szfarnodziolcha
05.09.10, 10:50
Maciarewicz a po nim Kaczyński, publicznie pytają, jak taki wielki samolot mógł się uszkodzić przez
taką cienką brzózkę.
Pierwsze takie wątpliowości miał już niezapomniany bankier Kramer, który pytał "nie powie mi pan,
ze to normalne, zeby maszyna latała".
Dotychczasowe teorie o przyczynach katastrof mogą wziżc w łeb, po odkryciach tych dwóch
specjalistów. Przecież nikt teraz nie powie, że jakieś kawki może wyłaczyć śilniki w 1000 razy
większym samolocie!
No, chyba, że to będą te kawki z KGB....