witek.bis
06.09.10, 11:50
W związku z tym, że migalszczyzna sama się odstrzeliła, delikatnie odkopnijmy ja na bok i zajmijmy się żywymi. Z Poncyljuszem sprawa jest prosta, bo ten, czując co się święci, przestał się golić. Car wytarga złego bojara za brodę i będzie po ptokach. Ale co z Kluzik-Rostkowską? Kluzik zostawić, a Rostkowską zesłać na suwalszczyznę, czy może na odwrót?