Kaczyński się przyznał. Smutne.

30.07.10, 08:42
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jaroslaw-Kaczynski-nic-mi-juz-w-zyciu-nie-zostalo,wid,12523075,wiadomosc_prasa.html

Wygląda na to, że w kampanii kłamał jak najęty. Przyznaje teraz po
co chciał zostać prezydentem. Brrrr!
    • ferrari.dubienieckich Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 08:47
      Mieczak. Cos takiego chcialo byc prezydentem. :(
      • szfarnodziolcha Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 08:52
        Strach mysleć, jak taka prezydentura by wyglądała.
    • keram.keram Kolejna maska, tym razem "litość" 30.07.10, 08:47

      • ave.duce Szalalalala, maskarada trwa :( 30.07.10, 08:52
        keram.keram napisał:

        > Kolejna maska, tym razem "litość"

        Ciekawe, kiedy będzie następna. Aż się boję wyobrazić sobie jaka.

        :p
      • kzet69 Re: Kolejna maska, tym razem "litość" 31.07.10, 21:46
        nie, prawdziwe oblicze "zespół paranoidalny"
    • upior_w_moherze pisiory to juz nudny temat 30.07.10, 08:54
      niech sie kompostuja spokojnie na smietniku historii
    • witek.bis Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 08:55
      Szkoda, że przez 3 miesiące po śmierci brata nie był dostatecznie mocno
      zdruzgotany, zrezygnowany i przybity, by darować sobie i nam tę wyborczą maskaradę.
      • witek.bis Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 08:59
        Aha - jeszcze jedno. Mam nadzieję, że pisiarnia ma świadomość tego, że jeśli
        sama nie spacyfikuje tego desperata, któremu nic już w życiu nie zostało, to
        będzie współodpowiedzialna za to, co on ewentualnie zmaluje.
    • prawieemeryt Re: Słabi tłumacze prezesa! 30.07.10, 08:59
      A posłanka Elżbieta Jakubiak (44 l.) dodaje, że Kaczyński ma prawo
      do takich emocji. - O śmierci Lecha Kaczyńskiego mówi się: zginął
      prezydent z małżonką. A dla Jarosława Kaczyńskiego zginął po prostu
      brat i bratowa, prawie cała rodzina, jaką miał - tłumaczy. To jak w
      końcu zginęli, czy polegli? Prezes z uporem maniaka twierdzi, że
      polegli. Czy Pani Jakubiak chce dołączyć do swojej koleżanki Kluzik-
      Rostkowskiej i kolegi Poncyljajusza a ostatnio nawet PiS_galskiego?
    • venus99 Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 09:00
      co za pajac!
      • ferrari.dubienieckich Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 09:05
        Sumienie go gryzie. :p
        • venus99 Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 12:42
          jesteś pewny,że coś takiego jak sumienie posiada?
      • yoleczka Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 09:09
        trudno jest mi współczuć, człowiekowi, który jak mówi stracił
        wszystko, ale nie potrafi wśród tego bólu i żałoby zachować się
        godnie
        , to znaczy nie wyrzucać z siebie goryczy na innych i nie
        oskarżać (czytaj: opluwać )ich. Domagał się i domaga szacunku dla
        swojego brata prezydenta, wynosi go na ołtarze a tymczasem nie jest
        w satnie okazać szacunek aktualnemu prezydentowi.
        Nawet tak wielka tragedia jaka go spotkała , nie usprawiedliwia jego
        zachowania !
        • grand_bleu Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 13:26
          yoleczka napisała:

          > trudno jest mi współczuć, człowiekowi, który jak mówi stracił
          > wszystko, ale nie potrafi wśród tego bólu i żałoby zachować się
          > godnie
          , to znaczy nie wyrzucać z siebie goryczy na innych i
          nie
          > oskarżać (czytaj: opluwać )ich.

          Po pierwsze - omawiane tu słowa Jarosława Kaczyńskiego nie padły
          publicznie. Po drugie - nie musisz współczuć, wystarczy, jesli
          powstrzymasz sie od udziału w haniebnym watku. Po trzecie -
          Kaczyński ma prawo oskarżać, ważne, żeby oskarżenia te miały
          podstawę.

          > Domagał się i domaga szacunku dla swojego brata prezydenta, wynosi
          go na ołtarze a tymczasem nie jest
          > w satnie okazać szacunek aktualnemu prezydentowi.

          ?!!!
          Brat Jarosłąwa Kaczyńskiego nie żyje. Żyjemy w kraju, w którym
          obyczaj nakazuje szcunek dla zmarłych.

          Odnośnie szacunku dla nowego prezydenta, no cóż... politycy
          Platformy pokazali, jak okazuje się szacunek prezydentowi...
          www.youtube.com/watch?v=rGMQLZNW8W0&NR=1

          > Nawet tak wielka tragedia jaka go spotkała, nie usprawiedliwia
          jego zachowania !

          Nie usprawiedliwia słów: "Nic mi już w życiu nie zostało. Tylko
          wyjaśnienie śmierci brata", powiedzianych w zamknietym gronie do
          najbliższych współpracowników?

          Szokujące jest dla mnie to, co napisałaś.
    • wariant_b Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 09:56
      Straciłem wszystko. Wszystkich, których kocham

      Czyżby Alik też... :(((
      • man_sapiens Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 14:20
        wariant_b napisał:

        > Straciłem wszystko. Wszystkich, których kocham

        A Polacy?
        Tfu, przejęzyczyłem się, Wolacy?
        • wariant_b Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 14:27
          man_sapiens napisał:
          > A Polacy?

          Co Polacy? Przecież już po wyborach.
        • felinecaline Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 14:30
          Istnial kiedys w tradycji ludowej "przepisany" okres zaloby, ktory winien byl
          trwac "rok i szesc niedziel".
          W tym czasie nalezalo nie tylko nosic stroj bedacy znakiem zaloby, ale rowniez
          zachowywac skupienie wewnetrzne, ktore mialo pomoc do "rozliczenia sie"
          duchowego ze swoich stosunkow ze zmarlym.
          Nie do pomyslenia byloby zawarcie malzenstwa w okresie zaloby ale i tez
          publiczne pokazywanie sie w okolicznosciach nie sprzyjajacych skupieniu
          duchowemu. W sumie te "przyjazania" mialy na celu nie tyle uprzykrzenie zycia
          tym, ktorzy przy zyciu pozostali ale ulatwienie im przetrwania tak ciezkiego i
          traumatyzujacego psychike okresu.
          Szkoda, ze w gronie doradcow JK nie znalazl sie NIKT, kto by mu te reguly
          przypomnial i zalecil do zastosowania sie do nich - nawet kosztem wycofania sie
          jego z kandydowania w wyborach prezydenckich.
          Bralko rozwagi, pokory, przewazyla chec korzysci - trudno wiec dziwic sie skutkom.

    • cookies9 Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 10:18
      To tak jest,jak nie przeżyje się żałoby w stosownym czasie a zajmie
      karierą polityczną- kampanią prezydencką. Powinien sobie to odpuścić
      a wskazać kandydata na prezydenta. A teraz,to tylko powinien
      podziękować doradcom,min p Jakubiak,Kowalowi,Bielanowi i skorzystać
      z porady psychologa i usunąć się w cień.
    • nieslusznie.zabanowany.kon Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 10:21
      A Marta i jej dzieci? Już przestało mu na nich zależeć? Na spacery
      razem już nie chodzą? Dziewczynki przestały go brać za dziadka?
    • gucio60 Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 10:24
      I wcale nie o to chodzi. Jego przytłacza świadomość, że mógł
      przeszkodzić katastrofie. Mógł ale nie zrobił i posłał bliźniaka na
      pewną śmierć. Ta trauma będzie mu towarzyszyć do końca jego dni.
      Skończy w wariatkowie albo w ziemi, zaraz po odejściu matki.
      Można go w poczuciu winy zrozumieć ale nie wolno dopóścić do władzy.
      W swojej desperacji, nie mając dla kogo żyć jak sam mówi i otaczając
      się podobnymi straceńcami, vide Macierewicz, o. Rydzyk i inni, gotów
      jest pociągnąć w otchłań wszystkich. To niebezpieczny stan
      psychiczny dla otoczenia. On mie ma nic do stracenia.
      • prawieemeryt Re: On mie ma nic do stracenia. Ma, ma. 30.07.10, 11:38
        Niech to zrobi z sobą!
    • anwad [...] 30.07.10, 10:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • zapijaczony_ryj Powinien przeprosić i sp... 30.07.10, 10:41
      Polacy maja go dosyć
      • smutas13 Re: Powinien przeprosić i sp... 30.07.10, 21:08
        zapijaczony_ryj napisał:

        > Polacy maja go dosyć

        Musisz odliczyć tych, którzy na niego oddali swoje głosy w wyb.
        prezydenckich. A, jest ich nie mało.
        (chyba pomroczność jasna ich zaślepiła)
    • grand_bleu Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 10:58
      szfarnodziolcha napisał:

      > wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jaroslaw-Kaczynski-nic-mi-juz-w-zyciu-nie-zostalo,wid,12523075,wiadomosc_prasa.html
      >


      "Na zamkniętym posiedzeniu partii, w gronie najbliższych
      współpracowników, dał wyraz emocjom, których nie okazuje na co
      dzień: (...)"

      Jeszcze raz: "Na zamkniętym posiedzeniu partii, w gronie
      najbliższych"


      Zastanawiam się, czy jeżeli Kaczyński powie coś sam do siebie w
      czasie golenia, to też będziecie to komentować?

      Kaczyński ma prawa do emocji, do prywatności - przychylam się do
      tego, co napisała Anwad.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 11:16
        Dałaś już wiele przykłądów tego, że nie znasz się na ludziach i że
        manipulanci mogą robić z twoim myśleniem co chcą, nie próbuj więc tu
        nikogo ustawiać.
        • grand_bleu Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 11:34
          Nie ustawiam, informuję, że
          widząc sępy dziobiące człowieka pochylonego nad trumną, zawsze stanę
          w obronie człowieka.
          • scoutek Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 11:48
            grand_bleu napisała:

            > Nie ustawiam, informuję, że
            > widząc sępy dziobiące człowieka pochylonego nad trumną, zawsze stanę
            > w obronie człowieka.

            tak, tez tak mam, ale wobec osob, ktore sie pochylaja nad trumna w
            samotnosci,
            a nie publicznie
            bo jak sie to robi publicznie to to jest fragment wiekszej calosci, czyli
            graniem na emocjach INNYCH
            • grand_bleu Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 11:52
              scoutek napisała:

              > grand_bleu napisała:
              >
              > > Nie ustawiam, informuję, że
              > > widząc sępy dziobiące człowieka pochylonego nad trumną, zawsze
              stanę
              > > w obronie człowieka.
              >
              > tak, tez tak mam, ale wobec osob, ktore sie pochylaja nad trumna
              w samotnosci, a nie publicznie

              tym watku komentowane są słowa wypowiedziane prywatnie, w zamkniętym
              gronie.
              • scoutek Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 11:57
                taaaa
                "... Na zamkniętym posiedzeniu partii, w gronie najbliższych współpracowników..."
                • obraza.uczuc.religijnych Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 12:23
                  Oj czepiasz się, przecież powszechnie wiadomo, że tragedie
                  najbardziej przeżywa się na posiedzeniach partii. Każdy normalny
                  człowiek tak ma.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 11:50
            Ten człowiek sam się zadziobał. Zarzucił żałobę na trzy miesiace by
            odnieść osobiste korzyści. Odrażająca persona.
            • grand_bleu Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 12:00
              obraza.uczuc.religijnych napisał:

              > Ten człowiek sam się zadziobał. Zarzucił żałobę na trzy miesiace
              by
              > odnieść osobiste korzyści. Odrażająca persona.

              Pokazać żałobę - źle, zrzucić - źle.
              Kaczyński się nie zadziobał, Kaczyński jeszcze żyje... jeszcze żyje,
              więc trzeba go dobić :/
              brak mi słów, żeby wyrazić co czuję, widząc ogrom podłości lejący
              się z tego wątku.
              • ave.duce Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 12:06
                grand_bleu napisała:

                > Pokazać żałobę - źle, zrzucić - źle.
                > Kaczyński się nie zadziobał, Kaczyński jeszcze żyje... jeszcze żyje,
                > więc trzeba go dobić :/
                > brak mi słów, żeby wyrazić co czuję, widząc ogrom podłości lejący
                > się z tego wątku.

                Wzruszyłam się do łez.
              • nie_pis_mienny Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 12:18
                grand_bleu napisała:

                >..... brak mi słów, żeby wyrazić co czuję, widząc ogrom podłości
                > lejący się z tego wątku.....

                A nie bark ci słów na podłość lejącą się z PISu? Podłość spływającą
                z ust Kaczyńskiego, Macierewicza, Kempy, Brudzińskiego i jeszcze
                wielu innych?
                • grand_bleu Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 12:28
                  nie_pis_mienny napisał:

                  > grand_bleu napisała:
                  >
                  > >..... brak mi słów, żeby wyrazić co czuję, widząc ogrom
                  podłości
                  > > lejący się z tego wątku.....
                  >
                  > A nie bark ci słów na podłość lejącą się z PISu?

                  Daruj sobie:/ nie ten wątek, nie wchodzę.
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 12:20
                Och ulżyj sobie i daj mi się pośmiać ze swego nadęcia.
              • vargtimmen Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 12:26
                grand_bleu napisała:

                > obraza.uczuc.religijnych napisał:
                >
                > > Ten człowiek sam się zadziobał. Zarzucił żałobę na trzy miesiace
                > by
                > > odnieść osobiste korzyści. Odrażająca persona.
                >
                > Pokazać żałobę - źle, zrzucić - źle.
                > Kaczyński się nie zadziobał, Kaczyński jeszcze żyje... jeszcze żyje,
                > więc trzeba go dobić :/
                > brak mi słów, żeby wyrazić co czuję, widząc ogrom podłości lejący
                > się z tego wątku.
                >

                Zgadzam się z Tobą całkowicie. Na tym forum pisze dużo ludzi podłych.
                • obraza.uczuc.religijnych [...] 30.07.10, 12:30
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • ta Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 16:10
                grand_bleu napisała:
                > brak mi słów, żeby wyrazić co czuję, widząc ogrom podłości lejący
                > się z tego wątku.

                Dość egzaltacji, droga pani.

                Kaczyńskiego najbliższe grono przyjaciół to członkowie jego partii?
                Jeśli to prawda, to samotne i smutne jest jego życie osobiste, na
                takie życie pracuje się latami.

                Co to zresztą za "przyjaciele" najbliżsi, skoro tak intymne, twoim
                zdaniem, wyznania nie nadające się do szerszego komentowania,
                eksportują natychmiast do prasy bulwarowej ?

                Chcesz mi wmówić , że bez wiedzy i przyzwolenia pana prezesa?

                Lipa i taniocha, droga pani.
                • okrutna.brzytwa Dzień dobry panie Michnik!!!:))))))))))))))))))))) 30.07.10, 17:53
                  "ta"- tylko dwie litery.
                  Nigdy tu tak nie było aby login mógł mieć tylko dwie litery.
                  Bardzo, bardzo ciekawy
                  przywilej???????:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                  • ta Re: Dzień dobry panie Michnik!!!:)))))))))))))))) 30.07.10, 22:20
                    okrutna.brzytwa napisał:

                    > "ta"- tylko dwie litery.
                    > Nigdy tu tak nie było aby login mógł mieć tylko dwie litery.
                    > Bardzo, bardzo ciekawy
                    > przywilej???????:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                    Zajrzyj o północy pod łóżko. Zielony ludzik z czerwonymi czułkami to
                    ja, ta z Marsa.
                • grand_bleu Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 18:25
                  ta napisała:

                  > grand_bleu napisała:
                  > > brak mi słów, żeby wyrazić co czuję, widząc ogrom podłości
                  lejący
                  > > się z tego wątku.
                  >
                  > Dość egzaltacji, droga pani.

                  To nie egzaltacja, Szanowna Pani, tylko stwierdzenie faktu.
                  Zdarza się, że w stadzie ludzie tracą poczucie przyzwoitości, które
                  wraca kiedy się ich lekko trąci...
                  a mi nie jest wszystko jedno.
                  • ta Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 21:55
                    grand_bleu napisała:
                    > To nie egzaltacja, Szanowna Pani, tylko stwierdzenie faktu.
                    > Zdarza się, że w stadzie ludzie tracą poczucie przyzwoitości,
                    które
                    > wraca kiedy się ich lekko trąci...
                    > a mi nie jest wszystko jedno.

                    Szanowna pani, stwierdź pani lepiej fakt, że przecieki do bulwarówki
                    z intymnych zwierzeń pana prezesa są dziełem jego samego lub
                    jego "przyjaciół", co stawia każdą z tych stron w świetle paskudnym,
                    jeśli tak bardzo masz na względzie "poczucie przyzwoitości".

                    Poniżej część mego postu, do treści którego jakoby nawiązałaś, nijak
                    sie do meritum nie odnosząc.

                    cyt:
                    "Kaczyńskiego najbliższe grono przyjaciół to członkowie jego partii?
                    Jeśli to prawda, to samotne i smutne jest jego życie osobiste, na
                    takie życie pracuje się latami.

                    Co to zresztą za "przyjaciele" najbliżsi, skoro tak intymne, twoim
                    zdaniem, wyznania nie nadające się do szerszego komentowania,
                    eksportują natychmiast do prasy bulwarowej ?

                    Chcesz mi wmówić , że bez wiedzy i przyzwolenia pana prezesa?

                    Lipa i taniocha, droga pani"
                    • grand_bleu Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 31.07.10, 09:48
                      ta napisała:

                      > grand_bleu napisała:
                      > > To nie egzaltacja, Szanowna Pani, tylko stwierdzenie faktu.
                      > > Zdarza się, że w stadzie ludzie tracą poczucie przyzwoitości,
                      > które
                      > > wraca kiedy się ich lekko trąci...
                      > > a mi nie jest wszystko jedno.
                      >
                      > Szanowna pani, stwierdź pani lepiej fakt, że przecieki
                      > (...)

                      Intymnymi zwierzeniami nie zajmuję się z zasady, "przeciekami" z
                      intymnych zwierzeń tym bardziej. I to wszystko co mam na ten temat
                      do powiedzenia.
              • kzet69 Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 31.07.10, 21:59
                > Kaczyński się nie zadziobał, Kaczyński jeszcze żyje... jeszcze
                żyje,
                > więc trzeba go dobić :/
                > brak mi słów, żeby wyrazić co czuję, widząc ogrom podłości lejący
                > się z tego wątku
                paczula a jak nazwać w kontekście tej wypowiedzi przekaz całej
                kampanii Kaczyńskiego? Przecież on z pełna świadomością KŁAMAŁ, skoro
                jedynym celem ewentualnej prezydentury było wyjaśnienie śmierci
                brata... to kto powiedział "Polska jest najważniejsza'? To nie było
                podłe?
    • wariant_b Biedna Beatka Kempa. 30.07.10, 10:58
      Prezes powiedział, że już nie kocha swoich najbliższych współpracowników.
      Może nawet podejrzewa ich o nielojalność?

      No to kroją się czystki.
      Na pierwszy rzut pójdą ci, co bawili się w czasie, gdy prezes opłakiwał.
      A coś tak wydaje mi się, że jeszcze tylko Beatka się z nich ostała.
      • nie_pis_mienny Re: Biedna Beatka Kempa. 30.07.10, 11:02
        wariant_b napisał:

        > ....Na pierwszy rzut pójdą ci, co bawili się w czasie, gdy prezes
        opłakiwał.
        > A coś tak wydaje mi się, że jeszcze tylko Beatka się z nich ostała.

        Myślisz, że to była prawdziwa przyczyna jej płaczu przed kamerami?
        • wariant_b Re: Biedna Beatka Kempa. 30.07.10, 11:12
          nie_pis_mienny napisał:
          > Myślisz, że to była prawdziwa przyczyna jej płaczu przed kamerami?

          Fałszywi ludzie też czasem płaczą prawdziwie, ale nie sądzę,
          by tak było akurat w tym przypadku. Zresztą nie płakałaby
          publicznie, że Prezes jej nie lubi, tylko żeby znowu polubił.
          • nie_pis_mienny Re: Biedna Beatka Kempa. 30.07.10, 11:17
            wariant_b napisał:

            > Fałszywi ludzie też czasem płaczą prawdziwie, .....

            A może, jak to ktoś wcześniej już napisał, opinia prezesa dotarła do
            niej dzięki "życzliwym" kolegom z klubu i to wytrąciło ja z
            równowagi?
            • simera16 Re: Biedna Beatka Kempa. 30.07.10, 12:39
              nie_pis_mienny napisał:
              >
              > A może, jak to ktoś wcześniej już napisał, opinia prezesa dotarła do
              > niej dzięki "życzliwym" kolegom z klubu i to wytrąciło ja z
              > równowagi?

              To ona jakąś posiada (równowagę)...? Bo psychicznej na pewno nie...
      • forelle15 Re: Biedna Beatka Kempa. 30.07.10, 11:12
        wszystkie powyższe wypowiedzi w tym wątku tylko potwierdzają to, jak bardzo
        Polsce jest potrzebny Kaczyński, mimo iż drugiego już wykończono, strach u tych
        ludzików graniczy z obłędem
        • nie_pis_mienny Re: Biedna Beatka Kempa. 30.07.10, 11:21
          forelle15 napisał:

          > wszystkie powyższe wypowiedzi w tym wątku tylko potwierdzają to,
          jak bardzo
          > Polsce jest potrzebny Kaczyński....

          Masz rację. To dokładnie jak w tym kawale gdzie rabin radził Moszemu
          żeby ze względu na bardzo ciasne mieszkanie kupił jeszcze do niego
          kozę. Zdecydowana poprawa nastąpiła dopiero gdy ją sprzedał za rada
          rabina.
          Parafrazując, dzień w którym Kaczyński wycofa się z życia
          publicznego będzie bardzo pozytywnie odczuwalny w Polsce.
        • pis_da_deby Re: Biedna Beatka Kempa. 30.07.10, 11:26
          forelle15 napisał:


          > Polsce jest potrzebny Kaczyński,

          Chyba tylko jako zly przyklad.
          Do niczego innego potrzebny nie jest i juz nie bedzie.
      • ave.duce Re: Biedna Beatka Kempa. 30.07.10, 11:30
        wariant_b napisał:

        > A coś tak wydaje mi się, że jeszcze tylko Beatka się z nich ostała.

        A wcale, że nie >

        Migalski,
        JAKUBIAK i Poncyliusz byli hiPISami...


        :p
    • pis_da_deby Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 11:12
      szfarnodziolcha napisał:

      > wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jaroslaw-Kaczynski-nic-mi-juz-w-zyciu-nie-zostalo,wid,12523075,wiadomosc_prasa.html
      >


      "Nic mi już w życiu nie zostało. Tylko wyjaśnienie śmierci brata -
      wyznał."

      No i sprowadzenie PISu do dna.
      Ze tez jego sekta nie widzi kto ich prowadzi i ida za nim jak stado
      baranow na rzez.
    • titerlitury Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 11:26
      Rzeczywiście smutne. Zamiast korzystać z przychylności społeczeństwa
      po katastrofie, zwiększać pparcie społeczne, które sięgnęł
      rekordowych jak na PiS wyników, punktować rząd i byuć katonem, by
      wykorzystać t w nadchodzących wybrach samorządowych i
      parlamentarnych, prezes PiS pogrąża się znów w tym, za co dostał
      surwą reprymendę od głosujących w wyborach w 2007 r...
      • nie_pis_mienny Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 11:30
        titerlitury napisała:

        > Rzeczywiście smutne. Zamiast korzystać z przychylności
        społeczeństwa
        > po katastrofie, zwiększać pparcie społeczne, które sięgnęł
        > rekordowych jak na PiS wyników, punktować rząd i byuć katonem, by
        > wykorzystać t w nadchodzących wybrach samorządowych i
        > parlamentarnych, prezes PiS pogrąża się znów w tym, za co dostał
        > surwą reprymendę od głosujących w wyborach w 2007 r...


        On tak robi od prawie 20 lat. Zawsze tylko destrukcja. Nawet Wałęsa
        takim go (ich) postrzegał.
        • titerlitury Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 11:32
          no ale pdobno traumatyczne doświadczenie z kwietnia tak bardzo go
          zmieniło...
          • nie_pis_mienny Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 11:41
            titerlitury napisała:

            > no ale pdobno traumatyczne doświadczenie z kwietnia tak bardzo go
            > zmieniło...


            Ale jak widać nie były to trwałe zmiany. ;-)
    • ania-bell Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 11:37
      Smutne to jest to, że nie potraficie czytać ze zrozumieniem.
      Kaczyński smutny bo zginął jego brat, bratowa i duża część
      przyjaciół, smutny bo nie wygrał wyborów.
      Mówi, że nic mu nie zostało - klasycze zachowanie człowieka po
      traumatycznym przejściu.
      Gdzie widzicie kłamstwo?.
      • ave.duce Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 11:43
        Ile razy się jeszcze nabierzesz na to, co mówi Jarosław K.?

        Współczuję.

        :p
        • ania-bell Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 11:51
          A czy ja się gdzieś nabieram na to co mówi Kaczyński.
          Jego zachowanie jest jak najbardziej normalne w obliczu tego co się
          stało i gdyby media zaczeły trochę bardziej interesować się sprawami
          Polski i naszej gospodarki to nikt by nawet nie wiedział w jakim
          stanie psychicznym jest Kaczyński. Ale media wolą kozła ofiarnego
          niż patrzeć na ręce Tuskowi co zresztą w naszym dość porąbanym kraju
          jest niczym nowym.
          Gdybyś zapytał jakiegoś przychologa to myślę, że by się ze mną
          zgodził co do mojej opini o zachowaniu Kaczyńskiego.
          • ave.duce Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 11:57
            Wiesz, co twierdzili moi znajomi psychologowie po katastrofie na wysuwane przypuszczenia, że stanie do wyborów?

            Że to niemożliwe, że po takiej stracie pewnie odsunie się w cień, o ile w ogóle nie odejdzie z polityki (pamiętaj, że miał/ma w dodatku chorą matkę)!

            A jednak... to ja > nie-psycholog miałam rację!

            Pozdrawiam.
            • ania-bell Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 12:06
              A co mówią o obecnym stanie?

              I taka mała uwaga, Kaczyński został poproszony o start w wyborach
              przez członków swojej partii. Mógł odmówić, widocznie nie chciał ale
              to jego sprawa.
              Wy zarzucacie mu tutaj kłamstwo a ja się pytam jakie?
              • cookies9 Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 12:23
                ania-bell napisała:

                > A co mówią o obecnym stanie?
                >
                > I taka mała uwaga, Kaczyński został poproszony o start w wyborach
                > przez członków swojej partii. Mógł odmówić, widocznie nie chciał
                ale
                > to jego sprawa.
                > Wy zarzucacie mu tutaj kłamstwo a ja się pytam jakie?

                Jako człowiek i polityk w obliczu własnego nieszczęścia odrzuca się
                prośby współpracowników i zajmuje sobą a nie polityką.
                Każdy,ale nie Yarosław,on jest ponad to.
                • ania-bell Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 12:30
                  I tu się mylisz, polityk zawsze zajmie się polityką choćby nie wiem
                  jak wielką tragedię przeżył.
                  Polityka to rodzaj pracy.
                  Czy jak stracisz ukochane osoby to zajmiesz się sobą i swoim bólem
                  czy wrócisz do pracy, która da Ci ukojenie i częściowe zapomnienie o
                  bólu?
                  • invalid.cursor Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 12:36
                    ania-bell napisała:

                    > I tu się mylisz, polityk zawsze zajmie się polityką choćby nie wiem
                    > jak wielką tragedię przeżył.
                    > Polityka to rodzaj pracy.
                    > Czy jak stracisz ukochane osoby to zajmiesz się sobą i swoim bólem
                    > czy wrócisz do pracy, która da Ci ukojenie i częściowe zapomnienie o
                    > bólu?

                    Praca dała ukojenie J.K. bo mógł (w pracy) pluć, szczuć, insynuować i obrażać.
                    Może lepiej byłoby dla niego i nie tylko dla niego, żeby zmienił pracę?
                    Jako osoba w żałobie po śmierci brata jest osobą prywatną. Jako polityk już nie.
                    • ayran i jeszcze jedno 30.07.10, 17:03
                      Być może obwinianie Kaczy nskiego o to, że jego obecne emocje są
                      rzekome, bo w kampanii ich nie okazywał jest dla niego po części
                      krzywdzące. Czasem ludzie po śmierci kogoś bliskiego potrafią się
                      zaangażować w pracę czy rywalizację w sposób przedtem niespotykany -
                      nie da się zaprzeczyć, że Kaczyński w kampanię zaangażował się w
                      sposób niespotykany, co być może pozwoliło mu odreagować stratę
                      brata. W wcześniej z równą energią zaangażował się w kampanię na
                      rzecz pochówku brata na Wawelu.
                      • kzet69 Re: i jeszcze jedno 31.07.10, 22:04
                        > nie da się zaprzeczyć, że Kaczyński w kampanię zaangażował się w
                        > sposób niespotykany,

                        Tu masz rację przez jej większość był nieobecny w debacie publicznej.
                  • scoutek Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 17:41
                    ania-bell napisała:
                    > czy wrócisz do pracy, która da Ci ukojenie i częściowe zapomnienie o
                    > bólu?

                    i co? twoim zdaniem widac to ukojenie w zachowaniu prezesa? i widac zapomnienie?
                    czy wrecz przeciwnie - same rozdrapywania ran swoich i (niestety) innych takze
                    • ave.duce [...] 30.07.10, 17:47
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • ave.duce [...] Pozdrowić nie wolno? 31.07.10, 22:12
            • nie_pis_mienny Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 12:20
              ave.duce napisała:

              > A jednak... to ja > nie-psycholog miałam rację!


              Myślę, że gdyby postawa Kaczyńskiego bezpośrednio po katastrofie
              była szczera, to psychologowie mieliby rację. Ale wychodzi, że nawet
              wtedy udawał i kombinował.
              • ania-bell Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 12:27
                Czy to tak trudno zrozumieć, że człowiek dokonuje wyboru.
                Mógł pogrążyć się w żałobie od razu, wycofać z polityki (oczywiście
                większość z Was byłaby szczęśliwa a jednocześnie zabrakło by kozła
                ofiarnego do dyskusji).
                Mógł także, co zresztą zrobił stłamsić w sobie żałobę i startować w
                wyborach za swojego zmarłego brata.
                Czy to był dobry wybór?
                Z perspektywy psychologa nie, bo schowany ból predzej czy później
                gdzieś znajdzie ujście.
                Ale cała ta sytuacja nie ma moim zdaniem nic wspólnego z
                kombinowaniem, kłamaniem czy oszukiwaniem.
                • venus99 Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 12:45
                  cała cudowna,nagła zmiana oblicza Kaczyńskiego i potem gwałtowny
                  powrót do dobrze nam znanego modelu postepowania świadczy o tym,że
                  Kaczyński to podły obłudnik,hipokryta,krętacz,mały(pod każdym
                  wzgledem) osobnik ogarnięty żądzą władzy.
                  • ania-bell Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 12:53
                    biedni jesteście ludzie, skoro zamiast słów konkretnej osoby
                    słuchacie paplaniny redaktorów TV.
                    Czy Kaczyński kiedykolwiek osobiście powiedział, że się zmienia?
                    Czy prawdą jest, że to właśnie redaktorzy TV nadali taką
                    formułkę "zmiana Kaczyńskiego"?
                    Czy nie było przypadkiem tak, że Kaczyński powiedział, że na czas
                    wyborów zawiesza swój ostry sposób wypowiedzi?
                    • grand_bleu Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 13:02
                      Witaj Aniu :)

                      Bo to jest tak, na przemianie Kaczyńskiego zależy najbardziej tym ,
                      którzy ciągle o niej mówią. I tu należałoby sobie zadać pytanie,
                      dlaczego tak bacznie przyglądaja się Kaczyńskiemu?

                      Czego się boją, bo że się boją, to widać jak na dłoni.
                      • venus99 Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 13:12
                        ludzie lubią oglądać psychopatów.
                      • obraza.uczuc.religijnych Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 13:16
                        Czyli najbardziej na przemianie zależało PRowcom PiSu. Ciągle o niej
                        mówili i kłamliwie ja demonstrowali społeczeństwu.
                      • kzet69 Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 31.07.10, 22:12
                        grand_bleu napisała:

                        > Czego się boją, bo że się boją, to widać jak na dłoni.

                        Droga Paczula tak boję się tego by na czele kraju, czy rządu nie
                        stanął osobnik o osobowości psychopatycznej, cierpiący na psychozę
                        maniakalną, to bardzo niebezpieczna mieszanka.
                    • venus99 Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 13:12
                      Kaczyński nie musiał niczego specjalnego mówić,wystarczy posłuchać
                      co ten oszust i krętacz mówił o Oleksym i Gierku.
                    • nie_pis_mienny Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 13:27
                      ania-bell napisała:

                      > biedni jesteście ludzie, skoro zamiast słów konkretnej osoby
                      > słuchacie paplaniny redaktorów TV.....

                      Nie sądź innych po sobie. Normalni ludzie nie mają sklonowanych z
                      TVPis poglądów, tylko samodzielnie rozumują widząc codzienność.
                      A już jeden z Kaczyńskich pokazał na stanowiskach prezydenckich co
                      potrafi i wystarczy. Drugi od prawie 20lat mniej lub bardziej
                      skutecznie niszczy polską demokrację i też wystarczy.
                      Np. okręgi jednomandatowe mogłyby postawić tamę jego kołtunizmowi i
                      dlatego PIS tak panicznie się ich boi!
                      • ania-bell Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 16:07
                        "okręgi jednomandatowe mogłyby postawić tamę jego kołtunizmowi i
                        dlatego PIS tak panicznie się ich boi! "

                        Nie wiem czy PiS się boi czy nie ale skoro to takie dobre to
                        dlaczego przez 3 lata nie wprowadziła ich Platforma.
                        Chyba ma wiekszość w parlamencie.
                        Można to zrobić kiedy Komorowski był p.o. prezydenta. Byłby podpis i
                        po sprawie.

                        "Normalni ludzie nie mają sklonowanych z
                        > TVPis poglądów, tylko samodzielnie rozumują widząc codzienność."

                        Dokładnie, też rozumuje samodzielnie i widzę co się dzieje.
                        • ayran Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 19:14
                          ania-bell napisała:

                          > Nie wiem czy PiS się boi czy nie ale skoro to takie dobre to
                          > dlaczego przez 3 lata nie wprowadziła ich Platforma.
                          > Chyba ma wiekszość w parlamencie.


                          Chyba, a nawet na pewno nie ma większości.
                          www.sejm.gov.pl/poslowie/kluby/kluby_kola.htm
                • zelazny.karzel.wasyl Cóż. JarKacz zbyt często krzyczał "Wilk!", Aniu... 30.07.10, 12:53
                  Tak jak w historyjce o chłopcu, ktory krzyczał "Wilk!". Ludzie
                  zbiegali się by mu pomóc, a On na to: ha nabrałem Was! Za 10 razem
                  przyszedł prawdziwy wilk, ale wtedy już nikt nie chciał pomóc...

                  Dziś być może JarKacz naprawdę tak to przeżywa jak mówi, ale ten Pan
                  już tyle razy co innego mówił i zaraz potem robił potem dokładnie na
                  odwrót (choćby o koalicji z ludźmi o marnej reputacji), ze z zasady
                  się mu nie wierzy...
                  • ania-bell Re: Cóż. JarKacz zbyt często krzyczał "Wilk!", An 30.07.10, 13:05
                    Więc po co tyle krzyku skoro "nikt mu nie wierzy"?
    • kamaramma Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 12:49
      Nie nam to oceniac, historia kazdemu wystawi takie swiadectwo na jakie zasluguje
    • okrutna.brzytwa Błochin Wasilijto był prawdziwy twardziel!!!!!!!! 30.07.10, 14:47
      Był prawdziwym demonem śmierci, zaufanym mordercą Stalina. Bez
      skrupułów wykonywał dla sowieckiego tyrana każdą „czarną robotę”.
      Brał udział we wszystkich najważniejszych egzekucjach czasów
      Wielkiego Terroru. Stał się najbardziej przerażającym mordercą w
      dziejach ludzkości: własnoręcznie zabił około 50 tysięcy ludzi. W
      swym katowskim stroju – skórzanym fartuchu, czapce i rękawicach za
      łokcie – wyglądał jak wysłannik piekieł. Wasilij Błochin, ponury
      czekista o zaciętej twarzy i czarnych, zaczesanych do tyłu włosach,
      stał się symbolem nieludzkich okrucieństw sowieckiego systemu.

      Nie to, co ten mięczak Kaczyński.
      • wariant_b Re: Błochin Wasilijto był prawdziwy twardziel!!!! 30.07.10, 15:28
        okrutna.brzytwa napisał:
        > - wyglądał jak wysłannik piekieł. Wasilij Błochin, ponury czekista
        > o zaciętej twarzy i czarnych, zaczesanych do tyłu włosach...

        Nie przesadzaj - większość zbrodniarzy wygląda jak zwyczajni
        normalni ludzie, a ich zbrodnie wyłażą dopiero po śmierci
        dyktatur, którym służyli. Wcześniej tylko wykonują obowiązki.
        A może był dobrym mężem i ojcem... Kto go wie?

        pl.wikipedia.org/wiki/Wasilij_B%C5%82ochin
        • okrutna.brzytwa Ale twardzielem był. Nieprawdaż? 30.07.10, 17:57
          Prawie takim samym jak Tusk.
          Gdzie tam Kaczyńskiemu do nich.
    • ayran ogólnie wszystko w porządku.... 30.07.10, 16:08
      .... nic mi już w życiu nie zostało. Tylko wyjaśnienie śmierci
      brata. Straciłem wszystko. Wszystkich, których kocham.

      No cóż. Po prostu uświadomił sobie, że prawdopodobnie nie obejmie
      już władzy po tym, jak przegrał wybory w najbardziej sprzyjającej
      zwycięstwu sytuacji, brata, którego karierą polityczną sam żył,
      stracił faktycznie, niedługo pewnie straci matkę.

      O tyle w kampanii nie klamał, że być może wierzył, że ma szanse na
      wygraną i powrót na czołową pozycję w państwie. Ale i tę wiare
      stracił.
      • ave.duce Re: ogólnie wszystko w porządku.... 30.07.10, 16:26
        No i wyszło szydło w worka > mamusi nie kocha.

        :p
        • ayran Re: ogólnie wszystko w porządku.... 30.07.10, 16:32
          Akurat tego bym mu nie imputował.
          W sprawie matki nic nie może zrobić.
          W sprawie kariery brata starał się robić wiele, to samo w sprawie
          posiadania władzy przez się. Teraz może jedynie coś robić w sprawie
          wyjaśniania przyczyn katastrofy, albo też "wyjaśniania" "przyczyn"
          katastrofy.
          • ave.duce Re: ogólnie wszystko w porządku.... 30.07.10, 16:42
            Niczego nie imputuję. Wysnuwam wniosek ze zdania >

            Straciłem wszystko. Wszystkich, których kocham.

            :p
            • olga_w_ogrodzie Re: ogólnie wszystko w porządku.... 30.07.10, 20:18
              ale prawdą jest, Ave, że ludzie w takiej sytuacji - straty, traumy,
              stresu, depresji, chwytają się czasem z pasją i zawziętością jakiejś
              pracy, hobby, zainteresowań, idei - czegoś, co odciągnie od smutnych
              myśli.
              i to się często sprawdza, pomaga.

              mam wrażenie, że kampania i cel prezesa - wygranie wyborów
              prezydenckich były czymś na czym się skupił mocno, dawało mu to
              adrenalinę, napędzało.
              ale wybory przegrał i wtedy dopiero tak naprawdę może odczuł tę
              pustkę - nie będzie prezydentem, nie ma brata, chora matka już nie
              będzie wsparciem, bo to on ją teraz musi wspierać.
              zazwyczaj po takich mocnych kopach adrenaliny następuje zmęczenie
              materiału.
              tak się chyba stało u p. prezesa - znikł cel i sens działania.

              IMO, u p. Kaczyńskiego poczucie pustki, samotności, przegranej
              zamieniło się w agresywną gorycz i tendencje do obwiniania otoczenia
              za to jak się czuje i w jakiej jest sytuacji.
              tylko to takie koło zamknięte, bo swoim zachowaniem zraża innych,
              czują oni coraz więcej niechęci, a ta niechęć wpływać może na coraz
              gorsze samopoczucie p. Kaczyńskiego, więc jego zachowania mogą
              stawać się jeszcze bardziej negatywne i się koło zamyka.
              • ave.duce Re: ogólnie wszystko w porządku.... 31.07.10, 22:15
                Olgo, zdania co do Jarosława K. nie zmienię.

                W dodatku moja opinia o stosunkach, jakie go łączą z matką i o "przeklętym
                dzieciństwie" > znajduje potwierdzenie w 100%.

                Pozdrawiam.
                • olga_w_ogrodzie Re: ogólnie wszystko w porządku.... 31.07.10, 23:34
                  to tylko takie moje przypuszczenie, iż tak to wszystko wygląda.

                  w końcu przed katastrofą przez wiele lat też zachowywał się tak, jak
                  teraz, więc mogę się mylić.
      • okrutna.brzytwa Co ty gadasz? Wyjaśnienie śmierci bliskich jest na 30.07.10, 18:17
        Co ty gadasz? Wyjaśnienie śmierci bliskich jest najważniejsze dla
        ludzi honoru.
        Jak się nie kochało i szanowało ich za życia to motłoch ma to w
        dupie.
        Niech się w grobach przewracają.
        Ludzie PiSu nigdy tego nie odpuszczą, bo sprawą honoru jest znać
        prawdę a słupki poparcia w sondażach nie mają wtedy tak wielkiego
        znaczenia.
        Jednak POstwo tego nigdy nie zrozumie, ponieważ moralność i
        przyzwoitość wobec zmarłych nie ma dla nich większego znaczenia.
        Taką to mają strukturę mózgową.
        • cymber.gaj Re: Co ty gadasz? Wyjaśnienie śmierci bliskich je 30.07.10, 20:35
          Cala działalność pislamistów to jedno pasmo groteski i nieudacznictwa z ukoronowaniem w postaci spektakularnej katastrofy. Wobec tej tragifarsy pozostaje im tylko iść w zaparte – z nieudacznika robić męczennika i bohatera, podbijać bębenek żałoby oraz szukać winnych wszędzie, tylko nie wśród siebie. Psychologicznie to jest nawet uzasadnione, ale na dłuższą metę nieskuteczne, bo prawda jaka jest, każdy widzi.
          Brak moralności PO wobec zmarłych jest po prostu nieprawdą. Przypomnbij sobie, jak władze organizowały wszystkie uroczystości po katastrofie. nZresztą to nie ma znaczenia, ponieważ jedyną prawdziwą ideologią pislamu jest zniszczenie PO.
        • icek.goldberg Re: Co ty PiSdzielisz, brzytwo okrutna?!?!?!?!?!? 31.07.10, 22:11
          Przecież menda społeczna i wrzód na dupie zdrowej tkanki narodu ani za
          grosz honoru nie posiada!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • wojciech.2345 Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 22:50
      Ten wątek to dowód na zwyrodnienie moralne w naszym społeczeństwie.

      Teraz rozumiem doskonale dlaczego z inicjatywy Kk Lech Kaczyński
      został pochowany na Wawelu.
      • gini Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 22:52
        wojciech.2345 napisał:

        > Ten wątek to dowód na zwyrodnienie moralne w naszym
        społeczeństwie.
        >
        > Teraz rozumiem doskonale dlaczego z inicjatywy Kk Lech Kaczyński
        > został pochowany na Wawelu.

        Powiem wiecej Wojtku, zbydlecenie co poniektorych.
        • wojciech.2345 Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 22:58
          Małe dzieci, szczególnie chłopcy, bywają okrutne wobec zwierząt.
          Wierzyłem, ze tłumacząc im przechodzi to im.

          Niestety u wielu zostaje.
        • ta Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 22:58
          gini napisała:

          > Powiem wiecej Wojtku, zbydlecenie co poniektorych.

          Owszem, wynoszenie do bulwarowego pisemka intymnych zwierzeń pana
          prezesa przez jego współpracowników i ponoć "przyjaciół" można
          nazwać tym epitetem.
          • wojciech.2345 szakaladzio /bt 30.07.10, 23:10
        • kicior99 Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 23:03
          bo uważają że w Kaczyńskim tyle prawdy co złota w tombaku? I mówią to prosto z
          mostu? Wolne żarty.
      • total_immersion Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 30.07.10, 22:56
        Jaroslaw Kaczynski nie musi niczego wyjasniac.
        On juz wie kogo nalezy obciazyc wina .

        Jedyne co mu pozostalo i co go trzyma w polityce to zemsta.
        • wojciech.2345 no comments /bt 30.07.10, 23:00
          • kicior99 Re: no comments /bt 30.07.10, 23:04
            no comment jeśli już. Aby używać jakiegoś języka, najpierw trzeba go znać...
            • wojciech.2345 Re: no comments /bt 31.07.10, 09:36
              Jest taki uzus. Fakt, że dla Anglika dziwnie by brzmiał.

              www.miejski.pl/slowo-No+comments
      • ayran Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 31.07.10, 08:27
        wojciech.2345 napisał:

        > Teraz rozumiem doskonale dlaczego z inicjatywy Kk Lech Kaczyński
        > został pochowany na Wawelu.


        No to nie bądź takim egoistą i podziel się swą wiedzą w obu
        sprawach: po pierwsze, że inicjatywa wyszła od Kościoła, po drugie:
        co strasznego by się stało, gdyby Lecha Kaczyńskiego pochowano
        gdzieś indziej.
        • wojciech.2345 Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 31.07.10, 09:35
          ayran napisał:
          > No to nie bądź takim egoistą i podziel się swą wiedzą w obu
          > sprawach: po pierwsze, że inicjatywa wyszła od Kościoła, po drugie:
          > co strasznego by się stało, gdyby Lecha Kaczyńskiego pochowano
          > gdzieś indziej.
          ----------------------------------------
          Nie było na ten informacji. Były spekulacje. Twierdzono, że
          propozycja pochówku na Wawelu zaskoczyła Jarosława i po telefonie
          Dziwisza Jarosław poprosił o czas na zastanowienie się. Na ile
          jest to prawdziwe? Nie wiem.

          Teraz wiem, że pomysł pochówku na Wawelu był dobry. Lożę szyderców
          zwaną elitą PO trzeba przywołać do porządku, a społeczeństwu pokazać
          miarę rzeczy.

          Takie jest przesłanie i symbolika Wawelu.
          • wojciech.2345 poprawka 31.07.10, 09:38
            Nie było na ten temat informacji.
          • ayran Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 31.07.10, 09:53
            Były też inne spekulacje - że po rozmowie z Kaczyńskim pewien
            małopolski polityk PiS dotarł do pewnego księdza z Kurii Krakowskiej
            z pytaniem, czy dałoby się doprowadzic do rozmowy na temat tej
            sugestii.


            > Teraz wiem, że pomysł pochówku na Wawelu był dobry


            Aha. Teraz wiesz. A wcześniej miałeś watpliwości?

            Lożę szyderców
            > zwaną elitą PO trzeba przywołać do porządku, a społeczeństwu
            pokazać
            > miarę rzeczy.

            Jasne. Czyli pochówek na Wawelu służył przywołaniu do porządku
            jakichś szyderców oraz pokazaniu zdezorientowanemu dotąd
            społeczeństwu, że prezydent wielkim był.
            BTW - kiedy wyprowadzka Piłsudskiego z Krypty Kaczyńskich?
            • wojciech.2345 Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 31.07.10, 10:29
              A nie zastanawiało Cię to, dlaczego oceny śp. prezydenta przez
              Kk i lożę szyderców z PO są tak skrajnie różne?

              Pomyśl o tym.
              • woda_woda Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 31.07.10, 10:42
                wojciech.2345 napisał:

                > A nie zastanawiało Cię to, dlaczego oceny śp. prezydenta przez
                > Kk i lożę szyderców z PO są tak skrajnie różne?
                >
                > Pomyśl o tym.

                Jaki KK? Moj proboszcz bardzo krytycznie ocenial Kaczynskiego. Ale on z tych
                madrzejszych ksiezy, nie radiomaryjnych.
                • wojciech.2345 Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 31.07.10, 10:48
                  Oceną finalną Lecha Kaczyńskiego przez Kk jest Wawel.

                  I tak już zostanie.
                  • woda_woda Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 31.07.10, 11:19
                    wojciech.2345 napisał:

                    > Oceną finalną Lecha Kaczyńskiego przez Kk jest Wawel.
                    >
                    > I tak już zostanie.


                    Mylisz swoje zyczenia z rzeczywistoscia.

                    Ocena finalna KK jest stanowisko Episkopatu.
                    • wojciech.2345 Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 31.07.10, 11:24
                      woda_woda napisała:
                      > Mylisz swoje zyczenia z rzeczywistoscia.
                      >
                      > Ocena finalna KK jest stanowisko Episkopatu.
                      -------------------------------------------------
                      W tym co napisałaś jest właśnie "mylenie życzeń z rzeczywistością".

                      Sprawa jest zamknięta.
              • ayran Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 31.07.10, 10:45
                Nie. Trudno żeby mnie to zastanawiało w sytuacji, kiedy nie znam
                ani jeden oceny w imieniu Kościoła. Znam tylko wypowiedzi
                poszczególnych księży, które się od siebie mocno różnią. Na przykład
                pewien znany ksiądz z Torunia nazwał go w 2007 roku oszustem, który
                ulega interesom żydowskim, a jego żonę czarownicą.

                A co do loży szyderców z PO - to nie wiem, kogo masz na myśli -
                najpewniej Palikota, ale kogo jeszcze i jakie szydercze oceny po
                smierci potrafiłbyś bez naciągania zacytować?
                • wojciech.2345 Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 31.07.10, 10:56
                  Nie wiesz co to znaczy "loża szyderców"? No cóż? Zastanów się
                  dlaczego młodzież bawi powiedzenie "zimny lech", zastanów się
                  dlaczego było popularne hasło "schowaj dowód babci".

                  Pierwszy adres to szyderstwo, a drugi skłócanie pokoleń.
                  Itd, itp,....

                  Pomyśl o tym, a będziesz wiedział co to znaczy "loża szyderców".
                  • ayran Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 31.07.10, 11:06
                    wojciech.2345 napisał:

                    > Nie wiesz co to znaczy "loża szyderców"? No cóż? Zastanów się
                    > dlaczego młodzież bawi powiedzenie "zimny lech",

                    Rozumiem. Czyli według ciebie "loża szyderców z PO" to Kompania
                    Piwowarska. Pisząc PO miałeś więc na myśli Poznań?

                    > zastanów się
                    > dlaczego było popularne hasło "schowaj dowód babci".

                    Takie byłopopularne, że nawet nie potrafisz go zacytować. "zabierz
                    babci dowód" to był żart esemesowy sprzed kampanii w 2007 roku.
                    Wiadomo kto go zainicjował i wiadomo, że nie był to nikt z PO.
                    A to co piszesz, jest nadęte i pompatyczne. Naprawdę uważasz, że
                    miejsce pochówku Piłsudskiego świadczy o stosunku doń Kościola? O
                    Auguście Mocnym też tak myślisz?
                    • wojciech.2345 Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 31.07.10, 11:17
                      ayran napisał:
                      > Takie byłopopularne, że nawet nie potrafisz go zacytować. "zabierz
                      > babci dowód" to był żart esemesowy sprzed kampanii w 2007 roku.
                      -----------------------------
                      Było tak ja piszę.
                      fakty.interia.pl/raport/wybory_2007/news/schowaj-babci-dowod-i-beret-moherowy,985586,2943
                      • ayran Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 31.07.10, 11:27
                        Co, mianowicie, było tak jak piszesz?

                        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4553291.html
                        Treść hasła, czy to, że jest autorstwa PO?
                        • wojciech.2345 Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 31.07.10, 11:37
                          Myślę, że i tak nie dojdziemy do rozsądnych konkluzji.
                          Albo ktoś rozumie adwersarza albo nie.

                          Dalsza wymiana postów nie zmieni czegokolwiek w dyskusji.
                          • ayran Re: Kaczyński się przyznał. Smutne. 31.07.10, 19:06
                            Jasne, że nie. Będziesz się upierał, ża napisałeś najszczerszą
                            prawdę, mimo oczywistych dowodów, że jest odwrotnie.
    • 1normalny.czlowiek.1 W kampanii kłamał Tusk,Komorowski,Bartoszewski, 01.08.10, 00:42
      szfarnodziolcha napisał: Wygląda na to, że w kampanii kłamał jak najęty.

      ---> Palikot i reszta nędznych oszustów z PO...

      > Przyznaje teraz po co chciał zostać prezydentem.

      ---> Chciał zostać prezydentem, by przywrócić Majestat Rzeczypospolitej i nie
      oddać go w ręce kremlowskich piesków.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja