wojtek.bez.portek
21.10.10, 20:54
Jarosław dobrze wie, że już nie zostanie prezydentem,
ani premierem.
Komisarzem Unii Europejskiej ani Sekretarzem Generalnym ONZ też nie.
No, jeśli będzie grzeczny, to zrobią go najwyżej ambasadorem w Gabonie lub w Ułan Bator.
Ale nie będzie. Teraz gdy przegrał wszystko, urażona ambicja i niespełniona żądza władzy pcha go ku zagładzie.
Nie pogodzi się z dożywotnią prezesurą partii miernot.
Będzie burzył i niszczył wszystko wokół. Spokój i budowanie nie są w jego naturze.
Jego naturą i siłą jest rozwalanie i zamęt i manipulacja.
Ciemny lud to kupuje. Dzięki temu jest na fali, istnieje i czuje się kimś.
Potwarz,fałsz, kłamstwo, manipulacja, rozbudzanie lęków - kacza socjotechnika.
A tak naprawdę jest małym zakompleksionym kurduplem i ISTNIEJE dzięki MEDIOM.