Komisja ds. Rywina zastanawia się jak pisać rap...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 20:34
Kłamstwo ma krótkie nogi!

Negacja tego, że Rapaczyńska przyszła do Rywina, czyni całą interpretację
zdarzeń z 2002r niemożliwą. Niemożliwy jest sensowny raport. Komisja nie
uniknie totalnej kompromitacji.
    • Gość: Świstak Trochę obawiam się o jakość tych raportów ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 20:44
      ... cząstkowych, skoro posłowie mają najpierw je napisać, a potem nad nimi
      pracować: "Prezydium uchwaliło, że do 29 marca posłowie mogą napisać swoje
      cząstkowe raporty. Praca nad nimi ma zacząć się 2 kwietnia". Wynikałoby z tego,
      że można pisać bez pracy (intelektualnej), czyli - inaczej mówiąc - bezmyślnie.

      Chociaż... Chociaż widząc efekty pracy posłów (nie tylko w sprawie Rywina) nie
      powinienem się dziwić, bo u nich to chyba normalka...

      Świstak
      • Gość: Xsax S rała grupa,s rała,razem sie trzymała,sprawa się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 02:13
        wysmykła, partia w gó wno fikła!
        Do tego szaletu co narobiło SLD to należy podchodzić ostrożnie, bo jakoś to
        złodziejstwo się przenosi, np do Samoobrony, czyli ciągnie swój do swego!
        Komisja nie jest pogotowiem asenizacyjnym!
        • q_q_q Zaorać, ach zaorać to SLD!!! 21.03.04, 10:22
    • Gość: Jagnieszka To nie jest informacja. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.03.04, 21:08
      To jest dezinformacja: nie wiadomo więcej niż nic.
    • inaww Historycy! Róbcie to co umiecie! 21.03.04, 13:30
      Pan przewodniczący komisji, Nałęcz zachował się jak prymitywny robol który bez
      skrupułów przyjmie KAŻDĄ pracę, bo niewiele wiedząc - nie wie, czego nie wie.
      Podejmie się natychmiast zostać dyrektorem, prezydentem, albo posłem, bo jedyne
      co wie o tych funkcjach to to, że będą go pokazywać w telewizji, dostanie
      samochód służbowy z kierowcą i będzie RZĄDZIŁ! Kiedy tak się zachowuje niejaki
      Lepper - wszystko jest w porządku, ale kiedy tak się zachowuje pracownik
      naukowy, historyk... Pan marszałek Nałęcz pewnie nawet słyszał o czymś co się
      nazywa "organizacją pracy", ale i tylko słyszał, bo inaczej nie podjąłby się
      organizacji pracy 10 członkom Komisji Sejmowej! Skutki tej lekkomyślnej decyzji
      p. Nałęcza mamy: każdy robi co chce, a raport z prac komisji może będzie za
      miesiąc, a może za dwa i nie ma pewności, że to będzie RAPORT, a nie zbiór
      felietonów... Naiwność i brak wyobrażni jak w piosence sprzed lat: "Cysorz to
      ma klawe życie oraz wyżywienie klawe, przede wszystkim już o świcie niosą mu do
      łóżka kawe..." Może przynajmniej jako historyk p. Nałęcz nie jest dyletantem,
      ale tego nie mogę ocenić, a jako niefachowiec nie pójdę w ślady p. Nałęcza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja