A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesowi

06.08.10, 16:08
Musi być najbardziej nieszczęśliwym człowiekiem na świecie. Myślę, że właśnie
dzisiaj do niego dotarło, że przegrał nie tylko swoją wizję Polski ale i
własne życie. Nie ma już o co walczyć, nie ma się na czym/kim oprzeć - bo
żadna Kempa czy Szczypińska nie są w stanie go ani intelektualnie ani
emocjonalnie pocieszyć (nie mówiąc już o forumowych psychofankach).

Dlatego, wcale się nie zdziwiłam, że dzisiaj nie przyszedł. Bo nie każdy kto
ma charyzmę ma jaja. Prezes ma charyzmę.


Na pociechę zostają mu Krzyżowcy, ale to marna pociecha. Musiałoby pod Pałac
przyjść dzisiaj te 8.000.000, które na niego głosowało, żeby poprawić mu
humor. A teraz nie wiadomo jak się zachować bo oficjalnie Pałac to już miejsce
urzędowania Komorowskiego, a robić mu sztuczny tłum pod oknem to tak jakby
celebrować jego zwycięstwo.
    • filate-lista Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 16:12
      musisz być socjologiem i przyznaję rację.
      • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 16:17
        filate-lista napisał:

        > musisz być socjologiem

        Domorosłym

        Ale cieszę, się, że nie tylko ja mu współczuję. Jestem pewna, że jego wyznawcy
        zamiast współczucia dla prezesa czuję teraz pogardę i nienawiść do Komorowskiego
        więc na ich współczucie nie może liczyć.

        Na forum jak w soczewce.
        • etwas-geheimnis Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 16:21
          Współczujesz a to dobro . kazde dobro musi byc ukarane;-)
          • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 16:29
            etwas-geheimnis napisał:

            > Współczujesz a to dobro . kazde dobro musi byc ukarane;-)

            Ty też mu trochę współczujesz. Przyznaj się:-)
    • lusitania2 Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 16:22
      vuvuzela, ale powiedz - gdzie ty tę charyzmę widzisz?
      O osobliwości mogę mówić - było to chyba jedyne zjawisko na świecie -
      bliźniacy u władzy.
      Ale gdzie tu charyzma?, poza wypowiedziami wiernych pissprezesowi
      pretorianów, ale oni robią to za pieniądze.
      • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 16:28
        lusitania2 napisał:

        > vuvuzela, ale powiedz - gdzie ty tę charyzmę widzisz?
        > O osobliwości mogę mówić - było to chyba jedyne zjawisko na świecie -
        > bliźniacy u władzy.
        > Ale gdzie tu charyzma?, poza wypowiedziami wiernych pissprezesowi
        > pretorianów, ale oni robią to za pieniądze.
        >

        Przyjęłam ich definicję charyzmy- wrzeszczy i piekli się jak nikt inny (poza
        Romaszewskim oczywiście).

        • kriss_7ban ale Romaszewski ... 06.08.10, 21:39
          ze swoimi minami nadaje się do horrorów ..
          • vuvuzela Re: ale Romaszewski ... 06.08.10, 21:46
            kriss_7ban napisała:

            > ze swoimi minami nadaje się do horrorów ..

            Takim dziadkiem postraszyć od czasu do czasu - pełna gwarancja sukcesu
            wychowawczego. Dzieci na baczność od 7.00 rano.
    • rickky Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 16:24
      A ja, jeżeli czegoś mu współczuję, to głupoty.
      Mieć wszystko i stracić przez 3 lata całkowicie, to trzeba mieć talent.
      I dlatego talentu owego mu współczuję ...
      • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 16:32
        rickky napisał:

        > A ja, jeżeli czegoś mu współczuję, to głupoty.
        > Mieć wszystko i stracić przez 3 lata całkowicie, to trzeba mieć talent.
        > I dlatego talentu owego mu współczuję ...

        Zakładając, że kazał bratu lądować w Smoleńsku to masz 100% racji. Stracił
        wszystko na własne życzenie. Ale na pewno nie kalkulował, nie przyszło mu do
        głowy że samolot może się rozbić. Bo takie rzeczy się po prostu nie zdarzają,
        ani w polsce ani na świecie. Więc bardziej pech niż głupota.
        • rickky Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 17:22
          vuvuzela napisała:

          > rickky napisał:
          > Zakładając, że kazał bratu lądować w Smoleńsku to masz 100% racji. Stracił
          > wszystko na własne życzenie. Ale na pewno nie kalkulował, nie przyszło mu do
          > głowy że samolot może się rozbić. Bo takie rzeczy się po prostu nie zdarzają,
          > ani w polsce ani na świecie. Więc bardziej pech niż głupota.

          Nie chodzi mi li tylko o sprawę nieszczęsnego lotu do Smoleńska.
          To raczej, mimo wszystko, złośliwa ironia losu, chociaż obaj braciszkowie też swoimi decyzjami przysłużyli się do jak najgorszego obrotu tej sprawy.
          Bardziej mam na myśli postepowanie Jarosława, gdy był najpierw szefem rządzącej partii, a potem premierem.
          I to jego poczucie pewności, że naród kupi wszystkie jego domniemane cuda i rezygnacje z koalicji i ogłoszenie wyborów parlamentarnych w 2007 roku.
          |Tak był zadufany we własnym "sukcesie", że nie zauważył, że naród jego optymizmu nie podziela.
          • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 17:38

            > |Tak był zadufany we własnym "sukcesie", że nie zauważył, że naród jego optymiz
            > mu nie podziela.

            To ty jesteś optymistą. Głosowało na niego 8 milionów osób. Połowa z połowy
            głosujących, 1/4 społeczństwa.
            • rickky Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 18:35
              vuvuzela napisała:

              >
              > > |Tak był zadufany we własnym "sukcesie", że nie zauważył, że naród jego o
              > ptymiz
              > > mu nie podziela.
              >
              > To ty jesteś optymistą. Głosowało na niego 8 milionów osób. Połowa z połowy
              > głosujących, 1/4 społeczństwa.

              Ale ja mam na myśli wybory parlamentarne w 2007 roku.
              • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 18:46

                >
                > Ale ja mam na myśli wybory parlamentarne w 2007 roku.
                >
                W takim razie się zgadzam. Ale to doskonała wiadomość, ze nie potrafi wyciągać
                wniosku ze swoich porażek. Chociaż wydawało się, że potrafi - (oszukańcza
                przemiana w Samo Dobro) to jednak emocje zawsze wezmą u niego górę nad rozumem.
                Czyli możemy odetchnąć z ulgą.

                Ja po prostu nie wierzę, że ktoś może być tak bardzo cyniczny, nawet po śmierci
                jedynej osoby, na której mu zależało. no chyba, ze jest cyborgiem.
                • ave.duce Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 19:43
                  Skąd wiesz, że "mu zależało"?

                  :p
                  • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 20:29
                    ave.duce napisała:

                    > Skąd wiesz, że "mu zależało"?
                    >

                    Nie umiem odpowiedzieć na tak postawione pytanie. Podobno bliźniacy tak mają, że
                    nie potrafią bez siebie żyć.
            • pisuarro Re: Głosowało na niego 8 milionów 06.08.10, 18:46
              Ok, a ile osób z tych 8 mln zagłosowałoby dzisiaj?

              2/3? 1/2? 1/3?...


              • vuvuzela Re: Głosowało na niego 8 milionów 06.08.10, 18:49
                pisuarro napisał:

                > Ok, a ile osób z tych 8 mln zagłosowałoby dzisiaj?
                >
                > 2/3? 1/2? 1/3?...
                >
                To pytanie do OBOP-u nie do mnie:-)
    • witoldzbazim Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 16:44
      a czy prezesunio współczuł rodzinie Blidy?
      • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 16:51
        witoldzbazim napisała:

        > a czy prezesunio współczuł rodzinie Blidy?

        Nie wiem. Może właśnie na tej samej zasadzie jak w przypadku Smoleńska. Najpierw
        zrobił potem pomyślał.
    • ave.duce Nie mam do Ciebie siły ;))) Najpierw Gdula, teraz 06.08.10, 16:51
      Jarosław K.

      ps. nie posuń się za daleko w swojej empatii...

      :p
      • vuvuzela Re: Nie mam do Ciebie siły ;))) Najpierw Gdula, t 06.08.10, 16:56
        ave.duce napisała:

        > Jarosław K.
        >
        > ps. nie posuń się za daleko w swojej empatii...
        >
        > :p


        O przepraszam. Gdulę skrytykowałam i wcale mu nie współczuję!

        Ale jeśli chodzi o prezesa to wejdź na chwilę w skórę kogoś, kto ma olbrzymie
        aspiracje, plany typu - Polska od morza do morza, niebywale przerośnięte ego,
        sensem jego życia jest władza, a traci to wszystko jednego dnia i nie ma się
        komu w rękaw wypłakać. To, ze mu współczuję nie znaczy, ze myslę, że sobie na
        to nie zasłużył.

        (za dużo tych zaprzeczeń, w głowie mi się kręci)
        • ave.duce Re: Nie mam do Ciebie siły ;))) 06.08.10, 17:20
          W dalszym ciągu nie rozumiem Twego współczucia.

          ps. nie współczuję, ale jestem w zasadzie wdzięczna Jarosławowi K. ;)

          :p
          • vuvuzela Re: Nie mam do Ciebie siły ;))) 06.08.10, 17:36
            ave.duce napisała:

            > W dalszym ciągu nie rozumiem Twego współczucia.

            >
            > ps. nie współczuję, ale jestem w zasadzie wdzięczna Jarosławowi K. ;)
            >

            Jesteś za karą śmierci? ja nie, i współczuję każdemu kto jest na nią skazany. No
            może poza pedofilami seryjnymi mordercami, ale to inna półka niż prezes
            przyznasz:-)
            • ave.duce Re: Nie mam do Ciebie siły ;))) 06.08.10, 17:46
              Jestem przeciwko "instytucjonalnej" karze śmierci, zdecydowanie!

              ps. ale indywidualne morderstwa/zabójstwa (zwłaszcza w afekcie & z "innych
              ważnych przyczyn OSOBISTYCH", etc.) > dopuszczam.

              :p
              • vuvuzela Re: Nie mam do Ciebie siły ;))) 06.08.10, 17:48
                ave.duce napisała:

                > Jestem przeciwko "instytucjonalnej" karze śmierci, zdecydowanie!


                >
                > ps. ale indywidualne morderstwa/zabójstwa (zwłaszcza w afekcie & z "innych
                > ważnych przyczyn OSOBISTYCH", etc.) > dopuszczam.
                >
                > :p

                No to ja odwrotnie. Wiele maltretowanych kobiet zabija swoich mężów w afekcie i
                moim zdaniem w ogóle nie powinny iść do więzienia.

                ten watek skręca na manowce. zdecydowanie:-)
                • ave.duce Re: Nie mam do Ciebie siły ;))) 06.08.10, 18:16
                  Chyba ten S. Ci zaszkodził :(
                  Przecież się zgadzamy! W swoim poście nic nie pisałam o karze więzienia ani
                  innej. Napisałam, że DOPUSZCZAM zamordowanie/zabicie kogoś przez kogoś innego >
                  PRYWATNIE.

                  Chcesz przykład?

                  vuvuzela napisała:

                  > ten watek skręca na manowce. zdecydowanie:-)

                  I co z tego? Wezwiesz na pomoc...XYZ? ;)
                  Napiszesz mi, żebym spadała z TWOJEGO wątku albo coś równie "stylowego"? ;)

                  ps. lubię takie rozgałęzione tematycznie wątki. Trudniej w nich dawać
                  wyguglowane linki ;) Trzeba pisać "od siebie".

                  Pozdrawiam.
                  • vuvuzela Re: Nie mam do Ciebie siły ;))) 06.08.10, 18:32

                    >
                    > I co z tego? Wezwiesz na pomoc...XYZ? ;)

                    kto to ten S> w moim życiu?!

                    Nie mam żadnego XYZ, a przydałby się:D

                    Ja się nie paruję z zasady, parowanie na forach jest strasznie głupie, żeby nie
                    powiedzieć załosne:_)

                    źle się zrozumiałyśmy widocznie, dla mnie wątek może zmierzać w nieznane, tylko
                    a chwilę wytną nam gałąź a my dostaniemy bana:-(
                    • ave.duce Re: Nie mam do Ciebie siły ;))) 06.08.10, 18:45
                      vuvuzela napisała:

                      > >
                      > > I co z tego? Wezwiesz na pomoc...XYZ? ;)
                      >
                      > Nie mam żadnego XYZ, a przydałby się:D
                      >

                      Wyjaśnię Ci za chwilę w @.

                      > kto to ten S> w moim życiu?!

                      SUTOWSKI z "Krytyki Politycznej" ;)

                      > Ja się nie paruję z zasady, parowanie na forach jest strasznie głupie, żeby nie
                      > powiedzieć załosne:_)

                      Mam skojarzenie, ale nie nadaje się na fk ;)

                      >
                      > źle się zrozumiałyśmy widocznie, dla mnie wątek może zmierzać w nieznane, tylko
                      > a chwilę wytną nam gałąź a my dostaniemy bana:-(

                      Ok, mnie ban wisi i powiewa, ale nie chcę Ciebie "umoczyć", więc grzecznie powiem:

                      Au revoir!
                      • vuvuzela Re: Nie mam do Ciebie siły ;))) 06.08.10, 18:50

                        >
                        > Ok, mnie ban wisi i powiewa, ale nie chcę Ciebie "umoczyć", więc grzecznie powi
                        > em:
                        >
                        > Au revoir!

                        Mnie by się przydał. Zajęłabym się w końcu czymś pożytecznym:-)
                        • ave.duce Re: Nie mam do Ciebie siły ;))) 06.08.10, 19:45
                          Mogę Ci załatwić po znajomości ;)
                          Zaproponuj coś w zamian ;)

                          ps. chyba muszę spadać, bo BURZ idzie wielki od Warszawy na moją nadnarwiańską
                          WSIę biedną.

                          :p
                          • vuvuzela Re: Nie mam do Ciebie siły ;))) 06.08.10, 20:30

                            >
                            > ps. chyba muszę spadać, bo BURZ idzie wielki od Warszawy na moją nadnarwiańską
                            > WSIę biedną.
                            >
                            > :p

                            U mnie same grzmoty, bez deszczu. Duszno jak w psiarni...
    • honeyr Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 17:02
      Gratuluję. Wspólna walka ze "stroną Napieralskiego i Zapatero" zbliża ludzi. ;p

      A ja prezesowi już nie współczuję, bo prezes od 4 lipca mówi nieprzerwanie,
      ustami swymi i swych dworaków: "ja mam w dupie wasze współczucie, wy mnie dajcie
      władzy i krwi". Dobrze się nie pojawił na zaprzysiężeniu, demokracja nie zależy
      od tego, co robi Kaczyński.
      Dziś mam (wyjątkowo) dzień dobroci dla PO. Chyba, że coś Gowin wymyśli do północy.
      • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 17:08
        honeyr napisał:

        > Gratuluję. Wspólna walka ze "stroną Napieralskiego i Zapatero" zbliża ludzi. ;p
        >
        Nie obrażaj Zapatero. Do Zapatero nic nie mam. A na mojej walce z histerią jaka
        towarzyszy "dobremu" wynikowi Napieralskiego więcej tracę niż zyskuję, ale to
        mnie nie zniechęca.

        A poza tym to nie chce mi się z tobą gadać. Bez obrazy.

        • honeyr Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 17:13
          > A na mojej walce z histerią jaka
          > towarzyszy "dobremu" wynikowi Napieralskiego więcej tracę niż zyskuję, ale to
          > mnie nie zniechęca.

          Nie watpie. Walcz sobie dalej. Z tym samym efektem. Bez obrazy.

          > A poza tym to nie chce mi się z tobą gadać. Bez obrazy.

          No to nie gadaj. Mnie te niechęci nie wiążą.
          • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 17:14
            honeyr napisał:

            > > A na mojej walce z histerią jaka
            > > towarzyszy "dobremu" wynikowi Napieralskiego więcej tracę niż zyskuję, al
            > e to
            > > mnie nie zniechęca.
            >
            > Nie watpie. Walcz sobie dalej. Z tym samym efektem. Bez obrazy.
            >

            Na razie nie ma o co. No chyba, ze Napieralskiemu nadal wydaje się, ze został
            vice - prezydentem.
      • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 17:10
        Gowin wymyśli do półno
        > cy.

        Żebyś nie musiał czekać. Gowin wczoraj powiedział, że jest szczęśliwy, że
        vice-prezesami PO zostali prawie sami konserwatyści (linka poszukaj sobie sam) i
        że jego ukochana partia skręca na prawo.
        • honeyr Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 17:16
          > że jego ukochana partia skręca na prawo.

          To chyba dobrze wrózy, bo oznaczałoby że się już obkręca wokól osi i skręca w lewo.
          Gowin nie popsuje mi piątku.
          • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 17:18
            honeyr napisał:

            > > że jego ukochana partia skręca na prawo.
            >
            > To chyba dobrze wrózy, bo oznaczałoby że się już obkręca wokól osi i skręca w l
            > ewo.
            > Gowin nie popsuje mi piątku.

            Przecież nienawidzisz PO. Powinieneś się cieszyć, że sprawy idą po gowinowemu.
            Nie udawaj.

    • ferrari.dubienieckich Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 17:13
      Jest mi obojetny. To jest zwykly smiec niegodny uwagi.
      • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 17:19
        ferrari.dubienieckich napisał:

        To jest zwykly smiec niegodny uwagi.

        Truciciel. Powstrzymałabym się od śmietnikowych porównań.

        A za karą śmierci jesteś? To pytanie podchwytliwe.

        • ferrari.dubienieckich Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 19:38
          vuvuzela napisała:

          > ferrari.dubienieckich napisał:
          >
          > To jest zwykly smiec niegodny uwagi.
          >
          > Truciciel. Powstrzymałabym się od śmietnikowych porównań.
          >
          > A za karą śmierci jesteś? To pytanie podchwytliwe.
          >

          Co to ma do mojej wypowiedzi?
          • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 20:25
            ferrari.dubienieckich napisał:

            > Co to ma do mojej wypowiedzi?

            Chciałam przez to powiedzieć że nawet niektórzy zabójcy, szczególnie ci
            niepoczytalni, o skłonnościach socjopatycznych zasługują jeśli nie na prawo
            łaski to przynajmniej nie na wieczne potępienie.
            • ferrari.dubienieckich Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 07.08.10, 12:24
              vuvuzela napisała:

              > ferrari.dubienieckich napisał:
              >
              > > Co to ma do mojej wypowiedzi?
              >
              > Chciałam przez to powiedzieć że nawet niektórzy zabójcy,
              szczególnie ci
              > niepoczytalni, o skłonnościach socjopatycznych zasługują jeśli nie
              na prawo
              > łaski to przynajmniej nie na wieczne potępienie.

              Dla Kaczora nie mam zadnych uczuc. Nic na to nie poradze, ze
              to wedlug twojej opini bedzie mniej niz nawet dla niepoczytalnych
              zabojcow. :((
              • vuvuzela Pogarda to też uczucie nt 07.08.10, 14:31


                >
                > Dla Kaczora nie mam zadnych uczuc. Nic na to nie poradze, ze
                > to wedlug twojej opini bedzie mniej niz nawet dla niepoczytalnych
                > zabojcow. :((
                >
                >

    • hordol Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 17:20
      a myslisz ze bronek ma charyzme i jaja?

      co bedzie to zobaczymy. do tej pory tego nie pokazał.
      • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 17:34
        hordol napisała:

        > a myslisz ze bronek ma charyzme i jaja?
        >
        Wolę na stanowisku prezydenta wąsacza bez jaj niż oszalałego z nienawiści
        psychopatę.
    • p.heniu A ja ci współczuję bezustannie. Docenisz to? n/t 06.08.10, 17:24

      • vuvuzela Re: A ja ci współczuję bezustannie. Docenisz to? 06.08.10, 17:34
        Jak mnie kiedyś czymś zainspirujesz i napiszesz chociaż jeden mądry post to
        rozważą twoją propozycję.
        • p.heniu Re: A ja ci współczuję bezustannie. Docenisz to? 06.08.10, 18:18
          vuvuzela napisała:
          > Jak mnie kiedyś czymś zainspirujesz i napiszesz chociaż jeden mądry
          post to
          > rozważą twoją propozycję.

          Jeżeli kiedykolwiek nastąpi rozważenie, to wyłącznie przez przypadek.
          Ani mi w głowie inspirować cię do czegokolwiek. Jesteś tak nakręcona,
          że byłbym zuchwały starając się o inspirację. O jakiekolwiek
          rozważania w ogóle cię nie podejrzewam.
          • vuvuzela Re: A ja ci współczuję bezustannie. Docenisz to? 06.08.10, 18:36

            >
            > Jeżeli kiedykolwiek nastąpi rozważenie, to wyłącznie przez przypadek.
            > Ani mi w głowie inspirować cię do czegokolwiek. Jesteś tak nakręcona,
            > że byłbym zuchwały starając się o inspirację. O jakiekolwiek
            > rozważania w ogóle cię nie podejrzewam.

            Całkiem niezłe. Trzy sensowne, napisane poprawnie po polsku zdania. Z hordolem
            cię pomyliłam. Ale to i tak EOT z mojej strony.

            • p.heniu Re: A ja ci współczuję bezustannie. Docenisz to? 06.08.10, 18:41
              Miód na moje serce.
              EOT.
              • vuvuzela Re: A ja ci współczuję bezustannie. Docenisz to? 06.08.10, 18:42
                p.heniu napisał:

                > Miód na moje serce.
                > EOT.

                No bo to ja wlazłam z butami do twojego wątku, tylko po to zeby cię obrażać.
                • p.heniu Re: A ja ci współczuję bezustannie. Docenisz to? 06.08.10, 18:56
                  ?
    • wariant_b Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 17:54
      Nie przesadzaj, nic do niego nie dotarło.

      Najwyżej bardziej obrażony niż zwykle, bo jacyś ludzie
      mu na złość wybrali Komorowskiego na Prezydenta, chociaż
      wiadomo, że to jemu się należało. Układ po prostu i tyle.
      A on z układem, który go nie szanuje nie będzie kolaborował.
      Jak odzyska władzę, to im pokaże, a póki co będzie próbował
      ją odzyskać. Już coś wykombinuje, nie ma obaw.
      • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 18:00
        wariant_b napisał:

        > Nie przesadzaj, nic do niego nie dotarło.
        >

        Przeczytaj proszę. Wtedy na pewno zrozumiesz co mam na myśli

        publica.pl/media/archiwum/Pages_from_06-2-20.pdf
        • wariant_b Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 18:20
          vuvuzela napisała:
          > Przeczytaj proszę. Wtedy na pewno zrozumiesz co mam na myśli

          Dla paranoicznych osobowości świat realny nie istnieje.
          On nie przegrał wyborów dlatego, że większość ludzi głosowała
          na kontrkandydata. On przegrał bo są winni tego, że nie wygrał.
          Wyrolowali go, oszukali. Należy ich ustalić i ukarać.
          • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 18:33
            wariant_b napisał:

            > Dla paranoicznych osobowości świat realny nie istnieje.
            > On nie przegrał wyborów dlatego, że większość ludzi głosowała
            > na kontrkandydata. On przegrał bo są winni tego, że nie wygrał.
            > Wyrolowali go, oszukali. Należy ich ustalić i ukarać.

            a ja chcę wierzyć że to krzyk rozpaczy

            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8223933,Prezes_PiS__Komorowski_wybrany_na_prezydenta_przez.html
            • honeyr Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 18:49
              > a ja chcę wierzyć że to krzyk rozpaczy

              PiSk rozpaczy.

              A ja chcę wierzyć, że Jarek ma rację, że Komorowski będzie budował "zapateryzm".
              Ale chyba jeszcze trzeba trochę poczekać.

              Oho, burza. Łupnie w krzyż, czy nie łupnie?
              • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 18:53
                honeyr napisał:

                > > a ja chcę wierzyć że to krzyk rozpaczy
                >
                > PiSk rozpaczy.
                >
                > A ja chcę wierzyć, że Jarek ma rację, że Komorowski będzie budował "zapateryzm"

                Ja też nie będę płakać z tego powodu.


                > .
                > Ale chyba jeszcze trzeba trochę poczekać.


                >
                > Oho, burza. Łupnie w krzyż, czy nie łupnie?

                Nie rozumiem cię. Rejterujesz a teraz chcesz ze mną gadać. Zdecydowałbyś się na coś.



    • don.kichote A ja dzisiaj - wręcz odwrotnie! 06.08.10, 19:05
      Odczuwam satysfakcję!

      Oczywiście nie z faktu zaprzysiężenia Komorowskiego, bo to akurat, osobiście
      mnie przygnębia.
      Satysfakcję odczuwam głównie z powodu iż JarKacz dziś, w dniu zaprzysiężenia,
      odczuwa - delikatnie mówiąc - dyskomfort.
      Ta satysfakcja jest na tyle duża, że przyćmiewa niejako mój dyskomfort,
      wynikający z zaprzysiężenia.
      Zatem bilans wychodzi dodatnio, a skoro tak, to patrz j.w.
      • vuvuzela Re: A ja dzisiaj - wręcz odwrotnie! 06.08.10, 20:24
        don.kichote napisał:

        > Odczuwam satysfakcję!
        >
        > Oczywiście nie z faktu zaprzysiężenia Komorowskiego, bo to akurat, osobiście
        > mnie przygnębia.


        A nie powinien.




        > Satysfakcję odczuwam głównie z powodu iż JarKacz dziś, w dniu zaprzysiężenia,
        > odczuwa - delikatnie mówiąc - dyskomfort.
        > Ta satysfakcja jest na tyle duża, że przyćmiewa niejako mój dyskomfort,
        > wynikający z zaprzysiężenia.
        > Zatem bilans wychodzi dodatnio, a skoro tak, to patrz j.w.


        A ja dzisiaj po raz pierwszy od bardzo dawna nie myslałam z obrzydzeniem o polityce.
    • sclavus Powiedział był: 06.08.10, 19:41
      Komorowski został wybrany przez nieporozumienie.
      Czy to jest warte twojego socjologicznego studium, czy lepiej zwołać
      konsylium... psychiatrów?
      • vuvuzela Re: Powiedział był: 06.08.10, 20:28
        sclavus napisał:

        > Komorowski został wybrany przez nieporozumienie.
        > Czy to jest warte twojego socjologicznego studium, czy lepiej zwołać
        > konsylium... psychiatrów?

        Żeby można było (skoro rozmawiamy na poważnie) zwołać konsylium lekarzy i
        ewentualnie umieścić go w odpowiedniej placówce trzeba by mu udowodnić chęć
        popełnienia czynu karalnego, wynikającą z jego głębokiej depresji bądź zaburzeń
        psychicznych bądź próbę samobójczą.
    • etta2 [...] 06.08.10, 20:18
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 20:50
        etta2 napisała:

        > Wspólczujesz? Zupełnie tego nie rozumiem, można współczuć, gdy kogoś
        > spotyka nieszczęście, ciężka choroba, śmierć bliskiej osoby
        > paraliżujące życie.

        Napisałam o tym pierwszym poście. Nie umiem nie współczuć komuś kto chciał
        wszystko a nie ma nic. Drugiego takie na świecie ze świecą.
        • etta2 Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 21:08
          "...Nie umiem nie współczuć komuś kto chciał wszystko a nie ma nic.
          Drugiego takie na świecie ze świecą."

          Czyli współczujesz mu jego PARANOI????? Bo jak można chcieć
          wszystkiego i z powodu tego, że nie dali, otrzymywać współczucie?
          Każdy może chcieć WSZYSTKIEGO i co? Ma dostać WSZYSTKO, bo inaczej
          jest biednym i godnym współczucia? Zastanów się, paranoja jest
          chorobą do leczenia, a nie do współczucia. Tym bardziej nie powinna
          być argumentem w kwestiach zdobywania władzy, paranoik do władzy się
          nie nadaje.
          • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 21:20
            etta2 napisała:

            > "...Nie umiem nie współczuć komuś kto chciał wszystko a nie ma nic.
            > Drugiego takie na świecie ze świecą."
            >
            > Czyli współczujesz mu jego PARANOI????? Bo jak można chcieć
            > wszystkiego i z powodu tego, że nie dali, otrzymywać współczucie?
            > Każdy może chcieć WSZYSTKIEGO i co? Ma dostać WSZYSTKO, bo inaczej
            > jest biednym i godnym współczucia? Zastanów się, paranoja jest
            > chorobą do leczenia, a nie do współczucia. Tym bardziej nie powinna
            > być argumentem w kwestiach zdobywania władzy, paranoik do władzy się
            > nie nadaje.



            Nie współczuję mu tego, ze nigdy więcej nie zdobędzie władzy, nigdzie tak nie
            napisałam. Współczuję mu tego, że właśnie dzisiaj zrozumiał, ze już nic nie
            znaczy, dla nikogo poza jego psychofanami, a nawet on zdaje sobie sprawę z tego,
            że to nie na nim im zależy tylko na przewodniku, który będzie utwierdzał ich w
            nienawiści do świata.

            A poza tym nie będziesz mi narzucać komu i czego mam współczuć. Przestań się tak
            pieklić kobieto bo zachowujesz się gorzej niż Kaczyński a to naprawdę wielka sztuka.



    • adams96 Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 06.08.10, 21:12
      Mozecie sobie wypisywac wszystkie wasze zale a JA podziwiam Pana
      Jaroslawa Kaczynskiego.ktory dla Polski sprawiedliwej podobnie jak
      jego brat poswiecil swoje zycie prywatne.Dlaczego PO i WY na jej
      uslugach opluwacie z wielka nienawiscia tych dwoch braci ?Jednak w
      Polsce katolickiej sa ludzie (47% wyborcow)ktorzy chca innej Polski
      niz WY i ta aferalna partia Nieobywatelska.Pozdrowienia od
      Solidarnych 2010.
      • vuvuzela Re: A ja dzisiaj (wyjątkowo!) współczuję Prezesow 07.08.10, 12:18
        Pozdrowienia od
        > Solidarnych 2010.

        Pozdrawiamy również. Forum Kraj z portalu Agory.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja