Niech przemówią fakty w sprawie Radziszewskiej

30.09.10, 10:32
"W swojej wypowiedzi, która wywołała takie oburzenie, Radziszewska streszcza zapisy nowej, niedawno przyjętej przez rząd ustawy. To ta ustawa, a nie widzimisię Radziszewskiej, ma gwarantować szkołom katolickim i wyznaniowym prawo do kierowania się własnymi wartościami i zasadami, skutkiem czego będą mogły one odmówić zatrudnienia zdeklarowanej lesbijce (ale także rozwodnikowi, czy osobie w inny sposób sprzeniewierzającej się przyjętym w danej instytucji wartościom). Tak twierdzi Radziszewska, powołując się na przyjętą przez rząd ustawę. Sięgnijmy zatem do wspomnianej ustawy.

Ustawa przyjęta przez rząd: Ustawy nie stosuje się do (...) ograniczania przez kościoły i inne związki wyznaniowe, a także organizacje, których etyka opiera się na określonym wyznaniu lub światopoglądzie, dostępu do działalności zawodowej oraz jej wykonywania ze względu na wyznanie lub światopogląd, jeżeli rodzaj lub warunki wykonywania takiej działalności powodują, że wyznanie lub światopogląd są rzeczywistym i decydującym wymaganiem zawodowym stawianym danej osobie fizycznej, proporcjonalnym do osiągnięcia zgodnego z prawem celu różnicowania sytuacji tej osoby; dotyczy to również wymagania od zatrudnionych osób fizycznych działania w dobrej wierze i lojalności wobec etyki kościoła, innego związku wyznaniowego oraz organizacji, których etyka opiera się na określonym wyznaniu lub światopoglądzie.

Czy się to komuś podoba czy nie, Radziszewska miała rację, przyjęta przez rząd ustawa rzeczywiście gwarantuje kościołom, związkom wyznaniowym, a także organizacjom kierującym się konkretnym światopoglądem, prawo do kierowania się w zatrudnieniu dodatkowymi kryteriami, takimi jak to czy pracownik - bez względu na rodzaj wykonywanej przez niego pracy - podziela wartości i etykę na jakiej dany kościół, związek wyznaniowy czy organizacja się opiera. Nie tylko więc szkoła katolicka będzie mogła, powołując się na ten zapis, odmówić zatrudnienia zdeklarowanej lesbijki, ale także, na przykład, Kampania Przeciw Homofobii będzie mogła odmówić zatrudnienia księgowego, nawet jeśli będzie kompetentny, tylko dlatego, że po godzinach, w czasie wolnym, ale publicznie, obnosi się ze swoją homofobią."

I tyle w tej sprawie. A jak samo SLD nie wie nad jakimi ustawami głosuje to się potem dziwić że mieszkamy w coraz większym burdelu
    • woda_woda Małe pytanko. 30.09.10, 10:38
      ale także, na przykład, Kampania Przeciw Homofobii będzie mogła
      > odmówić zatrudnienia księgowego, nawet jeśli będzie kompetentny, tylko dlatego
      > , że po godzinach, w czasie wolnym, ale publicznie, obnosi się ze swoją homofob
      > ią."

      Czy Kampania Przeciw Homofobii jest finansowana przez państwo i wydaje państwowe świadectwa, jak katolickie szkoły niepubliczne?
      • indeed4 A dlaczego katolickie ? 30.09.10, 10:48
        Mogą być też żydowskie :-)

        lubczasopismo.salon24.pl/forum2010/post/233117,dzis-robie-za-taliba-czyli-dlaczego-radziszewska-miala-racje
        • indeed4 O - tutaj, proszę : 30.09.10, 10:50
          " Jako publicyście, mającemu takie a nie inne poglądy, nie przyszłoby mi do głowy ubiegać się o posadę w „Naszym Dzienniku” czy Telewizji Trwam i – tym bardziej – awanturować się, że mnie tam nie chcą. A gdybym miał na zbyciu dziecko w wieku szkolnym, nigdy nie posłałbym go do szkoły, o której wiedziałbym, że odmówiła zatrudnienia lesbijki. I generalnie – do szkoły wyznaniowej. Gdy po raz ostatni dziecko w takim wieku miałem, zostało zapisane do szkoły prowadzonej przez żydowską fundację.

          Nie tylko po to, by poznało żydowską kulturę i historię, która stanowi część jego tradycji rodzinnej. Także: by nie zetknęło się w szkole z promowaniem zjawisk i wartości, do których czuję niechęć: nachalnej indoktrynacji religijnej, ideologii narodowej, ksenofobii. I bardzo bym się nieprzyjemnie zdziwił, gdybym się dowiedział, że wśród nauczycieli są członkowie Rodziny Radia Maryja czy zwolennicy (aktywnej wówczas) Ligi Polskich Rodzin. Choć ani jednym, ani drugim nie odmawiam pełni praw obywatelskich czy możliwości uczestnictwa w życiu społecznym. Skoro więc sam skorzystałem z możliwości takiego wyboru, nie rozumiem, dlaczego mieliby go być pozbawieni katoliccy tradycjonaliści. "
          • polazrski Re: O - tutaj, proszę : 30.09.10, 12:12
            ndeed4 napisał:

            Skoro więc sam skorzystałem z możliwości takiego wyboru, nie rozumiem, dlacz
            > ego mieliby go być pozbawieni katoliccy tradycjonaliści. "

            Takie sa zalozenia autora cytatu. Ale to przeciez nijak sie nie ma do sprawy wypowiedzi Radziszewskiej. Pani rzecznik opowiedziala sie za prawem do odmowy nauczania nauczycielce lesbijce za to, ze jest lesbijka, nie za to, ze propaguje na lekcjach matematyki (hipotetycznie, tak jak i ta lesbijka byla hipotetyczna) homoseksualizm. W cytowanym przypadku ojciec dziecka nie chce by dziecko spotkalo sie w szkole z przejawami ksenofobii i dlatego oddal go do lauderowskiej, zydowskiej szkoly. Tyle ze nie mogl nic wiedziec o tym, czy w gronie nauczycielskim nie byli jacys ksenofobowie lub lesbijki, bo zapewne nikt takich pogladow nie glosil jako warunek wstepny do pracy w szkole. Pani R. mowila o zadeklarowanej lesbijce, a co to moze znaczyc poza golym faktem, ze owa kandydatka nie ukrywa swojej tozsamosci seksulnej? I za to mieliby prawo katolicy odmowic jej pracy? No, ale to wlasnie jest niezgodne z prawem.
            • indeed4 Re: O - tutaj, proszę : 30.09.10, 12:43
              Setki razy już o tym pisano - mowa jest o " zdeklarowanej lesbijce", wyjaśnień n/t różnicy poszukaj sobie sam.
              • polazrski Re: O - tutaj, proszę : 30.09.10, 13:07
                Zadeklarowana lesbijka to to samo co zadeklarowany abstynent. Nic z tego, poza stwierdzeniem, ze sie jest lesbijka (lub abstynentem) nie wynika.
                • indeed4 Tak - oczywiście. 30.09.10, 16:39
                  Nie ma żadnej, ale to żadnej różnicy pomiędzy przeciętnym dyskretnym polskim gejem, prowadzącym prywatne życie samotnie ( lub z partnerem ) - a celebrytą Biedroniem, aktywnym publicznie działaczem na rzecz równouprawnienia gejów i lesbijek :-)
                  • indeed4 Kolejne małe pytanko : 30.09.10, 17:49
                    Która z tych dwóch w/w osób jest bliższa temu, aby zostać zatrudniona w szkole katolickiej ?
      • kontestatorbg Re: Małe pytanko. 30.09.10, 10:52
        woda_woda napisała:

        > Czy Kampania Przeciw Homofobii jest finansowana przez państwo i wydaje państwow
        > e świadectwa, jak katolickie szkoły niepubliczne?

        W pewnym sensie tak.
        • woda_woda Re: Małe pytanko. 30.09.10, 10:56
          kontestatorbg napisał:

          > W pewnym sensie tak.

          Mianowicie?
          • polazrski Re: Małe pytanko. 30.09.10, 11:00
            No ale to by chyba znaczylo, ze ta ustawa sama jest wbrew prawu? To przeciez nie jest jakis szczegol, ktory nie zaprzecza literze prawa o dyskryminacji, a taki, ktory podwaza sens istnienia tego prawa, wg mnie. Znaczyloby to, ze nastepny przystanek to Strassbourg.
            • woda_woda Re: Małe pytanko. 30.09.10, 11:36
              Trudno się nie zgodzić.
            • psiogon Re: Małe pytanko. 30.09.10, 15:01
              polazrski napisał:

              > No ale to by chyba znaczylo, ze ta ustawa sama jest wbrew prawu? To prze
              > ciez nie jest jakis szczegol, ktory nie zaprzecza literze prawa o dyskryminacji
              > , a taki, ktory podwaza sens istnienia tego prawa, wg mnie. Znaczyloby to, ze n
              > astepny przystanek to Strassbourg.
              Przed Strassbourgem jest nasz prezydent i Trybunał Konstytucyjny :)
          • kontestatorbg Re: Małe pytanko. 30.09.10, 11:06
            Mianowicie iż Kampania jak każde stowarzyszenie może występować do Ministerstwa o ile się nie mylę Kultury o dofinansowanie swoich działań przedstawiając konkretne projekty i o ile się nie mylę ( a się nie mylę ) to niejednokrotnie działania KPH były dofinansowywane z budżetu państwa
            • woda_woda Re: Małe pytanko. 30.09.10, 11:27
              A KPH wydaje państwowe świadectwa?

              Nie mam nic przeciwko niezatrudnaniu w szkołach wyznaniowych osób wedle innych, niz Kodeks Pracy zasad pod warunkiem, że są to szkoły prywatne, finansowane przez samych zainteresowanych i nie maja prawa wydawać państwowych świadectw.
              • woda_woda Dodam jeszcze, 30.09.10, 11:31
                że nie mam również nic przeciwko temu, aby szkoły wyznaniowe ubiegały się o dofinansowanie wedle identycznych zasad, jak inne organizaje pozarządowe.
                • republika.republika Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 11:54
                  woda_woda napisała:

                  > że nie mam również nic przeciwko temu, aby szkoły wyznaniowe ubiegały się o dof
                  > inansowanie wedle identycznych zasad, jak inne organizaje pozarządowe.

                  jesteś bardzo wspaniałomyślna, ale szkoły katolickie są publiczne i mają prawa do dofinansowania tak samo jak inne szkoły, mają prawo również wystawiać świadectwa państwowe, a teraz w ustawie o której mówiła Radziszewska jeszcze jasno zostanie powiedziane to że mają prawo stosować wobec zatrudnianych pracowników wymagania dotyczące ich postawy etycznej - to przepis pokazujący że państwo jest otwarte, tolerancyjne oraz, że dobro dzieci i rodziców jest dla niego ważne, ważna też jest edukacja i jej jakość.
                  • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 11:56
                    republika.republika napisała:

                    > szkoły katolickie są publiczne

                    Nie, nie są publiczne, bo "publiczny" znaczy dostępny dla wszystkich - a ta sytuacja nie ma tu miejsca.

                    mają prawa
                    > do dofinansowania tak samo jak inne szkoły

                    Napisałam chyba wyraźnie, jakie jest moje zdanie w sprawie finansowania i świadectw. Coś jest niejasne?
                    • republika.republika Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 12:01
                      woda_woda napisała:


                      > Nie, nie są publiczne, bo "publiczny" znaczy dostępny dla wszystkich - a ta syt
                      > uacja nie ma tu miejsca.

                      czyli np. licea, do których żeby się dostać też trzeba spełnić jakieś tam kryteria też nie są publiczne. fajnie


                      > Napisałam chyba wyraźnie, jakie jest moje zdanie w sprawie finansowania i świad
                      > ectw. Coś jest niejasne?

                      a ja napisałam jaki jest stan faktyczny (nb. zgodny ze zdrowym rozsądkiem i z naszym wspólnym interesem jakim jest dobra edukacja)
                      • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 12:06
                        republika.republika napisała:

                        > czyli np. licea, do których żeby się dostać też trzeba spełnić jakieś tam kryte
                        > ria też nie są publiczne. fajnie

                        Sorry, ale to zbyt głupie, aby komentować.

                        > a ja napisałam jaki jest stan faktyczny

                        A ja napisałam, że nie podoba mi się, gdy prawo nie traktuje równo osób tak prawnych, jak fizycznych.
                        • republika.republika Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 12:12
                          woda_woda napisała:


                          > Sorry, ale to zbyt głupie, aby komentować.

                          sorry ale tak uzasadniłaś fakt że szkoły katolickie nie są publiczne


                          > A ja napisałam, że nie podoba mi się, gdy prawo nie traktuje równo osób tak pra
                          > wnych, jak fizycznych.

                          takich przypadków jest mnóstwo i są naturalne - przytaczałam już parę razy mądrą opinię Kołakowskiego na ten temat
                          • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 12:17
                            > sorry ale tak uzasadniłaś fakt że szkoły katolickie nie są publiczne

                            Nie, nie tak uzasadniałam i dobrze o tym wiesz.

                            > takich przypadków jest mnóstwo i są naturalne

                            Nie widzę nic naturalnego w tym, aby jedne organizacje mogły zatrudniać niezgodnie z Prawem Pracy a inne nie mogły.
                            • republika.republika Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 12:28
                              woda_woda napisała:


                              > Nie, nie tak uzasadniałam i dobrze o tym wiesz.

                              oczywiście ty wiesz lepiej ode mnie co ja wiem, być może cię nie zrozumiałam - w takim razie na czym to ograniczenie dostępu polega?


                              > Nie widzę nic naturalnego w tym, aby jedne organizacje mogły zatrudniać niezgod
                              > nie z Prawem Pracy a inne nie mogły.

                              " Są liczne różnice między ludźmi, które pochodzą z natury, a mają skutki prawne: ludzie powyżej pewnego wieku nie mogą pracować jako strażacy czy górnicy, dzieci nie mają prawa udziału w wyborach, a niewidomi nie mogą mieć prawa jazdy. To jest dyskryminacja w sensie uznania różnic, ale nie w sensie niesprawiedliwego poniżania ludzi"
                              • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 12:32
                                republika.republika napisała:

                                > oczywiście ty wiesz lepiej ode mnie co ja wiem, być może cię nie zrozumiałam -
                                > w takim razie na czym to ograniczenie dostępu polega.

                                Szkoła publiczna to szkoła prowadzona przez podmiot publiczny jak państwo czy samorząd oraz do której uczęszczac mogą uczniowie niezaleznie od rasy, wyznania i pogladów.

                                > " Są liczne różnice między ludźmi, które pochodzą z natury, a mają skutki prawn
                                > e

                                :)))

                                Czy organizacja pozarządowa dla dzieci niskich ma takie same przywileje, jak szkoła katolicka?
                                • republika.republika Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 12:46
                                  woda_woda napisała:


                                  > Szkoła publiczna to szkoła prowadzona przez podmiot publiczny jak państwo czy s
                                  > amorząd oraz do której uczęszczac mogą uczniowie niezaleznie od rasy, wyznania
                                  > i pogladów.

                                  czyli opisujesz stan faktyczny?

                                  www.szkola-poznan.salezjanie.pl/kontakt.html

                                  >
                                  > > " Są liczne różnice między ludźmi, które pochodzą z natury, a mają skutki
                                  > prawn
                                  > > e
                                  >
                                  > :)))

                                  co tu jest śmiesznego?

                                  >
                                  > Czy organizacja pozarządowa dla dzieci niskich ma takie same przywileje, jak sz
                                  > koła katolicka?

                                  nie bo nie jest szkołą, podejrzewam że ma takie same przywileje jak KPH
                                  • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 12:49
                                    republika.republika napisała:

                                    > czyli opisujesz stan faktyczny?


                                    Tłumaczę, co znaczy szkoła publiczna.

                                    > nie bo nie jest szkołą, podejrzewam że ma takie same przywileje jak KPH

                                    Aha. A jeśli ta organizacja założy świetną szkołę dla dzieci niskich, równiez będzie mogła zatrudniac niezgodnie z Kodeksem Pracy?
                                    • republika.republika Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 13:02
                                      woda_woda napisała:

                                      > republika.republika napisała:
                                      >
                                      > > czyli opisujesz stan faktyczny?
                                      >
                                      >
                                      > Tłumaczę, co znaczy szkoła publiczna.

                                      czyli istniejące szkoły publiczne prowadzone przez zakony publiczne nie są ?. Może ta twoja definicja jest po prostu twoja

                                      > Aha. A jeśli ta organizacja założy świetną szkołę dla dzieci niskich, równiez b
                                      > ędzie mogła zatrudniac niezgodnie z Kodeksem Pracy?

                                      Kodeks Pracy dopuszcza fakt, że pracodawca zatrudnia pracownika który spełnia jego wymagania. Nauczyciel otwarcie kontestujący etykę katolicką nie spełnia wymagań które szkoła katolicka stawia przed swoimi pracownikami. Ustawa o której mówiła Radziszewska dodatkowo takie prawo szkoły katolickiej podkreśla - żeby rozwiać wątpliwości i uniknąć głupich procesów.
                                      • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 13:05
                                        > czyli istniejące szkoły publiczne prowadzone przez zakony publiczne nie są ?.

                                        Nie, bo nie przyjmują uczniów innych wyznań.

                                        > Kodeks Pracy dopuszcza fakt, że pracodawca zatrudnia pracownika który spełnia j
                                        > ego wymagania.

                                        Kodeks Pracy zabrania dyskryminacji z powodu orientacji seksualnej, płci itepe.

                                        Zupełnie nie rozumiem, czemu akurat szkoły wyznaniowe nie muszą przestrzegać Kodeksu Pracy a inne, równie dobre szkoły - ale świeckie - muszą.

                                        Wytłumaczysz, czemu?
                                        • woda_woda Dla pełnej jasności. 30.09.10, 13:16
                                          Protestowałabym również w sytuacji, gdyby państwo utrzymywało i i firmowało świadectwami szkoły - nawet najlepsze w kraju - które oficjalnie odmawiałyby zatrudnienia heteroseksualistom tłumacząc to tym, ze "takie wyznaja wartości".



                                          • indeed4 Woda - ty jesteś tak głupiutka 30.09.10, 13:25
                                            czy tylko udajesz, co ?

                                            Co znaczy słowo "światopogląd" ( stoi w poście otwierającym jak byk ), słucham cię z uwagą - co wiesz na ten temat :-)
                                        • republika.republika Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 13:32
                                          woda_woda napisała:


                                          > Nie, bo nie przyjmują uczniów innych wyznań.

                                          uczeń szkoły katolickiej nie musi być katolikiem

                                          >
                                          > > Kodeks Pracy dopuszcza fakt, że pracodawca zatrudnia pracownika który spe
                                          > łnia j
                                          > > ego wymagania.
                                          >
                                          > Kodeks Pracy zabrania dyskryminacji z powodu orientacji seksualnej, płci itepe.

                                          opisywany przypadek nie jest dyskryminacją z powodu orientacji seksualnej tylko z powodu jawnego kontestowania zasad etyki katolickiej. Pracownik nie spełnia wymagań etycznych pracodawcy
                                          • indeed4 Dokładnie :-) 30.09.10, 13:35
                                            republika.republika napisała:

                                            > Pracownik nie spełnia wymagań etycznych pracodawcy

                                            światopoglądowych po prostu :-)


                                          • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 13:45
                                            > uczeń szkoły katolickiej nie musi być katolikiem

                                            Może być ateistą z ateistycznych rodziców i nie chodzić na szkolne msze i lekcje religiitak, jak w szkołach publicznych?

                                            > opisywany przypadek nie jest dyskryminacją z powodu orientacji seksualnej

                                            Z punktu widzenia Kodeksu Pracy jest dyskryminacją.
                                            • republika.republika Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 13:53
                                              woda_woda napisała:


                                              > Może być ateistą z ateistycznych rodziców i nie chodzić na szkolne msze i lekcj
                                              > e religiitak, jak w szkołach publicznych?

                                              szkolne msze nie są obowiązkowe, lekcje są ale żeby nikt i nigdzie nie zakazuje ateistom uczestniczyć w obu jeśli tylko wyrażają taką wolę. weź sobie przeczytaj wymogi rekrutacyjne publicznej szkoły katolickiej


                                              >
                                              > > opisywany przypadek nie jest dyskryminacją z powodu orientacji seksualnej
                                              >
                                              > Z punktu widzenia Kodeksu Pracy jest dyskryminacją.

                                              nie podzielam twojej opinii
                                              • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 14:18
                                                republika.republika napisała:

                                                > nie podzielam twojej opinii
                                                >
                                                Nasze prywatne opinie nie mają nic do rzeczy.
                                                Przepisy mówią:
                                                "Jakakolwiek dyskryminacja w zatrudnieniu, bezpośrednia lub pośrednia - w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także ze względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy - jest niedopuszczalna."
                                                www.monitorprawapracy.pl/index.php?mod=m_aktualnosci&cid=37&id=99
                                                • republika.republika Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 14:27

                                                  żeby zrozumieć ten przepis trzeba przyjąć definicję dyskryminacji

                                                  a jak wiesz:

                                                  " Są liczne różnice między ludźmi, które pochodzą z natury, a mają skutki prawne: ludzie powyżej pewnego wieku nie mogą pracować jako strażacy czy górnicy, dzieci nie mają prawa udziału w wyborach, a niewidomi nie mogą mieć prawa jazdy. To jest dyskryminacja w sensie uznania różnic, ale nie w sensie niesprawiedliwego poniżania ludzi"

                                                  bo jeśli chcesz przepis odbierać literalnie to np. reżyser do roli - białego mężczyzny musiałby zatrudnić czarną kobietę bo ta ma więcej Oskarów na koncie czyli jej kwalifikacje są wyższe
                                                  • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 14:29
                                                    republika.republika napisała:

                                                    >
                                                    > żeby zrozumieć ten przepis trzeba przyjąć definicję dyskryminacji

                                                    brzytwa Ockhama: "Bytów nie mnożyć, fikcyj nie tworzyć, tłumaczyć fakty jak najprościej"

                                                    dyskryminacja «prześladowanie poszczególnych osób lub grup społecznych albo ograniczanie ich praw ze względu na rasę, narodowość, wyznanie, płeć itp.»
                                                    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2555760
                                                  • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 14:32
                                                    dodam, bo widzę, że masz problem z rozumieniem pojęć.

                                                    Nie jest dyskryminacją nauczycieli muzyki anons: zatrudnię nauczyciela matematyki.
                                                  • republika.republika Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 14:50
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > dodam, bo widzę, że masz problem z rozumieniem pojęć.

                                                    jesteś najmądrzejsza na świecie

                                                    a skoro jest sjp to ustawa o dyskryminacji nie jest potrzebna, być może nawet wszystkie inne są niepotrzebne bo w prawie przecież chodzi tylko o słowa
                                                  • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 14:51
                                                    republika.republika napisała:

                                                    > woda_woda napisała:
                                                    >
                                                    > > dodam, bo widzę, że masz problem z rozumieniem pojęć.
                                                    >
                                                    > jesteś najmądrzejsza na świecie

                                                    Prosiłas o definicję dyskryminacji, zapomniałaś już?
                                                  • republika.republika Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:05
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > Prosiłas o definicję dyskryminacji, zapomniałaś już?

                                                    Czyżby?

                                                    "dodam, bo widzę, że masz problem z rozumieniem pojęć."
                                                  • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:09
                                                    republika.republika napisała:

                                                    > woda_woda napisała:
                                                    >
                                                    > > Prosiłas o definicję dyskryminacji, zapomniałaś już?
                                                    >
                                                    > Czyżby?

                                                    Czyżby.

                                                    Autor: republika.republika 30.09.10, 14:27 Dodaj do ulubionych Skasujcie
                                                    Odpowiedz cytując Odpowiedz
                                                    żeby zrozumieć ten przepis trzeba przyjąć definicję dyskryminacji
                                                  • republika.republika Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:27
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > republika.republika napisała:
                                                    >
                                                    > > woda_woda napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Prosiłas o definicję dyskryminacji, zapomniałaś już?
                                                    > >
                                                    > > Czyżby?
                                                    >
                                                    > Czyżby.
                                                    >
                                                    > Autor: republika.republika 30.09.10, 14:27 Dodaj do ulubionych Skasujcie
                                                    > Odpowiedz cytując Odpowiedz
                                                    > żeby zrozumieć ten przepis trzeba przyjąć definicję dyskryminacji

                                                    Czyżby to było pytanie? Może znajdź sobie definicję pytania w sjp
                                                  • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:31
                                                    republika.republika napisała:


                                                    > Czyżby to było pytanie? Może znajdź sobie definicję pytania w sjp
                                                    >
                                                    >


                                                    Czy ja cos pisałam o pytaniu?

                                                  • republika.republika Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:34
                                                    woda_woda napisała:


                                                    >
                                                    > Czy ja cos pisałam o pytaniu?
                                                    >

                                                    tak - ja pisałam o ustawie, a ty o pytaniu
                            • ayran Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 12:29
                              Podstawowym zadaniem szkoły jest jednak kształcenie dzieci, a nie dawanie pracy nauczycielom.
                              Jeśli szkoła realizuje podstawy programowe, to zgodnie z obowiązującymi zasadami subwencja oświatowa należy jej się jak psu kość (oczywiście w przenośni, bo żadnemu psu kość się z definicji nie należy).

                              A jawnie demonstrowany homoseksualizm nauczycielki jest w oczywisty sposób sprzeczny z zasadami, w oparciu o które szkoła funkcjonuje i naprawdę nie widzę zbyt wielu argumentów, które broniłyby takiej nauczycielki przed zwolnieniem.
                              • polazrski Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 12:31
                                Mowa nie jest o zwolnieniu, a o rekrutacji. Ta hipotetyczna nauczycielka ma zamiar pracowac w szkole katolickiej.
                              • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 12:36
                                ayran napisał:

                                > A jawnie demonstrowany homoseksualizm nauczycielki jest w oczywisty sposób sprz
                                > eczny z zasadami, w oparciu o które szkoła funkcjonuje i naprawdę nie widzę zby
                                > t wielu argumentów, które broniłyby takiej nauczycielki przed zwolnieniem.

                                a ja równiez widzę konsekwencje takiego myslenia: dzis pozwalamy, aby szkoła nie zatrudniała z powodu homoseksualizmu, jutro - jakaś inna - z powodu rasy bądź koloru skóry.
                                • woda_woda Lekka korekta. 30.09.10, 12:37
                                  woda_woda napisała:

                                  > a ja równiez widzę konsekwencje takiego myslenia: dzis pozwalamy, aby szkoła ni
                                  > e zatrudniała z powodu homoseksualizmu, jutro - jakaś inna, ale finansowana z publicznych pieniędzy i wydająca państwowe świadectwa - z powodu rasy bąd
                                  > ź koloru skóry.
                                  • republika.republika Re: Lekka korekta. 30.09.10, 12:48
                                    woda_woda napisała:

                                    > woda_woda napisała:
                                    >
                                    > > a ja równiez widzę konsekwencje takiego myslenia: dzis pozwalamy, aby szk
                                    > oła ni
                                    > > e zatrudniała z powodu homoseksualizmu, jutro - jakaś inna, ale finansowa
                                    > na z publicznych pieniędzy i wydająca państwowe świadectwa - z powodu rasy bąd
                                    > > ź koloru skóry.

                                    a pojutrze będziemy mordować
                                    • woda_woda Re: Lekka korekta. 30.09.10, 12:50
                                      republika.republika napisała:

                                      > a pojutrze będziemy mordować
                                      >

                                      Jakos mnie nie dziwi twój komentarz.
                                • ayran Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 13:55
                                  woda_woda napisała:

                                  > dzis pozwalamy, aby szkoła ni
                                  > e zatrudniała z powodu homoseksualizmu, jutro - jakaś inna - z powodu rasy bąd
                                  > ź koloru skóry.


                                  Szczerze mówiąc, nie widzę związku. o ile doktryna kościoła katolickiego potępia homoseksualizm (nie wdaję się w ocenę, czy to potępienie jest słuszne, czy nie), o tyle nic mi nie wiadomo, by potępiała ludzi z racji rasy czy koloru skóry. Ale może coś przegapiłem (przy czym zaznaczam, że żarcików Dyrektora Rydzyka "a gdzie on się nie mył" itp. nie traktuję jako wykładni odnośnie do doktryny katolickiej.
                              • simera16 Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 13:41
                                ayran napisał:

                                > Podstawowym zadaniem szkoły jest jednak kształcenie dzieci, a nie dawanie pracy
                                > nauczycielom.
                                > Jeśli szkoła realizuje podstawy programowe, to zgodnie z obowiązującymi zasadam
                                > i subwencja oświatowa należy jej się jak psu kość (oczywiście w przenośni, bo ż
                                > adnemu psu kość się z definicji nie należy).
                                >
                                > A jawnie demonstrowany homoseksualizm nauczycielki jest w oczywisty sposób sprz
                                > eczny z zasadami, w oparciu o które szkoła funkcjonuje i naprawdę nie widzę zby
                                > t wielu argumentów, które broniłyby takiej nauczycielki przed zwolnieniem.
                                >
                                >

                                "Odwracając" to co napisałeś, tyle samo jest argumentów by nie czynić tej pani problemów z przyjęciem do pracy... Z tym, że odmowa pracy w tym przypadku jest w oczywisty sposób sprzeczna zasadami w oparciu o które funkcjonuje państwo...
                                • ayran Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 13:58
                                  Równie dobrze można twierdzić, że ze względu na zakaz dyskryminacji ze względu na wyznanie, szkoła katolicka ma obowiązek zatrudnić muzułmanina, żyda, czy wyznawcę woodoo, także jeśli prowadzi agitację na rzecz swojej religii. I vice versa - szkoła muzułmańska czy żydowska winna (w imię sprzeciwu wobec dyskryminacji) zatrudnić agitującego na rzecz swej wiary katolika.
                                  • simera16 Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 14:04
                                    ayran napisał:

                                    > Równie dobrze można twierdzić, że ze względu na zakaz dyskryminacji ze względu
                                    > na wyznanie, szkoła katolicka ma obowiązek zatrudnić muzułmanina, żyda, czy wy
                                    > znawcę woodoo, także jeśli prowadzi agitację na rzecz swojej religii. I vice ve
                                    > rsa - szkoła muzułmańska czy żydowska winna (w imię sprzeciwu wobec dyskryminac
                                    > ji) zatrudnić agitującego na rzecz swej wiary katolika.

                                    Sprowadzasz sprawę do absurdu...No bo jaki to Żyd, muzułmanin czy wyznawca innej wiary, który pchałby się na belfra w katolickiej szkole...?
                                    • ayran Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 14:14
                                      simera16 napisał:


                                      > Sprowadzasz sprawę do absurdu...No bo jaki to Żyd, muzułmanin czy wyznawca inne
                                      > j wiary, który pchałby się na belfra w katolickiej szkole...?

                                      Mógłby się starać o posadę z braku pracy, albo po to, by prowadzić agitację
                                      Jest te chyba dość oczywiste, że KK potępia homoseksualizm, tak że po co homoseksualista czy lesbijka mieliby się pchać na belfra ... itp.?
                                      • simera16 Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 14:19
                                        ayran napisał:

                                        > simera16 napisał:
                                        >
                                        >
                                        > > Sprowadzasz sprawę do absurdu...No bo jaki to Żyd, muzułmanin czy wyznawc
                                        > a inne
                                        > > j wiary, który pchałby się na belfra w katolickiej szkole...?
                                        >
                                        > Mógłby się starać o posadę z braku pracy, albo po to, by prowadzić agitację
                                        > Jest te chyba dość oczywiste, że KK potępia homoseksualizm, tak że po co homose
                                        > ksualista czy lesbijka mieliby się pchać na belfra ... itp.?
                                        >
                                        >
                                        Bo ludzie o innej orientacji seksualne mogą być katolikami (vide Petz), a innowiercy raczej trudno (nawet z powodu bezrobocia) wykładać w stricte katolickiej szkole...
                                    • polazrski Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 14:51
                                      simera16 napisał:
                                      >
                                      > Sprowadzasz sprawę do absurdu...No bo jaki to Żyd, muzułmanin czy wyznawca inne
                                      > j wiary, który pchałby się na belfra w katolickiej szkole...?

                                      Ale przeciez to wlasnie jest zasadnicze: W szkole katolickiej moze pracowac Zyd, muzulmanin czy Bahai, bo nieistotne wyznawcami jakiej wiary sa, ale czy sa dobrymi nauczycielami.
                                      Tu o wydarzeniach na froncie KaKa vs homoseksualisci:
                                      news.scotsman.com/faithschoolsdebate/Fury-as-bishop-says-no.2612195.jp
                                      The charter does not explicitly ban the hiring and promotion of gay teachers but it calls for all teachers to support the ethos of Catholicism in their jobs. It states that all staff would be "expected to support and promote the aims, missions, values and ethos of the schools".

                                      This could be interpreted in a number of ways, but for Bishop Devine it means a bar on all homosexual teachers.

                                      The Catholic Church has had discussions with COSLA, the local government body, over its charter and the councils are adamant that any plans to discriminate in any way against homosexuals are not acceptable and not legal.

                                      The charter has yet to be implemented, and it has run into problems principally because, if interpreted in the way Bishop Devine believes it should be, it could easily be seen as blatantly discriminatory.

                                      The Rev Ewan Aitken, COSLA’s education spokesman, said: "Local authorities would never countenance discriminating against a teacher because of sexual orientation. Councils would be in court in seconds."

                                      COSLA’s condemnation was backed up by a statement from the Scottish Executive that stressed the need to hire the best staff possible regardless of any other factor.

                                      A spokesman said: "The Executive would expect authorities, in pursuit of their statutory obligations, to employ the best staff available."

                                      Peter Duncan, the shadow Scottish secretary, said: "I do not see any reason for discrimination on race or sexual orientation or gender."
                                  • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 14:15
                                    ayran napisał:

                                    > szkoła katolicka ma obowiązek zatrudnić muzułmanina, żyda, czy wy
                                    > znawcę woodoo

                                    Bez takich mi tu proszę.
                                    Między "ma obowiązek zatrudnić" a "wolno jej nie zatrudnić" jest przepaść.

                                    Szkoła wydające państwowe świadectwa nie ma prawa działać niezgodnie z Prawem Pracy a to mówi o zakazie dyskryminacji przy zatrudnianiu. I tyle.
                                    • republika.republika Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 14:40
                                      woda_woda napisała:


                                      > Szkoła wydające państwowe świadectwa nie ma prawa działać niezgodnie z Prawem P
                                      > racy a to mówi o zakazie dyskryminacji przy zatrudnianiu. I tyle.

                                      naprawdę czułabyś satysfakcję widząc geja z "mężem" na pikniku rodzinnym w katolickiej szkole? . Jakie wartości chcesz w ten sposób ocalić ? Dokopać tym, którzy uważają to za niestosowne? Ponaigrywać się z ich wiary?.

                                      No chyba że chcesz żeby gej był dyskryminowany przez pracodawcę, który zabroni mu uczestniczenia w życiu szkoły na takich samych prawach jakie mają inni nauczyciele ?
                                      • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 14:44
                                        > naprawdę czułabyś satysfakcję widząc geja z "mężem" na pikniku rodzinnym w kato
                                        > lickiej szkole?

                                        Już mnie nudzi powtarzanie w kółko tego samego.

                                        Niech sobie każda organizacja - czy to wyznaniowa, czy to świecka zakłada szkoły wedle dowolnych zasad niezgodnych z prawem - ale nie za państwowe pieniądze i w żadnym wypadku bez firmowania tego przez państwowe świadectwa.

                                        • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 14:49
                                          doprecyzuję, żebys nie łapała mnie za słówka

                                          > Niech sobie każda organizacja - czy to wyznaniowa, czy to świecka zakłada szkoł
                                          > y wedle dowolnych zasad niezgodnych z prawem - ale przy takim samym finansowaniu, jak szkoły prowadzone przez inne organizacje i
                                          > w żadnym wypadku bez firmowania tego przez państwowe świadectwa.
                                          • republika.republika Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 14:52
                                            woda_woda napisała:

                                            > doprecyzuję, żebys nie łapała mnie za słówka

                                            daj spokój, po prostu odpowiedz

                                            przecież z jakiegoś powodu się ze mną spierasz. Załóżmy że wygrałaś. Czułabyś satysfakcję widząc tego geja z "mężem" na pikniku w katolickiej szkole?
                                            • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 14:55
                                              > daj spokój, po prostu odpowiedz

                                              Przeciez odpowiedziałam.

                                              Czułabyś s
                                              > atysfakcję widząc tego geja z "mężem" na pikniku w katolickiej szkole?

                                              Zupełnie mnie to nie interesuje.
                                              Interesuje mnie równośc wobec prawa.
                                              • republika.republika Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:08
                                                woda_woda napisała:

                                                > Zupełnie mnie to nie interesuje.
                                                > Interesuje mnie równośc wobec prawa.

                                                nie interesują cię skutki jakie tworzone prawo powoduje?

                                                ps. skoro interesuje cię jedynie równość wobec prawa to liczę że zaprotestujesz także np przeciwko ustawie o wychowaniu w trzeźwości
                                                • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:11
                                                  > nie interesują cię skutki jakie tworzone prawo powoduje?

                                                  Interesuje.
                                                  Nie podoba mi sie, że podmioty wyznaniowe mają wieksze prawa, niz podmioty świeckie.
                                      • wariant_b Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:08
                                        republika.republika napisała:
                                        naprawdę czułabyś satysfakcję widząc geja z "mężem" na pikniku rodzinnym w katolickiej szkole? Jakie wartości chcesz w ten sposób ocalić ? Dokopać tym, którzy uważają to za niestosowne? Ponaigrywać się z ich wiary?.


                                        Czy naprawdę wiara w to, że nie ma gejów, bo Bóg ich nie stworzył na obraz i podobieństwo,
                                        powoduje, że geje, a wraz z nimi problem dyskryminowania mniejszości znikają?
                                        Że kreacjonisty nie można zidentyfikować na podstawie badań genetycznych?
                                        Że dzieci katolików rodzą się i pozostają bardziej moralne niż inne dzieci?

                                        Że negowanie istnienia zjawisk czyni świat lepszym i bardziej zrozumiałym?
                                        • scoutek Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:13
                                          sie wtrace

                                          wariant_b napisał:
                                          > Czy naprawdę wiara w to, że nie ma gejów

                                          i ciagle zapominamy o gejach - ksiezach katolickich
                                          zamykamy oczy i znikaja z naszego zycia
                                          ale istnieja przeciez i pracuja
                                          z dziecmi rowniez
                                          i zaloze sie - nikt nie ma nic przeciwko w katolickiej szkole
                                          • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:17
                                            scoutek napisała:

                                            > i ciagle zapominamy o gejach - ksiezach katolickich
                                            > zamykamy oczy i znikaja z naszego zycia

                                            Jak rozumiem, dopóki nie pokazują sie publicznie ze swoimi prtnerami, nie ma problemu zatrudniania ich w katolickich szkołach.
                                            • scoutek Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:26
                                              woda_woda napisała:

                                              > scoutek napisała:
                                              >
                                              > > i ciagle zapominamy o gejach - ksiezach katolickich
                                              > > zamykamy oczy i znikaja z naszego zycia
                                              >
                                              > Jak rozumiem, dopóki nie pokazują sie publicznie ze swoimi prtnerami, nie ma pr
                                              > oblemu zatrudniania ich w katolickich szkołach.

                                              czyli tak powinno byc z cala reszta personelu szkoly
                                              • scoutek Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:28
                                                scoutek napisała:

                                                > woda_woda napisała:
                                                >
                                                > > scoutek napisała:
                                                > >
                                                > > > i ciagle zapominamy o gejach - ksiezach katolickich
                                                > > > zamykamy oczy i znikaja z naszego zycia
                                                > >
                                                > > Jak rozumiem, dopóki nie pokazują sie publicznie ze swoimi prtnerami, nie
                                                > ma pr
                                                > > oblemu zatrudniania ich w katolickich szkołach.
                                                >
                                                > czyli tak powinno byc z cala reszta personelu szkoly


                                                mialam dac na koncu pytajnik
                                              • republika.republika Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:33
                                                scoutek napisała:


                                                > czyli tak powinno byc z cala reszta personelu szkoly

                                                i jest
                                                • scoutek Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:37
                                                  republika.republika napisała:

                                                  > i jest

                                                  znaczy hipokryzja?
                                                  jak udajemy, ze tego nie ma to tego nie ma?
                                        • republika.republika Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:31
                                          wariant_b napisał:

                                          > Że negowanie istnienia zjawisk czyni świat lepszym i bardziej zrozumiałym?

                                          nie rozmawiamy o negowaniu istnienia tylko o akceptacji
                                          • wariant_b Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 16:35
                                            republika.republika napisała:
                                            > nie rozmawiamy o negowaniu istnienia tylko o akceptacji

                                            A jakie ma znaczenie to, czy akceptujemy, że Ziemia jest kulista, a kilka procent ludzi
                                            rodzi się z odmiennymi preferencjami seksualnymi? Ziemi nie spłaszczysz, a gejów
                                            też już nie próbuje się leczyć, bo ten etap rozwoju medycyny mamy za sobą.
                                            Trzeba się pogodzić z tym, że świat jest taki jak jest, a nie taki, jakim widzi go papież.
                                    • ayran Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 14:44
                                      woda_woda napisała:

                                      > Bez takich mi tu proszę.
                                      > Między "ma obowiązek zatrudnić" a "wolno jej nie zatrudnić" jest przepaść

                                      Czyli wolno jej nie zatrudnić muzułmanina, czy nie wolno?
                                      Osobiście uważam, że wolno.
                                      • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 14:46
                                        ayran napisał:

                                        > Czyli wolno jej nie zatrudnić muzułmanina, czy nie wolno?
                                        > Osobiście uważam, że wolno.

                                        Mnie to w ogóle nie zajmuje. Zajmuje mnie równe traktowania przez prawo podmiotów wyznaniowych i świeckich.
                                      • simera16 Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 14:48
                                        ayran napisał:

                                        > woda_woda napisała:
                                        >
                                        > > Bez takich mi tu proszę.
                                        > > Między "ma obowiązek zatrudnić" a "wolno jej nie zatrudnić" jest przepaść
                                        >
                                        > Czyli wolno jej nie zatrudnić muzułmanina, czy nie wolno?
                                        > Osobiście uważam, że wolno.

                                        >
                                        >
                                        >
                                        Juz ci objaśniałem absurdalność twego pytania...
                                        • ayran Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 14:59
                                          Być może jesteś zdania, że nie dość że objaśniałeś, to jeszcze objaśniłeś.
                                          Ale może po prostu odpowiedz - czy twoim zdaniem szkoła katolicka ma prawo odmówić zatrudnienia aktywnie agitującego na rzecz swej wiary muzułmanina, który spełnia wszystkie inne kryteria niezbędne do nauczania danego przedmiotu. Ma prawo - dlaczego? Nie ma prawa - dlaczego?
                                          • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:03
                                            Się wtrącę.

                                            ayran napisał:

                                            czy twoim zdaniem szkoła katolicka ma prawo odmó
                                            > wić zatrudnienia aktywnie agitującego na rzecz swej wiary muzułmanina

                                            W szkołach w Polsce nie wolno prowadzić żadnej agitacji religijnej i politycznej.
                                            • simera16 woda_woda... 30.09.10, 15:14
                                              woda_woda napisała:

                                              > Się wtrącę.
                                              >
                                              > ayran napisał:
                                              >
                                              > czy twoim zdaniem szkoła katolicka ma prawo odmó
                                              > > wić zatrudnienia aktywnie agitującego na rzecz swej wiary muzułmanina
                                              >
                                              > W szkołach w Polsce nie wolno prowadzić żadnej agitacji religijnej i polityczne
                                              > j.

                                              Dziękuję za wsparcie... :)
                                              • woda_woda Re: woda_woda... 30.09.10, 15:16
                                                :)
                                            • ayran Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:25
                                              Czyli - nie ma prawa zatrudnić, bo istnieje ryzyko, że po zatrudnieniu będzie prowadził agitację?
                                              • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:28
                                                ayran napisał:

                                                > Czyli - nie ma prawa zatrudnić, bo istnieje ryzyko, że po zatrudnieniu będzie p
                                                > rowadził agitację?

                                                Polska szkoła wydająca państwowe świadectwa zabrania prowadzenia w niej jakielkowiek agitacji - w tym katolickiej. Takie jest prawo.

                                                • ayran Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:35
                                                  Zakaz dotyczy agitacji politycznej.
                                                  Trudno mi sobie wyobrazić zakaz agitacji religijnej w szkole prowadzonej przez Kościół.
                                                  • simera16 Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:51
                                                    ayran napisał:

                                                    > Zakaz dotyczy agitacji politycznej.
                                                    > Trudno mi sobie wyobrazić zakaz agitacji religijnej w szkole prowadzonej przez
                                                    > Kościół.
                                                    >

                                                    Jest chyba różnica pomiędzy nauka, a agitacją...?
                                                  • scoutek Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:54
                                                    ale przeciez chodzi o zakaz jakiejkolwiek agitacji w szkole publicznej, a nie religijnej w szkole wyznaniowej
                                                    to dwie rozne rzeczy
                                                  • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:53
                                                    ayran napisał:

                                                    > Zakaz dotyczy agitacji politycznej.
                                                    > Trudno mi sobie wyobrazić zakaz agitacji religijnej w szkole prowadzonej przez
                                                    > Kościół.
                                                    >
                                                    Mnie też. Jeśli jednak szkoła chce wystawiać państwowe świadectwa i byc finansowana ze srodków publicznych, musi przestrzegać prawa. A to mówi o zakazie jakielkowiek agitacji.

                                                  • ayran Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:59
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > Mnie też. Jeśli jednak szkoła chce wystawiać państwowe świadectwa i byc finanso
                                                    > wana ze srodków publicznych, musi przestrzegać prawa. A to mówi o zakazie jakie
                                                    > lkowiek agitacji.


                                                    Warunkiem przekazywania szkole subwencji oświatowej jest realizacja podstaw programowych. A przepis zakazujący jakiejkolwiej agitacji po prostu nie istnieje.
                                          • simera16 Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:06
                                            ayran napisał:

                                            > Być może jesteś zdania, że nie dość że objaśniałeś, to jeszcze objaśniłeś.
                                            > Ale może po prostu odpowiedz - czy twoim zdaniem szkoła katolicka ma prawo odmó
                                            > wić zatrudnienia aktywnie agitującego na rzecz swej wiary muzułmanina, który sp
                                            > ełnia wszystkie inne kryteria niezbędne do nauczania danego przedmiotu. Ma praw
                                            > o - dlaczego? Nie ma prawa - dlaczego?

                                            >
                                            >
                                            Zapewne jesteś mistrzem erystyki, ale z tego powodu nie mam zamiaru powielać własnych postów w których to, objaśniłem na czym polega absurdalność pytania przez ciebie zadawanego...
                                            • ayran Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 15:24
                                              Szczerze mówiąc, traktuję to jako ucieczkę. Postawiłem klasyczne pytanie zamknięte plus prośba o uzasadnienie odpowiedzi. Nie widzę w tym pytaniu nic absurdalnego, nawet jeśli chciałbyś je tak potraktować odwołując się do jakiegoś swojego wcześniejszego wpisu.
                • ayran Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 11:54
                  Nie do końca wiem, co rozumiesz pod pojęciem szkoły wyznaniowej, ale zasady dofinansowania w PL są dość proste i oparte na założeniu, że uczeń chodzący do szkoły niepublicznej "odciąża" państwowy system edukacji i z tego tytułu placówka, w której pobiera naukę otrzymuje subwencję oświatową wyliczaną według ogólnych zasad.. Można by pewnie stworzyć jakiś o wiele bardziej skomplikowany system precyzujący, w jakim rodzaju szkół jaki poziom subwencji jest właściwy, ale takie rozwiązanie wydaje mi się dalece bardziej konfliktogenne.
                  • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 11:59
                    ayran napisał:

                    > Nie do końca wiem, co rozumiesz pod pojęciem szkoły wyznaniowej

                    Szkoła wyznaniowa to szkoła prowadzona przez jakikolwiek związek wyznaniowy lub kościół.

                    Jesli taka szkoła chce - do czego ma prawo - zatrudniać według innych zasad, niz pozostałe szkoły - nie może byc traktowana tak, jak inne szkoły.

                    Bo nie mozna zjeść ciastka i mieć ciastka. Nie mozna miec tylko przywilejów
                    • republika.republika Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 12:04
                      woda_woda napisała:


                      > Bo nie mozna zjeść ciastka i mieć ciastka. Nie mozna miec tylko przywilejów

                      no faktycznie obowiązek edukacji i wychowania można pominąć, najważniejsze że ma przywilej niezatrudniania gejów
                      • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 12:08
                        republika.republika napisała:

                        > no faktycznie obowiązek edukacji i wychowania można pominąć, najważniejsze że m
                        > a przywilej niezatrudniania gejów
                        >

                        Zupełnie nie rozumiesz, co piszę.

                        Jeśli chce się mieć przywilej zatrudniania niezgodnie z Kodekdem Pracy, nie powinno się mieć takich samych praw jak te jednostki, które Prawo Pracy muszę respektować.

                        Coś za coś.
                        • republika.republika Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 12:17
                          woda_woda napisała:

                          > Jeśli chce się mieć przywilej zatrudniania niezgodnie z Kodekdem Pracy, nie pow
                          > inno się mieć takich samych praw jak te jednostki, które Prawo Pracy muszę resp
                          > ektować.
                          >

                          coś za coś
                          jeśli państwo ceni dobrą edukację to zaakceptuje, że szkoły katolickie zatrudniają pracowników, którzy spełniają ich wymagania i da im pieniądze i dodam , że będą to pieniądze wyjątkowo dobrze wydane zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę CEL w jakim państwo na edukację łoży

                          Jednym z powodów słabości polskiej edukacji jest to, że szkoła jest uważana za miejsce pracy nauczycieli - a to miejsce gdzie wychowuje i uczy się dzieci/młodzież
                          • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 12:24
                            republika.republika napisała:

                            > jeśli państwo ceni dobrą edukację to zaakceptuje, że szkoły katolickie zatrudn
                            > iają pracowników, którzy spełniają ich wymagania i da im pieniądze i dodam , że
                            > będą to pieniądze wyjątkowo dobrze wydane zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę
                            > CEL w jakim państwo na edukację łoży

                            Napiałam wyżej, że nie mam nic przeciw ubieganiu się o dofinansowanie przez szkoły wyznaniowe, ale na identycznych warunkach, jak inne podmioty.

                            Nie widzę powodu, aby świeckie stowarzyszenie prowadzące świetną szkołę nie miało przywilejów takich samych, jak szkoła katolicka.
                            • polazrski Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 12:29
                              Czy w swieckich szkolach nie ucza katolicy? Z pewnoscia, powiedzmy 96 procentowa, ucza, ale czy fakt przynaleznosci do KaKa mialby ograniczac ich prawo do nauczania np matematyki w tej szkole? Czy jakas dyrekcja takiej hipotetycznej szkoly za warunek przyjecia do grona nauczycielskiego mialaby prawo odmowy katolikowi pracy z powodu nieslusznej wiary?
                              • woda_woda Re: Dodam jeszcze, 30.09.10, 12:46
                                W szkołach świeckich obowiązuje Prawo Pracy, więc nikogo nie powinno interesować niczyja wiara, tylko kwalifikacje zawodowe.
                            • indeed4 I nie możesz mieć - choćbyś chciała :-) 30.09.10, 12:36
                              woda_woda napisała:

                              > Napiałam wyżej, że nie mam nic przeciw ubieganiu się o dofinansowanie przez szk
                              > oły wyznaniowe


                              prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/378915,finansowanie_uczelni_wyznaniowych_jest_zgodne_z_konstytucja.html
            • ayran Re: Małe pytanko. 30.09.10, 11:43
              szczerze mówiąc, twoje enuncjacje nie brzmią wiarygodnie.
              "o ile się nie mylę" może występować o dofinansowanie, oraz "a się nie mylę" były dofinansowane.
              Jestem gotów przyjąć zakład, że nie podasz przykładu konkretnego projektu KPH finansowanego z budżetu.
              No jak - przyjmujesz zakład?
              • republika.republika Re: Małe pytanko. 30.09.10, 11:58
                ayran napisał:

                > szczerze mówiąc, twoje enuncjacje nie brzmią wiarygodnie.
                > "o ile się nie mylę" może występować o dofinansowanie, oraz "a się nie mylę" by
                > ły dofinansowane.
                > Jestem gotów przyjąć zakład, że nie podasz przykładu konkretnego projektu KPH f
                > inansowanego z budżetu.
                > No jak - przyjmujesz zakład?
                >

                były jakieś szkolenia i akcje w szkołach w ramach projektu szkolenia młodzieży z tolerancji, było o tym głośno na początku rządów PiS. Śmiszek był pracownikiem w minister Srody i podpisywał j umowy z KPH, wtedy KPH dostawało pieniądze z budżetu nb. ciekawe jak to wygląda za czasów Radziszewskiej, być może nie dostają i jak zwykle jest tak, że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
                • simera16 Re: Małe pytanko. 30.09.10, 12:15
                  ...czy przypadkiem rzeczonej Radziszewskiej jako pełnomocnikiem rządu do spraw równego traktowania, nie jest pilnowanie onego " równego traktowania", a nie interpretacja ustawy, która gdyby została zaskarżona do Strasburga miałaby poważne kłopoty z dostosowaniem do norm unijnych...? Abstrahuje, ze ustawa ta ma się nijak do Rozdziału II Ustawy Zasadniczej...
                  • republika.republika Re: Małe pytanko. 30.09.10, 12:33
                    simera16 napisał:

                    > ...czy przypadkiem rzeczonej Radziszewskiej jako pełnomocnikiem rządu do spraw
                    > równego traktowania, nie jest pilnowanie onego " równego traktowania", a nie in
                    > terpretacja ustawy, która gdyby została zaskarżona do Strasburga miałaby poważn
                    > e kłopoty z dostosowaniem do norm unijnych...? Abstrahuje, ze ustawa ta ma się
                    > nijak do Rozdziału II Ustawy Zasadniczej...


                    ustawa została przyjęta przez rząd, podobno w czasie konsultacji ustawy Śmiszek&co nie zgłaszali uwag na temat zapisu dot. praw szkół katolickich. Czepili się tego dopiero po wywiadzie w GN, bo sprawa stała się medialna i postanowiono podjąć próbę zmiany obsady na stanowisku rozdającym pieniądze

                    ps. Radziszewska twierdzi że ustawa jest zgodna z regulacjami UE ale przyjmie ją sejm to kto będzie chciał ją zaskarży i zobaczymy jak to się potoczy. Niewątpliwie brytyjskie szkoły katolickie takie prawo mają.

                    • simera16 Re: Małe pytanko. 30.09.10, 12:59
                      republika.republika napisała:
                      >
                      > ustawa została przyjęta przez rząd, podobno w czasie konsultacji ustawy Śmiszek
                      > &co nie zgłaszali uwag na temat zapisu dot. praw szkół katolickich. Czepili się
                      > tego dopiero po wywiadzie w GN, bo sprawa stała się medialna i postanowiono po
                      > djąć próbę zmiany obsady na stanowisku rozdającym pieniądze
                      >
                      > ps. Radziszewska twierdzi że ustawa jest zgodna z regulacjami UE ale przyjmie j
                      > ą sejm to kto będzie chciał ją zaskarży i zobaczymy jak to się potoczy. Niewątp
                      > liwie brytyjskie szkoły katolickie takie prawo mają.
                      >
                      >
                      "Podobno" czyni wielką różnicę...Swoja drogą nie obchodzą mnie poglądy Śmieszka, KPH, RM, ND, GW...Interesuje mnie rozdział II Konstytucji i w jaki sposób "pełnomocnik d/s równego traktowania" wykonuje powierzone jej obowiązki i czy "równe traktowanie", to dla niej pusty frazes...Rozpisałeś się o statusie szkół publicznych i niepublicznych, skrzętnie omijając meritum zarzutów kierowanych do Radziszewskiej...Nie jej rolą jest ocena działań szkoły, a pilnowanie prawa do równego traktowania...A gdyby to było ułomne, to dążyć do jego zmiany...tym bardziej, że przywołana przez ciebie ustawa w wielu pkt. kłóci się z Konstytucją RP, a to właśnie do niej wszelkie akty prawne winny być dostosowywane...
                      • republika.republika Re: Małe pytanko. 30.09.10, 13:07
                        simera16 napisał:


                        > "Podobno" czyni wielką różnicę

                        słusznie dlatego dobrze by było żeby organizacje, które tak teraz krzyczą przedstawiły dokument, ktory skierowały do Radziszewskiej w ramach konsultacji nad ustawą


                        >
                        > Nie jej rolą jest ocena działań szkoły, a pilnowanie prawa do r
                        > ównego traktowania...A gdyby to było ułomne, to dążyć do jego zmiany...tym bard
                        > ziej, że przywołana przez ciebie ustawa w wielu pkt. kłóci się z Konstytucją RP
                        > , a to właśnie do niej wszelkie akty prawne winny być dostosowywane...

                        rząd przygotował ustawę o równym traktowaniu, mówisz że nie jest jej rolą zajmowanie się tą ustawą?

                        kwestia czy jest sprzeczna z Konstytucją jest sporna, zostanie uchwalona to ci którzy uważają że tak zaskarżą ją do TK, a TK rozstrzygnie
                        • kontestatorbg Apropo konstytucji 30.09.10, 13:25
                          Dziwne że wszystkie feministko lewaczki, potrafią czytac konstytucję gdy chodzi o równe traktowanie przy zatrudnieniu lesbijek w katolickich szkołach, a nie potrafią czytac konstytucji kiedy gra idzie o próby wprowadzenia niezgodnego z konstytucją parytetu na listach wyborczych
                          • indeed4 Re: Apropo konstytucji 30.09.10, 13:42
                            kontestatorbg napisał:

                            > Dziwne że wszystkie feministko lewaczki, potrafią czytac konstytucję gdy chodzi
                            > o równe traktowanie przy zatrudnieniu


                            I zdaje się, że tylko konstytucję - z ustawami gorzej ;-)
                            • simera16 Re: Apropo konstytucji 30.09.10, 13:56
                              indeed4 napisał:
                              > I zdaje się, że tylko konstytucję - z ustawami gorzej ;-)

                              Bo to nie Konstytucja ma być zgodna z ustawami, a ustawy z Konstytucją...Dlatego mówi się o niej "Ustawa Zasadnicza"...
                          • simera16 Re: Apropo konstytucji 30.09.10, 13:54
                            kontestatorbg napisał:

                            > Dziwne że wszystkie feministko lewaczki, potrafią czytac konstytucję gdy chodzi
                            > o równe traktowanie przy zatrudnieniu lesbijek w katolickich szkołach, a nie p
                            > otrafią czytac konstytucji kiedy gra idzie o próby wprowadzenia niezgodnego z k
                            > onstytucją parytetu na listach wyborczych

                            Jestem facetem... a tak swoją drogą; W przypadku parytetów mówi się o równym dostępie do list, a skoro coś takiego nie funkcjonuje, to trzeba usankcjonować to na drodze prawnej... BTW; kobiety w polityce ci przeszkadzają...?
                            • kontestatorbg Re: Apropo konstytucji 30.09.10, 14:13
                              simera16 napisał:

                              > Jestem facetem... a tak swoją drogą; W przypadku parytetów mówi się o równym
                              >
                              dostępie do list, a skoro coś takiego nie funkcjonuje, to trzeba usankcjon
                              > ować to na drodze prawnej... BTW; kobiety w polityce ci przeszkadzają...?

                              Zacznę od końca. W polityce nie przeszkadza mi nikt inteligentny - na płeć nie patrzę. Szkoda że tak wielu kretynów płci obojga w polityce funkcjonuje

                              A co do równego dostępu do list wyborczych, to dostęp i w chwili obecnej jest równy, kwestia tylko kto wybiera i "wsadza" na listy i w jaki sposób je obsadza. A w momencie wprowadzenia parytetów nie ma zadnej gwarancji że na listach nie znajda się kobiety z łapanki tylko po to żeby ustawowy parytet wypełnić, a o przygotowaniu do sprawowania funkcji publicznej już nikt nie będzie pytał. Nie ważne czy mądra ważne żeby kobita była.
                              A już co do zasady to uprzywilejowanie ze względu na płeć również jest formą dyskryminacji drugiej płci.
                              Idąc tym tropem jeśli parytety wejdą proponuję obowiązkowy parytet w kopalniach, wojsku i wśród pielęgniarek ( 50% mężczyzn) i w organizacjach feministycznych też 50 % mężczyzn
                          • republika.republika a art. 18 ? 30.09.10, 13:59

                            można kwestionować?
                            • simera16 Re: a art. 18 ? 30.09.10, 14:07
                              republika.republika napisała:

                              >
                              > można kwestionować?
                              >

                              "...Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej..."

                              A jak to się ma do omawianej kwestii...?
                        • simera16 Re: Małe pytanko. 30.09.10, 13:50
                          republika.republika napisała:


                          > stawą
                          >
                          >
                          > >
                          .
                          >
                          > rząd przygotował ustawę o równym traktowaniu, mówisz że nie jest jej rolą zajmo
                          > wanie się tą ustawą?
                          >
                          > kwestia czy jest sprzeczna z Konstytucją jest sporna, zostanie uchwalona to ci
                          > którzy uważają że tak zaskarżą ją do TK, a TK rozstrzygnie
                          >
                          >
                          Jedyne, w jaki sposób może się ta Sobecka w wersji soft zajmować ustawą, to przestrzeganie by ona nikogo nie dyskryminowała, i miast stawać po stronie katolickich ksenofobów, samej skierować ją do TK...A tak a'propos; W którym Dzienniku Ustaw została ta kuriozalna "ustawa" ogłoszona...?
    • wariant_b Re: Niech przemówią fakty w sprawie Radziszewskie 30.09.10, 14:09
      kontestatorbg napisał:
      > Ustawa przyjęta przez rząd: Ustawy nie stosuje się do ...

      Ustawy nie stosuje się do... ponieważ nie została jeszcze uchwalona przez Sejm.

      Do obowiązków min. Radziszewskiej i RPO należy, by niedopuścić do uchwalenie ustawy
      w tym brzmieniu, zamiast powoływać się na projekty ustaw.

      > I tyle w tej sprawie.
      • republika.republika Re: Niech przemówią fakty w sprawie Radziszewskie 30.09.10, 14:20
        wariant_b napisał:


        > Do obowiązków min. Radziszewskiej i RPO należy, by niedopuścić do uchwalenie us
        > tawy
        > w tym brzmieniu, zamiast powoływać się na projekty ustaw.

        rząd przyjął tą ustawę, Radziszewska rozmawiała z dziennikarzem, który ją właśnie o zapisy tej ustawy pytał. Miała nie odpowiedzieć na pytanie?

        zarówno Radziszewska jak i RPO mają prawo nie podzielać twojego punktu widzenia. Na końcu ew. wątpliwości rozstrzygnie TK

        i tyle w tej sprawie
        • wariant_b Re: Niech przemówią fakty w sprawie Radziszewskie 30.09.10, 14:50
          republika.republika napisała:
          > rząd przyjął tą ustawę...

          Rząd nie przyjmuje ustaw.
          Rząd najwyżej może wydawać rozporządzenia, jeśli posiada do tego ustawową delegację.

          Rząd po uzgodnieniach międzyresortowych wniósł projekt ustawy do Sejmu,
          a ten jej do tej pory nie uchwalił. W związku z czym nie ukazała się w Dzienniku Ustaw
          i nikogo do niczego nie zobowiązuje. Ciągle nie mamy w Polsce szkół wyznaniowych
          dopuszczalnych w prawie unijnym z uwagi na tradycje innych państw, w których są takie.

          > Na końcu ew. wątpliwości rozstrzygnie TK

          Wydaje mi RPO i min. Radziszewska są odpowiedni do wniesienia zapytań do TK.
          Nie przypominam sobie, by o coś podobnego zapytano Trybunał.
          Oczywiście są spore szanse, że uchwaloną ustawę ktoś, czyli pewnie SLD, zaskarży.

          > i tyle w tej sprawie
          • simera16 Re: Niech przemówią fakty w sprawie Radziszewskie 30.09.10, 15:10
            wariant_b napisał:

            > republika.republika napisała:
            > > rząd przyjął tą ustawę...
            >
            > Rząd nie przyjmuje ustaw.
            > Rząd najwyżej może wydawać rozporządzenia, jeśli posiada do tego ustawową deleg
            > ację.
            >
            > Rząd po uzgodnieniach międzyresortowych wniósł projekt ustawy do Sejmu,
            > a ten jej do tej pory nie uchwalił. W związku z czym nie ukazała się w Dziennik
            > u Ustaw
            > i nikogo do niczego nie zobowiązuje. Ciągle nie mamy w Polsce szkół wyznaniowyc
            > h
            > dopuszczalnych w prawie unijnym z uwagi na tradycje innych państw, w których są
            > takie.
            >
            > > Na końcu ew. wątpliwości rozstrzygnie TK
            >
            > Wydaje mi RPO i min. Radziszewska są odpowiedni do wniesienia zapytań do TK.
            > Nie przypominam sobie, by o coś podobnego zapytano Trybunał.
            > Oczywiście są spore szanse, że uchwaloną ustawę ktoś, czyli pewnie SLD, zaskarż
            > y.
            >
            > > i tyle w tej sprawie

            Ja tę kwestię poruszyłem 80 minut temu...bez odzewu merytorycznego...
            forum.gazeta.pl/forum/w,28,117052796,117061900,Re_Male_pytanko_.html
          • republika.republika Re: Niech przemówią fakty w sprawie Radziszewskie 30.09.10, 15:19
            wariant_b napisał:


            > Rząd nie przyjmuje ustaw ....

            no tak precyzyjnie to przyjmuje projekty ustaw ale przecież
            nie twierdziłam że to jest obowiązujące prawo tylko że jest to rozwiązanie przyjęte przez rząd, o którym to rozwiązaniu Radziszewska rozmawiała z dziennikarzem i tyle. Chyba dopuszczalna jest rozmowa na tym etapie legislacji?



            > > Na końcu ew. wątpliwości rozstrzygnie TK

            pisząc na końcu - miałam na myśli etap po przyjęciu przez Sejm, więc twoje tłumaczenia co jest a co nie jest obowiązującym obecnie prawem były zbędne


            > Wydaje mi RPO i min. Radziszewska są odpowiedni do wniesienia zapytań do TK.

            jeśli podzielą wątpliwości wnioskodawców, chociaż ci mieli szansę zgłosić swoje uwagi w czasie konsultacji. Zrobili to?


            > > i tyle w tej sprawie
            • wariant_b Re: Niech przemówią fakty w sprawie Radziszewskie 30.09.10, 16:28
              republika.republika napisała:
              > no tak precyzyjnie...

              No tak, precyzyjnie się wszystko w zasadzie zgadza, z wyjątkiem: "jeśli podzielą wątpliwości
              wnioskodawców" - ponieważ pani R. nie jest tutaj od podzielania własnych poglądów,
              a poglądów urzędu, na który została powołana. A urząd jest po to, by miał odmienne
              poglądy, niż ma pani Radziszewska prywatnie i by starał się je przeforsować.
              Niektóre urzędy po to właśnie istnieją i mają ściśle zdefiniowane zadania.
              Ten, którym kieruje pani R. jest od tego, by większość nie poszerzała swoich
              praw kosztem mniejszości i nie wykorzystywała pozycji, jaką daje bycie większością.

              > > > i tyle w tej sprawie
    • hummer Trzeba zmienić Konstytucję :) 30.09.10, 14:23
      kontestatorbg napisał:

      > Ustawa przyjęta przez rząd: Ustawy nie stosuje się do (...) ograniczania przez
      > kościoły i inne związki wyznaniowe, a także organizacje, których etyka opiera s
      > ię na określonym wyznaniu lub światopoglądzie, dostępu do działalności zawodowe
      > j oraz jej wykonywania ze względu na wyznanie lub światopogląd
      , jeżeli rodzaj l
      > ub warunki wykonywania takiej działalności powodują, że wyznanie lub światopogl
      > ąd są rzeczywistym i decydującym wymaganiem zawodowym stawianym danej osobie fi
      > zycznej, proporcjonalnym do osiągnięcia zgodnego z prawem celu różnicowania syt
      > uacji tej osoby; dotyczy to również wymagania od zatrudnionych osób fizycznych
      > działania w dobrej wierze i lojalności wobec etyki kościoła, innego związku wyz
      > naniowego oraz organizacji, których etyka opiera się na określonym wyznaniu lub
      > światopoglądzie.

      Art. 53.
      1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.

      2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują.

      3. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1 stosuje się odpowiednio.

      4. Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób.

      5. Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób.

      6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

      7. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.
      • republika.republika Re: Trzeba zmienić Konstytucję :) 30.09.10, 14:28

        to już jest przymus pracy w katolickich szkołach?
        • simera16 Re: Trzeba zmienić Konstytucję :) 30.09.10, 14:49
          republika.republika napisała:

          >
          > to już jest przymus pracy w katolickich szkołach?
          >

          A jest zakaz...? :)
          • kontestatorbg Re: Trzeba zmienić Konstytucję :) 30.09.10, 15:33
            A czy w ramach równouprawnienia wszystkich poglądów pozwolilibyście w szkole wegetariańskiej ( działającej na identycznych zasadach jak katolicka ) zatrudnić zatwardziałego mięsożercę, który znany byłby z tego że jest członkiem organizacji promujących jedzenie mięsa i pojawia się na każdej paradzie mięsożerców??
            • simera16 Re: Trzeba zmienić Konstytucję :) 30.09.10, 15:49
              kontestatorbg napisał:

              > A czy w ramach równouprawnienia wszystkich poglądów pozwolilibyście w szkole we
              > getariańskiej ( działającej na identycznych zasadach jak katolicka ) zatrudnić
              > zatwardziałego mięsożercę, który znany byłby z tego że jest członkiem organizac
              > ji promujących jedzenie mięsa i pojawia się na każdej paradzie mięsożerców??

              Brakło argumentów, że takie debilizmy wypisujesz...?
              • kontestatorbg Re: Trzeba zmienić Konstytucję :) 30.09.10, 16:12
                simera16 napisał:

                > Brakło argumentów, że takie debilizmy wypisujesz...?

                Nie zmieniam tylko sytuację na taką z lewicowa wrażliwością żeby łatwiej było zrozumieć o co tym wrednym katolom chodzi
                • simera16 Re: Trzeba zmienić Konstytucję :) 30.09.10, 16:21
                  kontestatorbg napisał:

                  > simera16 napisał:
                  >
                  > > Brakło argumentów, że takie debilizmy wypisujesz...?
                  >
                  > Nie zmieniam tylko sytuację na taką z lewicowa wrażliwością żeby łatwiej było z
                  > rozumieć o co tym wrednym katolom chodzi

                  To ma być śmieszne, czy merytoryczne...?
                  • indeed4 Zatrudnijcie Irvinga w Yad Vashem :-) 30.09.10, 17:16
                    Bo świetnym historykiem jest - i takie jest prawo ;-)))))))

                    Gdzieśta wy ludzie byli jak rozdawali rozum ? :-O
                    • simera16 Re: Zatrudnijcie Irvinga w Yad Vashem :-) 30.09.10, 17:34
                      indeed4 napisał:

                      > Bo świetnym historykiem jest - i takie jest prawo ;-)))))))
                      >
                      > Gdzieśta wy ludzie byli jak rozdawali rozum ? :-O

                      Czyli dla ciebie pojęcie prawa jest pustym frazesem...? Jesteś pierwszy, który na przez siebie zadane pytanie nie zna odpowiedzi...
                      • indeed4 Re: Zatrudnijcie Irvinga w Yad Vashem :-) 30.09.10, 17:48
                        No, ale przecież piszę - zatrudnijcie go zgodnie z obowiązującym prawem :-)

                        Koniecznie :-D

                        • simera16 Re: Zatrudnijcie Irvinga w Yad Vashem :-) 30.09.10, 18:07
                          indeed4 napisał:

                          > No, ale przecież piszę - zatrudnijcie go zgodnie z obowiązującym prawem :-)
                          >
                          > Koniecznie :-D
                          >

                          Wydaje ci się, że jesteś dowcipny, ba nawet sarkastyczny...? Nie, ty jesteś zwyczajnie...
                          • indeed4 Re: Zatrudnijcie Irvinga w Yad Vashem :-) 30.09.10, 18:15
                            Nudzisz - do rzeczy chłopie, albo bye - bye :-)
                            • simera16 Re: Zatrudnijcie Irvinga w Yad Vashem :-) 30.09.10, 18:25
                              indeed4 napisał:

                              > Nudzisz - do rzeczy chłopie, albo bye - bye :-)

                              Bye-bye, to swoim kolegom z grupy teraupeutycznej możesz powiedzieć...
                              • indeed4 Re: Zatrudnijcie Irvinga w Yad Vashem :-) 30.09.10, 18:27
                                B/o, nudziarzu.
                                • simera16 Re: Zatrudnijcie Irvinga w Yad Vashem :-) 30.09.10, 18:31
                                  indeed4 napisał:

                                  > B/o, nudziarzu.

                                  No i wszystko jasne.
                                  Swoją drogą trochę Cię podziwiam: obowiązek szkolny; egzaminy z czytania ze zrozumieniem; testy na umiejętność formułowania - nie obraź się - myśli. Musisz być naprawdę niezłym lawirantem, że wszystko to udało Ci się ominąć. (by staaary) EOT...
                                  • indeed4 Zmiataj przygłupie. 30.09.10, 18:34
                                    • indeed4 EOT 30.09.10, 18:34
                                    • simera16 Re: Zmiataj przygłupie. 30.09.10, 18:37
                                      EOT...i ROTFL...zaPiSdziały cieniasku...
                                      • indeed4 Zmieniłeś nick - ale IQ pozostało to samo. 30.09.10, 18:48
                                        Tak samo z przynudzaniem - jesteś po tych cechach lepiej rozpoznawalny bracie niż po liniach papilarnych :-)
                    • polazrski Re: Poczytaj sobie o Irvingu 30.09.10, 17:42
                      indeed4 napisał:

                      > Bo świetnym historykiem jest - i takie jest prawo ;-)))))))

                      historyku, bo nie wiesz o czym mowisz.

                      blogs.phoenixnewtimes.com/bastard/2009/11/david_irvings_uberbabe_gal_fri.php
                    • wariant_b Re: Zatrudnijcie Irvinga w Yad Vashem :-) 30.09.10, 17:46
                      indeed4 napisał:
                      > Bo świetnym historykiem jest ...

                      Może rzeczywiście lepiej w Yad Vashem, niż w IPN? Bo prawda w oczy kole:
                      Irving opublikował kilka tez, za które oskarżono go o antypolonizm. Należy do nich zarzut
                      wobec przyszłego papieża Jana Pawła II, że brał udział w tzw. masakrze bydgoskiej,
                      podczas której Polacy rzekomo wymordowali 7 tys. Niemców


                      > Gdzieśta wy ludzie byli jak rozdawali rozum ? :-O

                      Na drugim końcu kolejki.
                      • indeed4 Re: Zatrudnijcie Irvinga w Yad Vashem :-) 30.09.10, 18:01
                        O - witam kolegę, fana wikipedii :-)

                        " W najnowszym wydaniu "Hitler's War" można jednak znaleźć wiele odniesień do wydarzeń, o których Irving wprost pisze, że były antypolskimi prowokacjami zorganizowanymi przez Goebbelsa i innych współpracowników Hitlera"

                        Co tym masz za obsesję z tym IPN - jaki był wynik pierwszych czerwcowych wyborów - pamiętasz ?
                        Zdajesz sobie sprawę z tego, jaka była odpowiedź, gdyby po 1989 zapytano Polaków, czy chcą radykalnego rozliczenia z komuną i odsunięcia na zawsze od władzy komunistów ?
                        NIKT ICH NIGDY WTEDY O TO NIE ZAPYTAŁ - ZDECYDOWANO O TYM W NIEWIELKIM GRONIE PONAD GŁOWAMI 40 MLN LUDZI - rozumiesz co się wtedy stało .... ?
                • polazrski Re: Trzeba zmienić Konstytucję :) 30.09.10, 16:25
                  kontestatorbg napisał:

                  > simera16 napisał:
                  >
                  > > Brakło argumentów, że takie debilizmy wypisujesz...?
                  >
                  > Nie zmieniam tylko sytuację na taką z lewicowa wrażliwością żeby łatwiej było z
                  > rozumieć o co tym wrednym katolom chodzi

                  Wrednym polskim katolom chodzi o dokladnie to samo, o co chodzi wrednym szkockim katolom, tyle ze wladza samorzadowa Szkotow, katolikow jak sie patrzy, jest bardziej oswiecona od polskich ministrow.

                  forum.gazeta.pl/forum/w,28,117052796,117064759,Re_Dodam_jeszcze_.html
      • indeed4 O co w takim razie chodzi Śmiszkowi :-) 30.09.10, 18:14
        Art. 53.


        7. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego
        światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.


        Na jakiej podstawie Śmiszek chce złożyć doniesienie przeciwko Radziszewskiej - widzi ktoś w w/w artykule " orientację seksualną" ?



        • indeed4 Hallllo, konstytucjonaliści ! 30.09.10, 18:31
          Houston, mamy small problem :-)
          • simera16 Zmiataj w PiSdu... 30.09.10, 18:39
            forum.gazeta.pl/forum/w,28,117052796,117072479,Re_Zmiataj_przyglupie_.html
            • indeed4 sclavus, powiedziałem - nie nudź i zmiataj. 30.09.10, 18:45
              Dalej nie rozumiesz ?
              • simera16 Re: sclavus, powiedziałem - nie nudź i zmiataj. 30.09.10, 18:56
                Hihihihihihi....kombinuj prostaczku, kombinuj... 1 : 0 dla mnie bom żaden sclavus lub inny wielonickowiec...Lubię jak takich zabuconionych i przekonanych o własnej nieomylności ciołków jak ty nerwy ponoszą...Szykuje się mi wesoły wieczór...Miał być co prawda EOT, ale skoro kontynuujesz... :)
                • indeed4 Tak - tak, oczywiście :-) 30.09.10, 19:00
                  • simera16 Re: Tak - tak, oczywiście :-) 30.09.10, 19:03
                    ,,l,,
                    • indeed4 Re: Tak - tak, oczywiście :-) 30.09.10, 19:08
                      :-)
    • mm-18 A gdy się przyjrzeć sprawie... 01.10.10, 15:14
      to okaże się, że problem leży nie w odmowie przyjęcia do pracy homoseksualistki, ale zupełnie gdzie indziej i jest dużo poważniejszy. Dotyczy nieznajomości prawa i istniejących przepisów przez większość tzw. "pracodawców". Szkoła katolicka, kształcąca dzieci jest zwykłym zakładem pracy. Podlega państwowemu prawu. To, że jest prywatna nie ma w kontekście podległości temu prawu żadnego znaczenia. Na wolne miejsce pracy może aplikować KAŻDY. Jeżeli szkoła ma swoje wymagania co do np. zachowywania się i stylu bycia w pracy, to dobrze byłoby wiedzieć, że istnieje coś takiego, jak regulamin zakładowy, lub inaczej zwany zbiór zasad, wymogów, sposobów zachowywania się podczas pracy, na prawach owego regulaminu. Tym narzędziem prawnym można sobie dowolnie (ale w granicach prawa) wprowadzać co pracownik może, lub nie może robić w miejscu pracy itp.. Prawda, że proste? Aplikującego, należy podczas rozmowy kwalifikacyjnej poinformować o obowiązujących, wewnętrznych wymogach i spytać, czy jest w stanie się do nich dostosować. Jednak, w przypadku katolickiej szkółki, to jest zbyt wysoka "szkoła jazdy" i zbyt wysoka poprzeczka intelektualna dla jej dyrektora.
      A tak nawiasem mówiąc, zapis Kodeksu Pracy o niedyskryminowaniu z różnych przyczyn, jest całkowicie martwy. O wiele częściej prześladuje się z powodu wieku, niż orientacji seksualnej. Z ciekawości przejrzałem nieco ogłoszeń o pracy i zastrzeganie w ogłoszeniu limitu wieku nie jest czymś odosobnionym. Dlaczego w takich przypadkach pismaki nie podnoszą lamentu???????????????????????????? Wiek, to "mniej atrakcyjny" temat ???
    • piq drogie postempactwo, Konstytucję trzeba znać... 01.10.10, 16:30
      ...w całości, a nie tylko w wybranych punktach. Oto artykuł 53 pkt. 3 w związku z art. 48 mówi wprost:
      "Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1 stosuje się odpowiednio."

      Rodzice w szkole katolickiej czy jakiejkolwiek innej zarządzanej przez niepaństwowego właściciela płacą za konkretną rzecz: wykształcenie i wychowanie w określony sposób i według określonych zasad.

      Konstytucja mówi wprost, że mają do tego prawo. I do widzenia, krzykacze. Posyłajcie swoje dzieci do innych szkół i tam zatrudniajcie same lesbijki i homoseksualistów, jeśli chcecie. Macie do tego prawo z mocy konstytucji. Odmawiając innym praw takich, jakie macie sami, powielacie idee prlowskiego socjalizmu.
      • ayran Problem w tym... 01.10.10, 16:42
        ... ze jednoczesna realizacja co poniektórych artykułów Konstytucji jest niewykonalna, ponieważ przy przyłożeniu ich do konkretnych sytuacji, mogę się okazać sprzeczne. Bo jest prawdą, to co piszesz o prawach rodziców w odniesieniu do wychowania dzieci, prawda jest też zakaz dyskryminacji ze względu na różne czynniki.
        M.in. do rozwiązywania takich zagwozdek został powołany Trybunał Konstytucyjny.
        • mm-18 Re: Problem w tym... 01.10.10, 21:13
          ayran napisał:

          > ... ze jednoczesna realizacja co poniektórych artykułów Konstytucji jest niewyk
          > onalna, ponieważ przy przyłożeniu ich do konkretnych sytuacji, mogę się okazać
          > sprzeczne. Bo jest prawdą, to co piszesz o prawach rodziców w odniesieniu do wy
          > chowania dzieci, prawda jest też zakaz dyskryminacji ze względu na różne czynni
          > ki.
          > M.in. do rozwiązywania takich zagwozdek został powołany Trybunał Konstytucyjny.

          Pozwolę sobie powtórzyć, że w tym konkretnym przypadku, moim zdaniem, nie jest to problem. To, co napisałem wcześniej w żadnym punkcie nie pozbawia rodziców przytoczonego prawa. Zachowują to prawo. Rzecz w tym, że to dyrektor katolickiej szkoły NIE POTRAFI ustawić wewnętrznych spraw szkoły zgodnie z prawem i NIE POTRAFI rozwiązać problemu bez naruszenia prawa z jednoczesnym zachowaniem zasad przyjętych przez rodziców. A DA SIĘ ! Prawa rodziców i to czego sobie zażyczą, można umieścić w Regulaminie Zakładowym. Wystarczy tylko znać przepisy, umieć z nich rozsądnie korzystać i umieć myśleć. Dyrektor najwyraźniej NIE POTRAFI. Cała ogólnopolska afera wynikła z głupoty dyrektora. Katolickie szkoły zawsze miały złą opinię, bo chodziły tam same matoły, których rodzice kupowali im tam "wykształcenie". To była taka ostatnia deska ratunku dla przygłupów. Może teraz pracują tam jako dyrektorzy. Kto wie.
    • zoil44elwer Re: Niech przemówią fakty w sprawie Radziszewskie 01.10.10, 16:44
      Radziszewska:Dyrekcja szkoły katolickiej ma prawo do doboru nauczycieli.Ale dyrekcja szkoły publicznej nie ma nic do gadania gdy nauczyciela religii wyznacza biskup!?
      • wariant_b Re: Niech przemówią fakty w sprawie Radziszewskie 01.10.10, 18:07
        zoil44elwer napisał:
        > Ale dyrekcja szkoły publicznej nie ma nic do gadania gdy nauczyciela religii wyznacza biskup!?


        Przecież preferowany rozmiar partnerów seksualnych nie może decydować...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja