Dlaczego Niemcy nie maja problemu dopalaczy?

04.10.10, 16:43
Dlaczego Niemcy nie maja problemu z dopalaczami? Mlodzi mieszkancy Niemiec nawet nie wiedza co to jest Designerdrogen-to niemiecka nazwa dopalaczy..Jesli znaja to z opowiadan ze to swinstwo bierze polska mlodziez.Kto potrafi to wytlumaczyc?
    • witoldzbazin Re: Dlaczego Niemcy nie maja problemu dopalaczy? 04.10.10, 16:45
      Problem ma tylko niejaki Tusk,reszta obywateli ma się dobrze hehehehe
      • czat_elnik Ja ci to wytłumaczę: bo polska młodzież ma 04.10.10, 17:01
        służyć niemieckiej młodzieży. Polska młodzież nie może dorównać niemieckiej młodzieży. Polska młodzież to tania siła najemna w dostatniej Europie. A ogłupiałą młodzieżą łatwiej sterować.
        • boblebowsky Sam jesteś ogłupiały:)))))) 04.10.10, 20:13


          czat_elnik napisał:

          > służyć niemieckiej młodzieży. Polska młodzież nie może dorównać niemieckiej mło
          > dzieży. Polska młodzież to tania siła najemna w dostatniej Europie. A ogłupiałą
          > młodzieżą łatwiej sterować.
      • x2468 Re: Dlaczego Niemcy nie maja problemu dopalaczy? 04.10.10, 17:06
        Uprasza sie osla z bagien o niewydawanie odglosow.
        • klara551 Re: Dlaczego Niemcy nie maja problemu dopalaczy? 05.10.10, 03:22
          Ten wytwór bagienny musi wydawać odgłosy,bo inaczej się udusi. A to wszystko z niedotlenienia i nadmiaru metanu i innych gazów gnilnych wydzielających się w procesie gnicia Witolda z bagien. Chyba musimy przyzwyczaić się ,że to coś istnieje,bo za zabicie tego cósia kara będzie jak za zabicie człowieka. Formę ma ludzką,a treść niestety brzydko śmierdzącą
    • ferrari.dubienieckich Re: Dlaczego Niemcy nie maja problemu dopalaczy? 04.10.10, 17:07
      Jakiekolwiek inne kraje poza Polska maja problemy z dopalaczami?
      • x2468 Re: Dlaczego Niemcy nie maja problemu dopalaczy? 04.10.10, 17:18
        Nie slyszalem.
      • snajper55 Re: Dlaczego Niemcy nie maja problemu dopalaczy? 04.10.10, 19:40
        ferrari.dubienieckich napisał:

        > Jakiekolwiek inne kraje poza Polska maja problemy z dopalaczami?

        Już Ci odpowiadałem na to pytanie:

        forum.gazeta.pl/forum/w,28,117015001,117029398,Re_Ile_ofiar_jest_jeszcze_potrzebnych_.html

        Ile razy trzeba Ci odpowiedzieć, abyś nie pytał ponownie ?

        S.
        • ferrari.dubienieckich Re: Dlaczego Niemcy nie maja problemu dopalaczy? 04.10.10, 19:49
          snajper55 napisał:

          > ferrari.dubienieckich napisał:
          >
          > > Jakiekolwiek inne kraje poza Polska maja problemy z dopalaczami?
          >
          > Już Ci odpowiadałem na to pytanie:
          >
          > forum.gazeta.pl/forum/w,28,117015001,117029398,Re_Ile_ofiar_jest_jeszcze_potrzebnych_.html
          >
          > Ile razy trzeba Ci odpowiedzieć, abyś nie pytał ponownie ?
          >
          > S.

          :))))))))))))))) Widzisz ja mieszkam w kraju, ktory stoi na twojej liscie i jakos o dopalaczach dowiedzialem sie dopiero od ludzi przyjezdzajacych z Polski. Moglbys to tez wyjasnic? Moze tutejsi dziennikarze nie wiedza, ze w ich kraju jest jakis problem? :)))))))))))))))))
          • snajper55 Re: Dlaczego Niemcy nie maja problemu dopalaczy? 04.10.10, 19:54
            ferrari.dubienieckich napisał:

            > :))))))))))))))) Widzisz ja mieszkam w kraju, ktory stoi na twojej liscie i jak
            > os o dopalaczach dowiedzialem sie dopiero od ludzi przyjezdzajacych z Polski. M
            > oglbys to tez wyjasnic? Moze tutejsi dziennikarze nie wiedza, ze w ich kraju je
            > st jakis problem? :)))))))))))))))))

            Podaj konkretny kraj, to spróbuję Ci przybliżyć problem, z którym się nie spotykasz ani o którym nie czytasz.

            S.
            • ferrari.dubienieckich Re: Dlaczego Niemcy nie maja problemu dopalaczy? 04.10.10, 20:11
              snajper55 napisał:

              > ferrari.dubienieckich napisał:
              >
              > > :))))))))))))))) Widzisz ja mieszkam w kraju, ktory stoi na twojej liscie
              > i jak
              > > os o dopalaczach dowiedzialem sie dopiero od ludzi przyjezdzajacych z Pol
              > ski. M
              > > oglbys to tez wyjasnic? Moze tutejsi dziennikarze nie wiedza, ze w ich kr
              > aju je
              > > st jakis problem? :)))))))))))))))))
              >
              > Podaj konkretny kraj, to spróbuję Ci przybliżyć problem, z którym się nie spoty
              > kasz ani o którym nie czytasz.
              >
              > S.

              forum.gazeta.pl/forum/w,28,117015001,117029398,Re_Ile_ofiar_jest_jeszcze_potrzebnych_.html
    • rydzyk_smigly Re: Dlaczego Niemcy nie maja problemu dopalaczy? 04.10.10, 17:11
      "Surowe kontrole Niemców wyjeżdżających z Polski zapowiadają zachodni celnicy. Boją się, że po wprowadzeniu w ich kraju zakazu sprzedaży mieszanek typu Spice, klientów zza Odry będą przyciągać sklepy dopalacze.com po polskiej stronie granicy".
      biznes.interia.pl/news/z-niemiec-do-polski-turystyka-na-dopalaczach,1250340

      W Niemczech dopalacz (Spice) stał się już tak popularny, że zaczyna go brakować u dostawców.
      www.rmf24.pl/fakty/polska/news-dopalacze-znikna-z-polek-polskich-sklepow,nId,172115
      • witoldzbazin Re: Dlaczego Niemcy nie maja problemu dopalaczy? 04.10.10, 17:15
        za komuny rząd tez wiedział co jest lepsze dla obywatela, co pić i kiedy hehehehe
      • x2468 Re: Dlaczego Niemcy nie maja problemu dopalaczy? 04.10.10, 17:22
        Twoje wiadomosci lekko traca myszka.Ta nowsza ma prawie dwa lata.Do dnia dzisiejszego nikt wjezdzajacy do Niemiec nie zauwazyl wzmozonych kontroli.Dlaczego?
        • rydzyk_smigly Re: Dlaczego Niemcy nie maja problemu dopalaczy? 04.10.10, 17:31
          Przypuszczam,że Niemcy jako naród genetycznie respektujący prawo używają jakiejś odmiany Spice 2 dopuszczonej przez tamtejsze urzędy, problem (masowy, jak widać z linków) zapewne nie rozwiązał się sam.
          Ponadto, to raczej naród piwa i sznapsa w miejsce butaprenu czy tri, dopalacze to angielski wynalazek, do PL przeniesiony przez polską emigrację.
    • hordol dopalcze wprowadzono do polski za rządów tuska 04.10.10, 17:19
      pierwszy w polsce sklep w łodzi jesien 2008. dzis jest ich ponad 1000
      • witoldzbazin Re: dopalcze wprowadzono do polski za rządów tusk 04.10.10, 17:20
        uuu...co za niefart dla POszewików hehehehehe
        • x2468 Re: dopalcze wprowadzono do polski za rządów tusk 04.10.10, 18:45
          Uprasza sie bagiennego sla o niepsucie powietrza.
          Niemcy maja bardzo podobne podejscie do przepisow i prawa do polskiego.Tyle ze maja o wiele bardziej skutecznych egzekutorow prawa.I to ich powstrzymuje.Ponadto w niemczech zyje 4-5 milionow imigrantow calego swiata w tym najwiecej z krajow Bliskiego Wschodu,oraz pare milionow naturalizowanych Niemcow rowniez z Poludniowej Europy i p.muzulmanskich do tego okolo 2 milionw Niemcow z Polski,w Polsce wychowanych.Do tego kilkaset tysiecy z Rosji itd.Wiec przypisywanie Niemcom jako takim kultury piwa jest przynajmniej dziwne.
      • kamasz_dorna nie hordol, hordol :( 04.10.10, 18:52
        pierwszy w Polsce sklep internetowy z dopalaczami powstal za Kaczynskiego, latem 2007,który już wtedy potrzebowal prochow. Poguglaj sobie.
        • x2468 Re: nie hordol, hordol :( 04.10.10, 19:18
          Czesi rowniez nie maja problemu.Dlaczego?
          • snajper55 Re: nie hordol, hordol :( 04.10.10, 19:47
            x2468 napisał:

            > Czesi rowniez nie maja problemu.Dlaczego?

            Ponieważ w Czechach nie karzą za posiadanie, więc kto by się wynalazkami truł.

            "Policjanci biją na alarm. Po pierwszym stycznia zapanuje moda na turystykę narkotykową. Wszystko przez nowe prawo w Czechach, które zezwala na posiadanie niewielkich ilości narkotyków: amfetaminy, LSD, a nawet kokainy."

            www.se.pl/wydarzenia/kraj/czesi-zapraszaja-do-narkotykowego-raju_124642.html

            S.
            • hordol Re: nie hordol, hordol :( 04.10.10, 19:53
              czesi sa o niebo od nas normalniejsi w tysiącach aspektow życia codziennego
        • hordol Re: nie hordol, hordol :( 04.10.10, 19:24
          być może. ale pierwszy w realu we wrzesniu 2008. od tego czasu jest tych rzeczywistych sklepów ponad 1000.

          łatwiej jest uniemozliwic otwarcie sklepu w konkretnym lokalu przy konkretnej ulicy niz zlikwidowac handel w necie.
          zresztą srodki wykonawcze do tego typu działania ma rząd a nie prezydent.
          tusk dał dupy-jak zwykle.
          • x2468 Re: nie hordol, hordol :( 04.10.10, 19:25
            Naprawde nikt nie wie?
        • cookies9 Re: nie hordol, hordol :( 04.10.10, 19:28
          kamasz_dorna napisał:

          > pierwszy w Polsce sklep internetowy z dopalaczami powstal za Kaczynskiego, late
          > m 2007,który już wtedy potrzebowal prochow. Poguglaj sobie.

          a i w samym pałacu urzędował diler narkotykowy,nie mówiąc o zamawianej viagrze i małpakach:-)
          • hordol srednio 10 nowych sklepów na tydzien 04.10.10, 19:37
            w ciągu ostatnich 2-ch lat

            to rząd tuska doprowadził do takiego rozrostu dilerów dopalaczy jaki mamy dzsiaj

            • ferrari.dubienieckich Re: srednio 10 nowych sklepów na tydzien 04.10.10, 19:52
              hordol napisała:

              > w ciągu ostatnich 2-ch lat
              >
              > to rząd tuska doprowadził do takiego rozrostu dilerów dopalaczy jaki mamy dzsia
              > j

              Kaczynscy spowodowali, ze Dzin wydostal sie z butelki. Pozniej zadna partia nie widziala problemu, az wzod pekl i posypaly sie ofiary smiertelne. Gdy kilka miesiecy temu na tym forum pisalem o dopalaczach rowniez malo kto bral problem powaznie.
              • hordol kumbinuj kumbinuj 04.10.10, 21:19
                branza rozwinela sie w sposób impomujacy za rzadów donalda. przedtem praktycznie nie istniała.
            • etta2 Re: srednio 10 nowych sklepów na tydzien 04.10.10, 21:19
              Ale pieprzysz bzdury. Rząd Tuska doprowadził do rozrostu dilerów dopalaczy? A co, może dawał upusty na handel tym świństwem? Ty wiesz, o czym piszesz, kretynie? Oba kaczory, jeden chlał, a drugi jest non stop na prochach, nie kiwnęli palcem w bucie, gdy była pora, a ty dziś wmawiasz Tuskowi, że to jego wina, że zabrał się za robotę w tej sprawie????? Wiem, wiem, wam we łbach jedynie pomnik kaczora przed Pałacem, nic innego, bo "nikt nam nie powie, że białe jest białe...", MATOŁY!!!!!
              • hordol nie podniecaj sie dziecinko 04.10.10, 21:31
                bo ci zyłka POeknie ze zdeberwowania
                liczby mówia same za siebie
                ilośc sklepów z dopalaczami za rządów pis=0
                ilośc sklepów z dopalaczami za rządów platformy >1000
                • gringo68 a może konkret?y 04.10.10, 22:00
                  czym można tłumaczyć wzrost tej liczby za czasów rządów PO?
                  • hordol Re: a może konkret?y 04.10.10, 22:18
                    odpowiedz gdzies padła powyzej. dzialaniem kaczynskich!!!!!
                    zadowolony?
    • qqazz Re: Dlaczego Niemcy nie maja problemu dopalaczy? 04.10.10, 19:54
      Niemcy maja o wiele łatwiejszy dostęp do miękkich natrkotyków głównie marihuany i haszyszu, równiez do wszelkiej masci tabletek itp. poza tym władze traktuja tam to zjawisko z wieksza pobłażliwościa niz u nas.



      pozdrawiam
    • amicissa dopalacze to legalne,brudne toksyczne narkotyki 04.10.10, 20:06
      opracowane na rynek wschodniej Europy, zeby zabijac nasza mlodziez.
    • boblebowsky Odpowiedź jest dość prosta. 04.10.10, 20:12
      Posiadanie niewielkiej ilości narkotyków na własny użytek nie jest karane.
      • x2468 Re: Odpowiedź jest dość prosta. 04.10.10, 20:27
        Otoz to.Nie robi chisterychnych nagonek powodu garstki trawy.Nie wsadza do wiezienia za jointa.Mlodziez w Niemczech nawet chetniej siega po trawke niz polska po dopalacze.Trawa w Niemczech jest tania.Produkcja i dystrybucja dopalaczy sie nie oplaca.W szkolach tlumaczy sie dzieciakom jaka jest roznica pomiedzy dop.a znanymi od wiekow,powszechnie dostepnymi(choc nielegalnymi) miekkimi narkotykami takimi jak trawka czy hasz.Dzieki temu nie ma problemu dopalaczy.Podobnie w Czechach.Jak ktos chce,kupuje legalnie to czego potrzebuje i nawet nie popatrzy na swinstwo ktorego dzialania nikt do konca nie zbadal.
        • boblebowsky Re: Odpowiedź jest dość prosta. 04.10.10, 20:35
          I tak jak piszesz, profilaktyka i uświadamianie poprzez rzetelną informacje, a nie zrównywanie trawki ze strzykawką, bo ten sposób wiarygodności i zaufania młodzieży się nie zdobywa.
          Zwłaszcza, że każdy z nich jeśli tylko będzie chciał może w necie znaleźć wszystkie informacje i zorientować się co jest szkodliwe a co nie, a lepiej by było żeby dowiedział się tego wszystkiego ze źródła godnego zaufania. To trochę jak z wychowaniem seksualnym w szkole, którego nie ma, tylko szkodliwość społeczna dużo większa.
          Przeraża mnie ilość bzdur jakie w ciągu ostatnich kilku dni usłyszałem zarówno na temat dopalaczy jak i narkotyków i w mediach i tu na tym forum. Średnia kultury i świadomości w tym zakresie napawa po prostu smutkiem.
      • qqazz Re: Odpowiedź jest dość prosta. 04.10.10, 20:31
        Z tego co słyszałem to nawet w niektórych niemieckich miastach patrzy sie przez palce na detaliczne punkty sprzedaży.



        pozdrawiam
        • boblebowsky Re: Odpowiedź jest dość prosta. 04.10.10, 20:36
          qqazz napisał:

          > Z tego co słyszałem to nawet w niektórych niemieckich miastach patrzy sie przez
          > palce na detaliczne punkty sprzedaży.

          W Szwajcarii jest podobnie.
        • x2468 Re: Odpowiedź jest dość prosta. 04.10.10, 20:49
          Napisalem o tym powyzej.Patrzy sie przez palce poniewaz posiadanie malej dzialki na wlasny uzytek nie jest karalne.Natomiast z cala bezwzglednoscia scigani sa handlarze i producenci.
          Wychowanie seksualne rozpoczyna sie juz w przedszkolach.Male dzici wiedza ze dzieci nie przynosi bozia,bocian i nie znajduje sie ich w kapuscie.W tym czasie polskie dzieci za kare klepia bez sensu zdrowaski.
          • x2468 Re: Odpowiedź jest dość prosta. 04.10.10, 20:53
            W Niemczech punktow sprzedazy nie ma.Jednak bez trudu mozna kupic "Stoff"
            • qqazz Re: Odpowiedź jest dość prosta. 04.10.10, 21:01
              Z tego co wiem to jednak sa tyle, ze nieoficjalne w małych lokalach prowadzonych przez Turków czy Marokan, takie knajpki gdzie całymi dniami przesiaduja "sami swoi" a "towar" udostepnia sie "spod lady".
              Podobnie wygladała sytuacja w Holandii, pierwsze coffeshopy pojawiły sie w latach 70tych a sprzedaz zalegalizowano tam kilkanascie lat później.



              pozdrawiam
              • boblebowsky kilka 04.10.10, 21:03
                od 1976:)


                Podobnie wygladała sytuacja w Holandii, pierwsze coffeshopy pojawiły sie w lata
                > ch 70tych a sprzedaz zalegalizowano tam kilkanascie lat później.
              • x2468 Re: Odpowiedź jest dość prosta. 04.10.10, 21:16
                Malo prawdopodobne.Sklep,copyschop czy knajpa gdzie sprzedaje sie narkotyki jest zamykany.Jesli policja udowodnie ze ktos w lokalu sprzedaje narkotyki,kieruje sprawe do sadu.Pierwszy raz sad moze pogrozic palcem.Jesli policja udowodni ze pomimo ostrzezen w lokalu nadal sprzedaje sie Stoff,to lokal jest zamykany a handlarz idzie siedziec.
                Nalezy zaznaczyc ze kazdy kraj zwizkowy inaczej traktuje takie przypadki.Jednak za pare gramow trawki nikt do aresztu nie trafi.
                • qqazz Re: Odpowiedź jest dość prosta. 04.10.10, 21:50
                  Pewnie działa to tak żeby sie nie podłozyć a wokół lokalu zwykle połozonego w tureckiej dzielnicy kręca się koledzy którzy dadzą cynka zawczasu na miejscu towaru jest tyle, zebynikt się nie doczepił a jak sie skończy to ktos donosi.
                  Sam nigdy nie korzystałem co zaznaczam ale słyszałem już o tym z kilku wiarygodnych xródeł.


                  pozdrawiam
          • gringo68 Re: Odpowiedź jest dość prosta. 04.10.10, 22:02
            a skąd się posiada "małą działkę na własny użytek"?
            • boblebowsky Re: Odpowiedź jest dość prosta. 04.10.10, 22:35
              gringo68 napisał:

              > a skąd się posiada "małą działkę na własny użytek"?

              Kupuje od dilera. Nie czaisz o co chodzi w takim prawie?
    • haen2010 Bo nie ma tam Palikota, 04.10.10, 20:51
      który właśnie zakłada swoją partię.
      • amicissa Re: Bo nie ma tam Palikota, 04.10.10, 21:13
        to prawdopodobne ze Palikot jest hersztem dealerow.?
        • haen2010 Na to wygląda, 04.10.10, 21:26
          że ci z Kongresowej byli na haju, reszta trzeźwa jak proboszcz w Boże Ciało.
    • snajper55 Dopalacze w Niemczech 04.10.10, 21:34
      "W dopalaczach zakochała się choćby niemiecka młodzież. Furorę za naszą zachodnią granicą robi Spice, wyglądający jak saszetka herbaty. Zawiera ona informację o egzotycznej mieszance ziołowej, która uwalnia bogaty aromat, gdy jest palona. Można ją legalnie kupić w sklepach i w Internecie. Najbardziej mi się podoba, że kupując Spice nie podlegam żadnej karze - mówi korespondentce RMF FM młody Niemiec.

      Wciąż nie wiadomo, jaki jest główny składnik mieszanki, działającej silniej niż marihuana. Pojawiają się już pierwsze informacje na temat jej szkodliwości. Jednak na razie na razie niemieckie władze mają związane ręce. Spice podlega ustawie o środkach odurzających. Zakaz na razie jest nie możliwy, bo chodzi o mieszankę ziołową - tłumaczy pełnomocnik niemieckiego rządu do spraw narkotyków."
      www.rmf24.pl/fakty/polska/news-dopalacze-znikna-z-polek-polskich-sklepow,nId,172115

      S.
      • x2468 Re: Dopalacze w Niemczech 04.10.10, 23:38
        Sklad spice jest dobrze znany.Producent musial go podac a niemieckie urzedy dokladnie sprawdzily zgodnosc deklaracji producenta z stanem faktycznym.Jesli masz ochote to mozesz zam zlozyc spice korzystajac z opublikowanego skladu:
        www.berlin.de/ba-tempelhof-schoeneberg/organisationseinheit/gesundheit/pl_sucht/spice.html
        Jest on zlozony z ziol ktore sa w pelni legalne.
        • snajper55 Re: Dopalacze w Niemczech 05.10.10, 00:22
          x2468 napisał:

          > Sklad spice jest dobrze znany.Producent musial go podac a niemieckie urzedy dok
          > ladnie sprawdzily zgodnosc deklaracji producenta z stanem faktycznym.Jesli masz
          > ochote to mozesz zam zlozyc spice korzystajac z opublikowanego skladu:
          > www.berlin.de/ba-tempelhof-schoeneberg/organisationseinheit/gesundheit/pl_sucht/spice.html
          > Jest on zlozony z ziol ktore sa w pelni legalne.

          Składniki dopalaczy są w pełni legalne. Przecież właśnie w tym jest problem.

          S.
    • sierzant_nowak może właśnie dlatego, że jak policja 04.10.10, 23:06
      złapie gó...arza z jointem w kieszeni to go puszcza, zamiast grozić mu sprawą sądową? Więc u nas gó...arz jest bezpieczniejszy (a prawnego pkt widzenia) z niesprawdzonym wynalazkiem niż ze "sprawdzonym", ale nielegalnym i grożącym prokuratorem towarem.

      Szczegółowych przepisów prawa w krajach UE w tym temacie nie znam, chętnie poznam. Bo problem wygląda na cholernie trudny do rozwiązania legalnie....
      • chateau Re: może właśnie dlatego, że jak policja 04.10.10, 23:58
        > Szczegółowych przepisów prawa w krajach UE w tym temacie nie znam, chętnie pozn
        > am. Bo problem wygląda na cholernie trudny do rozwiązania legalnie....
        Muszę pogadać ze starszym dzieckiem, bo to ona jest kumata w prawie UE.

        Na moje krzywe oko sprawa jest dość prosta - legalizacja marihuany połączona ze standaryzacją (czyli dopuszczenie do obrotu wyłącznie zbadanych partii), ograniczona legalizacja opiatów (dla zarejestrowanych uzależnionych, de facto już istniejąca w wielu krajach w formie programów metadonowych) oraz bezwzględna delegalizacja wszystkiego, co próbuje się wprowadzić na rynek "tylnymi drzwiami."
        Ludziska ćpali, ćpają i ćpać będą. Zamykanie na to oczu to głupota, a dopuszczanie do obrotu towarem o nieznanym składzie to zbrodnia.
        • sierzant_nowak Re: może właśnie dlatego, że jak policja 05.10.10, 12:10
          > Na moje krzywe oko sprawa jest dość prosta ... oraz bezwzględna dele
          > galizacja wszystkiego, co próbuje się wprowadzić na rynek "tylnymi drzwiami."

          Ha... tylko że prawo musi być precyzyjne. A jak sformułujesz zapis delegalizujący to o czym piszesz?

          Lista związków (pełnych nazw, wzorów chemicznych) - nie da rady, dodadzą jakąś bzdurę i masz inny związek
          Lista kategorii związków - ryzykujesz, że obejmiesz składniki chemii gospodarczej czy procesu produkcyjnego chemii kosmetycznej czy bóg wie co jeszcze.
          Wg. działania - trochę trudno, bo wtedy np. co z zapalniczką, gazem z której ponoć też się można odurzyć. Albo tlenkiem azotu z bitej śmietany w puszce...

          Więc jak?
    • hawranekslonko Re: Dlaczego Niemcy nie maja problemu dopalaczy? 04.10.10, 23:19
      Maja lepsza opozycje,czyli wybor.Pozdrawiam
      • x2468 Re: Dlaczego Niemcy nie maja problemu dopalaczy? 04.10.10, 23:48
        Bez porownania lepsza.Nie bolszewicka.
    • xkx5 Re: Dlaczego Niemcy nie maja problemu dopalaczy? 05.10.10, 08:51
      Bo po pierwsze tam się przestrzega prawa i nikt nie sprzeda tego, co wolno sprzedawać osobie dorosłej małolatowi. Z tego powodu, iż ryzyko wpadki jest zbyt duże a kary zbyt dotkliwe. Po drugie tam nie szuka się tematów zastępczych i w związku z tym niemieckie media nie zajmują się bzdurami typu, iż jakiś kretyn miast jednego grama przyjął 5 gram i w związku, z czym wylądował w szpitalu lub kostnicy. U nas na nieszczęście jest na odwrót i politycy zajmują się bzdurami miast tym, co jest istotne. My w tej chwili akcją anty dopalaczową, która tak pięknie jest popierana przez wszystkich polityków mamy spore szanse zafundować sobie kolejną przegraną sprawę przed sadami polskimi lub wyżej w Sztrasburgu. Tylko, kto zapłaci potem koszty spraw i odszkodowanie? Jeśli się chce likwidować dopalacze to trzeba zacząć od zmiany prawa potem można robić naloty i egzekwować jego przestrzegania niestety u nas postępuję się całkiem na odwrót.
      • x2468 Re: Dlaczego Niemcy nie maja problemu dopalaczy? 05.10.10, 10:09
        Byles kiedykolwiek w Niemczech?
        • x2468 Re: Dlaczego Niemcy nie maja problemu dopalaczy? 05.10.10, 19:46
          Tak dlugo jak nie umozliwi sie ludziom dostepu do taniej marychy,tak dlugo bedzie istnial problem dopalaczy.
Pełna wersja