Gość: wesoly 3
IP: *.firstnet.com.br / 200.168.234.*
31.03.04, 13:01
Młody dziennikarz nie ukrywa, że poglądy ma prawicowe. Pomiędzy wierszami
można nawet wyczytać pewne pragnienie, aby w Polsce rządziła bliżej
nieokreślona rasa panów, elita stojąca na wyższym stopniu moralnym,
intelektualnym. Ja się z tym zgadzam, ale jak wybrać odpowiednich radnych,
posłów, którzy się nazajutrz po wyborze nie zeszmacą? Jak oddzielić ziarna od
plew – Lis już nie pisze. No, może niezupełnie, daje bowiem jedno kryterium –
słuchanie papieża, „największego, nietykalnego autorytetu”. Ci, którzy go
słuchają i, co ważniejsze, spełniają jego wolę – są lepsi od innych. Ktoś,
kto ośmiela się papieża krytykować, dla Lisa jest „skamieliną chamskiego
antyklerykalizmu”. Bardzo mi miło. Tym bardziej że młody klerykał, oprócz
apeli, pobożnych życzeń i zachęt typu „trzeba wziąć się do roboty”, ma też
jedną gotową metodę na natychmiastową poprawę, czyli wygenerowanie nowych
ludzi na nowe czasy: dekomunizacja. Cóż, recepta to cokolwiek
przeterminowana, a jeśli w dodatku starych postkomuchów mieliby zastąpić
młodzi klerykałowie pokroju Lisa, to ja z takiego pociągu do Watykanu
natychmiast wysiadam.
www.faktyimity.pl/kom_naczel.html