choć
                              uważam, że najpewniej, bez znaczenia dla życia ludzi).
                              • max-17 Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 16:12
                                vargtimmen napisał:

                                > Pytanie jest tylko dlaczego Rosjanie mieli interes w tym aby ludzi z
                                dezinformowac?

                                Kiedy? Zaraz po katastrofie?

                                Tak w ogole, przeciez robia to do dzisiaj.

                                Tutaj na forum jest tak wiele osob, ktore energie traca nad tym aby to niezrozumiale zachowanie ludzi ktorzy sie dziwnie zachowuja tlumaczyc. A wydaje mi sie ze duzo lepiej byloby gdyby te same osoby zapytaly dlaczego tak sie dzieje, aby te same osoby wstawily sie za rodzinami poszkodowanych.
                                A jezeli nie chca pomoc to aby przynajmniej nie przeszkadzaly tym ktorzy chca wszystko wyjasnic.
                          • grand_bleu Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 15:28

                            > > A przy okazji, czy zwróciłeś uwagę na czas, kiedy
                            > > zatrzymał się zegarek gen. Błasika?
                            >
                            > Tak.
                            >
                            > > Czy możliwe, żeby zegarek generała był źle ustawiony?
                            > >
                            >
                            > Tak sądzę, choć dziwi mnie, że spóźniał, mój zwykle śpieszy ;)

                            Trudno mi uwierzyć w to, żeby zegarek generała się spóźniał, poza
                            tym, żona zwykle wie o takich rzeczach. Dziwne to.

                            Szczególnie dziwne, ze Wiktor Bater też mówił o jakimś wcześniejszym
                            czasie.


                            • vargtimmen Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 15:34
                              grand_bleu napisała:

                              >
                              > > > A przy okazji, czy zwróciłeś uwagę na czas, kiedy
                              > > > zatrzymał się zegarek gen. Błasika?
                              > >
                              > > Tak.
                              > >
                              > > > Czy możliwe, żeby zegarek generała był źle ustawiony?
                              > > >
                              > >
                              > > Tak sądzę, choć dziwi mnie, że spóźniał, mój zwykle śpieszy ;)
                              >
                              > Trudno mi uwierzyć w to, żeby zegarek generała się
                              > spóźniał, poza tym, żona zwykle wie o takich rzeczach.

                              Hm, naprawdę? Co do minuty?



                              > Dziwne to.
                              >
                              > Szczególnie dziwne, ze Wiktor Bater też mówił o jakimś wcześniejszym czasie.

                              O 8:38 mówił też gubernator Smoleńska, chyba.

                              Tyle, że plus-minus dwie minuty przesunięcia na niektórych osobistych zegarkach,
                              jeśli jest ich wiele, to wręcz muszą się zdarzyć.

                              Mnie dziwią bardziej zapisy z elektrowni, mówiące o zwarciu linii ponad minutę
                              przed katastrofą.
                • max-17 Re: Obłąkańcy podzielili nawet rodziny ofiar 25.07.10, 14:18
                  vargtimmen napisał:

                  Jest bardzo delikatną osobą;


                  No jest, bo nie byla ani w Smolensku, ani w Moskwie, ale ludzi ktorzy tam byli i wiecej anizeli ona zobaczyli krytykuje swoim zachowaniem.
    • wojciech.2345 Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 12:11
      Uwaga do śp. gen. Błasika. W jakiejś audycji w tv ktoś z jego
      przyjaciół odpowiadał na pytanie dotyczące ewentualnego nacisku
      na pilotów. Odpowiedź była w stylu - gdyby naciskał, to namawiałby
      do rezygnacji z lądowania.
      • grand_bleu Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 12:50
        wojciech.2345 napisał:

        > Uwaga do śp. gen. Błasika. W jakiejś audycji w tv ktoś z jego
        > przyjaciół odpowiadał na pytanie dotyczące ewentualnego nacisku
        > na pilotów. Odpowiedź była w stylu - gdyby naciskał, to namawiałby
        > do rezygnacji z lądowania.

        Dokładnie tak.

        "Mojego męża obwinia się dziś nie tylko za katastrofę pod
        Smoleńskiem, ale za wszystko, za ostatnie 20 lat polskiego
        lotnictwa. To przecież nie jego wina, co się przez ten okres złego
        działo w naszym lotnictwie, tylko poprzednich ministrów, którzy
        wprowadzili nas jedynie do NATO, tak jakby to miało załatwić całą
        sprawę. Wielu z nich nie przejmowało się później, skąd wziąć
        pieniądze na szkolenie pilotów, samoloty, śmiano się, że mogą latać
        nawet na wrotach od stodoły... Dziś pokutujemy za to. Jeszcze raz
        podkreślę - nie wierzę w żadne naciski na pilotów, tym bardziej ze
        strony męża, bo on miał zupełnie inną osobowość. Bardzo kochał
        pilotów, traktował ich prawie jak własne dzieci i zawsze bronił ich
        decyzji. Mąż jako pilot wielokrotnie wychodził z ekstremalnie
        trudnych sytuacji, był do końca perfekcyjnie opanowany. To był
        człowiek z wyobraźnią, na pewno nie znajdował się pod czyjąkolwiek
        presją, podejrzewam, że nie wiedział, dlaczego ginie. Jestem pewna -
        mówię tutaj w imieniu mojego męża, który już nie może się bronić -
        że wolałby raczej sam zginąć, niż narazić czyjeś życie"

        - tak pani Ewa Błasik wspomina męża.
        Na forum wiele jest osób, które nie mając do tego żadnych podstaw i
        nie licząc się z uczuciami bliskich, już wydały wyrok na gen.
        Błasika. Smutne to.
    • white_lake Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 12:15
      paczula_pl napisała:

      > Pani Komorowska wierzy, że pozna dokładne przyczyny katastrofy -
      > Przy czym to pani Merte nie komentuje poczynań pani Komorowskiej.

      Gorzej, ona jej nawet nie pyta o zdanie, a wykorzystuje w swojej
      własnej walce (wolę nie myśleć z kim i o co). Bo co znaczy "rodziny
      ofiar" - czy żałobni awanturnicy mają tu na myśli wszystkie rodziny
      wszystkich 96 ofiar, czy tylko rodziny pisowskie? Niech się
      określają precyzyjniej. Pani Komorowska bardzo dobrze zrobiła,
      odcinając się od tego oficjalnie.
      Jeśli koniecznie musimy to w kółko wałkować, to przynajmniej róbmy
      to uczciwie. Komorowska mówi za siebie, niech inni też mówią tylko
      za siebie.
      A pani Merta zdecydowanie potrzebuje fachowej pomocy, jeśli nawet
      cierpi za wpis Palikota o Gosiewskim, to znaczy, że coś jest nie
      tak. Widocznie chce, widocznie lubi. A skoro występuje publicznie,
      oficjalnie i w mediach, mamy prawo ją oceniać. Więc oceniam: to jest
      chore.
      • grand_bleu Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 12:32
        white_lake napisała:

        > Bo co znaczy "rodziny
        > ofiar" - czy żałobni awanturnicy mają tu na myśli wszystkie
        rodziny
        > wszystkich 96 ofiar, czy tylko rodziny pisowskie? Niech się
        > określają precyzyjniej.

        Rodziny ofiar nie dzielą się na pisowskie i platformerskie, a pismo
        odczytane przez panią Mertę podpisane było przez członków
        Stowarzyszenie Rodzin Katyń 2010.


        > Pani Komorowska bardzo dobrze zrobiła, odcinając się od tego
        oficjalnie.

        Pani Komorowska ma prawo się odciąć, a ja mam prawo skomentować
        formę, w jakiej to zrobiła.

        > Jeśli koniecznie musimy to w kółko wałkować, to przynajmniej róbmy
        > to uczciwie. Komorowska mówi za siebie, niech inni też mówią tylko
        > za siebie.

        Komorowska dokonała oceny intencji tych, którzy wzięli udział w
        pracach komisji, nazywając to kalkulacją. Tego robić nie powinna.

        > A pani Merta zdecydowanie potrzebuje fachowej pomocy, jeśli nawet
        > cierpi za wpis Palikota o Gosiewskim, to znaczy, że coś jest nie
        > tak. Widocznie chce, widocznie lubi.

        żałosny komentarz :/


        > A skoro występuje publicznie, oficjalnie i w mediach, mamy prawo
        ją oceniać.

        Oczywiście, masz prawo, ale czy musisz? Tak trudno zrozumieć co
        czuje?
        A jeżeli nie rozumiesz i się z nią nie zgadzasz, to konkretnie
        napisz, najlepiej przytaczając słowa, z czym się nie zgadzasz.
    • sebj.1 Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 12:21
      Współczuję tej pani ,ale Błasik nie powinien był siedzieć w kabinie pilotów ,a
      tym bardziej nie powinien czytać instrukcji lądowania.
      • ave.duce Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 12:27
        Rola gen. Błasika (w kabinie) i obecne deklaracje wdowy. Interesujące.

        :p
      • grand_bleu Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 12:34
        sebj.1 napisał:

        > Współczuję tej pani ,ale Błasik nie powinien był siedzieć w
        kabinie pilotów ,a
        > tym bardziej nie powinien czytać instrukcji lądowania.

        skąd masz te rewelacje?
      • max-17 Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 13:20
        sebj.1 napisał:

        > Współczuję tej pani ,ale Błasik nie powinien był siedzieć w kabinie pilotów ,a
        > tym bardziej nie powinien czytać instrukcji lądowania.

        A skad wiesz ze to robil?
    • l.george.l Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 12:35
      Gołym okiem widzimy, że strategia PiS idzie w kierunku obarczenia winą kogoś z
      PO. No, Mój Boże, ale fakty są nieubłagane. Błasik był w kokpicie, choć go tam
      być nie powinno. Był tam ktoś jeszcze. Atmosfera przypominała biesiadę w
      autobusie z wycieczką jadącą do lasu na grzyby.
      • grand_bleu Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 12:54
        l.george.l napisał:

        > Atmosfera przypominała biesiadę w
        > autobusie z wycieczką jadącą do lasu na grzyby.

        No popatrz, a ja myślałam, że gen. Błasik stał z bronią wycelowaną w
        kpt. Protasiujka i mówił - Ląduj, bo zabiję.

        A teraz się skoncentruj -> atmosfera rozluźnienia nie sprzyja teorii
        o naciskach.
        • ave.duce Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 13:08
          grand_bleu napisała:

          -> atmosfera rozluźnienia nie sprzyja teorii
          > o naciskach.

          Z wnioskowaniem kiepściutko. Życzę poprawy formy.

          :p
          • grand_bleu Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 13:20
            Z merytoryką fatalnie, w Twoim przypadku nie ma szansy na poprawę.
            • ave.duce Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 13:23
              Opinia o Twoim kiepskim wnioskowaniu była w 100% merytoryczna.

              :p
              • grand_bleu Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 13:30
                O merytorycznej wypowiedzi można mówić wtedy gdy zawiera
                merytoryczne argumenty. Twój post był typową dla Ciebie próbą
                ugryziania przeciwnika w kostkę, niczym więcej.
                • vargtimmen Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 14:13
                  grand_bleu napisała:

                  > ugryziania przeciwnika w kostkę

                  :)
                  • marudna.menda Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 14:18
                    vargtimmen napisał:

                    > grand_bleu napisała:
                    >
                    > > ugryziania przeciwnika w kostkę
                    >
                    > :)
                    >
                    >
                    Raczej niezamierzony dowcip, bo powiedzenie jest o kopaniu w
                    kostki
                    (to metoda kontroli za czasow KGB); o gryzieniu w
                    kostki
                    mowil prezes pissu w kontekscie wyrazania mu milosci przez
                    kota Alika.;))
                    • vargtimmen Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 14:24
                      marudna.menda napisał:

                      > vargtimmen napisał:
                      >
                      > > grand_bleu napisała:
                      > >
                      > > > ugryziania przeciwnika w kostkę
                      > >
                      > > :)
                      > >
                      > >
                      > Raczej niezamierzony dowcip,

                      Wierz mi, zamierzony :)



                      > o gryzieniu w kostki mowil prezes pissu w
                      > kontekscie wyrazania mu milosci przez kota Alika.;))

                      Och, tego nie wiedziałem, ale to tylko podkreśla trafność i urok podsumowania
                      Paczuli ;)
                      • marudna.menda Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 14:29
                        Wrecz przeciwnie, poniewaz gryzc w kostki znaczyloby wyrazac uczucie
                        milosci,a tego chyba Paczulka nie zamierzala stwierdzic?
                        • grand_bleu Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 14:48
                          marudna.menda napisał:

                          > Wrecz przeciwnie, poniewaz gryzc w kostki znaczyloby wyrazac
                          uczucie
                          > milosci,a tego chyba Paczulka nie zamierzala stwierdzic?

                          Jakie by to nie było uczucie, pozostaje nieodwzajemnione ;)

                          Pozdrowienia dla obu Panów :)
                        • vargtimmen Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 14:51
                          marudna.menda napisał:

                          > Wrecz przeciwnie, poniewaz gryzc w kostki znaczyloby wyrazac uczucie
                          > milosci,a tego chyba Paczulka nie zamierzala stwierdzic?


                          To już jest głębsza warstwa tamtej celnej wypowiedzi, ja się bardziej odnosiłem
                          do tej bardziej zewnętrznej. Nie chcę pisać za Paczulę, ale wiesz, niespełniona
                          miłość (taka, jak, być może Alika do prezesa) może przybierać różne dziwne formy.
                • ave.duce Rady... i porady... dla... 25.07.10, 14:58
                  > ave.duce napisała;

                  >> grand_bleu napisała:

                  >> -> atmosfera rozluźnienia nie sprzyja teorii
                  >> o naciskach.

                  > Z wnioskowaniem kiepściutko. Życzę poprawy formy.


                  grand_bleu napisała:

                  > O merytorycznej wypowiedzi można mówić wtedy gdy zawiera
                  > merytoryczne argumenty.

                  Naprawdę? Radzę się przeprosić z jakimś dobrym słownikiem wyrazów obcych.

                  > Twój post był typową dla Ciebie próbą
                  > ugryziania przeciwnika w kostkę, niczym więcej.

                  Szkoda, że nie potrafisz wznieść się ponad dno, pod którym tkwisz i postąpić, jak radzi powiedzenie "Uczyć się - choćby od diabła!".

                  ps. odpowiem przy okazji na uwagę Prawego i Sprawiedliwego Pana VT z odsieczą przybywającego, co mu się chwali > ta literówka to wynik nerwowości. Zamiast się tak rzucać na pomoc > mógłbyś zadbać, aby Szanowna G_B vel Paczula.pl vel, vel, vel ... zaczęła brać coś na uspokojenie.

                  :p
                  • ave.duce Re: Rady... i porady... dla... 25.07.10, 14:59
                    Do wieczora :)

                    :p
                    • grand_bleu Re: Rady... i porady... dla... 25.07.10, 15:22
                      ave.duce napisała:

                      > Do wieczora :)

                      Miłego wieczoru Ave! Beze mnie.
                      • ave.duce Re: Rady... i porady... dla... 25.07.10, 17:52
                        grand_bleu napisała:

                        > ave.duce napisała:
                        >
                        > > Do wieczora :)
                        >
                        > Miłego wieczoru Ave! Beze mnie.

                        Twój wybór :)

                        :p
                  • vargtimmen plonk n/t 25.07.10, 15:47

                    • ave.duce ;))) no comment 25.07.10, 17:53
                      • wiewiorzasta Re: ;))) no comment 25.07.10, 18:35
                        Widzę, że się przejęłaś? :-)))
                        • ave.duce Re: ;))) no comment 25.07.10, 18:40
                          No ba! Jestem PORAŻONA! ;)

                          :p
        • l.george.l Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 16:10
          grand_bleu napisała:

          >[...] atmosfera rozluźnienia nie sprzyja teorii
          > o naciskach. [...]

          Wręcz przeciwnie. Kierownik wycieczki woła pomagiera i mówi, eee, przyspiesz
          kierowce, bo bigos stygnie.
      • max-17 Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 13:22
        l.george.l napisał:

        > Gołym okiem widzimy, że strategia PiS idzie w kierunku obarczenia winą kogoś z
        > PO. No, Mój Boże, ale fakty są nieubłagane. Błasik był w kokpicie, choć go tam
        > być nie powinno. Był tam ktoś jeszcze. Atmosfera przypominała biesiadę w
        > autobusie z wycieczką jadącą do lasu na grzyby.
        >
        >
        >
        Skad te wiadomosci?
    • a-wariatka-tanczy Re: Paczula weź na wstrzymanie 25.07.10, 13:24
      daj pani M. troszke czasu, może jeszcze skomentuje
      gdyby pani M. chciała skomentowac to co w sobote powiedziała pani K.
      to mogłaby w piatek jedynie antycypowac

      paczula_pl napisała:

      > Przy czym to pani Merte nie komentuje poczynań pani Komorowskiej.


      I jeszcze jedno
      Pani Komorowska powiedziała ciekawą rzecz - cyt. za tvn24
      "Komorowska oświadczyła, że nie zamierza dokonywać ekshumacji
      swojego męża. Jak tłumaczyła, ma informację z prokuratury wojskowej,
      że przed zamknięciem trumny, został on sfotografowany."


      Czyli jest prawdopodobne, że zostali wszyscy sfotografowani
      przed zamknięciem trumien

      Moze by tak pokazac rodzinom te zdjęcia - przestana wtedy
      poniektórzy żądać ekshumacji
      • grand_bleu Rzeczywiście, to interesujące... 25.07.10, 13:45

        > Pani Komorowska powiedziała ciekawą rzecz - cyt. za tvn24
        > "Komorowska oświadczyła, że nie zamierza dokonywać ekshumacji
        > swojego męża. Jak tłumaczyła, ma informację z prokuratury
        wojskowej,
        > że przed zamknięciem trumny, został on sfotografowany."


        Wdowa po byłym ministrze MON "ma informację z prokuratury
        wojskowej". Czy wszystkie rodziny ofiar mają takie informace, a
        jeżeli nie, to dlaczego?
        • marudna.menda Re: Rzeczywiście, to interesujące... 25.07.10, 14:09
          grand_bleu napisała:
          >
          > Wdowa po byłym ministrze MON "ma informację z prokuratury
          > wojskowej". Czy wszystkie rodziny ofiar mają takie informace, a
          > jeżeli nie, to dlaczego?
          >
          >
          A wiemy,ze nie maja tej samej informacji?
          • max-17 Re: Rzeczywiście, to interesujące... 25.07.10, 14:11
            marudna.menda napisał:


            > >
            > A wiemy,ze nie maja tej samej informacji?
            >
            Tak to wiemy
            • marudna.menda Re: Rzeczywiście, to interesujące... 25.07.10, 14:19
              max-17 napisał:

              > marudna.menda napisał:
              >
              >
              > > >
              > > A wiemy,ze nie maja tej samej informacji?
              > >
              > Tak to wiemy

              A skad?
              • max-17 Re: Rzeczywiście, to interesujące... 25.07.10, 14:24
                Wypowiedzi mecenasow, przedstawicieli innych rodzin.
                • marudna.menda Re: Rzeczywiście, to interesujące... 25.07.10, 14:32
                  Ale mecenasi moga zatajac pewne rzeczy i uwypuklac (a nawet zmyslac)
                  inne. Jesli prokuratura stwierdzila,ze sfotografowano szczatki meza p.
                  Komorowskiej, to jestem przekonany,ze to samo zostalo stwierdzone i w
                  wypadku pozostalosci innych ofiar. Niby dlaczego miano by fotografowac
                  tylko 1 otwarta trumne?
                  • max-17 Re: Rzeczywiście, to interesujące... 25.07.10, 15:15
                    marudna.menda napisał:

                    > Ale mecenasi moga zatajac pewne rzeczy i uwypuklac (a nawet zmyslac)
                    > inne. Jesli prokuratura stwierdzila,ze sfotografowano szczatki meza p.
                    > Komorowskiej, to jestem przekonany,ze to samo zostalo stwierdzone i w
                    > wypadku pozostalosci innych ofiar. Niby dlaczego miano by fotografowac
                    > tylko 1 otwarta trumne?

                    To proste pytanie:
                    Dlaczego nie otrzymaly tych zdjec rodziny i to do dzisiaj?
                    Dla dobra sledztwa????
          • grand_bleu Re: Rzeczywiście, to interesujące... 25.07.10, 14:56
            marudna.menda napisał:

            > grand_bleu napisała:
            > >
            > > Wdowa po byłym ministrze MON "ma informację z prokuratury
            > > wojskowej". Czy wszystkie rodziny ofiar mają takie informace, a
            > > jeżeli nie, to dlaczego?
            > >
            > >
            > A wiemy,ze nie maja tej samej informacji?

            Gdybym wiedziała, to bym nie pytała.
    • mr.sajgon Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 13:50
      paczula_pl napisała:

      > Pani Komorowska wierzy, że pozna dokładne przyczyny katastrofy - ma
      > do tego pełne prawo. Pani Magdalena Merte, dziękująca
      > parlamentarzystom PiS za utworzenie zespołu i wolę zajęcia się
      > sprawą smoleńską, ma prawo niepodzielać poglądów pani Komorowskiej.
      > Przy czym to pani Merte nie komentuje poczynań pani Komorowskiej.
      >
      >

      Widzisz lemingi maja to do siebie ze wierza w jedna, jedyna wersje zdarzen
      podana przez KC. PO. Reszte czarnej roboty robi TVN24-Erewan.
      Dlatego im do mozgow nie przyjdzie ze rodziny ofiar moga sie roznic w ocenie
      faktow, a przeciez to normalne, ludzkie.
      Jednak trzeba z pelna moca podkreslic ze nawet jesli takich pan na antenie TVN24
      wystapi jeszcze wiele to i tak nie moze zamknac ust pozostalym. Malo tego, maja
      prawo stawiac najbardziej trudne i niewygodne dla rzadu pytania.
      To byl rzadowy samolot, to rzadowa komisja bada przyczyny wypadku. Dlatego niech
      rzad Donalda Tuska nie wali glupa i zacznie z nimi wspolpracowac.
      • mike.recz Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 13:55
        Mecenas Rafał Rogalski - pełnomocnik między innymi Jarosława
        Kaczyńskiego, a także rodzin Gosiewskich i Putrów dobrze ocenia warunki
        współpracy z prokuratorami wojskowymi. Dodał, że spotyka się z dużą
        życzliwością i uprzejmością prokuratury oraz, że nie ma żadnych
        problemów z dostępem do akt sprawy
        .

        Ten leming, to dopiero chce zamknąć usta poszkodowanym.
        • mr.sajgon Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 14:09
          mike.recz napisał:

          > Mecenas Rafał Rogalski - pełnomocnik między innymi Jarosława
          > Kaczyńskiego, a także rodzin Gosiewskich i Putrów dobrze ocenia warunki
          > współpracy z prokuratorami wojskowymi. Dodał, że spotyka się z dużą
          > życzliwością i uprzejmością prokuratury oraz, że nie ma żadnych
          > problemów z dostępem do akt sprawy
          .
          >
          > Ten leming, to dopiero chce zamknąć usta poszkodowanym.

          Pozol ze ci cos przypomne ze sprawa tej katastrofy jest badana wielotorowo.
          Sprawa prokuratorska to jedna rzecz a druga to efekt pracy komisji na czele
          ktorej stoi nie kto inny a pan premier Donald Tusk.
          Pracami kieruje co prawda pan Miller ale na to stanowisko mianowal go pan premier.
          Stad powtarzam pytania do pana premiera sa jak najbardziej zasadne.
          • mike.recz Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 14:18
            Nie rozumiem w jakim celu tak komplikować sytuację. Jedyna słuszna
            wersja przecież dawno już została ustalona. Ogłosił ja na łamach GP
            przewodniczący wiadomego, obiektywnego zespołu. Nie ma co wnikać
            w odczucia jakiejś tam Szmajdzińskiej czy Rybickiej bo i po co skoro
            wszystko już zostało ustalone.


            autorzygazetypolskiej.salon24.pl/179901,droga-do-smolenska
            Lech Kaczyński wraz z elitą niepodległościową znalazł się w wirze
            wielkiej rosyjskiej operacji odzyskiwania wpływów na obszarze dawnego
            imperium i to w uzgodnieniu z Niemcami oraz za zgodą rządu Donalda
            Tuska. Była to w istocie gigantyczna pułapka, która zatrzasnęła się
            wraz ze startem Tu-154 10 kwietnia o godzinie 7.20 czasu
            warszawskiego.
            • mr.sajgon Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 14:30
              mike.recz napisał:

              > Nie rozumiem w jakim celu tak komplikować sytuację. Jedyna słuszna
              > wersja przecież dawno już została ustalona. Ogłosił ja na łamach GP
              > przewodniczący wiadomego, obiektywnego zespołu. Nie ma co wnikać
              > w odczucia jakiejś tam Szmajdzińskiej czy Rybickiej bo i po co skoro
              > wszystko już zostało ustalone.
              >
              >
              > autorzygazetypolskiej.salon24.pl/179901,droga-do-smolenska
              > Lech Kaczyński wraz z elitą niepodległościową znalazł się w wirze
              > wielkiej rosyjskiej operacji odzyskiwania wpływów na obszarze dawnego
              > imperium i to w uzgodnieniu z Niemcami oraz za zgodą rządu Donalda
              > Tuska. Była to w istocie gigantyczna pułapka, która zatrzasnęła się
              > wraz ze startem Tu-154 10 kwietnia o godzinie 7.20 czasu
              > warszawskiego.

              Pozwol ze ci odpowiem w "krotkich zolnierskich slowach" a co to ja ku... Gazeta Polska jestem ?
              • mike.recz Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 14:34
                No przyznam się szczerze, że ja również nie chciałbym latać na takiej
                ksywce;)
                • mr.sajgon Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 14:36
                  mike.recz napisał:

                  > No przyznam się szczerze, że ja również nie chciałbym latać na takiej
                  > ksywce;)

                  No widzisz jak chcesz to potrafisz byc szczery ;)
                  • mike.recz Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 14:52
                    Wbrew pozorom zdarza mi się to od czasu do czasu;)

    • 1.normalnyczlowiek PaniKomorowska cieszy się,że nie pozna prawdziwych 25.07.10, 14:10
      paczula_pl napisała: Pani Komorowska wierzy, że pozna dokładne przyczyny
      katastrofy - ma do tego pełne prawo.

      ---> przyczyn śmierci męża? Czyżby Palikot ja przekonał, że nie warto zawracać
      sobie głowy takimi głupstwami? Jak bardzo "przekonywujący" był Palikot?
      • aga_ata Re: PaniKomorowska cieszy się,że nie pozna prawdz 25.07.10, 14:22
        jak można wierzyć w takie spiskowe teorie? no jak? którędy?

        Chciał Lechu polecieć do Katynia, coby się pokazać i strzelić przemówienie jako
        początek zwycięskiej kampanii na reelekcję. Najpierw się wziął spóźnił, a jak
        już wlazł do samolotu, to się szarogęsił i prawdopodobnie rzekł był, że
        lądowanie ma być i basta! Może nawet nawet sam Jarosław przyklepał konieczność
        lądowania za cenę wszelką.

        No i zrobił bum.

        Tusk i Putin mają ważniejsze sprawy do roboty niż planowanie zamachu na
        nieudolnego i niegroźnego w gruncie rzeczy prezydenta.
        • max-17 Re: PaniKomorowska cieszy się,że nie pozna prawdz 25.07.10, 14:31
          aga_ata napisała:

          > jak można wierzyć w takie spiskowe teorie? no jak? którędy?

          Jak mozna byc takim slepym na wszystko co sie wokol dzieje?
        • 1.normalnyczlowiek Wszystko wg Ciebie jasne.Więc czemu nie potrafisz 25.07.10, 15:03
          aga_ata napisała: Najpierw się wziął spóźnił, a jak już wlazł do samolotu, to
          się szarogęsił i prawdopodobnie rzekł był, że lądowanie ma być i basta! Może
          nawet nawet sam Jarosław przyklepał konieczność lądowania za cenę wszelką.

          ---> odpowiedzieć sobie na proste pytanie: Dlaczego rząd rosyjski, współpracując
          ściśle z rządem "polskim", zamiast zająć się udowodnieniem tych "oczywistych"
          faktów, nie zabezpieczają miejsca katastrofy, zajmują się mataczeniem,
          ukrywaniem i niszczeniem dowodów, ukrywaniem i zastraszaniem świadków, gnębią
          rodziny ofiar ...???
      • jkiko Re: PaniKomorowska cieszy się,że nie pozna prawdz 25.07.10, 14:25
        "Przy całym szacunku dla pani Komorowskiej, która nie
        jest politycznie wykorzystywana i jej obecność w
        programie "Fakty po faktach", dzień po nagłośnieniu
        wypowiedzi rodzin ofiar niezadowolonych ze sposobu
        prowadzenia śledztwa, jest przypadkowa(...)"
        Dobre! :))))))))))))))))))))))))))))
        • jkiko Re: PaniKomorowska cieszy się,że nie pozna prawdz 25.07.10, 14:29
          To okropne, ale pani Komorowska robi na mnie wrażenie
          zadowolonej ze swego obecnego stanu cywilnego....
          I nie ona jedna....
          • aga_ata Re: PaniKomorowska cieszy się,że nie pozna prawdz 25.07.10, 14:31
            A po czym to wydedukowałeś/łaś?

            Ciekawa jestem.
            • jkiko Re: PaniKomorowska cieszy się,że nie pozna prawdz 25.07.10, 14:40
              PO całości :)), PO mowie ciała i ócz!
              PO tym, że dała się wciagnąc do gry parszywej TVN, PO
              tym, że nie widzi absolutnie żadnej dziury w całym
              etc......
            • max-17 Re: PaniKomorowska cieszy się,że nie pozna prawdz 25.07.10, 15:34
              aga_ata napisała:

              > A po czym to wydedukowałeś/łaś?
              >
              > Ciekawa jestem.

              Nie tylko jkiko to zauwazyl, ja dokladnie tak samo jak jkiko odebralem ta Pania .

              Po zauwazeniu tego osmielilem sie tutaj zapytac na forum, czy ktos zyczylby sobie takiej zony?

          • sclavus Re: PaniKomorowska cieszy się,że nie pozna prawdz 25.07.10, 14:39
            Ty też - od dość dawna już - robisz wrażenie zadowolonej ze swojego
            stanu... umysłowego!
    • sclavus Niczego innego... 25.07.10, 14:36
      nie można się było spodziewać...
      Po tobie!
      Zawołanie: ciszej nad tymi trumnami!, tak jak pisiąt, ciebie
      nie dotyczy... oczywistOM oczywistościOM dla ciebie jest, że
      stonowany głos Komorowskiej jest manipulacją a głosy tych, którzy w
      zespole się poudzielali, są głosami wołającymi o PRAWDĘ...
      Ty już inna nie będziesz...
      Nawet gorszą już nie możesz być!
      PeeS - czy Błasikowa wie, co jej mąż robił w kokpicie???
      • grand_bleu Re: Niczego innego... 25.07.10, 14:53
        Facet... czep się palikota.
        • sclavus Re: Niczego innego... 25.07.10, 18:06
          ależ cię... pojednało!!!
      • vargtimmen Re: Niczego innego... 25.07.10, 15:04
        sclavus napisał:

        > nie można się było spodziewać...
        > Po tobie!
        > Zawołanie: ciszej nad tymi trumnami!, tak jak pisiąt, ciebie
        > nie dotyczy... oczywistOM oczywistościOM dla ciebie jest, że
        > stonowany głos Komorowskiej jest manipulacją a głosy tych, którzy w
        > zespole się poudzielali, są głosami wołającymi o PRAWDĘ...
        > Ty już inna nie będziesz...
        > Nawet gorszą już nie możesz być!

        www.gazeta.ie/art/Wdowa-po-gen-Blasiku-nie-wiem-kto-zidentyfikowal-glos-meza.html
        > PeeS - czy Błasikowa wie, co jej mąż robił w kokpicie???

        Być może "wylatywał godziny", a być może, miał być ich osłoną przed ewentualnym
        straszliwym gniewem Kaczyńskiego, na wypadek lądowania nieudanego (nie wskutek
        katastrofy).

        www.gazeta.ie/art/Wdowa-po-gen-Blasiku-nie-wiem-kto-zidentyfikowal-glos-meza.html
        Wdowa po generale opowiada też, że po incydencie podczas lotu do Gruzji jej
        mąż wziął w obronę pilotów, którzy lecieli wówczas z prezydentem. - Stojąc obok
        męża, słyszałam jego słowa skierowane do któregoś z pilotów, że nikt nie ma
        prawa niczego nakazywać dowódcy załogi, bo on o wszystkim decyduje i ma prawo
        odmówić wykonania lotu, jeżeli w jakikolwiek sposób zagraża to bezpieczeństwu -
        opowiada Ewa Błasik.


        Oczywiście, zajadłym ludziom, tego rodzaju pomysły i możliwości nigdy nie wpadną
        do głowy. Nienawiść zaślepia.
        • chateau Niezmiernie mi przykro 25.07.10, 18:02
          ale pan generał tym się różni od np. szatniarza w Adrii, że choć szatniarza zna
          więcej osób, to opinia publiczna bardziej interesuje się właśnie generałem.

          "Przyjrzyjmy się początkowemu fragmentowi transkryptu, na który bodaj nikt
          jeszcze nie zwrócił uwagi. Jest to rozmowa pomiędzy nawigatorem a drugim
          pilotem, zarejestrowana pomiędzy 10:03:12 a 10:03:35 czasu moskiewskiego:
          Za wielką wodę [...] Dowódca mówił [...] za wielką wodę [...] za wielką wodę
          na czterogwiazdkowego generała. I teraz tak zapie... bo musi jeszcze nalatać
          40 godzin. Nie, a jak nie może, to wiesz, wtedy zapie... do Poznania."
          pfg.blox.pl/2010/06/Gdzie-byl-general.html
          • vargtimmen Re: Niezmiernie mi przykro 25.07.10, 18:27
            chateau napisał:

            > ale pan generał tym się różni od np. szatniarza w Adrii, że choć szatniarza zna
            > więcej osób, to opinia publiczna bardziej interesuje się właśnie generałem.


            Ależ to nie chodzi o zainteresowanie, tylko o pozbawione podstaw robienie z
            niego vice-głównego odpowiedzialnego za katastrofę, włącznie z takimi absurdami,
            jak sugestie rosyjskich mediów, że sam siadł za sterami samolotu typu, którego
            nigdy w życiu nie pilotował.



            >
            > "Przyjrzyjmy się początkowemu fragmentowi transkryptu, na który bodaj nikt
            > jeszcze nie zwrócił uwagi. Jest to rozmowa pomiędzy nawigatorem a drugim
            > pilotem, zarejestrowana pomiędzy 10:03:12 a 10:03:35 czasu moskiewskiego:
            > Za wielką wodę [...] Dowódca mówił [...] za wielką wodę [...] za wielką wod
            > ę
            > na czterogwiazdkowego generała. I teraz tak zapie... bo musi jeszcze nalatać
            > 40 godzin. Nie, a jak nie może, to wiesz, wtedy zapie... do Poznania."


            Przepraszam, co w tym istotnie obciążającego? Zakładając, że to było o gen.
            Błasiku, oznacza to przede wszystkim, że istnieją biurokratyczne procedury,
            które wymagają od generała, by latał, zamiast zajmować się pracą sztabową, więc
            on latał.
        • sclavus Re: Niczego innego... 25.07.10, 18:06
          Mnie???
          Człowieku (jeśli można...), sprawdź dobrze kogo nienawiść
          zaślepia...
    • wzmozony_moralnie Nie martw sie Błasik! Martusia skasowała 8 melonów 25.07.10, 14:44
      paczula_pl napisała:

      > [i]"Ogromnie ranią mnie i moją rodzinę media żądne krwi, które
      > szargają dobre imię mojego męża, gdy ten nie może się bronić. W
      > rzucaniu kalumnii na niego i oskarżaniu go przoduje TVN 24, nie
      > wspominając już o programie "Teraz my!".
      • 1.normalnyczlowiek Zazdrościsz palikotowa hieno cmentarna? 25.07.10, 15:05
        wzmozony_moralnie napisał: Martusia skasowała 8 melonów

        ---> Pogadaj ze swoimi rodzicami ... może ciebie uszczęśliwią!
    • haen1950 Frustracja małżonki usprawiedliwiona 25.07.10, 16:46
      Nie trzeba wielkiego analityka żeby stwierdzić, że pan generał znał
      wszystkie uwarunkowania dla decyzji pilotów. Co najmniej nie
      zapobiegł temu ostatniemu lądowaniu TU-154M Nr101.

      Na dodatek wszystkie znane poszlaki i dowody świadczą o pełnej
      aprobacie, jeżeli nie wymuszeniu tej decyzji.

      Nie dziwię się, że rodziny przede wszystkim lotników mają żal do
      męża pani Błasik. Na pewno nie chcą jej widzieć na oczy. Wersja, że
      olali by fanaberie Kaczusia gdyby nie obecność ich najwyższego szefa
      jest bardziej niż prawdopodobna.
    • wiewiorzasta Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 17:50
      paczula_pl napisała:

      > Przy czym to pani Merte nie komentuje poczynań pani Komorowskiej.

      Do czasu...
      • sclavus Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 18:08
        ... bo narazie go nie miała - innymi komentarzami zafrapowana była!
        • aga_ata Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 25.07.10, 18:17
          ale czy to znaczy, że człowiek w żałobie nie będący zadowolony ze swojego stanu
          cywilnego powinien zanosić się płaczem, krzyczeć, obwiniać wszystkich i żądać
          zbrodniarza?

          W takim razie w Polsce żyje pewnie jakieś 90% ludzi, którzy podświadomie chcieli
          śmierci swoich połówek, a teraz tylko udają, że są w żałobie.

          Czy tak?
    • mike.recz Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 26.07.10, 18:52
      P.D.: Otóż zastanawiam się, czy wyjaśnianiem tak poważnej sprawy,
      jaką jest tragedia smoleńska, powinna się zajmować tak niepoważna
      komisja, jak ta kierowana przez pana Macierewicza. Zastanawiam się,
      czy w ogóle sejm powinien się tą sprawą zajmować, bo o ile sobie
      przypominam, podstawową rolą sejmu powinno być ustawodawstwo. Mamy
      przecież prokuratora generalnego powołanego przez byłego pana
      prezydenta Lecha Kaczyńskiego, mamy niezależne sądy, trwają dwa
      śledztwa. Co nowego może wnieść komisja, na czele której stoi
      specjalista od szkalowania ludzi, osoba nie odróżniająca faktów od
      przypuszczeń, poseł, który – zanim rozpoczęła pracę komisja – ma już
      gotową tezę o smoleńskiej, jak twierdzi z pełnym przekonaniem,
      zbrodni?

      www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/?id=22173
      I jeszcze więcej mądrych słów w linku człowieka dotkniętego
      tak ogromną tragedią.
      • 0_adam Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 26.07.10, 19:08
        mike.recz napisał:

        > P.D.: Otóż zastanawiam się, czy wyjaśnianiem tak poważnej sprawy,
        > jaką jest tragedia smoleńska, powinna się zajmować tak niepoważna
        > komisja, jak ta kierowana przez pana Macierewicza. Zastanawiam się,
        > czy w ogóle sejm powinien się tą sprawą zajmować, bo o ile sobie
        > przypominam, podstawową rolą sejmu powinno być ustawodawstwo. Mamy
        > przecież prokuratora generalnego powołanego przez byłego pana
        > prezydenta Lecha Kaczyńskiego, mamy niezależne sądy, trwają dwa
        > śledztwa. Co nowego może wnieść komisja, na czele której stoi
        > specjalista od szkalowania ludzi, osoba nie odróżniająca faktów od
        > przypuszczeń, poseł, który – zanim rozpoczęła pracę komisja – ma ju
        > ż
        > gotową tezę o smoleńskiej, jak twierdzi z pełnym przekonaniem,
        > zbrodni?

        > www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/?id=22173
        > I jeszcze więcej mądrych słów w linku człowieka dotkniętego
        > tak ogromną tragedią.

        No a co do tej pory zrobilo PO? Nic

        W Rosyjskim Rzadzie stwierdzono 2 godz. po katastrofie - wina Pilota.
        Co na to Polski Rzad? Nic

        Premier obiecal informowac na bierzaca, co z tego wyniklo? Nic

        Pytanie: Jakie alternatywy maja jeszcze rodziny poszkodowanych???
        Czy maja duzy wybor? Nie maja bo tylko przez dzalalnosc Macierewicza widza jakos nadzieje...

        PO Zajmuje sie tylko zamiataniem pod dywan.

        Niestety to sa fakty.
        • mike.recz Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją rodzinę... 26.07.10, 20:32
          Mógłbym wypunktować Twoje kłamstwa ale zwyczajnie mi się nie chce.
    • prawieemeryt Re: Ewa Błasik: ranią mnie i moją ...Pani wdowo! 27.07.10, 07:34
      A mnie rani to co Pani mąż nieboszczyk wyprawiał w samolocie w
      przedmiocie włazidupstwa! Nie zachowywał się jak GENERAŁ - dowódca
      jednego z rodzajów sił zbrojnych Państwa - tylko jak ciura obozowa,
      jeżeli Pani wie co to jest! Dopowiem . Popychadło!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja