hummer
01.09.10, 21:00
Zawsze, gdy wielu będzie dochodziło do konsensusu bez takiego rozdziału
kościoła od państwa pojawią się następujące głosy faryzeuszy.
Pod
rozwagę
Nie chcę być Ozeaszem, ale sytuacja w Polsce staje się bardzo trudna we
wszystkich dziedzinach i atmosfera duchowa robi się coraz cięższa. Przy tym i
wielu z nas religię traktuje niemal tylko jako zwyczaj i folklor, nie jako
żywą strukturę człowieczeństwa i egzystencji. Trzeba się nam społecznie
odrodzić, tylko wtedy obronimy się i odrodzimy Kościół i Polskę - w duchu
Bożym. Państwo musi być z Bogiem; bez Boga i bez mądrego i moralnego państwa
będziemy za słabi.
A co z krzyżem pamięci? Myślę, że byłoby najlepiej, gdyby pan prezydent
odwołał motywowanie usunięcia krzyża ateizmem państwowym, a jeśli nie, to
niech wyrazi jasno zgodę na wzniesienie tam jakiegoś pomnika z krzyżem. W
przeciwnym razie będzie to falstart prezydentury i nie będzie dla niej
błogosławieństwa Bożego. Bez Boga bowiem także w życiu politycznym będzie
tylko ochoczy bieg ku nicości (Oz 5, 11).
Owszem, kler będzie słaby politycznie. Ale państwo będzie silne. Albo państwo,
albo kościół. Czas wyboru się zbliża, co zauważają tzw. kapłani.