Katastrofa rządowego helikoptera: płk. Michałow...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.04, 15:59
Co się tu jest grane? Najpierw bohater, potem okazuje się, iż sam się
przyznał, że umyślnie spowodował katastrofę. Pilot leciał tym helikopterem
więc chciał się zabić. Alkaida czy co? Dlaczego automat przeciwoblodzeniowy
nie działał? Też pilot winien, bo chciał się zabić razem z premierem i Olką?
Ale jednak się ratował, więc nie samobójca.
    • slon2002 Klozetka Wyborcza cóś tu kombinuje!!! 19.03.04, 16:09
      • Gość: anty debil Ty koleś oczywiście wiesz jak jest. Rydzykowiec? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 19.03.04, 16:52
        leperowiec? czy inny owiec. W jaki sposób reprodukujecie się we wszystkich
        pokoleniach. Widocznie proporcja dupków musi być stała.
        • Gość: MON plecie androny Re: konferencja prasowa IP: *.posc.mu.edu 20.03.04, 16:40
          Przeciez ten raport nie trzyma sie kupy. Oto cytaty:

          "Załoga nie słuchała ciągłych komunikatów pogodowych z lotniska na
          Okęciu, które wskazywały na możliwość wystąpienia inwersji
          temperatur (to z kolei miało bezpośredni wpływ na oblodzenie wlotów silników)"

          Inwersja temperatury to WZROST temperatury z wysokoscia!
          Jak wiec moze silnik zamarzac w temperaturze dodatniej????

          Płk Michałowski wyjaśnił, że załoga Mi-8 usłyszała raz komunikat z Okęcia, że przy ziemi jest temperatura plus jeden.
          Stwierdziła, że na zewnątrz na wysokości 900 m jest plus
          siedem.

          Jak wiec w temperaturach dodatnich SILNIK MOZE ZAMARZAC???
          PANOWIE opanujcie sie!

          Przedstawiciele armii nazwali artykuł "Gazety" atakiem na lotnictwo wojskowe.

          A co, niewinny pilot powinien powinien byc skazany za bledy przelozonych?

          - Część raportu jest tajna i nie może być ujawniona - oznajmił płk Michałowski.
          Jego zdaniem sprawą wycieku danych zebranych przez komisję powinna zająć
          się prokuratura.

          Mozna utajniac wnioski, ale ekspertyza przyczyn katastrofy powinna
          byc odtajniona, chyba ze sie oslania czyjs tylek.

          Przyznał jednak, że zmęczenie pilota było rozpatrywane przez
          komisję (mjr Marek Miłosz miał tylko cztery godziny na przespanie się),
          ale uznano, że nie miało to wpływu na
          wypadek.

          Kto w ciagu 30 godzin spal tylko 4 wie, ze to BZDURA!

          - Pan major Miłosz odbył tego dnia trzy loty, trudno mówić,
          że był zmęczony, bo w chwili największego zagrożenia, jak
          stwierdziła komisja, zadziałał perfekcyjnie - argumentował
          szef komisji.

          To jest KPINA!

          - Pilotów wojskowych obowiązują tylko komunikaty Centrum
          Meteorologicznego Wojsk Lotniczych - twierdził płk Michałowski.

          TAk, ale POGODA NIE BYLE PRZYCZYNA KATASTROFY!

          "Co do wskaźników temperatury silników, które jakoby sygnalizowały
          podwyższoną temperatur",

          Silniki sie grzeja i zamarzaja w tym samym czasie? Tak????


          Przypomnijmy, że kolumna rządowych bmw, która miała zawieźć premiera
          z Krakowa do Tarnowa, spowodowała kilka dni temu groźny karambol koło
          Bochni, w którym 11 osób zostało poszkodowanych i siedem samochodów rozbitych.

          Czy to kolejny przypadek?
          • ka-8 Re: konferencja prasowa 20.03.04, 16:51
            Gość portalu: MON plecie androny napisał(a):

            > Przeciez ten raport nie trzyma sie kupy. Oto cytaty:
            >
            > "Załoga nie słuchała ciągłych komunikatów pogodowych z lotniska na
            > Okęciu, które wskazywały na możliwość wystąpienia inwersji
            > temperatur (to z kolei miało bezpośredni wpływ na oblodzenie wlotów
            silników)"
            >
            > Inwersja temperatury to WZROST temperatury z wysokoscia!

            Dobra odpowiedź, ale zauważ że śmigłowiec zmniejszał wysokość na której leciał.
            Na dodatek, weź pod uwagę że temperatura w różnych rejonach może być też
            różna. :) Okęcie jest położone właściwie w mieście, więc na 99% było tam
            cieplej niż np. nad łączką w lesie.

            > Jak wiec moze silnik zamarzac w temperaturze dodatniej????

            Silnik może nie, ale przykładowo gaźnik silnika lotniczego może bardzo ładnie
            zamarznąć chociażby dlatego że paliwo odparowując pochłania bardzo duże ilości
            ciepła. W artykuje jest mowa o wlotach powietrza do turbin (nie zwykłych
            silników), jeżeli do tego dołożysz że padał wtedy deszcz, i poczytasz o tzw.
            kroplach przechłodzonych (zamarzają w kontakcie z pierwszym napotkanym obiektem
            którym może np. być krawędź natarcia łopaty śmigła czy wlot powietrza do
            turbiny, to może w końcu uwierzysz, że pomimo tego co słyszeli w słuchawkach
            (ATIS/VOLMET z Okęcia) mogło dojść do oblodzenia. Inna sprawa, że procedury
            procedurami, ale będąc na miejscu tego pilota, włączyłbym instalację
            odladzającą chociażby z powodu istnienia poważnych przesłanek do powstania
            oblodzenia.
            • Gość: Pawel Udany lot, po polsku........ IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.04, 20:32
          • Gość: Piotrek Do laika IP: *.aster.pl / *.acn.pl 20.03.04, 20:08
            Widzę, że na fizyce kolega nie bywał, więc nie będę przytaczał wzorów, tylko
            prosty przykład z życia: nabój do syfonu taki metalowy podczas nagłego
            rozprężania znajdującego się w nim CO2 z zewnątrz pokrywa się lodem, mimo że
            cała operacja odbywa się w temp pokojowej ! Na wlocie powietrza do silnika
            turbinowego dzieje się podobnie i następuje spadek temp. w stosunku do temp
            otoczenia, nawet o 7 stopni. Przy dużej wilgotności powietrza i odpowiednio
            niskiej temp. otoczenia (ale ciągle dodatniej !) powstaje lód. Zanim wygłosisz
            tezę,że coś jest niemożliwe, najpierw sprawdż czy tak jest rzeczywiście. Można
            być laikiem ale wtedy nie warto zabierać głosu. Inaczej jest się po prostu
            śmiesznym.
    • tajniak000 Re: Katastrofa rządowego helikoptera: płk. Michał 19.03.04, 16:16
      Patrząc na katastrofę śmigłowca z zacnymi obywatelami na pokładzie zaczynam
      uważać pilota za Winkelrieda narodu polskiego.

      Ps: polecam „Kordiana” Słowackiego
      • Gość: SLD-UPek Załoga miała kwalifikacje wysokie jak tow. premier IP: 195.205.230.* 19.03.04, 16:26
        • Gość: gosc Re: Załoga miała kwalifikacje wysokie jak tow. pr IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 19.03.04, 21:47
          dupo wolowa nie wypowiadaj sie na tematy ktore sa obce twojej osobie. siedz
          dalej pod swoim kamyczkiem a nie bierzesz sie za sprawy przewidziane dla
          prawdziwych facetow. piloci nie dopuscili by ciebie do czyszczenia butow.
          brzydze sie takimi dupkami
          • Gość: tow. premier Re: Załoga miała kwalifikacje wysokie jak tow. pr IP: 195.205.230.* 19.03.04, 23:00
            Gość portalu: gosc napisał(a):

            > dupo wolowa nie wypowiadaj sie na tematy ktore sa obce twojej osobie. siedz
            > dalej pod swoim kamyczkiem a nie bierzesz sie za sprawy przewidziane dla
            > prawdziwych facetow. piloci nie dopuscili by ciebie do czyszczenia butow.
            > brzydze sie takimi dupkami

            Czyżbyście chcięli coś zasugerowac?
    • Gość: BumBum Re: Katastrofa rządowego helikoptera... IP: 129.81.192.* 19.03.04, 21:10
      Pilot nie przyznawal sie do umyslnego spowodowania
      katastrofy! Musisz, "Misko" czytac uwazniej, a nawet
      dwa razy, jezeli masz istotne problemy z czytaniem...

      P.S. A z drugiej strony - godne podziwu jest kretactwo
      i matactwo panow oficerow...
      • Gość: msz Re: Katastrofa rządowego helikoptera... IP: *.hc-sc.gc.ca 19.03.04, 22:47
        Gość portalu: BumBum napisał(a):

        > Pilot nie przyznawal sie do umyslnego spowodowania
        > katastrofy! Musisz, "Misko" czytac uwazniej, a nawet
        > dwa razy, jezeli masz istotne problemy z czytaniem...
        >
        > P.S. A z drugiej strony - godne podziwu jest kretactwo
        > i matactwo panow oficerow...

        Slyszalem opinie, ze ktos chcial zdmuchnac premiera.
        Wiec kto wie?
      • Gość: Pawel Re: Katastrofa rządowego helikoptera... IP: *.48.76.83.cust.bluewin.ch 19.03.04, 22:49
        Moze nie tu ale Gazeta wyraznie to pisala tydzien temu: UMYSLNE SPOWODOWANIE
        KATASTROFY. Moze to byla kolejna pomylka, (umyslne to premedytacja) moim zdaniem
        wyszytko bardziej pasuje na NIEUMYSLNE SPOWODOWANIE KATASTROFY.


        Gość portalu: BumBum napisał(a):

        > Pilot nie przyznawal sie do umyslnego spowodowania
        > katastrofy! Musisz, "Misko" czytac uwazniej, a nawet
        > dwa razy, jezeli masz istotne problemy z czytaniem...
        >
        > P.S. A z drugiej strony - godne podziwu jest kretactwo
        > i matactwo panow oficerow...
    • Gość: a psik Re: Katastrofa rządowego helikoptera: płk. Michał IP: *.zrpa.com / *.zrpa.com 19.03.04, 22:23
      ale sprawna armia dzieki temu, ze lecial helikopterem uniknal wypadku
      samochodowego...
      jakis nowa jednostka w Polsce dziala - jednostka sil nadprzyrodzonych ?
    • Gość: msz Re: Katastrofa rządowego helikoptera: płk. Michał IP: *.hc-sc.gc.ca 19.03.04, 22:45

      GW:
      "Przedstawiciele armii nazwali artykuł "Gazety" atakiem na lotnictwo wojskowe."

      Armia juz zapomniala jak wyglada atak?
      <moze to slownictwo zawodowe>
    • Gość: dfd I znowu - o co chodzi GW ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 23:49
      Jak już uczepią się czyjeś nogawki to gryzą w zaparte. Gdzie jest problem?
    • Gość: Toni Re: Katastrofa rządowego helikoptera: płk. Michał IP: *.telia.com 20.03.04, 02:02
      "Płk Michałowski wyjaśnił, że załoga Mi-8 usłyszała raz komunikat z Okęcia, że
      przy ziemi jest temperatura plus jeden. Stwierdziła, że na zewnątrz na
      wysokości 900 m jest plus siedem. Uznała więc komunikat za niewiarygodny i
      przestała słuchać.

      - Pilotów wojskowych obowiązują tylko komunikaty Centrum Meteorologicznego
      Wojsk Lotniczych - twierdził płk Michałowski"

      i zaraz potem :

      "Mjr Tarkowski stwierdził autorytatywnie, że proces szkolenia w jednostce
      przebiega prawidłowo i piloci wzorowo stosują się do zasad cywilnego i
      wojskowego regulaminu lotów"

      tzn obowiązują ich komunikaty, które nie sa nadawane " ?

      Ale to nie wszystko :

      "Płk Michałowski wyjaśnił, że załoga Mi-8 usłyszała raz komunikat z Okęcia, że
      przy ziemi jest temperatura plus jeden. Stwierdziła, że na zewnątrz na
      wysokości 900 m jest plus siedem. Uznała więc komunikat za niewiarygodny i
      przestała słuchać."

      Naturalnie, to bardzo istotny dowód na jakość szkolenia, jak ci rzeczywistość
      nie pasuje do poglądów to nie słuchaj. Szczególnie istotne jest olewanie
      ostrzeżeń o zagrożeniu, lepiej się zabić na spokojnie.


      A potem jeszcze lepiej :

      "Co do wskaźników temperatury silników, które jakoby sygnalizowały podwyższoną
      temperaturę, mógłby to potwierdzić tylko major Miłosz, bo ich pracy nie
      zapisują rejestratory - tłumaczył. - Ale on mówił, że nie pamięta, czy
      sprawdzał. Dlatego nie sposób powiedzieć, czy sygnalizowały - zakończył."

      A co robiła reszta 3-osobowej załogi, z pełnymi uprawnieniami, w tym mechanik
      pokładowy ?
      1-szy pilot leci, nawet przy awari oświetlenie do ladowania ustawia a co z
      resztą ?
      Czy Komisja podała jasno i wyrażnie, że było wykonane badanie trzeźwości załogi
      i jaki był jego wynik ?

      Zajmuję sie lotnictwem amatorskim na wiele niższym poziomie. Za drobna część
      tych odchyleń o których już wiadomo nasi piloci rozstaliby się z licencją.

      A za takie wyjasnienia jak zaprezentowane tutaj cała komisję skierował bym do
      malowania trawy na lotnisku na wiosnę pod warunkiem, że przed pracą pokazaliby
      jakim kolorem zamierzaja to robić.

      " Generalnie lot 4 grudnia z premierem na pokładzie uznaliśmy za udany, mógł
      przecież ktoś zginąć - mówił w piątek płk Ryszard Michałowski, szef Wojskowej
      Komisji Badania Wypadków Lotniczych."

      Dowcip sezonu, szczególowo to życzę całej komisji wielu udanych lotów.

      A jak się jeszcze ktoś powstrzymał od smiechu to zapraszam :

      "- On już leciał naszym helikopterem, dzięki temu uniknął wypadku
      samochodowego" czyli zabezpieczenie naszych vip-ków jest wyrównanej jakości,
      może faktycznie ci właśnie na lepsze nie zasługują ?

      Wart Pałac Paca, to i Pac Pałaca.

      Mam nadzieję, że c.d. nastąpi i pośmiejemy się więcej. A jakie to anedgotki w
      NATO będą opowiadać , ho, ho !

      PS. Pewnie to najśmieszniejsze jest utajnione, dobre kawały trzeba dawkować dla
      lepszego efektu.
      Coś musi tam być z gatunku do mocnego schowania, skoro pilot bez gadania
      przyznaje sie do wszystkiego, byle nie drążono głębiej.

    • Gość: heller Re: Katastrofa rządowego helikoptera: płk. Michał IP: 195.136.247.* 20.03.04, 10:07
      Wypowiedzi szefa tej dziwacznej (ze względu na wnioski) komisji są absurdalne.
      Najpierw twierdzi, że po popełnieniu błędu pilot (ratując chyba swoje i innych
      życie)zadziałał perfekcyjnie, a teraz że lot był udany bo nikt nie zginął.
      Wniosek wydaje się być prosty - winien jest śmigłowiec (bo radziecki, stary i
      duży, piloci powietrznej taksówki odpowiadają tylko za latanie, wskazania
      urządzeń pokładowych i cywilne komunikaty meteo są najmniej ważne. Dowódca
      wojsk lotniczych z włanej kieszeni zapłaci za śmigłowiec, koszta akcji
      ratunkowej, leczenie szpitalne i wypłaci wysokie ubezpieczenia wszystkim
      poszkodowanym. Podatnicy się cieszą, że nie muszą płacić za utajnione błędy
      mistrzów pilotażu a tak wybitny szef komisji powinien być natychmiast mianowany
      do stopnia co najmniej generała brygady i skierowany w drodze wyróznienia na
      takie samo stanowisko do US Air Force.
    • Gość: esq ŻYCZĘ WIĘCEJ TAKICH UDANYCH LOTÓW NASZEMU LOTNICTW IP: *.chello.pl 20.03.04, 11:21
      U!
      • Gość: Rozsadny STEK BZDUR IP: 213.241.2.* 20.03.04, 12:15
        A ja ,,gratuluje" rzetelnosci dziennikarskiej.Tarkowski to byl Stas ale w
        Pustyni i Puszczy.A wymieniany major nazywa sie Targalski.A plk.Matuszczyk
        odszedl o wiele wczesniej.Ot i cala rzetelnosc dziennikarska
        p.Wronskiego.Ciekawe ile jeszcze jest prawdy w tym artykule?Bo ja widze,ze
        tylko tyle iz smiglowiec spadl.A reszta.....Gazeta Wybiórcza.Mowi wam to cos?
        • Gość: ola TO SPADL CZY NIE SPADL W KONCU ? IP: *.range81-153.btcentralplus.com 20.03.04, 14:53

          Skoro dowodcy uwazaja lot za udany, to on chyba nie spadl.
          Piilot wykonal rutynowy manewr autorotacji z powodow objetych tajemnica
          wojskowa.

          Mentalnosc PRLowska zostnie towarzyszom do konca.

          Pozamykac dziennikarzy!
          Za szkalowanie i przekrecanie nazwisk.
    • Gość: 43nat przed 89r "nie byłoby żadnej katastrofy", co najwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 12:29
      Przed 89 r nie byłoby zadnej katastrofy, co najwyżej incydent
      Wielki postep jak na starą gwardię, olbrzymi. Cyrk!
    • Gość: wacio Re: Katastrofa rządowego helikoptera: płk. Michał IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.03.04, 14:38
      cyt."pilot pełnił służbę 30 godzin bez snu. .....

      Przedstawiciele armii nazwali artykuł "Gazety" atakiem na lotnictwo wojskowe.

      - Część raportu jest tajna i nie może być ujawniona - oznajmił płk Michałowski.
      Jego zdaniem sprawą wycieku danych zebranych przez komisję powinna zająć się
      prokuratura.

      Przyznał jednak, że zmęczenie pilota było rozpatrywane przez komisję (mjr Marek
      Miłosz miał tylko cztery godziny na przespanie się), ale uznano, że nie miało
      to wpływu na wypadek.

      - Pan major Miłosz odbył tego dnia trzy loty, trudno mówić, że był zmęczony, bo
      w chwili największego zagrożenia, jak stwierdziła komisja, zadziałał
      perfekcyjnie - argumentował szef komisji. "


      wynika z tego , że - 8 godzinny dzień pracy to wymysł socjalistów (walczyli o
      niego pod koniec XIX wieku)a my możemy robić po 30 godzin non stop (toż to
      przełom w fizjologii człowieka) więc proponuję zmienić wymiar godzinny dnia na
      30 + 8 (sen)+ 8 (inne zajęcia) czyli 46 godzinny , oczywiście inne propozycje
      też są mile widziane, dzięki temu dognamy i przegnamy UE za 10-15 lat, a nasza
      wydajność (pensje pozostaną bez zmian)będzie tak wielka że kooncerny światowe
      będą prosiły nas (oferty w formie licytacji)o możliwość inwestowania



      jak widać głównym problemem jest to skąd prasa dowiedziała się o tych faktach
      a nie dlaczego doszło do takiej sytuacji
    • Gość: tarubo Re: Katastrofa rządowego helikoptera: płk. Michał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 15:33
      Udany? Chyba nie do końca z punktu widzenia większości Polaków
      • Gość: Rozumny Re: Katastrofa rządowego helikoptera: płk. Michał IP: 213.241.2.* 20.03.04, 16:29
        Droga Olu,ja w przeciwienstwie do Ciebie wiem o czym pisze.I skoro autor
        artykulu ewidendnie klamie jesli chodzi o odejscie(czas) poprzedniego
        dowodcy,bo tak mu pasuje do koncepcji,to dlaczego mam mu wierzyc jesli chodzi o
        reszte tego artykulu? A przeinaczanie nazwisk...Karalne nie jest,ale dobrze o
        panu dziennikarzu nie swiadczy.I tyle.
        • Gość: ola Spadl czy nie spadl ? IP: *.range81-153.btcentralplus.com 20.03.04, 17:56

          > Droga Olu,ja w przeciwienstwie do Ciebie wiem o czym pisze.I skoro autor

          To napisz mi czy spadl czy nie spadl, jesli to nie jest objete tajemnica.
    • ka-8 Re: Katastrofa rządowego helikoptera: płk. Michał 20.03.04, 16:33
      Przecież trzeba było znaleźć winnego, pilot akurat był pod ręką.
      Inna sprawa że jeżeli pilot widzi że na zewnątrz jest +8C, a w ATIS czy VOLMET
      słyszy że jest +1C to dziwię się że nie włączył odladzania. Życie mu niemiłe
      czy co? O takich zjawiskach jak inwersja uczą na podstawowym szkoleniu dla
      szybowników a co dopiero mówić o szkoleniu zawodowych pilotów.
    • Gość: Pa,całuski. Udany lot? IP: *.telkab.pl 20.03.04, 16:55
      Mogło być gorzej? O rany...
    • feliks50 Re: Katastrofa rządowego helikoptera: płk. Michał 20.03.04, 19:29
      Jak słucham tych opinii ekspertów, to zdaje mi się, że jestem w kabarecie!!
      Argumenty mają na poziomie przedszkola!!
      • Gość: Udana katastrofa Paranoiczna opinia. To tak jakby powiedziec IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.04, 20:29
        udany katastrofalny lot. A swoja droga na helikopterze M-8 oblecialem pol
        Syberi z pilotem w pufajce i nigdy nam silnik nie zamarzl!
        • Gość: Toni Re: Paranoiczna opinia. To tak jakby powiedziec IP: *.telia.com 21.03.04, 00:43
          Niedawno M-8 ratował polarnikow pod biegunem i też wrócił do bazy.

          Analiza oficjalnych opini prowadzi do wniosków, że były powody "nielotnicze"
          tego udanego lotu.
          Co robił mechanik, przy spadaniu poszedł do kabiny zająć się pasażerami
          (oficjalnie) czy już tam był i zamiast obserwować temp. silnika zajmował sie
          może temp. lodówki ?
          Co robił drugi pilot (oficjalnie z pełnymi uprawnieniami), też nie zwracał
          uwagi na to gdzie i w jakich warunkach lecą ? Czym był zajęty ?
          Już spadająć pierwszy ustawiał sam światła ladowania.
          Czy drugi był wtedy na swoim stanowisku ?
          Dlaczego P.Premier tak często i gorąco zwraca uwagę na "pełne zaufanie?" do
          pilota, czyżby był mu coś dłużny ?
          Nie ma nigdzie oficjalnego stwierdzenia o trzeźwości załogi, a to chyba badanie
          obowiązkowe ?
          Już ktoś na forum wzmiankował o zwyczajach w czasie powrotu do domu, może te
          własnie zwyczaje są przedmiotem tajemnicy i stanowią część "całokształtu
          sytuacji" w której przyszło działać pilotowi.
          Coś mi się wydaje, że prawda jest prościutka aczkolwiek żenująca.
    • Gość: Skorpion Re: Katastrofa rządowego helikoptera: płk. Michał IP: 195.116.198.* 21.03.04, 01:13
      Panie płk. Michałowski, stwierdzenie, że był to udany lot zakrawa na kpinę. Ze
      wszystkich materiałów bezspornie wynika, że pilot popełnił błąd. Sam jestem
      pilotem z kilkudziesięcioletnim stażem i badałem wiele wypadków. Twierdzę, że
      większość wypadków to błędy pilotów + splot niekorzystnych okoliczności. Błędem
      pilota było, że nie wykazał się czujnością kiedy dostał komunikat z Okęcia o
      warstwie inwersyjnej i to go zgubiło. Pilot jest tylko człowiekiem i błędy mu
      także się zdarzają, dlatego nie potępiam mjra Miłosza, ponieważ końcowe jego
      działania były prawidłowe.
    • Gość: Rozzalony Re: Katastrofa rządowego helikoptera: płk. Michał IP: *.cg.shawcable.net 21.03.04, 04:41
      Uwazam ze lot z premierem bylby udany gdyby sie uratowali tylko piloci i
      "borowiki"....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja