olga_w_ogrodzie
02.09.10, 19:28
pan Jarosław Kaczyński był łaskaw uznać w czasie obchodów 30.lecia podpisania porozumień
sierpniowych, iż eksperci "S" czyli Mazowiecki i Geremek zamierzali iść na ugodę z komunistami.
potem zarzekał się, iż o Mazowieckiego mu nie chodziło, tylko o Prof. Geremka.
TVN przed chwilą przypomniał i pokazał co mówił na pogrzebie Pana Profesora zmarły Prezydent Lech
Kaczyński.
a mówił tak :
- Nie byłoby sukcesu „S” gdyby nie eksperci – nieżyjący już, niestety, Bronisław Geremek i Tadeusz
Mazowiecki.
Bronisław Geremek jest jednym z dwóch, trzech autorów tego sukcesu.
to bardzo ciekawe jak to prezes Kaczyński, który powołuje się co chwila na zmarłego Brata, uważa się
za wykonawcę Jego testamentu, w czasie ostatniego przemówienia stawia nieżyjącego Prezydenta
kontra nieżyjącemu Bronisławowi Geremkowi, a w rzeczywistości nie pamięta nawet poglądów i
publicznie wygłaszanych opinii Brata.
Władysław Frasyniuk miał rację ostatnio mówiąc, iż Ś.P. Lech Kaczyński był zupełnie inny, niż Jarosław.
wg Frasyniuka Ś.P. Prezydent miał lewicową wrażliwość, zupełnie normalnie, dobrze się z nim
rozmawiało, ale pan Jarosław znany był w środowisku z tego, iż od zawsze i zawsze wie lepiej, więc
nazywano go powszechnie "wielepem".
teraz też wyszło na jaw, iż jako wielep malo wie o swym Bracie za to chętnie uprawia jazdy na jego
trumnie.
ciekawa jestem jak zwolennicy PiSu tym razem usprawiedliwią słowa pana prezesa zupełnie niezgodne z
tym, co sądził i mówił Ś.P. Prezydent Kaczyński.