uległość PO wobec Kościoła

10.08.10, 20:09
jako platfus muszę przyznać, że męczy mnie uległość PO wobec
kościoła. Co ja mówię, nie uległość a zwykłe tchórzostwo.
Można było jeszcze znieść Gowina, traktując go jako dziwactwo i
przypominając, że przecież z drugiej strony jest Palikot. Można było
udawac, że nie pamieta się ślubu Tuska przed wyborami 2005. Można
było przymknąć oko na coroczne rekolekcje PO u Dziwisza. Ale jak
grupka fanatyków religijnych tyranizuje państwo, a ono jest
niezdolne wyegzekwowac swoje prawa, gdy naprzeciwko tej grupce staje
kilkutysięczny tłum i domaga się gwarantowanego przecież laickiego
charakteru państwa, a premier to bagatelizuje i każe się z tego
śmiać, to myślę, że mam gdzieś taki liberalizm.
    • trzecikot Re: uległość PO wobec Kościoła 10.08.10, 20:11
      A nie sądzisz, że ta grupka fanatyków działa na korzyść tych, którzy chcą
      faktycznego rozdziału kościoła od państwa?
      • marudna.menda Re: uległość PO wobec Kościoła 11.08.10, 09:29
        trzecikot napisał:

        > A nie sądzisz, że ta grupka fanatyków działa na korzyść tych,
        którzy chcą
        > faktycznego rozdziału kościoła od państwa?

        Podobna histeria miala miejsce w przed laty w Oswiecimiu.
        Zapomniales? I co? Nic zupelnie. Fanatyzm 1 grupki ani o milimetr nie
        przyblizyl "faktycznego rozdzialu kosciola od panstwa" marzycielu.
    • kluska_leniwa Re: uległość PO wobec Kościoła 10.08.10, 20:17
      Od przykopania kościołowi jest lewica, ale coś nie za bardzo się wywiązuje. Napieralski ględzi a żadnych konkretnych działań od lat nie podejmuje. A PO jest od tego, żeby zmniejszyc socjalizm zanim nas udusi. I zobaczymy czy da radę.
    • nieslusznie.zabanowany.kon Re: uległość PO wobec Kościoła 10.08.10, 20:32
      i poszło za szybko - oczywiście zdaję sobie sprawę, że PO załozenia
      to partia z założenia liberalna gospodarczo, a konserwatywna
      światopoglądowo, ale skoro ten liberalizm gospodarczy słabo im
      wychodzi i skoro tu nie tyle o światopogląd a o szacunek do prawa
      chodzi, to, kurcze, oczejkuję poważnego stosunku do sprawy krzyża.

      I wiem, że SLD w sprawach relacji państwo / kościół zawsze mocne w
      gębie było, a w czynach to już cienko, cienko, ze strachu przed
      tymże Kościołem i przed wyborcami, którzy przeciez teoretycznie w
      większości katolikami są. Ale tutaj sprawa jest jasna - większość
      społeczeństwa jest zmęczona i zniesmaczona sprawą krzyża i
      wtracaniem się kościoła w politykę. Do tego stopnia, że część tego
      społeczeństwa wyszła wczoraj przed pałac domagać się szacunku do
      prawa i panstwa.
      We wprost był ostatnio ciekawy artykuł o roli kościoła w polityce.
      Zauważyli, że Komorowski / PO ma niepowtarzalną szansę rzeczywiście
      rozdzielić państwo od kościoła. Bo wygrali wybory wbrew Kościołowi.
      Co z tego, skoro nie mają odwagi z tej szansy skorzystać?
      • nieslusznie.zabanowany.kon Re: uległość PO wobec Kościoła 10.08.10, 20:44
        wprost:

        Pytanie, czy PO wykorzysta niepowtarzalną okazję, by zaprzestać
        uprawiania polityki na kolanach? Niepowtarzalną, bo wygrała wybory
        prezydenckie nie tylko bez poparcia Kościoła, ale wręcz na przekór
        jego sympatiom. To daje jej silniejszą pozycję w układaniu relacji
        państwo – Kościół.
        Jak podkreśla ks. Kazimierz Sowa, umacnia to zwłaszcza Bronisława
        Komorowskiego, któremu w tej kampanii odmówiono nie tylko prawa do
        bycia dobrym katolikiem, ale wręcz oskarżono go o świętokradztwo.
        Tuż przed wyborami Rada Episkopatu ds. Rodziny wydała oświadczenie
        na temat in vitro. Napisano, że ci, którzy dokonują takich zabiegów
        albo ustanawiają sprzyjające im prawo, nie mogą przystępować do
        komunii świętej. Wniosek był prosty: opowiadający się za prawem do
        in vitro i jednocześnie przystępujący do komunii Komorowski to
        świętokradca. Tak nazwał go „Nasz Dziennik".

        – Kościół nie wziął pod uwagę sympatii politycznych polskich
        katolików – mówi ojciec Jacek Prusak. Jego zdaniem hierarchowie
        przeliczyli się w wyborczych kalkulacjach, zakładając, że łatwiej
        będzie rozmawiać o roli Kościoła i rozgrywać własne interesy w
        sytuacji skłóconej władzy świeckiej. Pełna władza PO oznacza dla
        Kościoła konieczność dogadywania się z silniejszym partnerem, a tym
        samym większą uległość w szukaniu kompromisów.
        Czy PO zdobędzie się więc na prawdziwy bój o odzyskanie wpływów w
        zawłaszczonych przez Kościół obszarach życia publicznego? Nie chodzi
        o zwalczanie Kościoła, ale o uniezależnienie od jego dyktatu
        szkolnej edukacji (zapewnienie lekcji etyki i wychowania
        seksualnego), o rozwiązanie kwestii in vitro bez zniewolenia
        kościelnymi zakazami, o dostrzeżenie skali podziemia aborcyjnego
        będącej wynikiem restrykcyjnego prawa.
        Czy PO w relacjach z Kościołem uchyli przyłbicę politycznego
        asekuranctwa i objawi twarz partii prawdziwie obywatelskiej?

        www.wprost.pl/ar/203311/Fatalne-zauroczenie/?O=203311&pg=0
        • leszekwlodarczyk Re: uległość PO wobec Kościoła 10.08.10, 21:31
          ha, ha, ha.
          Napisz jeszcze cos, to sie wiecej posmiejemy.
          • nieslusznie.zabanowany.kon Re: uległość PO wobec Kościoła 10.08.10, 23:32
            a co konkretnie cię tak rozbawiło?
            • etwas-geheimnis Re: uległość PO wobec Kościoła 10.08.10, 23:40
              Nie wiesz? .....do sera.
    • marouder.eu Palikot droga S, jest falszywa karta tak jak.. 10.08.10, 23:40
      ...niechec rzadu do wziecia sie za bary z kryzysem panstwa:)
      • all.correct Re: uległość PO wobec Kościoła 11.08.10, 09:26
        marouder.eu napisał:

        > ...niechec rzadu do wziecia sie za bary z kryzysem panstwa:)
        Zawszeć to łatwiej robić sobie jaja z tych zdebilałych PiSaków ... .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja