vuvuzela 06.08.10, 11:00 "Nie powinno dojść do zaprzysiężenia dopóki pod Pałacem stoi krzyż." "Chciałbym zasnąć i obudzić się za pięć lat"."Tu nie ma nawet czego komentować, beznadzieja". Czy Krytyka Polityczna z Rzepą na łby się pozamieniała? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ave.duce Re: Idiota od SierAkowskiego :( 06.08.10, 11:34 Nie przesadzaj > nie każdy lewak to idiota... czego się nie da powiedzieć o kaczystach&co. :p Odpowiedz Link Zgłoś
etwas-geheimnis Re: Idiota od SierAkowskiego :( 06.08.10, 11:51 No, nie idiota tylko ....pozyteczny idiota ,jak mawial Lenin:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Re: Idiota od SierAkowskiego :( 06.08.10, 17:34 Ok, niech Ci będzie :) :p Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela Re: Idiota od Sierkowskiego :( 06.08.10, 11:06 Do dzisiaj uważałam go za rozsądnego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
etwas-geheimnis Re: Idiota od Sierkowskiego :( 06.08.10, 11:30 To lewacy jeszcze z marksizmu nie wyleczeni. Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela Re: Idiota od Sierkowskiego :( 06.08.10, 11:48 ave.duce napisała: > Żartujesz... ;) > > :p Widocznie coś przegapiłam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 11:04 1tobi napisał: > Kto ona ta Gdula? pl.wikipedia.org/wiki/Maciej_Gdula Odpowiedz Link Zgłoś
picmaker Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 11:13 Człowiek, który ulega terrorystom i nie szanuje konstytucji (nautralność światopoglądowa państwa) nie powinien być prezydentem. Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 11:28 picmaker napisał: > Człowiek, który ulega terrorystom Masz na myśli Krzyżowców? Co byś zrobił na jego miejscu? Rozgonił armatkami wodnymi? Zresztą prezydent elekt nie ma takich kompetencji nawet gdyby chciał. i nie szanuje konstytucji Bo to on postawił ten krzyż pod Pałacem i teraz nie pozwala go ruszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
picmaker Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 11:39 Może tak jak Hanka postąpiła z kupcami z KDT. Przecież oni byli groźni i uzbrojeni a chuliganie spod pałacu nie. Jeszcze przed zaprzysiężeniem Bronek pokazał, że jest słaby i wątły. Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 11:48 picmaker napisał: > Może tak jak Hanka postąpiła z kupcami z KDT. To by dopiero zrobił prezent pisiorom. > > Jeszcze przed zaprzysiężeniem Bronek pokazał, że jest słaby i wątły. O tym piszę. Wolę słabego i wątłego Bronka niż psychopatę z charyzmą. A najbardziej na stanowisku Prezydenta podobałby mi się Borowski albo Nałęcz. Ale mogę sobie tylko pomarzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
picmaker Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 11:57 vuvuzela napisała: > Wolę słabego i wątłego Bronka niż psychopatę z charyzmą. A ja wolę człowieka silnego i zdrowego. Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 12:22 picmaker napisał: > vuvuzela napisała: > > > Wolę słabego i wątłego Bronka niż psychopatę z charyzmą. > > A ja wolę człowieka silnego i zdrowego. A ja wolałabym gwiazdkę z nieba. Odpowiedz Link Zgłoś
picmaker I jeszcze.. 06.08.10, 12:21 vuvuzela napisała: > picmaker napisał: > > > Może tak jak Hanka postąpiła z kupcami z KDT. > > To by dopiero zrobił prezent pisiorom. Prezent PISiorom zrobili także aresztując kilkuset kiboli Legii jakiś czas temu. Boją się walczyć z chuliganami bo mają strach przed PISem. A że państwo przez to słabnie to nic. Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela Re: I jeszcze.. 06.08.10, 12:27 > > Prezent PISiorom zrobili także aresztując kilkuset kiboli Legii > jakiś czas temu. Na kilka dni przez zaprzysiężeniem? > Boją się walczyć z chuliganami bo mają strach przed PISem. A że > państwo przez to słabnie to nic. Zabierz im krzyż to następnego dnia przyjadą bojówki z Torunia Śląska i Gdańska i zdemolują pół starówki. O to ci chodzi? Myślisz, że jak zabierzesz im zabawkę to się pokojowo rozejdą do domów? Odpowiedz Link Zgłoś
etwas-geheimnis Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 11:31 Mogłes wybrac inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela Re: Większym idiota od Gduli jest niejaki Sutowsk 06.08.10, 15:35 A dlaczego? wiem, że często występuję w poranku, ale poza nazwiskiem nie kojarzę go w ogóle, chociaż jestem pewna, ze słuchałam go dziesiątki razy. Zastanawiałam się dlaczego i zajrzałam do jego felietonów. Są napisane tak hermetycznym językiem, że wyłączam się przy drugim akapicie. Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Co? Kilka razy slyszałam 06.08.10, 17:32 jego komentarze w TVPi$LD (w info) > bolszewik z niego niezły ;) ps. i co, będziesz próbowała jednak przebrnąć przez tekściki? :p Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela Re: Co? Kilka razy slyszałam 06.08.10, 17:41 > > ps. i co, będziesz próbowała jednak przebrnąć przez tekściki? Próbowałam. Nie dam rady. Za głupia jestem. -- Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Re: Co? Kilka razy slyszałam 06.08.10, 17:54 A ja myślę, że jest odwrotnie. :p Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela Re: Co? Kilka razy slyszałam 06.08.10, 18:02 ave.duce napisała: > A ja myślę, że jest odwrotnie. > To miłe z twojej strony Ave, ale nie sądzę:-) Odpowiedz Link Zgłoś
witekjs Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 12:53 Idiotyzmtego,co napisał Gdula polega między innymi na tym, że pomija niemałą rolę lewicypo 1989r w uzyskaniu niezwykłej pozycji Kościoła w Polsce". Konkordat - Dokument ratyfikacyjny został podpisany przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego 23 lutego 1998r. O relacjach lewicy z kościołem można przeczytać w "Krytyki Politycznej Przewodniku Lewicy". Gdula chyba tego nie czytał... Witek /.../KOŚCIÓŁ A PAŃSTWO POLSKIE PO 1989 ROKU Po 1989 roku Kościół zaczął uzyskiwać coraz większy wpływ na państwo. W okresie PRL państwo prowadziło niesprawiedliwą, antykatolicką i antyklerykalną politykę, ale zarazem gwarantowało świeckość instytucji publicznych, zwłaszcza szkół. Po upadku PRL doszło do przechylenia w drugą stronę. Wprowadzenie religii do szkół, zakaz aborcji, faktyczny wpływ na program edukacji seksualnej, zapisany w kodeksie karnym zakaz „obrażania uczuć religijnych” i podpisanie w 1993 konkordatu dało Kościołowi katolickiemu de facto uprzywilejowaną pozycję w polskim życiu publicznym. W traktacie akcesyjnym z Unią Europejską polski rząd wynegocjował kuriozalny aneks o „suwerenności Polski w kwestiach moralnych”. Zabiegał też o invocatio Dei w Traktacie Konstytucyjnym UE. Kościół i państwa demokratyczne świata zachodniego przez lata uczyły się zasady rozdziału tego, co religijne, od tego, co laickie. W Polsce po wojnie nie mieliśmy demokratycznego państwa, tylko autorytarny reżim, problem ten pojawił się dopiero po 1989 roku. Tyle że ludzie Kościoła wydawali się mocno przestraszeni nową sytuacją: wolnością i demokracją. PRL był oczywiście zły, także z perspektywy chrześcijańskiej, ale polski Kościół (odmiennie niż w innych krajach bloku radzieckiego) zyskał w tym czasie pozycję niekwestionowanego autorytetu. Po upadku systemu Kościół oczywiście nie tęsknił do niego, ale z pewnością bardzo wielu jego przedstawicieli tęskniło do uprzywilejowanej pozycji. Gdy otwarto granice i zniesiono cenzurę, powstało coś, co można nazwać „rynkiem idei”. Trafił na niego także katolicyzm. Kościół jednak nie chciał tej prawdy na początku lat 90. przyjąć. Episkopat silnie zaangażował się po stronie partii deklarujących się jako chrześcijańskie. I dlatego np. abp Józef Michalik, wówczas biskup gorzowski, dziś przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, mówił podczas mszy z udziałem liderów ZChN-u: „Źle by było, gdyby katolicki naród ponownie się znalazł w sytuacji, że ma być rządzony przez parlament niechrześcijański. [...] Nieraz mówię i nadal będę powtarzał: katolik ma obowiązek głosować na katolika, chrześcijanin na chrześcijanina, muzułmanin na muzułmanina, Żyd na Żyda, mason na masona, komunista na komunistę...”. Na alarm bili wtedy tacy ludzie, jak noblista Czesław Miłosz, którzy pisał na łamach „Gazety Wyborczej” o próbach wprowadzenia w Polsce „państwa wyznaniowego”. Poparcie biskupów dla katolickich formacji politycznych nie przełożyło się jednak na dobry wynik wyborczy i po tej klęsce — w dalszych latach kampanii wyborczych i wojen politycznych — przynajmniej deklarowali oni powściągliwość. Sytuacja — przynajmniej dla Kościoła — powinna być jasna, gdy rządzi lewica. Ta z natury rzeczy trzyma się daleko od ołtarza. W Polsce twarzą lewicy stał się SLD, na którym ciąży pezetpeerowska przeszłość, co wiąże się z antykościelną etykietką. SLD chciał to zmienić, zabiegał więc o dobre stosunki z Kościołem. Zresztą wszystkie siły polityczne w Polsce starają się zdobyć legitymizację poprzez podkreślanie związku ze społeczeństwem, a obowiązuje przekonanie, że polskie społeczeństwo jest niezwykle przywiązane do religii i Kościoła. Dowodem na związek polityków ze społeczeństwem ma być zatem umiejętność utrzymywania dobrych relacji z Kościołem, często nieformalnych. Przykładem może być niepisany układ zawarty między Kościołem a rządzącymi i elitami medialnymi w przededniu wejścia do Unii. Kościół poparł akcesję, w zamian za co odstąpiono od prób zmiany ustawy antyaborcyjnej i publicznego poruszania tego tematu. Niestety w polskich warunkach działania Kościoła nierzadko polegają na wskazywaniu fałszywych wrogów, umacnianiu nacjonalizmu i atakach na inaczej myślących. Katolicyzm w przestrzeni publicznej często sprowadza się z jednej strony, do legitymizacji poczynań polityków przyznających się do Kościoła, z drugiej, do pewnych form teatralności i rytualności. Symbole religijne przeniknęły do wszystkich sfer życia publicznego, a sakralizacja sfery publicznej niejednokrotnie dokonywała się w atmosferze gorszących przepychanek i pogardy dla przeciwników. Na przykład nocne wieszanie krzyży w sali obrad Sejmu (1997) czy pomysł intronizacji Jezusa Chrystusa na króla Polski./.../ www.przewodniklewicy.pl/kosciol.php Relacje państwo - Kościół w III RP Politycy w zakrystii, Polityka www.polityka.pl/kraj/analizy/302599,1,relacje-panstwo---kosciol-w-iii-rp.read Odpowiedz Link Zgłoś
tytanya Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 13:00 Najpierw był rząd Suchockiej i Krzysztof Skubiszewski, nastepnie sejm. (rok 1993 ). witekjs napisał: Konkordat - Dokument ratyfikacyjny został podpisany przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego 23 lutego 1998r. Powinien był ratyfikację zawetować, czy zaskarżyć do TK? Odpowiedz Link Zgłoś
witekjs Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 13:09 Dobrze wiesz, że chodzi mi o to, że nawet lewica nie wiedziała i nie wie, jak przeciwdziałać bezpardonowym nadużyciom hierarchów i toruńskiego dyrektora w Państwie. Witek Odpowiedz Link Zgłoś
tytanya Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 13:15 Nie, wszyscy wiedzą, tylko nie zawsze chcą. witekjs napisał: > Dobrze wiesz, że chodzi mi o to, że nawet lewica nie wiedziała i nie wie, jak > przeciwdziałać bezpardonowym nadużyciom hierarchów i toruńskiego dyrektora w > Państwie. Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 14:17 tytanya napisała: > Nie, wszyscy wiedzą, tylko nie zawsze chcą. > Ja już nie mam wygórowanych wymagań. Przez Kaczyńskiego i jego pretorian przestałam snuć nierealne plany o świeckim państwie. stawiam na metodę małych kroków. Na razie wystarczy mi państwo bez PiSu. Dla mnie to wielki dzień, bo PiS nie ma już oprócz stu kilkudziesięciu miejsc w Sejmie i kilkudziesięciu w Senacie. NBP, telewizja, Pałac prezydencki są w rękach ludzi obliczalnych. Pozwolę sobie się z tego cieszyć, a nie żądać więcej i więcej. Jestem przekonana, ze kilka lat temu taki scenariusz tobie również jawiłby się jako optymalny. Wiadomo, że Komorowski nie jest antyklerykałem, dlatego nie rozumiem tych wymagań, żeby nagle zaczął walczyć z kościołem. Szczególnie od ludzi, którzy nie dali mu kredytu zaufania, w pierwszej turze głosowali na Napieralskiego, a drugą zbojkotowali. Jak zrobi coś ponad to, czego od niego oczekuję, jak potraktuje parytety, refundację in-vitro poważnie, jak nie będzie w politykę mieszał Kościoła (ponad miarę, bo nie ma co liczyć na to, ze będziemy drugą Hiszpanią) będę zadowolona. Kaczyński zmusił mnie do tego, żebym została minimalistką. Jak to Sawka kiedyś narysował - nienawidzę Kaczyńskiego za to, że musiałam głosować na Komorowskiego. Chociaż w tak miłym dniu nie nienawidzę nikogo. Odpowiedz Link Zgłoś
tytanya Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 17:16 On w sumie niewiele może, podpisywać głównie. Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 17:28 tytanya napisała: > On w sumie niewiele może, podpisywać głównie. > Zapomniałaś o jednym. O prestiżu Polski na scenie międzynarodowej. On go nie zszarga (wiem, że to wolskie słowo, ale nie potrafię znaleźć innego). Proszę cię. Odpowiedz mi szczerze na jedno pytanie. Jest ci wszystko jedno że dzisiaj zaprzysiężony został Komorowski a nie Kaczyński? Odpowiedz Link Zgłoś
tytanya Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 17:31 Oczywiście, że nie. Ale jest sporo róznych ale. Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela Re: Co ten Gdula chrzani... 06.08.10, 17:42 tytanya napisała: > Oczywiście, że nie. Ale jest sporo róznych ale. Ja również mam wiele "ale", ale na razie mam zamiar się cieszyć, ze to jednak nie Kaczyński. Odpowiedz Link Zgłoś
haen1950 Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 14:32 że oni nie mają się do kogo podłączyć. Napieralski za głupi, Kaczor zbyt mądry. Sam pamiętam Sierakowskiego, jak chciał Kaczorom wylizywać kuper za namiastkę programu w TVPiS. Podobno miało chodzić o wiedzę, że temu facetowi o coś chodzi, Tuskowi natomiast o nic nie chodzi. Jedna mentownia lewacka. Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 14:40 haen1950 napisał: Nie oceniam całego środowiska, bo ja też lewacką mentalność, chociaż coraz mniej rozumiem co to znaczy. Krytyka polityczna to środowisko, w której pokładam wielkie nadzieje. Al Sierakowski chodzący pod rękę z Semką, wypowiedzi Dunin odnośnie swoich preferencji towarzyskich, zatrudnienie Michalskiego (chociaż jako lewacki neofita sprawuje się całkiem nieźle) i ta wypowiedź Gduli. Gdyby na podstawie tych faktów miała oceniać całe środowisko to wolę pozostać neutralna, bo więcej zaufania mam dla "hrabiego" Komorowskiego, który się pod rączkę z Semką i Gursztynem nie prowadza. Woda sodowa uderzyła im do głowy, a to fatalnie rokuje na przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
etwas-geheimnis Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 14:50 No to doroslejesz.:-)Juz Bismark powiedzial ,kto za mlodu nie byl socjalista ,ten na starosc jest łajdakiem.:-) Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 14:57 etwas-geheimnis napisał: > No to doroslejesz.:-)Juz Bismark powiedzial ,kto za mlodu nie byl socjalista > ,ten na starosc jest łajdakiem.:-) Jestem socjaldemokratką i nigdzie się stąd nie ruszam. Ale nie zakutą. Odpowiedz Link Zgłoś
etwas-geheimnis Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 15:00 Jeszcze zdoroslejesz, ale z taka tez da się wytrzymać.:-) Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 15:02 etwas-geheimnis napisał: > Jeszcze zdoroslejesz, ale z taka tez da się wytrzymać.:-) To dokładnie takie samo podejście jak moje podejście do Komorowskiego. Da się z nim wytrzymać:-) Odpowiedz Link Zgłoś
etwas-geheimnis Re: Z Krytyką to jest tak, 07.08.10, 19:07 Wyglada na to że się nie pobijemy ;-) Tolerancja nikomu nie szkodzi:-) Odpowiedz Link Zgłoś
etwas-geheimnis Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 15:02 Jednak Sierakowski i to towarzystwo to nie socjaldemokraci. Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 15:09 etwas-geheimnis napisał: > Jednak Sierakowski i to towarzystwo to nie socjaldemokraci. Zaczyna przestawać mnie to obchodzić. A cieszyłam się do nich jak głupia do sera:-) Teraz sobie przypominam, pierwszy numer Krytyki jaki kupiłam był prawie w całości poświęcony Rokicie czyli nieprzeczytalny. Wtedy nie rozpoznałam symptomów rzepoizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
etwas-geheimnis Re: Z Krytyką to jest tak, 07.08.10, 19:10 Kazdy ma prawo mieć swoje poglady. Wazne aby nie było w tym nienawiści, bo ,,gdy przemawia serce ,rozum spi". Odpowiedz Link Zgłoś
gcc1 Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 17:39 polecam wszystkim swietny tekst mojej ulubionej Agaty Bielik Robson pt.Nowa lewica i kapitalizm,wrzuccie w google i przeczytajcie,naprawde warto Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 17:43 gcc1 napisał: > polecam wszystkim swietny tekst mojej ulubionej Agaty Bielik Robson > pt.Nowa lewica i kapitalizm,wrzuccie w google i > przeczytajcie,naprawde warto Lubię ją. Pomimo tego, że to była Michalskiego:-) Chętnie przeczytam. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela Re: Z Krytyką to jest tak, 06.08.10, 18:41 ave.duce napisała: > Już była? > > :p A nie była? Czytałam, ze londyński romans zakończony wielkim dramatem. Przypomniał mi się świetny artykuł Orlińskiego o Krytyce. Polecam. wo.blox.pl/2010/01/Dunin-o-Michalskim-Michalski-o-Dunin.html Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela Re: to ten tekst? 06.08.10, 20:19 gcc1 napisał: > tak ten,polecam tez inne jej teksty ;) ten tekst zabolał mnie w kilku miejscach. Chyba nie jestem na niego gotowa. cytat Marks powiedział kiedyś, że historia lubi się powtarzać - najpierw jako tragedia, drugi raz jako farsa. O ile rewolucję bolszewicką, która pochłonęła Europę Wschodnią, należy nazwać tragedią - o tyle rewolucja obyczajowa pokolenia ’68, macierzy nowej lewicy, zasługuje wyłącznie na miano farsy. To właśnie wtedy znudzeni "pozornymi wolnościami demokracji liberalnej" studenci (bo przecież nie proletariat, w którego rewolucyjny potencjał nikt już na lewicy nie wierzy), dojrzewali do specyficznej, uniwersyteckiej mutacji marksizmu, która w zespoleniu z postępową psychoanalizą a la Erich Fromm i Herbert Marcuse, obiecuje im wyzwolenie absolutne: ku swobodnym związkom międzyludzkim, ku wolnej nieskrępowanej żadnymi normami seksualności, ku społeczeństwu pozbawionemu "czerwia władzy". To zatem, co w rewolucji komunistycznej wydarzyło się naprawdę - zmiana ustroju, pociągająca za sobą milionowe ofiary - w wersji nowolewicowej odbywa się jakby wirtualnie, w zupełnie innym medium. Nie zabija się wroga klasowego - niszczy się go innymi metodami, wykorzystując "użyteczną naiwność" liberalnych instytucji. Nie dokonuje się "tragicznej" rewolucji wprost, obalając zgniły porządek demokratyczny - a jedynie przejmuje władzę po cichu, powoli rozpinając nad instytucjami liberalnymi, jak uniwersytety, wolna prasa, szkolnictwo, szczelny klosz lewicowej hegemonii. Eliminuje się przeciwników nie w ten sposób, że odsyła się się ich do gułagów, ale zamykając im usta, zabraniając im dostępu do udziału w instytucjach, jakie sami - jako liberałowie, konserwatyści i inni nie-marksiści - przez lata sumiennie wspierali i tworzyli. Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzela A to akurat do Gduli pasuje:-) 06.08.10, 21:10 "Jednakże cel pozytywny, jaki przedstawiciel nowej lewicy pragnie osiągnąć, jest tak odległy i nieokreślony, że w jego myśli ogromną przewagę zyskuje czysta negatywność: wola niszczenia obecnego "przymusu społecznego", demaskowania jego tendencyjnie wyolbrzymianej represyjności i okrucieństwa. Rewolucyjność nowej lewicy ukrywa się pod pozorami akceptacji ładu demokratycznego. Z pozoru nowa lewica pozbyła się już swej wrogości do demokracji liberalnej. Więcej nawet, to ona usiłuje dziś uchodzić za głównego obrońcę wartości, na jakiej, jej zdaniem, opiera się projekt nowoczesnej demokracji - partykularyzmu i prawa do jego nieograniczonej ekspresji." Przypominam tylko, że teraz Gdula i Bielik Robson to jedno ucho. Odpowiedz Link Zgłoś
honeyr Nie tracisz żadnej okazji, aby opluć lewicę 07.08.10, 18:58 Nawet przy tekście z KP (z którym nie trzeba się przecież zgadzać, i tyle) zaczynasz dyskusję, żeby razem sobie popluć wspólnie z tymi, co nazwą autora "idiotą od Sierakowskiego". Nie ma niz gorszego niż takie neofickie platformerstwo. Obrzydliwe. Odpowiedz Link Zgłoś