"Gdyby nie konflikt o samoloty... "

01.08.10, 10:39

- Istnieje związek, pewna tragiczna sekwencja zdarzeń zaczynających
się żenującą awanturą o miejsca w samolocie, a kończąca katastrofą
pod Smoleńskiem - powiedział Jan Maria Rokita.
www.tvn24.pl/-1,1667453,0,1,jest-zwiazek-miedzy-awantura-i-katastrofa,wiadomosc.html


Uważam tam samo.
    • zoro_wieczorowo_poro Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 10:41
      czyli nawet Ty widzisz że to przez głupotę i upór pana prezydenta
      • grand_bleu Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 10:48
        zoro_wieczorowo_poro napisał:

        > czyli nawet Ty widzisz że to przez głupotę i upór pana prezydenta

        Prezydent może się upierał, ale to nie on rozpoczął i prowadził
        wojnę o samolot i miejca w samolocie.
        • oghana7 Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 18:34
          lecha nikt nie zapraszal a nie jedzie sie tam,gdzie nie
          zapraszaja .prezydent nie prowadzi polityki zagranicznej ale lech chcial
          byc wszedzie ,choc nie znal jezykow .
      • po_ye_bunny To WSIowe pieski takie jak Nowak,Arabski szczekały 02.08.10, 00:59
        zoro_wieczorowo_poro napisał: upór pana prezydenta

        ---> Dziwisz się, że prezydent żądał, by takie bolszewickie pieski uwiązać na
        smyczy?
    • wariant_b Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 10:45
      Gdybym nie uważał Jana Marii R. za żałosnego, nadętego i zakłamanego
      bufona, może bym się ustosunkował do jego wypowiedzi.

      A tak, szkoda mi czasu, żeby się analizować, co chce tą wypowiedzią
      dla siebie uzyskać.
      • grand_bleu Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 10:53
        wariant_b napisał:

        > Gdybym nie uważał Jana Marii R. za żałosnego, nadętego i
        zakłamanego
        > bufona, może bym się ustosunkował do jego wypowiedzi.

        Ten wątek nie jest o JMR, tylko o zaiązku "sporu o samolot" z
        katastrofą.

        I bardzo proszę, żebyś przynajmniej w moich wątkach powstrzymał się
        od próby obrażania ludzi.
        • wariant_b Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 11:12
          grand_bleu napisała:
          > Ten wątek nie jest o JMR, tylko o zaiązku "sporu o samolot"
          > z katastrofą.

          Owszem, widzę związek między "sporem o samoloty" a katastrofą.
          Najpóźniej po Gruzji piloci powinni otrzymać instrukcję i szkolenie
          z zakresu postępowania z PanemPrezydentem i innymi kłopotliwymi
          VIP-ami, a kwestia gruzińska powinna być doprowadzona do końca.

          > I bardzo proszę, żebyś przynajmniej w moich wątkach powstrzymał się
          > od próby obrażania ludzi.

          To nie jest Twój wątek, tylko właściciela portalu, o czym moderator
          w każdej chwili może nam przypomnieć.

          Co do obrazy - obecność osób pokroju JMR czy braci Kaczyńskich
          w polityce, jest dla mnie, jako Polaka, obrazą. Mam prawo do
          polityków spełniających choćby minimalne standardy moralne.
          I mam prawo wyrażać swój stosunek do tych, którzy ich nie spełniają.
          • grand_bleu Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 11:24
            wariant_b napisał:

            > grand_bleu napisała:
            > > Ten wątek nie jest o JMR, tylko o zaiązku "sporu o samolot"
            > > z katastrofą.
            >
            > Owszem, widzę związek między "sporem o samoloty" a katastrofą.
            > Najpóźniej po Gruzji piloci powinni otrzymać instrukcję i szkolenie
            > z zakresu postępowania z PanemPrezydentem i innymi kłopotliwymi
            > VIP-ami, a kwestia gruzińska powinna być doprowadzona do końca.
            >
            > > I bardzo proszę, żebyś przynajmniej w moich wątkach powstrzymał
            się
            > > od próby obrażania ludzi.
            >
            > To nie jest Twój wątek, tylko właściciela portalu, o czym moderator
            > w każdej chwili może nam przypomnieć.

            Autorką tego wątku jestem ja i jako autorka prosiłam byś powstrzymał
            się przed próbą obrażania ludzi.


            > Co do obrazy - obecność osób pokroju JMR czy braci Kaczyńskich
            > w polityce, jest dla mnie, jako Polaka, obrazą.

            W tym wątku nie dyskutujemy o tym, co TY sądzisz o politykach. Jako
            dyskutant nie potrafisz zachować minimum przyzwoitości, tak więc
            EOT
    • ave.duce Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 10:47
      paczula_pl napisała:

      >
      > Uważam tam samo.

      Gratuluję :)

      :p
    • wkkr Bzdura 01.08.10, 10:50
      taki związek nie istnieje. Awantura o samolot nie była przyczyną
      katastrofy. Ten kto twierdzi inaczej nie kieruje się logiką tylko
      wiarą w cuda oraz zjawiska paranormalne.
      • klara551 Re: Bzdura 01.08.10, 10:55
        A co to za nowy prorok o nazwisku Rokita? Kim on jest,po za mężem
        swojej żony?
      • grand_bleu Re: Bzdura 01.08.10, 11:19
        wkkr napisał:

        > taki związek nie istnieje. Awantura o samolot nie była przyczyną
        > katastrofy.

        Nie była przyczyną bezpośrednią. Natomiast fakt obniżenia rangi
        delegacji z oficjalnej na prywatną powodował, że procedury oraz
        standardy bezpieczeństwa były niższe.

        Fragment wywiadu szefa BOR-u z Monika Olejnik:

        "Znaczy pani redaktor, standard jest taki: my dostajemy do Biura
        Ochrony Rządu listę pasażerów, to są kompetencje, obsługa czy
        zabezpieczenia delegacji to są kompetencje mojego zastępcy
        pułkownika Bielawnego, który mówił mi – Marian, leci cały kwiat. No,
        lecą wszyscy. No więc mówię – przydziel. Pani redaktor, powiem
        szczerze, jest dużo pracy, jest prezydencja, zbliżają się różne
        imprezy, ja się szykowałem do Stanów itd., Paweł się tym zajął,
        przygotowane było perfekt. Jarek przyleciał z premierem w środę i
        mówi:
        "Marian, bo my po imieniu jesteśmy wszyscy, znamy się jak
        łyse konie, mamy taką pomoc od Rosjan, nawet w głowie się nie
        mieści".

        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,page,4,title,BOR-wizyta-prezydenta-w-Katyniu-nie-byla-oficjalna,wid,12220307,wiadomosc.html?
        ticaid=1aa03&_ticrsn=3


        Tu należy zadać pytanie, czy taką samą pomoc mieli piloci samolotu,
        którym leciał prezydent i generałowie?
        • ferrari.dubienieckich Re: Bzdura 01.08.10, 11:23
          > Natomiast fakt obniżenia rangi
          > delegacji z oficjalnej na prywatną powodował, że procedury oraz
          > standardy bezpieczeństwa były niższe.

          A kto mu kazal tam leciec? Jego kampania wyborcza, jego wycieczka.
          • grand_bleu Re: Bzdura 01.08.10, 11:25
            ferrari.dubienieckich napisał:

            > > Natomiast fakt obniżenia rangi
            > > delegacji z oficjalnej na prywatną powodował, że procedury oraz
            > > standardy bezpieczeństwa były niższe.
            >
            > A kto mu kazal tam leciec? Jego kampania wyborcza, jego wycieczka.

            Pytanie bez związku z tematem.
            • ferrari.dubienieckich Re: Bzdura 01.08.10, 11:29
              > > > Natomiast fakt obniżenia rangi
              > > > delegacji z oficjalnej na prywatną
              powodował, że procedury
              oraz
              > > > standardy bezpieczeństwa były niższe.
              > >

              > > A kto mu kazal tam leciec? Jego kampania wyborcza, jego
              wycieczka.
              >
              > Pytanie bez związku z tematem.

              Jak najbardziej jest zwiazane z tematem.
              • grand_bleu Re: Bzdura 01.08.10, 12:03
                ferrari.dubienieckich napisał:


                > Jak najbardziej jest zwiazane z tematem.

                OK.
                Przeczytaj uważnie to pismo...
                www.wprost.pl/G/elements_gallery/4_1273412256.jpg

                jest tam wyraźnie napisane, kto był głównym organizatorem
                uoczystości, kto organizował wyjazd i jaki chrakter miała delegacja.
                I teraz pytanie, kto, kiedy i dlaczego zmienił charakter tej
                delegacji z oficjalnej na prywatną?

                I jeszcze jedno, ten samolot, z prezydentem czy bez i tak by leciał,
                a jeżeli tak, to - jaki wtedy miałaby charakter delegacja,
                oficjalny, czy prywatny?
                • ferrari.dubienieckich Re: Bzdura 01.08.10, 12:13
                  > jest tam wyraźnie napisane, kto był głównym organizatorem
                  > uoczystości, kto organizował wyjazd i jaki chrakter miała delegacja

                  Nigdzie nie widze, aby to rzad organizowal ta wyprawe.
                  • ave.duce Re: Bzdura 01.08.10, 12:44
                    Nie widzisz, to załóż okulary jak Pan Prezes Jarosław K. w czasie kampanii wyborczej.
                    Zaraz zobaczysz, że za wszystko odpowiada TUSK!!!


                    :p
                  • grand_bleu Re: Bzdura 01.08.10, 23:32
                    ferrari.dubienieckich napisał:

                    > > jest tam wyraźnie napisane, kto był głównym organizatorem
                    > > uoczystości, kto organizował wyjazd i jaki chrakter miała
                    delegacja
                    >
                    > Nigdzie nie widze, aby to rzad organizowal ta wyprawe.

                    www.wprost.pl/G/elements_gallery/4_1273412256.jpg
                    ostatni akapit.
                    • ave.duce Re: Bzdura 02.08.10, 00:37
                      Przeczytaj całe pismo. DOKŁADNIE. Może coś wreszcie zrozumiesz.
          • vargtimmen Re: Bzdura 01.08.10, 11:53
            ferrari.dubienieckich napisał:

            > > Natomiast fakt obniżenia rangi
            > > delegacji z oficjalnej na prywatną powodował, że procedury oraz
            > > standardy bezpieczeństwa były niższe.
            >
            > A kto mu kazal tam leciec? Jego kampania wyborcza, jego wycieczka.


            To nieprzyzwoite, co robisz. To był udział w uroczystościach państwowych,
            normalne spełnianie przez Prezydenta obowiązku i przywileju reprezentacji państwa.

            I ten lot, skoro leciało tam tyle ważnych osób musiał mieć znakomitą ochronę
            BORu, to ich PSI obowiązek zapewnić odpowiednią jakość obsługi, niezależnie od
            tego, że rząd zmierzał do obniżenia rangi wizyty, by pomóc w kampanii
            Komorowskiego.
            • ferrari.dubienieckich Re: Bzdura 01.08.10, 12:02
              > To nieprzyzwoite, co robisz. To był udział w uroczystościach
              państwowych,
              > normalne spełnianie przez Prezydenta obowiązku i przywileju
              reprezentacji państ
              > wa.

              Uroczystosci panstwowe mialy tam miejsce dwa dni wczesniej.

              > I ten lot, skoro leciało tam tyle ważnych osób musiał mieć
              znakomitą ochronę
              > BORu,

              A co by BOR w tym wypadku poradzil? Rozdmuchaliby mgle?

              > tego, że rząd zmierzał do obniżenia rangi wizyty, by pomóc w
              kampanii
              > Komorowskiego.

              Komu mialoby zalezec na pomocy w kampanii wyborczej bylego
              prezydenta, ktory nie mial najmniejszych szans na jej wygranej. Ta
              wyciaczka nalezala do elementow jego kampanii wyborczej. Na dobra
              sprawe powinien z wlasnej kieszeni za nia zaplacic.
              • vargtimmen Re: Bzdura 01.08.10, 12:10
                ferrari.dubienieckich napisał:

                > > To nieprzyzwoite, co robisz. To był udział w uroczystościach
                > państwowych,
                > > normalne spełnianie przez Prezydenta obowiązku i przywileju
                > reprezentacji państ
                > > wa.
                >
                > Uroczystosci panstwowe mialy tam miejsce dwa dni wczesniej.
                >


                Nie, polskie uroczystości państwowe miały tam miejsce 10 kwietnia.


                > > I ten lot, skoro leciało tam tyle ważnych osób musiał mieć
                > znakomitą ochronę BORu,
                >
                > A co by BOR w tym wypadku poradzil? Rozdmuchaliby mgle?
                >

                BOR, dyplomacja, wojsko - te służby miały obowiązek zapewnić lotowi najlepszej
                klasy obsługę. Zachodzę w głowę, jak to się stało, że piloci nie mieli żadnego
                wsparcia decyzyjnego ze służb rządowych, że nie było nikogo z Polski
                wspomagającego kontrolę lotu.


                >
                > > tego, że rząd zmierzał do obniżenia rangi wizyty, by pomóc w
                > kampanii
                > > Komorowskiego.
                >
                > Komu mialoby zalezec na pomocy w kampanii wyborczej bylego
                > prezydenta, ktory nie mial najmniejszych szans na jej wygranej.

                Jeszcze raz:


                Rząd zmierzał do obniżenia rangi wizyty, by pomóc w kampanii Komorowskiego.

                To niedopuszczalne.


                > Ta wyciaczka nalezala do elementow jego kampanii wyborczej.

                Jeszcze raz: Prezydent uczestniczył w głównych polskich uroczystościach
                państwowych, na które został zaproszony.

                > Na dobra sprawe powinien z wlasnej kieszeni za nia zaplacic.

                Przestań powtarzać te bzdury.
                • grand_bleu Re: Bzdura 01.08.10, 12:13
                  vargtimmen napisał:


                  > [b]Rząd zmierzał do obniżenia rangi wizyty, by pomóc w kampanii
                  Komorowskiego.[
                  > /b]

                  hm, IMHO też, ale niekoniecznie to było głównym powodem.
                  • vargtimmen Re: Bzdura 01.08.10, 12:24
                    grand_bleu napisała:

                    > vargtimmen napisał:
                    >
                    >
                    > > [b]Rząd zmierzał do obniżenia rangi wizyty, by pomóc w kampanii
                    > Komorowskiego.[
                    > > /b]
                    >
                    > hm, IMHO też, ale niekoniecznie to było głównym powodem.
                    >

                    A co mogło być głównym powodem?

                    :)
                    • grand_bleu Re: Bzdura 01.08.10, 23:30
                      vargtimmen napisał:

                      > grand_bleu napisała:
                      >
                      > > vargtimmen napisał:
                      > >
                      > >
                      > > > [b]Rząd zmierzał do obniżenia rangi wizyty, by pomóc w
                      kampanii
                      > > Komorowskiego.[
                      > > > /b]
                      > >
                      > > hm, IMHO też, ale niekoniecznie to było głównym powodem.
                      > >
                      >
                      > A co mogło być głównym powodem?

                      Proszę o inny zestaw pytań ;)
                      A mówiąc poważnie, adresatem tego pytania powinien być Donald Tusk.
                      Niech on wytłumaczy dlaczego delegacja, w składzie której znajdowała
                      się osoba oficjalnie
                      poproszona przez
                      administrację rządową, konkretnie przez MSZ, o przewodniczenie
                      polskim uroczystościom państwowym
                      oraz zaproszeni
                      przedstawiciele rodzin katyńskich, duchowieństwa i polskiej armii...
                      dlaczego taka delegacja otrzymała status delegacji prywatnej?
                      • vargtimmen Re: Bzdura 02.08.10, 00:05
                        grand_bleu napisała:

                        > Proszę o inny zestaw pytań ;)

                        Czy ... ? ;)


                        > A mówiąc poważnie, adresatem tego pytania powinien być Donald Tusk.
                        > Niech on wytłumaczy dlaczego delegacja, w składzie której znajdowała
                        > się osoba oficjalnie
                        > poproszona przez
                        > administrację rządową, konkretnie przez MSZ, o przewodniczenie
                        > polskim uroczystościom państwowym
                        oraz zaproszeni
                        > przedstawiciele rodzin katyńskich, duchowieństwa i polskiej armii...
                        > dlaczego taka delegacja otrzymała status delegacji prywatnej?
                        >

                        Co przez to rozumiesz?

                        Rosjanie mają swoją terminologię protokolarną, "wizyta prywatna" polityka
                        oznacza pewna procedurę dyplomatyczną, a nie jakąś prywatną wycieczkę, jak to
                        niektórzy otrzymują. Czy chodzi o to, czy o coś więcej?
        • klara551 Re: Bzdura 02.08.10, 00:07
          Przyczyną bezpośrednią było spóźnienie pary przydenckiej. Opóźnienie
          startu samolotu z delegacją było przyczyną próby lądowania we
          mgle,bo nie było już czasu na lądowanie na innym lotnisku/czas
          obchodów,czas powrotu delegacji jadącej koleją był ściśle
          określony/. A tylko naczalstwo się spóźniło,więc
          ranga,standart,zabezpieczenie wizyty są tylko dadatkiem do faktu,że
          czas ląfdownia i czas rozpoczęcia uroczystości w lesie katyńskim
          były równoległe.I żadna teoria spiskowa,zamachowa nie może
          rozciągnąć czasu.Czas ,to czas,a spóźnienie półgodzinne tłumaczy
          próbę lądownia za wszelką cenę i konsekwecnje takiej próby znamy
          wszyscy
          • wariant_b Re: Bzdura 02.08.10, 01:24
            klara551 napisała:

            Lądowanie w Witebsku na podstawie informacji o warunkach pogodowych
            likwidowało skutki tego spóźnienia - samolot nie musiał lecieć
            do Smoleńska, pokrążyć i wrócić - brakło decyzji dysponenta.
            Była szansa na stosunkowo niewielkie spóźnienie.

            Bardziej istotne było odrzucenie przez Kancelarię proponowanego
            terminu wylotu na godz. 6.30 - wtedy lądowanie na lotnisku
            zapasowym byłoby uwzględnione jako awaryjny plan lotu.

            Koszmarnym błędem jest dopuszczenie do lotu Tupolewem.
            To za duża maszyna na lot do Smoleńska w trudnych warunkach,
            nawet jeśli nie byłaby to mgła, jak w dniu 10 kwietnia,
            a zwykłe pełne zachmurzenie zapowiadane w prognozach
            średnioterminowych. Tupolew ma drogę lądowania czterokrotnie
            dłuższą od Jaka, więc prawie zero marginesu na błędy.

            O wyjeździe pociągiem specjalnym nawet nie wspominam -
            to wyraz lekceważenia dla rodzin katyńskich, ale te były
            dla Pana Prezydenta mało ważne - nie mogły mu zaszkodzić.
    • ponte_aronte to niech teraz udowodni 01.08.10, 10:54
      ten związek ;)
      • marudna.menda Re: to niech teraz udowodni 01.08.10, 11:04
        Jedyny zwiazek to nie samoloty,ale bufoniarstwo obu panow. Gdyby nie
        kapelusz J.Marii R. nie byloby: Polacy! Niemcy mnie bija! oraz Ja sie z
        panem policze Lecha K., nie byloby obu przypadkow. Gorzej z ofiarami
        tych sutuacji. Rokita sie zblaznil, pyszalkowatosc prezydenta
        doprowadzila do smierci nie tylko jego samego,ale i 95 innych osob.
        • wariant_b Re: to niech teraz udowodni 01.08.10, 11:23
          marudna.menda napisał:
          > Gdyby nie kapelusz J.Marii R. nie byloby: Polacy! Niemcy mnie bija!

          Gdyby piloci Tupolewa przeszli przeszkolenie podobne do obsługi
          samolotów Lufthansy, samolot wróciłby do Warszawy, a generał
          Błasik zostałby wyprowadzony z samolotu w kajdankach.
          Bo pilot wiedziałby, że wprawdzie można wysadzić go w Mińsku,
          ale nie należy robić niepotrzebnie dodatkowej afery.
    • vargtimmen Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 11:05
      paczula_pl napisała:

      > Uważam tam samo.

      Witaj :)

      Jaki to związek?

      &
      • grand_bleu Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 11:26
        vargtimmen napisał:

        > paczula_pl napisała:
        >
        > > Uważam tam samo.
        >
        > Witaj :)
        >
        > Jaki to związek?


        Witaj :)

        obniżenie procedur zabezpieczających lot, zarówno po stronie
        rosyjskiej, jak i polskiej.


        >
        > &

        mr ;)
        • ferrari.dubienieckich Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 11:32
          > obniżenie procedur zabezpieczających lot, zarówno po stronie
          > rosyjskiej, jak i polskiej.
          >

          Miej pretensje do Kancelarii Prezydenta. Oni przeciez nawet nie
          wiedzieli kto leci tym samolotem. Po wypadku zabralo im sporo czasu
          zanim znajezli liste pasazerow. No, ale to tak jest z prywatnymi
          wycieczkami. :)
          • vargtimmen Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 11:45
            ferrari.dubienieckich napisał:

            > > obniżenie procedur zabezpieczających lot, zarówno po stronie
            > > rosyjskiej, jak i polskiej.
            > >
            >
            > Miej pretensje do Kancelarii Prezydenta. Oni przeciez nawet nie
            > wiedzieli kto leci tym samolotem. Po wypadku zabralo im sporo czasu
            > zanim znajezli liste pasazerow.

            Być może, Kancelaria Prezydenta miała też inne zajęcia w tym czasie, jak Ci się
            zdaje, CC700?

            > No, ale to tak jest z prywatnymi wycieczkami. :)

            Jakimi prywatnymi wycieczkami? To była wizyta państwowa, przygotowywana wspólnie
            przez Radę Pamięci i Męczeństwa, rząd i Kancelarię Prezydenta, po tym, jak
            Prezydent został na uroczystości zaproszony.

            Czemu ma służyć takie rażące przekłamywanie faktów? Chyba nie szkalowaniu kogoś?
            • ferrari.dubienieckich Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 11:54
              > Być może, Kancelaria Prezydenta miała też inne zajęcia w tym
              czasie, jak Ci się
              > zdaje, CC700?


              Skoro mieli cos wazniejszego do roboty to niech teraz maja
              pretensje do samych siebie.


              >
              > > No, ale to tak jest z prywatnymi wycieczkami. :)
              >
              > Jakimi prywatnymi wycieczkami? To była wizyta państwowa,
              przygotowywana wspólni
              > e
              > przez Radę Pamięci i Męczeństwa, rząd i Kancelarię Prezydenta, po
              tym, jak
              > Prezydent został na uroczystości zaproszony.
              >

              Wizyta panstwowa? Tak samo moglbys nazwac cotygodniowe wizyty
              panaprezydenta w Juracie.


              > Czemu ma służyć takie rażące przekłamywanie faktów? Chyba nie
              szkalowaniu kogos?
              >

              No wlasnie. Dlaczego to robisz?
              • vargtimmen Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 12:00
                ferrari.dubienieckich napisał:

                > > Być może, Kancelaria Prezydenta miała też inne zajęcia w tym
                > czasie, jak Ci się
                > > zdaje, CC700?
                >
                >
                > Skoro mieli cos wazniejszego do roboty to niech teraz maja
                > pretensje do samych siebie.
                >


                Tak, po katastrofie mieli sporo ważnych spraw do załatwienia, nie uważasz?


                >
                > >
                > > > No, ale to tak jest z prywatnymi wycieczkami. :)
                > >
                > > Jakimi prywatnymi wycieczkami? To była wizyta państwowa,
                > przygotowywana wspólni
                > > e
                > > przez Radę Pamięci i Męczeństwa, rząd i Kancelarię Prezydenta, po
                > tym, jak
                > > Prezydent został na uroczystości zaproszony.
                > >
                >
                > Wizyta panstwowa? Tak samo moglbys nazwac cotygodniowe wizyty
                > panaprezydenta w Juracie.
                >


                Zwyczajnie kłamiesz albo wykazujesz totalną ignorancję. O faktach się nie
                dyskutuje. Doucz się i sprostuj te bzdury, które wypisujesz.


                >
                > > Czemu ma służyć takie rażące przekłamywanie faktów? Chyba nie
                > szkalowaniu kogos?
                > >
                >
                > No wlasnie. Dlaczego to robisz?

                Bez takich zagrywek. Napisz mi tylko jedno: nie znasz faktów, czy łżesz?
                • ferrari.dubienieckich Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 12:04
                  > Tak, po katastrofie mieli sporo ważnych spraw do załatwienia, nie
                  uważasz?
                  >


                  Oczywiscie lista pasazerow, ktora powinna byc zrobiona przed lotem
                  byla niewazna.

                  >
                  > Bez takich zagrywek. Napisz mi tylko jedno: nie znasz faktów, czy
                  łżesz?

                  Golde juz by ci na to odpowiednio odpowiedziala :))))
                  • vargtimmen Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 12:13
                    ferrari.dubienieckich napisał:

                    > > Tak, po katastrofie mieli sporo ważnych spraw do załatwienia, nie
                    > uważasz?
                    > >
                    > Oczywiscie lista pasazerow, ktora powinna byc zrobiona przed lotem
                    > byla niewazna.
                    >

                    Znając Twoją nierzetelność z tego wątku, poproszę o szczegóły Twoich zarzutów i
                    źródła.

                    > >
                    > > Bez takich zagrywek. Napisz mi tylko jedno: nie znasz faktów, czy
                    > łżesz?
                    >
                    > Golde juz by ci na to odpowiednio odpowiedziala :))))

                    A ja Ciebie pytam. Jak widzisz niżej, oceniam, że świadomie wypowiadasz fałszywe
                    treści, by kogoś oszkalować: zatem kłamiesz.
          • grand_bleu Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 11:53
            ferrari.dubienieckich napisał:

            > > obniżenie procedur zabezpieczających lot, zarówno po stronie
            > > rosyjskiej, jak i polskiej.
            > >
            >
            > Miej pretensje do Kancelarii Prezydenta. Oni przeciez nawet nie
            > wiedzieli kto leci tym samolotem. Po wypadku zabralo im sporo
            czasu
            > zanim znajezli liste pasazerow. No, ale to tak jest z prywatnymi
            > wycieczkami. :)

            Jak się okazuje, o tym, że polecą tym samolotem nie wiedzieli
            również generałowie...

            – Gdy usłyszałam o katastrofie Tu-154, nie przypuszczałam, że
            właśnie rozbił się samolot, w którym był mój mąż. Wcześniej mówił
            mi, że delegacja leci casą
            . Straszną prawdę poznałam wtedy, gdy
            usłyszałam nazwiska pasażerów – mówi nam żona jednego z dowódców
            wojskowych, który zginął w katastrofie smoleńskiej.
            www.niezalezna.pl/article/show/id/37125

            I tu należałoby zadać pytanie:

            2.6.3. Czy jest prawdą, że katastrofa w Smoleńsku dla polskich
            oficerów rozpoczęła się już w C-295M [CASA?] na lotnisku
            warszawskim? Wczesnym rankiem 10 kwietnia oficerowie, przypięci
            pasami do foteli, mieli siedzieć wraz z grupą kilkunastu polskich
            dziennikarzy na pokładzie CASY, czekając na odlot do Smoleńska. Na
            skutek informacji obsługi o problemach technicznych samolotu,
            zaproponowano pasażerom przesiadkę do Jaka-40. Dziennikarze się
            przesiedli do Jaka, ale oficerowie zajęli wolne miejsca w
            prezydenckim tupolewie?

            home.comcast.net/~fotoszop/ks/Biala_Ksiega_S24.pdf
            • ferrari.dubienieckich Macierewicz pod pretekstem ich braku wybral sie do 01.08.10, 12:09
              > Jak się okazuje, o tym, że polecą tym samolotem nie wiedzieli
              > również generałowie...

              Jak mieli wiedziec skoro Kancelaria utajnila liste pasazerow do
              takiego stopnia, ze sami nie mogli jej znalezc.

              Z twojego cytatu wynika, ze to zona generala nie wiedziala. :p

              > przesiedli do Jaka, ale oficerowie zajęli wolne miejsca w
              > prezydenckim tupolewie?[/

              Pycha ich zgubila. BTW skoro byly wolne miejsca to dlaczego
              Macierewicz pod pretekstem ich braku wybral sie do Katynia pociagiem?
              • grand_bleu Re: Macierewicz pod pretekstem ich braku wybral s 01.08.10, 12:15
                ferrari.dubienieckich napisał:

                > > Jak się okazuje, o tym, że polecą tym samolotem nie wiedzieli
                > > również generałowie...
                >
                > Jak mieli wiedziec skoro Kancelaria utajnila liste pasazerow do
                > takiego stopnia, ze sami nie mogli jej znalezc.
                >
                > Z twojego cytatu wynika, ze to zona generala nie wiedziala. :p
                >
                > > przesiedli do Jaka, ale oficerowie zajęli wolne miejsca w
                > > prezydenckim tupolewie?[/
                >
                > Pycha ich zgubila. BTW skoro byly wolne miejsca to dlaczego
                > Macierewicz pod pretekstem ich braku wybral sie do Katynia
                pociagiem?
                >


                Może dlatego, że chciał jechać z rodzinami katyńskimi, nawiasem
                mówiąc prezydent też miał jechać pociągiem, ktoś go od tego odwiódł,
                kto?
                • ferrari.dubienieckich Re: Macierewicz pod pretekstem ich braku wybral s 01.08.10, 12:38
                  > Może dlatego, że chciał jechać z rodzinami katyńskimi,

                  Tlumaczyl sie, ze zabraklo dla niego miejsca. Dlaczego???


                  >nawiasem
                  > mówiąc prezydent też miał jechać pociągiem, ktoś go od tego
                  odwiódł,
                  > kto?

                  Malpkuje sie lepiej w palacu niz w pociagu. Nikt go nie musial
                  przekonywac.

                  • grand_bleu Re: Macierewicz pod pretekstem ich braku wybral s 01.08.10, 23:45
                    ferrari.dubienieckich napisał:

                    > > Może dlatego, że chciał jechać z rodzinami katyńskimi,
                    >
                    > Tlumaczyl sie, ze zabraklo dla niego miejsca. Dlaczego???

                    Nie mam pojęcia. I nie wydaje mi się to istotne. Szczególnie w
                    świetle słów żony, która była przekonana, że mąż poleciał Casą.
        • vargtimmen Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 11:34
          grand_bleu napisała:

          > Witaj :)
          >
          > obniżenie procedur zabezpieczających lot, zarówno po stronie
          > rosyjskiej, jak i polskiej.
          >

          Czy znasz konkretne decyzje, które poszły w tym kierunku?

          >
          > >
          > > &
          >
          > mr ;)
          >

          :D

          ... a nawet może mgr, gdyby nie przyczyny obiektywne, wrrrr

          ;)
          • grand_bleu Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 23:16
            vargtimmen napisał:

            > grand_bleu napisała:
            >
            > > Witaj :)
            > >
            > > obniżenie procedur zabezpieczających lot, zarówno po stronie
            > > rosyjskiej, jak i polskiej.
            > >
            >
            > Czy znasz konkretne decyzje, które poszły w tym kierunku?

            Nie wiem, czy były decyzje, sądząc z fragmentu rozmowy, który tu
            przytoczyłam, decyzji zabrakło...
            forum.gazeta.pl/forum/w,28,114815769,114816790,Re_Bzdura.html

            IMHO, cała wypowiedź jest ciekawa, jednak zdanie: "Jarek (płk.
            Florczak - dopisek mój) przyleciał z premierem w środę i mówi:
            "Marian, (...) mamy taką pomoc od Rosjan, nawet w głowie się nie
            mieści"
            , w połączeniu z faktem, że

            informacje dotyczące lądowania polskiej delegacji, lotnisko
            Siewiernyj otrzymało w ostatniej chwili
            , stawia pod znakiem
            zapytania tezę, że obie delegacje były przygotowywane z zachowaniem
            takich samych standardów bezpieczeństwa.


            Przy okazji, zwróć proszę uwagę na ten fragment...

            Monika Olejnik: : A na miejscu, w Smoleńsku nie było żandarmerii.
            Marian Janicki: : Nie wiem, nie wiem, to są inne służby pani
            redaktor.
            Monika Olejnik: : A czy Biuro Ochrony Rządu ma kontakt z
            kontrwywiadem?
            Marian Janicki: : Znaczy my współpracujemy, natomiast na temat tej
            delegacji nie chcę się wypowiadać, to są ich kompetencje, na temat
            tego zdarzenia.
            Monika Olejnik: : A na miejscu, w Smoleńsku nie było żandarmerii.
            Marian Janicki: : Nie wiem, nie wiem, to są inne służby pani
            redaktor.

            Monika Olejnik: : A czy Biuro Ochrony Rządu ma kontakt z
            kontrwywiadem?
            Marian Janicki: : Znaczy my współpracujemy, natomiast na temat tej
            delegacji nie chcę się wypowiadać, to są ich kompetencje, na temat
            tego zdarzenia.


            - na pytanie Olejnik o żandarmerię, szef BOR-u Marian Janicki, w
            rozbrajający sposób odpowiada, że nie wie, "bo to są inne służby"...
            a czy nie jest tak, że BOR jest ustawowo zobowiązany do współpracy z
            funkcjonariuszami Policji, Agencji
            Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Straży Granicznej,
            Żandarmerii Wojskowej
            ? Bo jeżeli tak, to szef BOR-u powinien
            takie rzeczy wiedzieć.


            > ... a nawet może mgr, gdyby nie przyczyny obiektywne, wrrrr

            och! to przecież nie jest nasz problem, mgrr... ;)))
    • ferrari.dubienieckich Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 11:11
      paczula_pl napisała:

      >
      > - Istnieje związek, pewna tragiczna sekwencja zdarzeń
      zaczynających
      > się żenującą awanturą o miejsca w samolocie, a kończąca katastrofą
      > pod Smoleńskiem - powiedział Jan Maria Rokita.
      > www.tvn24.pl/-1,1667453,0,1,jest-zwiazek-miedzy-awantura-i-katastrofa,wiadomosc.html
      >
      >
      > Uważam tam samo.
      >
      >
      >

      To juz w samolocie Lufthansa sie zaczelo? Bosze nie wiedzialem, ze
      ta sprawa tak szerokie kregi zatacza. :ppp
    • ayran Rokita wie co mówi.... 01.08.10, 11:13
      Jest specjalistą od samolotowych konfliktów.
      Gdyby nie żenująca awantura o miejsce na płaszcz, miałby jeszcze
      wszanse na powrót do poważnej polityki.

      • wariant_b Re: Rokita wie co mówi.... 01.08.10, 11:26
        ayran napisał:
        > Jest specjalistą od samolotowych konfliktów.
        > Gdyby nie żenująca awantura o miejsce na płaszcz, miałby jeszcze
        > wszanse na powrót do poważnej polityki.

        Twarda postawa wobec roszczeń niemieckich może zjednać mu elektorat,
        więc tylko miejmy nadzieję, że masz rację i JMR nie wróci.
    • republika.republika przedstaw ciąg przyczynowo-skutkowy 01.08.10, 11:14

      bo Rokita tego nie zrobił, a dziennikarz go o to nie poprosił
      • ayran Re: przedstaw ciąg przyczynowo-skutkowy 01.08.10, 12:07
        To klasyczny przykład wielopiętrowej spekulacji, której największa
        zaletą z punktu widzenia autora jest to, że jest kompletnie
        nieweryfikowalna, ani obiektywnie, ani chociażby intersubiektywnie.
        Stąd nie da się wykazać, że jest fałszywa.
    • zoro_wieczorowo_poro Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 11:15
      Nie paczulka :)
      Gdyby nie polityka zagraniczna kreowana przez pana prezydenta wbrew konstytucji
      nie byłoby walki o samolot, krzesełka i całą resztę. Powiem brutalniej. Gdyby
      nie "dziadek z Wehrmachtu" Kurskiego pan prezydent by żył, bowiem nigdy nie
      zostałby prezydentem
      • vargtimmen Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 11:24
        zoro_wieczorowo_poro napisał:

        > Nie paczulka :)
        > Gdyby nie polityka zagraniczna kreowana przez pana prezydenta
        > wbrew konstytucji nie byłoby walki o samolot, krzesełka i całą resztę.

        Prezydent ma konstytucyjny obowiązek uczestniczenia w polityce zagranicznej i
        nie jest funkcjonariuszem rządu, a niezależnym organem. Rządowa "zabawa w
        samolociki", zaś, to była niedopuszczalna metoda walki politycznej.


        > Powiem brutalniej. Gdyby
        > nie "dziadek z Wehrmachtu" Kurskiego pan prezydent by żył, bowiem nigdy nie
        > zostałby prezydentem

        Bzdura, to było wygodne wytłumaczenie porażki słabego wtedy Tuska i
        wspierających go środowisk. Łatwiej zwalić na dziadka, niż przyznać się do
        własnej indolencji.
        • zoro_wieczorowo_poro Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 11:48
          vargtimmen napisał:
          Prezydent ma konstytucyjny obowiązek uczestniczenia w polityce zagranicznej


          a nie tworzenia własnej
          • vargtimmen Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 11:56
            zoro_wieczorowo_poro napisał:

            > vargtimmen napisał:
            > Prezydent ma konstytucyjny obowiązek uczestniczenia w polityce zagranicz
            > nej
            >
            >
            > a nie tworzenia własnej
            >

            Powtarzam: jest niezależnym organem państwa i sprawuje nadzór nad
            polityką zagraniczną jako niezależny organ, a nie jako funkcjonariusz rządu. Oni
            się powinni dogadać i wzajemnie szanować, a nie ma być tak, że rząd pomiata
            Prezydentem i jego konstytucyjnym prawem i obowiązkiem do dbania o państwo i
            jego politykę.
            • zoro_wieczorowo_poro Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 12:10
              nie rozumiesz że politykę zagraniczną prowadzi rząd? Prezydent może i ma
              obowiązek uczestnictwa ale wyłącznie po linii którą nakreślił rząd. Bez własnych
              pomysłów nieskonsultowanych z rządem.
              • zoro_wieczorowo_poro i wyrok TK ! 01.08.10, 12:12
                "Prezydent może samodzielnie decydować o udziale w szczycie Unii Europejskiej,
                jednak to rząd ustala stanowisko Polski, a przedstawia je podczas obrad premier
                - orzekł Trybunał Konstytucyjny. "
                www.euractiv.pl/eurowybory/artykul/trybuna-konstytucyjny-orzek-w-sprawie-sporu-kompetencyjnego-001003
                • vargtimmen Re: i wyrok TK ! 01.08.10, 12:17

                  Ten wyrok mówi tylko o jednym konkretnym elemencie polityki zagranicznej: o
                  szczegółowym stanowisku Polski na szczycie w UE. Tu nie ma miejsca na podział
                  kompetencji, bo to sprawa prawna. Polityka zagraniczna nie zawęża się do takich
                  sytuacji.

                  Przy okazji: TK mówi, że rząd nie może decydować o tym, czy Prezydent
                  reprezentuje państwo, czy nie, ergo zabieranie mu samolotu było bezprawne.
                  • zoro_wieczorowo_poro Re: i wyrok TK ! 01.08.10, 12:24
                    z samolotem racja. Miał do niego prawo. Natomiast przemilczasz fakt, że
                    prezydenta nie interesowało nawet jakie jest stanowisko rządu. Leciał bo chciał
                    tam być i nic poza to. A TK wyraźnie orzekł. Jeśli się chce tam odezwać to tylko
                    tak jak chce rząd. Żadnych własnych pomysłów
                    • vargtimmen Re: i wyrok TK ! 01.08.10, 12:31
                      zoro_wieczorowo_poro napisał:

                      > z samolotem racja. Miał do niego prawo.

                      To jest, dla tego wątku centralna kwestia, nieprawdaż?

                      > Natomiast przemilczasz fakt, że prezydenta nie interesowało nawet jakie jest
                      stanowisko rządu.

                      Co masz na myśli? Sądzisz, że go nie znał, nie był, przy jego przygotowaniu
                      informowany, konsultowany, nie aprobował go itp.?

                      Myślę, że to nieprawda.

                      > Leciał bo chciał tam być i nic poza to.

                      Prezydent ma prawo chcieć tam być, TK jasno to powiedział. W sporze i w metodach
                      działania to rząd nie miał racji.


                      > A TK wyraźnie orzekł. Jeśli się chce tam odezwać to tylko
                      > tak jak chce rząd. Żadnych własnych pomysłów

                      A on chciał mieć własne pomysły, czy, po prostu, chciał reprezentować państwo,
                      co należało do jego przywilejów i obowiązków?
                      • zoro_wieczorowo_poro Re: i wyrok TK ! 01.08.10, 12:38
                        vargtimmen napisał:

                        > zoro_wieczorowo_poro napisał:
                        >
                        > > z samolotem racja. Miał do niego prawo.
                        >
                        > To jest, dla tego wątku centralna kwestia, nieprawdaż?

                        Prawdaż :))) I dlatego nie poleciał z małżonką na miotle tylko rządowym TU-154.
                        Jakby nie dostał rządowego i pojechał pociągiem może żyliby wszyscy
                        • vargtimmen Zrobiono z samolotów narzędzie złośliwej polityki 01.08.10, 20:32
                          zoro_wieczorowo_poro napisał:

                          > vargtimmen napisał:
                          >
                          > > zoro_wieczorowo_poro napisał:
                          > >
                          > > > z samolotem racja. Miał do niego prawo.
                          > >
                          > > To jest, dla tego wątku centralna kwestia, nieprawdaż?
                          >
                          > Prawdaż :))) I dlatego nie poleciał z małżonką na miotle tylko rządowym TU-154.

                          Ale po szeregu wcześniejszych konfliktów o samoloty, będących dziełem
                          rządu,
                          które, jak rozumiem, mogły doprowadzić do zmiany procedur i popsucia
                          atmosfery.

                          Po szeregu złośliwości rządu w kwestii samolotów, na granicy prawa, słuszna
                          decyzja czysto lotnicza mogła wywołać konflikt. Bo skoro ktoś wielokrotnie
                          zrobił z samolotów narzędzie złośliwości, to słuszna decyzja torpedująca ważną
                          uroczystość staje się podejrzana.
                  • ferrari.dubienieckich Re: i wyrok TK ! 01.08.10, 12:43
                    > reprezentuje państwo, czy nie, ergo zabieranie mu samolotu było
                    bezprawne

                    > ].

                    No widzisz. Gdyby zadzialali "bezprawnie" to zyloby 96 osob.
                    • zoro_wieczorowo_poro Re: i wyrok TK ! 01.08.10, 12:49
                      zaryzykuje twierdzenie , że zabierając Mamrotowi samolot do Brukseli , Tusk
                      uratował mu życie
                    • grand_bleu Re: i wyrok TK ! 01.08.10, 23:35
                      ferrari.dubienieckich napisał:

                      > > reprezentuje państwo, czy nie, ergo zabieranie mu samolotu było

                      > bezprawne

                      > > ].
                      >
                      > No widzisz. Gdyby zadzialali "bezprawnie" to zyloby 96 osob.

                      Ten samolot, z prezydentem, czy bez i tak by poleciał. Pytanie, jaki
                      status miała by delegacja lecąca tym samolotem, gdyby nie było na
                      nim prezydenta?
              • vargtimmen Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 12:23
                zoro_wieczorowo_poro napisał:

                > nie rozumiesz że politykę zagraniczną prowadzi rząd? Prezydent może i ma
                > obowiązek uczestnictwa ale wyłącznie po linii którą nakreślił rząd. Bez
                własnych pomysłów nieskonsultowanych z rządem.


                Niedokładnie. Prezydent odpowiada konstytucyjnie za bezpieczeństwo zewnętrzne i
                wewnętrzne państwa i jest niezależnym od rządu organem. Dlatego, rząd także ma
                obowiązek brać pod uwagę opinie Prezydenta. To ma być współpraca, a nie dyktat
                rządu.
                • boblebowsky Konsekwncja i obiektywizm vergtimmen:))) 01.08.10, 12:49
                  vargtimmen napisał:


                  "Powtarzam: prezydent jest niezależnym organem państwa i sprawuje nadzór nad
                  polityką zagraniczną jako niezależny organ, a nie jako funkcjonariusz rządu."

                  > Prezydent odpowiada konstytucyjnie za bezpieczeństwo zewnętrzne i
                  > wewnętrzne państwa i jest niezależnym od rządu organem. Dlatego, rząd także ma
                  obowiązek brać pod uwagę opinie Prezydenta. To ma być współpraca, a nie dyktat
                  > rządu.

                  To już w końcu nie rozumiem, prezydent nadzoruje politykę zagraniczną rządu czy
                  jest tylko jego konsultantem?
                  Mógłbyś wskazać zapis konstytucji który mówi o nadzorze,
                  tylko bez podciągania na siłę wszystkiego pod bezpieczeństwo.
                  • vargtimmen Ty znów o mnie? 01.08.10, 20:23
                    Zaczynam się obawiać tej zbiorowej i uporczywej fascynacji ;)))

                    boblebowsky napisał:

                    > vargtimmen napisał:
                    >
                    >
                    > "Powtarzam: prezydent jest niezależnym organem państwa i sprawuje nadzór nad
                    > polityką zagraniczną jako niezależny organ, a nie jako funkcjonariusz rządu."
                    >
                    > > Prezydent odpowiada konstytucyjnie za bezpieczeństwo zewnętrzne i
                    > > wewnętrzne państwa i jest niezależnym od rządu organem. Dlatego, rząd tak
                    > że ma
                    > obowiązek brać pod uwagę opinie Prezydenta. To ma być współpraca, a nie dyktat
                    > > rządu.
                    >
                    > To już w końcu nie rozumiem, prezydent nadzoruje politykę zagraniczną rządu czy
                    > jest tylko jego konsultantem?
                    > Mógłbyś wskazać zapis konstytucji który mówi o nadzorze,
                    > tylko bez podciągania na siłę wszystkiego pod bezpieczeństwo.



                    Konstytucja RP:

                    Art. 126.

                    1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym przedstawicielem
                    Rzeczypospolitej Polskiej
                    i gwarantem ciągłości władzy państwowej.

                    2. Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi
                    na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i
                    niepodzielności jego terytorium.


                    3. Prezydent Rzeczypospolitej wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach
                    określonych w Konstytucji i ustawach.


                    Jeśli polityka zagraniczna wiąże się z bezpieczeństwem państwa, suwerennością
                    itp. (a często tak jest), to Prezydent ma stać na straży jej prawidłowości - tj.
                    nadzorować.



                    Art. 133.

                    1. Prezydent Rzeczypospolitej jako reprezentant państwa w stosunkach
                    zewnętrznych:

                    1) ratyfikuje i wypowiada umowy międzynarodowe, o czym zawiadamia Sejm i
                    Senat,

                    2) mianuje i odwołuje pełnomocnych przedstawicieli Rzeczypospolitej
                    Polskiej w innych państwach i przy organizacjach międzynarodowych,

                    3) przyjmuje listy uwierzytelniające i odwołujące akredytowanych przy nim
                    przedstawicieli dyplomatycznych innych państw i organizacji międzynarodowych.

                    2. Prezydent Rzeczypospolitej przed ratyfikowaniem umowy międzynarodowej może
                    zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie jej zgodności z
                    Konstytucją.

                    3. Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej
                    współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem.


                    Współdziała, nie podlega.


                    Art. 141.

                    1. W sprawach szczególnej wagi Prezydent Rzeczypospolitej może zwołać Radę
                    Gabinetową. Radę Gabinetową tworzy Rada Ministrów obradująca pod przewodnictwem
                    Prezydenta Rzeczypospolitej.

                    2. Radzie Gabinetowej nie przysługują kompetencje Rady Ministrów.


                    To oznacza pewną możliwość wpływania na działalność rządu.

                    Cała Konstytucja wyraźnie wskazuje na konieczność współdziałania tych dwu
                    ośrodków władzy.
            • ferrari.dubienieckich Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 12:17
              > Powtarzam: jest niezależnym organem państwa i sprawuje
              nadzór nad
              > polityką zagraniczną jako niezależny organ, a nie jako
              funkcjonariusz rządu. On
              > i
              > się powinni dogadać i wzajemnie szanować, a nie ma być tak, że
              rząd pomiata
              > Prezydentem i jego konstytucyjnym prawem i obowiązkiem do dbania o
              państwo i
              > jego politykę.


              Przestan pierwdzielic glupoty. TK wypowiedzial sie przeciez na ten
              temat i skonczyly sie wycieczki do Brukseli i walka o krzesla.
      • grand_bleu Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 12:10
        zoro_wieczorowo_poro napisał:

        > Nie paczulka :)
        > Gdyby nie polityka zagraniczna kreowana przez pana prezydenta
        wbrew konstytucji
        > nie byłoby walki o samolot, krzesełka i całą resztę.

        A wiesz, że możesz meć rację, że to właśnie propolska polityka
        byłego Prezydenta spowodowała, że był tak bardzo gnębiony i poniżany
        przez niektóre środowiska.

        Nie masz racji pisząc, że była to polityka wbrew konstytucji - gdyby
        Lech Kaczyński w jakikolwiek sposób uchybił Konstytucji, bez
        wątpienia, natychmiast zostałby postawiony przed Trybunałem Stanu.
        • ferrari.dubienieckich Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 12:18
          > A wiesz, że możesz meć rację, że to właśnie propolska polityka
          > byłego Prezydenta spowodowała, że był tak bardzo gnębiony i
          poniżany
          > przez niektóre środowiska.

          To byl matol i dlatego go gnebiono. :(
          • vargtimmen Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 12:37
            ferrari.dubienieckich napisał:

            > > A wiesz, że możesz meć rację, że to właśnie propolska polityka
            > > byłego Prezydenta spowodowała, że był tak bardzo gnębiony i
            > poniżany
            > > przez niektóre środowiska.
            >
            > To byl matol i dlatego go gnebiono. :(

            Nie, część jego przeciwników to wyrachowani cwaniacy, których interesom
            zagrażał, a część to bezwględne chamy, dlatego go tępili.

            Uczciwi przeciwnicy Lecha Kaczyńskiego z nim dyskutowali, rywalizowali,
            krytykowali go, ale nie obrażali, nie tępili, nie robili mu świństw.
            • zoro_wieczorowo_poro a jak wytłumaczysz FAKT że 01.08.10, 13:05
              ten walczący o polskość patriota w ciągu 5 lat swojego urzędowania wybrał się do
              Katynia po raz drugi? I dziwnym zbiegiem okoliczności ZNOWU przed wyborami?
              Dlaczego nie bywał tam corocznie, jak nakazuje patriotyzm i dobre zwyczaje?
              • vargtimmen Re: a jak wytłumaczysz FAKT że 01.08.10, 20:25
                zoro_wieczorowo_poro napisał:

                > ten walczący o polskość patriota w ciągu 5 lat swojego urzędowania wybrał się do
                > Katynia po raz drugi?

                W tym wątku przed południem argumentowano, że niepotrzebnie pojechał, a teraz mu
                zarzucasz, że jeździł za rzadko? Zdecydowalibyście się na coś...
    • grand_bleu Obniżanie rangi prezydenckich delegacji 01.08.10, 11:44

      miało charakter permanentny...
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5811486,Wyslali__Nie_wyslali__Jakim_samolotem_poleci_prezydent_.html

      politbiuro.gazeta.pl/politbiuro/1,85402,5811770,Arabski__Chcemy_pokazac__ze_prezydent_jedzie_do_Brukseli.html

      "Nie blokujemy wyjazdu prezydenta do Brukseli. Chcemy jedynie
      pokazać, że wizyta prezydenta na szczycie będzie mieć charakter
      prywatny - tak Tomasz Arabski tłumaczył w TVN24 przyczyny odmówienia
      prezydentowi rządowego samolotu."

      Na lot do Gruzji, prezydent otrzymał samolot dopiero po telefonie
      Busha.
      • ferrari.dubienieckich Re: Obniżanie rangi prezydenckich delegacji 01.08.10, 11:56
        Panprezydent zawyzal rangi swoich prywatnych eskapad.
        • vargtimmen Re: Obniżanie rangi prezydenckich delegacji 01.08.10, 12:02
          ferrari.dubienieckich napisał:

          > Panprezydent zawyzal rangi swoich prywatnych eskapad.

          Hmmm, wyjaśniłem Ci, że nazywania wyjazdu do Katynia prywatną wycieczką jest
          fałszowaniem faktów. Mimo to, dalej to robisz.

          Oznacza to, że z premedytacją kłamiesz. Jesteś kłamcą, nicku.
          • vladexpat Czy obniżanie rangi prezydenckich delegacji... 01.08.10, 13:00
            Czy obniżanie rangi prezydenckich delegacji wiązało się bezpośrednio z obniżeniem wysokości lotu samolotu w fazie podejścia do lądowania? Jeżeli tak, to dwojga imion Rokita ma rację!
            • vargtimmen Re: Czy obniżanie rangi prezydenckich delegacji.. 01.08.10, 20:27
              vladexpat napisał:

              > Czy obniżanie rangi prezydenckich delegacji wiązało się bezpośrednio z obniż
              > eniem wysokości lotu
              samolotu w fazie podejścia do lądowania?


              Niewykluczone, wiele wskazuje na to, że kontrola lotów działała bardzo kiepsko,
              a piloci nie mieli żadnego znaczącego wsparcia decyzyjnego z lotniska, ze strony
              polskiej. Musieli "dzwonić" po kolegach...


              > o dwojga imion Rokita ma rację!
    • kriss_7ban pull up, pull up ... 01.08.10, 12:14
      ... głupku ... :)
    • zoil44elwer Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 12:18
      Chłopcy z Placu Broni?
      Dwaj polityczni chłopcy z piaskownicy,jeden z willowej dzielnicy drugi z
      kolejarskiej ulicy zaczęli naparzać się łopatkami i samolotami.No i dopięli
      swego celu,jeden Duce ma swego prezydenta a drugi wódz spoczął na Wawelu.
    • boblebowsky A ja uważam..... 01.08.10, 12:30
      że przyczyną katastrofy była kampania wyborcza Leszka i to jest łatwiejsze do
      zweryfikowania niż tez PISu i tego głupka.
    • behemot17-13 Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 12:42
      czy byłyby owe sytuacje gdyby nie urażona ambicja Prezydenta. bo ja, bo beze
      mnie, bo najważniejszy jestem.
      • zoil44elwer Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 12:52
        Mądrzejszy ustępuje głupszemu? Sęk w tym a w sęku dziura że ważna jest i
        kultura(kindersztuba)o której obaj zapomnieli w czasie wyborczej niedzieli.
    • zuzka111 awantura o samoloty jest tylko częścią układanki 01.08.10, 12:43
      Nie jest przyczyną, a katastrofa nie kończy powieści.
      Awantura o samoloty, okazywanie lekceważenia Prezydentowi było dla jakiejś
      grupy osób środkiem do osiągnięcia celu.
      Poprzez nerwową sytuację, powodowano określone i oczekiwane zachowania
      Prezydenta, po to, by było przewidywalne.

      • kriss_7ban czemu nie dopowiedziałaś ... ?? 01.08.10, 12:52
        że teraz pewnie tak samo zrobią z Jarosłem ... ??
        • zoil44elwer Re: czemu nie dopowiedziałaś ... ?? 01.08.10, 13:09
          kriss_7ban napisała:

          > że teraz pewnie tak samo zrobią z Jarosłem ... ??

          Druga,już wyremontowana TUtka czeka na drugiego braciszka filutka.Teraz Dondon
          nie będzie czynił z rządowym samolotem dąsów,Tu-154 na własność Jarkacza bez
          zbytecznych,wytrzeszczonych Dondona oczopląsówq
          • ferrari.dubienieckich Re: czemu nie dopowiedziałaś ... ?? 01.08.10, 16:39
            zoil44elwer napisał:

            > kriss_7ban napisała:
            >
            > > że teraz pewnie tak samo zrobią z Jarosłem ... ??
            >
            > Druga,już wyremontowana TUtka czeka na drugiego braciszka
            filutka.Teraz Dondon
            > nie będzie czynił z rządowym samolotem dąsów,Tu-154 na własność
            Jarkacza bez
            > zbytecznych,wytrzeszczonych Dondona oczopląsówq


            I gdzie on bedzie latal? Jurate mu skasowali. Na Zoliborz samolotem?
            Bez jaj prosze. :))
    • sclavus To straszne! 01.08.10, 12:47
      To naprawdę straszne!!... Bardzo!!!
      • sclavus PeeS - 01.08.10, 12:49
        czy również przeszłaś na fascynację teologią?... Jak Jaś-Maria-
        Władysław???
        No bo jak już, to już!
        • kriss_7ban Re: PeeS - DisH ... 01.08.10, 12:58
          :)
    • vladexpat Rokita zna się na lataniu samolotem... 01.08.10, 12:53
      ... i sytuacjach konfliktowych z tym związanych więc wie co mówi.
      www.youtube.com/watch?v=VHrcJ_qOtXU
    • wwwwp2 Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 16:24
      Zenujące jest to co Rokita mówi jako polityk.Moim zdaniem uroczystości
      państwowe odbyły się w Katyniu 7.IV,premier zaprosił premiera , a nie prezydent
      prezydenta. My możemy uważać ,że wizyta 10.IV była państwowa bo brał w niej
      udział nasz prezydent , ale Rosjanie jej tak nie musieli traktować bo nie odbyła
      się na ich zaproszenie . Podobnie by było ,gdyby prezydent z okazji jakiegoś
      święta narodowego (naszego) udał się do USA na spotkanie z Polonią.Czy USA
      traktowałyby tę wizytę jako państwową ? Nie.Jakie znaczenie ma fakt niesnasek z
      samolotem (nieco wyprostowanych przez TK) wobec zachowania załogi(jeśli się
      potwierdzi), która przekroczyła zasady bezpieczeństwa.Przecież Kaczyńscy są
      takimi gorliwymi katolikami, gdzie więc "Bóg tak chciał".
      • zoil44elwer Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 16:27
        W katastrofach samolotowych tylko szatani są czynne,Panbóczkowi nic do tego.
    • mike.recz Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 18:24
      Kompletny absurd Janka od Rokitów bez jakiegokolwiek uzasadnienia.
      • ave.duce Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 18:30
        Jak śmiesz! Pała i do kąta ;) Proszę więcej się nie wpisywać w takim mądrym
        wątku, Ty, Ty, Ty... trollu!

        :p
    • oghana7 Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 18:31
      TO ABSOLUTNA BZDURA ROKITY -PRZEMAWIA JAK PISOWIEC -lepiej zajalby sie
      swoim konfliktem z lufthansa .trudno uwierzyc,ze byl kiedys w
      platformie .co ma piernik do wiatraka z tym wyjazdem do smolenska ?czy
      tusk mial wziac lecha na bagaz ,skoro zaprosil go putin? takze obama
      zapraszal wylacznie tuska .lech nie cieszyl sie mirem ani w europie ani w
      ameryce.
      • grand_bleu Re: "Gdyby nie konflikt o samoloty... " 01.08.10, 23:53
        oghana7 napisała:

        > TO ABSOLUTNA BZDURA ROKITY -PRZEMAWIA JAK PISOWIEC -lepiej zajalby
        sie
        > swoim konfliktem z lufthansa.

        Dlatego, że mówi coś, co nie pasuje Ci do Twojej wizji
        rzeczywistości? Nie, Rokita nie mówi, jak pisowiec, tylko jak
        człowiek stojący z boku.

        > co ma piernik do wiatraka z tym wyjazdem do smolenska ?czy
        > tusk mial wziac lecha na bagaz ,skoro zaprosil go putin?

        Przeczytaj uważnie ten tekst...
        wiadomosci.onet.pl/2136671,11,item.html
        mam tłumaczyć, czy sam już wiesz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja