Gość: Miśka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
19.03.04, 15:59
Co się tu jest grane? Najpierw bohater, potem okazuje się, iż sam się
przyznał, że umyślnie spowodował katastrofę. Pilot leciał tym helikopterem
więc chciał się zabić. Alkaida czy co? Dlaczego automat przeciwoblodzeniowy
nie działał? Też pilot winien, bo chciał się zabić razem z premierem i Olką?
Ale jednak się ratował, więc nie samobójca.