Andrzej Marek nie trafi do aresztu

IP: 213.17.161.* 23.03.04, 11:12
Sąd pomimo prawomocnego wyroku okazał się innym sądem - myślącym. Mam
nadzieję, że podjęte działania dziennikarzy doprowadzą do rewizji
nadzwyczajnej tego żenującego procesu i wyroku
    • Gość: sędzia dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.03.04, 11:22
      wielokrotnie na tym forum wypowiadałem się przeciwko karaniu więzieniem
      dziennikarzy za to co napiszą. Popierał bym ten protest gdyby był skierowany we
      właściwym kierunku - to jest w celu zmiany prawa. Tak jednak nie jest. Z tego
      co widziałem wczoraj w wiadomościach dziennikarze wprost mówili, że mają
      nadzieję, że Sądy nie będą w stosunku do nich wymierzać kar więzienia.
      Oto bardzo ważna i wpływowa grupa społeczna domaga się zatem od wymiaru
      sprawiedliwości, aby nie stosować wobec niej obowiązujących przepisów prawa.
      Z takim rozumowaniem niestety nie mogę się zgodzić. Sędzia w państwie
      demokratycznym nie może podjąć samodzielnej decyzji, że nie stosuje wobec
      jakiejś grupy społecznej (nawet jeżeli grupa ta jest bardzo ważna i potrzebna),
      wyraźnych przepisów kodeksu karnego. Taką decyzję może podjąć wyłącznie
      ustawodawca.
      Próba wymuszenia na sędziach odstąpienia od stosowania kodeksu karnego jest
      niezwykle niebezpiecznym precedensem i stanowi brutalną ingerencję w
      konstytucyjna pozycję wymiaru sprawiedliwości. Polski wymiar sprawiedliwości
      jest wciąż słaby, a jego niezależność jest wciąż mało uguntowana. Taki nacisk
      (o ile będzie skuteczny) może złamać kręgosłup sądom i spowodować, że tego
      rodzaju naciski będą wywierane także przez inne grupy społeczne (rolników,
      przedsiębiorców, polityków itd.). Tym bardziej, że każda decyzja na korzyśc
      dziennikarza będzie teraz musiała byc odebrana jako efekt nacisków i pogłębi w
      Społeczeństwie przekonanie, że w Sądzie wygrywa ten kto krzyczy głośno i ma
      mocne plecy. Fajnie jest. Nie zazdroszę sędziom w Szczecinie. Tym bardziej, że
      wczoraj w telewizji widziałem żonę Andrzeja Marka, która była fotografowana na
      ulicy przez aresztem. To gdzie ta zagrożona ciąża?
      • Gość: radca Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: 213.25.179.* 23.03.04, 11:35
        Szanowny Panie Sędzio,
        wbrew temu co Pan ale również i dziennikarze piszą p.Marek nie został skazany
        za to co pisze tylko za to JAK pisze. Został skazany za pisanie
        NIEPRAWDY.Dlaczego dziennikarze mają otrzymać przywilej bezkarnego kłamania?
        • Gość: sędzia Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.03.04, 11:43
          wcale nie uważam, że dziennikarze powinni byc bezkarni. Moim zdaniem w
          gospodarce rynkowej najbardziej skuteczne są bodźce ekonomiczne. Dlatego tego
          typu przypadki powinny być regulowane przy pomocy odszkodowań cywilnych. Jeżeli
          wydawca gazety otrzyma wyrok zasądzający kilkaset tysięcy złotych to już sobie
          dobrze sprawdzi, czy zatrudnia dzielnego bojownika o Prawdę, czy barana,
          któremu nie chciało się zweryfikować podstawowych faktów. I jeżeli ustali, że
          dzennikarz schrzanił sprawę to wystawi mu na pożegnanie taki wilczy bilet, że
          ja bym chyba wolał iść do więzienia.
          Prawo karne nie powinno być remedium na wszystkie bolączki społeczne a
          rzetelność można wymusić wieloma metodami. Zakłady karne i tak są już przecież
          przepełnione.
          • Gość: gorf Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 11:58
            świetnie... dlatego też sędziowie powinni odpowiadać materialnie za ewentualne
            skutki dla budżetu w przypadku zasądzenia odszkodowania przez np trybunał w
            Strassburgu... :)

            a w przypadku osadzenia pana Marka w więzieniu czegoś takiego można się
            spodziewać.
        • Gość: XYZ Nekrolog IP: 212.14.0.* 23.03.04, 11:43
          NIEUTULONY W ŻALU ZAWIADAMIAM, IŻ ZNANI SPRWCY, NAJBARDZIEJ SKORUMPOWANE
          ŚRODOWISKO W POLSCE, DZIENNIKARZE, BESTIALSKO ZAMORDOWALI PAŃSTWO PRAWA W
          POLSCE. DOPROWADZILI DO SYTUACJI, W KTÓREJ POD ICH NACISKIEM "NIEZAWISŁY" SĄD
          PODJĄŁ BEZPRAWNĄ DECYZJĘ, KTÓRA FAKTYCZNIE OZNACZA BEZKARNOŚĆ ZA PRZESTĘPSTWO
          JEDNEJ GRUPY SPOŁECZNEJ, CHOĆ CAŁA RESZTA SPOŁECZEŃSTWA W DLALSZYM CIĄGU
          PODLEGA ZA NIE KARZE. TO TAK JAKBY POLITYCY WYMUSILI DLA SIEBIE BEZKARNOŚĆ Z
          KORUPCJĘ.
          • Gość: iaico Re: Nekrolog IP: *.hce.org 24.03.04, 00:17
            wszystko ładnie, tylko dlaczego pan się nie podpisałeś panie Lepper?
        • Gość: PiotrP Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.kpwig.gov.pl 23.03.04, 12:30
          O ile mi wiadomo nie zostal skazany za nieprawde, ale o to jak pisal. Sad w
          ogole nie odniosl do meritum jego tekstu. Dlatego to wlasnie jest takie
          upokazajace. Bo sad robi jak chce. Chroniac czlowieka wladzy lokalnej. Nie
          przyjal wyjasnien ze to co napisal pismak to prawda. Tyle slyszalem co prawda
          jest nie wiem. Ale bardziej wierze im niz Tobie. On ryzykuje 3 miesiace
          wiezienia. Nikt normalny bez powodu nie zrobil by tak, nie mając poczucia
          pewnosci ze napisal prawde i poczucie ze wygra w wyzsze instancji!
          • Gość: sędzia Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.03.04, 12:59
            polecam lekturze uzasadnenie wyroku Sądu Rejonowego w Szczecinie (link w jedym
            z postów poniżej). Ja tam wyczytałem, że prawda jak zawsze leży pośrodku.
            Oto bowiem gmina Police postanowiła rozpocząć wydawanie gazety konkurencyjnej w
            stosunku do gazety wydawanej przez pana Andrzeja Marka. I co czytamy w
            zarzutach Marka wobec Misiły? Że "Pozwala on sobie przy tym na zniechęcanie
            klientów do współpracy z innymi nośnikami reklamy czyniąc sobie niedozwolony
            uzytek z funkcji publicznej". Jak zwykle - kiedy nie wiadomo o co chodzi -
            chodzi o pieniądze.
            Ponadto zarzutem było, że Misiło "jest koszmarnym snem" wyniesionym na funkcję
            publiczną "przez szantaż i jakieś partyjne szachy". To jest język rzetelnego
            dziennikarstwa? Szantaż to bardzo poważne przestępstwo, jeżeli jest powiązany z
            uzyskaniem przez jego sprawcę korzyści majątkowej grozi na to 10 lat więzenia.
            Dziennikarz formułując tak poważny zarzut powinien 3 razy sprawdzić czy pisze
            prawdę i upewnić się, że ma dowody. Andrzej Marek dowodów jak wiemy nie ma. Ma
            za to wsparcie środowiska dziennikarskiego. Mam nadzieję że to nie wystarczy.
            Odnośnie stronniczoci to pragnę zauważyć, że sędzią sprawozdawcą w Sądzie
            Okręgowym był oddelegowany Sędzia Wojskowego Sądu Garnizonowego, a więc osoba
            spoza środowiska sędziów sądów powszechnych. Coś więc te zarzuty braku
            stronniczości sędziów stają się coraz mniej prawdopodobne...
            • Gość: znachor Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.dip.t-dialin.net 23.03.04, 14:10
              Wielce Szanowny Panie Sędzią,

              z dużą uwagą czytam Szanownego Pana wypowiedzi. Dobrze, że nareszcie ktoś tak
              mądry i niekoniecznie ze środowiska sędziów sądów powszechnych napisał jak
              powinno być. Słusznie. Jeżeli dziennikarz napisze np. że śnieg jest biały, to
              sąd powinien uznać, że nie ma na to dowodów i śnieg jest czarny. Diennikarz
              powinien być skazany, ale nie na więzienie tylko powinien zapłacić kilkaset
              tysięcy złotych odszkodowania na rzecz konkurencyjnej gazety, która za
              pieniądze podatnika piszę że śnieg jest czarny. "Jak zwykle - kiedy nie wiadomo
              o co chodzi - chodzi o pieniądze." - Bardzo dobrze że o pieniądzach Pan Sędzia
              pomyślał, ale ja bym tu dodatkową karę orzekł. Powinien publicznie przeprosić i
              odszczekać kłamstwo - że śnieg jest biały. Najlepiej na łamach gazety która
              uważa, że śnieg jest czarny. Byłby to niezbity dowód, że wcześniej pisał
              nieprawdę. Nikt więcej by nie wątpił, że śnieg jest czarny. Gazeta twierdząca,
              że śnieg jest czarny zwiększyłaby nakład i dochody, a ta która napisała że
              biały popadłaby w kłopoty finansowe. Dziennikarz który nie sprawdził wcześniej
              za czym się sąd opowie jest sam sobie winien.


              • Gość: sędzia Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.03.04, 15:58
                bardzo trafne podsumowanie obowiązujących w tym zakresie przepisów (choć pewnie
                nie zamierzone przez autora).
                Wygląda to tak, że zgodnie z art. 212 k.k. a w szczególności art. 213 kk to
                dziennikarz (pomimo, że jest oskarżony) ma obowiązek udowodnić, że to co
                napisał w artykule jest prawdą. Podobno autorom kodeksu (w tym prof.Zollowi)
                chodziło o to, żeby pokrzywdzony nie musiał przed sądem udowadniać, że nie jest
                wielbłądem.
                Jeżeli oskarżony tego nie uczyni - a to co zostało przez niego napisane
                rzeczywiście może narazić pokrzywdzonego na utratę zaufania potrzebnego dla
                danego zawodu - to zostanie uznany winnym.
                Odnosząc się do podanego przykładu. Jeżeli napisze, że śnieg jest biały (i to
                stwierdzenie ma dla pokrzywdzonego charater obaźliwy w rozumieniu art. 212kk) i
                nie będzie przed Sądem w stanie udowodnić, że śnieg jest biały a Sądowi nie uda
                się na to znaleźć dowodów z urzędu, to Sąd będzie miał obowiązek przyjąć, że
                śnieg jest czarny. Witamy w świecie polskiego prawa.
                Opisana powyżej konstrukcja stanowi zatem wyjątek od zasady domniemania
                niewinności.
              • Gość: Darek Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.ddns.umr.edu 23.03.04, 17:46
                Czytam te wypowiedz i nie mam zielonego pojecia o co chodzi: jestes za tym zeby
                dziennikarze byli karani za oszczerstwa czy nie?
                Jesli jestes za tym zeby nie karac za oczernianie w mediach to poczekaj, az
                ktos bezpodstawnie napisze, ze jestes pedofilem albo zlodziejem. Ciekaw jestem
                czy w tym wypadku umieszcznie sprostowania na ostatnie stronie Gazety Wyborczej
                sprawi Ci satysfakcje.
        • Gość: znachor Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.dip.t-dialin.net 23.03.04, 13:16
          Wielce Szanowny Panie Radcą,
          bardzo przystępnie Pan Radca to wytłumaczył i nareszcie zrozumiałem o co tu
          chodzi. Został skazany za dwa przestępstwa - "za to JAK piszę" i "za pisanie
          NIEPRAWDY". Jeżeli w sposób opaczny pisał nieprawdę, to zgodnie z logiką wyszła
          mu prawda, ale pomimo to powinien ponieść karę i to za dwa przestępstwa. Nie
          dość że pisał nieprawdę to jeszcze wręcz przeciwnie. Słusznie, naukowo i
          zgodnie z prawem!

      • Gość: gorf Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 11:55

        szczerze powiedziawszy, to wydaje mi się że cała afera z zawieszeniem kary jest
        z jednej strony próbą odroczenia wykonania wyroku w oczekiwaniu na ewentualną
        kasację (to pan Marek), a z drugiej - możliwością wybrnięcia z całej głupiej
        sytuacji z twarzą (dla sądu). Tylko że wygląda to niestety niesmacznie...

        Co do protestów... panie Sędzio - tutaj nie trzeba zmieniać prawa - istnieje
        zasada hierarchi praw, w której stojącym najwyżej prawem są podpisane
        międzynarodowe konwencje (tak stanowi konstytucja) - prawo krajowe należy
        interpretować w ich świetle. W tym przypadku doszło do złamania Europejskiej
        Konwencji Praw Człowieka, o czym zapewne przekonamy się jeżeli pan Marek do
        więzienia trafi, a trybunał w Strassburgu każe naszemu państwu (hehe... ciekawe
        kto to...) płacić należne odszkodowanie... I proszę nie mówić o ingerencjach
        w 'słaby wymiar sprawiedliwości'... słaby to on jest - w dużej części niestety
        ze względu na niedouczonych sędziów z syndromem homo sovieticus.

        A może tak żeby zachować niezawisłość sądów wprowadzić dla sędziów obowiązkowe
        ubezpieczenie OC (oczywiście płatne przez sędziów a nie budżet)z którego
        pokrywane by były ewentualne straty dla budżetu spowodowane ich orzekaniem? -
        oczywiśćie firma ubezpieczeniowa podnosiłeby odpowiednio składkę za każdy wyrok
        skutkujący kosztami... może to by choć trochę nauczyło sędziów szacunku dla
        prawa :)
        • Gość: sędzia Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.03.04, 12:00
          a który konkretnie artykuł Konwencji został w tej sprawie naruszony?
          • Gość: gorf Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 12:25
            konkretnie art. 10 mówiący o swobodzie wypowiedzi.

            wystarczy poczytać kilka orzeczeń Trybunału... np. Lingens vs Austria (24
            czerwca 1986), Oberschlick vs Austria (25 kwietnia 1991), Oberschlick vs
            Austria (25 czerwca 1997)...
            • Gość: sędzie Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.03.04, 13:07
              art. 10:

              1. Każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność
              posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez
              ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe. Niniejszy
              przepis nie wyklucza prawa Państw do poddania procedurze zezwoleń
              przedsiębiorstw radiowych, telewizyjnych lub kinematograficznych.
              2. Korzystanie z tych wolności pociągających za sobą obowiązki i
              odpowiedzialność może podlegać takim wymogom formalnym, warunkom, ograniczeniom
              i sankcjom, jakie są przewidziane przez ustawę i niezbędne w społeczeństwie
              demokratycznym w interesie bezpieczeństwa państwowego, integralności
              terytorialnej lub bezpieczeństwa publicznego ze względu na konieczność
              zapobieżenia zakłóceniu porządku lub przestępstwu, z uwagi na ochronę zdrowia i
              moralności, ochronę dobrego imienia i praw innych osób oraz ze względu na
              zapobieżenie ujawnieniu informacji poufnych lub na zagwarantowanie powagi i
              bezstronności władzy sądowej.

              Czy stwierdzenie, że ktoś osiągnął swoje stanowisko w wyniku szantażu, czyli w
              wyniku przestęptwa jest zgodne z art. 10.2 Konwencji? Pamiętajmy, że Andrzej
              Marek nie jest w stanie przedstawić żadnych dowodów na to, że Misiło
              kogokolwiek szantażował.
              • Gość: gorf Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 13:16
                Gość portalu: sędzie napisał(a):
                > Czy stwierdzenie, że ktoś osiągnął swoje stanowisko w wyniku szantażu, czyli
                w
                > wyniku przestęptwa jest zgodne z art. 10.2 Konwencji? Pamiętajmy, że Andrzej
                > Marek nie jest w stanie przedstawić żadnych dowodów na to, że Misiło
                > kogokolwiek szantażował.

                Stwierdzenie 'tylko jakiś szantaż, niezrozumiałe partyjne szachy mogły wynieść
                Misiłę na funkcję naczelnika' nie jest stwierdzeniem stanu faktycznego, który
                trzeba dowodzić, a sądem wartościującym, który podlega ochronie konwencji.
                Należy pamiętać że Konwencja, to nie tylko suchy tekst, który sądy mogą
                interpretować wedle własnego uznania, ale przede wszystkim linia orzecznictwa
                Trybunału w Strassburgu, a ta nie pozostawia moim zdaniem żadnych wątpliwości.
                • Gość: sędzia Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.03.04, 13:23
                  szantaż jest poważnym przestęsptwem, grozi za niego 3 lata więzienia na
                  podstawie art. 191 k.k.(akurat tyle co w sprawie Rywina). Co zarzut popełnienia
                  przestępstwa ma wspólnego z sądem wartościującym? Andrzej Marek sformułował
                  wobec Misiły zarzut popełnienia przestępstwa - zarzut bardzo konkretny. I to o
                  to była cała sprawa (a przynajmniej skazanie).
                  • Gość: gorf Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 14:12
                    przepraszam... tam zostało napisane 'logicznie rzecz biorąc tylko jakiś
                    szantaż, niezrozumiałe partyjne szachy'... co moim zdaniem nie jest zarzuceniem
                    szantażu panu misile, tylko spekulacją mająca na celu ocenę działalności pana
                    Misiły, a nie opisem okoliczności w których pan Misiło został zatrudniony...

                    w tej sytuacji kuriozalnym wydaje mi się oświadczenie sądu że 'w tej sytuacji
                    fakt iż o nominacji oskarżyciela zdecydowały względy polityczne nie ma
                    większego znaczenia - z punktu widzenia zdroworozsądkowego jest to bowiem
                    oczywiste i nie ukrywają tego ani P. MIsiło, ani W. Diakun, wszak rzecznik
                    prasowy z klubu opozycyjnego to tylko możliwość teoretyczna'...

                    problem w tym że Marek zarzucił mu brak kompetencji (sąd uznał że Misiło te
                    kompetencje posiadał), a co więcej krytykowane było stanowiska naczelnika
                    wydziału promocji gminy , a nie rzecznika prasowego, którym pisze sąd... 'z
                    punktu widzenia zdroworozsądkowego' sąd coś kręci, nieprawdaż?

                    Sąd nie zajął się okolicznościami sprawy, jedynie naciąganą literalną
                    interpretacją tekstu.

                    Co do zarzucania przestępstwa... prosze przeczytać sprawę Oberschlick vs.
                    Austria kwiecień 1991, gdzie mamy do czynienia z wyraźnym zarzutem popełnienia
                    przestępstwa, uznanym przez Trybunał jako sąd wartościujący.

                    Pozdrawiam.
              • Gość: sędzia Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.03.04, 13:17
                no i jeszcze ku rozwadze dziennikarzy, którzy mam nadzieję też czytają te posty:
                "Nie można uznać, że urzędnik publiczny świadomie poddaje się szczegółowej
                kontroli każdego słowa i uczynku do tego samego stopnia co polityk i tym samym -
                że powinien być jak tenże traktowany, jeśli chodzi o krytykę swego
                postępowania.
                Urzędnik publiczny musi cieszyć się publicznym zaufaniem w warunkach wolnych od
                bezprawnych przeszkód, jeśli ma pozostać efektywny w wykonywaniu swych funkcji;
                tym samym może okazać się konieczna ochrona przed ofensywnymi i napastliwymi
                atakami słownymi podczas wykonywania obowiązków. W rozważanej sprawie wymagania
                takiej ochrony nie muszą być oceniane w relacji do zasady wolności prasy i
                otwartej dyskusji na tematy publiczne, jako że uwagi skarżącego nie nie były
                wyrażane w takim kontekscie".
                wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 21 stycznia 1999 r. sygn.
                akt 25716/94
                Urzędnicy to nie politycy. Zgodnie z powyższym orzeczeniem ETPC to co wolno
                wobec polityka nie zawsze wolno wobec urzędnika.
                • Gość: gorf Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 13:36
                  masz rację... ale nie w tym przypadku... twój cytat:
                  "W rozważanej sprawie wymagania takiej ochrony nie muszą być oceniane w relacji
                  do zasady wolności prasy i otwartej dyskusji na tematy publiczne, jako że
                  uwagi skarżącego nie nie były wyrażane w takim kontekscie".
                  Wskazuje na pewne okoliczności sprawy... Otóż pan Janowski 'ćwokami'
                  i 'głupkami' nazwał strażników miejskich jako OSOBA PRYWATNA, a nie jako
                  dziennikarz, z tego też powodu wolność prasy nie została naruszona. W sprawie
                  panów Marka i Misiły, ten pierwszy występuje jako dziennikarz.
                  Co więcej, na decyzję Trybunału wpłynęło również odstąpienie przez sąd
                  apelacyjny od wymierzenia kary więzienia, pozostawiając grzywnę, nawiązkę na
                  rzecz instytucji dobroczynnych i koszty sądowe.
                  Do tego jeszcze wielu komentatorów uznało, że taki wyrok zapadł ze względu na
                  to iż Polska w okresie wydawania wyroku była krajem dopiero budującym
                  demokratyczny system polityczny, i została potraktowana ulgowo... natomiast w
                  kolejnym tego typu przypadku takie okoliczności już pod uwagę brane nie będą...
                  I nie można zapomnieć o tym, że w I instancji komisja w Strassburgu uznała
                  złamanie konwencji. NIe znam innych wyroków w podobnych przypadkach, ale
                  uznanie złamania konwencji w przypadku pana Marka uważam za pewne.

                  przeproszę jeśli Trybunał wyda inny wyrok w tej sprawie.
      • Gość: maruda Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.gdynia.mm.pl 23.03.04, 12:07
        Gość portalu: sędzia napisał(a):

        > wielokrotnie na tym forum wypowiadałem się przeciwko karaniu więzieniem
        > dziennikarzy za to co napiszą. Popierał bym ten protest gdyby był skierowany we
        >
        > właściwym kierunku - to jest w celu zmiany prawa.
        *********************

        A cóż tu ma zmiana prawa do rzeczy, skoro inne sądy w podobnych sprawach
        wydawały wyroki korzystne dla dziennikarzy?

        Jeżeli sędzia działa na zasadzie przęstepstwo-punkt kk, to jego funkcja jest
        zbędna. Wystarczy egzekutor.


        • Gość: sędzia Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.03.04, 12:44
          proces deyzyjny w wykonaniu sędziego jest nieco bardziej skomplikowany niż to
          się wydaje większości ludzi. To nie jest tak jak w filmach amerykańskich.
          Podstwa każdego wyroku jest przepis. I tylko przepis może stanowić, że jakaś
          osoba nie ponosi odpowiedzialności za czyn, który w kodeksie jest zdefiniowany
          jako przestępstwo. Dziennikarze zgodnie z decyzją ustawodawcy odpowiadają
          więzieniem za zniesławienie. I tak sie właśnie stało.
          Czy więzienie to dobre rozwiązanie w tego typu przypadkach? Ja uważam, że nie i
          niewykluczone, że Sędzia który wydał wyrok w sprawie Andrzeja Marka też uważa
          podobnie, ale żeby było inaczej musi dojść do zmiany prawa. Tak długo jak do
          tego nie dojdzie, dziennikarze będą odpowiadać także więzieniem za
          zniesławienie. I żadne prostesty oczywiście nic tu nie zmienią.
          • Gość: gorf Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 13:19
            ale wystarczy odwołać się do prawa nadrzędnego jakim jest wspominana przeze
            mnie EKPC i orzecznictwo Strassburga. I po krzyku. NIestety przynajmniej
            niektórzy nasi sędziowie tego bardzo nie lubią (albo są niedouczeni albo mają
            fatalne nawyki odziedziczone po poprzednim systemie).
            • Gość: sędzia Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.03.04, 13:31
              proszę bardzo: wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 21 stycznia
              1999 r. sygn. akt 25716/94 (teza powołana w moim poście powyżej) Uzasadnienie
              się nie zmieści bo oni tam je długie piszą ;)
              Jak widać mamy, czytamy, stosujemy.
              Ale muszę powiedzieć, że przyjemnie jest podyskutować na tym forum z kimś
              kompetentnym, zamiast czytać pod swoim adresem inwektywy.
              Niestety muszę w końcu wracać do pracy, bo będzie na mnie skarga do Strasburga
              za przewlekłość.
              Pozdrawiam.
              • Gość: gorf Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 13:40
                moja odpowiedź na Janowskiego vs Polska znajduje się w odpowiedzi wątek wyżej.
                nie ma sensu dublować postów.

                W jednym muszę rację przyznać w 100%. Zdecydowanie lepiej dykutuje się z kimś
                kto ma merytoryczne argumenty na obronę swoich tez. bez względu na to czy się z
                nim zgadza czy nie.

                Pozdrawiam. :)
                • Gość: sędzia Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.03.04, 15:48
                  No i jednak musze odpisać. Przyznaję się do błędu. Nie sprawdziłem uzasdnienia
                  :(
                  W istocie może w tej sprawie potrzebny jest wyrok Trybunału być może wtedy
                  wszyscy się czegoś nauczymy.
                  Popieram pomysł z OC urzędników państowych - dlaczego nie, no i pod warunkiem
                  wprowadzenia OC dla dziennikarzy. Mogę nawet płacić składkę ( o ile nie będzie
                  za wysoka i bedzie mnie na nią stać).
                  Zdaję sobie sprawę z faktu, że wiedza na temat źródeł prawa i orzecznictwa
                  innego niż polskie jest wśród sędziów niezadawalająca. Zwracam jednak uwagę, że
                  my już nie jesteśmy na studiach i nie mamy czasu na spędzanie całych dni na
                  poszukiwaniu wiedzy na uczelniach. Jak się sądzi na 4 sesjach tygodniowo a w
                  weekendy pisze uzasadnienia to nie ma czasu na poszukiwanie wiedzy w czasie
                  wolnym bo czasu wolnego się po prostu nie ma.
                  Organizacja szkoleń sędziów należy do podstawowych obowiązków ministra
                  sprawiedliwości, który oczywiście tego nie czyni.
                  Ja to mam szczęście. Mam komputer na biurku i służbowego lexa więc jak czegoś
                  nie wiem to mogę sobie znaleźć (to co w lexie jest). Ale nie oszukujmy się
                  przeciętny sędzia takiej możliwości nie posiada i należy mu to umożliwić.
                  Troszkę boli takie wyzywanie od niedouczonych homo sovieticus, bo tak się
                  składa, że ja studia kończyłem już w III RP i prawa europejskiego oraz prawa w
                  zakresie ochrony praw człowieka tam mnie nikt nie nauczył.
                  Jestem głęboko przekonany o tym, że SR w Szczecinie wydając wyrok w sprawie
                  Andrzeja Marka nie brał pod uwagę orzecznictwa ETPC bo po prostu nie miał
                  takiej możliwości. I trudno mieć do niego o to pretensje.
                  Pragnę tylko zwrócić uwagę, że zgodnie z Konstytucją orzeczenia ETPC nie są w
                  Polsce źródłem prawa w przeciwieństwie do samego tekstu Konwencji. Orzeczenia
                  są oczywiście pomocne ale Sąd zawsze może mieć tu własną interpretację.
                  • Gość: gorf Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 16:19
                    Przepraszam, jeżeli uraziłem. tekst o homo sovieticus rzeczywiście być może
                    mocny, był swego rodzaju prowokacją. Nie dotyczy on oczywiście całej palestry.
                    Tak jak i 'niedouczenie'. Swoją drogą zdaję sobie sprawę że i w trzeciej
                    rzeczpospolitej kształcenie prawników należałoby poprawić. Bo EKPC i procedury
                    Trybunału w Strassburgu znam ze studiów socjologicznych, a zdarzało mi się
                    kłócić z absolwentami prawa, którzy twierdzili że wewnętrzne prawo jest
                    ważniejsze...

                    Co do orzecznictwa... oczywiście - przecznictwo Trybunału nie jest literą prawa
                    w naszym systemie. Przy zachowaniu odpowiednich proporcji możnaby to jednak
                    porównać z rozwojem brytyjskiego equity law... Co z tego że ja prawo moge
                    stosować zgodnie z naszymi regulacjami, skoro z góry wiem - właśnie na
                    podstawie orzeczeń jaki będzie wyrok Trybunału - który w tym wypadku pełni
                    faktycznie rolę kolejnej instancji odwoławczej (przy zachowaniu procedur
                    oczywiście).

                    Swoją drogą bardzo ciekawym procesem jest tworzenie się nowego systemu prawnego
                    w Europie - który wykształca się jako mieszanka systemów (kontynentalnego i
                    common law). Dalej bowiem mamy do czynienia z prawem wewnętrznym, mamy do
                    czynienia z konwencjami, które sa jak najbardziej prawem pisanym, ale treścią
                    wypełniane są już przez Trybunały w Strassburgu (Tu dla wszystkich członków
                    Rady Europy) i Luksemburgu (Dla Unii Europejskiej). Ciekaw jestem jak ten
                    system będzie wyglądał powiedzmy za 100 lat...

                    Co do OC dla dziennikarzy - też popieram. Właściwie dla wszystkich którzy
                    pełnią służbę publiczną i w ten czy inny sposób mogą być narażeni (albo narazać
                    innych ) na ponoszenie kosztów swojej działalności.

                    Pozdrawiam.
      • Gość: janus Re: dokoła tej sprawy źle się dzieje IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 17:01
        Sędzia w Szczecinie nie miał żadnych problemów w tej sprawie z podjęciem
        decyzji, prawie każdy skazany przy takich papierach otrzymałby odroczenie kary.
        Nie było problemu nie ma sukcesu dziennikarskiego bezprawnego nacisku na
        niezależnośc sądów. Decydująca bedzie tu decyzja SN o czym nik nie pisze.
        Orzeczenie SN w tej sprawie na wiele lat określi granice odpowiedzialności
        dziennikarskiej na gruncie prawa karnego w Polsce. W Unii dziennikarze znają
        swoje miejsce w państwie o czym świadczy przyjęcie raportu w GB i podanie się
        do dymisji szefów BBC. W nawiązaniu do twojego toku rozumowania istnieje jeden
        problem, czy papiery odzwierciedlały realną sytuację zdrowotną żony skazanego,
        czy też jedynie konkretne zapotrzebowanie w konkretnej sytuacji.
    • Gość: zniesmaczony Immunitet żurnalistyczny IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 11:23
      Wręcz przeciwnie, sąd był jak najbardziej "bezmyślny"; rozpatrywał tylko
      odroczenie wykonywania kary a argumentem (notabene często używanym
      przez "kyminalistów")był brzuch małżonki skazanego. A o procesie i wyroku nie
      wiemy tak naprawdę nic poza tym że wyjątkowo nie smakuje on pismakom. Może
      zamiast zamykać się w klatce pojechaliby to tych Polic i sprawdzili o co qrva
      chodzi a może gremialnie przedrukowaliby artykuł p.Marka i mężnie dali odpór
      zgniłemu wymiarowi sprawiedliwości (idąc na przykład siedzieć naprawdę razem z
      p.Markiem)?
    • Gość: Jagnieszka Co stanie się w ciągu tego półrocza? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.03.04, 11:23
      Kara samoczynnie "się zatrze"?
    • Gość: Piotr I bardzo źle, to pokazuje tylko że są równi - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 11:25
      i równiejsi, gdybym ja kogoś zniesławił i nie przeprosił to trafiłbym do
      więzienia a taki dziennikarzyna ma koleszków, którzy go wybronią. Wstyd dla
      sądu, że się ugiął prawo powinno być takie samo dla wszystkich.
      • Gość: ap Oj nie lubimy dziennikarzy. Kraść nie pozwalają? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 23.03.04, 11:35
        • Gość: zniesmczony Pozwalają, pomagają, prawdę za to w d.pie mają! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 11:51
    • Gość: ZEUS I znów ten immunitet pismaka... jak widac ignorowa IP: *.bardo-slaskie.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 11:32
      nie wyroków sądowych jest w Polsce dopuszczalne nawet u tych, którzy domagają
      sie działanie całkowicie odwrotnego.. smutne..
    • Gość: Jagnieszka Media, media ponad wszystko, IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.03.04, 11:34
      ...ponad wszystkie z Boga dzieł!
      Tzw. czwarta władza nie jest demokratycznie wybierana, i za swe działania przed
      nikim nie ponosi odpowiedzialności - ale to ona naprawdę rządzi w polskiej
      oligarchii. Władza ustawodawcza i wykonawcza (parlament, rząd, prezydent) dawno
      już uległy potędze mediów. Partie boją sie dziennikarzy jak diabeł święconej
      wody. Żaden polityk, który chce reelekcji, nie zadziera z prasą (jeśli się
      mylę - proszę o przykład). Teraz - pod wpływem skoncentrowanej planowej
      medialnej presji - ustąpiła trzecia władza. Już po sądach.
      Mane, Tekel, Fares...
      • basia.basia Ależ przesadzasz Jagnieszko! 23.03.04, 12:30
        Gość portalu: Jagnieszka napisał(a):

        > ...ponad wszystkie z Boga dzieł!
        > Tzw. czwarta władza nie jest demokratycznie wybierana, i za swe działania
        przed
        >
        > nikim nie ponosi odpowiedzialności - ale to ona naprawdę rządzi w polskiej
        > oligarchii. Władza ustawodawcza i wykonawcza (parlament, rząd, prezydent)
        dawno
        >
        > już uległy potędze mediów. Partie boją sie dziennikarzy jak diabeł święconej
        > wody. Żaden polityk, który chce reelekcji, nie zadziera z prasą (jeśli się
        > mylę - proszę o przykład). Teraz - pod wpływem skoncentrowanej planowej
        > medialnej presji - ustąpiła trzecia władza.

        Na razie odroczyła tylko odsiadkę! Będzie kasacja i się okaże
        kto miał rację. Ja uważam, że dziennikarz jest niewinny.

        Przypomnij sobie, że w Krakowie toczy się sprawa z oskarżenia
        Jakubowskiej i Czarzastego przeciwko Majcherkowi z Rzeczpospolitej.
        Napisał w gazecie, że łgali przed komisją a oni go skarżą, że
        godzi w ich dobre imię. Teraz, po odczytaniu dysków, wiemy już
        na 100%, że łgali a oni się migają i nie stawiają przed sąd.
        Czy wyobrażasz sobie, że krakowski sąd skazałby Majcherka
        na odsiadkę z zawieszeniem czy bez?

        Z całej tej historii wynika, że tamten szczeciński sąd nie był
        bezstronny w tej sprawie. I są jakieś związki pokrewieństwa między
        Misiłą a którymś z sędziów, już dokładnie nie pamiętam szczegółów.
        Tak się niestety często dzieje na prowincji.

        Już po sądach.
        > Mane, Tekel, Fares...

    • Gość: Gość Re: Andrzej Marek nie trafi do aresztu IP: *.elartnet.pl / 62.233.208.* 23.03.04, 11:38
      Około 30 tys. zbrodniarzy czeka na miejsce w więzieniu dla odbycia kary. Ten
      Pan Marek musi być super niebezpieczny skoro dla Niego już znalazło się
      miejsce. Tak trzymać! To jest prawo!!
    • Gość: basia.basia O co chodzi w sprawie dziennikarza .... IP: *.localdomain / *.kim.pl 23.03.04, 11:49
      Widzę, że nie wszyscy są zorientowani o co chodzi w tej sprawie,
      więc wrzucam link. Poszukam jeszcze dalszego ciągu, bo przecież
      jest jeszcze sprawa wątpliwej beztronności tego sądu, który wydał wyrok!

      www.pomorzezachodnie.pl/index.php?News=254&Klient=73
      • Gość: kat Re: O co chodzi w sprawie dziennikarza .... IP: *.burkert.com 23.03.04, 11:56
        A moze by tak tego glupkowatego sedziego na 6 miesiecy wsadzil do ciupy.Tam
        mialby okazje poduczyc sie troche prawa!A swoja droga co ci profesorowie ucza
        tych durniow na unwersytetach!
        • Gość: basia.basia tu są AKTA tej SPRAWY! IP: *.localdomain / *.kim.pl 23.03.04, 11:59
          dlaczego.korba.pl/akta_sprawy.htm
      • Gość: XYZ Basiu z tej lektury wynika jedno IP: 212.14.0.* 23.03.04, 12:03
        Że pan Marek oprócz tego, że jest kłamcą, to na dokładkę idiotą. A jezeli Basia
        chce wiedzieć to autor tego tekstu Witold Bachorz, to były rzeczcnik
        zachodnipomorskiego SLD, który rozstał się z funkcją w atmosferze skandalu. A w
        Szczecinie znany jest z dość "orginalnego" pióra. A innych nmatreriałów szukaj
        na jego stronie www.bezcenzury.net
        • basia.basia Re: Basiu z tej lektury wynika jedno 23.03.04, 12:35
          Gość portalu: XYZ napisał(a):

          > Że pan Marek oprócz tego, że jest kłamcą, to na dokładkę idiotą.


          Mógłbyś uzasadnić?

          > A jezeli Basia
          >
          > chce wiedzieć to autor tego tekstu Witold Bachorz, to były rzeczcnik
          > zachodnipomorskiego SLD, który rozstał się z funkcją w atmosferze skandalu.

          Co to ma za znaczenie?! Przeczytałam dość o tej sprawie by sobie
          wyrobić zdanie. Cała sprawa jest dowodem na kumoterstwo w tym
          właśnie sądzie. W cywilizowanym świecie dziennikarz, który się
          dopuści kłamstwa traci posadę w gazecie, bo to właściciel albo
          szef gazety odpowiada za to co się w niej ukazuje. W innych
          wypadkach dziennikarze dostają dolegliwe grzywny a nie wyroki
          odsiadki! To jest szczyt idiotyzmu - ten wyrok!


          A w
          >
          > Szczecinie znany jest z dość "orginalnego" pióra. A innych nmatreriałów
          szukaj
          > na jego stronie www.bezcenzury.net
        • Gość: maruda Re: Basiu z tej lektury wynika jedno IP: *.gdynia.mm.pl 23.03.04, 12:43
          Gość portalu: XYZ napisał(a):

          > Że pan Marek oprócz tego, że jest kłamcą, to na dokładkę idiotą. A jezeli Basia
          >
          > chce wiedzieć to autor tego tekstu Witold Bachorz, to były rzeczcnik
          > zachodnipomorskiego SLD, który rozstał się z funkcją w atmosferze skandalu. A w
          >
          > Szczecinie znany jest z dość "orginalnego" pióra. A innych nmatreriałów szukaj
          > na jego stronie www.bezcenzury.net

          ***********************

          Czy Twój atak na Bachorza rozgrzesza Misiłę?

          Mnie osobiście nie interesuje, czy Misiło robił przekręty ścigane z urzędu; nie
          interesuje mnie również przynależność partyjna stron konfliku.

          Dla mnie nie do pogodzenia jest: łączenie pozycji urzędnika samorządowego z
          zarządzaniem własną firmą i działaniem na tym samym obszarze. A to jest fakt. I
          ja, jako obywatel mam prawo oczekiwać od dziennikarzy ujawniania i piętnowania
          takich rzeczy.

          Nie dziwię się, że Musiło nie mógł się załapać do jakieś firmy na etat. Żaden
          przedsiębiorca nie pozwoli sobie, by jego pracownik w czasie godzin pracy
          promował i załatwiał sprawy innej firmy.
          Dlaczego więc Misiło miałby móc robić to samo jako urzędnik samorządu za
          pieniądze podatników? Relacje są identyczne, choć inny pracodawca. Organem
          kontrolnym działań samorzadu jest dziennikarz.

          Sprawa nie ogranicza się więc do oskarżenia prywatnego, a do szerszego kontekstu
          działań Musiły - i sąd takie okolicznośći powinien brać pod uwagę.

          Inaczej dojdziemy do absurdalnych wniosków - dziennikarz będzie mógł piętnować
          jedynie urzędnika prawomocnie skazanego i odsiadującego wyrok.


          • Gość: XYZ Re: Basiu z tej lektury wynika jedno IP: 212.14.0.* 23.03.04, 13:14
            Masz mylme pojęcie o tej sprawi. Mnie nie interesują działania pan Misiło. Pan
            Marek napisał nieprawdę, a przynajmniej nie był w stanie udowodnic przed Sądem,
            że to jest prawda. Gdyby pan Misiło powiedział o pa MArku, że jest bandytą i
            łobuzem, to pan MArek zapewne złożyłby do Sądu skargę, a pan Misiłe nie będąc w
            stanie udowodnić, żę mówi prawdę dostałby wyrok i pies z kulawą nogą by tego
            nie skomentował. Różnica polega na tym, że p. Marek jest pismakiem i wydaje mu
            się, zreszta tak jak całej rescie pismaków, że jest ponad prawem. To samo
            dotyczy Bachorza, który pomawia bardzo wielu ludzi, tyle że nikt się nie
            interesuje jego pisniną bo jego wiarygodność jest żadna. W innych krajach
            jeżeli w ustawodawstwie jest odpowiedzialnośc karna za zniesławieni, dotyczy
            towszystkich, pismaków też. A jeżeli brak jest przepisów penalizujących
            zniesławienie, to dotyczy również wszystkich, a sprawy są materią prawa
            cywilnego. Dura lex sed lex. I mój "atak" na Bachorza nie ma żadnego związku z
            Misiłą. Pismak napisął nieprawdę, a urzędas udowodnił mu to przed sądem.
            Finito. Cała reszta to jagot pismactwa, które chce sobie zapewnic bekarność, za
            swoją niekompetencje i łgarstwa.

            P.S
            A co do Bachorza, to przypominma, że BAsia zap[ytała o materiały więc jej
            udzieliłem wyczerpującej odpowiedzi.
            • Gość: maruda Re: Basiu z tej lektury wynika jedno IP: *.gdynia.mm.pl 23.03.04, 14:47
              Gość portalu: XYZ napisał(a):

              > Masz mylme pojęcie o tej sprawi. Mnie nie interesują działania pan Misiło. Pan
              > Marek napisał nieprawdę, a przynajmniej nie był w stanie udowodnic przed Sądem,
              > że to jest prawda.
              *********************

              Podchodzisz do sprawy w sposób nastepujący:

              gość sra na ulicy; jakiś facet nazywa go świnią; sąd bada okoliczność nazwania
              faceta świnią ignorując fakt publicznego załatwiania potrzeb fizjologicznych.
              Ba! Czepia się nawet tego, że facet sepleni.
              I skazuje faceta. Bez sensu.

              Ponadto kolejny raz się odwołujesz do talentu Marka, co nie jest tematem tego
              wątku. Gdyby Marek miał wielki talent, to pisałby w większej gazecie.


              Sąd nie skazał Marka. Sąd uprawomocnił działania Misiły, który może teraz olewać
              wszystkich i robić co mu się żywnie podoba.

              Powiedzmy sobie szczerze: gdyby sprawę przedstawiła Rzeczpospolita lub Wyborcza,
              to sąd nie śmiałby skazać Marka. Tylko podkulił ogon i go uniewinnił.

              • basia.basia Re: Basiu z tej lektury wynika jedno 23.03.04, 21:24
                Gość portalu: maruda napisał(a):

                > Gość portalu: XYZ napisał(a):
                >
                > > Masz mylme pojęcie o tej sprawi. Mnie nie interesują działania pan Misiło.
                > Pan
                > > Marek napisał nieprawdę, a przynajmniej nie był w stanie udowodnic przed S
                > ądem,
                > > że to jest prawda.
                > *********************
                >
                > Podchodzisz do sprawy w sposób nastepujący:
                >
                > gość sra na ulicy; jakiś facet nazywa go świnią; sąd bada okoliczność nazwania
                > faceta świnią ignorując fakt publicznego załatwiania potrzeb fizjologicznych.
                > Ba! Czepia się nawet tego, że facet sepleni.
                > I skazuje faceta. Bez sensu.
                >
                > Ponadto kolejny raz się odwołujesz do talentu Marka, co nie jest tematem tego
                > wątku. Gdyby Marek miał wielki talent, to pisałby w większej gazecie.
                >
                >
                > Sąd nie skazał Marka. Sąd uprawomocnił działania Misiły, który może teraz
                olewa
                > ć
                > wszystkich i robić co mu się żywnie podoba.
                >
                > Powiedzmy sobie szczerze: gdyby sprawę przedstawiła Rzeczpospolita lub
                Wyborcza
                > ,
                > to sąd nie śmiałby skazać Marka. Tylko podkulił ogon i go uniewinnił.
                >

                Otóż to!
              • Gość: lolo rażąco fałszywa analogia IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 23.03.04, 21:37
                Gość portalu: maruda napisał(a):

                >
                > gość sra na ulicy; jakiś facet nazywa go świnią; sąd bada okoliczność nazwania
                > faceta świnią ignorując fakt publicznego załatwiania potrzeb fizjologicznych.
                > Ba! Czepia się nawet tego, że facet sepleni.
                > I skazuje faceta. Bez sensu.
                >
                Nie chcę Ci zarzucac złej woli, ale trudno uwierzyć, że masz tak wielkie
                kłopoty z pojęciem istoty sprawy.

                Prawidłowa analogia byłaby taka:

                Facet idzie ulicą. Wchodzi do parku, potem z niego wychodzi. Dziennkarz pisze w
                gazecie, że srał. Tamten wnosi prywatny akt oskarzenia, do czego bez watpienia
                miał prawo. Sąd pyta dziennikarza, czy ma jakieś dowody. Dziennikarz odpowiada,
                że nie rozumie. Sąd każe mu przeprosić. Dziennikarz na to: "takiego wała" (bo
                to człowiek o nieprzeciętnej kulturze osobistej). Więc sąd każe mu w wyroku
                przeprosić. Dziennikarz nadal nie przeprasza. Odowłuje się do II instancji. II
                instancja stwierdza, że wyrokowi nie można nic zarzucić. Dziennikarz może się
                ubiegac o kazsację, ale tego nie robi. Woli udawać męczennika o wolność słowa.
                Nadal ostentacyjnie odmawai przeproszenia.
                Znajduje się tłum naiwnych, którzy naprawdę wierzą, że jest on biednym
                skrzywdzonym niewiniątkiem. A ich argumentacja jest taka: Jeśli ktoś idzie do
                parku, to na pewno po to, żeby załatwić potzrebę fizjologiczną.
                Jeśli oskarżyciel twierdzi, że tego nie robi - niech to on udowodni. I w ogóle
                co za bezczelnośc chcieć czegokolwiek od dziennikarza. Przecież to święci
                ludzie! Mają misję! Pełnią służbę społeczną!

    • kapitan.kirk I cały protest na nic ;-) 23.03.04, 12:01
      Ciekawość, czy teraz p. Warakomska wynijdzie z klatki?

      A gwoli rozbawienia, przytaczam tu fragment komunikatu PAP:

      "Marek przyjechał do aresztu w towarzystwie żony. Ma ze sobą podręczną torbę, w
      której - jak powiedział - znajdują się ubrania na zmianę oraz kilka książek. W
      ręku trzyma bukiet z białych chryzantem, przewiązanych czarną wstążką. "Jestem
      przygotowany na wszystko, na najgorsze. (...) Trudno powiedzieć, czy jestem,
      czy nie jestem gotów odbyć karę, ale zrobię to z szacunku dla prawa" -
      powiedział dziennikarzom. Dodał, że żadne działania cwaniackie go nie
      interesują, gdyż w odbiorze społecznym jest to naganne i nie powinno mieć
      miejsca. Ministrowi sprawiedliwości Grzegorzowi Kurczukowi Marek zarzucił
      zaniechanie wszelkich działań na rzecz jego ułaskawienia. Podobnie odniósł się
      do postawy prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. "Tak, jak ja się czuję
      dzisiaj, to się w życiu nigdy nie czułem (...) - powiedział Marek"

      Czy to nie oburzające? W sprawie dziennikarza gazety gminnej z Pipidówki
      skazanego za oszczerstwo minister sprawiedliwości wykazał zadziwiającą
      bezczynność, a prezydent RP w ogóle wykazuje oczywistą złą wolę :-DDD
    • Gość: Stefan Re: Andrzej Marek nie trafi do aresztu IP: 213.76.135.* 23.03.04, 12:15
      Prawo równe ale nie dla każdego? Koszmar
    • specneo Re: Andrzej Marek nie trafi do aresztu 23.03.04, 12:23
      Polska to wolny Kraj mamy wolność słowa ale jeśli wsadza się do więzienia ludzi
      za pisanie prawdy to warto się zastanowić czy w naszym Kraju jest jeszcze
      demokracja.
      • kapitan.kirk Re: Andrzej Marek nie trafi do aresztu 23.03.04, 12:28
        Jakiej prawdy? Z uzasadnienia do wyroku (patrz link Basi) wynika, że właśnie za
        pisanie nieprawdy, odmowę sprostowania i arognację wobec wyroku sądu.
        • Gość: qwertyuiop Re: Andrzej Marek nie trafi do aresztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 12:31
          Według niektórych dziennikarz (z definicji) = piszący prawdę...
        • Gość: gorf Re: Andrzej Marek nie trafi do aresztu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 13:09
          kapitan.kirk napisał:

          > Jakiej prawdy? Z uzasadnienia do wyroku (patrz link Basi) wynika, że właśnie
          za pisanie nieprawdy, odmowę sprostowania i arognację wobec wyroku sądu.

          A właśnie nie za pisanie nieprawdy, tylko za pomówienie polegające na
          zestawieniu wizytówki Misiły z tytułem 'promocja kombinatorstwa', stwierdzenie
          że 'tylko szantaż i niezrozumiałe partyjne szachy mogły wynieść misiłę na
          funkcję naczelnika' oraz że 'Misiło pozwala sobie na zniechęcane klientów do
          współpracy z innymi nośnikami reklamy czyniąc niedozwolony użytek z funkcji
          publicznej'

          Pierwsze dwa teksty są sądami wartościującymi, które podlegają ochronie art 10
          Europejskiej Konwencji Praw człowieka, jako takie nie musza zostać udowodnione
          (lingens vs Austria 1986), w przypadku ostatnim sąd stwierdził że zeznania
          świadków nie potwierdziły zarzutu stawianego przez pana Marka, bowiem opisane
          przez niego sytuacje dotyczyły innej sprawy - panowie o których pisał nie byli
          reklamodawcami, więc sąd sprawy nie rozpatrywał... Nie zmienia to jednak faktu,
          że pan Marek opublikował sprostowanie nadesłane przez pana Misiłę, a właściwie
          list w którym ten żadał przeprosin w 6 lokalnych gazetach. Dopuszczając pana
          Misiłę na łamy dopełnił tym samym wymagania rzetelności dziennikarskiej.

          To moim zdaniem wystarczy aby sprawę oddalić, a nie skazywać pana Marka.
          • mn7 kolego, do 1 kwietnia jeszcze daleko... 23.03.04, 13:56
            Gość portalu: gorf napisał(a):

            > kapitan.kirk napisał:
            >
            > > Jakiej prawdy? Z uzasadnienia do wyroku (patrz link Basi) wynika, że właśn
            > ie
            > za pisanie nieprawdy, odmowę sprostowania i arognację wobec wyroku sądu.
            >
            > A właśnie nie za pisanie nieprawdy, tylko za pomówienie polegające na
            > zestawieniu wizytówki Misiły z tytułem 'promocja kombinatorstwa',
            stwierdzenie
            > że 'tylko szantaż i niezrozumiałe partyjne szachy mogły wynieść misiłę na
            > funkcję naczelnika' oraz że 'Misiło pozwala sobie na zniechęcane klientów do
            > współpracy z innymi nośnikami reklamy czyniąc niedozwolony użytek z funkcji
            > publicznej'
            >
            > Pierwsze dwa teksty są sądami wartościującymi, które podlegają ochronie art
            10
            > Europejskiej Konwencji Praw człowieka, jako takie nie musza zostać
            udowodnione
            > (lingens vs Austria 1986),

            Konkretny zarzut popełnienia przestępstwa nie poparty jakimikowiek dowodami
            jest "sądem wartościującym"???????
            Kolego, do 1 kwietnia jeszcze daleko...
            • Gość: gorf Re: kolego, do 1 kwietnia jeszcze daleko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 14:21
              lepiej to wygląda jeżeli się przytoczy jeszcze trzy słowa z wypowiedzi pana
              Marka:

              'LOGICZNIE RZECZ BIORĄC tylko szantaż, niezrozumiałe partyjne szachy mogły
              wynieść misiłę na funkcję naczelnika'

              czy takie zdanie jest oskarżeniem o szantaż? opisując okoliczności pan Marek
              Wskazuje na brak kompetencji pana Misiły do sprawowania tego urzędu i
              polityczne układy które o tym zdecydowały. Sąd zresztą twierdzi że co do
              politycznych układów to sprawa jest jasna bo nie kryją tego zarówno pan Misiło
              jak i jego przełożony, ale nie widzi w tym nic zdrożnego.

              Jeszcze raz więc pytam, czy figura retoryczna zastosowana przez pana Marka jest
              oskarżeniem o szantaż? do 1 kwietnia został jeszcze raptem tydzień, ale i tak
              wydaje mi się to zbyt grubym żartem...
              • mn7 Re: kolego, do 1 kwietnia jeszcze daleko... 23.03.04, 15:37
                Gość portalu: gorf napisał(a):

                > lepiej to wygląda jeżeli się przytoczy jeszcze trzy słowa z wypowiedzi pana
                > Marka:
                >
                > 'LOGICZNIE RZECZ BIORĄC tylko szantaż, niezrozumiałe partyjne szachy mogły
                > wynieść misiłę na funkcję naczelnika'
                >
                Przy takim rozumowaniu wystarczyłoby dowolne zniesławienie lub zniewagę
                opatrzyć pytajnikiem i już zwalniałoby to z wszelkiej odpowiedzialności. Tak
                dobrze nie ma.
                Albo zacząć słowami: "Na miescie mówi się że...". Wtedy byłaby "relacja", co?


                Jeszcze raz więc pytam, czy figura retoryczna zastosowana przez pana Marka jest
                >
                > oskarżeniem o szantaż?

                Oczywiście że tak, podobnie jak każda inna tego typu insynuacja.

                • Gość: gorf Re: kolego, do 1 kwietnia jeszcze daleko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 16:33
                  no włąśnie o to chodzi.

                  Jeżeli napiszesz: Pan taki a taki został powołąny na stanowisko dzięki
                  szantażowi - to stwierdzisz to włąśnie; jeżeli napiszesz - 'ludzie mówią że' -
                  to stwierdzisz fakt że się o tym mówi; jeżeli napiszesz, ze logika tak mówi, to
                  nie mówisz że tak jest, tylko że ci się wydaje. A to co ci się wydaje jest
                  sądem. jeżeli twoje twierdzenie niesie w sobie ocenę (choćby zawoalowaną), to
                  jest to sąd czy też opinia wartościująca. proste.

                  A tak przy okazji - jeśli już się czepiać dosłownie, to pan Marek nie
                  zasugerował że tym kóry szantażował był pan Misiło. Mógł on równie dobrze być
                  beneficjentem szantażu, ale nie być bezpośrednio zaangażowany, a nawet o tym
                  mógł nic nie wiedzieć. ale takie rozważania może zostawmy sobie na 1 kwietnia?
                  chociaż opinia biegłego wygląda równie bezsensownie.

                  pozdrawiam.
                  • mn7 Re: kolego, do 1 kwietnia jeszcze daleko... 24.03.04, 09:00
                    Gość portalu: gorf napisał(a):

                    > no włąśnie o to chodzi.
                    >
                    > Jeżeli napiszesz: Pan taki a taki został powołąny na stanowisko dzięki
                    > szantażowi - to stwierdzisz to włąśnie; jeżeli napiszesz - 'ludzie mówią że' -
                    > to stwierdzisz fakt że się o tym mówi; jeżeli napiszesz, ze logika tak mówi,
                    to
                    >
                    > nie mówisz że tak jest, tylko że ci się wydaje. A to co ci się wydaje jest
                    > sądem. jeżeli twoje twierdzenie niesie w sobie ocenę (choćby zawoalowaną), to
                    > jest to sąd czy też opinia wartościująca. proste.

                    Rzecz w tym, że jezeli tak rozumiany "sąd" jest zniesławiający lub
                    znieważający, to ten, kto go głosi popełnia przestępstwo. Gdyby szata
                    słowna "sądu" uchylała odpowiedzialność, to wystarczyłoby wystylizowac dowolną
                    zniesławiającą lub zniewazająca wypowiedź na "sąd" i hulaj dusza.

                    pozdrawiam.
                    • Gość: gorf Re: kolego, do 1 kwietnia jeszcze daleko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 16:27
                      właśnie że nie... sąd jest oceną którą wolno mieć każdemu i wolno ją
                      przedstawić publicznie. to czy jest on znieważający czy nie, jest sprawą czysto
                      subiektywną. Co więcej - sądu nie trzeba udowodnić.

                      I jeszcze jedna sprawa... inaczej wygląda sytuacja pomiędzy dwoma prywatnymi
                      osobami, a inaczej jeżeli jest to dyskusja publiczna pomiędzy dziennikarzem a
                      politykiem (i nie ma tutaj znaczenia czy sąto dziennikarze z ogólnopolskich
                      dzienników i politycy z 'pierwszej ligi', czy mamy do czynienia z gazetką
                      lokalną i politykiem lokalnym). DZiennikarzowi wolno krytykować polityka, nawet
                      w kontrowersyjny sposób, a polityk - ze względu na swoją pozycję i na to że
                      nikt mu nie kazał się pchać na stanowisko musi taką krytykę przyjąć.

                      pozdrawiam
    • Gość: Jurek Re: Andrzej Marek nie trafi do aresztu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.04, 12:30
      Szkoda, że rzetelni dziennikarze nie informują opinii publicznej o tym, że
      dziennikarz został skazany na trzy miesiące więzienia, ale w zawieszeniu. A
      ponieważ całkowicie zlekceważył nałożony na niego prawomocnym wyrokiem
      obowiązek przeproszenia pokrzywdzonego (uznając zapewne, że jego prawomocny
      wyrok nie dotyczy)- dopiero wówczas karę mu odwieszono, ale o tym mający prawo
      do rzetelnej informacji przeciętny obywatel z ust chociażby zamykających się w
      klatce dziennikarzy nie ma szansy się dowiedzieć. Dzięki temu Ci sami
      dziennikarze mogą ogłosić jaki odnieśli sukces w walce o
      praworządność.Gratuluję
      • basia.basia Re: Andrzej Marek nie trafi do aresztu 23.03.04, 12:37
        Gość portalu: Jurek napisał(a):

        > Szkoda, że rzetelni dziennikarze nie informują opinii publicznej o tym, że
        > dziennikarz został skazany na trzy miesiące więzienia, ale w zawieszeniu. A
        > ponieważ całkowicie zlekceważył nałożony na niego prawomocnym wyrokiem
        > obowiązek przeproszenia pokrzywdzonego (uznając zapewne, że jego prawomocny
        > wyrok nie dotyczy)- dopiero wówczas karę mu odwieszono, ale o tym mający
        prawo
        > do rzetelnej informacji przeciętny obywatel z ust chociażby zamykających się
        w
        > klatce dziennikarzy nie ma szansy się dowiedzieć. Dzięki temu Ci sami
        > dziennikarze mogą ogłosić jaki odnieśli sukces w walce o
        > praworządność.Gratuluję

        To nieprawda, co piszesz. Było jasno powiedziane, że jak nie
        przeprosi to nie ma zawieszenia!
        • Gość: XYZ Mylisz się basiu IP: 212.14.0.* 23.03.04, 13:38
          Teraz to to basiu piszesz nieprawdę. Nigdzie nie ma mowy o tym, że jak nie
          będzie przeproszenia, to nie będzie zawieszenia. A to dla Twojej wiadomości
          Art. 72. § 1. KK Zawieszając wykonanie kary, sąd może zobowiązać skazanego do:
          1) informowania sądu lub kuratora o przebiegu okresu próby,
          2) przeproszenia pokrzywdzonego,
          a także:

          Art. 75. § 2. Sąd może zarządzić wykonanie kary, jeżeli skazany w okresie próby
          rażąco narusza porządek prawny, w szczególności gdy popełnił inne przestępstwo
          niż określone w § 1 albo jeżeli uchyla się od uiszczenia grzywny, od dozoru,
          wykonania nałożonych obowiązków lub orzeczonych środków karnych.

          Pismaki osiągnęły efekt, ludzie wbrew zdrowemu rozsądkowi, bronią faceta, który
          nie wykonał prawomocnego wyroku sądu. Cała reszta to zasłona dymna.
    • Gość: Prosekutor Re: Andrzej Marek nie trafi do aresztu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 12:39
      SE i Fakt juz szykuja sie do ofensywy. Bezkarnosc zagwarantowana. Mam nadzieje,
      ze ludzie dobrze zapamietaja sobie nazwiska pajaców z klatki:

      Grzegorz Jankowski,
      Mariusz Ziomecki,
      Piotr Najsztub,
      Jolanta Pieńkowska,
      Wojciech Tochman,
      Mariusz Szczygieł,
      Grazyna Bukowska,
      Katarzyna Nazarewicz,
      Maciej Rybiński,
      Zbigniew Łazarewicz,
      Andrzej Załucki,
      Andrzej Goszczyński,
      Grzegorz Jankowski,
      Mariusz Ziomecki


    • basia.basia Szlag mnie chce trafić jak czytam niektóre tutaj 23.03.04, 12:45
      wypowiedzi!!!

      Albo jest w tym kraju wolność słowa albo nie!
      W zeszłym roku we Wprost nazwali całe stado
      prokuratorów, łącznie z Olejnikiem i Kapustą
      zerami. Poseł SLD, ten ich motocyklowy macho
      (zapomniałam nazwiska) nazwał prokuratora
      Kurczuka trzęsidupą czyli tchórzem! O Millerze
      dziennikarze i nie tylko wypisują już co im
      ślina na język przyniesie. I Wy nie domagacie
      się by tego i owego zapudłować. A jak jakiś
      drobny urzędniczy krętacz obrazi się na dziennikarza,
      który go wypunktuje to wielkie aj waj robicie!!!
      Że się urzędnikowi krzywda stała!

      Znaj proporcję, Mocium Panie:)

      • kapitan.kirk Basiu droga 23.03.04, 13:16
        > Albo jest w tym kraju wolność słowa albo nie!

        Wolności musi towarzyszyc odpowiedzialność za własne czyny i słowa, gdyż bez
        tejże odpowiedzialności wolność staje się bezhołowiem. Dziennikarze, tak jak
        wszyscy inni obywatele, działać powinni w granicach prawa. Można oczywiście
        kłócić się o to czy te granice wobec nich powinny byc szersze, ale nie może być
        absolutnie tak, że piszą co im sie podoba nie ponosząc za to żadnej
        odpowiedzialności, czyli de facto stojąc ponad prawem, na
        pozycji "równiejszego". Wyobraź sobie taką sytuację: Twój sąsiad ma do Ciebie
        pretensję, że zajmujesz mu miejsce parkingowe pod blokiem i uciszasz go, gdy
        urządza nocne imprezy. Żeby się zemścić pisze zatem w lokalnej gazetce artykuł,
        w którym "ujawnia" że ukradłaś w pracy 3.000 zł, Twój syn jest narkomanem, a Ty
        chorą psychicznie pieniaczką. Przed sądem się tłumaczy, że działał w dobrej
        wierze, a informacje uzyskał z wiarygodnego źródła (którego oczywiście nie
        ujawni, bo tajemnica dziennikarska). W myśl obrońców p. Marka powinien zatem
        nie ponieść żadnej odpowiedzialności - czy to byłoby w porządku? Dziennikarze
        to nie tylko Bob Woodward i Monika Olejnik, ale też i drobne cwaniaczki, przy
        pomocy lokalnych mediów usiłujące rozgrywać swoje geszefciki. Z linków które
        podałaś (dziękuję!) wysnuc można wniosek, że ma miejsce właśnie coś takiego -
        jeden lokalny redaktor usiłuje wykończyć drugiego.

        > W zeszłym roku we Wprost nazwali całe stado
        > prokuratorów, łącznie z Olejnikiem i Kapustą
        > zerami. Poseł SLD, ten ich motocyklowy macho
        > (zapomniałam nazwiska) nazwał prokuratora
        > Kurczuka trzęsidupą czyli tchórzem! O Millerze
        > dziennikarze i nie tylko wypisują już co im
        > ślina na język przyniesie. I Wy nie domagacie
        > się by tego i owego zapudłować.

        Ja też sądze, że powinno raczej się orzekać kary grzywny niż aresztu. Ale z
        tego o czym mówisz wynika właśnie, że każdy z "czwartą władzuchną" zadrzeć się
        boi i jak na niego plują to usmiecha się i na deszcz narzeka. Ba jak tu wygrac
        z takim np. "Wprost"? Nawet jak wygrasz, to i tak obesrają Cię tak, że nie
        domyjesz się do końca życia.

        > A jak jakiś
        > drobny urzędniczy krętacz obrazi się na dziennikarza,
        > który go wypunktuje to wielkie aj waj robicie!!!
        > Że się urzędnikowi krzywda stała!

        Urzędnik, wbrew pozorom, to też człowiek i ma prawo do ochrony prawnej. Sama
        Twoja wypowiedź ("urzędniczy kretacz") dowodzi skądinąd potęgi "czwartej
        władzuchny" - z zamieszczonych informacji wynika ewidentnie, że pan Marek
        napisał nieprawdę, a na jego przeciwnika nic w zasadzie nie ma poza sugestiami
        ("podobno", ktos gdzieś kiedyś widział, że kto inny słyszał itp.), tymczasem
        wystarczy odpowiednio to sformułować, żeby supozycjami zniszczyć dowolnego
        człowieka.

        > Znaj proporcję, Mocium Panie:)

        "proporcją" powinno być ;-)
        • basia.basia Re: Basiu droga 23.03.04, 13:47
          Wyobraź sobie taką sytuację: Twój sąsiad ma do Ciebie
          > pretensję, że zajmujesz mu miejsce parkingowe pod blokiem i uciszasz go, gdy
          > urządza nocne imprezy. Żeby się zemścić pisze zatem w lokalnej gazetce
          artykuł,
          >
          > w którym "ujawnia" że ukradłaś w pracy 3.000 zł, Twój syn jest narkomanem, a
          Ty
          >
          > chorą psychicznie pieniaczką. Przed sądem się tłumaczy, że działał w dobrej
          > wierze, a informacje uzyskał z wiarygodnego źródła (którego oczywiście nie
          > ujawni, bo tajemnica dziennikarska).

          Przykład jest nieadekwatny, bo ja nie jestem osobą publiczną, żadnym
          urzędnikiem itd. Każda osoba publiczna musi się liczyć z tym, że może
          podlegać krytyce. Granice tej krytyki w przypadku takiej osoby powinny
          być o wiele szersze. To jest chyba jasne? Takie sprawy podlegaj innym
          paragrafom! W USA polityka dyskfalifikuje to, że np. ukrył istnienie
          kochanki. Uważają, że jak jest nieuczciwy wobec swojej żony, to może być
          w innych sprawach. I ten typ rozumowania mi się podoba. Jeśli w wypadku
          polickiego urządnika zachodzi przypuszczenie, że wykorzystuje on swoje
          stanowisko do robienia prywatnych interesów, to dziennikarz miał sprawę
          tę zbadać i opisać. Zrobił to, użył mocnych słów. Prof. Zoll skierował
          sprawę do kasacji, więc uważam, że sprawa nie jest czysta, bo dopatrzył
          się jakiś nieprawidłowości przy tym postępowaniun sądowym.

          Zupełnie inną sprawą jest ocenianie kondycji naszego dziennikarstwa
          w ogóle. Dziennikarze są częścią naszego społeczeństwa, które jest jakie
          jest! Są wśród nich tacy, którzy nie słyną z rzetelności, bywają przekupni
          itd. Jednakże zauważ, że mało się takich spotyka w najpoważniejszych gazetach
          lub czasopismach:) Bo środowisko samo się z takich osobników oczyszcza.
          Wędrują do Trybuny i innych tego typu szmatławców.

          • mn7 o znaczeniu słowa "krytyka" 23.03.04, 13:59
            basia.basia napisała:

            > Wyobraź sobie taką sytuację: Twój sąsiad ma do Ciebie
            > > pretensję, że zajmujesz mu miejsce parkingowe pod blokiem i uciszasz go, g
            > dy
            > > urządza nocne imprezy. Żeby się zemścić pisze zatem w lokalnej gazetce
            > artykuł,
            > >
            > > w którym "ujawnia" że ukradłaś w pracy 3.000 zł, Twój syn jest narkomanem,
            > a
            > Ty
            > >
            > > chorą psychicznie pieniaczką. Przed sądem się tłumaczy, że działał w dobre
            > j
            > > wierze, a informacje uzyskał z wiarygodnego źródła (którego oczywiście nie
            >
            > > ujawni, bo tajemnica dziennikarska).
            >
            > Przykład jest nieadekwatny, bo ja nie jestem osobą publiczną, żadnym
            > urzędnikiem itd. Każda osoba publiczna musi się liczyć z tym, że może
            > podlegać krytyce.

            Złośliwe rozpuszczanie o kimś fałszywych informacji to dla Ciebie "krytyka"?

            > Granice tej krytyki w przypadku takiej osoby powinny
            > być o wiele szersze.

            Granice krytyki bez wątpienia są znacznie szersze. I to jest jasne. Natomiast
            nie granice opluwania.

          • kapitan.kirk Re: Basiu droga 23.03.04, 14:09
            > Przykład jest nieadekwatny, bo ja nie jestem osobą publiczną, żadnym
            > urzędnikiem itd. Każda osoba publiczna musi się liczyć z tym, że może
            > podlegać krytyce. Granice tej krytyki w przypadku takiej osoby powinny
            > być o wiele szersze. To jest chyba jasne?

            Oczywiście, że jasne, ale nie mylmy pojęć. Dziennikarz ma, rzecz prosta, prawo,
            a nawet obowiązek krytykować złe lub nieuczciwe posunięcia urzędników, jednak
            kiedy te posunięcia sobie wymyśla, sugeruje i okrasza to w dodatku niewybrednym
            słownictwem, wtedy powinien za to - jak to się mówi - beknąć. Bo wtedy to już
            nie jest krytyka, ale oszczerstwo. To jest chyba jasne? ;-)
            • basia.basia Re: Basiu droga 23.03.04, 14:20
              kapitan.kirk napisał:

              >
              > Oczywiście, że jasne, ale nie mylmy pojęć. Dziennikarz ma, rzecz prosta,
              prawo,
              >
              > a nawet obowiązek krytykować złe lub nieuczciwe posunięcia urzędników, jednak
              > kiedy te posunięcia sobie wymyśla, sugeruje i okrasza to w dodatku
              niewybrednym
              >
              > słownictwem, wtedy powinien za to - jak to się mówi - beknąć. Bo wtedy to już
              > nie jest krytyka, ale oszczerstwo. To jest chyba jasne? ;-)

              Jasne:)
              Punkt sporu leży więc gdzie indziej - czy to co napisał było prawdą czy nie.
              A tutaj nie mamy pewności. Uzyskamy ją dopiero po przeprowadzaniu kasacji.
              Inną sprawą jest kara w postaci więzienia, co osobiście mi się w głowie nie
              mieści. Bo w ogóle stosowanie więzienia jako kary w wielu sprawach u nas
              jest, moim zdaniem, nadużywane. Jak np. w przypadku tej kobiety, której
              sparwe opisał 14. lutego Fakt. Przegrała proces, komornik zajął wszystko co
              mógł, pozostała do zapłącenia grzywna w wysokości 480 zł. Ona zaproponowała,
              że odpracuje, bo nie miała już nic ale sędzina się nie zgodziła i ta kobieta
              prawdopodobnie już odsiaduje te 480 zł. Wielu ludzi chciało zrzucić się na tę
              grzywnę ale nie wiem w końcu jaki jest dalszy bieg tej sprawy. I czy ktoś się
              tym zajął.

              Pozdrawiam:)
              • Gość: sędzia tu muszę zareagować - to bzdura IP: *.lubin.dialog.net.pl 24.03.04, 07:48
                bo ta kobieta wyłudziła (potocznie mówiąc ukradła) 5.000 zł. Nie mogła
                odpracować grzywny bo nie była zdolna do pracy - co oznacza, że praca
                zagrażałaby jej zdrowiu (a wtedy nakaz pracy jest sprzeczny z EKPC). Przez
                prawie 4 lata nie zapłaciła z grzywny ani złotówki. Proszę sobie podzielić 480
                zł przez 48 miesięcy. Musiałaby spłacac 10 zł miesięcznie.
                Za wyłudzenie 5.000 zł dostała 14 dni więzienia i to jest dużo?
                Nie, to jest właśnie wspaniały przykład nierzetelnego dziennikarstwa podszyty
                ignoracją autora artykułu, który wyraźnie nie wie co pisze i pluje na kogoś kto
                swoją pracę wykonuje akurat dobrze. Ja na miejscu tego sędziego bym pozwał Fakt
                o odszkodowanie, bo czytałem ten artykuł i moim zdaniem on nauszał dobra
                osobiste. Ale oczywiście znowu byłby jazgot, że wolność prasy itd.
                • mn7 basiu, wstydź się 24.03.04, 07:55
                  Gość portalu: sędzia napisał(a):

                  > bo ta kobieta wyłudziła (potocznie mówiąc ukradła) 5.000 zł. Nie mogła
                  > odpracować grzywny bo nie była zdolna do pracy - co oznacza, że praca
                  > zagrażałaby jej zdrowiu (a wtedy nakaz pracy jest sprzeczny z EKPC). Przez
                  > prawie 4 lata nie zapłaciła z grzywny ani złotówki. Proszę sobie podzielić
                  480
                  > zł przez 48 miesięcy. Musiałaby spłacac 10 zł miesięcznie.
                  > Za wyłudzenie 5.000 zł dostała 14 dni więzienia i to jest dużo?
                  > Nie, to jest właśnie wspaniały przykład nierzetelnego dziennikarstwa podszyty
                  > ignoracją autora artykułu, który wyraźnie nie wie co pisze i pluje na kogoś
                  kto
                  > swoją pracę wykonuje akurat dobrze. Ja na miejscu tego sędziego bym pozwał
                  Fakt
                  > o odszkodowanie, bo czytałem ten artykuł i moim zdaniem on nauszał dobra
                  > osobiste. Ale oczywiście znowu byłby jazgot, że wolność prasy itd.


                  Masz oczywiście rację.
                  W komentarzach do sprawy, do której się odnosisz określenia "zwyrodniała
                  sędzina" nalezały do najłagodniejszych. Z drugiej strony: wystarczyłoby tę
                  historię zmanipulowac w przeciwnym kierunku, pisząc jaki to skandal, że za
                  przywłaszczenie 5000 złotych sąd wymierzył "tylko" tyle grzywny i komentarze
                  oczywście szły by w przeciwnym kierunku: jakie to sady łagodne. Nie mówiąc już
                  o argumentach typu "przecież w końcu oddała" - jakby złodziej łaskę robił, że
                  oddał to co ukradł. Zdaniem niektórych (większości?) kara kryminalna ZWALNIA z
                  naprawienia szkody - jeśli ktoś za przywłaszczenie idzie siedzieć, to już nikt
                  od niego nie będzie żądał oddania przywłaszczonego. Tytuł mógłby więc
                  brzmieć: "Jeden dzień odsiadki za 350 złotych".
                  • mn7 link 24.03.04, 08:04

                    Tu jest link do wątku, zresztą pod haniebnie demagogicznym tytułem "Skazana za
                    biedę".
                    Nie za biedę, tylko za poważne przestępstwo. Ci wszyscy urządzający składkę na
                    grzywnę (co skądinąd nie jest legalne) mają w swoim otoczeniu wielu biednych,
                    rzeczywiście potrzebującyh pomocy ludzi. Im pomagajcie.

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=11342304
      • Gość: XYZ Basiu oj basiu IP: 212.14.0.* 23.03.04, 13:21
        Zniesławienie jest przestępstwem prywatnoskargowym, więc tylko zainteresowany
        ma prawo czegokolwiek się domagać. Ich sprawa. A co do wolnośc, to zważ że
        istnieje tez wolność od oszczerstw na swój temat. Wolność słowa kończy się tam
        gdzie zaczyna się GWARANTOWANA PRAWEM WOLNOŚĆ INNEJ JEDNOSTKI. Gdy p. Marek
        napisał w gazecie, że Basia.Basia była agentką SB, to co? To jest wolność
        słowa? Przyjełabyś to do wiadomości i cisza tak?
      • Gość: zigi Basia szlaki to ty juz chyba masz na mozgu IP: 193.170.65.* 23.03.04, 18:13
        bo glupoty piszesz. Prawo musi byc rowne wobec kazdego - bezrobotnego,
        dziennikarza, policjanta czy prokuratora i nie moze byc tutaj wyjatkow. Jak
        popelnil przestepstwo czy tez wykroczenie to niech poniesie zasluzona kare.
        Jezeli prawo jest nie udolne, to trzebe je pod tym wzgledem poprawic, aby
        delikwent nie mogl sie wykrecic "spolecznym poparciem", ktore nie ma zadnego
        znaczenia, bo wedle prawa przestpestwo czy tez wykroczenie zostalo juz dokonane.
    • Gość: nie-dziennikarz Re: Andrzej Marek nie trafi do aresztu IP: *.ziebice.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 12:48
      Znowu sąd zląkł się przed opinią (tylko dziennikarzy) broniącą faceta łamiącego
      prawo. W Polsce nie ma odważnych sędziów a tym co się odważą słusznie
      skazać "mówi" się - dawajcie niesłuszne przywileje dziennikarzom niech obrażają
      i łżą, nauczycielom niech piją bo broni ich karta nauczyciela, krzykaczom i
      blokującym drogi bo za nimi samoobrona itd, itp. Ludzie dokąd ten kraj
      zmierza ???
      • Gość: zwykly Re: Andrzej Marek nie trafi do aresztu IP: *.no.powertech.net 23.03.04, 21:43
        czy moglby pan szanowny, nie - dziennikarz, opowiedziec nam kogo sie zlekly
        sady nie skazujac ani jednego mordercy "spod czerwonej gwiazdy" z Jaruzelskim i
        Kiszczakiem na czele?
    • Gość: OBYWATEL Re: Andrzej Marek nie trafi do aresztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 14:07
      tylko bez przeasady Panowie z tymi kłamstewkami : słynny redaktoe , jeszcze
      słynniejszej gazety został skazany na karę poz.wol. w zawieszeniu .Zasadniczym
      wymogiem wobec niego było przeproszenie pokrzywdzonego, czego nie raczył
      uczynić.Dziwię się , ze w imię dziennikarskiej solidarności , prawdziwe
      autorytety z tej dziedziny popieraja WARCHOLSTWO.Wstyd Panie i Panowie
      dziennikarze.....
    • Gość: Krzych Re: Sedziowie biedactwa nic tylko utulic IP: *.adsl.highway.telekom.at 23.03.04, 14:22
      Wystarczy otworzyc takie " Nie" i juz by sie znalazlo paru redaktorow do
      pierdla. Albo "Fakty i Mity" albo pralat Jankowski albo Lepper.....
      Zgodnie z prawem musieli by byc skazani !!! Ale w gebie zaschlo i portki pelne.
      A jak trafi sie na prowincji pismaczek to mu dop.. ,odreagowac kompleksy.
      Bo praca ciezka tu ktos zadzwoni i ma prosbe,tu kolega ze szkoly,tam szwagier
      Jozka -trzeba jakos sprawe skrecic.
      Piotrowski nazywajac blaznami mial jakies doswiadczenia z czasow kiedy byl w
      SB.
    • elfhelm dla dziennikarzy kary, ale nie więzienia!! 23.03.04, 14:25
      grzywny, ew. ograniczenie wolności, pozbawienie wolności ew. przy brutalnych
      atakach i pomówieniach (np. o pedofilstwo)
    • Gość: Darekw Kto mi wyjasni dlaczego czlowiek IP: 213.227.80.* 23.03.04, 14:48
      ktory nie popelnil przestepstwa kryminalnego ma zglosic sie do wiezienia.
      Przeciez kara grzywny bylaby tutaj sprawiedliwym srodkiem karnym. Panstwo nasze
      ma duzo pieniedzy - widac to z tego, ze nie dosc ze nie sciaga grzywny z ludzi
      ktorzy popelnili przestepstwo, to jeszcze funduje im darmowy wikt i opierunek w
      Zakladzie Karnym. Panowie prawnicy dlaczego tak jest, dlaczego?
      • Gość: Prosekutor Re: Kto mi wyjasni dlaczego czlowiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 16:12
        Gość portalu: Darekw napisał(a):

        > ktory nie popelnil przestepstwa kryminalnego ma zglosic sie do wiezienia.
        > Przeciez kara grzywny bylaby tutaj sprawiedliwym srodkiem karnym. Panstwo
        nasze
        >
        > ma duzo pieniedzy - widac to z tego, ze nie dosc ze nie sciaga grzywny z
        ludzi
        > ktorzy popelnili przestepstwo, to jeszcze funduje im darmowy wikt i opierunek
        w
        >
        > Zakladzie Karnym. Panowie prawnicy dlaczego tak jest, dlaczego?


        ale on by nie zaplacil grzywny. kara byla tutaj lagodniejsza od pienieznej -
        przeprosiny. naturalnie, gdy ktos nie moze swiadczyc w zasadzony sposób, idze w
        ciupe. przynajmniej tak to powinno wygladac.
      • Gość: zwykly Re: Kto mi wyjasni dlaczego czlowiek IP: *.no.powertech.net 23.03.04, 21:58
        postaram sie to Ci wyjasnic, panie Darekw, "dlaczego tak jest, dlaczego?".
        Gdyby pil pan, panie szanowny mniej wody schlorowanej, to mialby pan, panie
        szanowny, szare komorki, a tak moze sie pan "poszczycic", tylko bialymi! i stad
        te panskie "dramatyczne" pytanie!
    • Gość: Jerzy Re: Andrzej Marek nie trafi do aresztu IP: *.star.net.pl / *.star.net.pl 23.03.04, 14:48
      Niezawisły sąd ugiął się pod presją dziennikarzy - to skandal!!!
      Od wyroku można się odwołać, czy dziennikarze to święte krowy?
      W Polsce rozwija się szlenie niebezpieczny typ dziennikarstwa uzurpującego
      sobie prawo do działalności strikte politycznej poza normalnymi strukturami
      demokratycznymi. Nizależne dziennikarstwo w państwie demokratycznym to mit
      wywodzący się z państwa totalitarnego. Dziennikarz zależy od wlaściciela
      gazety, jego opcji politycznych, reklamodawców itd. Tylko nielczne pisma
      osiągają status opiniotwórczych i "niezależnych" pracują na to latami w
      szczególnie sprzyjających okolicznościach. W Polsce takich pism nie ma. Sa
      tylko pisma reprezentujace ambicje polityczne redaktorów naczelnych bądz
      wydawców.
    • Gość: Adam Re: Andrzej Marek nie trafi do aresztu IP: *.star.net.pl / *.star.net.pl 23.03.04, 14:56
      Polscy dziennikarze to szmaty!!, kyóre usiłują być równiez świętymi krowami !!!
      • Gość: zwykly Re: Andrzej Marek nie trafi do aresztu IP: *.no.powertech.net 23.03.04, 22:04
        Wykrzyknal pan Adam, bardzo dramatycznie z trzema wykrzyknikami raz po raz!!!.
        ....ktore usiluja byc rowniez swietymi krowami!!!.
        Moglby mnie pan Adam oswiecic wobec tego, kim sa swiete krowy?.
    • Gość: m Powinien siedzieć !!! IP: *.um.krakow.pl 23.03.04, 15:07
      Skoro sąd nakazuje przeprosić, to powinien przeprosić.
      A jak uważa że sąd się myli, to niech siedzi.
      Myślę, że sędziemu wydającemu zgodnie ze sztuką wyrok "w zawiasach" do głowy nie przyszło że pismak się uprze i pójdzie siedzeć.
      W Anglii czy Stanach poszedł by do puszki za obrazę sądu!
    • Gość: abc byle do wyborow... IP: 208.48.188.* 23.03.04, 15:42
      byle przedluzyc za czerwiec bo to moze zle wplynac na notowania lewicy...
      • Gość: cba Re: byle do wyborow... IP: *.orzesze.tmtsystem.pl / 81.210.69.* 23.03.04, 16:30
        Co Ty bredzisz? Wytrzeżwiej!
    • Gość: ZANIEPOKOJONY Re: Andrzej Marek nie trafi do aresztu IP: *.bait.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 16:35
      Uważam, ze kara aresztu była zbyt dotkliwa. Niepokoi mnie jednak inny aspekt
      tej sprawy. Na tym tle tworzy sie atmosfere nietykalnosci dziennikarzy.
      Stawiania ich ponad prawem. A róznie to bywa z ich zawodowa rzetelnoscia.
      Przykład komentarza a własciwie to polotek pani Olejnik po ringu Rokita -
      Leper. Nie jestem zwolennikiem pana Lepera ale to co zrobiła gazeta i P.
      Olejnik naruszała wszelkie standardy. Odnosze wrażenie. że w srodowisku
      dziennikarskim sa tendencje stania sie pierwsza władza. Być moze sad sie
      pomylił. Ale skoro w odniesieniu do innych obyawteli takie pomyłki maja ujemne
      skutki, to dlczego ma to nie dotyczyc dziennikarzy. Zwłaszcza, że poszkodowany
      wyrokiem, nie starał sie przez dwa lata o jego kasacje. Srodowisku
      dziennikarskiemu przydałaby sie refleksja nad odpowiedzialnoscia za słowo.
      które też potrafi zabijac.!!!!
      • Gość: zwykly Re: Andrzej Marek nie trafi do aresztu IP: *.no.powertech.net 23.03.04, 22:11
        tobie kolego "zaniepokojony", tez by sie przydala refleksja nad zyciem i slowem
        ze ci co naprawde zabijali, nie zostali wogole skazani, ani na jeden dzien
        aresztu, to bys byl mniej zaniepokojony.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja