sawa.com
04.08.10, 08:53
Odmawiając obywatelom miejsca w przestrzeni publicznej do uczczenia pamięci
zmarłej tragicznie pary prezydenckiej i towarzyszących jej osób.
Powoływanie się na konserwatora zabytków, przypuszczam, że jest rodzajem
mobbingu jakiemu zostaje poddany ten funkcjonariusz administracji publicznej
by wydał odpowiadające jego przełożonym opinię.
Tak nawiasem mówiąc proszę wskazać przepis który wykluczy postawienie przed
pałacem pomnika poświęconego ofiarom katastrofy?!
Zaręczema, że nie znajdziemy takiego przepisu.
Stojący obecnie na froncie pałacu prezydenckiego ksiąze Józef znalazł się tam
tylko dlatego, że komuniści nie chcieli go przed Grobem Nieznanego Żołnierza -
kolumnadą pałacu saskiego gdzie stał przed wojną. Bali się pewnie pamięci o II RP.
Może książe rzeczywiście powinien tam wrócić!? W końcu przez ponad 20 lat
kolumna Zygmunta stała na wprost ziejącego pustką z fragmentem ruiny tylko
miejscem po Zamku Królewskim.
Książe Józef bardzo pasuje do ocalałej z ruin kolumnady z grobem Nieznanego
Żolnierza. Może jego obecność zmobilizuje do odbudowy pałacu saskiego?
Uważam za mydlenie oczu, że chodzi o ład przestrzenny, ład państwowo prawny,
walkę religijną etc.
Chodzi tylko i wyłącznie o uniemożliwienie uczczenia pamięci o Lechu
Kaczyńskim i tragedii smoleńskiej.
Stronnicy i sympatycy pary prezydenckiej mają prawo do czczenia ich pamięci.
Miejsce nie jest przypadkowe. Stąd Lech i Maria Kaczyńscy wyruszyli w swoją
ostatnią podróż pielgrzymkę.
Nie rozumiem tylko dlaczego prezydentowi elektowi ta pamięć tak bardzo uwiera.
A to dla pokrzepienia serc
www.tudou.com/programs/view/W48q3gfa9F0/