olga_w_ogrodzie
24.08.10, 22:34
się dziwiłam : przecież Ś.P. Zmarłemu Prezydentowi szans w wyborach
nie dawano.
notowania Jego brata Jarosława były na początku bardzo kiepskie.
wydawać by się mogło, że, jednak spokojniejszy, bardziej
zrównoważony Lech Kaczyński miałby szanse nikłe, a jednak większe.
mimo tego, sztab pana Jarosława cudu dokonał czyniąc jego wynik
wyborczy całkiem przyzwoitym.
a pan prezez raptem się obraził na sztab i uznał, że przez
sztabowców i ich wizję kampanii przegrał.
no dziwne naprawdę.
ale dziś ktoś powiedział mi : - Mówią, że Kaczyński teraz powinien
się trzymać tego, co osiągnął w kampanii - linię kontynuować, a on
znów jest sobą. Prawda jest taka, że Kaczyńskiemu nie chodzi o
elektorat, o procenty. On woli mieć 5 proc. poparcia, niż 90 proc.,
ale ważne, by te 5 proc. to byli wierni poddani, którzy nie ważą się
mieć swojego zdania, wykazywać zdolności do samodzielnego myślenia.
się z tym zgadzam.
oto jak żądza władzy ponad wszystko do zguby prowadzi.