camille_pissarro
10.08.10, 01:22
i idei.W kraju, w którym na pierwszym miejscu powinna być troska o los
powodzian na pierwszy plan wkracza bezideowa tłuszcza pozbawiona jakichkolwiek
wartości poza jak to sami określają śmiesznością, która jest ich głównym
przesłaniem tego happeningu.Tłuszcza, której uczestnicy nie są w stanie
poprawnie wyartykułować swoich przekonań , a dosadniej niezbyt skomplikowanego
słowa z języka polskiego ;-)
To głównie młodzi, wykształceni już w III RP ludzie, niektórzy z nich to
zapewne wychowankowie takich tuzów polskiej nauki jak profesor Radosław
Markowski czy profesor Ireneusz Krzemiński...
Sytuacja niczym z e Sławomira Mrożka, albo jeszcze lepiej Eugène
Ionesco.Oczywiście, że temat krzyża został nakręcony przez media.Gdyby one
zrezygnowały z nagłaśniania tego problemu, kwestia krzyża nie miałaby dziś
miejsca tak jak tej całej kuriozalnej imprezy na Krakowskim...
****
Ośmieszyły się też obecne władze nie szukając kompromisu i wyjścia z tej
niezręcznej sytuacji.Owszem władze spisały się o tyle o ile patrzymy na
zabezpieczenie tej dzisiejszej manifestacji.Niewątpliwie nad tematem powinni
pochylić się także hierarchowie Kościoła, bo dzisiejszy happening jest w
pewnym sensie jakimś momentem zwrotnym w dziejach chrześcijaństwa nad Wisłą.
Widać, że edukacja prowadzona przez takich guru młodych ludzi jak Jerzy
Owsiak, Kazimiera Szczuka przynosić zaczyna wymierne rezultaty.Może większość
z tych , którzy pojawili się na Krakowskim Przedmieściu nie potrafi swobodnie
wyrazić swoje przekonania, ale dzięki takiemu medium jak internet ( tu tez
uwaga, jest to swego rodzaju przełom w RP gdy Ci co stukają w klawiaturę
potrafią się zorganizować ) potrafią się zmobilizować, wykrzyczeć prymitywne
hasła, poskakać i przypomnieć T.Mazowieckiemu, że sama pamięta słynny znak.
Natomiast ciekawi mnie dalszy los organizatora tej całej hucpy, bo wydaje mi
się , ze drogę do zrobienia kariery nad Wisłą ma już otwarte - stosowne media
już o to zadbają ;-)