W samolocie jednak decyzje wydawał

14.09.10, 22:10
prezydent.
Wynika tak choćby z fragmentu odsłuchanych taśm czarnej skrzynki, gdzie pojawia się stwierdzenie "Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić".
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7962474,Co_sie_dzialo_w_kokpicie_Tu_154___ZAPIS_CZARNYCH_SKRZYNEK__.html?as=2&startsz=x
Skoro tak, to jak udowodnić, że przejęcie przez prezydenta roli decyzyjnej na pokładzie samolotu nie było formą nacisku na pilotów ???
Niechby który z nich (nie wykluczając nawet gen. Błasika) spróbował oprzeć się prezydenckim decyzjom i np bezpiecznie wylądować na lotnisku oddalonym o 300 km.
Za uratowanie życia, Kaczor wespół z PiS, zrobiłby z nich totalnych tchórzy...
Nie mieli chłopaki wyjścia. Nacisk był, jeżeli nawet nie werbalny, to psychiczny olbrzymi.
I niech ktoś udowodni, że było inaczej.
    • retronick Re: W samolocie jednak decyzje wydawał 14.09.10, 22:14
      rickky napisał:
      W samolocie jednak decyzje wydawał prezydent.


      Wydawał wydawał i nie bardzo wiadomo dlaczego ułożono jego szczątki w krypcie wawelskiej i chce się budować mu tyle pomników. Chyba w dowód wdzięczności, że przyczynił się do śmierci 95 osób.
      • wujeustachy Nie wolno 14.09.10, 23:04
        kopac lezacego.
        To zasada pierwsza...
        za inne zasady proponowalbym wzniesc toast gruzinski...zeby nie bylo ze piwem o imieniu sugerujacym...choc gdyby tak Brwowar o nazwie Cieply i jary zaproponowal napoj..???
        wuj
        • etta2 Re: Nie wolno 14.09.10, 23:11
          Absolutnie NIE WOLNO z małego debilka, co ponad bezpieczeństwo blisko 100 osób przedkłada WŁASNĄ KAMPANIĘ WYBORCZĄ robić bohatera narodowego!
          To PODSTAWOWA ZASADA!!!!!!!!!
    • etwas-geheimnis Re: W samolocie jednak decyzje wydawał 14.09.10, 23:11
      Ogólnie wiadomo ze zamach , ze polegli i ze to bohaterstwo.
Pełna wersja