Co ten Gdula chrzani...

06.08.10, 11:00
"Nie powinno dojść do zaprzysiężenia dopóki pod Pałacem stoi krzyż."
"Chciałbym zasnąć i obudzić się za pięć lat"."Tu nie ma nawet czego
komentować, beznadzieja".

Czy Krytyka Polityczna z Rzepą na łby się pozamieniała?
    • 1tobi Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 11:02
      Kto ona ta Gdula?
      • ave.duce Idiota od Sierkowskiego :( 06.08.10, 11:03
        • ave.duce Re: Idiota od SierAkowskiego :( 06.08.10, 11:03

          • etwas-geheimnis Re: Idiota od SierAkowskiego :( 06.08.10, 11:29
            :-)lewak :-)
            • ave.duce Re: Idiota od SierAkowskiego :( 06.08.10, 11:34
              Nie przesadzaj > nie każdy lewak to idiota... czego się nie da powiedzieć o
              kaczystach&co.

              :p
              • etwas-geheimnis Re: Idiota od SierAkowskiego :( 06.08.10, 11:51
                No, nie idiota tylko ....pozyteczny idiota ,jak mawial Lenin:-)
                • ave.duce Re: Idiota od SierAkowskiego :( 06.08.10, 17:34
                  Ok, niech Ci będzie :)

                  :p
        • vuvuzela Re: Idiota od Sierkowskiego :( 06.08.10, 11:06

          Do dzisiaj uważałam go za rozsądnego człowieka.
          • etwas-geheimnis Re: Idiota od Sierkowskiego :( 06.08.10, 11:30
            To lewacy jeszcze z marksizmu nie wyleczeni.
          • ave.duce Re: Idiota od Sierkowskiego :( 06.08.10, 11:34
            Żartujesz... ;)

            :p
            • vuvuzela Re: Idiota od Sierkowskiego :( 06.08.10, 11:48
              ave.duce napisała:

              > Żartujesz... ;)
              >
              > :p

              Widocznie coś przegapiłam:-)
      • vuvuzela Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 11:04
        1tobi napisał:

        > Kto ona ta Gdula?

        pl.wikipedia.org/wiki/Maciej_Gdula
        • 1tobi Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 11:10
          Dzięki już kumam-)
    • picmaker Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 11:13
      Człowiek, który ulega terrorystom i nie szanuje konstytucji
      (nautralność światopoglądowa państwa) nie powinien być prezydentem.
      • vuvuzela Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 11:28
        picmaker napisał:

        > Człowiek, który ulega terrorystom

        Masz na myśli Krzyżowców? Co byś zrobił na jego miejscu? Rozgonił armatkami
        wodnymi? Zresztą prezydent elekt nie ma takich kompetencji nawet gdyby chciał.




        i nie szanuje konstytucji

        Bo to on postawił ten krzyż pod Pałacem i teraz nie pozwala go ruszyć.


        • picmaker Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 11:39
          Może tak jak Hanka postąpiła z kupcami z KDT.
          Przecież oni byli groźni i uzbrojeni a chuliganie spod pałacu nie.

          Jeszcze przed zaprzysiężeniem Bronek pokazał, że jest słaby i wątły.
          • vuvuzela Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 11:48
            picmaker napisał:

            > Może tak jak Hanka postąpiła z kupcami z KDT.

            To by dopiero zrobił prezent pisiorom.


            >
            > Jeszcze przed zaprzysiężeniem Bronek pokazał, że jest słaby i wątły.


            O tym piszę. Wolę słabego i wątłego Bronka niż psychopatę z charyzmą. A
            najbardziej na stanowisku Prezydenta podobałby mi się Borowski albo Nałęcz. Ale
            mogę sobie tylko pomarzyć.
            • picmaker Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 11:57
              vuvuzela napisała:

              > Wolę słabego i wątłego Bronka niż psychopatę z charyzmą.

              A ja wolę człowieka silnego i zdrowego.
              • vuvuzela Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 12:22
                picmaker napisał:

                > vuvuzela napisała:
                >
                > > Wolę słabego i wątłego Bronka niż psychopatę z charyzmą.
                >
                > A ja wolę człowieka silnego i zdrowego.

                A ja wolałabym gwiazdkę z nieba.
            • picmaker I jeszcze.. 06.08.10, 12:21
              vuvuzela napisała:

              > picmaker napisał:
              >
              > > Może tak jak Hanka postąpiła z kupcami z KDT.
              >
              > To by dopiero zrobił prezent pisiorom.

              Prezent PISiorom zrobili także aresztując kilkuset kiboli Legii
              jakiś czas temu.
              Boją się walczyć z chuliganami bo mają strach przed PISem. A że
              państwo przez to słabnie to nic.
              • vuvuzela Re: I jeszcze.. 06.08.10, 12:27

                >
                > Prezent PISiorom zrobili także aresztując kilkuset kiboli Legii
                > jakiś czas temu.

                Na kilka dni przez zaprzysiężeniem?


                > Boją się walczyć z chuliganami bo mają strach przed PISem. A że
                > państwo przez to słabnie to nic.

                Zabierz im krzyż to następnego dnia przyjadą bojówki z Torunia Śląska i Gdańska
                i zdemolują pół starówki. O to ci chodzi? Myślisz, że jak zabierzesz im zabawkę
                to się pokojowo rozejdą do domów?
      • etwas-geheimnis Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 11:31
        Mogłes wybrac inaczej.
    • ave.duce Większym idiota od Gduli jest niejaki Sutowski :( 06.08.10, 11:38
      • vuvuzela Re: Większym idiota od Gduli jest niejaki Sutowsk 06.08.10, 15:35
        A dlaczego?

        wiem, że często występuję w poranku, ale poza nazwiskiem nie kojarzę go w ogóle,
        chociaż jestem pewna, ze słuchałam go dziesiątki razy. Zastanawiałam się
        dlaczego i zajrzałam do jego felietonów. Są napisane tak hermetycznym językiem,
        że wyłączam się przy drugim akapicie.
      • vuvuzela Ave 06.08.10, 17:02
        co z tym Sutowskim nie tak?
        • ave.duce Co? Kilka razy slyszałam 06.08.10, 17:32
          jego komentarze w TVPi$LD (w info) > bolszewik z niego niezły ;)

          ps. i co, będziesz próbowała jednak przebrnąć przez tekściki?

          :p
          • vuvuzela Re: Co? Kilka razy slyszałam 06.08.10, 17:41

            >
            > ps. i co, będziesz próbowała jednak przebrnąć przez tekściki?

            Próbowałam. Nie dam rady. Za głupia jestem.


            --
            • ave.duce Re: Co? Kilka razy slyszałam 06.08.10, 17:54
              A ja myślę, że jest odwrotnie.

              :p
              • vuvuzela Re: Co? Kilka razy slyszałam 06.08.10, 18:02
                ave.duce napisała:

                > A ja myślę, że jest odwrotnie.
                >

                To miłe z twojej strony Ave, ale nie sądzę:-)
    • witekjs Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 12:53
      Idiotyzmtego,co napisał Gdula polega między innymi na tym, że pomija niemałą rolę lewicypo 1989r w uzyskaniu niezwykłej pozycji Kościoła w Polsce".
      Konkordat - Dokument ratyfikacyjny został podpisany przez prezydenta Aleksandra
      Kwaśniewskiego 23 lutego 1998r.
      O relacjach lewicy z kościołem można przeczytać w "Krytyki Politycznej
      Przewodniku Lewicy".
      Gdula chyba tego nie czytał...

      Witek

      /.../KOŚCIÓŁ A PAŃSTWO POLSKIE PO 1989 ROKU

      Po 1989 roku Kościół zaczął uzyskiwać coraz większy wpływ na państwo. W okresie
      PRL państwo prowadziło niesprawiedliwą, antykatolicką i antyklerykalną politykę,
      ale zarazem gwarantowało świeckość instytucji publicznych, zwłaszcza szkół. Po
      upadku PRL doszło do przechylenia w drugą stronę. Wprowadzenie religii do szkół,
      zakaz aborcji, faktyczny wpływ na program edukacji seksualnej, zapisany w
      kodeksie karnym zakaz „obrażania uczuć religijnych” i podpisanie w 1993
      konkordatu dało Kościołowi katolickiemu de facto uprzywilejowaną pozycję w
      polskim życiu publicznym. W traktacie akcesyjnym z Unią Europejską polski rząd
      wynegocjował kuriozalny aneks o „suwerenności Polski w kwestiach moralnych”.
      Zabiegał też o invocatio Dei w Traktacie Konstytucyjnym UE.

      Kościół i państwa demokratyczne świata zachodniego przez lata uczyły się zasady
      rozdziału tego, co religijne, od tego, co laickie. W Polsce po wojnie nie
      mieliśmy demokratycznego państwa, tylko autorytarny reżim, problem ten pojawił
      się dopiero po 1989 roku. Tyle że ludzie Kościoła wydawali się mocno
      przestraszeni nową sytuacją: wolnością i demokracją. PRL był oczywiście zły,
      także z perspektywy chrześcijańskiej, ale polski Kościół (odmiennie niż w innych
      krajach bloku radzieckiego) zyskał w tym czasie pozycję niekwestionowanego
      autorytetu. Po upadku systemu Kościół oczywiście nie tęsknił do niego, ale z
      pewnością bardzo wielu jego przedstawicieli tęskniło do uprzywilejowanej pozycji.

      Gdy otwarto granice i zniesiono cenzurę, powstało coś, co można nazwać „rynkiem
      idei”. Trafił na niego także katolicyzm. Kościół jednak nie chciał tej prawdy na
      początku lat 90. przyjąć. Episkopat silnie zaangażował się po stronie partii
      deklarujących się jako chrześcijańskie. I dlatego np. abp Józef Michalik,
      wówczas biskup gorzowski, dziś przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski,
      mówił podczas mszy z udziałem liderów ZChN-u: „Źle by było, gdyby katolicki
      naród ponownie się znalazł w sytuacji, że ma być rządzony przez parlament
      niechrześcijański. [...] Nieraz mówię i nadal będę powtarzał: katolik ma
      obowiązek głosować na katolika, chrześcijanin na chrześcijanina, muzułmanin na
      muzułmanina, Żyd na Żyda, mason na masona, komunista na komunistę...”. Na alarm
      bili wtedy tacy ludzie, jak noblista Czesław Miłosz, którzy pisał na łamach
      „Gazety Wyborczej” o próbach wprowadzenia w Polsce „państwa wyznaniowego”.

      Poparcie biskupów dla katolickich formacji politycznych nie przełożyło się
      jednak na dobry wynik wyborczy i po tej klęsce — w dalszych latach kampanii
      wyborczych i wojen politycznych — przynajmniej deklarowali oni powściągliwość.

      Sytuacja — przynajmniej dla Kościoła — powinna być jasna, gdy rządzi lewica. Ta
      z natury rzeczy trzyma się daleko od ołtarza. W Polsce twarzą lewicy stał się
      SLD, na którym ciąży pezetpeerowska przeszłość, co wiąże się z antykościelną
      etykietką. SLD chciał to zmienić, zabiegał więc o dobre stosunki z Kościołem.
      Zresztą wszystkie siły polityczne w Polsce starają się zdobyć legitymizację
      poprzez podkreślanie związku ze społeczeństwem, a obowiązuje przekonanie, że
      polskie społeczeństwo jest niezwykle przywiązane do religii i Kościoła. Dowodem
      na związek polityków ze społeczeństwem ma być zatem umiejętność utrzymywania
      dobrych relacji z Kościołem, często nieformalnych. Przykładem może być niepisany
      układ zawarty między Kościołem a rządzącymi i elitami medialnymi w przededniu
      wejścia do Unii. Kościół poparł akcesję, w zamian za co odstąpiono od prób
      zmiany ustawy antyaborcyjnej i publicznego poruszania tego tematu.

      Niestety w polskich warunkach działania Kościoła nierzadko polegają na
      wskazywaniu fałszywych wrogów, umacnianiu nacjonalizmu i atakach na inaczej
      myślących. Katolicyzm w przestrzeni publicznej często sprowadza się z jednej
      strony, do legitymizacji poczynań polityków przyznających się do Kościoła, z
      drugiej, do pewnych form teatralności i rytualności.

      Symbole religijne przeniknęły do wszystkich sfer życia publicznego, a
      sakralizacja sfery publicznej niejednokrotnie dokonywała się w atmosferze
      gorszących przepychanek i pogardy dla przeciwników. Na przykład nocne wieszanie
      krzyży w sali obrad Sejmu (1997) czy pomysł intronizacji Jezusa Chrystusa na
      króla Polski./.../
      www.przewodniklewicy.pl/kosciol.php
      Relacje państwo - Kościół w III RP
      Politycy w zakrystii, Polityka
      www.polityka.pl/kraj/analizy/302599,1,relacje-panstwo---kosciol-w-iii-rp.read
      • tytanya Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 13:00
        Najpierw był rząd Suchockiej i Krzysztof Skubiszewski, nastepnie
        sejm. (rok 1993 ).
        witekjs napisał:

        Konkordat - Dokument ratyfikacyjny został podpisany przez prezydenta
        Aleksandra Kwaśniewskiego 23 lutego 1998r.


        Powinien był ratyfikację zawetować, czy zaskarżyć do TK?



        • witekjs Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 13:09
          Dobrze wiesz, że chodzi mi o to, że nawet lewica nie wiedziała i nie wie, jak
          przeciwdziałać bezpardonowym nadużyciom hierarchów i toruńskiego dyrektora w
          Państwie.

          Witek
          • tytanya Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 13:15
            Nie, wszyscy wiedzą, tylko nie zawsze chcą.


            witekjs napisał:

            > Dobrze wiesz, że chodzi mi o to, że nawet lewica nie wiedziała i
            nie wie, jak
            > przeciwdziałać bezpardonowym nadużyciom hierarchów i toruńskiego
            dyrektora w
            > Państwie.
            • vuvuzela Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 14:17
              tytanya napisała:

              > Nie, wszyscy wiedzą, tylko nie zawsze chcą.
              >
              Ja już nie mam wygórowanych wymagań. Przez Kaczyńskiego i jego pretorian
              przestałam snuć nierealne plany o świeckim państwie. stawiam na metodę małych
              kroków. Na razie wystarczy mi państwo bez PiSu.

              Dla mnie to wielki dzień, bo PiS nie ma już oprócz stu kilkudziesięciu miejsc w
              Sejmie i kilkudziesięciu w Senacie. NBP, telewizja, Pałac prezydencki są w
              rękach ludzi obliczalnych. Pozwolę sobie się z tego cieszyć, a nie żądać więcej
              i więcej. Jestem przekonana, ze kilka lat temu taki scenariusz tobie również
              jawiłby się jako optymalny.

              Wiadomo, że Komorowski nie jest antyklerykałem, dlatego nie rozumiem tych
              wymagań, żeby nagle zaczął walczyć z kościołem. Szczególnie od ludzi, którzy nie
              dali mu kredytu zaufania, w pierwszej turze głosowali na Napieralskiego, a drugą
              zbojkotowali.

              Jak zrobi coś ponad to, czego od niego oczekuję, jak potraktuje parytety,
              refundację in-vitro poważnie, jak nie będzie w politykę mieszał Kościoła (ponad
              miarę, bo nie ma co liczyć na to, ze będziemy drugą Hiszpanią) będę zadowolona.

              Kaczyński zmusił mnie do tego, żebym została minimalistką. Jak to Sawka kiedyś
              narysował - nienawidzę Kaczyńskiego za to, że musiałam głosować na
              Komorowskiego. Chociaż w tak miłym dniu nie nienawidzę nikogo.
              • tytanya Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 17:16
                On w sumie niewiele może, podpisywać głównie.


                • vuvuzela Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 17:28
                  tytanya napisała:

                  > On w sumie niewiele może, podpisywać głównie.
                  >
                  Zapomniałaś o jednym. O prestiżu Polski na scenie międzynarodowej. On go nie
                  zszarga (wiem, że to wolskie słowo, ale nie potrafię znaleźć innego).

                  Proszę cię. Odpowiedz mi szczerze na jedno pytanie. Jest ci wszystko jedno że
                  dzisiaj zaprzysiężony został Komorowski a nie Kaczyński?
                  • tytanya Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 17:31
                    Oczywiście, że nie. Ale jest sporo róznych ale.
                    • vuvuzela Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 17:42
                      tytanya napisała:

                      > Oczywiście, że nie. Ale jest sporo róznych ale.

                      Ja również mam wiele "ale", ale na razie mam zamiar się cieszyć, ze to jednak
                      nie Kaczyński.
    • haen1950 Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 14:32
      że oni nie mają się do kogo podłączyć. Napieralski za głupi, Kaczor
      zbyt mądry. Sam pamiętam Sierakowskiego, jak chciał Kaczorom
      wylizywać kuper za namiastkę programu w TVPiS. Podobno miało chodzić
      o wiedzę, że temu facetowi o coś chodzi, Tuskowi natomiast o nic nie
      chodzi.

      Jedna mentownia lewacka.
      • vuvuzela Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 14:40
        haen1950 napisał:


        Nie oceniam całego środowiska, bo ja też lewacką mentalność, chociaż coraz mniej
        rozumiem co to znaczy. Krytyka polityczna to środowisko, w której pokładam
        wielkie nadzieje. Al Sierakowski chodzący pod rękę z Semką, wypowiedzi Dunin
        odnośnie swoich preferencji towarzyskich, zatrudnienie Michalskiego (chociaż
        jako lewacki neofita sprawuje się całkiem nieźle) i ta wypowiedź Gduli. Gdyby na
        podstawie tych faktów miała oceniać całe środowisko to wolę pozostać neutralna,
        bo więcej zaufania mam dla "hrabiego" Komorowskiego, który się pod rączkę z
        Semką i Gursztynem nie prowadza.

        Woda sodowa uderzyła im do głowy, a to fatalnie rokuje na przyszłość.
        • etwas-geheimnis Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 14:50
          No to doroslejesz.:-)Juz Bismark powiedzial ,kto za mlodu nie byl socjalista
          ,ten na starosc jest łajdakiem.:-)
          • vuvuzela Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 14:57
            etwas-geheimnis napisał:

            > No to doroslejesz.:-)Juz Bismark powiedzial ,kto za mlodu nie byl socjalista
            > ,ten na starosc jest łajdakiem.:-)

            Jestem socjaldemokratką i nigdzie się stąd nie ruszam. Ale nie zakutą.
            • etwas-geheimnis Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 15:00
              Jeszcze zdoroslejesz, ale z taka tez da się wytrzymać.:-)
              • vuvuzela Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 15:02
                etwas-geheimnis napisał:

                > Jeszcze zdoroslejesz, ale z taka tez da się wytrzymać.:-)

                To dokładnie takie samo podejście jak moje podejście do Komorowskiego. Da się z
                nim wytrzymać:-)
                • etwas-geheimnis Re: Z Krytyką to jest tak, 07.08.10, 19:07
                  Wyglada na to że się nie pobijemy ;-) Tolerancja nikomu nie szkodzi:-)
            • etwas-geheimnis Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 15:02
              Jednak Sierakowski i to towarzystwo to nie socjaldemokraci.
              • vuvuzela Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 15:09
                etwas-geheimnis napisał:

                > Jednak Sierakowski i to towarzystwo to nie socjaldemokraci.

                Zaczyna przestawać mnie to obchodzić. A cieszyłam się do nich jak głupia do sera:-)

                Teraz sobie przypominam, pierwszy numer Krytyki jaki kupiłam był prawie w
                całości poświęcony Rokicie czyli nieprzeczytalny. Wtedy nie rozpoznałam
                symptomów rzepoizacji.
                • etwas-geheimnis Re: Z Krytyką to jest tak, 07.08.10, 19:10
                  Kazdy ma prawo mieć swoje poglady. Wazne aby nie było w tym nienawiści, bo ,,gdy
                  przemawia serce ,rozum spi".
        • gcc1 Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 17:39
          polecam wszystkim swietny tekst mojej ulubionej Agaty Bielik Robson
          pt.Nowa lewica i kapitalizm,wrzuccie w google i
          przeczytajcie,naprawde warto
          • vuvuzela Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 17:43
            gcc1 napisał:

            > polecam wszystkim swietny tekst mojej ulubionej Agaty Bielik Robson
            > pt.Nowa lewica i kapitalizm,wrzuccie w google i
            > przeczytajcie,naprawde warto

            Lubię ją. Pomimo tego, że to była Michalskiego:-) Chętnie przeczytam. Dzięki.
            • ave.duce Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 17:58
              Już była?

              :p
              • vuvuzela Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 18:41
                ave.duce napisała:

                > Już była?
                >
                > :p

                A nie była? Czytałam, ze londyński romans zakończony wielkim dramatem.


                Przypomniał mi się świetny artykuł Orlińskiego o Krytyce. Polecam.

                wo.blox.pl/2010/01/Dunin-o-Michalskim-Michalski-o-Dunin.html
          • vuvuzela to ten tekst? 06.08.10, 17:45
            niniwa2.cba.pl/nowalewicakapitalizm.html
            • gcc1 Re: to ten tekst? 06.08.10, 19:44
              tak ten,polecam tez inne jej teksty ;)
              • vuvuzela Re: to ten tekst? 06.08.10, 20:19
                gcc1 napisał:

                > tak ten,polecam tez inne jej teksty ;)

                ten tekst zabolał mnie w kilku miejscach. Chyba nie jestem na niego gotowa.


                cytat


                Marks powiedział kiedyś, że historia lubi się powtarzać - najpierw jako
                tragedia, drugi raz jako farsa. O ile rewolucję bolszewicką, która pochłonęła
                Europę Wschodnią, należy nazwać tragedią - o tyle rewolucja obyczajowa pokolenia
                ’68, macierzy nowej lewicy, zasługuje wyłącznie na miano farsy. To właśnie wtedy
                znudzeni "pozornymi wolnościami demokracji liberalnej" studenci (bo przecież nie
                proletariat, w którego rewolucyjny potencjał nikt już na lewicy nie wierzy),
                dojrzewali do specyficznej, uniwersyteckiej mutacji marksizmu, która w
                zespoleniu z postępową psychoanalizą a la Erich Fromm i Herbert Marcuse,
                obiecuje im wyzwolenie absolutne: ku swobodnym związkom międzyludzkim, ku wolnej
                nieskrępowanej żadnymi normami seksualności, ku społeczeństwu pozbawionemu
                "czerwia władzy".
                To zatem, co w rewolucji komunistycznej wydarzyło się naprawdę - zmiana ustroju,
                pociągająca za sobą milionowe ofiary - w wersji nowolewicowej odbywa się jakby
                wirtualnie, w zupełnie innym medium. Nie zabija się wroga klasowego - niszczy
                się go innymi metodami, wykorzystując "użyteczną naiwność" liberalnych
                instytucji. Nie dokonuje się "tragicznej" rewolucji wprost, obalając zgniły
                porządek demokratyczny - a jedynie przejmuje władzę po cichu, powoli rozpinając
                nad instytucjami liberalnymi, jak uniwersytety, wolna prasa, szkolnictwo,
                szczelny klosz lewicowej hegemonii. Eliminuje się przeciwników nie w ten sposób,
                że odsyła się się ich do gułagów, ale zamykając im usta, zabraniając im dostępu
                do udziału w instytucjach, jakie sami - jako liberałowie, konserwatyści i inni
                nie-marksiści - przez lata sumiennie wspierali i tworzyli.
              • vuvuzela A to akurat do Gduli pasuje:-) 06.08.10, 21:10
                "Jednakże cel pozytywny, jaki przedstawiciel nowej lewicy pragnie osiągnąć,
                jest tak odległy i nieokreślony, że w jego myśli ogromną przewagę zyskuje czysta
                negatywność: wola niszczenia obecnego "przymusu społecznego", demaskowania jego
                tendencyjnie wyolbrzymianej represyjności i okrucieństwa.
                Rewolucyjność nowej lewicy ukrywa się pod pozorami akceptacji ładu
                demokratycznego. Z pozoru nowa lewica pozbyła się już swej wrogości do
                demokracji liberalnej. Więcej nawet, to ona usiłuje dziś uchodzić za głównego
                obrońcę wartości, na jakiej, jej zdaniem, opiera się projekt nowoczesnej
                demokracji - partykularyzmu i prawa do jego nieograniczonej ekspresji."

                Przypominam tylko, że teraz Gdula i Bielik Robson to jedno ucho.
    • honeyr Nie tracisz żadnej okazji, aby opluć lewicę 07.08.10, 18:58
      Nawet przy tekście z KP (z którym nie trzeba się przecież zgadzać, i tyle)
      zaczynasz dyskusję, żeby razem sobie popluć wspólnie z tymi, co nazwą autora
      "idiotą od Sierakowskiego".
      Nie ma niz gorszego niż takie neofickie platformerstwo. Obrzydliwe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja