basia.basia
31.03.04, 00:54
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=35713
Fragment:
Do tej pory obserwatorzy z Samoobrony współpracowali w Strasburgu ze znaną z
ekscentrycznych poglądów Grupą na Rzecz Demokracji i Różnorodności. Frakcja
jednak ich nie przyjęła i nie zamierza tego robić w przyszłości. Jak się
dowiedzieliśmy nieoficjalnie, grupie zrzeszającej głównie nacjonalistów nie
jest po drodze z populistami, których program jest w większości daleki od
prawicowych ideałów.
- Jesteśmy ugrupowaniem chrześcijańskim. Zasady, które stosujemy w polityce
wywodzą się z Biblii i chrześcijańskiej myśli politycznej - wyjaśnia Johannes
Blokland, deputowany z Holandii.
Lider Samoobrony nie przejmuje się tymi głosami. - Nie będziemy musieli się
dołączać do żadnej frakcji. Zdobędziemy minimum kilkanaście mandatów, to
założymy swoją. Już prowadzimy rozmowy - zapewnia. By móc założyć frakcję
Samoobrona będzie musiała pozyskać deputowanych z co najmniej czterech innych
krajów UE.
Data: 2004-03-30