polski Odyseusz - Jacek Rostowski

13.10.10, 20:01
JVR to naprawdę jakiś żart jest - powiedział , że uda mu się „jak Odyseuszowi przeprowadzić Polskę jak okręt przez otwarte morza”.

z blogu Roberta Gwiazdowskiego:

"Pozwolę sobie zwrócić uwagę rządowym specjalistom od wymyślania zgrabnych bon-motów, że Odyseusz dotarł do Itaki po dziesięciu latach tułaczki, w której wyginęła cała jego załoga i to bynajmniej nie na swoim „okręcie”, bo ten rozbił, tylko na tratwie, którą pomogła mu zbudować (aczkolwiek niechętnie, bo chciała żeby na zawsze został z nią) nimfa Kalipso."

www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=842
    • mr.sajgon nieuk Rostowski 13.10.10, 20:05
      kkuubba1 napisał:

      > JVR to naprawdę jakiś żart jest - powiedział , że uda mu się „jak Odyseus
      > zowi przeprowadzić Polskę jak okręt przez otwarte morza”.
      >
      > z blogu Roberta Gwiazdowskiego:
      >
      > "Pozwolę sobie zwrócić uwagę rządowym specjalistom od wymyślania zgrabnych bon-
      > motów, że Odyseusz dotarł do Itaki po dziesięciu latach tułaczki, w której wygi
      > nęła cała jego załoga i to bynajmniej nie na swoim „okręcie”, bo te
      > n rozbił, tylko na tratwie, którą pomogła mu zbudować (aczkolwiek niechętnie,
      > bo chciała żeby na zawsze został z nią) nimfa Kalipso."
      >
      > www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=842

      Ale kto normalny by chcial z Dondonem wspolpracowac.
      • kkuubba1 i to jest absolwent London School of Economics 13.10.10, 20:10
        LSE, która szczyci się swoimi absolwentami powinna go pozwać za antyreklamę.
    • etta2 Re: polski Odyseusz - Jacek Rostowski 13.10.10, 20:17
      A masz coś konkretnego do zarzucenia min. Rostowskiemu? Czy tylko opinie wybranych ekonomistów? Bo chyba najlepszym DOWODEM na sensowność działań ministra sa rezultaty, a te są - przyznaj obiektywnie - całkiem dobre. Pieprzenie sobie daruj, bo juz mało kto jest w stanie to trawić.
      No więc? CO ZŁEGO ZROBIŁ MIN.ROSTOWSKI????? Jakie błędy popełnił?
      • kkuubba1 Re: polski Odyseusz - Jacek Rostowski 13.10.10, 20:29
        etta, etta - żyłka ci peknię...
        JVR to naprawdę nie jest dobry minister (średni też nie). po prostu.
        • volupte01 Re: polski Odyseusz - Jacek Rostowski 13.10.10, 20:49
          Po prostu wiesz i juz .:-)
    • l_zaraza_l Re: polski Odyseusz - Jacek Rostowski 13.10.10, 20:37
      kkuubba1 napisał:

      > JVR to naprawdę jakiś żart jest - powiedział , że uda mu się „jak Odyseus
      > zowi przeprowadzić Polskę jak okręt przez otwarte morza”.
      >
      > z blogu Roberta Gwiazdowskiego:
      >
      > "Pozwolę sobie zwrócić uwagę rządowym specjalistom od wymyślania zgrabnych bon-
      > motów, że Odyseusz dotarł do Itaki po dziesięciu latach tułaczki, w której wygi
      > nęła cała jego załoga i to bynajmniej nie na swoim „okręcie”, bo te
      > n rozbił, tylko na tratwie, którą pomogła mu zbudować (aczkolwiek niechętnie,
      > bo chciała żeby na zawsze został z nią) nimfa Kalipso."
      >
      > www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=842

      Jak na razie mu się udaje.
      Odyseusz tułał się 10 lat ale to portu dotarł a znakomity kapitan Titanica zatopił niezatapialny okręt w kilka dni.
    • 1alfa.alfa żona mu się puszcza? 13.10.10, 20:45
      kkuubba1 napisał:

      > JVR to naprawdę jakiś żart jest - powiedział , że uda mu się „jak Odyseus
      > zowi przeprowadzić Polskę jak okręt przez otwarte morza”.
      >
      > z blogu Roberta Gwiazdowskiego:
      >
      > "Pozwolę sobie zwrócić uwagę rządowym specjalistom od wymyślania zgrabnych bon-
      > motów, że Odyseusz dotarł do Itaki po dziesięciu latach tułaczki, w której wygi
      > nęła cała jego załoga i to bynajmniej nie na swoim „okręcie”, bo te
      > n rozbił, tylko na tratwie, którą pomogła mu zbudować (aczkolwiek niechętnie,
      > bo chciała żeby na zawsze został z nią) nimfa Kalipso."
      >
      > www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=842
    • camille_pissarro To było nieco inaczej ;-) 13.10.10, 20:50
      Vincent zapodał , że przeprowadzi Polskę przez wzburzone morze na spokojne , otwarte .
      To jest i tak niczym w porównaniu gdyby miałby nas przeprawiać między Scyllą a Charybdą ;-)))
    • sentslaue Re: polski Odyseusz - Jacek Rostowski 13.10.10, 21:22
      kkuubba1 napisał:

      >
      > "Pozwolę sobie zwrócić uwagę rządowym specjalistom od wymyślania zgrabnych bon-
      > motów, że Odyseusz dotarł do Itaki po dziesięciu latach tułaczki, w której wygi
      > nęła cała jego załoga i to bynajmniej nie na swoim „okręcie”, bo te
      > n rozbił, tylko na tratwie, którą pomogła mu zbudować (aczkolwiek niechętnie,
      > bo chciała żeby na zawsze został z nią) nimfa Kalipso."
      Hmmm... to niezupełnie tak. Odyseusz dwukrotnie przepływał pomiędzy Scylla i Charybdą: raz statkiem i za radą Kirke uniknął Charybdy, płynąc bliżej Scylli [która porwałą tylko 6 człownków załogi]. Później, płynąc sam na tratwie, podpłynął bliżej Charybdy, a utopienia unikął przez złapanie się figowego konaru.
Pełna wersja