Dodaj do ulubionych

Dziennikarze, to wy wyhodowaliscie ta hydre

13.08.10, 22:53
na wlasnej piersi przez wasz ped do taniej sensacji.
pani z kitka siwa, salaciak, niby aktor i miroslaw po szkole
specjalnej troski, byly milicjant jako organizator, czy was juz
calkiem powalilo?
Daliscie nikomu klucze do zadymy i terroryzowania krajem,
zadowoleni???
Obserwuj wątek
    • remez2 Re: Dziennikarze, to wy wyhodowaliscie ta hydre 13.08.10, 22:57
      capferret napisała:

      > na wlasnej piersi przez wasz ped do taniej sensacji.
      > pani z kitka siwa, salaciak, niby aktor i miroslaw po szkole
      > specjalnej troski, byly milicjant jako organizator, czy was juz
      > calkiem powalilo?
      > Daliscie nikomu klucze do zadymy i terroryzowania krajem,
      > zadowoleni???
      Sporo w tym racji.
      • izabe-lla Re: Dziennikarze, to wy wyhodowaliscie ta hydre 14.08.10, 00:03
        Dementuję ten post.Nie życzę sobie by "ktoś" powoływał się na mnie bez mojej
        zgody.A odnośni dziennikarzy ? To kasa, kasa i jeszcze raz kasa. Nie ma żadnej
        moralności, przyzwoitości czy etyki..."Gadają" tak by nakręcić sprężynę, by jak
        najmniejszym kosztem zrobić sensację. Guzik ich obchodzi efekt, aby było o czym
        gadać - raz przeciw jednym zaraz przeciw drugim. I się kręci. Bezstronność
        dziennikarza umarła. Nawet dobro nas i kraju to nic. Po katastrofie smoleńskiej
        ze zdziwieniem patrzyłam jak M. Olejnik "ryczała jak bóbr", a potem jak przez
        Kaczyński jej to przypomniał(po 3-mc)licząc na jej wsparcie w TVN była już
        bardzo zdziwiona i zdenerwowana. Teraz jest podobnie, podpuszczają raz władze
        - raz opozycję, itp. aby była oglądalność. I tak leci, a lud ciemny wszystko kupi!
    • iq-ok Jedyną pozytywną stroną tej całej sprawy 14.08.10, 07:58
      jest otworzenie dyskusji w paru tematach.
      Bezsens tego cyrku, nagromadzenie absurdu w stanie czystym nie daje
      już szansy by nie zauważać nie tylko wykolejania się dziennikarstwa,
      ale również skłania do szerszego zastanowienia się np nad tym że:
      - władza nierozerwalnie wiąże się z odpowiedzialnością i
      przedstawiciele tzw IV władzy nie mogą przed nią uciekać
      - mityczny kompromis w sprawach wyznaniowych, którym zatyka nam się
      gęby przy każdej okazji przestał funkcjonować
      - kościół jako strona umowy miedzypaństwowej nie sprawdza się
      całkowicie bo nie ma żadnej faktycznej wladzy nad swymi wyznawcami
      - zapisy konstytucji a przynajmniej ich interpretacja wymagają
      doprecyzowania bo skoro spore grupy obywateli inaczej rozumieją te
      same słowa zawarte w konstytucji to nie jest to stan normalny.

      I to oczysczenie pola do do dyskusji na te i wiele innych tematów
      uważam za pozytyw.
      • remez2 Re: Jedyną pozytywną stroną tej całej sprawy 14.08.10, 10:59
        > I to oczysczenie pola do do dyskusji na te i wiele innych tematów
        > uważam za pozytyw.
        Masz rację. Pozostaje jednak problem - kto jest zainteresowany taką dyskusją?
        Znacznie dłuższa jest lista tych, którzy nie tylko nie są zainteresowani ale
        zrobią wszystko aby ewentualną dyskusję uniemożliwić albo zwekslować na margines
        zdarzeń. I sprawa druga, równie ważna, gzie ta dyskusja miałaby się toczyć?
        ------------
        • iq-ok Re: Jedyną pozytywną stroną tej całej sprawy 14.08.10, 18:19
          Co do zainteresownych to istotnie nie sądzę by znalazło się ich zbyt
          wielu wśród obecnie czynnych polityków.
          W każdej partii obecnego parlamentu skrzydło zwolenników
          istniejacego kompromisu jest w przewadze. Nie oszukujmy się nawet
          piuropusze wojenne , które widać w tej chwili gdzieniegdzie w SLD
          pewnie wyblakną gdy w grę zaczna wchodzić tak praktyczne sprawy jak
          obsada kierownictwa anten w mediach publicznych.
          Ale co do płaszczyzny dyskusji jestem jednak optymistą. Liczę na to,
          że potencjał jaki ujawnił się choćby przy akcji facebookowej w
          Warszawie nie ujdzie uwagi ludzi, którzy myślą podobnie jak ja a
          skłonni są do działań bardziej przemyślanych i bardziej
          długofalowych.
          Niezależna blogosfera i niezależne dziennikarstwo niekoniecznie musi
          się ograniczać do poletka p.Janke i okolic.
          Chciałbym się nie mylić:).
          • remez2 Re: Jedyną pozytywną stroną tej całej sprawy 14.08.10, 18:31
            W każdej partii obecnego parlamentu skrzydło zwolenników
            istniejacego kompromisu jest w przewadze. Nie oszukujmy się nawet
            piuropusze wojenne , które widać w tej chwili gdzieniegdzie w SLD
            pewnie wyblakną gdy w grę zaczna wchodzić tak praktyczne sprawy jak
            obsada kierownictwa anten w mediach publicznych.

            Nie mam pojęcia ile w obecnie sygnalizowanych obecnie przez SLD działaniach jest
            faktycznej chęci zmian a ile marketingu politycznego. Ale w tej chwili jest to
            jedyna realna, polityczna siła, która podnosi te kwestie.
            --------------
            • iq-ok Re: Jedyną pozytywną stroną tej całej sprawy 14.08.10, 18:56
              Tu się zgodzę.
              Myślę, że do wsparcia takiej dyskusji skłonny byłby także Palikot
              ale sam nie wiem czy by to przyniosłoby dobre skutki:).
              Ale są jeszcze szeroko rozumiane środowiska feministyczne,
              środowisko Krytyki Politycznej (którego z SLD jednak nie
              utożsamiam), Kongres Kobiet, wiele stowarzyszeń społecznych (choćby
              z kręgu mniejszości seksulanych ale nie tylko).
              A przede wszystkim jest mnóstwo ludzi niestowarzyszonych, którzy
              chętnie poprą rozsądne i wyważone inicjatywy w tym względzie.
              Nikt nie mówi, że będzie łatwo, ale pewna rysa na monolicie
              samozachwytu wobec słynnego 'kompromisu w sprawach wyznaniowych'
              właśnie powstała.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka