W oparach absurdu

15.08.10, 18:00
Tego nie wymyśliłby ani Gombrowicz, ani Mrożek. "Obrońcy krzyża" pod wodzą
byłego oficera Milicji Obywatelskiej bronią tego symbolu przed kapłanami
Kościoła katolickiego, a Prezydenta Komorowskiego witają okrzykami "Precz z
komuną!". Tego samego Komorowskiego, którego Milicja Obywatelska łapała, a
sędzia Kryże, późniejszy wiceminister w najbardziej antykomunistycznym rządu
świata i okolic, wsadzał do komunistycznego mamra za organizowanie
patriotycznej manifestacji. A nad Warszawą oberwanie chmury. Zupełnie jakby
Pan B. się popłakał. Może ze śmiechu, a może z litości.
    • veglie Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:06
      Królowa Matka J. Kaczyńska!
      • pulchna.lapka.w.pulpit Nowa odsłona - gość od marszu w intencji... 19.09.10, 14:18
        ...intronizacji Chrystusa Króla (do kamery): "Musimy się zabrać w końcu za sprawy istotne - nie możemy się wciąż zajmować tematami zastępczymi jak krzyż przed Pałacem Prezydenckim"

        ;-)
    • inna57 Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:09
      Jakoś nad Warszawą pogoda wybiórcza, łaskawa dla Pana Prezydenta resztę gromami
      obrzuca. Ani chybi jakiś znak z nieba dają. Szkoda że to niekumate spod krzyża
      ni w ząb nic nie pojmuje, ale jakaś nadzieja jest, barierki metalowe jak w
      którąś piorun trafi to wcale się nie zdziwię.
    • ploniekocica Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:18
      A ja oglądając te sceny sprzed pałacu zastanawiałam się, ile jeszcze lat te
      postpeerelowskie inwektywy będą w ogóle coś komukolwiek poza krzykaczami mówiły.
      Bo niestety głównie dzięki działalności najbardziej antykomunistycznego rządu i
      najbardziej antykomunistycznego prezydenta zaszłości PRL i ich dociekanie są dla
      większości młodego pokolenia tak niestrawne, jak dla ich rodziców rocznica
      rewolucji październikowej.
    • vargtimmen Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:20

      Z całym szacunkiem dla zasług i walk pana Komorowskiego, pan Macierewicz ma bez
      porównania barwniejszy życiorys z czasów PRL. W ciągu ćwierć wieku ludzie mogą
      się zmienić, zwłaszcza pod wpływem znaczących bodźców. Określenie "komuna" w
      stosunku do polityków PO nie ma odniesienia do ich przeszłości, tylko do
      aktualnych praktyk.
      • ayran Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:27
        Jak by już się tak licytować, to na ten przykład pan Niesiołowski ma
        życiorys z czasów PRL-u jeszcze barwniejszy, niż pan Macierewicz,
        choć nie wykluczam, że bodźce które zmieniły tego ostatniego były
        rzeczywiście znaczące.
        • vargtimmen Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:45
          ayran napisał:

          > Jak by już się tak licytować, to na ten przykład pan Niesiołowski ma
          > życiorys z czasów PRL-u jeszcze barwniejszy, niż pan Macierewicz,
          > choć nie wykluczam, że bodźce które zmieniły tego ostatniego były
          > rzeczywiście znaczące.
          >


          Niech i tak będzie, ale co ma z tego wynikać?
          • ayran Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:49
            Jesli uważasz, że fakt większej "barwności" życiorysu Macierewicza
            to dobra uzasadnienie by twierdzić, że Komorow3ski to komuna, to co
            mi szkodzi zasugerować, że to samo o Macierewiczu można powiedzieć
            zważywszy, że życiorys Niesiołowskiego jest "barwniejszy" niż
            życiorys Macierewicza?
            • vargtimmen Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:56
              ayran napisał:

              > Jesli uważasz, że fakt większej "barwności" życiorysu Macierewicza
              > to dobra uzasadnienie by twierdzić, że Komorow3ski to komuna

              Nie, tego wcale nie twierdzę i nie takie było przesłanie mojego postu, więc
              reszta implikacji jest pusta.
              • ayran Re: W oparach absurdu 15.08.10, 19:04
                Toteż nie piszę, że twierdzisz, tylko że uważasz. Łącząc w jednym
                wpisie ocenę "barwności" życiorysu Macierewicza w roli dowodu
                wyższości jego zasług, oraz stwierdzenie, że nazywanie polityków PO
                komunistami należy im się za obecną działalność.
                Chociaż bardzo źle oceniam Jaroslawa Kaczyńskiego i wielu innych
                politykow z jego otoczenia, to nie posunąłbym się do stwierdzenia,
                że nazwanie ich, na ten przyklad, faszystami, jest usprawiedliwione
                ich obecnymi działaniami. A to obelga tej samej wagi.
                • vargtimmen Re: W oparach absurdu 15.08.10, 20:13
                  ayran napisał:

                  > Toteż nie piszę, że twierdzisz, tylko że uważasz.

                  I też się mylisz.

                  > Łącząc w jednym
                  > wpisie ocenę "barwności" życiorysu Macierewicza w roli dowodu wyższości jego
                  zasług,


                  Nadal nie uchwyciłeś tego, o co mi chodzi.

                  > oraz stwierdzenie, że nazywanie polityków PO
                  > komunistami należy im się za obecną działalność.

                  Nie "komunistami", a "komuną".

                  Dla mnie to różnica, "komuna" to nie byli komuniści, tylko "władza ludowa", z
                  jej miałkością, zakłamaniem, oportunizmem i stosowaniem przemocy dla obrony
                  stanu posiadania.

                  Dla mnie PO nie jest tożsama z "komuną", ja tak bym ich nie określił, choć mam
                  coraz gorsze zdanie o rządach PO.


                  > Chociaż bardzo źle oceniam Jaroslawa Kaczyńskiego i wielu innych
                  > politykow z jego otoczenia, to nie posunąłbym się do stwierdzenia,
                  > że nazwanie ich, na ten przyklad, faszystami, jest usprawiedliwione
                  > ich obecnymi działaniami.

                  Ty nie, wielu innych na tym forum - tak.
                  • ayran Re: W oparach absurdu 15.08.10, 20:29
                    vargtimmen napisał:

                    > I też się mylisz.

                    To możliwe. Nie twierdzę, że jestem nieomylny.

                    > Nadal nie uchwyciłeś tego, o co mi chodzi.

                    Musisz się zatem wczytać w to, co sam napisałeś.
                    Istnieje zawsze mozliwość, że to co napisałeś, dało podstawy do
                    takich wniosków, nawet jeśli jesteś głęboko przekonany, że w żadnym
                    razie i pod żadnym pozorem.

                    Czyli co wypada mi powiedzieć, byś uznał, że nie obrażam bardziej
                    niż ty?
                    Falanga? NSDAPiS?
                    • vargtimmen Re: W oparach absurdu 15.08.10, 20:39
                      ayran napisał:

                      > vargtimmen napisał:
                      >
                      > > I też się mylisz.
                      >
                      > To możliwe. Nie twierdzę, że jestem nieomylny.
                      >

                      :)


                      > > Nadal nie uchwyciłeś tego, o co mi chodzi.
                      >
                      > Musisz się zatem wczytać w to, co sam napisałeś.
                      > Istnieje zawsze mozliwość, że to co napisałeś, dało podstawy do
                      > takich wniosków, nawet jeśli jesteś głęboko przekonany, że w
                      > żadnym razie i pod żadnym pozorem.
                      >

                      Wierzę, że mogłem Cię zainspirować do takich wniosków, ale chciałem do nieco innych.


                      > Czyli co wypada mi powiedzieć, byś uznał, że nie obrażam bardziej
                      > niż ty? Falanga? NSDAPiS?
                      >

                      Nie nazywam PO komuną, jedynie zwracam uwagę na możliwe źródła takich skojarzeń
                      u ludzi, którzy tak czynią. Uważam natomiast, że PO jest coraz bliższe SLD z
                      czasów Kwaśniewskiego i Millera.
                      • ayran Re: W oparach absurdu 15.08.10, 20:58
                        vargtimmen napisał:

                        > Uważam natomiast, że PO jest coraz bliższe SLD z
                        > czasów Kwaśniewskiego i Millera.

                        Najbardziej charakterystyczną cechą tamtego układu
                        było "zblatowanie" (określenie Kwaśniewskiego) polityków najwyższej
                        rangi z tzw. oligarchami. Pod tym względem rząd Tuska nie umywa się
                        ani do rządu Kaczyńskiego, ani do prezydentury Kaczyńskiego Lecha,
                        mimo głośnych pokrzykiwań, że jest na odwrót.
                        • vargtimmen Re: W oparach absurdu 15.08.10, 21:49
                          ayran napisał:

                          > vargtimmen napisał:
                          >
                          > > Uważam natomiast, że PO jest coraz bliższe SLD z
                          > > czasów Kwaśniewskiego i Millera.
                          >
                          > Najbardziej charakterystyczną cechą tamtego układu
                          > było "zblatowanie" (określenie Kwaśniewskiego) polityków
                          > najwyższej rangi z tzw. oligarchami.

                          Dla mnie to było wtórne. Wtórne, względem poczucia bezkarności, które dawała
                          tamtemu układowi pełnia władzy. "Oligarchowie" byli im potrzebni, by tę pełnię
                          władzy efektywnie zdyskontować finansowo.


                          > Pod tym względem rząd Tuska nie umywa się
                          > ani do rządu Kaczyńskiego, ani do prezydentury Kaczyńskiego Lecha,
                          > mimo głośnych pokrzykiwań, że jest na odwrót.
                          >

                          Sobiesiak i Krauze świadkami?
                          • ayran Re: W oparach absurdu 15.08.10, 21:56
                            Sobiesiak oligarchą?
                            No - założmy roboczo, że tak. Mimo wszystko trudno mi sobie
                            wyobrazić sytuację, w której tenże Sobiesiak, zaskoczony kontrolą
                            przez którąś ze służb, wytukuje numer Tuska, odbywa z nim krótka
                            rozmowę, po której kontrola natychmiast się kończy.
                            • vargtimmen Re: W oparach absurdu 15.08.10, 22:00
                              ayran napisał:

                              > Sobiesiak oligarchą?
                              > No - założmy roboczo, że tak. Mimo wszystko trudno mi sobie
                              > wyobrazić sytuację, w której tenże Sobiesiak, zaskoczony kontrolą
                              > przez którąś ze służb, wytukuje numer Tuska, odbywa z nim krótka
                              > rozmowę, po której kontrola natychmiast się kończy.


                              Po co masz sobie to wyobrażać?

                              Czyż Sobiesiak nie wykręcił numeru Chlebowskiego?

                              Co się stało ze sprawą potem?
                              • ayran Re: W oparach absurdu 15.08.10, 22:07
                                Naprawdę porównujesz skalę działalności Sobieciaka do Krauzego? I
                                telefon do Chlebowskiego (wraz ze skutkami) z telefonem do
                                prezydenta?
                                • vargtimmen Re: W oparach absurdu 15.08.10, 22:13
                                  ayran napisał:

                                  > Naprawdę porównujesz skalę działalności Sobieciaka do Krauzego?

                                  Sobiesiak to finansowo (przynajmniej jawnie) znacznie niższa półka, co by
                                  świadczyło o tym, że PO jest znacznie, znacznie tańsze... minus. Krauze był
                                  zaangażowany w strategiczny państwowy projekt podłączenia Polski do kaspijskich
                                  złóż surowców energetycznych - nie widzę w tym korupcyjnych związków, tylko
                                  próbę budowy partnerstwa państwowo-prywatnego na wzór amerykański.


                                  > I telefon do Chlebowskiego (wraz ze skutkami) z telefonem do
                                  > prezydenta?

                                  Czy są jakieś korupcyjne podejrzenia wobec Krauzego?

                                  Czy można porównywać jego biznes i jego jakość z biznesem i działalnością
                                  Sobiesiaka?
                                  • ayran Re: W oparach absurdu 15.08.10, 22:20
                                    vargtimmen napisał:


                                    > Sobiesiak to finansowo (przynajmniej jawnie) znacznie niższa
                                    półka, co by
                                    > świadczyło o tym, że PO jest znacznie, znacznie tańsze... minus.

                                    Jasne. Gdyby byl z wyższej półki, to świadczyłoby to źle o PO, a
                                    ponieważ jest z półki niższej, to świadczy to źle o PO. To nawet
                                    logiczne.


                                    > Czy są jakieś korupcyjne podejrzenia wobec Krauzego?

                                    Obecnei chybna nie ma, ale za rządów Kczyńskich chyba i owszem były.
                                    Nalot CBA tak bez powodu? Podsłuchy Walendziaka tylko z niezdrowej
                                    ciekawości?

                                    K
                                    • vargtimmen Re: W oparach absurdu 15.08.10, 22:28
                                      ayran napisał:

                                      > vargtimmen napisał:
                                      >
                                      >
                                      > > Sobiesiak to finansowo (przynajmniej jawnie) znacznie niższa
                                      > półka, co by
                                      > > świadczyło o tym, że PO jest znacznie, znacznie tańsze... minus.
                                      >
                                      > Jasne. Gdyby byl z wyższej półki, to świadczyłoby to źle o PO, a
                                      > ponieważ jest z półki niższej, to świadczy to źle o PO. To nawet
                                      > logiczne.


                                      Biznes i działalność Sobiesiaka są takiej natury, że szanujący się polityk nie
                                      powinien się nawet zgadzać na spotkania i przyjmowaniu petycji, nie mówiąc już o
                                      tłumaczeniu się i spotkania 1 na 1.

                                      Krauze to inna kategoria i inna klasa. Wygląda na wyjątkowo uczciwego biznesmena.

                                      >
                                      > > Czy są jakieś korupcyjne podejrzenia wobec Krauzego?
                                      >
                                      > Obecnei chybna nie ma, ale za rządów Kczyńskich chyba i owszem były. Nalot
                                      CBA tak bez powodu?

                                      Może ten nalot był politycznie inspirowany, tak, jak się mówi o nalocie na
                                      Barbarę Blidę?

                                      > Podsłuchy Walendziaka tylko z niezdrowej ciekawości?

                                      Możesz mi przypomnieć, co to były te "podsłuchy Walendziaka" i jak się wiążą z
                                      Krauzem?
                                      • ayran a proszę bardzo 15.08.10, 22:35
                                        www.wiadomosci24.pl/artykul/gazeta_wyborcza_jawne_podsluchy_walendziaka_85901.html?usun_komentarz=
                                        • vargtimmen Re: a proszę bardzo 15.08.10, 22:40

                                          Z tekstu wynika, że Prokom jest czysty, ale CBA usiłowało tę firmę i Walendziaka
                                          wrobić, za karę, za rozbicie działań przeciw Lepperowi. Trzeba by się
                                          zdecydować, czy to był układ korupcyjny PiS - Krauze, czy wpuszczanie Krauzego
                                          przez CBA w zemście, właściwie rozpoznane przez Lecha Kaczyńskiego jako
                                          niedopuszczalne.
                                          • ayran Re: a proszę bardzo 16.08.10, 14:39
                                            vargtimmen napisał:

                                            >
                                            > Z tekstu wynika, że Prokom jest czysty, ale CBA usiłowało tę firmę
                                            i Walendziak
                                            > a
                                            > wrobić, za karę, za rozbicie działań przeciw Lepperowi. Trzeba by
                                            się
                                            > zdecydować, czy to był układ korupcyjny PiS - Krauze, czy
                                            wpuszczanie Krauzego
                                            > przez CBA w zemście, właściwie rozpoznane przez Lecha Kaczyńskiego
                                            jako
                                            > niedopuszczalne.

                                            Szczerze mówiąc, daleki jestem od szafowania oskarżeniami o korupcję
                                            kogokolwiek tylko dlatego, że jest bogaty, nawet miałoby chodzić o
                                            osobnika tak antypatycznego jak dr Kulczyk czy pan Gudzowaty.

                                            Jeśli chodzi o związku PiS-u z Prokomem, to nie podejrzewam żadnego
                                            skonsumowanego układu korupcyjnego, choć dziwi gwałtowne pogorszenie
                                            relacji pomiędzy pis/prezydentem Kaczyńskim a panem Krauze, co
                                            wygląda bardziej na syndrom Kluski, czyli nieskonsumowany - z
                                            niechęci Krauzego - układ korupcyjny.
                                            • vargtimmen Re: a proszę bardzo 16.08.10, 14:43
                                              ayran napisał:


                                              > Jeśli chodzi o związku PiS-u z Prokomem, to nie podejrzewam żadnego
                                              > skonsumowanego układu korupcyjnego, choć dziwi gwałtowne pogorszenie
                                              > relacji pomiędzy pis/prezydentem Kaczyńskim a panem Krauze, co
                                              > wygląda bardziej na syndrom Kluski, czyli nieskonsumowany - z
                                              > niechęci Krauzego - układ korupcyjny.

                                              W takim wypadku, Lech Kaczyński, interweniując, zachowałby się bardzo dobrze.
                                              • ayran Re: a proszę bardzo 16.08.10, 15:27
                                                vargtimmen napisał:

                                                > W takim wypadku, Lech Kaczyński, interweniując, zachowałby się
                                                bardzo dobrze.

                                                To byłby przypadek dość osobliwy, gdyby prezydent albo sam z siebie
                                                wiedział, że akcja ABW u "największego płatnika" jest
                                                nieuzasadniona, i dlatego podjął interwencję, albo też błyskawicznie
                                                doszedłby do takiego wniosku na podstawie telefonu od tegoż
                                                największego płatnika i podjął interwencję w oparciu o zapewnienie
                                                tegoż. A co z funkcjonariuszami prowwadzącymi tę niesłuszną akcję? A
                                                co z ich zwierzchnikami?
                          • vargtimmen PS 15.08.10, 21:59

                            Dzięki za podrzucenie słówka "zblatowanie". Bardzo mi się przydało.

                            Dodam jeszcze, że, w moim odczuciu, PO dopiero wchodzi w buty SLD Millera /
                            Kwaśniewskiego, budując i utrwalając pełnię władzy nad państwem. Oceniam
                            zręczność polityczną i PiaR PO wyżej, niż ten SLD sprzed 10 lat, PO nie ma też
                            balastu, jakim jest powszechnie znana pezetperowska przeszłość. Ta sytuacja jest
                            dosyć demoralizująca i niebezpieczna, zwłaszcza że tzw. wolne media i
                            opiniotwórcze elity są wobec rządów PO niezwykle łaskawe (vide niemal cisza w
                            kwestii rozrzutnej polityki fiskalnej i kreatywnej księgowości). Warto jeszcze
                            pamiętać o tym, że zblatowanie SLD i oligarchów "wydało się" dopiero po aferze
                            Rywina, co nie oznacza, że nie istniało wcześniej. Nie jest więc wykluczone, że
                            elita PO też jest z kimś zblatowana, tylko o tym nie wiadomo opinii publicznej.
                            • hummer Re: PS 15.08.10, 23:30
                              Rozumiem, że PO jest be. Podobnie jak PiS.

                              To chciałeś powiedzieć?
                              • vargtimmen Re: PS 15.08.10, 23:54
                                hummer napisał:

                                > Rozumiem, że PO jest be. Podobnie jak PiS.
                                >
                                > To chciałeś powiedzieć?
                                >


                                Niedokładnie. Chodziło mi o odcedzenie szumu od sygnału.
              • hummer Timie daj spokój 15.08.10, 19:09
                vargtimmen napisał:

                > Nie, tego wcale nie twierdzę i nie takie było przesłanie mojego postu, więc
                > reszta implikacji jest pusta.

                Pewnych rzeczy nie da się bronić. Tak samo jak tej garstki "obrońców krzyża".
                Mieli swoje miejsce w czasoprzestrzeni. Nasze dzieci będą się z tego śmiały. Ta
                banda zdewaluowana wszystko. Począwszy od okrzyku "precz z komuną" na krzyżu
                skończywszy.

                1 i 2 przykazanie KK jest łamane. Nikt nie prześladuje "obrońców krzyża" a
                zachowują się jakby ich ktoś żywcem ćwiartował.


                Księga Wyjścia rozdział 20 wers 3.

                Nie będziesz miał cudzych bogów przede mną.

                A po wersach 4 i 5 nie ma nawet co gadać


                Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w
                górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią.
                Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny,
                zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego
                pokolenia
                tych, którzy mnie nienawidzą


                Kaczyńscy są przeklęci. Amen.
      • ploniekocica Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:29
        Macierewicz ma bardzo bujną przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, co jest
        charakterystyczne dla osób niestabilnych emocjonalnie.

        Natomiast, co dla Ciebie znaczy wyzywanie kogoś teraz od "komuny"? Co takiego
        robi teraz Komorowski, że się go od komuny wyzywa oprócz tego, ze wygrał wybory
        i to się Kaczyńskiemu nie podoba. A wyznawcy Jarosława posługują się retoryka z
        lat PRL, bo to do ich mało wykształconych wyborców dociera. To jest dokładnie to
        samo, co czyni na tym forum niejaki Normalny, jak się z nim nie zgadzasz znaczy,
        żeś ubek. To jest tanie, prymitywne i naprawdę obciachowe na maksa.
        • vargtimmen Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:49
          ploniekocica napisała:

          > Macierewicz ma bardzo bujną przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, co jest
          > charakterystyczne dla osób niestabilnych emocjonalnie.
          >


          Może Komorowski też miał wtedy tylko małe zachwianie, a potem już wzorcowo
          układał sobie relacje z otoczeniem, w tym z wojskowymi służbami specjalnymi?


          > Natomiast, co dla Ciebie znaczy wyzywanie kogoś teraz od "komuny"? Co takiego
          > robi teraz Komorowski, że się go od komuny wyzywa oprócz tego, ze wygrał wybory
          > i to się Kaczyńskiemu nie podoba.

          Jako p.o. prezydenta aktywnie uczestniczył w budowie monowładzy PO, a następnie
          nie potrafił uszanować znaczenia tragedii smoleńskiej dla państwa i ludzi;
          zamiast rozmawiać, chciał usuwać krzyż siłą.
          • witek.bis Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:54
            Nie sądzę, żebyś wierzył w to co piszesz. Nie sądzę, żebyś prezydenta
            Kaczyńskiego nazywał aktywnym budowniczym monowładzy PiS. A o tym, że
            Komorowski "chciał usuwać krzyż siłą" nawet nie wspomnę.
            • vargtimmen Re: W oparach absurdu 15.08.10, 20:16
              witek.bis napisał:

              > Nie sądzę, żebyś wierzył w to co piszesz.


              > Nie sądzę, żebyś prezydenta Kaczyńskiego nazywał aktywnym budowniczym
              monowładzy PiS.

              Hm, wtedy, gdy to usiłował zrobić tak go właśnie nazywałem, jeśli dobrze pamiętam.


              > A o tym, że Komorowski "chciał usuwać krzyż siłą" nawet nie wspomnę.


              Jak to nie? A kto zmobilizował całą masę policjantów dla zabezpieczenia
              przenoszenia tego krzyża dwa tygodnie temu? I na czyje polecenie?
          • ploniekocica Re: W oparach absurdu 15.08.10, 19:00
            A co to ma wspólnego z wyzywaniem od komuny?
            Za przeproszeniem trzeba być naprawdę paranoikiem, żeby nasyłać dawnych
            milicjantów i ubeków na kolegów z tak zwanej "konspiracji" z inwektywami tego typu.
            To, co wyczyniają z pamięcią pierwszej solidarności Kaczyński i Macierewicz, a
            za nimi takie osoby jak Ty jest policzkiem dla każdego człowieka, który w życiu
            chociaż jedna ulotkę wydrukował, czy przeniósł. To są zabawy paranoicznych
            chłopców, którym teraz już nic nie grozi i mogą się bawić w rekonstrukcje
            historyczne pt. zadymy z PRL. To jest dopiero hańba.
            • vargtimmen Re: W oparach absurdu 15.08.10, 20:17
              ploniekocica napisała:

              > A co to ma wspólnego z wyzywaniem od komuny?

              Które?

              > Za przeproszeniem trzeba być naprawdę paranoikiem, żeby nasyłać dawnych
              > milicjantów i ubeków na kolegów z tak zwanej "konspiracji" z inwektywami tego
              typu.



              > To, co wyczyniają z pamięcią pierwszej solidarności Kaczyński i Macierewicz, a
              > za nimi takie osoby jak Ty jest policzkiem dla każdego człowieka, który w życiu
              > chociaż jedna ulotkę wydrukował, czy przeniósł. To są zabawy paranoicznych
              > chłopców, którym teraz już nic nie grozi i mogą się bawić w rekonstrukcje
              > historyczne pt. zadymy z PRL. To jest dopiero hańba.


              Sorry, z czystymi emocjami dyskutował nie będę.
      • witek.bis Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:29
        Z całą pewnością jest wielu ludzi, którzy mają "barwniejszy życiorys" niż
        Komorowski. CV byłego oficera MO też może być barwne, choć pewnie trochę
        przeczerwienione. Nie wiem, jakie to niby "bodźce" zadziałały, nie wiem, o
        jakich "praktykach" mówisz - ja po prostu nie mogę się nadziwić tej groteskowej
        zamianie ról.
        • vargtimmen Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:53
          witek.bis napisał:

          > Z całą pewnością jest wielu ludzi, którzy mają "barwniejszy życiorys" niż
          > Komorowski. CV byłego oficera MO też może być barwne, choć pewnie trochę
          > przeczerwienione. Nie wiem, jakie to niby "bodźce" zadziałały, nie wiem, o
          > jakich "praktykach" mówisz - ja po prostu nie mogę się nadziwić tej groteskowej
          > zamianie ról.


          Ta zamiana ról jest groteskowa tylko wtedy, jeśli zapomni się, że Kiszczak jest
          człowiekiem honoru, a dobre osobiste relacje premiera RP z byłym kagiebistą
          Putinem były używane do tego, by zdeprecjonować ś.p. poprzedniego Prezydenta RP.
          • witek.bis Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:58
            Po pierwsze - Kiszczak jako "człowiek honoru", to osobisty problem Michnika,
            którego się tutaj o to wytrwale czepiałem. A co to znaczy "dobre osobiste
            relacje z Putinem"? Że nie targają się po szczękach? Wydaje mi się, że takie
            relacje ma większość przywódców europejskich. A w kwestii osobistych relacji z
            kagiebistami, to może popytaj Jarosława K. o jego relacje z niejakim Łasinem. Bo
            kiedy Kaczyński się z nim kolegował, to nie był on byłym, tylko całkiem
            aktualnym kagiebistą.
            • vargtimmen Re: W oparach absurdu 15.08.10, 20:20
              witek.bis napisał:

              > Po pierwsze - Kiszczak jako "człowiek honoru", to osobisty problem Michnika,
              > którego się tutaj o to wytrwale czepiałem.

              Nie, to symbol stanowiska całego opiniotwórczego środowiska, z którym, zresztą,
              Komorowski jest powiązany.


              > A co to znaczy "dobre osobiste
              > relacje z Putinem"? Że nie targają się po szczękach?


              Nie, to, że Tusk zagrał razem z Putinem partyjkę polityczną przeciw Prezydentowi RP.
      • remez2 Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:45
        Nie jest prawdą, że Antoni Macierewicz został wyrzucony z Liceum im. Frycza Modrzewskiego (nr. 17 na ulicy Elektoralnej w Warszawie) za to, że nie chciał podpisać się pod apelem potępiającym list biskupów polskich do biskupów niemieckich ze słynnymi słowami "wybaczamy i prosimy o wybaczenie". List biskupów polskich został wysłany w listopadzie 1965 roku. Tymczasem, ówczesny dyrektor Liceum im Frycza Modrzewskiego – pan Włodzimierz Heidrich (autor znakomitych wypisów z j. polskiego) już w maju/czerwcu 1965 roku zawarł z panią Elżbietą Macierewicz (matką Antka) układ, że Antek uzyskuje promocję do klasy 11-ej (maturalnej) pod warunkiem, że zmienia szkołę. W przeciwnym razie, Antek nie miał żadnych szans na promocję. Bo Antek przez cały okres nauki u Frycza
        plasował się zawsze w ogonie swojej klasy łacińskiej (kolejno: 8d, 9d i 10d) i był w sumie bardzo kiepskim uczniem. A ze względu na wybuchowy charakter był silnie konfliktowy i w sumie bardzo nie lubiany przez kolegów i koleżanki z klasy ale i nie tylko. (głównie koleżanki bo w jego klasie było ich tylko 4-5 chłopców i 24-25 dziewcząt).
        To tylko taka drobna korekta i przypomnienie tylko
        gwoli ścisłości i prawdy historycznej......
        • witek.bis Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:48
          W arcypodobnych okolicznościach Lech Kaczyński wyleciał z Lelewela i wylądował w
          Dewulocie.
        • vargtimmen Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:54

          Co to ma być?

          Ani źródeł, ani repliki osoby omówionej...
          • remez2 Re: W oparach absurdu 15.08.10, 19:05
            vargtimmen napisał:

            >
            > Co to ma być?
            >
            > Ani źródeł, ani repliki osoby omówionej...
            Ilustracja poniższego:
            Z całym szacunkiem dla zasług i walk pana Komorowskiego, pan Macierewicz ma
            bez porównania barwniejszy życiorys z czasów PRL.
            • vargtimmen Re: W oparach absurdu 15.08.10, 20:22
              remez2 napisał:

              > vargtimmen napisał:
              >
              > >
              > > Co to ma być?
              > >
              > > Ani źródeł, ani repliki osoby omówionej...

              > Ilustracja poniższego:
              > Z całym szacunkiem dla zasług i walk pana Komorowskiego, pan Macierewicz ma
              > bez porównania barwniejszy życiorys z czasów PRL.

              >

              Nieprzekonująca. Nie znam sprawy, nie znam źródeł (czy możesz je podać?)


              Mnie chodziło o to:

              pl.wikipedia.org/wiki/Antoni_Macierewicz
              • piq większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 21:24
                ...Macierewicz, nie tylko przejęty osobą czerwonego mordercy i gnoja tow. che
                guevary, ale nawet piszący o nim doktorat (dzisiaj Antek się tego wypiera),
                nazywany w czarnej jedynce "Tupac Amaru" zwolennik rewolucji, niż taki
                Komorowski czy Czuma, nie mający w karierze ani jednego epizodu lewackiego.
                Jeśli chcesz nazywać Komorowskiego komuną, to nazwij odpowiednio Macierewicza
                (pomijam już lewicowe fascynacje śp. prezydenta). Jeżeli już, to Tuska i część
                platfusów nazwałbym kryptosocjalistami, choć sporo członków to konserwatyści
                liberalni. Z drugiej strony pisiactwo jako partia i wódz to jawni socjaliści,
                choć sporo poszczególnych członków to konserwatyści (także liberalni).

                Wieli rzetelnych konserwatystów integralnych (czyli klasycznych), np. Wielomski,
                uważa pisiactwo za zgraję lewackich łotrów.
                www.prawica.net/Wielomski


                Zatem zalecam szermowanie obelgą "komuna" z niezbędnym poczuciem proporcji.
                • vargtimmen Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 21:43

                  Przykro mi, widać wypowiedziałem się jakoś myląco.

                  Przekaz miał być prosty, choć dwojaki:

                  1) aktywność opozycyjna jakiejś osoby lub represje wobec niej przed 25-35 laty
                  nie dają żadnego immunitetu, który chroniłby tę osobę przed powtarzaniem
                  zachowań / replikowaniem metod / demonstrowaniem mentalności charakterystycznej
                  dla "władzy ludowej", czyli komuny.

                  2) żadna ze stron sporu PO / PiS nie ma monopolu na antykomunistyczną
                  opozycyjność, ani "polityczną czystość", tj. brak taktycznych lub strategicznych
                  układów z postkomunistami.


                  Do tego dodam, że pomiędzy opozycyjną działalnością Komorowskiego, a dniem
                  dzisiejszym, wydarzył się Okrągły Stół, który, jak mi się zdaje, doprowadził do
                  zblatowania części opozycji i elity komuny.
                  • witek.bis Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 22:19
                    A ja dodam, że Lech Kaczyński był przy Okrągłym Stole, a nawet w Magdalence,
                    natomiast Komorowski nie był, bo się temu Okrągłemu Stołowi sprzeciwiał.
                    • p.heniu Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 22:24
                      I w ramach protestu wstąpił do Unii Demokratycznej.
                      • woda_woda Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 22:26
                        p.heniu napisał:

                        > I w ramach protestu wstąpił do Unii Demokratycznej.
                        >

                        A to było naganne lub zabronione?
                        • p.heniu Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 22:33
                          Choć masz ciężki dzień i tak nie zbudujesz bomby atomowej. Dlaczego
                          zabronione?
                      • witek.bis Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 22:27
                        Owszem - później wstąpił. A jeszcze później - wystąpił. I nie demonizujmy tej
                        Unii. Nie była chyba taka straszna, skoro Jarosław K. chciał z nią wejść w
                        koalicje i sprzedać kopa Janowi O., na którym bardzo, ale to bardzo się zawiódł.
                        • p.heniu Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 22:32
                          Jarosław to się zawiódł na Mazowieckim, który jeszcze piękniej
                          fiknął. Miał być pierwszy antykomunistyczny premier, a został
                          ostatnim komunistycznym premierem, umożliwiającym miękkie lądowanie
                          komuchów i bezkarność dla komunistycznych morderców.
                          • witek.bis Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 22:39
                            Zawiódł się na obu - obaj nie przedstawili mu satysfakcjonujących go propozycji.
                            I dlatego rył pod oboma.
                            • p.heniu Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 22:42
                              Zdaje się, że nie oczekiwał żadnego stanowiska od Mazowieckiego i
                              Mazowieckim zablokował marcowego docenta Geremka. Tak mu się
                              przynajmniej zdawało. Mazowiecki go zrobił na szaro.
                              • witek.bis Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 22:46
                                Geremek marcowym docentem?! Czy Ty wiesz, Heniu, o czym mówisz? Przecież to
                                chyba brednia miesiąca!

                                A stanowiska od Mazowieckiego oczekiwał i to bardzo. Zdaje się, że zaproponowano
                                mu szefowanie cenzurze, a potem jeszcze coś, ale on chciał czegoś znacznie lepszego.
                                • p.heniu Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 22:51
                                  Nie brednia tylko złośliwość. Zrobił habilitację ale docenta dostał w
                                  1969 :)
                                  • p.heniu Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 22:56
                                    Chyba rok później. Ale docent podobno napawał go wstętem. Ciekawe, że
                                    nie odmówił.
                                  • witek.bis Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 22:57
                                    A możesz dać linka do tych zaskakujących danych biograficznych Geremka?
                                    • p.heniu Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 22:59
                                      www.historia.pap.pl/?q=node/4872
                                      • witek.bis Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 23:08
                                        No, więc jednak brednie piszesz. "Docent marcowy" to taki klient, który gdzieś w
                                        okolicach marca 68 zostawał docentem, mimo że nie miał odpowiednich kwalifikacji
                                        tj. habilitacji i na ogół zajmował miejsce kolegi, który wylatywał, bo był
                                        żydowskiego pochodzenia. Tak więc nazywanie Geremka "docentem marcowym" jest
                                        nieprzyzwoite z co najmniej dwóch powodów.
                                        • p.heniu Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 23:15
                                          Aleś ty uparty, nawet nie czytasz co piszę. Wiem kto to był docent
                                          marcowy. Spoko docentami bez habilitacji zostawali marcowi
                                          niekoniecznie w marcu 68. Ty musiałeś sprawdzić w necie, ja wiem i
                                          dlatego piszę, że to była złośliwość.
                                          Ale fakt jest faktem. Brzydził się ale rękę z nominacją pocałował.
                                          Władza dając mu docenta wykazała daleko idącą wyrozumiałość. Pewnie
                                          dlatego, że jednak długo był pryncypialny i pewnie nie tylko dlatego.
                                          • witek.bis Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 23:22
                                            To była złośliwość? Nazywaj to jak chcesz, ja będę to nazywał idiotyzmem.
                                            I zupełnie nie wiem, dlaczego naukowiec miałby się brzydzić docenturą. Docenturą
                                            nie-marcową. Jarosław Kaczyński nie brzydził się przyznać, że w żadną
                                            działalność opozycyjną nie angażował się do momentu obrony doktoratu. A Geremek
                                            się angażował i reki chyba nie całował skoro przez 20 lat nie dostawał
                                            profesury. A był wybitnym mediewistą cenionym nie tylko w Polsce, ale i na świecie.
                                            • p.heniu Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 23:29
                                              A czy ja piszę, że nie był? Pieprzę jego opozycyjność i zmianę Lenina
                                              na Trockiego. Ja akurat gdy sadzali Bronka jako licealista w innym
                                              mieście za takimi Bronkami nosiłem teczkę, nie za IV międzynarodówką.
                                              Do dziś nie muszę zapuszczać brody i wygodnie myję zęby przed
                                              lustrem. Nie piję Dukaczewskoje i brzydzę się Parulskim.
                                              • witek.bis Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 23:33
                                                No, to już wiem, co pieprzysz i że masz zęby. Ale umiarkowanie mnie to
                                                interesuje. Pa, Heniutku :-)
                                                • p.heniu Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 23:35
                                                  Pa :)
                                                  Otwórz szampana i przepij do apolitycznego Parulskiego.
                                                  • witek.bis Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 23:37
                                                    Nie znam człowieka. Był kiedyś taki szermierz, ale to dawno i nieprawda.
                                                  • p.heniu Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 23:50
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Parulski
                    • vargtimmen Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 22:46
                      witek.bis napisał:

                      > A ja dodam, że Lech Kaczyński był przy Okrągłym Stole, a nawet w Magdalence,
                      > natomiast Komorowski nie był, bo się temu Okrągłemu Stołowi sprzeciwiał.

                      Ta druga informacja jest dla mnie nowa i interesująca. Czy możesz mi wskazać
                      jakieś źródła, materiały, opisy motywacji i działań Komorowskiego?

                      Swoją drogą, jak to się stało, że Bronisław Komorowski mógł być przy OS? Był tak
                      znaczący?


                      Nie zmienia to faktu, że przez całe następne 20 lat Komorowski konserwował i
                      konserwuje ducha układu OS (vide jego bardzo liberalna weryfikacja WSW, jako
                      wiceministra u Siwickiego i sprzeciw wobec likwidacji WSI), a Kaczyńscy raczej
                      dążyli do rozmontowania złych aspektów tego układu.
                      • witek.bis Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 22:55
                        Czy ja piszę po chińsku? Napisałem przecież, że Komorowskiego przy OS nie było,
                        bo mu się sprzeciwiał, a teraz mam uzasadniać, dlaczego był? A przy okazji -
                        przy "dużym", plenarnym OS rzeczywiście byli ci "znaczący". Ale przy nim nie
                        było Kaczyńskich. Oni siedzieli przy mniejszych stolikach. A Komorowkiego nie
                        było ani przy dużym, ani przy małych.
                        • vargtimmen Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 23:02
                          witek.bis napisał:

                          > Czy ja piszę po chińsku? Napisałem przecież, że Komorowskiego przy OS nie było,
                          > bo mu się sprzeciwiał, a teraz mam uzasadniać, dlaczego był?


                          Nie, prosiłem o jakieś dowody i opis formy tego sprzeciwu.


                          > A przy okazji -
                          > przy "dużym", plenarnym OS rzeczywiście byli ci "znaczący". Ale przy nim nie
                          > było Kaczyńskich. Oni siedzieli przy mniejszych stolikach. A Komorowkiego nie
                          > było ani przy dużym, ani przy małych.

                          Wierzę, że nie było, ale prosiłbym, by mnie przekonać, że go nie było, bo się
                          sprzeciwiał, a nie dlatego, że był mało znaczącym działaczem opozycyjnym.
                          • witek.bis Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 23:14
                            Wpisujesz do googla "Komorowski przeciwnikiem okrągłego stołu" i wciskasz enter.
                            To tyle w promocji i gratis. Reszta już za kasę.
                            • vargtimmen Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 23:28
                              witek.bis napisał:

                              > Wpisujesz do googla "Komorowski przeciwnikiem okrągłego stołu" i wciskasz enter.
                              > To tyle w promocji i gratis.

                              :)

                              I wychodzi wywiad z Vivy, z którego wynika m.in., że pani Komorowska nie
                              głosowała 4 czerwca 1989.


                              > Reszta już za kasę.

                              Chętnie, podaj stawki, proszę, bo nigdzie nie mogę znaleźć tego, że
                              Komorowskiego zabrakło przy OS, bo mu się sprzeciwiał :)
                              • witek.bis Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 23:31
                                Nie możesz - trudno :-( Pociesz się tym, że nie wszyscy mogą. Ja raczej nie mogę
                                Ci pomóc.
                                • vargtimmen Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 23:56

                                  Nieźle się targujesz...

                                  Może zacznijmy od ustalenia waluty ;)
                              • piq masz za darmo:... 16.08.10, 00:10
                                www.rp.pl/artykul/426902,504134_Spokojny_Sarmata_pod_zyrandolem.html
                                Z wiarygodnego źródła, jak sądzę. Jest więcej linków.
                                • p.heniu Re: masz za darmo:... 16.08.10, 00:15
                                  Szybko się na OS nawrócił. Wytrwały nie był. Pól roku? Spokojny
                                  sarmata inwestujący w parabanku Palucha i angażujący wojskową
                                  bezpiekę w odzyskanie kasy. Ale jazda.
                • p.heniu Re: większą komuną jest z pewnością... 15.08.10, 22:01
                  Wielomski to tragiczny kontynuator prorosyjskiej fascynacji
                  Dmowskiego i prosowieckich postaw niektórych endeków. Swoimi
                  obłędnymi fobiami i usprawiedliwianiem agentów NKWD zwalczających
                  Prymasa Wyszyńskiego rozwalił środowisko tradycjonalistów i
                  monarchistów. Niedaleko pada Wielomski od Giertycha chwalącego napad
                  na Czechosłowację i Stan Wojenny.

                  • piq chyba ci się coś, pheniu, pinkoli,... 15.08.10, 23:51
                    ...nie kto inny jak Wielomski uważał, że trzeba było w 1939 roku pójść z
                    Niemcami na Sowiecję. Więc nie pieprz dyrdymałów. A poza tym nie dezawuuje się
                    argumentacji przez atak (na dodatek nie oparty na solidnych przesłankach) na
                    osobę argumentującego.

                    Jak chcesz, pheniu, brać w ten sposób przykład z nieszczęsnego spektaklu pt.
                    "Rozsmarowywanie polskiej prawicowości", to idź się utop. Ja się mogę nie
                    zgadzać np. z Michalkiewiczem w jakiejś kwestii, z Wielomskim czy z Bartyzelem,
                    ale go nie skopię jak psa, tak jak ty to zrobiłeś powyżej z Wielomskim, bo to
                    głupie, podłe, nic nie wnoszące i kompromitujące intelektualnie, gdyż wszyscy
                    oni mają coś ciekawego do powiedzenia. Sukces poznawczy bierze się z weryfikacji
                    praktycznej różnych teorii.

                    Konserwatysta jest praktycystą z definicji, pheniu, przeto konserwatyści różnią
                    się między sobą, w przeciwieństwie do komuchów ujednoliconych jedną ideą. Wbij
                    to sobie w czerep, bo ci się przyda.
                    • p.heniu Re: chyba ci się coś, pheniu, pinkoli,... 16.08.10, 00:01
                      Ja akurat czytam świrów z konserwatyzm.pl regularnie i wiem co o
                      obsesjach antyrosyjskich pisze Wielomski i jak rozgrzesza
                      Piaseckiego.
                      A poza tym najbliżej mi do prof. Jacka Bartyzela, który zabronił
                      kopiować swoje teksty na konserwatyzm.pl
                      Tu np. o Wielomskim:
                      haggard.w.interia.pl/adamwielomski.html
                      Tu np. o Kuroniu:
                      haggard.w.interia.pl/kuron.html
                      • piq ja czytam wszystkich,... 16.08.10, 00:32
                        ...a zresztą prof. Bartyzel nawet w zalinkowanym przez ciebie txcie pisze, że w
                        kwestiach idei konserwatywnej jest z Wielomskim w 100% zgodny. Sądzę wszak, że
                        obaj panowie się trochę siebie nawzajem czepiają począwszy od osławionego
                        wywiadu Wielomskiego z jaruzelskim, lecz w ostatecznym rozrachunku jednak im do
                        siebie blisko, bo opieprz bartyzela jest w podanym tekście dość naciągany, tzn.
                        w szczególności implikuje nie wprost, iż Wielomski wyrzeka się konserwatywnego
                        imponderabilium, czyli na ołtarzu realizmu zarzyna przyzwoitość. Co raczej nie
                        jest prawdą. Ja np. nie używam słowa "realizm" w opisie konserwatywnego
                        światopoglądu, zamieniając je słowem "praktycyzm", które jest węższe i mniej
                        skompromitowane/nadużywane.

                        Tak czy owak twój txt na temat Wielomskiego nie jest żadnym argumentem.

                        A jak lubisz Bartyzela, to przeczytaj CAŁY txt ten:
                        prawica.net/opinie/22963
                        • p.heniu Re: ja czytam wszystkich,... 16.08.10, 08:24
                          Nie realizm nie praktycyzm a zwykłą kolaboracją czy nawet zdradę. i pokazuje
                          czym jest realizm bo sam działał realistycznie
                          Bartyzel ma piękną kartę opozycyjną a Wielomski wywiad z Jaruzelskim. Tekst znam
                          i wyrażone poglądy są mi bliskie. Nie dlatego, że są wyważone i Bartyzel nie
                          ciska obelg jak niezłomny kolaborant Wielomski, dlatego, że z jednej strony jest
                          konsekwentny a z drugiej rozważa wszystkie racje. Wczoraj byłem w sporze na
                          temat Krakowskiego Przedmieścia i kanału w jaki dało się wpuścić PIS.

                          Polityczny nieudacznik Wielomski, od dłuższego czasu dryfuje w stronę PO z
                          nienawiści do PIS i nawet przeprasza się z Ligą Pana Romana, mając dla PO i na
                          powrót dla LPR łagodne serduszko i ojcowską krytykę. Tyle, że w PO można znaleźć
                          tylko cynicznego gangstera politycznego Palikota, który ma potężnie wsparcie.
                          Bez ograniczeń uroczyście poręczył za niego Komorowski. Wspólne polowania w
                          Rosji w niepojęty sposób bardzo zbliżają i integrują pederastę z SLD i
                          konserwatywnego sarmatę z... WSI.
                        • p.heniu Re: ja czytam wszystkich,... 16.08.10, 08:34
                          W poniższej dyskusji widać różnicę w klasie pomiędzy Bartyzelem i Wielomskim.
                          Wielomski nie sięgnął bruku, tylko zagrzebał się dennym mule. Bartyzel pokazał
                          jak człowiek szlachetny odprawia chama.

                          prawica.net/opinie/21873
                          www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/5766/
                          prawica.net/opinie/21931
                          www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/5774/
                          • piq jeżeli ci wystarcza rola kibola... 16.08.10, 13:52
                            ...w wojence między Bartyzelem a Wielomskim, to sobie nim bądź. Nie wiem, po co
                            do mnie to wszystko piszesz, bo to nie ma żadnego znaczenia merytorycznego.
                            Chyba że usiłujesz mnie przekonać, że pisiactwo to nie lewactwo w ten oto
                            oryginalny sposób, że - och, jakież to niewątpliwe, gdyż pheniu tak uważa! -
                            Wielomski to kawał gnoja, bolszewik i agent kgb. Inny jakiś palant mógłby z
                            kolei napisać na to, że bartyzel to naziol, rasista i esesman. I byłaby znowu
                            fajowa napjerdalanka jak przed gieesem w sobotę. Bardzo konserwatywne, pheniu.
                            Baaaardzo.

                            Ja się w ten sposób, pheniu, nie bawię, bo to poniżej mojej inteligencji, a
                            ponadto to metoda prowadzenia dyskursu łącząca etycznie i merytorycznie
                            Jarosławka K. i posła Valikonia w jedno towarzystwo. Z którego się wypisałem, bo
                            tłuszcza to nie moje środowisko.
                            • p.heniu Re: jeżeli ci wystarcza rola kibola... 16.08.10, 14:35
                              No pięknie rżniesz głupa. Nie ja zacząłem temat Wielomskiego tylko
                              Ty.
                              Dostałeś replikę i odwracasz kota ogonem. Mnie to wisi, bo ślubów z
                              ŻADNYM politykiem nie brałem.
                              • piq replika nie na temat nie jest repliką... 16.08.10, 14:52
                                > No pięknie rżniesz głupa. Nie ja zacząłem temat Wielomskiego tylko
                                > Ty.
                                > Dostałeś replikę i odwracasz kota ogonem. Mnie to wisi, bo ślubów z
                                > ŻADNYM politykiem nie brałem.

                                ...i to nie ja rżnę jarosława (bez ślubu). Nie zaczynałem tematu Wielomskiego,
                                podałem go jako przykład. Możesz sobie wrócić i przeczytać. Uprzejmie
                                odpowiedziałem na twoje posty, dopóki miały sens.

                                Teraz ty, pheniu, obracasz kota ogonem, bo naprawdę to ty dostałeś replikę, a
                                wznoszenie rąk w geście zwycięstwa po 15 rundach brania w skórę nie jest
                                szczególnie przekonujące. Chyba że bokser jest zadowolony, że jeszcze stoi na
                                nogach.

                                Możesz sobie z PiSem i Kaczyńskim sympatyzować albo nienawidzieć PO i Tuska, ale
                                to nie znaczy, że konserwatystą nie jest ten, co nie sympatyzuje albo nie
                                nienawidzi - bo ma inaczej niż pheniu. Kibolstwo jest konserwatyzmowi raczej
                                obce z definicji.
                                • p.heniu Re: replika nie na temat nie jest repliką... 16.08.10, 14:57
                                  Jesteś żałosny. Szkoda mi tracić na twoje debilizmy nawet jednego
                                  dżula. Spad zacietrzewiony jołopie.
                                  • piq heheh... 16.08.10, 17:50
                                    ...to nie ja rzucam lekko inwektywy na prawo i lewo (co ciekawe - ty, pheniu,
                                    rzucasz zwłaszcza na prawo, patrz kazus Wielomski, no i mnie też nazwałeś
                                    odpowiednio do stanu twojego umysłu). Przejrzyj się w lusterku, pheniu.
                                    Konserwatyzm nie polega na tym, że czyta się Bartyzela (a nie czyta
                                    Wielomskiego), tylko na rozsądnej postawie życiowej, gdyż konserwatyzm to mniej
                                    ideologia, a bardziej postawa (w przeciwieństwie do lewackości). Dlatego
                                    Bartyzel pisze, że cieszy go wielość nurtów myśli konserwatywnej. No ale ty,
                                    pheniu, jako mentalny sekciarz mający się za konserwatystę, tego od Bartyzela
                                    nie kupisz, bo to jest przeciwne łatwej dla ubogich umysłem kibolskiej wizji świata.
                                    • p.heniu heheh... żenuła panie dziejku, żenuła. n/t 16.08.10, 19:11

                                      • ayran wujek Staszek jest z ciebie dumny (n/t) 16.08.10, 19:30

      • scoutek Re: W oparach absurdu 17.08.10, 11:11
        vargtimmen napisał:

        >
        > Z całym szacunkiem dla zasług i walk pana Komorowskiego, pan Macierewicz ma bez
        > porównania barwniejszy życiorys z czasów PRL. W ciągu ćwierć wieku ludzie mogą
        > się zmienić, zwłaszcza pod wpływem znaczących bodźców

        hahahahahahahaha
        i kto to pisze?
        zwlaszcza w kontekscie wczorajszego cytowania tekstow Tadeusza Mazowieckiego
        sprzed 57 lat (o ile sie nie myle)
    • mike.recz Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:24
      www.youtube.com/watch?v=mwogGgHOzPI
      :-)))
    • p.heniu Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:25
      A ja sobie napiszę post o najbardziej apolitycznym prokuratorze, od
      dziś generale, Parulskim, co to go tak Wyborcza broniła przed
      siepaczami Ziobry a co to on tak bronił niezależności prokuratury i
      g...o z jego zarzutów o upolitycznieniu zostało. Otóż ten wzór
      apolitycznego prokuratora trafił do prokuratury wojskowej w... 1982
      r. Już w 1983 r. został prokuratorem wojskowym. Jak wszyscy wiemy w
      stanie wojennym prokuratura wojskowa była dla apolitycznych
      prokuratorów najbezpieczniejszym przytuliskiem, wręcz azylem. Kto
      chciał być apolityczny zwiewał w 1982 r. do wojskowej prokuratury i
      generalnie do apolitycznego wojska. Prokurator generał trwał dzielnie
      i awansował, bo wojsko dowodzone przez pana - wstać - apolitycznego
      generała Jaruzelskiego - usiąść - doceniało apolitycznych
      prokuratorów.

      Jeszcze tylko dwa łyki szampana, który popijają najbardziej
      apolityczni oficerowie apolitycznej wojskowej bezpieki, szkoleni na
      kursach w apolitycznych akademiach Związku Apolitycznych Republik
      Sowieckich. On się, ten szampan, nazywa Igristoje Dukaczewskoje, albo
      Igristoje Jaruzelskoje. Ciężko zapamiętać te apolityczne nazwy.

      Może to za apolityczną działalność w apolitycznej UW i zaciekłą
      obronę apolitycznych funkcjonariuszy razwiedki tak haniebnie
      znieważają apolitycznego prezydenta. Zresztą trudno powiedzieć. Czasy
      się zmieniają i ludzie się zmieniają. Trudno zdążyć. Ja nie zdanżam.
    • henry.rollins a który dokładnie był milicjantem ? 15.08.10, 18:27

      • witek.bis Re: a który dokładnie był milicjantem ? 15.08.10, 18:35
        Janusz Zieliński - szef SKOK, czyli Społecznego Komitetu Obrony Krzyża.
        • henry.rollins Re: a który dokładnie był milicjantem ? 15.08.10, 18:39
          może rzeczywiście byłe służby milicyjno sbeckie nadal walczą z kościołem ?
          • witek.bis Re: a który dokładnie był milicjantem ? 15.08.10, 18:44
            Pod egidą PiS-u?! Czytałeś przecież o tym - nomen omen - Podleckim.

            "Marek Podlecki, jest znany w Krakowie (i nie tylko) jako osoba zarejestrowana
            przez Służbę Bezpieczeństwa PRL w charakterze tajnego współpracownika.
            Miało to miejsce w 1984 roku, Podlecki przybrał sobie wówczas pseudonim "Janusz"
            i był prowadzony przez funkcjonariuszy II Wydziału krakowskiej SB.
            Po operacji likwidacji radia Solidarność, w której wziął udział TW "Janusz",
            jego przydatność operacyjna zmalała. Będąc nadal czynnym w sieci agenturalnej,
            otrzymał za zgodą oficera prowadzącego z kontrwywiadu paszport i wyjechał do USA.
            Działał aktywnie w środowisku polonijnym. Głosił poglądy radykalnie prawicowe,
            antykomunistyczne i antysemickie.
            Po objęciu władzy przez PiS często przebywał w Polsce.
            Podjął akcję ujawniania rzekomych agentów SB wśród Polonii. Pomówił wiele osób o
            agenturalność.
            Zajmował się równocześnie produkcją i redakcją materiałów telewizyjnych. Jak
            możemy przeczytać w internecie, współtworzył redakcje programów "Misja
            Specjalna" Anity Gargas i "Cienie PRL-u" Bronisława Wildsteina.
            W kampanii wyborczej kandydata PiS na prezydenta Krakowa robił kampanię
            telewizyjną i pracował dla sztabu.
            Był członkiem Klubu Gazety Polskiej..."
            • henry.rollins czyli... 15.08.10, 18:46
              Czyli brygada pod krzyżem nakręcana jest przez szemrane towarzystwo milicyjne i
              TW. Pięknie.
              • witek.bis Re: czyli... 15.08.10, 18:50
                Jarosław K. lubi posługiwać się byłymi esbekami i TW. Nawet koalicję odnowy
                moralnej zawierał z TW Mieczysławem. A teraz trzyma go w swoim klubie
                parlamentarnym.
              • ponte_aronte to do kompletu Wituś Gadowski, dyrektor TVP1 15.08.10, 19:04
                na moje oko wysypał się:
                Prawdziwy układ
                Zaczyna się tak:
                "Stałem tam i słuchałem.
                Widziałem dwóch bezczelnych Sb – eków kupujących pijanym młodzieńcom wódkę, tylko po to, aby gó...arze pluli potem starszym kobietom w twarz.[...]"

                Komentarz
                @BOHO
                Dziękuje za "człowieka" to i tak dużo. Wiem, akurat kilku dziennikarzy pokazywało mi ich zdjęcia i akta z IPN. Jeden z nich to nawet znany szantażysta i gwałciciel. Pisze o tym prasa.
                2010-08-12 10:06
                Gadowski 56 313
                Witold Gadowski
                wgadowski.salon24.pl

                czyjś komentarz:
                @Gadowski, to ciekawe, co pan pisze o tych esbekach
                czy pana koledzy mieli z góry jakieś informacje, żeby móc sprawdzić w IPN kilka postaci z tłumu ? przecież w IPN zdjęcia nie wystarczą
                czy pana koledzy po prostu znają tych esbeków i mają ich akta w domu? czy zdążyli je w ciągu paru godzin uzyskać z IPN?
                nie podoba mi się to wszystko :(
                • witek.bis Re: to do kompletu Wituś Gadowski, dyrektor TVP1 15.08.10, 19:11
                  Jak nie Podlecki, to Gadowski. Zupełnie jakby to były postaci z jakiejś tragifarsy.
                  • ploniekocica Re: to do kompletu Wituś Gadowski, dyrektor TVP1 15.08.10, 19:16
                    Nazwiska z kluczem jak z nie przymierzając z "Doliny nicości" :)
                  • ponte_aronte :)))) jak z Fredry 15.08.10, 19:47
                    niezła menażeria ;)
                    a biorąc pod uwagę ten komentarz:
                    url=http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/?p=695#comment-136607]Opowieść uczestnika[/url]
                    to mamy ładny obraz układu esbecko-medialnego, który chce rebelii, ale chyba za głupi jest ;)
                    • henry.rollins ale jaja :) 15.08.10, 19:53

                    • ponte_aronte cholera, link nie wszedł 15.08.10, 20:03
                      Tekst linka
    • henry.rollins Ja pierniczę ! Przeczytajcie to: 15.08.10, 18:34
      blogmedia24.pl/node/34753
      • d.e.r.d.u.ch [...] 15.08.10, 18:37
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ponte_aronte niesamowite 15.08.10, 18:58
        właściwie to słów mi brak
        • wos9 Re: niesamowite 15.08.10, 22:33
          ponte_aronte napisał:

          > właściwie to słów mi brak

          Mnie też przytkało, że jest aż tak...
    • p.heniu Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:43
      No i w pi..u, taka piękna apolityczna uroczystość w pi..u, jak mawiał
      pogromca posła na P. z miasta na B.
      tiny.pl/h7n82
      • mr.sajgon Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:58
        p.heniu napisał:

        > No i w pi..u, taka piękna apolityczna uroczystość w pi..u, jak mawiał
        > pogromca posła na P. z miasta na B.

        A taki byl ladny, z krzyzem i poszlo sie j....
    • zgred-zisko Re: W oparach absurdu 15.08.10, 18:50
      W tym kontekście, nazwanie przez Zielińskie (w telewizji!)
      interweniujących strażników i policjantów "ZOMO-homo" nabiera
      szczególnej pikanterii.
    • p.heniu Ciekawe. Bronek BYŁ piłsudczykiem. 15.08.10, 18:57
      Nie wiem co robi Bóg i nie jestem tak zuchwały by się moimi
      przypuszczeniami dzielić z innymi. Natomiast mogę przypuszczać co
      pomyślałby Piłsudski o swoim byłym adoratorze i wielbicielu.
      • witek.bis Re: Ciekawe. Bronek BYŁ piłsudczykiem. 15.08.10, 19:01
        A zostaw Ty tego Lecha Kaczyńskiego w spokoju.
        • p.heniu Re: Ciekawe. Bronek BYŁ piłsudczykiem. 15.08.10, 19:14
          Nie piszę o Lechu, tylko o Bronku. Wiem gdzie kto stał wtedy i gdzie
          jest teraz. To są bardzo od siebie odległe miejsca. Dystans jak u
          Celińskiego.
      • zgred-zisko Re: Ciekawe. Bronek BYŁ piłsudczykiem. 15.08.10, 19:03
        To, że w niebie nie będzie lekko wiedzą na pewno pasażerowie Tu154
        Kurtyka i Przewoźnik. Mają sobie przecież tyle do powiedzenia.
        • p.heniu Re: Ciekawe. Bronek BYŁ piłsudczykiem. 15.08.10, 19:22
          Nie wiem.
      • mr.sajgon Re: Ciekawe. Bronek BYŁ piłsudczykiem. 15.08.10, 19:06
        p.heniu napisał:

        > Nie wiem co robi Bóg i nie jestem tak zuchwały by się moimi
        > przypuszczeniami dzielić z innymi. Natomiast mogę przypuszczać co
        > pomyślałby Piłsudski o swoim byłym adoratorze i wielbicielu.
        >

        Umarlby ponownie tym razem ze wstydu ze Bronko sie pod niego podlacza.
        • zgred-zisko Re: Ciekawe. Bronek BYŁ piłsudczykiem. 15.08.10, 19:15
          Znowu? Przecież dopiero się wstydził za Lecha.
          • wos9 Re: Ciekawe. Bronek BYŁ piłsudczykiem. 15.08.10, 22:38
            zgred-zisko napisał:

            > Znowu? Przecież dopiero się wstydził za Lecha.

            A teraz w dodatku ma go w przedsionku swojej krypty.
    • woda_woda Niezłe :) 15.08.10, 19:01
      Nadal jesteśmy najweselszym barakiem w Europie :)
      • zgred-zisko Re: Niezłe :) 15.08.10, 19:16
        Tak trzymać!
      • vargtimmen Re: Niezłe :) 15.08.10, 20:41
        woda_woda napisała:

        > Nadal jesteśmy najweselszym barakiem w Europie :)

        Nie, poprzednio byliśmy najweselszym barakiem w bloku sowieckim, ale poza tym
        detalem, skojarzenie 10/10.
        • woda_woda Re: Niezłe :) 15.08.10, 21:03
          vargtimmen napisał:

          > Nie, poprzednio byliśmy najweselszym barakiem w bloku sowieckim,

          Serio? No pacz pan, nigdy bym nie pomyślała.
          • vargtimmen Re: Niezłe :) 15.08.10, 21:44
            woda_woda napisała:

            > vargtimmen napisał:
            >
            > > Nie, poprzednio byliśmy najweselszym barakiem w bloku sowieckim,
            >
            > Serio? No pacz pan, nigdy bym nie pomyślała.

            Wiem, ale ciągle się łudzę, że spróbujesz.
    • mietowe_loczki Re: W oparach absurdu 15.08.10, 19:19
      Ten wątek coraz bardziej mi się podoba. Biorę wiaderko popcornu.
      • mr.sajgon Re: W oparach absurdu 15.08.10, 19:28
        mietowe_loczki napisała:

        > Ten wątek coraz bardziej mi się podoba. Biorę wiaderko popcornu.
        >
        I co bedziesz zrec jak prezydentowa mieso z dzika ?
        • uu1 Re: W oparach absurdu 15.08.10, 19:32
          mr.sajgon napisał:


          > I co bedziesz zrec jak prezydentowa mieso z dzika ?
          Wyjątkowo sympatyczna wypowiedź. I ta kurtuazja.
        • mietowe_loczki Re: W oparach absurdu 15.08.10, 19:36
          Nie, będę rzucać garściami w najmniej inteligentnych dyskutantów.

          Uważaj, pierwsza leci.
          • haen1950 Trafił się następny ananas 15.08.10, 19:53
            w absurdalnym sosie. Nitras na poważnie rozpatruje aspekty
            architektoniczne postawienia pomnika Kaczusiowi obok księcia Pepi.

            Zdaje się, że bękarty po popisie ciągle zombie są.
            • fastwinter Re: Trafił się następny ananas 15.08.10, 22:06
              tu jest link do pomnika
              www.kciuk.pl/Zobaczcie-najnowsze-projekty-zmian-przed-Palacem-Prezydenckim-a21265
              zwróćcie uwagę na napis "brat Jarosława"
              • wos9 Re: Trafił się następny ananas 15.08.10, 22:47
                fastwinter napisała:

                > tu jest link do pomnika
                > www.kciuk.pl/Zobaczcie-najnowsze-projekty-zmian-przed-Palacem-Prezydenckim-a21265
                > zwróćcie uwagę na napis "brat Jarosława"

                Podoba mi się ten projekt z "bratem Jarosława" i ten z kopcem.
    • veglie Re: W oparach absurdu 15.08.10, 19:55
      Królowa Matka Jadwiga Kaczyńska na czele komitetu budowy pomnika Zimnego Lecha I.
    • pierwszy_syndyk_iv_rp Re: W oparach absurdu 15.08.10, 20:11
      Tylko milicjant mógł zorganizować taką hucpę. Ma doświadczenie w panowaniu nad
      ogłupiałym tłumem.
    • henry.rollins kolejny lewy prawicowiec ... 16.08.10, 07:04
      www.fakt.pl/Polityk-z-filmu-Pospieszalskiego-byl-skazany-,artykuly,70740,1.html
    • henry.rollins Obrońca krzyża Pan Dariusz 16.08.10, 14:04
      www.se.pl/archiwum/powiesi-sie-bo-rodzice-sie-kocili_47871.html
      przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=15302
    • anna-76 Re: W oparach absurdu 16.08.10, 14:17
      ostrożnie z historiami ludzi (pracwnik milicji obywatelskiej) ...
      w ławach poselskich PO siedzą ludzie którzy pisali wiele artykułów
      antysemickich , czy też ludzie którzy donosili na kolegów ...
      teraz są wielkimi demokratami ...
      • henry.rollins Re: W oparach absurdu 16.08.10, 14:26
        podaj przykład.
      • witek.bis Re: W oparach absurdu 16.08.10, 14:33
        A którzy to donosili na kolegów? W klubie PiS jestem w stanie takiego wskazać,
        ale w klubie PO - nie.
    • prawieemeryt Re: Całe polskie 17.08.10, 10:34
      absurdum-dyrdum.
    • ukos Kaczyńskie ośmieszały rewolucję "Solidarności" 19.09.10, 14:38
      witek.bis napisał:

      > (...) "Obrońcy krzyża" pod wodzą byłego oficera Milicji Obywatelskiej bronią tego symbolu
      > przed kapłanami Kościoła katolickiego, a (...) witają okrzykami "Precz z komuną!" (...)
      > Komorowskiego, którego Milicja Obywatelska łapała, a sędzia Kryże, późniejszy
      > wiceminister w najbardziej antykomunistycznym rządu świata i okolic, wsadzał do
      > komunistycznego mamra za organizowanie patriotycznej manifestacji. (...)

      Zawodowo to robiły, takie sobie wyznaczyły zadanie albo się takiego podjęły. Żyjący konsekwentnie kontynuuje dzieło.
Pełna wersja