camille_pissarro
14.10.10, 21:43
Chodził za to do Harendy na piwo ;-) Można strawestować przerabiane już przeze mnie na niniejszym forum znany bon mot " Nie macie na chleb, pijcie piwo" ;-))
A swoją drogą co to był za student, który nie zna klimatu baru mlecznego z czasów PRL'u - gdzie człowiek mógł sobie tak tanio i dobrze podjeść jak nie w barze mlecznym.Ruskie, jajecznicę lekko ściętą, fasolkę po bretońsku - te smaki pamiętam do dziś.Potem owszem szło się i do Harendy na piwo by spotkać np. Himilsbacha, przysiąść się do niego i posłuchać jego życiowych przemyśleń ;-)