jedynaladyhawke
19.09.10, 09:01
Jak zawsze pisałam -był to człowiek uchodzący za prezydenta .
Może ktoś jeszcze pamięta ,ale jeszcze 10 KWIETNIA 2010 r szanse na powtórny wybór były tylko iluzoryczne .
Społeczeństwo odliczało dni do zakończenia tej nieudanej kadencji .
To co potem wydarzyło się po katastrofie to nic innego jak zafałszowywanie wizerunku brata prezesa PIS i kreowanie mitu ,na który Lech K nie zasłużył .
Patrzę na to wszystko z obrzydzeniem i nie mogę uwierzyć ,że pozwala się na taką ogromną manipulację .
O mały włos, w wyniku tej totalnej konfabulacji pisowych w większości mediów ,człowiek o mentalności dyktatora -zostałby prezydentem .