strikemaster
16.10.10, 10:10
Komorowski niedawno został, przez wiadomo kogo, nazwany wrogiem Kościoła. Po co wróg Koscioła miałby jechać do Watykanu? Wygląda na to, że nie po to, by go wysadzić w powietrze, a by błagać o przyjazd Wielkiego Ukrywacza Pedofili do Polski. Czyli jednak Komorowski wrogiem panów w czarnych sukienkach nie jest, a raczej uniżonym sługą, sądząc po niebiańskim tonie, jakiego przed audiencją używała w wywiadach. Co teraz zrobi JarKacz? Musi pokazać, że jest jeszcze większym przyjacielem Kościoła, na co PO będzie musiało odpowiedzieć kolejnymi ustępstwami wobec Kościola Rzym-Kat itd. Czyżby się nam nakręcała spirala koscielnego terroru?