headh-unter
02.08.10, 17:19
Zarzuty Macierewicza są druzgocące: oczywiście, że to to zawsze rząd
odpowiada za organizację i przygotowanie wyjazdu prezydenta i osób
towarzyszących gdziekolwiek zagranicę Prezydent RP zechce się udać.
Nie zmienią tego ani pomyłki ministra obrony, który w swej instrukcji
'Head' na temat obsługi wyjazdów Prezydenta [i innych vipów] nazwał
sobie ministra wskazanego do wykonywania tych zadań w Kacelarii
Premiera 'koordynatorem', ani to, że w trakcie przygotowań do wylotu
ostateczną listę osób towarzyszących przedstawiała Kancelaria
Prezydenta [to nie zwalnia organizatora z obowiązku dopilnowania
zasad bezppieczeństwa np. nieumieszczania w jednym samolocie
wszystkich naczelnych dowódców wojsk. Tak czy inaczej za bezpieczną i
sprawną organizację tego wyjazdu ciągle odpowiadają urzędnicy rzadu
Tuska - przede wszystkim ci dwaj bezpośrednio mu podlegli: min obrony
Klich i wyznaczony po stronie organizatorów wyjazdu koordynator
przygotowań Arabski. Ci dwaj razen z Tuskiem byli fatalnymi
organizatorami wyjazdu prezydenta RP 10 kwietnia 2010r. Jestem
przekonany, że wszystkim 3-em prokuratura powinna postawić zarzuty
zaniedbań i nieprawidłowości, a dopiero sąd mógłby ich ewentualnie z
nich oczyścić.