Uwaga! Jerzy Kryszak i poseł Witaszek ...

19.03.04, 22:45
na "czwórce"!!!
    • basia.basia Re: Uwaga! Jerzy Kryszak i poseł Witaszek ... 19.03.04, 22:47
      basia.basia napisała:

      > na "czwórce"!!!

      On opowiada o Lepperze:) i jak powstała SO itd.
      • basia.basia Nudzi Was już Lepper:) 20.03.04, 00:16
        Niedobrze. Po dzisiejszych notowaniach IPSOSu poczułam się nieco niewyraźnie.
        I myślę sobie, że jakby tak (co nie daj Bóg) Lepper z towarzystwem dorwał się
        do władzy to koniec będzie z forumowaniem. Lepper nas ocenzuruje:( Każe nam,
        nierobom czas marnotrawiącym, złodziejom (wszyscy jeseteśmy złodziejami - z
        wyjątkiem Leppera i spółki), inteligentnym chamom, najpierw oddać cośmy
        nakradli a potem drogi budować! Tego wymaga sprawiedliwość dziejowa!
        • Gość: post Re: Nudzi Was już Lepper:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 00:53
          To jest syndrom Hitlera. Jak demokracja jest szczezła, masy na przekór
          demokracji wybieraja niebezpiecznych chamów.
          • basia.basia Re: Nudzi Was już Lepper:) 20.03.04, 01:07
            Gość portalu: post napisał(a):

            > To jest syndrom Hitlera. Jak demokracja jest szczezła, masy na przekór
            > demokracji wybieraja niebezpiecznych chamów.

            Ten Witaszek, który na własnym łonie (to ten nieprawdopodobny grubas)
            wyhodował Leppera, powiedział że Lepper lubił czytać przemówienia
            Goebbelsa oraz Hitlera właśnie.

            • Gość: wikul Ostatni zgasi światło IP: *.acn.waw.pl 20.03.04, 02:28
              System podatkowy - obecny i według Samooobrony
              MICHAŁ ZIELIŃSKI
              Już ponad 20 procent wyborców twierdzi, że odda głos na Samoobronę. Jeżeli
              poparcie dla tej partii będzie rosło dalej w tym tempie, może ona przejąć
              władzę. To, jak będzie wyglądała Polska rządzona przez Samoobronę i Andrzeja
              Leppera - wiadomo. Istnieje bowiem program gospodarczy tej partii. I naprawdę
              szkoda, że nikomu nie chce się go przeczytać.
              Polityka monetarna
              Podstawowym instrumentem makroekonomicznym jest polityka monetarna, w której
              Samoobrona pokłada wielkie nadzieje, ponieważ istnieją w niej jeszcze "duże
              potencjalne rezerwy, pozwalające spojrzeć optymistycznie na przyszłość i rozwój
              naszego kraju". Ich uruchomienie wymaga jednak zmiany roli Narodowego Banku
              Polskiego. NBP bowiem utrzymuje "wynaturzone parametry polityki pieniężnej
              (wysokie stopy procentowe banku centralnego, nierealny kurs złotego
              polskiego)... Dla reanimacji polskiej gospodarki niezbędne jest uwolnienie
              pieniądza ze skarbców NBP i innych banków oraz wprowadzenie go w obieg
              gospodarczy". Szczególnie szkodliwe - zdaniem Samoobrony - jest prowadzenie
              przez bank centralny operacji otwartego rynku, gdyż "nie tylko zmniejszają zysk
              NBP kosztem budżetu, ale również ściągają z rynku pieniądze, którymi banki
              mogłyby kredytować przedsiębiorstwa. Koszty tej szkodliwej dla gospodarki
              działalności NBP są wysokie i sięgają od 1 do 3 mld zł rocznie".
              Uwolnienie pieniądza ze skarbców wymaga zmiany prawa. W tej kwestii Samoobrona
              wykroczyła już zresztą poza postulaty programowe i przedstawiła projekt
              konkretnej ustawy. Jej pierwszy punkt brzmi: "podstawowym celem działalności
              NBP jest ustalanie i realizowanie polityki pieniężnej państwa". A cele owej
              polityki (art. 9 proponowanej ustawy) "opracowuje i wnosi do Sejmu" Rada
              Ministrów. Zobaczmy więc, co "opracuje i wniesie" premier Lepper.
              Postuluje on:
              - Zwiększenie długu publicznego. W Polsce przekracza on ledwo 50 proc. PKB. I
              jest to śmiesznie mało. "Konstytucja RP dopuszcza tu 60 proc.", podczas gdy
              dług "w większości krajów przekracza 60 proc., a w niektórych krajach (Włochy,
              Belgia) przekracza 100 proc. PKB". I, jak należy się domyślać, tę wielkość
              Andrzej Lepper uważa za właściwą.
              - Samoobrona nie dostrzega najmniejszych problemów dotyczących sfinansowania
              tego zadłużenia. Przeciwnie, jej program z oburzeniem stwierdza, że "aktywa
              banków komercyjnych w Polsce zaledwie w 14 proc. stanowią złotowe skarbowe
              papiery wartościowe". A "nadpłynność finansowa banków szacowana jest na około
              20 - 34 mld zł. Możliwość pozyskania z sektora bankowego funduszy na odbudowę
              kraju jest stosunkowo wysoka. Przyznać trzeba, że w tej kwestii Samoobrona nie
              jest zbyt konsekwentna. W innym fragmencie program stwierdza bowiem, że "banki
              komercyjne, w większości kontrolowane przez kapitał zagraniczny, odmawiają
              finansowania polskich przedsiębiorstw... Mając do wyboru ulokowanie nadmiaru
              środków w wysoko oprocentowane bony pieniężne NBP i papiery wartościowe skarbu
              państwa (obligacje i bony skarbowe) lub choćby najmniejsze ryzyko związane z
              normalną działalnością kredytową, banki wybierają rozwiązanie z ich punktu
              widzenia najbardziej opłacalne i najbezpieczniejsze - zakup papierów
              wartościowych". Muszę przyznać, że dłuższą chwilę zastanawiałem się, jak
              pogodzić dwa sprzeczne twierdzenia: zbyt mało bonów skarbowych w aktywach i
              nadmierne w nie inwestowanie. Aż zrozumiałem, że nieszczęście polega na tym, iż
              do tej pory banki komercyjne (kontrolowane przez kapitał zagraniczny) pożyczają
              skarbowi państwa bez ryzyka. I to niewątpliwie za rządów Samoobrony się zmieni.
              - Takiego ryzyka natomiast nie poniosą banki państwowe. Otrzymają one bowiem
              rezerwy walutowe NBP. "Rezerwy walutowe NBP są własnością skarbu państwa, a nie
              NBP, i powinny być wykorzystane na potrzeby gospodarki narodowej. Samoobrona RP
              proponuje przeniesienie 80 proc., tj. co najmniej 24 mld USD, rezerw dewizowych
              skarbu państwa z banków zagranicznych do banków państwowych. Środki zdeponowane
              w tych bankach będą służyły do obsługi państwowych papierów dłużnych na
              udzielanie kredytów, poręczeń i gwarancji dla jednostek samorządowych na
              prefinansowanie zadań współfinansowanych ze środków UE".
              - Kolejnym zastrzykiem finansowym dla banków, tym razem "narodowych banków
              inwestycyjnych" (zabijcie mnie, nie wiem, co to są "narodowe banki
              inwestycyjne", ale Andrzej Lepper na pewno wie), powinna być "rezerwa
              rewaluacyjna NBP", która w momencie pisania programu wynosiła 27,5 mld zł.
              Ponieważ: "Samoobrona RP uważa, że równowartość 60 proc. rezerwy rewaluacyjnej
              NBP należałoby przenieść do narodowych banków inwestycyjnych w celu stworzenia
              dodatkowych funduszy kredytowych i doręczeniowych (tak napisane, ale powinno
              być chyba poręczeniowych) wspierających prorozwojowe przedsięwzięcia
              gospodarcze".
              Samoobrona zatem obiecuje zmobilizowanie środków finansowych dla celów
              finansowania rozwoju. I słowa dotrzymuje. Tylko poprzez cztery wymienione
              środki mobilizuje: 60 proc. PKB (ca 500 mld zł) jako kwotę możliwego
              powiększenia długu publicznego, 34 mld zł ze zmniejszania nadpłynności banków
              komercyjnych, które należy zmusić do "finansowania polskich przedsiębiorstw",
              ca 80 mld zł z "wykorzystania na potrzeby gospodarki narodowej" rezerw
              dewizowych NBP oraz 15 mld zł z przekazania rezerwy rewaluacyjnej do "funduszy
              doręczeniowych narodowych banków inwestycyjnych". Razem jest to 130 mld zł
              jednorazowo oraz 500 mld zł (powiększenie długu chyba Lepper jednak rozkłada na
              lata) w dalszej perspektywie. Kłopot jednak w tym, że cały obieg pieniężny
              wynosi w Polsce 340 mld zł. Samoobrona zatem obiecuje jego jednorazowe
              powiększenie o 40 proc. Przy bardzo uproszczonym statycznym rachunku oraz
              optymistycznym założeniu, że produkcja w ciągu roku może powiększyć się o 7
              proc., mielibyśmy jednorazowy impuls inflacyjny powiększający poziom cen o
              jedną trzecią.
              Polityka fiskalna
              Polityka fiskalna powinna współgrać z monetarną. I w przypadku programu
              Samoobrony czyni to wyjątkowo dobrze. Andrzejowi Lepperowi udaje się bowiem -
              na szczęście na razie na papierze - zwiększyć wydatki i obniżyć podatki,
              istotnie je powiększając (w przypadku szczególnie przez program popieranych
              firm małych i średnich oznaczałoby to całkowite ich zniszczenie). A wszystko to
              program Samoobrony czyni z dużą gracją, fałszując dane i rachunki.
              Zacznijmy od powiększenia wydatków. Postuluje się tu wprowadzenie "zasiłków dla
              bezrobotnych na poziomie minimum socjalnego". Owo minimum wynosi - zdaniem
              Samoobrony - 900 zł. "Na ten cel potrzeba w budżecie około 29,3 mld rocznie,
              tj. 25,4 mld zł dodatkowo". Jak łatwo zauważyć, jest to postulat ustalenia
              minimalnego zasiłku (bez względu na wysokość zarobków) na poziomie
              wynagrodzenia minimalnego. Jego natychmiastowym skutkiem byłoby zwiększenie
              bezrobocia z obecnych 20 do 50 proc. Co piąty zatrudniony bowiem ma
              wynagrodzenie nie większe niż 1000 zł, a 30 proc. nie większe niż 1200 zł.
              Można być pewnym, że wszyscy oni, mając do wyboru pracę "za darmo" albo
              przejście na utrzymanie Andrzeja Leppera, wybraliby to drugie.
              Jeśli idzie o podatki, to program zakłada:
              Podatek dochodowy (PIT):
              - Zwolnienie z podatku od dochodów osobistych płac, emerytur i rent na poziomie
              minimum socjalnego poprzez wprowadzenie kwoty wolnej od opodatkowania w
              wysokości około 8,8 tys. zł rocznie, co spowoduje ubytek w budżecie w wysokości
              około 43 proc. dochodów z PIT, tj. ok. 13 mld zł.
              - Wprowadzenie czwartej grupy podatkowej o stawce 50 proc. dla dochodów
              osobistych powyżej 144 tys. zł rocznie. Co ciekawe, wedle wyliczeń Samoobrony
              ów dodatkowy podatek ma zmniejszyć (sic!) dochody budżetu o 100 mln zł. (Jest
              to ewidentna bzdura, zakładając brak ucieczek podatkowych, taki podatek dałby
              ca 5 mld zł, wywołując oczywiste skutki antybodźcowe). To wyliczenie bardzo
              wyraźn
              • Gość: wikul Re: Ostatni zgasi światło (dokończenie) IP: *.acn.waw.pl 20.03.04, 02:30
                Podatek dochodowy (PIT):
                - Zwolnienie z podatku od dochodów osobistych płac, emerytur i rent na poziomie
                minimum socjalnego poprzez wprowadzenie kwoty wolnej od opodatkowania w
                wysokości około 8,8 tys. zł rocznie, co spowoduje ubytek w budżecie w wysokości
                około 43 proc. dochodów z PIT, tj. ok. 13 mld zł.
                - Wprowadzenie czwartej grupy podatkowej o stawce 50 proc. dla dochodów
                osobistych powyżej 144 tys. zł rocznie. Co ciekawe, wedle wyliczeń Samoobrony
                ów dodatkowy podatek ma zmniejszyć (sic!) dochody budżetu o 100 mln zł. (Jest
                to ewidentna bzdura, zakładając brak ucieczek podatkowych, taki podatek dałby
                ca 5 mld zł, wywołując oczywiste skutki antybodźcowe). To wyliczenie bardzo
                wyraźnie wskazuje, że ów dodatkowy podatek miałby bardziej charakter zemsty niż
                instrumentu fiskalnego.
                Przedsiębiorców czekałyby następujące zmiany:
                - "Zmniejszenie podatku dochodowego przedsiębiorstw produkcyjnych i usługowych
                do 10 proc., co uszczupli wpływy do budżetu, ale równocześnie włączy do
                legalnego obrotu szarą strefę szacowaną na około 27 proc. PKB, a więc
                przewiduje się, że zmniejszenie stopy opodatkowania CIT wywoła zmniejszenie
                dochodów budżetowych zaledwie o 2,4 mld zł". To bardzo optymistyczny szacunek,
                bez założenia, że na widok Andrzeja Leppera szara strefa natychmiast się
                ujawni, ubytek dochodów szacować można na 5 mld zł. A zaraz wykażemy, że do
                szarej strefy za Leppera zejdzie kto żyw.
                oraz
                - "Wprowadzenie jednolitego podatku obrotowego na poziomie do 2,5 proc., co
                zapewni wpływy do budżetu w wysokości około 43 mld zł".
                I nad tym podatkiem warto chwilę się zatrzymać, ma on bowiem zrównoważyć (z
                nawiązką!) wcześniej przedstawione redukcje podatkowe i dodatkowe wydatki na
                zasiłki dla bezrobotnych. Gołym okiem widać, że za obniżki podatków w wysokości
                2,4 mld zł (CIT) hołubieni przez Andrzeja Leppera przedsiębiorcy zapłaciliby
                nowym podatkiem wynoszącym 43 mld zł. Ponadto ów podatek przede wszystkim
                obciążyłby małych i średnich przedsiębiorców, których Andrzej Lepper obiecuje
                szczególnie chronić. Wynika to z istoty podatku obrotowego, płaconego bez
                względu na to, czy i w jakiej wysokości osiąga się zysk. Jest on zatem
                szczególnie dotkliwy dla firm małych, które raczej wielkich zysków nie mają.
                Podatek obrotowy pierwszy raz zaproponowało Centrum Adama Smitha i pomysł ten
                zaimportowały do swoich programów PSL i PiS. Pomijając zalety i wady tego
                podatku (wadą jest m.in. to, że z łatwością uniknąć go mogą firmy wielkie
                poprzez tworzenie "holdingów podatkowych" i zamianę sprzedaży w "obrót
                wewnętrzny"), zauważyć trzeba, że w tych propozycjach chodziło o podatek w
                wysokości 1 proc. A przy aktualnym "wskaźniku poziomu kosztów" wynoszącym 0,95,
                czyli rentowności brutto ca 5 proc., jednoprocentowy podatek obrotowy jest
                ekwiwalentem CIT w wysokości 20 proc. Podatek dwuipółprocentowy natomiast jest
                ekwiwalentem CIT w wysokości 50 proc. I teraz już wiadomo, dlaczego za rządów
                Andrzeja Leppera istnieć będzie wyłącznie szara strefa.
                Żywot gospodarki Leppera
                Ci, którzy co nieco słyszeli o pomysłach gospodarczych Andrzeja Leppera,
                zastanawiają się, jak długo taka gospodarka mogłaby trwać? Rok, dwa lata czy
                może dłużej. Nie mają racji. Ona nie trwałaby ani dnia. I rozpadłaby się dzień
                po ogłoszeniu wyników wyborów. Zadziałałby tu bowiem mechanizm "racjonalnych
                oczekiwań". Skoro wiemy (lub tylko domyślamy się), że w krótkim czasie obieg
                pieniężny powiększy się o jedną trzecią i o tyleż wzrosną ceny oraz zmniejszy
                się siła nabywcza złotówki, to nikt nie będzie owego "krótkiego czasu"
                wyczekiwał, tylko od razu ruszy na zakupy dóbr i dewiz. Rynek, kosztem
                kilkunastu osób zadeptanych w tłoku, zostanie ogołocony w ciągu kilku godzin.
                Zakupy nie będą zresztą trwały długo, bo półki w supermarketach nie zapełnią
                się same, a banki zawieszą wypłatę oszczędności, gdyż kapitał, zarówno krajowy,
                jak i zagraniczny, zwieje z Polski w czasie jeszcze krótszym, jak powiedział
                Krzysztof Rybiński "po piętnastu minutach ostatni zgasi światło".
                Autor jest doktorem ekonomii, dziennikarzem telewizyjnym, publicystą
                tygodnika "Wprost"
              • homosovieticus Elyty się nie liczą zupełnie sa odtwarzalne jak w 20.03.04, 02:40
                Niemczech , Włoszech Rosji itd.
                Pospólstwo , lud, społeczeństwo rodzą elity.A elyty nasze urodziły się same są
                zagrożenie bytu dla narodu.Lekceważą Go jak dawniej tzw. komunisci.Musza wiec
                przez naród byc usunięte.Czy to sie stanie juz jutro tego nie wiem.Ale tak sie
                powinno stać.Chyba ,że powodowane strachem, gwałtownie zmienią sposób
                postępowania.
                Nikłe prawdopodobieństwo.
Pełna wersja